literka15
23.04.09, 14:27
Sytuacja przedstawia się tak. Jestem z moim prawie 7 latkiem
u
okulisty, pierwszy raz. Pani ma zakropić oczy, mówi że trochę może
szczypać, płacz, kopanie, gryzienie itd. Za każdym z trzech razy,
złość wściekłość wyładowuje na mnie. Podobnie u lekarza, będą
zastrzyki, fakt bolesne biofuroksyn i znów to samo, tyle że już
wyzywanie - głupi tata i mama. Jak reagować przecież to już duży
chłopak, boi się wiem, ale nie mogę na dłuższa metę tolerować
takiego zachowania, bo co będzie za dwa i następne lata. Mąż się na
mnie wścieka, że go rozpieściłam. Fakt to tylko dziecko, ale
wszystko ma swoje granice. Dzięki za pomoc.