szmacianna
07.06.09, 19:04
Już niedługo rozwiązanie - za dwa tygodnie termin. Wszystko dobrze, pieknie
itd., ja wprawdzie już wymęczona, ale szczęśliwa, wszyscy czekają na
dziecko... a jedna sprawa wciąż mnie martwi.
Mamy wielkiego psa w domu, owczarka podhalańskiego. To zwierz dość zazdrosny o
nasze (moje i męża) uczucia, przy tym mało delikatny (wciąż chce się bawić,
podgryza nas, jest rozlatany i ma zaledwie dwa lata, żywioł jesli chodzi o
energię).
Jak postępować, żeby pies zaakceptował dziecko, żeby nie zrobił mu krzywdy?
Czy powinno się odizolować psa od malucha w pierwszych tygodniach?