jezykkic
04.06.09, 12:27
Witam koleżanki, od jakiegoś czasu borykam się z myślami, jak to będzie dalej.
Ale może po kolei: jestem już na końcówce ciąży, tj.38 tc, z mężem mieszkamy z
dala od rodziców i teściów, na swoim, oboje pracujemy.
Rzecz, jak się domyślacie, dotyczy rodziny męża.
Rodzice są po rozwodzie, męża wychowywała babcia.
A teraz przejdźmy do sedna sprawy:
BABCIA
Mieszka w jednej kamienicy z 50-letnim synem-kawalerem i starszą córką i jej
mężem(oddzielne mieszkanie), ale i tak wszyscy, wszystko, o wszystkich wiedzą.
Ponieważ często tam nie jeździmy, kontakt jest telefoniczny i ze strony męża,
rozumiem to, babcia-starsza osoba, należy jej się szacunek itp.
MATKA
Założyła nową rodzinę, ma 17-letnią córkę. Kontakt również telefoniczny,
częściej ze strony męża.Chociaż odwiedziny też się zdarzają, ale od kwietnia
zero kontaktu.
OJCIEC
I tu jest pies pogrzebany. Ostatni raz widzieliśmy się w listopadzie, kiedy to
oznajmiliśmy o ciąży i od tamtej pory, prócz telefonów(do marca)oczywiście
męża, zero kontaktu.
Może ja się czepiam, ale jest mi strasznie przykro, że nikt od nich tak po
prostu do mnie nie zadzwoni i zapyta jak się czuję.
Widzę również jak to gryzie męża, bo widzi jak moi rodzice i siostra dzwonią
czy wyślą smsa, co słychać i tyle.
Z ojcem męża nie utrzymujemy kontaktu od marca, bo mąż stwierdził, że skoro
ojciec nie wykazuje żadnego zainteresowania i nie raczy nawet zatelefonować,
to widocznie w wieku 50-ciu lat nie dorósł do roli ojca i dziadka.Wcześniej
też dochodziło do takich incydentów i gdy byliśmy w rodzinnym mieście
męża(zawsze śpimy u babci)to do odwiedzaliśmy i dochodziło do scysji, w której
mój teść wygłaszał mowę, że syn jest młodszy i to on powinien dzwonić do niego
a nie na odwrót.
Dla mnie to trochę nie bardzo, bo co mam dzwonić i mówić, że się dobrze lub
nie dobrze czuję.
W związku z zaistniałą sytuacją dot.ojca:
- zbliża się Dzień Ojca i imieniny teścia- jak zareagować, zadzwonić czy nie?
O wyjeździe nie mam mowy, choć może być i tak, że akurat będę rodzić.(gdy był
Dzień Kobiet nawet nie raczył wysłać smsa, że pamięta)
- zawiadomić, że bąbelek się urodził, mimo braku zainteresowania od początku
ciąży?
Musiałam się wyżalić i liczę na jakieś wskazówki jak postąpić w danej sytuacji!!