Macie jakiś pomysł ?

23.04.09, 14:27
Sytuacja przedstawia się tak. Jestem z moim prawie 7 latkiem
u
okulisty, pierwszy raz. Pani ma zakropić oczy, mówi że trochę może
szczypać, płacz, kopanie, gryzienie itd. Za każdym z trzech razy,
złość wściekłość wyładowuje na mnie. Podobnie u lekarza, będą
zastrzyki, fakt bolesne biofuroksyn i znów to samo, tyle że już
wyzywanie - głupi tata i mama. Jak reagować przecież to już duży
chłopak, boi się wiem, ale nie mogę na dłuższa metę tolerować
takiego zachowania, bo co będzie za dwa i następne lata. Mąż się na
mnie wścieka, że go rozpieściłam. Fakt to tylko dziecko, ale
wszystko ma swoje granice. Dzięki za pomoc.
    • paolka_82 Re: Macie jakiś pomysł ? 23.04.09, 14:37
      Ja co prawda nie miałam takich scen, owszem jest płacz przy
      zastrzykach ale to u młodszego -5 lat. Za każdym razem przed wizyta
      tłumaczę przez kilka dni co tam bedzie i że będzie bolało ale nie ma
      wyjścia, trzeba. starszy -lat 7 zabiera ze soba maskotke-kota i
      jest umowa że jak bedzie baaardzo bolało to ciągnie kota za ogon,
      może nawet kota ugryźć. Raczej skutkuje, nigdy nie było tekstów kto
      jest głupi. Raczej płacz, że boooooli.
    • paolka_82 Re: Macie jakiś pomysł ? 23.04.09, 14:39
      No, zapomniałam dodac, że może dobrym pomysłem w twojej sytuacji
      jest, żeby to tatus chodziła na bolesne wizyty z synkiem. przy mamie
      chłopak sie rozkleja, moze przy tatusiu będzie czuła sie
      bezpieczniej i sie zachowa inaczej. A mąz przy okazji zoaczy że to
      nie taka prosta sprawa jak sie wydaje...
    • driadea Re: Macie jakiś pomysł ? 23.04.09, 15:05
      Za dwa lata dziecko będzie starsze i będzie reagowało inaczej.
      Jedyne, co możesz zrobić (tzn. nie jedyne, ale jedyne rozsądne, hehe), to mówić
      wcześniej, i nie raz, a do znudzenia, żeby mógł się naprawdę oswoić z tym, co go
      czeka.
      To dla niego trudne, ma prawo reagować w ten sposób, choć oczywiście powinniście
      potem porozmawiać, musi wiedzieć, że nazywanie kogoś, a zwłaszcza rodzica,
      głupim, nie powinno mieć miejsca. Przede wszystkim okaż mu zrozumienie.
    • e_r_i_n Re: Macie jakiś pomysł ? 23.04.09, 15:05
      Potwierdzam, obecność taty to dobra sprawa.
      U nas działa rozmowa przed - że może poboleć, ale najlepiej, jak np.
      nie będzie patrzył, jak się mu pani wbija w żyłę. Ostatnio pobranie
      krwi obyło się bez najmniejszego problemu.
    • nombrilek Re: Macie jakiś pomysł ? 23.04.09, 15:21

      Hmmm, z tego co pamiętam ja tak samo sie zachowywałam jak mialam
      tyle lat, raz pobiłam pilegniarne, inny raz pokopałam dentyste. No
      ale wyrosłam z tego wink
      • zonka77 płacz to jedno 23.04.09, 15:27
        ale wyżywanie sięna rodzicu to co innego. Moja córka ma 8 lat i jeszcze rok temu
        dosyć histerycznie reagowała na zabiegi medyczne. Był płacz, nawet wyrywanie
        ręki przy pobieraniu krwi czy krzyk przy zastrzykach. Ale nie wyobrażam sobie
        żeby w jakiejkolwiek sytuacji dziecko miałoby mnie kopać, gryźć albo nazwać
        głupią. To jest po prostu niewyobrażalne dla mnie...
        • gryzelda71 Re: płacz to jedno 23.04.09, 15:31
          Ale niewyobrażalne z jakiego powodu?
          • zonka77 niewyobrażalne 23.04.09, 15:35
            że moje 7 letnie dziecko mogłoby powiedzieć że jestem głupia. Albo mnie celowo
            kopnąć lub ugryźć. Po prostu sobie tego nie wyobrażam i tyle. Ja również nigdy
            nie powiedziałam jej że jest głupia ani nie obraziłam jej w inny sposób. Mnie
            się obrażanie rodziców przez dzieci i odwrotnie na razie w głowie nie mieści,
            może zmienię zdanie jak moja starsza przeobrazi się w nastolatkę big_grin
            Ja mojej mamie ani tacie nigdy w życiu nie powiedziałam "jesteś głupi/głupia"
            • gryzelda71 Re: niewyobrażalne 23.04.09, 15:38
              zonka77 napisała:

              > że moje 7 letnie dziecko mogłoby powiedzieć że jestem głupia. Albo mnie celowo
              > kopnąć lub ugryźć.

              Myślę,ze w tym konkretnym przypadku nie robi tego celowo.
              • zonka77 z tego co zrozumiałam 23.04.09, 15:44
                To świadomie mówi do rodziców że są głupi, kopie i gryzie. Wyładowuje swoją
                agresję na mamie. Może coś źle zrozumiałam...
        • zonka77 Re: płacz to jedno 23.04.09, 15:32
          Dodam że histeria przeszła jak ręką odjął nagle - przy kolejnym pobieraniu krwi
          kiedy po raz setny tłumaczylam że im bardziej będzie się szarpać tym dłużej i
          bolesniej będzie. Zacisnęła zęby i okazało się że nie bolało wcale. Od tego
          czasu histeria przeszła. Ale i tak nawet w największym strachu i stresie córka
          mnie nie obraziła ani nie uderzyła/kopnęła/ugryzła. Jeszcze u 2 latka mogłabym
          zrozumieć ale u 7 latka nie rozumiem. Rozumiem wyrywanie się (ale do czasu),
          strach i płacz ale nie rozumiem wyzywania i agresji wobec rodzica.
          • zonka77 zresztą 23.04.09, 15:42
            nieważne czy wyobrażalne czy nie - każdy ma swoje spojrzenie. To jest po prostu
            złe wg mnie i jest to rozpieszczenie/problem wychowawczy - coś nad czym nie
            przeszłabym do porządku dziennego bez konsekwencji dla dużego już dziecka.
            Rozumiem strach, rozumiem brak opanowania ale są granice których 7 latek musi
            przestrzegać.
            To jest tak jak z opanowaniem się przy zmęczeniu. Od córki kiedy miała 3/4 lata
            nie wymagałam żeby potrafiła opanować fochy kiedy była bardzo zmęczona/chora.
            Widziałam że jest umęczona więc ignorowałam płacze i złości i kładłam spać.
            Teraz kiedy córka ma lat 8 tłumaczę już że rozumiem złe samopoczucie i że ma
            gorszy dzień ale nie zwalnia jej to z posłuszeństwa ani z odpowiedniego
            zachowania wobec mnie. Ja jej mogę dać spokój święty, odpuścić obowiązki nawet
            całkowicie lub częściowo ale nic nie usprawiedliwia np krzyków czy
            niegrzeczności. Musi nauczyć się opanowywać swoje emocje również kiedy jest
            zmęczona na tyle żeby nie krzywdzić innych. Uf ale mi się wykład szczelił big_grin big_grin
Pełna wersja