sweetsusana 12.06.09, 12:12 Pozanałam kogoś. Zakochalam sie zaszlam w ciaze jestem w 14 tyg a on mnie wlasnie zostawil wrocilam od niego przezylam pieklo mam bardzo zle mysli boje sie mam 24 lata, mielismy razem mieszkac. serce mi krwawi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rybalon1 Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:17 no własnie jak wie i się nie przejmuje to moze i dobrze , że was zostawił...jak ma Was nie kochac to po co ci on ??????? no chyba , że nie wie o dziecku ....... Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:17 Wie cieszyl sie. a moze udawal Powod. Za bardzo go absorbowalam swoja osoba. a on ma tyyyle pracy jego rodzina tez jest przeciwko. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:18 Dobrze? sama mam przez to przechodzic. przez ta ciaze sama nie tak mialo byc Odpowiedz Link Zgłoś
olcia029 Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:22 przykro nam, ale to jemu powinnaś to powiedzieć... stchórzył i tyle, może jeszcze oprzytomnieje... Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:24 olcia029 napisała: > przykro nam, ale to jemu powinnaś to powiedzieć... stchórzył i tyle, może > jeszcze oprzytomnieje... mowilam plakalam blagalam nic to nie dalo Odpowiedz Link Zgłoś
black_memento Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:24 Wiem,przez co przechodzisz i bardzo Ci współczuję. JA byłam w podobnej sytuacji 4 lata temu. Straciłam ciążę. Faceta spotkalam po dwoch tygodniach przypadkowo. NAwet nie zapytał jak się czuję. Glosno wyraziłam rozczarowanie,powiedzialam,że fizycznie jest ok,ale psychicznie ardzo źle,a on na to: a co ty chciałaś dwa w jednym? Z perspektywy czasu cieszę sie,ze wtedy mnie zostawił,bo po co mi taki palant? Teraz jest z inną,mają dziecko,ale nie uklada im się,bo on zbyt "rodzinny" to nie jest. Wiem,ze latwo mi teraz mowic,bo serce Ci pęka,ale uwierz mi,że lepiej samej wychowywac dziecko,niz życ z facetem,który myśli tylko o sobie. Dasz radę! Bedzie dobrze!Musisz w to wierzyc! I myśl o dziecku- bedzie Twoim największym szczęściem. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:20 niecaly rok wszystko bylo dobrze balam sie tej ciazy on mnie uspokajal a teraz koniec Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:26 Niecały rok i 14-tygodniowa ciąża, szybko. O ciąże się nie martw, martw się jak zorganizować życie z dzieckiem i skąd wziąć kasę na utrzymanie. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Koniec swiata 12.06.09, 20:15 jakbym o o jednej ze swoich przyjaciolek czytala... byla zwiazana z facetem przez blisko rok, on swiata poza nia nie widzial, chcial z nia miec dziecko, byly wspolne plany na zycie itd... a gdy zaszla w ciaze, facet ja po prostu zostawil. stwierdzil, ze musza od siebie odpaczac i z dnia na dzien sie zmyl z jej zycia. ona poronila, on od tamtej pory nie odezwal sie juz do niej nigdy wiecej. jak sie okazalo, w tym dniu, gdy z nia zewal, wybieral sie na randke z inna babka. nawet juz wczesniej ze soba krecili. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:21 Bardzo dobrze się stało, skoro facet ma szczeniackie podejście do życia. Serce pokrwawi i przestanie, a Ty za jakiś czas sama sobie będziesz się dziwiła, co takiego w nim było, że po nim rozpaczałaś. Lepiej, że rozstaliście się teraz, niż gdyby na świat przyszło dziecko i wtedy to dopiero byłaby rewolucja. Teraz masz jeszcze czas na to, aby przekierunkować swoje plany na inne mieszkanie i przygotować sobie grunt pod inne życie niż sobie wyobrażałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:23 figrut napisała: > Bardzo dobrze się stało, skoro facet ma szczeniackie podejście do życia. Serce > pokrwawi i przestanie, a Ty za jakiś czas sama sobie będziesz się dziwiła, co > takiego w nim było, że po nim rozpaczałaś. Lepiej, że rozstaliście się teraz, > niż gdyby na świat przyszło dziecko i wtedy to dopiero byłaby rewolucja. Teraz > masz jeszcze czas na to, aby przekierunkować swoje plany na inne mieszkanie i > przygotować sobie grunt pod inne życie niż sobie wyobrażałaś. tak ale na dzien dzisiajszy to dla mnie koniec swiata nie tak to mialo wygladac sama z dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:27 Skarbie, miałam 19 lat kiedy ojciec mojej córki robił sobie pokazówkę przed moimi oknami, całując się z śliczną Rosjanką. On żył pełnią życia, ja zapłakana siedziałam z kilkudniową córką rozmemłana na kuchennym krześle. Teraz jego już nie ma, ja rozmemłana nie jestem i będąc w kolejnym związku tęsknię za czasami, kiedy byłam z córką sama. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:23 Koniec świata to nie jest. Początek czegoś nowego. Jeśli koleś okazał się dupkiem to nawet lepiej że bez niego. Odpowiedz Link Zgłoś
olcia029 Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:29 będziemy Cię wspierać, nie raz dziewczyny z forum sobie pomagały, teraz lecę do pediatry z wiatrówką Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:31 Cóż, miłość jest do dupy. Wszystko jest do dupy. A samotne macierzyństwo ma swoje uroki, wiem coś o tym Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:39 ...a choćby takie, że nie będzie pomiatał Tobą palant który okazał się nic niewart. Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:40 Będziesz miała malutkie dziecko w ramionach. Będziesz całym światem dla tego dziecka, naprawdę. Jak facet jest dupek to lepiej że odszedł. Gdybyście zostali razem mogłabyś mieć: malutkie dziecko + zmartwienia "gdzie on jest" "dlaczego nie chce wziąć dziecka na ręce mimo że Mały/Mała do niego ciągnie". Z którego regionu Polski jesteś? Może znajdziesz tu jakąś mamę- przyjaciółkę? Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:44 Z Poznania Ja nie potrafie pojac jak jeszcze kilka dni temu ktos mowi ze kocha a nastepnie taki cios Strasznie sie boje Odpowiedz Link Zgłoś
malunia_pl Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:49 Ja też nie mogę tego pojąć. Ale wiem jedno -nie pozwól mu wrócić gdyby chciał. Niech najpierw udowodni że dojrzał, że zmądrzał, że zasłużył żeby być blisko Ciebie i Waszego dziecka. Ten chłopak sądząc z Twojego opisu - to chyba nie ma własnego zdania tylko "idzie z prądem" jak zdechła rybka. Odpowiedz Link Zgłoś
majan2 Re: Koniec swiata 13.06.09, 19:04 Jak rodzi sie dziecko to Bóg obdarza nas wielką siłą i energią i dasz rade z facetem lub bez niegoo. A moze on jeszcze dojrzeje? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:45 > Jakie uroki? SAMA podejmujesz decyzje, omijają Cię kompromisy, kłótnie o byle gó..., zbieranie notorycznie rzucanych skarpetek pod łóżko - uwierz mi, że po kilku latach wciąż TEGO SAMEGO człowiek na łeb dostaje. Nie musisz się tłumaczyć, godzić się na hobby którego Ty nie znosisz ojjjj..... dużo tego można pisać, ale widzi się to dopiero po kilku latach mieszkania ze sobą. To, co na początku wydaje się do zaakceptowania, wierzy się w możliwość zmiany, po latach bywa czymś, co potrafi wprowadzić Cię w histerię z bezsilności. Ile razy do k...n... można przypominać o wkurzających drobiazgach które powtarzają się dzień w dzień ? Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:50 Tak ale sek w tym ze ja chcialam tego wszystkiego a teraz zostaje mi mieszkanie z matka bo sama nie dam rady jka wroce do pracy po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
black_memento Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:56 Dasz sobie radę. Jesteś młoda i masz cale życie przed sobą. Wielu samotnym matkom wydawalo sie,ze to juz koniec,kiedy znalazly sie w Twojej sytuacji,a teraz są spelnionymi zawodowo i rodzinnie kobietami Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Koniec swiata 12.06.09, 14:13 > Tak > ale sek w tym ze ja chcialam tego wszystkiego > a teraz zostaje mi mieszkanie z matka bo sama nie dam rady jka wroce do pracy p > o > porodzie. Nie tylko Ty tak naiwnie tego chciałaś. Większości dziewczyn które teraz coś takiego doprowadza do szewskiej pasji myślała, że to taki drobiazg do przełknięcia i do zmiany. Jednym się udało, ale one mają prawdziwych, kochających partnerów życiowych, inne borykają się z tym jak większość kobiet niestety. To, co na początku wydaje się do przeskoczenia, w późniejszym etapie związku zaczyna być przyczyną rozpadu tym bardziej, że ojciec Twojego dziecka nie jest ślepo zakochanym w Tobie facetem, a zwykłą świnią, która mogłaby Tobą pomiatać. Samo ZAkochanie w związku bardzo szybko się wypala. Wygrany ten, u którego ZAkochanie przeradza się w dojrzałe KOCHANIE, a z takim facetem raczej nie masz szans na dojrzałe kochanie, skoro olewa Cię w 14 tygodniu ciąży, bo psujesz mu plany zabierając czas. Jak urodzi się dziecko, priorytety mocno Ci się poprzestawiają Odpowiedz Link Zgłoś
black_memento Re: Koniec swiata 12.06.09, 12:52 W dodatku masz świadomość,że możesz liczyc wyłącznie na siebie i to jest dobre,jeśli mialabyś być z kimś,kto mialby Cie rozczarowywac na każdym kroku. Wyobraź sobie,że liczysz na to,że mąż/partner zajmie się dzieckiem w wolny dzień,weźmie je na spacer,pobawi się z nim,a tu okazuje się,że to wielki problem,bo jest zmęczony,musi cos innego zrobić itp. Rozczarowanie,łzy,złosć,kłótnie. A tak- masz swiadomość,że nie będziesz musiała nikogo o nic prosić,plakać,tylko sama zaplanujesz sobie tak czas,zeby na wszystko go wystarczyło. Poza tym jestem pewna,że spotkasz kogos wartosciowego na swojej drodze Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Koniec swiata 12.06.09, 13:16 Zamiast zajmowac sie tym jak bardzo krwawi Ci serce zacznij jakies dzialania ku temu by zabezpieczyc sobie alimenty. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Koniec swiata 12.06.09, 13:44 Olać faceta. Bedziesz miała największy skarb na swiecie- dziecko. Dupkowaty facet tylko by ci bruździł w zyciu. Jakie masz wsparcie w swojej rodzinie?? Pracujesz??? Zabezpiecz sobie byt, pamiętaj o alimentach kiedy dziecko już się urodzi. Głowa do góry, na facetach naprawdę świat sie nie kończy. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 15:19 Pracuje. I dzisiaj dostalam propozycje nowej pracy. Umowa na 5 lat. Rodzina mi pomoże. Ale tez nie chce byc ciezarem a on nawet nie chce ze mna rozmawiac Odpowiedz Link Zgłoś
kiddy Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:07 Lipcowa ma rację. Wiem, że ci ciężo, ale kwestia pieniędzy na dziecko jest bardzo ważna. I nie unoś się honorem, nie daj sobie też wmówić, że taka silna dziewczyną da sobie radę sama. Jego dziecko, niech weźmie za nie odpowiedzialność, choćby poprzez łożenie na jego wychowanie. I jeszcze jedno. Daj sobie z tym człowikiem spokój. Nawet jeśli w końcu ulegnie twoim błaganiom, to za 5, 10 czy 15 lat usłyszysz, że zniszczyłaś mu życie. Ten typ tak ma. Po co ci to? Możesz sobie ułożyć życie i być szczęśliwa sama z dzieckiem. Być może spotkasz kiedyś odpowiedniego mężczyznę, jesteś taka młoda. Zresztą, jak piszesz, masz wsparcie rodziny, to bardzo dużo. Szkoda, że brak odpowiedzialności wychodzi często dopiero w takich sytuacjach jak ta. Odpowiedz Link Zgłoś
cas_sie Re: Koniec swiata 12.06.09, 15:42 Poradzisz sobie dziewczyno. Pociesz sie ze lepiej zostac bez faceta niż z nim na siłe. Skrzywdził cię , ale nie rozpamietuj tego, masz dla kogo życ przeciez Odpowiedz Link Zgłoś
mamamira Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:18 Dasz rade,jesteś młoda,jeszcze znajdziesz swoje szczęście.Nic na sile daj mu czas,możne go to przerosło,może musi przemyśleć.Po urodzeniu podasz o alimenty,rodzina pomoże i na pewno będziesz szczęśliwą mama. Ja wolałaby być sama niż w toksycznym związku.Trzymaj się głowa do góry będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:16 Najgorsze jest to, ze nic nie rozumiem dlaczego w jednej chwili czlowiek njablizszy sercu staje sie taki obcy Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:30 Och, może zrobił to dla Ciebie, wie, że nie może dać Ci tego, na co zasługujesz. Z miłości Cię odtrącił. hahaha, przepraszam, miłość naprawdę jest ironią losu... Odpowiedz Link Zgłoś
mamaewam Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:44 Może zwyczajnie przestraszył się odpowiedzialności. Dziecko to nie zabawka i może ktoś mu to uświadomił. Daj mu trochę czasu, może przemyśli, przegryzie nową sytuację i wrócicie do siebie...Daj mu czas... Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:45 Może dlatego, że naprawdę nigdy nie był bliski. Wydawał się kochający, bo ty kochałaś, ciepły, bo ty jesteś ciepła, odpowiedzialny, bo ty jesteś odpowiedzialna. Odżałujesz, pójdziesz dalej. Na razie boli jak diabli, nie dorzucaj sobie ciężarów. Dobrze, że masz pracę, jeśli rodzina chce ci pomóc pozwól im na to - wolisz chyba przyjmować pomoc od kochającej matki, dla której to przyjemność niż ją wymuszać od palanta? Co nie tyczy się finansów - ustalenie ojcowsta i alimenty to mus - on ma obowiązki wobec was czy tego chce czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:47 Dziekuje Smutne jest to, ze nie tak mialo byc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaewam Re: Koniec swiata 12.06.09, 16:50 Głowa do góry... Będzie dobrze nie pokazuj mu,że za nim tęsknisz...pokaż, że jesteś niezależna...nie pozwól mu żeby myślał, że jesteś od niego uzależniona. Nie znamy faceta więc trudno nam Go oceniać, co tak naprawdę na niego wpłynęło lub co?! Może jego rodzice?! Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 17:06 Rodzice. mielismy zamieszkac razem w zeszlym tyg ogladalismy mieszkanie po kłótni zadzwonila do mnie jego matka i krzyczala ze jestem wyliczona, ze lubie wygodne zycie i dlatgeo zaszlam z nim w ciaze. - na mieszkanie musielismy brac kredyt- taki jest zamozny i sie zaczelo ojciec mu kazal ze mna zerwac i placic alimenty wczoraj do niego pojechalam 70 km w jedna strone i niby wszystko bylo ok a w nocy sie zaczelo zadzwonil do mnie o 1 obudzil mnie napisal ze jednak za pozno. do 4 nie spalam pojechalam o 7 rano od niego i sie zaczelo rodzice na mnie krzyczeli ze jestem wyrachowana, ze mu zawracam glowe nie moze pracowac. 2 godziny to trwalo ja sie bronila mowilam ze zawsze chce dobrze dla nas. a on mnie nawet nie obronil... tylko dokladal jakies dziwne historie, ze nie ma pieniedzy bo mnie 4 miesiace temu zabral na obiad do restauracji... przezylam koszmar. po godzinie sluchania krzykow matki i ojca wyszlam wzeilam go do auta i powiedzialamz e to co oni mysla i mowia nic nie znaczy ze najwazniejsi jestesmy MY a on ze dobrze dobrze pojechalam do domu wtrakcie zadzwonil ze jednak koniec. Ja nie potrafie tego zrozumieć Jak ludzie moga byc tak perfidni. chcialam dobrze przy azdej okazji a odebrano to jako zle zamiary. jak mozna kobiete w ciazy tak potraktowac. rozpadlam sie na kawalki dopiero po malu dochodze do siebie nie jestem typem ktory sie uzala nad soba ale dzisiaj nie moge jesc spac NIC Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Koniec swiata 12.06.09, 17:45 > Ja nie potrafie tego zrozumieć > Jak ludzie moga byc tak perfidni. Nie jest perfidny. To tylko słaby, tchórzliwy dupek. "Jest słaby i bez zasad moralnych, ale to miły facet", że posłużę się moim ulubionym filmowym cytatem. Im prędzej taki znika z życia kobiety, tym większego miała farta A samotne wychowanie jednego dziecka to w dzisiejszych czasach pikuś. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaewam Re: Koniec swiata 12.06.09, 17:51 Czyli rola jego rodziców odegrała tu bardzo dużą rolę... Musisz przeczerkać, nie skreślaj go odrazu. Faceci czasem tak mają, że potrzebują czasu zwłaszcza jak włesna matka miesza mu w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
wespuczi Re: Koniec swiata 13.06.09, 19:30 sluchaj ja rozumiem ze serce ci krwawi, milosc to jest bardzo powazna rzecz ktorej nie mozna lekcewazyc, milion ludzi moze cie napisac, zapomnij, przestan myslec, ale niestety nie jest to proste, ani mozliwe, zadzwon do przyjaciol, wyjedzcie gdzies na dwie noce, ochlon, dbaj o siebie, dziecko jest ciezarem, ale jest rowniez skarbem, dajacym najwspanialsze chwile w zyciu, nie wpusc tej rodziny w swoje zycie - bo to jedynie pewnie przedsmak - niektorzy niestety tacy sa p..bani - dosadnie i dokladnie. nie ma szans zebys byla szczesliwa z nim bez uszczerbku na twoim zdrowiu. bierz telefon i dzwon do ludzi na ktorym mozesz liczyc. trzymaj sie. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 13.06.09, 22:01 Jestem z ooba na która moge liczyc z kuzynką. Ehh wczoraj przezylam kozmar. Ale dzisiaj musisalam wstac i isc do pracy. I dobrze. Podnioslam sie. mutno mi, ze bede musiala przechodzis sama przez to wszystko. Ale jest tyle kobiet ktore daly rade- w tym moja mama, ze ja tez dam Odpowiedz Link Zgłoś
lena_madzia Re: Koniec swiata 12.06.09, 17:03 na pewno ci się uda. moja znajoma własnie niedawno wyszła za mąż, mimo ze miała dziecko z jakimś palantem który siedzi teraz w kiciu. Znam osobiście dwie kobiety, które wyszły za mąż mając TRÓJKE dzieci. W jednym przypadku facet poszedł z przyjaciółka żony, w drugim miał poważną chorobę-schizofrenię, której nie chciał leczyć. Te kobiety, wcale nie najmłodsze, w gorszej sytuacji dały radę to i ty na pewno sobie poradzisz. Powiem ci jeszcze, że życie z nic nie wartym bubkiem to jest dopiero udręka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bystroglow Re: Koniec swiata 12.06.09, 18:01 Przeczytaj jeszcze raz to co o nim napisałaś... Czy ty zadawałaś się z nastolatkiem? IMO to nie jest wielka strata dla ciebie i dziecka, ba dobrze, że masz go z głowy już teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaewam Re: Koniec swiata 12.06.09, 18:07 IMO to nie jest wielka strata dla ciebie i dziecka, ba dobrze, że > masz go z głowy już teraz. Ja jednak uważam, że powinna doć mu trochę czasu na przemyślenie. daj Boże żeby zrozumiał że to teraz Ona(autorka) i ich dziecko będą jego rodziną a nie mamusia, która jak sądzę skutecznie nim dyryguje... Ile On ma lat? Odpowiedz Link Zgłoś
sweetsusana Re: Koniec swiata 12.06.09, 18:35 22 ile ludzi w tym wieku zostaje ojcami i daja rade. Najgorsze ze pierwsze o czym pomyslalam jak ta cala sytuacja sie wydarzyla to pozbycie sie dziecka. straszne mysli czlowiekowi przychodza do glowy Odpowiedz Link Zgłoś
mamaewam Re: Koniec swiata 12.06.09, 18:40 > Najgorsze ze pierwsze o czym pomyslalam jak ta cala sytuacja sie wydarzyla to > pozbycie sie dziecka. straszne mysli czlowiekowi przychodza do glowy Najgorsze co mogłabyś teraz zrobić to usunąć ciążę!!! Dziecko które nisisz pod sercem już Ciebie kocha i co najważniejsze KoCHA bezinteresownie, szczerze i na całe życie!!! To Twoje dziecko, cząstka Ciebie!!! NieZabierajcie sobie tej miłości!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ca.melia Re: Koniec swiata 12.06.09, 18:56 Ależ mnie wkurzyłaś Pannico. Wiesz co może być "końcem świata"?! --> ciężka choroba dziecka --> śmierć dziecka ale nie odejście jakiegoś kretyna! Puknij się w głowę, dość mocno i zastanów się co piszesz. Zaszłaś w ciąże z gó...arzem, po niecałym roku znajomości. Trzeba było myśleć! Ale skoro los podarował Ci cud w postaci dziecka, to proś żeby urodziło się zdrowe, gnoja kopnij w d... i weź się za układanie przyszłości. I nie chrzań, że to koniec świata, bo jeszcze sobie coś wygadasz. Do sądu, po alimenty. I wiecej się nie poniżaj. Spójrz na to z boku, jak żałośnie musiałaś wyglądać żebrając o uwage, miłość i troskę dla siebie i Maluszka. Uważasz, że idiota był tego wart? Tych nerwów, łez? Opanuj dziewczyno. Myśl o dziecku, a nie o jego, pożal się Boże ojcu. dasz rade. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Koniec swiata 12.06.09, 18:53 Oj tam, wiele kobiet miało takie myśli, ja też. Nawet teraz czasem się zastanawiam, co by było, w jakim miejscu życia bym była, gdyby mnie urodziła tego dziecka. Ale nie żałuję, nigdy nie żałowałam, choć bywa różnie. Dzisiaj córa ma prawie sześć lat a ja każdego dnia wiem, że warto było. Że wszystko było warto, dla Niej. Nie chodzi o poświęcenie siebie, tylko o decenienie. Tak Odpowiedz Link Zgłoś
epistilbit Re: Koniec swiata 12.06.09, 19:09 W takiej sytuacji jak autorka wątku - usunęłabym. Odpowiedz Link Zgłoś
na_pustyni Re: Koniec swiata 12.06.09, 19:42 Ale w jakiej sytuacji? Bo się koleś przestraszył, a ona czuje się zagubiona + hormony ciążowe buzują? Odpowiedz Link Zgłoś
epistilbit Re: Koniec swiata 12.06.09, 19:50 No, bez ojca, bez mieszkania, mając w perspektywie samotne macierzyństwo. 24 lata to wiek kiedy się studia kończy i do pierwszej pracy idzie, więc nie sądzę że autorka wątku finansowo i zawodowo jest ustawiona. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut epistilbit 12.06.09, 20:11 Byłam w podobnej sytuacji. Mieszkałam z rodzicami, w moim zakładzie pracy likwidowano etaty (wiadomo było, że już tam nie wrócę) i miałam zaledwie 19 lat. Fakt, że to ja pomyślałam szybciej i to ja zerwałam ten chory związek będąc na patologii ciąży, nie zmienia to jednak faktu, że mimo wszystko ciężko było otrząsnąć się z uczucia które trwało nadal. Wygrał jednak rozsądek. Wiedziałam, że łatwiej będzie mi to zakończyć zanim urodzę, niż po porodzie. Nie było mi łatwo ale na szczęście, w ostatnim tygodniu ciąży nie mogłabym usunąć gdyby coś mi odbiło Mam wspaniałą córkę. Gdybym usunęła tą ciążę (myślenie włączyło mi się wraz z hormonami ciążowymi), nie mogłabym sobie tego wybaczyć. Samotne rodzicielstwo to nie tragedia i wbrew pozorom w wielu sprawach bywa dużo łatwiej niż w związku. Jedynie, czego żałuję do tej pory, to mojej chorej dumy którą się uniosłam i nie wnosiłam przez trzy lata o alimenty. Odpowiedz Link Zgłoś
epistilbit Re: epistilbit 12.06.09, 20:17 Ja się zaraz po urodzeniu dziecka wyprowadziłam od męża, wszyscy się w głowę pukali, że to nierozsądne, a ja podświadomie czułam, że ta będzie najlepiej i miałam rację mi jest cholernie ciężko z małym dzieckiem samej cholernie ciężko żeby iść do dentysty muszę albo zwolnić się z pracy w godzinach pracy przedszkola albo pomyśleć o niańce parę dni wcześniej ( co jest trudne jak ząb zaczyna boleć znienacka) a po tylu latach bycia miłą-słodko pierdząco uprzejmą- wychowaną by siedzieć potulnie i nieść swój krzyż doszłam do wniosku że najbardziej cenię swój święty spokój i własną wygodę taki lajf Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: epistilbit 12.06.09, 20:21 Uwierz mi na słowo, że z facetem i dzieckiem bywa dużo ciężej niż z samym dzieckiem Czasami bardzo tęsknię za tamtymi samotnymi czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: Koniec swiata 12.06.09, 22:18 Nie błagaj, nie proś. To on jeszcze przyjdzie błagać, i wtedy broń cię Panie Boże przed przyjęciem go z powrotem. Słaby człowieczek wychowany przez materialistów. Przysługę ci tylko wyświadczył. O niebo łatwiej będzie ci samej, gdy się pozbierasz, niż z kimś takim. Bo co: może i wróci, zbudujesz z nim jakis świat, po czym odejdzie jak dziecko będzie miało np. 3 miechy. Po czym wróci, po czym zostawi cię z kredytem i juz dwóką dzieci. Po czym wróci, po czym zostawi cię z kredytem, dwójką dzieci i zadłużoną firmą rodzinną. W zależności co mu mamusia albo ktoś powie albo w duszy zagra. Uciekaj wręcz ty jak najdalej. Trzymam kciuki, z rodziną i pracą dasz radę. Dziś ty dla kogoś będziesz ciężarem, jutro ktoś dla ciebie - takie jest życie. A z nim niech połączą cię tylko alimenty. A i to wprost na konto. Odpowiedz Link Zgłoś
shklarnia Re: Koniec swiata 12.06.09, 23:08 najpiekniejsze co Cie moze spotkac to ta mala osobka , ktora juz niedlugo stanie sie Twoim zyciem.. przezylam dokladnie to samo - jeszcze przezywam.. tylko w moim wypadku wszytsko zapowiadalo sie super..a pozniej mimo ze w ciazy by;lamto nie szanowal mnie.,. potem tak strasznie sie potoczylo,ze ...chce byc sama... nienawidze go za to jaki jest dla mnie, mowie Ci..lepiej,ze zostawil Cie sama niz mialby Ci zatruwac zycie kazdego dnia ,bo niby Cie kocha...jakie to smutne moze tak to maja te dziewczyny z poznania? tata mojej Lucji ma 23 lata i na chwile obecna uwazam,ze go to przeroslo.. nie martw sie..mieszkam w akademiku..tam duzo jest samotnych mamusiek-a sa o niebo szczesliwsze odemnie... Odpowiedz Link Zgłoś