Gość: masakrator
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
21.07.02, 19:46
Wracam sobie z gór, i co widzę? Jakiś matoł, 22-latek, wjechał w zakręt z
prędkością 120 km/h i wyrzuciło go do rowu. Z babcią jechał, dobrym wozem
zachodnim, dużym i luksusowym. Nic im się nie stało, ale auto skasował
całkiem. Taki głupol szarżuje, pędzi, dobrze że innych nie pozabijał,
nabierze trochę chłopak doświadczenia, a nie będzie tak wariował. I takie
ładne auto rozwalił...
p.s. tym matołem byłem ja.