Wredna matka:(

09.05.09, 12:06
Dziewczyny, proszę Was przywróćcie mnie do porządku i pomórzcie zapanować nad nerwami. Mam dziecko w pierwszej klasie, psycholog ma podejrzenia o ADHD, ma problem z koncentracją. Od początku: czasami przy odrabianiu lekcji radzi sobie z wszystkim, raz dwa i zadanie zrobione ale moim problemem jest to, gdy sobie nie radzi a zdarza się to dość często wybucham krzykiem, ze dwa razy zdarzyło mi się powiedzieć "tumanie" zacznij myśleć bo zaraz szlak mnie trafi...Jesteś głupia czy mądra itp. Po awanturze wychodzę do pokoju, cholernie żaluję, ryczę z pezradności, potem wracam żeby ja przeprosić...co ze mnie za matka?!sad(( Kocham corke nad życie ale to ja mam problem bo jako matk POWINNAM miec choć troszkę cierpliwości zwłaszcza, że dziecko z adhd potrzebuje wyrozumiałości...Jak mam sobie z tym poradzić?
    • deela Re: Wredna matka:( 09.05.09, 12:10
      mysle ze powinnas to corce powiedziec jak juz sie uniesiesz - wyjdz z pokoju
      porycz wroc i powiedz jej dokladnie to co nam
      • beacia09 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 12:35
        Tylko jak wytłumaczyć 8-latce, że jej matka nie radzi sobie w wychowaniu?!sad Z natury jestem nerwus tylko co z tego że ja o tym wiem jak ranię najbliższą osobę?!
        • deela Re: Wredna matka:( 09.05.09, 12:50
          mozna mozna - powiedz ze strasznie sie zdenerwowalas i ze nie zapanowalas nad
          soba i ze powiedzialas to chociaz wiesz ze nie powinnas
          ale jestes tylko czlowiekiem i popelniasz bledy
          ze obie sie denerwujecie w takich sytuacjach ale najwazniejsze to to ze obie
          bedziecie pracowac nad panowaniem nad negatywnymi emocjami
          • beacia09 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 13:04
            Tylko ja jako człowiek i matka powinnam najpierw pomyśleć a potem zrobić a u mnie jest odwrotnie. Zawsze wieczorem gdy mam zasnąć, analizuję cały dzień i dopiero wtedy zdaje sobie sprawę, że przecież nie zrobię z dziecka geniusza bo chyba tego podświadomie oczekuję ( przecież nawet gdyby była najgorszym uczniem w szkole i tak nie będę Kochała mojego dziecka mniej), chciałabym żeby wszystko łatwo Jej przychodziło, żeby wszystko umiała a tu jest dokładnie odwrotnie nad wszystkim musimy bardzo często i dużo pracować a mnie tak poprostu brakuje sił i cierpliwości...
            • deela Re: Wredna matka:( 09.05.09, 13:29
              > Tylko ja jako człowiek i matka powinnam najpierw pomyśleć a potem zrobić
              nie jestes robotem i nie wymagaj tego od siebie
              nalepiej wypracowac JEDNA metode postepowania w takich wypadkach i trzymac sie
              jej - konsekwencja przede wszystkim
              • beacia09 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 13:34
                Dziękuję, narazie od jakiegoś czasu gdy czuję, że zbiera się we mnie złość przy nauce, przerywamy ją na kilka minut. staram się ale róznie z tym bywasad. Chciałabym, żby moja córa widziała we mnie mame i przyjaciółkę a nie wrzeszczącą babę. W konsekwencji gdy będzie nastolatką a wiadomo jakie są problemy nastolatki najzwyczajniej w świecie nie przyjdzie do mnie z problemem bo będzie się bała że na nią nakrzyczę...
    • lolinka2 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 13:03
      do tego, co napisały poprzedniczki (słusznie wielce) dodam również:
      trening umiejętności wychowawczych (vel szkoła dla rodziców), w PPP
      powinni mieć namiary na tego typu zajęcia. Tam jest sporo o
      rodzicielskiej złości i skutecznych metodach dyscyplinowania dzieci
      (które nie kończą się moralniakiem u rodzica).
      • lila1974 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 13:15
        To ja jeszcze dorzucę, ze może warto wybrać się do psychiatry - nie
        wcale nie dlatego, że odbieram cię jako wariatkę.
        Sama napisałaś, że jesteś nerwusem, nie radzisz sobie z emocjami -
        to można leczyć.
        • beacia09 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 13:27
          Generalnie moja córka wogóle nie słucha i nie wiem gdzie popełniłam błąd?! Czy wszyscy rodzicie z dziećmi nadpobudliwymi maja ten sam problem?! Na codzień o cokolwiek poroszę np. przebierz się, zjedz śniadanie, posprzątaj, usiąć do lekcji, codzienne czynności...nie zdarzyło sie tak aby za pierwszą moją prośbą zrobiła to o co poproszę, może dlatego też nerwy mi puszczają?! Sama nie wiem
          psychaitra...tak, po przeczytaniu moich postów radziłabym dokładnie to samo tylko trudno przyznać się przed samym sobą, że mój problem jest na tyle duży, że nie potrafię sobie sama z nim poradzić.
          • lolinka2 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 14:51
            Skarbnica Wiedzy

            beacia09 napisała:

            > Generalnie moja córka wogóle nie słucha i nie wiem gdzie popełniłam
            > błąd?!

            Stawiam na błąd niekonsekwencji

            >Czy wszyscy rodzicie z dziećmi nadpobudliwymi maja ten sam problem?!

            Nie no, coś ty, wszystkie inne to święte - zwłaszcza te na obrazkach
            big_grin Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Każdemu jest na swój sposób
            trudno, niektóre trudności mamy wspólne.

            >Na codzień o cokolwiek poroszę np. przebierz się, zjedz śniadanie,
            >posprzątaj, usiąć do lekcji, codzienne czynności...

            Co to znaczy "posprzątaj"?? Dla mojego dziecka jest to taki ocean
            informacji, że z wrażenia siada...i nie robi nic.
            No, sorry, odkąd wie, że to ją przerasta to po prostu przychodzi i
            prosi: powiedz mi to po kolei. I dostaje info po kolei: pościel łóżko
            (wykonano), pozbieraj duże zabawki na półki (wykonano), książki na
            regał (wykonano), ubrania do prania (wykonano).... i to jedyna
            możliwość, żeby to zrobiła w całości i w sensownym czasie.


            > nie zdarzyło sie tak aby za pierwszą moją prośbą zrobiła to o co
            > poproszę,

            Albo cię testuje, albo cię nie słyszy, albo słyszy tylko zanim
            zatrybi - minie kilka minut.... ciężko stwierdzić na odległość przy
            braku konkretnych informacji.


            > może dlatego też nerwy mi puszczają?!

            Nie, twoje nerwy, to nie problem twojego dziecka lub - co gorsza -
            jego wina. To twój problem, do twojego leczenia i twojej troski.
            Sprawa dziecka to historia odrębna. Nie przenoś na nią ciężaru
            odpowiedzialności za swój stan, na który - zgaduję - pracowałaś
            latami.


            > tylko trudno przyznać się przed samym sobą, że mój problem jest na
            > tyle duży, że nie potrafię sobie sama z nim poradzić.

            Wybór jest taki: idziesz, leczysz siebie, jako zdrowa matka lepiej
            pomagasz dziecku i.... żyli długo względnie szczęśliwie smile lub: nie
            idziesz, głowa w piasek, radzę sobie, jest OK, problemy dziecka
            narastają, do dysfunkcji dochodzi demoralizacja (skutek zaniedbań
            wychowawczych i zaniżonej samooceny spowodowanej wyzwiskami ze strony
            ukochanej mamusi), któregoś dnia wplątuje się w to policja i sąd
            rodzinny - opowiadać dalej???

            Powodzenia życzę. Zajrzyj do strony polecanej na wstępie.
            • beacia09 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 15:16
              "posprzątaj" zrób to czy tamto: nie mówię tego z innego pomieszczenia. Wchodzę do pokoju, jak mnie zawsze uczulano zniżam się do Jej poziomu to jest przykucam i konkretnie mówię co trzeba zrobić, uczulano także żeby nie dawać więcej niż dwoch poleceń na raz tzn: przebierz się i złóż piżamkę itd.

              Konsekwentna w mojej ocenie jestem, nie robię niczego za Nią co najwyżej robimy razem.
              Gdy dostaje karę...nie odpuszczam choc czasem daję wybór kary. Oczywiście nie tylko jest kara. zeby zmotywowac do nauki nagroda według mnie jest lepsza więc za kazdą piątkę lub szóstkę dostaję nagrodę w postaci czasem jest to prezent, czasem kieszonkowe, czasem wesołe miasteczko, basen itd.
              • pitahaya1 Re: Wredna matka:( 11.05.09, 09:29
                Dla dziecka z ADHD komunikat "posprzątaj" jest równie abstrakcyjny jak "ubierz sie ładnie", "odrób lekcje", "zadbaj o siebie", "zachowuj sie poprawnie".

                Ale już komunikat "ubrania do półki", "śmieci do kosza", "ksiązki do plecaka" zrozumie bez problemu.

                Do tego bardzo ważna zasada: tylko jedno polecenie na raz. Nie możesz powiedzieć: Kasiu, odrób lekcje i sprzątnij w pokoju smile)))) Dwa komunikaty niezrozumiałe. A potem mama wchodzi do pokoju i złości się, w końcu wyraźnie powiedziała co ma być zrobione.
          • pitahaya1 Re: Wredna matka:( 11.05.09, 09:25
            beacia09 napisała:

            > Generalnie moja córka wogóle nie słucha i nie wiem gdzie popełniłam błąd?! Czy
            > wszyscy rodzicie z dziećmi nadpobudliwymi maja ten sam problem?! Na codzień o
            > cokolwiek poroszę np. przebierz się, zjedz śniadanie, posprzątaj, usiąć do lekc
            > ji, codzienne czynności...nie zdarzyło sie tak aby za pierwszą moją prośbą zrob
            > iła to o co poproszę, może dlatego też nerwy mi puszczają?!


            Takich komunikatów "przebierz się, sprzątnij" dziecko z ADHD nie rozumie.

            Jest kilka dobrych rad, jak radzić sobie z trudnymi rzeczami, np. odrabianie lekcji, sprzątanie pokoju, poranne ubieranie.
            To wszystko robi się bez emocji.

            Obecnie biorę udział w kolejnych już zajęciach dla rodziców dzieci z ADHD.
            Tam uczymy się, jak opanować złość, jak poradzić sobie z lekcjami bez nerwów i złości, jak pomóc dziecku i, przede wszystkim, jak odróżnić zachowania niepożądane od objawów ADHD. To jest wielka sztuka wbrew pozorom.

            Pozdrawiam.
            Gdybyś miała ochotę pogadać, odezwij się.
    • moni692 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 14:07
      Beacia, ja sama mam ADHD zdiagnozowane w wieku 21 lat. Bardzo czesto jest tak ze
      dziecko "dziedziczy" chorobe po ktoryms z rodzicow. Moze ty bys sie tez
      sprobowala zdiagnozowac?
      • beacia09 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 15:02
        Moni692 ADHD u mnie jest raczej niemożliwe ( tracę zbyt szybko cierpliwość i to jest mój problem). Ja i mąż zawsze byliśmy spokojnymi dziećmi, samodzielni, odpowiedzialni czego absolutnie nie mogę powiedziec o mojej córeczce. Delikatnie mówiąc to ŻYWE SREBERKO. Nie ma poczucia obowiązku. Ja musze przypilnować odrobienie lekcji (nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji). Po rozmowach z psychologiem a chodzimy od trzech lat to jest typowe dla dzieci z nadpobudliwościa psycho-ruchową. Ogólnie jestem osoba spokojną ale jak każdy mój dzień zaczyna się od siedzenia nad córką przy śniadaniu i powtarzaniu jedz, pospiesz się i tak prawie zawsze spedzamy przy sniadaniu minimum 30 minut, tak jest nie tylko przy posiłkach, zdarza sie to przy każdej czynności. Kilka, kilkanaście razy powtarzanie tego samego polecenia, prośby... nie daje rady
        • lolinka2 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 17:22
          skoro już o dziedziczeniu mowa, zaburzenia koncentracji,
          nadruchliwość, zachowania opozycyjno buntownicze itp. to a)
          niekoniecznie ADHD, bo mogą być objawem wszelkich innych chorób,
          które należałoby na początek wykluczyć.... b) dzieci dziedziczą po
          rodzicach swoistą labilność emocjonalną, o ile w rodzinie występowały
          zaburzenia nastroju (dowolne), lub uzależnienia, dziecko ma znacznie
          większe szanse na diagnozę ADHD (celowo posługuję się skrótem), ale
          też większą szansę na co niektóre jednostki "F" wg ICD-10.

          Ergo: jeżeli masz problem z własną labilnością emocjonalną, jeżeli
          wpadasz szybko w złość, istnieje spora szansa że powołując córkę do
          życia, podarowałaś jej prezent w postaci podobnych skłonności. I stąd
          jej obecne problemy. Nie musisz sama zatem mieć konkretnie takiej
          diagnozy, żeby miało ją twoje dziecko i to w drodze dziedziczenia (to
          w wielkim uproszczeniu)
        • pitahaya1 Re: Wredna matka:( 11.05.09, 09:35
          beacia09 napisała:

          > Moni692 ADHD u mnie jest raczej niemożliwe ( tracę zbyt szybko cierpliwość i to
          > jest mój problem). Ja i mąż zawsze byliśmy spokojnymi dziećmi, samodzielni, od
          > powiedzialni czego absolutnie nie mogę powiedziec o mojej córeczce.



          Hahahaha. Mój mąz był w dzieciństwie "żywym sreberkiem". Ja wprost przeciwnie. Dlatego on miał pradopodobnie ADHD a ja ADD smile))
          Na zajęciach psycholog śmieje się do łez pokazując mi moje cechy ADD.
          A niby taka spokojniutka była, tylko za diabła nie mogłam skupić się na lekcjach, zawsze musiałam wszystko zapisywać, zawsze prostym językiem, jak ognia boję się regulaminów i instrukcji obsługi urządzeń. Dla mnie te rzeczy to jak jakiś słowotok bez sensu.
          Aha, no i byle bzdura mnie rozprasza i wtedy robota z głowy. Potrafię czasem odpłynąć na kilka minut, nie wiedzieć co miałam zrobić. Powrót do rzeczywistości to konieczność zrobienia danej rzeczy od początku. I mam olbrzymi problem z dokańczaniem rozpoczętej pracy. Nie, żebym nie chciała. Po prostu nagle coś mnie wciąga i zapominam o bożym świeciesmile))

          A mój mąz był "tylko" ruchliwym dzieckiem .
    • 1alfa1 Re: Wredna matka:( 09.05.09, 14:32
      Spróbuj zacisnąć zęby, wyjdź szybko do drugiego pokoju, tam sobie
      wykrzycz "tumanie, jesteś głupia czy mądra, itd... " emocje trochę
      opadną, wróć do córki i może uada się kontynuować dalej bez stresu.
      • verdana Re: Wredna matka:( 09.05.09, 16:55
        Primo - zadłuż się, wynajmij korepetytora, stań na glowie, a NIE
        odrabiaj lekcji z dzieckiem. Mieszanie rol matki i nauczycielki dla
        wielu osob jest nie do przeskoczenia - na przyklad dla mnie. Udalo
        mi się calkiem dobrze zmarnowac synowi parę lat dziecinstwa. Potem
        psychologowie mowili mi, ze nie kazdy rodzic jest w stanie uczyc
        wlasne dziecko i nie ma co sobie z tego czynić zarzutu.
        Secundo - powiedz dziecku, jak ja powiedzialam, ze takie i takie
        jego zachowania wyprowadzaja Cie z rownowagi. Ma reagowac w takich
        wypadkach na zasadzie "pokrzyczy, pokrzyczy i przestanie".
        Moim dzieciom - a ja wrzeszczę, nie da się ukryć- dobrze to zrobilo.
        Matka -wariatka, ale potrafiaca się przyznać do winy okazala sie do
        zniesienia.
    • malila Beaciu, 09.05.09, 16:58
      myślę, że sporo informacji znajdziesz tutaj:
      www.forum.ptadhd.pl/
      W dziale warto skorzystać widziałam też nawet ogłoszenie o grupach
      terapeutycznych dla dzieci z młodszych klas w Krakowie.
      • beacia09 Re: Beaciu, 09.05.09, 19:15
        Dziękuję za wszystkie rady i wskazówki. Niestety na korepetytora nas nie stać więc muszę zabrać sieza siebie i panować nad emocjami. od początku roku szkolnego stram się to zmienić i w porównaniu do pierwszych miesięcy jest lepiej ale to jeszcze nie to czego cóka oczekuje od matki. Zbliżają sie wakacje więc mamy czas popracować nad sobą... dziękuję i pozdrawiam za wszystkie rady
        • pitahaya1 Re: Beaciu, 11.05.09, 09:38
          Poszukaj w centrum wolontariatusmile W necie znajdziesz.
    • stinefraexeter Re: Wredna matka:( 10.05.09, 23:55
      Och, wiesz, nie pocieszę cię, bo moja matka była wypisz wymaluj jak ty i
      przyznam szczerze, że miało to bardzo negatywny wpływ na mnie.

      Ja bym się zastanowiła nad przyczyną twojej nerwowości.
      U mojej mamy to była jakaś chorobliwa potrzeba kontrolowania wszystkiego, w tym
      swoich dzieci. Mówię chorobliwa, bo wszystko co było niewłaściwe lub nie na
      piątkę z plusem wywoływało u niej taki właśnie lęk, który przybierał formę
      agresji werbalnej. Ja miałam być dzieckiem idealnym, czyli z uprzątniętym
      pokojem i czystymi zeszytami. Wystarczył szlaczek wychodzący poza linijkę lub
      czwórka z klasówki, by ze strony mojej mamy padały takie właśnie inwektywy.

      Zrozum mnie dobrze, ja doskonale wiedziałam, że ona mnie kochała, bo potem
      przepraszała, przytulała, nawet wtedy widziałam jakie ma wyrzuty sumienia. Ale
      ten strach przed tym, że jej dziecko nie będzie idealne był silniejszy. Teraz
      jest już lepiej, dużo lepiej, ale ona wciąż nie potrafi zaakceptować tego, że ja
      mogę być nieco mniej "kanoniczna".
      Ta chęć kontrolowania wszystkiego przejawia się zresztą we wszystkich
      dziedzinach życia. Moja mama to pracownik typu nadgorliwca, który woli zrobić za
      innych, byle tylko wyrobić normę na 110%; to osoba, która jest wiecznie
      niezadowolona ze swojego wyglądu, potraw, wystroju wnętrz i na każdym kroku
      uważa, że mogłaby się postarać bardziej.
      Nie akceptuje siebie, ot tyle.

      Nie twierdzę, że tak jest u ciebie, ale twoja nerwowość musi mieć jakąś
      przyczynę i jeśli nie dla siebie, zrób to dla swojego dziecka. Ja z tamtego lęku
      przed krytyką matki do dzisiaj wychodzę.
Pełna wersja