Dodaj do ulubionych

Ile razy miałyście kleszcza?

01.05.09, 13:31
Chyba nie ma roku, żeby u mnie w rodzinie nie był ktoś zakleszczony.
Oczywiscie nie wliczam w to psa. Ale dzieci i ja łapiemy raz na czas
kleszczora. Raz nawet miałam dwa na raz. Wczoraj właśnie moja córka
złapała kleszcza, a w zasadzie to on ja złapał w pobliżu krzaków, na
przystanku autobusowym. W zeszłym roku na placu zabaw. Na szczęście
zwykle szybko zuważam i zaraz wyciągam.
Też tak często macie?
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 13:38
      Ja nigdy w życiu. Mimo, że sie w lesie wychowałam. Prawie smile
      Moje dzieci miały dwa razy, to znaczy dwie sztuki po razie. Oba
      dranie z Puszczy Niepołomickiej przywiezione, od tego czasu jej nie
      lubię.
      • patrice7 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 21:05
        Na szczescie nigdy.
        Brzydzi mnie to dziadostwo.
    • jowita771 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 14:07
      Ja nie miałam, ale mąż przyniósł w zeszłym roku z wyprawy na grzyby. Nawet wyjąć
      tego nie umiałam, a miał w taki miejscu, że samemu było mu ciężko. Boję się
      robactwa strasznie, tylko pająki toleruję w domu.
      • jomamma Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 17:26
        po kleszczu radziłabym wziąć chociaż jednodniową dawkę antybiotyku, bo to nigdy
        nie wiadomo, co w takim siedzi. A jak już się poczyta o boreliozie (np. gazetowe
        forum), to ciarki łażą po plerach.
        • kropkacom Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 17:47
          U nas jest dużo kleszczy . Jeszcze nigdy po kleszczu lekarz nie przeleczył nas
          prewentywnie antybiotykiem. Czytałam że powinien. Co jeśli kleszcze trafi się
          kilka razy w sezonie? Sama nie wiem.
          • sasznika Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 19:43
            nigdy ani ja ani dzieci
        • dzika41 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 20:51
          > po kleszczu radziłabym wziąć chociaż jednodniową dawkę antybiotyku, bo to nigdy
          > nie wiadomo, co w takim siedzi.

          Skąd Ty masz takie informacje?
          Jednodniową dawką antybiotyku to se możesz....

          Borelioza jest ciężką chorobą ale jest uleczalna. Najważniejsze to w porę ją
          zdiagnozować.
          Ja bardziej boję się kleszczowego zap. mózgu/opon mózgowych. Na to nie ma
          lekarstwa i nigdy nie wiadomo czym taka infekcja może się skończyć.
          Jedyny sposób by temu zapobiec to zaszczepić się.
          • zebra12 A czym sie różni ... 02.05.09, 09:49
            A czym się różni zapalenie opon mózgowych spowodowane boreliozą od
            odkleszczowego zapalenia opon mózgowych? Nie chodzi mi o etiologię, ale o
            ciężkość przebiegu i rokowania.
            • dzika41 Re: A czym sie różni ... 03.05.09, 09:23
              Tutaj jest trochę informacji

              www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2950d.php
              www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more3452c.php
              • zebra12 Dzika 04.05.09, 14:21
                Mnie chodzi o samo zapalenie opon mózgowych. Czy to odkleszczowe jest cięższe od
                tego, które jest spowodowane boreliozą? Bo o borelce wiem dość sporo - córka
                koleżanki choruje. I pierwszym poważnym uderzeniem choroby było właśnie
                zapalenie opon mózgowych. Nie to odkleszczowe, tylko z powodu boreliozy.
    • dzidaa Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 17:54
      zebra12 napisała:
      > Chyba nie ma roku, żeby u mnie w rodzinie nie był ktoś zakleszczony.

      he he he dwojako można by to zrozumieć big_grinbig_grinbig_grin
    • nangaparbat3 raz 01.05.09, 17:59
      w dziewiatym (albo 10) miesiacu, kara boska za robienie w lesie zdjec na golasa.
    • aluc Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 18:58
      kleszcza widziałam w życiu ze dwa razy (na psie)
      mnie nie dopadło, nikogo z rodziny też jeszcze nigdy
    • zoofka Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 19:02
      raz- w pachwinie. Wylądowałam w szpitalu, bo moja zręczna mama
      wyrwała go ze mnie bez głowy smile
    • truscaveczka Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 19:35
      Ja dwa razy. Raz z Puszczy Augustowskiej, raz z trawnika w centrum miasta.
      Brat tego pierwszego użarł mojego wujka i tenże miał boreliozę uncertain
      • slonko1335 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 19:49
        Nigdy ale ja ogólnie nic nie miałamwink osa mnie nigdy nie ugryzła, pszczoła nie
        użądliła, nic nie złamałam.....
        • edycia274 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 19:59
          Nigdy, córka tez nie, mąż raz. pies hm ostatnio z 10 wyrwałam i ciągle gubi po
          mieszkaniu....znam przypadki gdzie ludzie lecą do lekarza po ugryzieniu
          kleszcza, i niestety ciężko chorują crying
    • anorektycznazdzira Re: Najgłupszy tekst jaki ostatnio słyszałam... 01.05.09, 20:22
      Ja nie, ale moja córka tak ma. Mała juz chyba z 5. Nic sie złego nie
      przyplątało jak dotąd z tego powodu. Uffff....
    • lola211 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 20:24
      2 lata temu mialam po raz pierwszy , 2 male sztuki, wyjela mi mama.A
      ja sie zrewanzowalam, ale nie do konca , bo jeden z 3 , ktore miala
      na sobie byl juz tak wbity i opity , ze nie moglam go
      wyjac.Pojechalysmy na pogotowie, tam intruza usunieto, podano
      zastrzyk przeciwtezcowy.
      A rok pozniej moja mama ponownie w tym samym lesie zlapala
      kolejnego, 1 sztuke.Po 2 dniach go dopiero zauwazyla,
      wyjelysmy.Niestety, zrobila sie po jakims czasie czerwona obwodka,
      mama dlugo przyjmowala antybiotyk.
    • animka09 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 20:38
      Ja 3 razy. A ten ostatni to był najbardziej wredny, bo nie dość że "wessał" mi
      się w tyłek to jeszcze boreliozą zaraził.
      • schiraz Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 21:08
        Ja raz, jako dziewczę małoletnie, wyjęto mi go sprawnie. Mój Syn raz, w zeszłym
        roku, na działce u dziadków, na szczęście nie wiedziałam o tym i nie
        spanikowałam, moja ciocia choruje na nierozpoznaną w czas boreliozę.
        • alfa36 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 21:15
          Raz w zeszle wakacje. Zauważony przez siostrę na plaży, mialam go na
          plecach chyba 24 godziny. Wyjęli mi toto na pogotowiu.
          • amoremio7 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 21:58
            nigdy nie liczyłam ale ze 20 miałam na pewno ,do zeszłego roku uwielbiałam
            chodzić po lesie teraz jakoś obrzydzenie mnie bierze jak tylko pomyślę że znowu
            mogłabym mieć kleszcza
    • hratli Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 21:54
      mysle, ze ok 20 razy.

      kiedys dlugo i czesto przebywalam w lesie - obozy, wedrowki itp. (zhp). ale to
      bylo za czasow, kiedy kleszcze nie byly tak grozne jak obecnie.
    • mimka23 Re: Ile razy miałyście kleszcza? 01.05.09, 22:04
      Miałam kleszcza 3 razy, jako dziecko. Na szczęście wtedy te wszystkie choroby spowodowane przez kleszcze nie były jeszcze aż tak częste. Mimo to i tak drżałam, bo słyszałam już wtedy o zapaleniu opon mózgowych itd. W każdym razie 2 razy miałam na głowie, a raz pod pachą. Pierwszy kleszcz na głowie spędził sobie jakieś 3 tygodnie!!! Aż pewnej nocy obudził mnie straszny ból i wyczułam guz na głowie. Kleszcz był opity i wielki. Nie życzę tego nikomu. Na szczęście obyło się bez skutków zdrowotnych.
    • gku25 Na szczęście nigdy. 01.05.09, 22:14

    • yenna_m nigdy, tfu, tfu (n/t) 02.05.09, 10:00

    • gagunia Re: Ile razy miałyście kleszcza? 02.05.09, 11:09
      Raz czy dwa po grzybobraniu. Ale kiedyś kleszcze nie były tak zjadliwe jak
      teraz. Trochę poswędziało, jakieś małe zaczerwienienie znikało po 3 dniach.
      Teraz pobiegłabym do lekarza po antybiotyk ze strachu przed boreliozą. Mojego
      brata użarł jakieś 2 tygodnie temu. Noga mu spuchła w tym miejscu,
      zaczerwienienie średnicy 10cm. Dostał od razu antybiotyk.
    • deodyma Re: Ile razy miałyście kleszcza? 02.05.09, 11:15
      na szczescie ani razu.
    • uffa1 Ja jestem chora na borelioze... 02.05.09, 15:13
      Ja nie pamiętam abym kkiedykolwiek miała kleszcza..., a na borelioze
      jestem niestety chora. Wniosek taki, mimo, że go nie zauważyłam na
      pewno go miałam...
      Na boreliozę leczę się już rok (cały czas jestem na antybiotykach),
      mam nadzieję, ze jeszcze pół roku i będe zdrowa.
      Z własnego doświadczenia, wiem, że to bardzo poważna choroba, a
      problem w tym, iż nie wielu lekarzy wie, jak to leczyć. Mnie
      mówiono, że 4 tygodnire na antybiotykach wystarczy, a prawda jest
      taka, że 4 tygodnie po rozpoczęciu kuracji, nie byłam w stanie wstać
      z łóżka... Dopiero lepiej poczułam się po 7 miesiącach leczenia.

      Teraz wiem, że jak tylko zauważę kleszcza u kogoś z mojej rodziny,
      prosze o kuracje antybiotykową min. 3 tygodnie, to jakas bzdura z
      kuracją jednodniową.
      I pamiętajcie, że tylko w 20% przy zakażeniu boreliozą występuje
      rumień.
      • eliszka25 Re: Ja jestem chora na borelioze... 04.05.09, 16:53
        nigdy nie mialam kleszcza, choc wychowalam sie na wsi i po lasach i krzakach
        bawilismy sie niemal non stop. chyba jakas "niedobra w smaku" jestem, bo komary
        tez mnie specjalnie nie gryza. w ubieglym roku za to babel zlapal kleszcza i
        spanikowalam. na dodatek nawet nie mielismy za bardzo czym go wyjac. na
        szczescie maz wyciagnal go jakas wielka penseta ze swojej skrzynki z
        narzedziami. zaraz kupilam w aptece specyfik przeciwkleszczowy i odpowiednie
        narzedzie do wyciagania tego dziadostwa. specyfik chyba skuteczny, bo od tamtej
        pory pryskamy sie i zadne z nas nie mialo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka