Dodaj do ulubionych

o mężu i prezentach

09.06.09, 13:12
Mam uroczego męża- nie pod wszystkimi względami, ale pod względem
prezentów- jak najbardziej. Uwielbia kupować mi prezenty z okazji i
bez, jest hojny do przesady i się starasmile Mam tylko taki mały
problemik- zazwyczaj nie są to prezenty dla mnie, a dla
wyidealizowanej MNIE, której obraz najwyraźniej pieści w swoim sercu.
Zazwyczaj dostaję więc: eleganckie zegarki na czarnym pasku,
wyrafinowaną biżuterię, wypasione skórzane torebki w typie
wystylizowanej bizneswoman lub literaturę, o której przeczytał, że
np dostała jakąs snobistyczną nagrodę.
Jego uwadze od 15 lat umyka fakt, że totalnie nie pasuje to do
mojego stylu bycia i życia- ubieram się luzacko, raczej dżinsowo-
bojówkowo, biżuterię, jeśli w ogóle noszę, to dużą i kolorową, a z
torebek wchodzą w grę obszerne worki, niech będzie i zamszowe, ale
wielkie. Wszelkie mniej lub bardziej subtelne formy perswazji
zawiodły, teraz staram się uprzedzać jego pomysły i ciągnąć go do
empiku czy sklepu, gdzie naocznie demonstruję mu pożądane
przedmioty, ale on twierdzi, że mu to psuje niespodziankęsmile
Poważnie myślę o zrobieniu jakiejś, hmm, stałej listy rzeczy, które
można mi bezpiecznie kupować, ale nie wiem, czy to ma sens? Czy
potrafiłybyście napisać taką listę mężom, nie konkretnych
przedmiotów, ale kategorii, które was zawsze uszczęśliwią?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Idealizowanie, czy chęć "przerobienia"? 09.06.09, 14:05
      Może mąż chce po prostu mieć obok siebie elegancką kobietę czytającą coś
      ambitniejszego i przy pomocy prezentów-aluzji się do tego zabrał?
    • kotbehemot6 Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 14:09
      1-takie prezenty szleni by mi odpowiadały więc śmiało możesz mi wysłać

      po2. Może właśnie w ten sposób ci sugeruje zebys czasem zmieniła styl
      wojskowo-przaśny na bardziej elegancki??????PO
      • szyszunia11 Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 14:17
        ja tez poprosze kilka takich prezentów jesli Ci zbywają, zwłaszcza ta biżuteria mnie interesujesmile a reflekje mam podobna do przedmowczyn
    • teraz_asia Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 15:37
      Hej, prezentów się nie oddaje, nie?smile Więc wytworny biżuter i reszta
      czekają grzecznie w szafie, żeby raz na rok uświetnić mój imidż.
      Poza tym to nie o to chodzi- nie wyglądam jak "szokująco zaniedbana
      mama z piaskownicy", tak dramatycznie opisana niedawno w jednym z
      postów. Jestem zadbana, maluję się codziennie, a wręcz myjęsmile,
      tylko mój styl jest nie garsonkowo- pończochowy, noszę raczej
      kolorowe koszulki, dżinsy, jakieś zabawne spódnice, szale itp. Nie
      chcę i nie mogę zmienić stylu- u mnie w pracy wszyscy się tak
      ubierają, więc gdybym zaczęła przychodzić w szpilkach i żakietach,
      to chyba by padli z wrażenia. A a'propos literatury: przez 8 godzin
      dziennie pochylam się nad upiornie ambitnymi dziełami literackimi,
      czasem w dodatku beznadziejnie napisanymi, wbrew ambicjom autorów,
      więc prywatnie marzę o kawałku soczystej, dobrze napisanej książki
      bez przerostu ambicji intelektualnych.
      Mój mąż za to obraca się w środowisku, gdzie panie z konieczności sa
      zagarsonkowane, w dodatku zazwyczaj z dużą kasą, więc przypuszczam,
      że po prostu czerpie inspiracje z ich kreacji.
      A mnie to trochę bawi, a trochę złości- bo mam wrażenie, że on po
      tylu latach po prostu mnie nie zna. I dlatego mam ochotę wypunktować
      mu listę na tak i nie dla prezentów- może wreszcie zacząłby kupować
      prezenty naprawdę z myślą o mnie.
      • zlotarybka_1 Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 15:59
        a mi tam nie przyszło do głowy, że zaniedbana jesteś czy coś. Moim
        zdaniem albo mąż nie bardzo ma wyczucie albo faktycznie chciałby,
        żebyć image zmieniła. Ale w takim przypadku powinien Ci to inaczej
        zasygnalizować, a nie wydawać kasę na drogie aluzje. Może po prostu
        z nim pogadaj bardzo szczerze?
        A co do forum - obawiam się, że po pierwszym poście przylgnęła już
        do Ciebie etykietka swojsko-przaśniej, nieeleganckiej, czytającej
        same bzdury panienki, więc niezależnie co teraz napiszesz - za
        późno... . Dziewczyny już wiedzą swoje.
        • teraz_asia Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 16:15
          Tak, faktycznie zapomniałam, że na ematce trzeba od razu w pierwszym
          poście precyzyjnie opisać życiorys, genealogię, stan majątkowy i
          dołączyć zaświadczenie od psychiatry o poczytalnoścismile
          Szczerą i asertywna rozmowę odbyłam kilka razy, ale mój mąż poza
          zaletami ma też komplet wad- między innymi rozkojarzenie, które
          ogarnia wszytkie strefy życia, poza zawodową. Kiedyś kupił mi
          Samotność w sieci. Z pewna melancholią przeczytałam, bo niestety
          odruchowo czytam wszystko, co dostanę do ręki, po czym przyznałam,
          ze strasznie mi się nie podobało. Zgadnij, co dostałam od niego
          kilka miesięcy później? To samo, tyle że w twardej okładce...
          • drie Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 16:27
            teraz_asia napisała:

            > Kiedyś kupił mi
            > Samotność w sieci. Z pewna melancholią przeczytałam, bo niestety
            > odruchowo czytam wszystko, co dostanę do ręki, po czym
            przyznałam,
            > ze strasznie mi się nie podobało. Zgadnij, co dostałam od niego
            > kilka miesięcy później? To samo, tyle że w twardej okładce...

            Pomylil bidak z ksiazka dla kochanki wink

      • nanuk24 Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 17:45
        Zapytaj go wprost, o co chodzi mu z tymi prezentami(wybierz moment, kiedy bedzie
        najmniej rozkojarzonytongue_out Mam ten sam model w domu, wiec wiem jak sego
        rozkojarzenie moze wyprowadzic z rownowagi).

        Nie przyszlo mi namysl, ze on w ten sposob chce Cie zmienic, za to pomyslalam
        sobie ze moze jego kolezanki podpowiadaja mu co Ci kupic? A on kupuje uznajac,
        ze skoro kobieta pomysl podsunela to prezent musi sie spodobac?

        Ps ja od dluzszego juz czasu robie liste prezentow,daje mezowi i kaze wybrac
        jedna rzecz z tej listy. Dzialasmile I niespodzianka zepsuta nie jeste, bo nie
        wiem, ktora rzecz z tej listy wybierze(a lista jest sporasna - mam duze potrzebytongue_out)
        • teraz_asia Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 21:21
          A to jest pomysł genialny. Że też ja wcześniej na to nie wpadłam.
          Myślałam raczej na zasadzie: wszystkie nowości z TEJ półki w Empiku
          albo tego autora, albo np każdy kolor takiego typu szalika, albo
          kosmetyki tej firmy. Tylko że przy rozkojarzeniu M. byłabym i tak
          obdarowywana tym samym tytułem dwukrotnie, albo kremem na trądzik
          dla 20-latek...
          Lista prezentów, taka ślubna, tylko aktualizowana..
          Dzięki, chyba rozwiązałaś doraźnie mój problem. Chociaż i tak po
          cichutku będę się dręczyła, dlaczego ja moge zanotować w głowie jego
          ulubioną wodę toaletową, ba, zauważyć, że mu się skończy przed
          urodzinami, a on nie.
          • nanuk24 Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 23:00
            Zeby nie dublowal prezentu niech z listy wykresla juz kupionebig_grin

            Jesli na mojej liscie sa ksiazki, to zawsze podaje tytul i autora. Jak na liscie
            jest krem do twarzy czy tusz do rzes - to juz jego broszka jest sie dowiedziec
            jakiej firmy uzywam. W koncu wie, gdzie trzymam kosmetyki.

            Jezeli dla Twojego meza i lista bedzie za trudna, to rabnij go patelnia w leb na
            otrzezwieniebig_grin
            Albo kup mu kilka razy ubranie w mniejszym rozmiarze("Och, kochanie! Nie
            wiedzialam ze przytyles!" i znienawidzonym przez niego kolorze. Moze wtedy cos
            do niego dotrzebig_grin
      • kali_pso Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 21:26
        A mnie to trochę bawi, a trochę złości- bo mam wrażenie, że on po
        tylu latach po prostu mnie nie zna


        ....i jakoś poznać nie chce, skoro jest świadomy tego, co lubisz a
        czego nie. Też bym z takich prezentów nie była zadowolona, chociazby
        otoczenie pukało się w czoło nad moim malkontenctwem. Obdarowywać
        jest sztuką i taki prezent może tylko i wyłącznie zaspokajać
        potrzeby obdarowującego- i to należy sobie wyjaśnić- jakie potrzeby
        zaspokaja mąż dając Ci coś, w czym Ci nie po drodze.
    • drie Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 16:25
      Porozmawiaj z nim szczerze. Ja tez tak mialam: butlami perfum
      odswiezalam toalete, chowalam prezenty po tylnych polkach.

      Kiedys z okazji akcji pomocy komus wygrzebalam to wszystko i rzeczy
      z metkami, perfumy nieotwierane wystawilam na aukcje, a pieniadze
      oddalam na pomoc. Wczesniej napomknelam mojemu, ze nie nosze tego i
      tamtego, ze zapach mi nie podchodzi i czy nie mialby nic przeciw
      gdybym to spieniezyla na dobry cel. Bo to jednak co innego niz oddac
      prezent komus. Porozmawialismy szczerze.
      Bylo mu przykro, wiem. Ale teraz trzy razy sprawdzi (robiac wielkie
      "podchody" wink) co nosze zanim wywali kase na niechciany prezent.
    • em_em71 Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 18:01
      Eeee, pewnie facet chce jak najlepiej. Kasy mu nie żal, więc dwa
      razy nie obróci złotówki w ręce zanim wyda, włączając w to
      megaproces myślowy.
      Mój daje się "naciągać" paniom w perfumeriach itp... kupuje to, co
      zasugerują. Wiem to, bo znam go na wylot, sama zaś stanowię dla
      niego tajemnicę wink Bo kobieta tajemnicza ma być? Nie? A nie taka, co
      to w niej jak w otwartej książce wink
      p.s. Książki kupuję sobie sama, ew. pyta co chcę, gdy zamawia dla
      siebie.
    • shellerka Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 20:56
      a nie pomyslalas, ze te prezenty to jego aluzja zebys choc na chwile zmienila
      styl, bo chcialby cie czasem widziec ten twoj wyidealizowany wizerunek?
    • somebody1234 Re: o mężu i prezentach 09.06.09, 21:39
      A ja bym nieraz chciała żeby mój mąz kupił mi jakiś mega elegancki snobistyczny
      gadżecik chociaż fakt raz można , ale co okazja...jakoś nie bardzo...w sumie i
      tak masz dobrze bo mój to jedyne co kupuje bezbłędnie to wina (zawsze jakieś
      fajne niespotykane wyczai )prezenty niestety muszę sobie kupować sama tzn ja
      wybieram on płacismile ale i tak spoko...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka