Dodaj do ulubionych

Oddawanie krwi

17.12.03, 23:26
Przepraszam, że może jest to pytanie nie na to forum, ale bardzo zależy mi na
jak naszybszej odpowiedzi. Czy słyszałyście o praktyce szpitali, polegającej
na tym, że za operację kogoś bliskiego rodzina musi się zobowiązać do
znalezienia (najlepiej w swoim gronie)trzech osób, które oddadzą krew?
To bardzo pilne. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam,
Monika
Obserwuj wątek
    • umargos Re: Oddawanie krwi 17.12.03, 23:31
      Słyszałam, ze szpital zwraca się w takich sytuacjach z prośbą o oddanie krwi,
      ale nie, że musi się zobowiązać. Choć może coś sie w tym wzgledzie zmieniło...
      Pozdrawiam
      Ula
      • ehhermiona Re: Oddawanie krwi 17.12.03, 23:38
        A czy słyszałaś coś o ilości osób, które mają tę krew oddać?
        • umargos Re: Oddawanie krwi 17.12.03, 23:43
          Z przeszłości, bo moja mama często słuzyła krwią pamiętam, że nie było
          określonych wymogów. Choć nie wątpię, że szpital mógł prosić o jak najwięcej.
          Wątpie natomiast troche, czy może "wymagać", bo można wyobrazić sobie sytuację
          kiedy w rodzinie nikt nie może oddać krwi.
    • ehhermiona Re: Oddawanie krwi 17.12.03, 23:52
      Rozumiem. Dziękuję Ci za odpowiedź. Mój problem polega na tym, że ktoś z
      rodziny wywiera taką presję na mojego męża, argumentując to właśnie
      tym "zobowiązaniem". Nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby nie fakt, że mój
      mąż parę dni temu wrócił po półrocznym pobycie w całkiem innej strefie
      klimatycznej i ma cały czas duże problemy z aklimatyzacją - jest
      osłabiony, "przymulony" itd., a jednocześnie nie chce wyjść w oczach rodziny
      na "mięczaka".
      • umargos Re: Oddawanie krwi 18.12.03, 00:01
        Te naciski mogą mogą wynikać z tego, że może nawet szpital wyraża rzecz w
        formie prośby, ale myslę, że w takich sytuacjach ludzie czują się bardzo
        zobowiązani tak "z siebie". Co do rodzinnej presji, w takiej sytuacji jak
        piszesz, jest nie na miejscu. I bez zbędnych ceregieli należy grzecznie, acz
        stanowczo powiedzieć "nie". Zwłaszcza, że szpital czy też raczej stacja
        krwiodawstwa może nie chcieć krwi od Twojego męża (robią w końcu mały "wywiad"
        przed). Mnie juz dwa razy odesłali z kwitkiem (czyt. receptą na żelazo), choc
        zdrowa jestem jak przysłowiowy koń, bo mam dość niską normę zawartości żelaza
        (ok. 11-12 Hg).
        Pozdrawiam
        Ula
      • wieczna-gosia Re: Oddawanie krwi 18.12.03, 00:19
        Hermiona, nie ma czegos takiego. Na pewno gdy operacja jest planowa i wiadomo
        ze bedzie potrzebna krew lekarze zachecaja do oddania krwi bo tej jest
        faktycznie malo. Ale nigdy nie odbywa sie to w formie szantazu "albo odda krew
        10 osob albo babcia nie bedzie miala oparacji) wink
        Ja oddaje krew regularnie, bardzo to lubie i to juz predzej mnie z dosyc
        rzadka grupa krwi, zarejestrowana jako honorowy krwiodawca, przebadana w te i
        wewte- stacja poprosi osobiscie o oddanie krwi a nie ciocie ktora niewiadomo
        co ma w zylach wink
      • annb Re: Oddawanie krwi 18.12.03, 09:07
        wobec tego twój mąż NIE POWINIEN oddać krwi'
        ze wzgledu na zmęczenie, pobyt w innej strefie
        nie daj się zwariować
        koniec i kropka
        wiem że szpital zwraca sie z prośbą o oddanie krwi ale nie uzaleznia od tego
        przeprowadzenia operacji i nie spotkałam się z wymaganiem dokładnej liczby
        osób.wiem że moja mama majaca inną grupę ale mogąca być dla mnie dawcą
        zadeklarowała się że w razie czegos...bo i ja wolałam maminą niż obcą....ale
        tylko ona bo reszta rodziny to przecudna mieszanka...na szczęscie nie musiała smile
    • santta Re: Oddawanie krwi 18.12.03, 08:35
      Jest do normalna praktyka w szpitalach. Mój tato miał kiedyś operację serca i
      5 osób z rodziny czy znajomych musiało oddać krew, nie w stacji krwiodawstwa
      ale bezpośrednio w szpitalu. Nie wiem, moze gdybyśmy nie oddali krwi to i tak
      operacja by się odbyła, nie próbowaliśmy tego sprawdać. Dodam, ze operacja nie
      była planowana w dużym wyprzedzeniem, o konieczności oddania krwi
      dowiedzieliśmy się na dwa dni przed. Byliśmy w sytuacji podbramkowej ale na
      szczęście chętni do oddania krwi sami się znależliwink
      Sama oddawałam krew wilokrotnie i nie wydają mi się, zeby to w jakikolwiek
      negatywny sposób wpływało na samopoczucie.
    • domali Re: Oddawanie krwi 18.12.03, 08:52
      Ja słyszałam natomiast o 'zachęcaniu' do oddania jakiejś okreslonej ilości
      krwi... Tzn takiej ilości, która mogłaby być potrzebna w trakcie operacji.
      • ehhermiona Re: Oddawanie krwi 18.12.03, 12:15
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Już po wszystkim - mąż jednak zdecydował się oddać
        krew, ale słyszę z jego głosu (dzwonił), że najlepiej się nie czuje.
        Gdyby ta krew była potrzebna bezpośrednio przy operacji, byłoby dla mnie
        zrozumiałe, że się o nią prosi, ale jakieś "zadośćuczynienia"? Rozumiem, że
        krwi brakuje, ale to nie jest coś, co powinno się robić pod przymusem.
        Zresztą, cała ta operacja to męczenie starego człowieka, któremu powinno się
        dać spokojnie umrzeć...Nie wiem, dlaczego się na nią zdecydowano...
        Tak czy owak dziękuję Wam za odpowiedzi. Pozdrawiam,
        Monika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka