Dodaj do ulubionych

chce sie tylko wyplakac :P

07.05.09, 09:29
Uwiklalam sie w dziwny zwiazek, zwiazek na odleglosc, na bardzo duza
odleglosc...Widzimy sie raz w miesiacu na pare dni. Ceny biletow
lotniczych wzrastaja i wiem, ze juz niedlugo nie bedziemy mogli sobie
pozwolic na tak czeste odwiedziny. On ma tam prace, swoje zycie. Ja
mam dwojke dzieci tu. Smutno mi.
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: chce sie tylko wyplakac :P 07.05.09, 09:33
      nigdy nic nie wiadomo, więc nie skreślaj od razu tak tego związku,
      bo któż wie, co będzie za miesiąć czy dwasmile życzę, żeby ci się
      wszystko ułozyłosmile
    • nutka07 Re: chce sie tylko wyplakac :P 07.05.09, 19:17
      Mialam kiedys taka znajomosc, bo zwiazek to nie byl. Na sama mysl jak sie wtedy
      czulam, zwlaszcza podczas rozstan mam ochote sie rozplakac. To bylo dla mnie za
      ciezkie powiedzialam sobie, ze nigdy wiecej sie nie zaangazuje w cos takiego wink


      Ps. Po 2latach wyjechalam do owego Pana, dzis jest moim mezem wink

      Dla faceta to w sumie niezly uklad, no chyba ze on z tych porzadniejszych.
      • pudelek09 Re: chce sie tylko wyplakac :P 07.05.09, 20:57
        Jak sie kochacie,mozecie na sobie polegac,planujecie wspolna
        przyszlosc to powaznie porozmawiajcie-albo Ty z dziecmi pojedziecie
        tam na stale,albo on np.popracuje jeszcze troche,cos odlozy by potem
        poszukac czego na spokojnie tutaj w Polsce.Musicie cos ustalic bo
        rzeczywiscie taki zwiazek nie odleglosc to nic ciekawego.Dla
        wlasnego dobra i dobra dzieci-ustabilizujcie sobie zycie,niewazne w
        jakim miejscu na ziemi,wazne zeby razem!zeby miec do kogo sie
        przytulic wieczorem,miec na kogo czekac w domu,albo wiedziec ze ktos
        na ciebie czeka,pogadac o wszystkim i o niczym.Ja bym sie za moim
        zaplakala.Kryzys nas dosiegnal,ale pierwsze o co prosilam mojego
        M,to zeby obiecal-ze bez wzg.na wszystko NIGDY nie wyjedzie za
        granice do pracy.Wiem,rozne sa sytuacje,ale ja sie do takiej nie
        nadaje.POWODZENIA!
    • lilka69 Re: a czyje sa dzieci? 07.05.09, 20:59
      wasze wspolne?
      • maroco1977 Re: a czyje sa dzieci? 07.05.09, 22:08
        ilka69 napisała:

        > wasze wspolne?

        a co cie to interesuje,wazne ze nie twojeuncertain moze miec piecioro, kazde z innym,
        nie twoj biznes
        • haganna Re: a czyje sa dzieci? 07.05.09, 22:34
          Taaak, zwłaszcza, że autorka postu jest świeżo po porodzie.
          • maroco1977 Re: a czyje sa dzieci? 07.05.09, 22:39
            no i co z tego? od kiedy to ciazy czy porod sa wyznacznikiem posiadania meza lub
            partnera? mogl ja zostawic, mogl umrzec, mogli sie rozstac, co was to, skoro
            szuka innego faceta to z pewnoscia w zadnym super zwiazku nie jest.
            Do autorki, milosc na odleglosc, zwiazek na odleglosc nie jest super pomyslem,
            kiedys dojdzie do konfrontacji czy ty do niego masz sie przeprowadzic,czy on do
            ciebie, a to jest trudna decyzja. W kazdym razie jesli sie kochacie to
            probujcie, a noz widelec sie uda.
      • nangaparbat3 Re: a czyje sa dzieci? 07.05.09, 22:45
        A co Tobie do tego?
        Dziewczyna chce plakac, a nie zglosila sie na przesłuchanie.
    • nangaparbat3 Szybko 07.05.09, 22:47
      to jest tak, zawsze: jesli to jest cos warte, to przetrwa;
      a jesli nie przetrwa - widac nie było warte.
      • maroco1977 Re: Szybko 08.05.09, 09:21
        nangaparbat3 napisała:

        > to jest tak, zawsze: jesli to jest cos warte, to przetrwa;
        > a jesli nie przetrwa - widac nie było warte.

        o i bardzo madrze powiedziane, choc na ogol z Toba sie nie zgadzambig_grin
      • tylna.szyba Re: Szybko 08.05.09, 12:16
        Dzieki Nanga. Dzieki kobietki za pocieszenie.

        Temu zwiazkowi stoi po prostu wszystko na
        drodze...okolicznosci....moje, jego. Jak na razie przetrwalismy te 9
        miesiecy znajomosci/zwiazku mimo niesprzyjajacych sytuacji i
        warunkow.

        Prawdopodobienstwo, ze znajde takiego niebanalnego faceta, majac
        dwojke dzieci, jest nikle. Pewnie dopadl mnie baby blues...Matylda
        ma dopiero 11 dni.
        • maroco1977 Re: Szybko 08.05.09, 12:20
          To Twoje zycie, a nie innych, sama tez bym sobie poszukala faceta gdybym nie
          miala.Co niektorym sie tu wydaje, ze jak kobieta jest matka, to albo ma
          wychowywac te dzieci z dawca plemnikow albo samauncertain zycze duzo szczescia
        • wieczna-gosia Re: Szybko 08.05.09, 13:34
          jak obserwuje znajome samotne matki to niebanalnych facetow sklonnych zwiazac
          sie z matkami jest calkiem niemalo- w koncu to dosc niebanalne no nie?

          Motywacja pt "jak ja takiego z dwojka dzieci znajde" jest srednia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka