mm1124 06.07.09, 08:47 Mnóstwo jest takich rodzin. Jak żyją, co jedzą, czy kupują ubrania w ciucholandach, czy mają mieszkanie, samochód, czy wyjeżdżają na urlop, czy chodza do kina, kupują książki? Jak tu żyć? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madziaaaa Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 08:48 Ty jednak trollujesz. Drugi wątek podpuszczalski. Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 08:55 Nie znasz mnie jednak. Nie jestem trollem. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:51 mam 3 tyś dokładnie - razem z męzem, mamy kredyt mieszkaniowy, prywatne przedszkole dla dziecka. Posiadamy kredyt na mieszkanie-tysiąc. I potrafię pojechać na wczasy zagraniczne co roku. Mamy samochód 7 letni. Jeżdzimy codziennie do pracy 200km. Jak my to robimy??? Dodam ze czesto jemy w mc donaldzie, bo nie ma czasu na gotowanie, a trzeba coś zjeść. Jak to jest, ze dajemy radę i jeszcze odłożę kupe kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 10:12 edzieckomama napisała: > > mam 3 tyś dokładnie, > prywatne przedszkole dla dziecka. > Posiadamy kredyt na mieszkanie-tysiąc. > I potrafię pojechać na wczasy zagraniczne co roku. > Mamy samochód 7 letni. Jeżdzimy codziennie do pracy 200km. > Jak my to robimy??? Jak to jest, ze dajemy radę i jeszcze odłożę kupe > kasy. ??? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 edzieck mama- nie wierze 06.07.09, 12:54 policze wg stawek warszawskiech bo nie wiem skada jestes: przedszkole 1 tys, kredyt( nie mam ale przypuszczam, ze sa takie oplaty) 2 tys, co jecie, w co sie ubieracie, wczasy autostopem? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: edzieck mama- nie wierze 06.07.09, 15:27 lilka a co mi zależy, nie kłamię. Potrafię zaoszczedzic 5 tyś na luzika rocznie na takie skromniejsze wczasy. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: edzieck mama- nie wierze 10.12.13, 15:35 oszczędzasz metodą z wazonem może? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: edzieck mama- nie wierze 10.12.13, 18:53 Kurcze, bloga sobie ohasłowała Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:26 edzieckomama napisała: Jeżdzimy codziennie do pracy 200km. > Jak my to robimy??? No właśnie jak? Naprawdę jeździsz codziennie po 200 km do pracy? Pytam, jak to mówią, ściekawości Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:39 driadea napisała: > No właśnie jak? > Naprawdę jeździsz codziennie po 200 km do pracy? > Pytam, jak to mówią, ściekawości A ja myślę, że edzieckomama się po prostu machła i miało być 20 km. Bo w dwieście ja też nie wierzę. Na samą benzynę by nie zarobili. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:00 200km, nie pomyliłam się. Mam na gaz samochód, i można dac radę, wcale drogo nie wychodzi. Mało pali, tani gaz. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:02 A z ciekawości ile tego gazy pali? A gaz jak wszystko raz droższy raz tańszy. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:06 gryzelda71 napisała: > A z ciekawości ile tego gazy pali? > A gaz jak wszystko raz droższy raz tańszy. pali 5,6, a gaz kosztuje 1,5 teraz na wakacje 2,10 maksymalnie, ale ja mam upodobaną taka stację za 1,85, chociaż wiem ze 2,10 raczej nie przekroczy tam gdzie tankuję. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:08 do pracy mam po 80km w jedną po trasie czyli 160, ale ja jeszcze jeżdzę, albo przez miasto po zakupy, to dochodzi km czasem nawet wiecej dziennie niz 200. Więc tak średnia wychodzi raz wiecej raz mniej. Taki dojazd dziennie wyjdzie ok 15 zł Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:37 Ejże, czyli nie jeździsz do pracy po 200 km, tylko niecałe 100. A to różnica, dwukrotna. Ja sobie wyobraziłam, że jedziesz 200 km a potem 200 wracasz - i tak codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:47 driadea napisała: > Ejże, czyli nie jeździsz do pracy po 200 km, tylko niecałe 100. A to > różnica, dwukrotna. Ja sobie wyobraziłam, że jedziesz 200 km a potem 200 wracas > z > - i tak codziennie. > dojeżdżam w obie strony 200. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 10:00 Dojeżdża się w jedną (do- jeżdża),w drugą się wraca. Dojeżdżasz do pracy niecałe 100 km. A że musisz wrócić, to oczywiste. Idąc twoim tokiem, to każdy ma do pracy przynajmniej dwa razy dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 14:40 [u]driadea dojeżdżam tez do domu. Dla mnie nie jest oczywiste że wraca się. Mam dwa mieszkania i czasem nocuje jeszcze w innym miejscu, także w każdą stronę dojeżdżam. Odpowiedz Link Zgłoś
driadea Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 18:25 Nie no, błagam, nie czepiaj się słówek. Z domu do pracy masz 100 km, nie 200. Prawda? No właśnie. Nikogo nie interesuje, czy wracasz do domu albo gdzie nocujesz i ile masz mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: Życie za 3-4 tysiące 06.08.13, 02:42 To Ty się czepiasz Bez sensu w takim wyliczeniu byłoby podawanie wyrywkowych danych. Jak ktoś mówi, że na dojazdach do pracy spędza 2h dziennie to też rozumiesz, że należy doliczyć kolejne 2h na dojazdy do domu? No nie, bo podaje się cały 'koszt' mieszkania daleko od miejsca pracy, a nie jeszcze jakieś ukryte warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
minor.revisions Re: Życie za 3-4 tysiące 10.12.13, 15:36 > Mam dwa mieszkania czyli z tych trzech klocków jeszcze dwa czynsze płacisz? Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 12:57 Edzieckomama: Twoje dochody 3000,- zł., tak? 1000 zł. - kredyt ok. 400 zł. paliwo (15 x 30 dni wychodzi 450 zł.) Opłaty - pewnie ok 300 zł. co najmniej Zostaje 1300 zł. Chyba macie jakieś telefony, net, chodzicie do kina, teatru, od czasu do czasu do knajpy? Ubrania kupujecie? Kosmetyki? Książki? Ubezpieczenie samochodu, jego konserwacja? Fryzjer, kosmetyczka? No i jedzenie przede wszystkim. Czasem pewnie lekarstwa. Wybacz, ale za 1300 zł. to jest niemożliwe, żeby SWOBODNIE na to wszystko starczało, obojętnie gdzie mieszkasz. Nie mówiąc o oszczędzaniu na wakacje, bo to już jakaś abstrakcja. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 14:43 natalia7911 napisała: > Edzieckomama: > Twoje dochody 3000,- zł., tak? > 1000 zł. - kredyt > ok. 400 zł. paliwo (15 x 30 dni wychodzi 450 zł.) > Opłaty - pewnie ok 300 zł. co najmniej > Zostaje 1300 zł. > Chyba macie jakieś telefony, net, chodzicie do kina, teatru, od > czasu do czasu do knajpy? Ubrania kupujecie? Kosmetyki? Książki? > Ubezpieczenie samochodu, jego konserwacja? Fryzjer, kosmetyczka? > No i jedzenie przede wszystkim. Czasem pewnie lekarstwa. > Wybacz, ale za 1300 zł. to jest niemożliwe, żeby SWOBODNIE na to > wszystko starczało, obojętnie gdzie mieszkasz. > Nie mówiąc o oszczędzaniu na wakacje, bo to już jakaś abstrakcja. można wiele wiele....za to Odpowiedz Link Zgłoś
patrycja25.live Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 10:05 edzieckomama napisała: > natalia7911 napisała > > Wybacz, ale za 1300 zł. to jest niemożliwe, żeby SWOBODNIE na to > > wszystko starczało, obojętnie gdzie mieszkasz. > > Nie mówiąc o oszczędzaniu na wakacje, bo to już jakaś abstrakcja. > > > można wiele wiele....za to Bzdura!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 14:49 natalia7911 napisała: > Edzieckomama: > Twoje dochody 3000,- zł., tak? > 1000 zł. - kredyt > ok. 400 zł. paliwo (15 x 30 dni wychodzi 450 zł.) > Opłaty - pewnie ok 300 zł. co najmniej > Zostaje 1300 zł. > Chyba macie jakieś telefony, net, chodzicie do kina, teatru, od > czasu do czasu do knajpy? Ubrania kupujecie? Kosmetyki? Książki? > Ubezpieczenie samochodu, jego konserwacja? Fryzjer, kosmetyczka? > No i jedzenie przede wszystkim. Czasem pewnie lekarstwa. > Wybacz, ale za 1300 zł. to jest niemożliwe, żeby SWOBODNIE na to > wszystko starczało, obojętnie gdzie mieszkasz. > Nie mówiąc o oszczędzaniu na wakacje, bo to już jakaś abstrakcja. mam jeszcze milion na końcie jakby zabrakło, ale zawsze jest na styk. Więc datego mi starcza. Inaczej jak sie ma kasę na lokacie i inaczej sie funkcjomuje. Jak nie miałabym kasy na lokacie to by mi pewnie nie starczyło to. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 17:54 > mam jeszcze milion na końcie jakby zabrakło, No, jeśli dorzucasz do budżetu odsetki z lokaty, to nic dziwnego, że na wszystko starcza Odpowiedz Link Zgłoś
soft69 Re: Życie za 3-4 tysiące 13.07.09, 17:52 kobieto glupia wedlug moich obliczen wydajesz na to niby prywatne przedszkole, kredyt i dojazdy do pracy 3600 zl. piszesz ze zarabiasz 3000 zl. i jeszcze z palcem w ... odlozusz 5 kola rocznie. jak mozna wydac wiecej niz sie zarabia na same oplaty i jeszcze cos zjesc ubrac sie i odłozyc te 5 koła?? pytam sie jak. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 13:03 Mozesz napisac jaki masz samochód i z jaką pojemnością ? Spalanie 5 litrów gazu na 100km jest w zasadzie mało prawdopodobne, chyba że jest to silnik o pojemności niecałe 1,0 Odpowiedz Link Zgłoś
figrut edzieckomama 07.07.09, 23:18 > pali 5,6, a gaz kosztuje 1,5 teraz na wakacje 2,10 maksymalnie, Tak z ciekawości zapytam, jaki to samochód ? Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: edzieckomama 06.08.13, 08:28 Ja się zapytam gdzie taki tani gaz? Bo ja majac zniżkę firmową płacę za gaz aktualnie 2,13zł. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Dobra doczytałam, że to 2009 rok 06.08.13, 09:48 Kto wyciąga takie starocie? Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycja.30 Re: Dobra doczytałam, że to 2009 rok 10.12.13, 14:34 i znowu mamaemmy wyciąga Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 edzieckomama 13.07.09, 20:16 powiedz mi jaki masz samochod ktory pali 5 l gazu?????? serio pytanie wlasnie szukam malo palacego samochodu, a no o az tak malo palacym nie slyszalam Odpowiedz Link Zgłoś
pelzaczkowa Re: edzieckomama 13.07.09, 22:38 nikt o tym samochodzie nie slyszal, bo to prototyp. jest w fazie testow. testujacy dostaja po milionie na konto, ale skutki uboczne korzystania z tego auta ujawniaja sie we wpisach na forum. cos za cos... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: edzieckomama 13.07.09, 23:03 > powiedz mi jaki masz samochod ktory pali 5 l gazu?????? serio > pytanie wlasnie szukam malo palacego samochodu, a no o az tak malo > palacym nie slyszalam Dowiedziałam się teorii Da się przerobić na gaz diesla, a jak wiadomo, ropniaki mało palą ( w stosunku do swojej pojemności). Gdyby cinquecento był z silnikiem diesla , a nie benzyniakiem i gdyby przerobić go na gaz (jest taka możliwość, ale absolutnie się to nie kalkuluje przy osobówce, bo zbyt duży koszt przeróbki), to cienkuś paliłby około 4-6 litrów gazu na setkę w zależności od tego, czy trasa mieszana, po mieście, czy tylko prościutka bez zmian biegów autostrada np. . Trzy głowy kombinowały, które mają autogaz Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: edzieckomama 06.08.13, 08:33 To ja już wszystko wiem, skoro piszesz o zagazowaniu diesla. Miałam 3 lata temu punto które paliło niecałe 4 litry jakby je zagazować to by te 5,6l wyszło. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamonika Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:17 A łyżka na to - niemożliwe . Chyba że w tym McDonaldzie robicie numer rodem z Pulp Fiction i zbieracie od współjedzacych portfele - średnio raz na miesiąc Albo po prostu nie ponosicie wszystkich "normalnych" kosztów życia. Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 20:27 Edzieckomama, dla mnie to co piszesz jest także jakieś nierealne. Zarabiacie 3 tysiące, z tego tysiąc idzie na kredyt (tak napisałaś), na przedszkole prywatne nie wiem ile, ale załóżmy że jest tanie i idzie 400 zł, piszesz że oszczędzasz rocznie 5 tysięcy, niech będzie że z tych trzech tysięcy 400 zł idzie na to odkładanie na wakacje. Jakieś rachunki, telefon itp. na pewno 500 zł. Zostaje 700 zł na jedzenie, ubrania, dojazdy do pracy, utrzymanie samochodu. Dobrze liczę? Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 edzieckomama 08.07.09, 08:48 Jakieś konkrety, co gotujesz, sposoby na oszczędzanie? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: edzieckomama 05.08.13, 18:04 Nie, nie ma Ale da się wiele według niej Aha i zawsze ma deskę ratunkową w postaci miliona na koncie Odpowiedz Link Zgłoś
erdbeere40 Re: edzieckomama 06.08.13, 07:23 To z tego miliona powinno być trochę więcej przez 4 lata odsetki od takiej sumy, to też niezła sumka. A to przynajmniej 4 lata. Bo posty są datowane na 2009, a teraz 2013. Nieoszczędna kobita. Ja bym z miliona przez 4 lata zrobiła chociaż 1,5. Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo edzieckomama to NIErealne 10.12.13, 18:46 I nie wciskaj kitu, proszę. Albo przyznaj się, że jesteście słoikami i żywią was rodzice. Kupiłam dzisiaj w sklepie bułkę, 20 dkg wędliny, 20 dkg sera, mleko, rybę wędzoną, 2 jogurty i poszło 35 zł. Ubrań nie kupujecie, bo macie po rodzeństwie, albo kupujecie najtańsze z wagi na ciuchach. Używacie szarego mydła, nie kupujecie lekarstw, gorączkę spędzacie okładami. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 08:55 Jedzą tylko chlebek bo na masło ich nie stać. A teraz poważnie, wielu w Polsce chciało by mieć taki problem z 3-4 tysiącami zwłaszcza jak mają połowę tego albo mniej. Owszem to nie są wielkie pieniądze ale spokojnie się przeżyje nawet przy dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 08:55 Nie żyją.Wegetują.Na taką odpowiedź czekasz? Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 08:56 Pewnie mieszkają pod mostem i szperają w śmietnikach Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:06 Spłacają kredyt, jedzą bardzo dobrze, mają samochód przy czym jedno z nich jeździ nim prawie codziennie do pracy (gaz), mają jedno dziecko, które też dobrze je i wygląda, ubierają się czasem w galerii, czasem na bazarku, a czasem w ciucholandzie. Jadą właśnie na wczasy z przyczepą (koszt kilka tysięcy całość), płacą regularnie rachunki, nie oszczędzają na prądzie, wodzie i gazie. Mają co prawda 48 m2, ale są szczęśliwi Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:08 To pytanie jest zupełnie bez sensu. Ktoś kto ma miesięcznie 20 tyś. do dyspozycji będzie sie zastanawiał jak żyje ktoś kto ma 10 tyś. Jak ktos ma 10 tys to bedzie sie dziwił że można przeżyć spokojnie za 5 tys, a tez co ma 5 tys dziwi się że ktoś inny potrafi się utrzymać za 2 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:19 mm1124 napisała: > Mnóstwo jest takich rodzin. Jak żyją, co jedzą, czy kupują ubrania w > ciucholandach, czy mają mieszkanie, samochód, czy wyjeżdżają na > urlop, czy chodza do kina, kupują książki? Jak tu żyć? Normalnie zyja. Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:28 Normalnie czyli jak? Mieszkać całe życie w dwóch pokojach, mieć 10 letni samochód? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:30 Ludzie maja różne priorytety. Czasami ten 10 letni samochód czy dwa pokoje nie są dla nich problemem. Dla mnie nie są mimo iż miesięcznie mamy więcej niż te 3-4 tysiące Odpowiedz Link Zgłoś
ja1ja1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:31 miałam na początku mniej i mieskzanie 100m na kredyt, samochód 5 letni, dziecko. Da się, naprawdę. Chodź teraz nie musze bo mam się lepiej i więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:33 mm1124 napisała: > Normalnie czyli jak? Mieszkać całe życie w dwóch pokojach, mieć 10 > letni samochód? No, na przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
ja1ja1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:36 mm1124 napisała: > Normalnie czyli jak? Mieszkać całe życie w dwóch pokojach, mieć 10 > letni samochód? było kiedyś tak że mając 800 zł pensji (2 osoby dorosłe i dziecko) to żyłam w jednym pokoju i miałam 8 letni samochód. Za 3-4 to można więcej, dużo więcej. zależy jak kto rzadzi. Mówię o stolicy gdzie wszystko najdroższe. Bo na wsiach to można sobie pożyc lepiej za 800. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya mm1124 06.07.09, 09:41 my za moment będziemy żyć za o wiele mniejszą kwotę chrzanisz dziewczyno....i to mocno chrzanisz.... czyli jeśli ktoś żyje za 1000 zł w trójkę to jest skrajnym menelstwem - zastanów się co piszesz....bo obrażasz wiele osób np na tym forum i uświadom sobie,że w Polsce jest wiele regionów np. Warmia i Mazury, Podlasie, Lubelszczyzna itd gdzie ludzie naprawdę biednie żyją i są to zupełnie normalni ludzie....i kupują ksiażki - tylko rzadko, chodzą do kina - pewnie raz na kilka lat mają dwa pokoje ale swoje i może bez kredytów, 10-letni samochód - miałam takowy osiem lat i nigdy nie narzekałam sory ale jesteś trollem, żeby gorzej nie napisać Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: mm1124 06.07.09, 20:17 mm1124 spytała kulturalnie i grzecznie. A ty jesteś frustratką, co jest dowodem, że lepiej mieć więcej niż to 3-4 tysiące Bo agresja rzuca się na główkę Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: mm1124 06.07.09, 20:36 Czemu frustratka? Też odebrałam post mm1124 jako dziwaczny. Rozumiem, gdyby chodziło o życie za 300-400 złotych miesięcznie, ale ona się dziwi, jak można żyć przy normalnych, przeciętnych dochodach. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: mm1124 06.07.09, 20:45 Nie odebrałam w załozycielskim poście żadnych oskarżeń, wydziwiań.... Raczej proste pytanie. Nie wiadomo, z jakim założeniem. To było pytanie- jak żyć za taką kwotę? Co w nim złego? A Attyia w niegrzeczny sposób jej ubliża. Zero klasy, raczej agresja sfrustrowanej ciężkim życiem maluczkiej, i to agresja skierowana w złą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:42 mm1124 napisała: > Normalnie czyli jak? Mieszkać całe życie w dwóch pokojach, mieć 10 > letni samochód? Noszzzzzz, to ja ci wytłumaczę. Jestem typowa przedstawicielka życia za 3-4 tys. Nie mieszkam w dwóch pokojach- mam do dyspozycji 120 m2 w domu na wsi. Trójka dzieci, jestem na wychowawczym. Samochód spory, rodzinny-nie w kazdym da sie zmieścić z tyłu 3 foteliki- z 2004 roku. Stan samochodu bdb. Ani moi rodzice ani teściowie nie pomagają nam finansowo, wręcz przeciwnie, to my czasem im pomagamy. Ubrania kupuje w zwykłych sklepach, często tez w ciuchlandzie-nie szmaty ale raczej perełki. Jedzenie kupuję w normalnym markecie, ze smietników nie przynoszę. Uzywam kosmetyków takich samych jak inni. Wyobraz sobie że w łazience nie króluje szare mydło. Piorę w automacie, a nie na tarze w rowie. Owszem, nie stac nas na wczasy na Majorce-póki co- robimy wypady weekendowe nad jeziorko. Nie chodze co tydzien do teatru na premiery, ale robimy czasem wypady do kina, albo na obiad do knajpy. Żyjemy zupełnie normalnie, ale zeby zyc normalnie, to trzeba być normalnym, czego i tobie, droga autorko wątku zyczę... KOBIETY CZĘSTO SĄ W TAKIEJ SYTUACJI, KTÓREJ NIE PRZEWIDUJE ŻADNE PRAWODAWSTWO ANI MORALNOŚĆ. Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:51 paolka, dom 120 metrów za gotówkę czy kredyt? Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 10:20 Przepisana przez rodziców kondygnacja domu. Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 11:07 Paolka, piszesz, ze rodzice wam nie pomagaja, a wy swietnie radzicie sobie z 3 tys/m-cznie, macie mieszkanie 120 m2. Mieszkanie macie od rodzicow, wiec to sie kompletnie nie wlicza w wasze koszta uzyskania domu. No i rodzice jednak wam pomogli i to bardzo, bo nie kazdy dostaje od rodzicow 120 m za friko. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 11:21 Zdaję sobie sprawę, że nie każdy dostaje od rodziców mieszkanie, ja akurat miałam to szczęście. Owszem, nie spłacam kredytu hipotecznego, ale spłacam samochodowy.Poza tym mąż ciągle kusi perspektywą tylko i wyłącznie własnego domu, więc nie wiem czy to się nie zmieni. A na marginesie to wiem, że można dać radę i wtedy gdy ma się 1000 zł, 2000 zł i 3000 zł- wszystkie te opcje przerabiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:30 paolka_82 mieszakanie to wymóg życiowy, z samochodu zawsze można zrezygnować, ale z mieszkania, domu jednak nie. A więc żyjesz prawie bez żadnych kosztów. Wiesz co ja mam tlyko koszta związane z mieszkaniem, plus jedzenie. Samochód zawsze można sprzedac ale daje radę mając 3 tyś. I nie uważam ze biednie żyję. Umiem rządzić, raz pierożki z kapustką i pieczarkami, raz kurczaczek, placki ziemniaczane robiłam 2 razy w życiu- nikt w rodzinie nie lubi. Nie uważam ze oszczednie zyję. Dziecku kupuje same lepsze rzeczy, kinderki, dobre czekolady, nie je byle czego. Ja lubie tez lepsze rzeczy. Umiem z niczego zrobić coś. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:32 powiem tak, koleżanki z pracy mi nie wierzą i zawsze mówią ale Twój maż to dobrze zarabia, nas na wczasy nie stac - mówią te które mają po 8-10 tys nawet. Nie wierze poprostu że można nie umieć tak rzadzić. Ja z tej kasy (8 tyś) spokojnie 5 tys odłożyłabym. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:43 Ja z tej kasy (8 tyś) spokojnie 5 tys odłożyłabym. No wiesz,jak zaczynasz mieć więcej kasy,to twoje wydatki też się zwiększają.Po prostu dostrzegasz rzeczy na które wcześniej nie zwracałaś uwagi,bo były poza zasięgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:04 gryzelda, ja z tych oszczedzajacych, więc wiem co mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
burina Re: Życie za 3-4 tysiące 06.08.13, 02:55 Pozarabiaj tak ze 4-5 lat 8 tysięcy i potem mów o tym, jak to łatwo 5 tysięcy co miesiąc odkładać Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:23 Troszkę błądzisz myśląc w ten sposób. To, że co miesiąc nie płacę czynszu, nie znaczy że nie ponoszę kosztów związanych z mieszkaniem. Światła używam- na nafcie nie jadę, gaz używam-na ognisku nie gotuję, wodę używam-niestety nie ze studni a z wodociągu, śmieci do lasu nie wywożę tylko płace za wywóz, szamba do rowu nie wypuszczam tylko płace za wypompowanie- Rachunki więc co miesiąc takie same jak u ciebie. Zamiast comiesięcznego czynszu musze wywalic w sezonie grzewczym jakies 2,500 na opał, w tym roku robimy ogrodzenie, poszło juz ok 3 tys a to nawet nie połowa. Co do samochodu, to nie jest to rzecz zbedna w moim przypadku, PKS-em nie dam rady z trójka dzieci ogarnąc zakupów i pozostałych wyjazdów.Do najbliższego sklepu mam 3 km. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:41 ja mieszkam w domku wielorodzinnym szweregowym - niestety na kredyt, mam ogrzewanie gazowe, o wiele wyższe niż Ty, do tego czynsz remontowy płacę nawet spory, Uważam ze jak nie masz kredytu to żdadnych opłat, bo praktycznie za ogrzewanie sporo wychodzi, a prąd, woda to wiem ile. Ja piore przynajmniej raz dziennie, raz dziennie zmywarka, jacuzzi tez pobiera sporo, piec gazowy włączony cały rok (podgrzewana woda, dwa komputery non stop, plazma pobiera 400 wat, tez pół dnia przewaznie, prasowanie, ekspres do kawy włączony cały rok, reflektorki punktowe -to dopiero żre. Płacę 300 na 2 miesiące, nie wierzę że płacisz więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:52 Za światło płacę 110 zł, woda -20zł, gaz-40 zł . Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:01 paolka_82 napisała: > Za światło płacę 110 zł, woda -20zł, gaz-40 zł . a ja za gaz ok 500 na dwa miesiące, w tym 240 abonament. Woda co kwartał 150 zł, prąd pisałam powyżej. A tak wracając do wody, chyba nie kąpiesz się , to nie mozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:05 przy wodzie walnęłam pomyłkę 20 ale nie złotych tylko m3, co daje 34 złote. Wbrew pozorom nawet się myję, ale szybki prysznic, a nie wielgachna wanna wody. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:07 paolka_82 napisała: > przy wodzie walnęłam pomyłkę 20 ale nie złotych tylko m3, co daje 34 złote. > Wbrew pozorom nawet się myję, ale szybki prysznic, a nie wielgachna wanna wody. no ja w jacuzzi codziennie a to róznica, 350 litrów. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:08 edzieckomama napisała: no ja w jacuzzi codziennie a to róznica, 350 litrów o matko, że ci się chce, podziwiam... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:11 paolka_82 napisała: > edzieckomama napisała: > no ja w jacuzzi codziennie a to róznica, 350 litrów > o matko, że ci się chce, podziwiam.. podziwiasz mnei ze sie myje? ze myje się mąż i myje sie dzieckjo wanna x3 min 3/4 z 350 litrów, bo inaczej masaże sie nie włączą. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:14 Chodziło mi o to ze własnie wiem jak działa jaccuzi i ze trzeba tam nalac duuuzo wody, bo inaczej z bąbelków nici. Ja po prostu wychodziłabym z założenia, ze jak juz mam te hektolitry wody w jacuzzi, to bym w nim poleżała z godzinę, bo na 10 minut to sie nie opłaca kłaść. Ale to takie moje wyobrażenie, zupełnie osobiste i nic nie wnoszące do sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:16 paolka_82 napisała: > Chodziło mi o to ze własnie wiem jak działa jaccuzi i ze trzeba tam nalac duuuz > o > wody, bo inaczej z bąbelków nici. Ja po prostu wychodziłabym z założenia, ze ja > k > juz mam te hektolitry wody w jacuzzi, to bym w nim poleżała z godzinę, bo na 10 > minut to sie nie opłaca kłaść. Ale to takie moje wyobrażenie, zupełnie osobiste > i nic nie wnoszące do sprawy. ale nie zawsze nalewam całą, bo mam rózne masaże, zeby był powietrzny wystarczy pół wanny, ale wodny niestety wszystko trzeba pokryć wodą, czyli prawie do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:12 Czyli marnujesz wodę, krótko mówiąc. Codziennie musicie sobie walić te masaże w jacuzzi? Pała z ekologii. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:32 morgen_stern napisała: > Czyli marnujesz wodę, krótko mówiąc. Codziennie musicie sobie walić te masaże w > jacuzzi? Pała z ekologii. codziennie nie mam czasu, ale wanna to wanna, więcej wody sie zużywa, niż pod prysznicem-proste. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 00:43 Nie proste Pod prysznicem to mozna i ksiazke czytac a w wannie natychmiast robi sie nudno i zimno... Odpowiedz Link Zgłoś
marianna73 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 18:57 paolka_82 napisała: > przy wodzie walnęłam pomyłkę 20 ale nie złotych tylko m3, co daje 34 złote. ale masz tania wodę, zazdraszczam,u mnie z odprowadzeniem ścieków prawie 10,-/m2 Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:06 edzieckomama napisała: a ja za gaz ok 500 na dwa miesiące, w tym 240 abonament. no to ogrzewanie wychodzi podobnie w skali roku. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:08 paolka_82 napisała: > edzieckomama napisała: > a ja za gaz ok 500 na dwa miesiące, w tym 240 abonament. > no to ogrzewanie wychodzi podobnie w skali roku. ale teraz płace za gaz tyle latem, bo nie ogrzewam mieszkania. Czy myślisz ze za 120 zł na miesiąc ogrzeję domek 100metrów oraz umyje sie w jacuzzi i nagotuję?????? latem tak, bo nie ogrzewam. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:11 nie wiem, podałaś kwotę, to ją przemnożyłam i tak mi wyszło. Nie znam kosztów ogrzewania gazowego, wydaje mi się tylko, że drożej to tylko prądem wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:14 gaz jest drogi, zresztą, w gazowni podadza Ci jak wychodzi abonamnet za ogrzewanie, gotowanie, podgrzewanie wody, to jest po 120 zł miesięcznie, a rocznie? sam abonamnet. NMetr gazu to 1,70 dziennie do ogrzwania potrzeba zimą nawet 25-30 metrów, liczyłam to zeby sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:48 chyba nie bardzo umiesz czytać fakturę..aż poleciałam sprawdzić co mam na swojej..abonament za 2 miesiące to niecałe 16 zł brutto (słownie szesnaście złotych)..opłaty przesyłowe (stała i zmienna) to ok 80 zł przy zużyciu 133 m sześcienne..przypominam że faktura za 2 miesiące, prognoza przy założeniu, że gdy była wystawiana jeszcze grzaliśmy gazem, istnieje mozliwość podania własciwego zużycia gdy "prognoza" odbiega od faktycznego stanu licznika lub zapłacenia zgodnie z wystawiona fakturą, za to później będzie mniejsza opłata)..gazem grzejemy wodę do mycia, kąpieli, prania, do celów kuchennych, w zimie równiez ogrzewamy, ale stosując też zamiennie inne rodzje paliw Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:15 paolka_82 napisała: > nie wiem, podałaś kwotę, to ją przemnożyłam i tak mi wyszło. Nie znam kosztów > ogrzewania gazowego, wydaje mi się tylko, że drożej to tylko prądem wychodzi. wychodziła mi dniówka zimą nawet 50 zł , NagrZanie na 3 wanny, gotowanie i ogrzanie mieszkania. To są fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:17 To ja juz wole sobie w piecu co rano napalic. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:17 paolka_82 napisała: > To ja juz wole sobie w piecu co rano napalic. brrrrrrrrrrrrrrrrrrr nie mów mi, znam to na pamięć, okropność. Dlatego mam gaz. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:19 u mnie i tak na razie nie ma ziemnego więc nie mam dylematu czy wygodnie ale drogo, czy się narobic ale mniej płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:01 paolka_82 napisała: > u mnie i tak na razie nie ma ziemnego więc nie mam dylematu czy wygodnie ale > drogo, czy się narobic ale mniej płacić. ja tez tak myslałam kiedys jak hajcowałam ze pot leciał. A ja wolę zapłacic i miec lux. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:09 przez pół roku płacę 3x500 ok, a drugie pół roku po 3x1500zł. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:54 to ja Ci radze wymień piece i podgrzewacze wody..taki koszt wskazuje, ze masz bardzo "gazożerne" urzadzenia, na granicy ulatniania gdzieś z nieszczelnej instalacji..no i zastanów się nad ociepleniem chałupy..nawiasem mówiąc ja sama baardzo duzo zuzywam ciepłej wody, lubię dłuugoe kapiele w wannie przy kilkakrotnej wymianie wody..ale tyle nigdy nie płacę Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:37 był tu niedawno wacik o kosztach utrzymania domu..to sobie go poczytaj..jest tam równiez na temat rozbieżnosci w cenach za niektóre media, szczególnie te ustalane przez lokalne samorzady (np. woda, wywóz smieci, podatek), podobnie jest z gazem i prądem, szczególnie tym ostatnim, od czasu gdy można miec podpisane umowy z róznymi komercyjnymi dostawcami. Ja co prawda dzieci już w domu nie mam i utrzymanie domu o całkowitej powierzchni 320 m kw kosztuje mnie ok. 300,-, w sezonie dochodzi ok +/- 500,- na ogrzewanie, ale i te koszty, bez wielkiej utraty komfortu, minimalizuję w zależnosci od temperatury na zewnątrz..gdy w domu jest 4-6 osób koszty rosną, ale nie w tempie geometrycznym..na moim terenie za 3-4 tysiace mozna sie utrzymac bez problemu i to niczego sobie nie odmawiając Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Życie za 3-4 tysiące 06.08.13, 08:41 Rata kredytu budowlanego w wysokości 150 tys. 734zł. Naprawdę da się, może w domu nie ma marmurów ale 4 tys. na wsi to spore dochody. Teraz co do tych samochodów 10-letnich, to jak ktoś ma takowy w dobrym stanie to nie ma czego się wstydzić. Nówki sztuki na warsztatach stoją bo się sypią (jak wszystko teraz). Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 10:18 > Normalnie czyli jak? Mieszkać całe życie w dwóch pokojach, mieć 10 > letni samochód? I do tego 10-letni telewizor zamiast plazmy Widzisz w tym jakieś oznaki nienormalności? To może najpierw zdefiniuj, czym jest dla Ciebie normalność. Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 10:39 Mieszkać całe życie w dwóch pokojach, mieć 10 > letni samochód? a skad sie dziewczynko urwalas??? to moze napisz tak cos o sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:15 Jeszcze kilkadziesiąt lat temu 2 pokojowe mieszkanie to był rarytas, rodziny gnieździły się w klitkach, spano na podłogach i na piecach. Dziś standardem jest osobny pokój dla każdego, ale w 2 pokojowym też da się żyć, nawet z 2 dzieci. Rozumiem jednak, że to niewygoda. Ale co ma do rzeczy 10- letni samochód? Jak jeździ to co za problem, że stary? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:36 > Ale co ma do rzeczy 10- letni samochód? Jak jeździ to co za problem, że stary? Że to bida musi być, pani, co roku nowego nie kupić Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:37 No to z pełną premedytacją skazałam się na tą wegetację i jakoś nie narzekam. Mamy oszczędności z czasów gdy pracowałam w razie jakby coś się działo. Kredytów nie mamy. W Warszawce nie mieszkamy. Mamy (a dokładniej mąż ma)auto służbowe, więc koszt paliwa odpada, małż ma służbowy telefon, ma pewną pracę. Mamy gdzie mieszkać (własnościowe mieszkanie - 2 pokoje, świeżo po remoncie), dwoje dzieci, ubrań mamy pełno ale jak coś jest potrzebne to dokupujemy na bieżąco, większe zakupy robimy na wyprzedażach, uwielbiam ciucholandy. Na zakupach nie sprawdzam cen, wrzucam do koszyka to co mi potrzebne. Fakt na wycieczki zagraniczne nas nie stać w chwili obecnej (musiałabym naruszyć oszczędności a szkoda mi zwyczajnie), więc musi nam wystarczyć polskie morze na kilka dni i działeczka. Do kina nie chodzimy bo nie lubimy, za to do teatru owszem, małż na interesujące go koncerty, na lody z dzieciakami na bieżąco, od czasu do czasu jemy na mieście. Na fryzjera i kosmetyczkę mnie stać. Książki kupuję ale w Antykwariatach, nowe dostaję od znajomych z rożnych okazji. Jak tak czasami czytam takie wątki to stwierdzam, że mało wymagająca jestem...jak wrócę do pracy to w zasadzie nic się nie zmieni bo weźmiemy kredyt na większe mieszkanie, więc moja pensja będzie szła na spłatę. Odpowiedz Link Zgłoś
ja1ja1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:46 słonko, ja ksiązki kupuje tez w antykwariatach- nie ze względu na cenę a na dostępnośc, danej ksiązki. A Ty jako oszczędność? Bo mi się wydaje ze tam jest dużo drożej niż w księgarni Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 09:54 W zasadzie tak, ja lubię szperać w starociach i chyba dlatego też a poza tym prawie nigdy dwa razy nie czytam tej samej książki. Wracam tylko do ulubionych i tych właśnie szukam w antykwariatach a że akurat te ulubione masowo w sprzedaży dostępne to z zakupem nie mam problemów. Ostatnio kupiłam małżowi w antykwariacie Terrego Pratcheta za 3 zł, stan idealny, w księgarni ta sama 23 zł. Dzieciakom kupuje na promocjach Merlina albo na Dniu Książki w EMPIKu ilości hurtowe i mam potem na cały rok. Odpowiedz Link Zgłoś
mamucha-emiluchy Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 10:29 Serio pytasz, czy prowokujesz? Jeśli serio, to masz chyba maleńki móżdzek. Bo za takie pieniądze 3- 4tys. zł. można całkiem nieźle żyć. Mamy mniej więcej tyle kasy co wymieniłaś, powiedzmy te 4 tys. Na 3 osobową rodzinę, w tym małe 10-mczne dziecko. Własne mieszkanie 3 pokojowe(już spłacone - uprzedzając twoje pytanie), samochód 8 letni, za to nieawaryjny zupełnie, co roku jezdzimy na wczasy (Bałkany, Krym, Europa południowa), w tym roku ze wzgędu na małe dziecko wybieramy się nad Bałtyk. Najczęściej odkładamy jeszcze miesiecznie ok. 1-1,5tys. A do tego wcale nie biedujemy, nie chodzimy w łachmanach, dziecko też ma się nieźle. CZasem wyskakujemy z M na kolację, czasem do kina, a czasem kolacja do nas przyjeżdza. Do tego pomagam jeszcze finansowo moim rodzicom, doraźnie. Więc dziewczyno nie pieprz, tylko stuknij się w czółko. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:07 mamucha-emiluchy napisała: > Serio pytasz, czy prowokujesz? > Jeśli serio, to masz chyba maleńki móżdzek. Bo za takie pieniądze 3- > 4tys. zł. można całkiem nieźle żyć. > > Mamy mniej więcej tyle kasy co wymieniłaś, powiedzmy te 4 tys. Na 3 > osobową rodzinę, w tym małe 10-mczne dziecko. Własne mieszkanie 3 > pokojowe(już spłacone - uprzedzając twoje pytanie), samochód 8 > letni, za to nieawaryjny zupełnie, co roku jezdzimy na wczasy > (Bałkany, Krym, Europa południowa), w tym roku ze wzgędu na małe > dziecko wybieramy się nad Bałtyk. > Najczęściej odkładamy jeszcze miesiecznie ok. 1-1,5tys. A do tego > wcale nie biedujemy, nie chodzimy w łachmanach, dziecko też ma się > nieźle. CZasem wyskakujemy z M na kolację, czasem do kina, a czasem > kolacja do nas przyjeżdza. > > Do tego pomagam jeszcze finansowo moim rodzicom, doraźnie. > > Więc dziewczyno nie pieprz, tylko stuknij się w czółko. to prawda można nieźle pożyć za te pieniadze. miała mniej nauczyłam się rządzic teraz mam więcej to odłoże bo umiem ugotowac nieźle i tanio. kilka osó to zamwia u mnie jedzonko, to jeszcze obczestuje, za darmo. Nie ma to jak zaradna gospodynki.A nie rozwydżone panienki ze 4 tys to mało. Bida by was nauczyła. Powiem ze używam lepszych kosmetyków, perfumy mam za 300 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 No ja też tak żyję 06.07.09, 10:37 W sumie mam około 3 tys i 3 dzieci. Gdyby nie rachunki, które wynoszą ponad 1000 zł, dojazdy do pracy - około 200 zł, to całkiem nieźle by się żyło. Ale i tak nie narzekam. Z roku na rok jest lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 11:50 Normalnie. Mają 2 dzieci, nie spłacają kredytu, mają 3 pokojowe mieszkanie, 2 samochody (jeden stary męża do pracy, drugi 6 letni rodzinny). On zarabia, ona na wychowawczym. Stać ich raz do roku na tygodniowe wakacje, częściej na weekendy. Ubierają się w różnych sklepach, galeriach a czasem w ciucholandach. Stać ich na wypady do restauracji, nie oszczędzają szczególnie. Mają plazmę, 2 komputery, zmywarkę itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:09 To co napisałaś to bajka.Nie wierzę,ze w obecnych czasach rodzina 2+2 z 4 tysiakami stać na wszystko to co napisałaś bez oszczędzania. Rozumiem,że mieszkanie w lepszych czasach nabyte,samochody też,ale to wyjściacia do restauracji,wyjazdy weekendowe(znaczy kilka w roku).No sorki. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:17 Gryzelda to wszystko zależy od tego gdzie jedziesz. Można do znajomych, do rodziny, na agroturystykę. My też co jakiś czas na 2-3 dni wyskakujemy bez oszczędzania na ten cel, fakt nie wypuszczamy się szczególnie daleko. Gorzej pewnie będzie od września jak Młoda pójdzie do przedszkola bo i za nie trzeba będzie zapłacić i zaczną się choroby a więc lekarstwa i lekarze x 2, bo przecież Młody razem z nią będzie chorował. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:30 No ta,można tydzień gościć się u rodziny,wydając tylko na przejazd,a potem napisac,że stać nas na wakacje Mnie tylko śmieszy,jak czytam,ze za te 4 tysiaki na niczym nie oszczędają.No,ale ja pod pojęciem na niczym nie oszczędzam rozumiem sytuację kiedy kupuje książkę,bo mnie zainteresowała,płytę bo chcę,stanik,bo wyjątkowo dobrze cycki trzyma itp.Ale jak kilka razy popatrzę na towar tylko na wystawie myśląć,ze jeszcze nie jest tak bardzo potrzebny,może innym razem to chyba już oszczędzam. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:49 Uogólniasz trochę. Jedziemy nad morze do pensjonatu, zapłacimy normalną uczciwą cenę. Oprócz tego na jeden weekend jedziemy do gospodarstwa agroturystycznego, także nie są to żadni nasi znajomi i zapłacimy tyle ile każdy ale to grosze akurat. Jak co lato wyskoczymy kilka razy nad jezioro na cały dzień i ze 2-3 razy na jednodniowe wycieczki nad morze. Na kilka dni pojedziemy do rodziny do Torunia. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:52 Wydaje mi się, że nie ma takiej sumy za którą można by żyć i na niczym nie oszczędzać. Ja chyba po prostu nie mam zbyt wysokich wymagań...a może w moim mieście te 4 tys. to nie tak mało? bo domyślam się, że w Warszawce to już tak. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:54 > Ja chyba po prostu nie mam zbyt wysokich wymagań...a może w moim > mieście te 4 tys. to nie tak mało? W moim rodzinnym mieście 4 tys. to naprawdę dużo bo mało kto tyle ma. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:59 kropkacom napisała: > W moim rodzinnym mieście 4 tys. to naprawdę dużo bo mało kto tyle ma. I tutaj chyba jest pies pogrzebany, bo ja naprawdę uważam, że żyjemy na poziomie. Może nie bez znaczenia jest fakt, że nie musimy już się niczego dorabiać. Tak jak pisałam mieszkanie jest - bez kredytu, po remoncie. Auto mąż ma służbowe, ja nie jeżdżę więc drugie niepotrzebne. Mamy wszystkie niezbędne sprzęty AGd i RTV nie starsze niż 5, w znakomitej większości nowsze, i spokojnie nam wystarcza ta kwota na życie. Jak wrócę do pracy to wtedy będzie czas na większe lokum, póki dzieciaki małe mieścimy się w obecnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 13:02 No właśnie słonko:nie musimy już się niczego dorabiać. A tu wszyscy chyba z tej pozycji piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 13:10 Może masz rację. Obie ciąże były planowane. Wiedziałam, że po drugim dziecku nie będę wracać od razu do pracy więc odłożyliśmy na czarną godzinę. Wszystko kupiliśmy odpowiednio wcześniej jak pracowałam, spłaciliśmy też wcześniej kredyt aby rata nas nie obciążała jak będę w domu. Inna sprawa, że mi do szczęścia chyba naprawdę niewiele potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka słonko 06.07.09, 13:49 U nas 4tys to przyzwoite pieniadze Masz jakiś ulubiony antykwariat?Bo nie mam co czytać a wypożyczone to nie to samo co własne Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: słonko 06.07.09, 14:07 Guderianko najczęściej zaglądam na Królowej Jadwigi, na przeciwko dwóch Pubów - jeden kiedyś za moich studenckich czasów to był Koroner, potem chyba Propaganda, teraz nie wiem, drugi latami nazywał się Ego. Kolejny jest na przedłużeniu Bogusława (nie wiem czy to dalej Bogusława) za Deptakiem, po schodkach na dół, kiedyś mieścił się dokładnie na Deptaku ale pewnie czynsz go zjadał i się przeniósł. Nie mamy tego zbyt wiele w naszym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: słonko 06.07.09, 19:35 Właśnie na Królowej Jadwigi mieszkałam całe 28 lat (niedaleko rzeczonego antykwariatu) Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: słonko 06.07.09, 23:43 No niestety już była-teraz mieszkam w Jeleniej Górze... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:11 gryzelda71 napisała: > No ta,można tydzień gościć się u rodziny,wydając tylko na przejazd,a potem > napisac,że stać nas na wakacje > Mnie tylko śmieszy,jak czytam,ze za te 4 tysiaki na niczym nie oszczędają.No,al > e > ja pod pojęciem na niczym nie oszczędzam rozumiem sytuację kiedy kupuje > książkę,bo mnie zainteresowała,płytę bo chcę,stanik,bo wyjątkowo dobrze cycki > trzyma itp.Ale jak kilka razy popatrzę na towar tylko na wystawie myśląć,ze > jeszcze nie jest tak bardzo potrzebny,może innym razem to chyba już oszczędzam. czasami tak mam jak kupuje stanik dzis i za 2 tygodnie znów chce, patrzeb na sklep i odchodzę, nie wydaje mi sie ze oszczedzam tylko myślę po co tyle staników, nigdy ze szkoda kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:22 > czasami tak mam jak kupuje stanik dzis i za 2 tygodnie znów chce, > patrzeb na sklep i odchodzę, nie wydaje mi sie ze oszczedzam tylko > myślę po co tyle staników, nigdy ze szkoda kasy. Bardziej chodzi o wybór,albo stanik,albo co innego bo na obie rzeczy nie starczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:19 da się wyżyć w Warszawie, choć czasami różnie bywa i zawsze jakies rachunki wisza ale są też wakacje nad polskim morzem tak około tygodnia, 10 dni i 2 pokoje i 11-sto letnie auto i 5-cio letnia księżniczka Odpowiedz Link Zgłoś
avi8 Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 13:27 Dajcie zyc kobiecie za 3 tys mieięcznie jak daje rade fajnie( choć w Warszawie to nie mozliwe) pieluchy kaszki itp. masa kasy na to idzie i mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 13:11 My tak żyjemy. Np. chcemy jechać na wczasy do Karpacza, tydzień czasu. Cena za nocleg+ wyżywienie na tydzień czasu to 1820 zł dla całej naszej rodziny. Jeden z samochodów (ten starszy) nabyty 5 lat temu, drugi rok temu. Na żadne wakacje nie jeździmy do rodziny. A i ja nie gotuje....a na gotowe jedzenie trochę kasy odpada. Naprawdę nie oszczędzamy. Nie patrzę zbytnio na ceny, jak mi się coś podoba i jest dobre gatunkowo to kupuję. Nie oszczędzamy na gazie wodzie, prądzie itd. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 13:41 No dobrze,2000 zł na tygodniowy wypad,a pozostałe 3 tyg za 2000 tak? Na samochód też uzbierało sie ot tak,po prostu nie wydajecie całych 4 tys,tak? Idziesz widzisz majtki za 120zł,fajne kupujesz tak? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 13:49 > Idziesz widzisz majtki za 120zł,fajne kupujesz tak? Ale o czym niby ma świadczyć, że ktoś wydaje lub nie 120 zł na fajne majtki? Że jak mu szkoda na to kasy, to jest biedak i nie może godnie żyć? Choćbym zarabiała 5x więcej, byłoby mi szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:24 Zamiast majtek wstaw cokolwiek.Doskonale można żyć za 4 tys,ale jak czytam nataliam to wydaje mi się,że panin jednak nie do końca pisze prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 18:33 Dlaczego miałabym nie pisać prawdy, skoro sami za tyle żyjemy i mamy się świetnie. Nawet żeby udowodnić wypisałam jakie i za ile mam rachunki i łatwo można policzyć ile nam zostaje na przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 14:33 No ale te majtki bo musiały by być naprawdę jakieś super zajebiste. Tak jak napisałaś, nie wydajemy całych 4 tys w ciągu miesiąca. Ale jak np. Miałam ochotę wczoraj jechać na obiad to wsiedliśmy w samochód i wydaliśmy ponad 100 zł tylko na dwie osoby (nie doliczając paliwa). Nie odkładamy jakiś tam dużych kwot ale coś zawsze uda nam się odłożyć i z tego mamy raz do roku dłuższe wakacje. A taki wypad weekendowy to po prostu mamy ochotę, jedziemy i tyle. Wszystko zależy również od tego jakie masz w miesiącu opłaty. Ja mam 320 zł za szkołę, prąd 400 zł na dwa miesiące (czyli 200 na miesiąc), 200 zł jakieś inne wydatki (internet, polsat cyfrowy). W sumie w miesiącu mam ok 700-800 zł opłat, reszta jest nasza na życie, ciuchy, jedzenie. Nie płacę za wodę (jakoś rachunku nie przysyłają mi odkąd tu mieszkamy), za śmieci nie musimy płacić od roku, za mieszkanie nic nie płacimy bo to nasze. Proste zostaje nam ok 3000 tys Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 15:09 Nie płacę za wodę (jakoś rachunku nie przysyłają mi odkąd tu mieszkamy), za śmieci nie musimy płacić od roku Proszę napisz gdzie taki raj na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
kura28 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:02 nataliam2 napisała: >Nie płacę za wodę (jakoś rachunku nie przysyłają mi odkąd tu >mieszkamy), za śmieci nie musimy płacić od roku, za mieszkanie nic >nie płacimy bo to nasze. Jak to nie płacicie za mieszkanie, bo jest wasze? Ja mieszkam w mieszkaniu własnościowym, ale normalnie płacę czynsz do spółdzielni, w którym jest właśnie m.in. woda i wywóz śmieci. Może dowiedz się dokładniej u siebie, żeby się nie okazało, że za parę lat będziecie mieli gigantyczne zadłużenie do spłaty. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 18:25 Cały dom jest nasz, ale podzieliliśmy go na dwa mieszkania. W jednym mieszkamy my w drugim lokatorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:36 Najważniejsze w tych rachubach są właśnie opłaty stałe, kredyt mieszkaniowy i utrzymanie mieszkania z mediami, w porównaniu do Ciebie natalia ja wydaję co miesiąc o 1000zł więcej, zatem zostaje mnie o 1000zł mniej, które mogłabym odkładać gdybym nagle nie musiała spłacać kredytu co nie, wówczas nie dziwię Ci się, że co roku byśmy wyjeżdżali na super wakacje, albo mogli kiedy chcemy wyskoczyć do restauracji. Ale jak możesz pisać, że nie płacisz za wodę i wywóz śmieci? To niemożliwe by nie przysyłali rachunku a tę wodę puszczali czy tam zabierali śmieci, no! Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 18:30 Za wodę naprawdę nie dostałam ani jednego rachunku. Za śmieci płaciłam, ale nie płacę, odkąd sąsiad postawił mur i nie mam dostępu do własnego podwórka a tym samym do własnego kosza na śmieci. Sprawa toczy się w sądzie i z firmą wywożącą śmieci zerwaliśmy umowę. Może u Was w mieście jest inaczej niż u n as na wsi, ogólnie życie w mieście jest droższe. Odpowiedz Link Zgłoś
malina-pl Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 18:45 Skoro dom jest wasz to i podatek od gruntu jest wasz, a płacisz? Odpowiedz Link Zgłoś
marianna73 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 20:40 nataliam2 napisała: > Za wodę naprawdę nie dostałam ani jednego rachunku. a masz podpisaną umowę z wodociagami? no cyba ,że macie własną studnię Za śmieci płaciłam, ale nie > płacę, odkąd sąsiad postawił mur i nie mam dostępu do własnego podwórka a tym > samym do własnego kosza na śmieci. Sprawa toczy się w sądzie i z firmą wywożącą > śmieci zerwaliśmy umowę. czyli co, nagle w zwiazku z tą sytuacją przestaliście produkować śmieci, czy jesteście "zaradni" i praktykujecie np. wywóz pod osłona nocy do lasu lub do pojemnika jakiegoś sąsiada? Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 20:51 U nas nie ma firmy wodociągowej, podlegamy pod gminę i jak idziesz się meldować to tam od razu mówisz w jakiej formie płacisz za wodę czy od ilości zameldowanych osób czy wg licznika. no i mąż wybrał opcję, że za ilość osób ale od 3 lat (czyli od tylu od ilu tu mieszkamy) nie otrzymujemy rachunków. Co do śmieci, to folię, plastik, puszki i wszystko co da się przetworzyć wynosimy do zbiorników zbiorczych, dostępnych dla każdego. Co do innych śmieci to przedstawiliśmy odpowiednie pismo z sądu i starczyło. Nawet jak byśmy za te śmieci płacili to u nas koszt roczny wywozu to 120 zł więc nie dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 15:54 Życzę powodzenia w sądzie, jak można zastawić komuś murem jego podwórko i jego kosz? Skandal! myślę, że wyjdzie po waszej myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 10.07.09, 21:54 Nie wyszło. Przegraliśmy pierwszą rozprawę i apelację tez. Sędzia ewidentnie wziął w łapę a od razu po sprawie przeszedł na emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 00:28 Ja rozumiem. Kiedys mialam jakies 1500-1800 miesiecznie na siebie sama (w Warszawie), zylam normalnie realizujac wszystkie swoje potrzeby i zachcianki i odkladalam nadwyzki...czyli dosc sporo. (tyle, ze nie mialam samochodu i mieszkanie bylo moje). Zakladam, ze mozna w identyczny sposob zyc w dwie osoby i majac dziecko. No moze ciuchow nie bedzie sie kupowalo az tyle... Rozne ludzie maja potrzeby i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:08 nataliam2 napisała: > Normalnie. > Mają 2 dzieci, nie spłacają kredytu, mają 3 pokojowe mieszkanie, 2 samochody > (jeden stary męża do pracy, drugi 6 letni rodzinny). On zarabia, ona na > wychowawczym. Stać ich raz do roku na tygodniowe wakacje, częściej na weekendy. > > Ubierają się w różnych sklepach, galeriach a czasem w ciucholandach. > Stać ich na wypady do restauracji, nie oszczędzają szczególnie. Mają plazmę, 2 > komputery, zmywarkę itd. plazma, dwa komputery zmywarka ot nie jest jeszcze szczyt marzeń, ja miałam przy pensji 1500 na 3 osoby te rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
nataliam2 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 18:31 Dlatego piszę, że żyją normalnie. Nie rozumiem jak można w to nie wierzyć. Niektórzy ludzie zarabiają połowę i też żyją i mają się świetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 09:43 tia..., pewnie ukradłaś przeczytałam wszystkie Twoje wypowiedzi w tym wątku i jednego jestem pewna: kłamiesz jak z nut Odpowiedz Link Zgłoś
kosmitka06 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:20 Kiedyś było tak... jedliśmy to co lubiliśmy, to na co bylo nas stac. Kupowałam ubrania w ciucholandach bo raz mnie było stac a raz nie. Wyjeżdzalliśmy na urlop raz w roku. Mieliśmy małe mieszkanie, samochód 9 letni. Książek mam pełno z wielku pokoleń, czasami cos dokupiłam co mnie ciekawiło i miało przystępną cenę. A teraz jest tak... jemy to co lubimy, lubimy czasami wyskoczyc do restauracji, robimy wymyślone dania bo nas na to stac. Z kupowaniem ubran jest różnie, kupuje nowe ale bardzo lubie grzebac w ciucholandach, zreszta niektórych extra ubran nie ma w zwykłym sklepie. Z wyjazdami różnie bywa, jezdzimy tak gdzie lubimy a nie tam gdzie jest najtaniej, akurat w tym przypadku nie ograniczamy sie. Mamy domek jednorodzinny (100m2), a co do samochodu to dokupiliśmy rocznego, stary pozostał w rodzinie, sentyment no i czasami potrzebne są 2. Może mamy troszkę wieciej niż 4 tys. ale trzeba także umiec oszczędzac i nie dac sie zwariowac. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patka_s Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:41 kosmitka06 napisała: > Może mamy troszkę wieciej niż 4 tys. ale trzeba także umiec > oszczędzac i nie dac sie zwariowac. Albo rozsądnie wydawać pieniądze. Dzisiejsze konsumpcyjne społeczeństwo ma z tym trudności. No i te ilości wyrzucanego jedzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
lilabe1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 12:50 Da się żyć za 4 tys pod warunkiem , że nie ma się na utrzymaniu pięciorga dzieci ( góra dwójka ) i zdrowie dopisuje ( odchodzą wydatki na lekarzy , zabiegi , leki itd ) Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Zyją!!!!! 06.07.09, 15:48 O jezusicku....Ty jesteś taka głupiomądra i odrealniona czy tylko udajesz??????? Odpowiedz Link Zgłoś
whiteczeremcha Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:09 Kpisz sobie, bo wirtualnie można być księżną na włościach,gorzej w realu... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:16 mając 1500 nie wymieniałam rzeczy typu depilator, golarka, nie kupowałam szamponu matrix -60 zł, tylko np headen shouders (jakoś tak) za 15 zł. To samo z perfumami uzywałam avon, teraz wolę oryginalne za 300 zł. Bo mam z czego.Takie rzecyz nie kupuje sie codziennie, dlatego uwazam ze mnie stac. Nie pamiętam kiedy jadłam zwykły chleb, codziennie jem bułkę, czasem tostowy za 6 zł ten najlepszy. Byle jakiej kawy sie nie napiję, herbaty też. Ja uważam ze po podwyżce, od wrzesnia bede panią, będziemy miec 6 tyś to dopiero!!!! co kwartał na wczasy, zmiana samochodu, no i chyba kupię drugie mieszkanie na kredyt - będzie dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
tosina Tia..ech.. 06.07.09, 17:12 No ale musiscie przyznac jedno.Pomijajac opłaty. Inaczej sytuacja wyglada gdy mowimy o przezyciu za to rodzinie 2+1 np. w wieku 3-4lat a inaczej2+3 w wieku szkolnym . Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Tia..ech.. 06.07.09, 17:18 No i tu masz w zupełności racje tosino... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Tia..ech.. 06.07.09, 17:56 Ja mam 1+3 w wieku późnoszkolnym. Mam dochód ok. 4000 zł miesięcznie (Trójmiasto), stałych opłat ok. 1000, kredytu nie spłacam, samochodu na utrzymaniu nie mam. Jemy normalnie - czasem gotuję w domu, czasem kupuję gotowce w garmażu, ubieramy się głównie w ciucholandach i na wyprzedażach, najwięcej kasy idzie na edukację, życie kulturalne i krajowe wyjazdy. Raz do roku funduję jednej z dziewczyn zagraniczny obóz, w tym roku zaszalałam i sfinansowałam dwóm, co trochę odczułam finansowo, ale jakoś się wyrówna Można żyć - może bez szczególnych luksusów, ale i bez odmawiania sobie wszystkiego i obracania w ręku każdej złotówki przed wydaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:54 "Ja uważam ze po podwyżce, od wrzesnia bede panią, będziemy miec 6 tyś to dopiero!!!! co kwartał na wczasy, zmiana samochodu, no i chyba kupię drugie mieszkanie na kredyt" Rozumiem że masz dziecko i juz jeden kredyt hipoteczny. Weź proszę mi kurna napisz, jak ty z 6 netto co kwartał na wczasy będziesz jeździć, spłacać drugi kredyt i samochód zmienisz(chociaż jak stary sprzedaż to może da radę). Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 09:33 Z tych odsetek od miliona na koŃcie Odpowiedz Link Zgłoś
take_that Re: Życie za 3-4 tysiące 12.07.09, 11:52 tak, wirtualna rzeczywistość jest dużo lepsza, co? Można pomarzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
daga_j Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:47 No pewnie mama z Warszawy pyta?... Da się żyć za takie pieniądze, ale nie jest łatwo. Nie da się oszczędzać, nie wyjeżdża się na zorganizowane wakacje, nie kupuje się tego na co się ma ochotę (o jaka fajna torebka, o jakie ładne buty - zostają na wystawie , ale zawsze jest nadzieja, a w naszym przypadku i konkretny plan, by zarabiać więcej i móc na więcej sobie pozwolić. I cieszyć się tym co się ma, i przede wszystkim zdrowymi mądrymi i ślicznymi dziećmi (dwójką) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof-lis Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 16:55 Żyjemy za nie więcej niż 3 000 miesięcznie. Mamy dwa samochody. Rozsądnie oszczędzamy, tj. nie odmawiamy sobie przyjemności, ale na przykład gasimy światła i kupujemy jedzenia tyle, by go nie wyrzucać. Na czytanie książek nie mamy za bardzo czasu, za to prenumeruję kilka czasopism. Nie jest źle. Odpowiedz Link Zgłoś
spartanka4 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:52 hmmmm, mam lepszy przykład, nie mój koleżeński zarabiają Ona 1300, On 1500 suma 2800 mieszkanie 700 czynsz opłaty ok 300 miesięcznie dwa kredyty łącznie 900 miesięcznie opiekunka 400 miesięcznie suma 2300 zostaje 500 złotych i niech mi ktoś powie za co Oni żyją???? dla mnie masakra Odpowiedz Link Zgłoś
anmala Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 17:55 Jak się żyje, zwyczajnie normalnie i zaplanowanie. A przede wszystkim spokojnie, nie muszę martwic się o zadłużenie na karcie kredytowej. Mam małe mieszkanie, ale własne nie na kredyt, mam stary samochód, przez co nie muszę płacić haraczu za przeglądy gwarancyjne. Kupuję rzeczy potrzebne i nie kupuję na zapas, jeżdżę na wakacje. Mnie zastanawia inna rzecz, dlaczego normalność dla was to kredyty w tej czy innej postaci ? I nie mam tu na myśli kredytu na mieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 21:06 Dziękuję wam za wypowiedzi. Nie żartuję, nie prowokuję, tak po prostu pytam, bo zarabiając razem 7-8 tysięcy owszem odłożę ostatnio tysiąc miesięcznie, mam też kredyt na mieszkanie, ale nadal nie wierzę że z 3 tysięcy można spłacać kredyt, jeździć na wakacje zagraniczne, mieć nowy samochód, przedszkole prywatne, ciuchy markowe, obozy dla dzieci i co tam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 21:25 " tysięcy można spłacać kredyt, jeździć na wakacje zagraniczne, mieć nowy samochód, przedszkole prywatne, ciuchy markowe, obozy dla dzieci i co tam jeszcze."- z tego, co wymieniłaś, realny jest tylko kredyt, reszta- opowieści babuni.Wiem, bo kiedyś żyłam za takie pieniądze, miałam na dobre jedzenie, na tzw. małe luksusy, trochę jeszcze odkładałam, ale bez przesady, nie da się za taką kasę, mając kredyt na głowie mieć i nowy samochód, i zagraniczne wczasy, i prywatnego przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 21:26 Gdy kiedyś żyłam za takie pieniądze, to życie ułatwiało niechorowanie dzieci, jakieś drobne przeziębienie raz na rok, antybiotyk raz na dwa lata. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Życie za 3-4 tysiące 06.07.09, 23:21 Za 3 może nie, ale za 5 już można Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 09:04 mm1124 napisała: > Dziękuję wam za wypowiedzi. Nie żartuję, nie prowokuję, tak po > prostu pytam, bo zarabiając razem 7-8 tysięcy owszem odłożę ostatnio > tysiąc miesięcznie, mam też kredyt na mieszkanie, ale nadal nie > wierzę że z 3 tysięcy można spłacać kredyt, jeździć na wakacje > zagraniczne, mieć nowy samochód, przedszkole prywatne, ciuchy > markowe, obozy dla dzieci i co tam jeszcze. można można, a co mi zależy, przesłac paski z wynagrodzeniem i umowe na wczasy? Odpowiedz Link Zgłoś
kosjanka edzieckomamo 07.07.09, 15:04 Jestem na urlopie, trochę się nudzę, a w dodatku stale szukam możliwości zaoszczędzenia pieniędzy chociaż wszystko na niebie i ziemi wskazuje że robię co mogę, to jednak mi mało. Dlatego z ciekawością czytam takie wątki. Jak wyżej napisałam trochę się nudzę, więc podliczyłam wszystkie twoje wydatki o których piszesz w tutaj. kredyt-1000 dojazdy- 20x15=300 prąd-150 za m-c gaz-250 za m-c woda-50 za m-c 5000 tyś oszczędności rocznie wymaga odłożenia 400 zł miesięcznie, do tego przedszkole prywatne, którego ceny nie podałaś, myślę około 400 miesięcznie. Po podliczeniu tego wszystkiego, a zaokrąglałam w dół wychodzi mi 2.550 wydatków stałych comiesięcznych. Masz 3000. Jeszcze musicie coś zjeść, ubrać się, ubezpieczyć samochód, nawet jeśli nic w nim nie wymieniacie. Zapłacić za telefony internet i takie tam. A zostaje na to wszystko 450 zł. Dobrze liczę? Jeśli tak to jesteś dla mnie wzorem oszczędzania. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: edzieckomamo 07.07.09, 15:11 kosjanka da sie naprawdę. Nie płace lipiec, sierpnien za przedszkole, za to jade w świat. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: edzieckomamo 07.07.09, 16:27 Sorki, ale po tym poście już widać, że bzdury piszesz. To ile płacisz za przedszkole miesięcznie? 1500 zł.? Bo za ok. 1000 zł. (2 x 500 zł.) to w świat jedna osoba nie pojedzie, a co dopiero cała rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: edzieckomamo 08.07.09, 11:04 nawet jakby 1,500zl to i tak za zaoszczedzone przez lipiec i sierpien 3,000zl, swiat ciezko by bylo objechac. Poza tym wtedy w leb biora miesieczne wyliczenia - skoro polowe dochodow oddajesz na przedszkole. za 3-4 tys mozna zyc normalnie - tzn na przyzwoitym poziomie, ale bez szalenstw. 6 lat temu zylam za troche wiecej - splacalam kredyt na mieszkanie (ale b.niski), samochod - spokojnie starczalo na oplaty, jedzenie i jak ktos wczesniej napisal - drobne przyjemnosci - ale nie starczalo na najdrozsze jedzenie, na egzotyczne wyjazdy co roku lub co kwartal, nie plawilam sie w 350litrowym jacuzzi. Jesli edzieckomama ma 1milion na koncie i co kwartal dorzuca 10,000zlociszy z odsetek do budzetu - to wtedy zmienia sie postac rzeczy i faktycznie na wiele wiecej mozna sobie pozwolic. No ale wtedy nie mozna twierdzic, ze zyje sie za 3-4 tysiace. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 00:57 Normalnie da sie zyc na raczej zwyczajnym poziomie o ile wszyscy zdrowi, natomiast zapewne trudno jest regularnie i zauwazalnie ten poziom zycia podnosic. Potrzeby sa wyselekcjonowane, trzeba sie dopasowac i tyle. Nie rozumiem tylko dlaczego Cie to tak dziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 01:01 masakra z tak małym dochodem to do mopsu trzeba się zgłosić Odpowiedz Link Zgłoś
ewma Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 10:06 czar_bajry napisała: > masakra z tak małym dochodem to do mopsu trzeba się zgłosić Niestety w mopsie możesz się pojawić gdy twoje dochody nie przekraczają 400 zł na osobe w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
e.logan Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 19:07 Kiedys rajcowały mnie takie wypady pod namiot.Ale chyba wygodna sie zrobilam i dla mnie minimum wygod to własny kibelek + prysznic przy domku lub pokoju. W innej sytuacji wolalabym zostac w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiadud Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 23:13 Witam. Życie za 3-4 tysiące dla rodziny z kredytem czy wynajmujacej mieszkanie to ciągła walka o rozciągniecie portfela a dla posiadajacej własny dach nad głową taka kwota jest wystarczająca. Ile rodzin tyle sutuacji finansowych. Dlatego dyskusji na powyższy nie uda nam się nigdy decydująco podsumować. Faktem jest,że można oszczedzać na niektórych rzeczach, ale też nie dajmy się zwariować. Mało jest osób z na tyle silnym charakterem aby w chwilach przypływów gotówki nie pozwalać sobie na przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Życie za 3-4 tysiące 07.07.09, 23:52 Za mieszkanie nie płacimy. Opłaty są różne. Prąd około 400 zł. rachunek, gaz zależnie od pory roku (ogrzewanie gazowe)150 - 800 zł. , dwa samochody codziennie w ruchu na różnych trasach (dwa na gaz), telefony komórkowe 270-450 zł. zależy od miesiąca, stacjonarka + internet około 160 zł. (nie wiem dokładnie ile, ale ze stacjonarki z abonamentu starcza na rozmowy). Woda latem około 150 zł., w zimne miesiące około 50 zł. Szambo co jakiś czas 47 zł. Przedszkole na dwójkę wychodziło 350 zł. z dodatkowymi zajęciami. Zakupy robię głównie w Biedronce i w regionalnym markecie. Czasami bierzemy jakieś dania na wynos. Kosmetyków używam bardzo mało (mam w ogrodzie masę ziół i ich używam). Ciuchy kupuję różnie - w lumpeksie, w normalnych sklepach. Nie muszę wybierać między przysłowiowymi jogurtami "truskawkowy czy jagodowy". Nie muszę oszczędzać na jedzeniu, ale np. sterty ciuchów w jednym miesiącu, lub trzech par butów z powodu kaprysu sobie nie kupię. Nie kupię też majtek za 120 zł., bo i tak bym taką szmatkę do pralki wrzuciła jak te za 5-10 zł. Książek kupuję mało z prostego powodu - mam tyle książek, że muszą w budynku gospodarczym stać, gdyż w domu nie ma już miejsca ("spadek" po teściowej). Mamy różnie - 2,5-3,5 tysiąca w miesiącu z głównej firmy i nie zawsze w miesiącu 200-1000 zł. z hodowli rybek. Rozliczamy się z wydatków mieszkaniowych z teściową 1/3 jak zadecydowała teściowa (dwa mieszkania, jeden licznik). Szału nie ma, ale nie mamy na co narzekać. Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Do edzieckomama 08.07.09, 08:34 Napisz nam proszę jakie masz sposoby żeby zaoszczędzić rocznie 5000 zł przy zarobkach 3000 zł miesięcznie, kredycie 1000 zł miesięcznie, przedszkolu prywatnym. Pytam zupełnie serio. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 08:54 można spokojnie zaoszczedzić. Na jedzeniu. Kupujemy kurczaka ok 10 zł szt. 3 kg ziemniaków - 3 zł włoszczyzna 1,5 kg pomidorów -3 ogorek 1zl smietana 1,30 koncentrat 1,5-2 makaron do zupy 2 zł - kupuje nieraz w promocji za 1,50 ceny na dzien dzisiejszy takie zakupy ok 20 zł. Jedzenia gotuje z tego tak: zupa na 3 dni, pomidorowa, obiad drugie danie na dwa dni. Odkrajam udka, i filety. Z filetów kroje kotlety, na jeden obiad dla 3 osób spokojnie. zostają dwa udka na drugi obiad plus 2 skrzydełka. Potrafimy sie najeść tym w 3 osoby. jestem surówkowa, wiec za mięsem nie przepadam, ale zawsze coś tam skubnę. Do tego surówka z pomidorów, ogórka i smietana , częsciowo do poimdorowej a czesciowo do tej sałatki. Podaję obiad dwudaniowy za 20 zł - przez dwa dni, plus 3 dzień zupa. Także jak się uprzec można jesc 3 dni. Mam sprawdzone sklepy z cenami i zawsze tak samo robie zakupy. Ale zawsze kupuje tez jogurty słodycze, ale rozkałdam sobie zakupy, jednego dnia to drugiego to. Nieraz orbię pierogi, ok 3,4 kg jednorazowo, koszt 2kg mąki - 4 zł - najlepsza, ale kupuje tez i za 1,50 tez dobrą, do tego ser biały, albo kapusta i pieczarki, nieraz pieczarki przecenione - jak tańsze kupię to wtedy robię pierogi. W zależności od cen to robię. Mąz jest zadowolony, mówi ze świetnie gotuję. Zupa jest zawsze, drugie danie nie, poniewaz nie zawsze mamy czas na gotowanie, ze względu na pózny przyjazd. Kawę piję lavaze, dziecko nesquik kakao, płatki najlepsze, danonki itp. Nie oszczedzam na tym co muszę kupić. Za to tanio gotuję. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 08:58 polecam makarony z lidla, kosztuja tanio, ale sa o wiele lepsza jak malma! poważnie, bo ja lubię dobre rzeczy zjesć, byle czego nie lubię. Kupuę makaron za 1,5 dobrej jakości, do tego pomidory bez skórek w puszce, w lidlu 1,69, ale nieraz droższe 2,30. Mięso mieline - tyko wołowe, wieprzowiny nie jadam(jedynie schabowe). Mielone smaze z cebulką i pomidorami na patelni, dodaje do makaronu i mam spaghetti. Można dodac czosnek, natkę. Mielone za pół kg płace 6-7 zł. Mam dwa obiady. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:01 czasem z fileta z kurczaka kroje na plasterki, dodaję jakąs mrożonkę, jak podsmaży się kurczak w przyprawach, dodaje frytki, i przyprawy i wszystko duszę. Fryteczki są miękie, ale super smak z mięskiem, warzywami. Koszt kurczak 10 zł, wycinam filet, reszta znów na drugi obiad i zupę.mrożonak 2,50-5 zł, frytki albo kupne albo sama kroję. Można super tanio zjeść, a jakie pyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 13:07 Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi, czytam i czytam. Do najbliższego Lidla, czy innej Biedronki mam minimum 15km. Mogę dojechać samochodem (czyli posiadanie samochodu i koszty z tym związane) lub podmiejskim autobusem plus dwoma warszawskimi. Koszt dojazdu w obie strony to 14,80zł. W moim mieście tanich sklepów nie zobaczysz. Z kurczaka robisz obiad na kilka dni. Nie gniewaj się ale w moim przypadku taki kurczak zniknąłby ze stołu w jeden dzień (przy stole dwoje dorosłych i dwóch nastolatków) a i tak byłoby mało. Nastolatek zupką się nie naje)) Pomijam, że w mojej mieścinie ceny są dwu lub trzykrotnie wyższe niż podawane przez Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 13:58 pitahaya1 napisał: > Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi, czytam i czytam. > > Do najbliższego Lidla, czy innej Biedronki mam minimum 15km. Mogę dojechać > samochodem (czyli posiadanie samochodu i koszty z tym związane) lub podmiejskim > autobusem plus dwoma warszawskimi. Koszt dojazdu w obie strony to 14,80zł. W > moim mieście tanich sklepów nie zobaczysz. > > Z kurczaka robisz obiad na kilka dni. Nie gniewaj się ale w moim przypadku taki > kurczak zniknąłby ze stołu w jeden dzień (przy stole dwoje dorosłych i dwóch > nastolatków) a i tak byłoby mało. Nastolatek zupką się nie naje)) > > Pomijam, że w mojej mieścinie ceny są dwu lub trzykrotnie wyższe niż podawane > przez Ciebie. no dobrze, dziewczyna nie napisała że 2+2 jak dajecie sobie radę. Nas jest troje i dajemy rade. Ale jak 4, czy 5 cioro to przecież koszta wzrastają. Mówię na swoim przykładzie, nie? No to wiadomo ze kurczaka nie zrobiłabym na 10 osób. Ale my troje najadamy się, poprostu lubimy tak, a przy okazji mozna tnaio zrobić. Ja moge iśc do innego sklepu i kupić kurczaka za 15 zł i co on bedzie lepszy? bo 5 zł droższy? chodzi o to ze mam tani dobry sklep, świeży towar i nie lubię przepłacać za to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 14:59 Często w takich wypowiedziach dominuje stwierdzenie "da się" zamiast "ja potrafię zakładając...". To ja powiem, że nie da się. Nie da się zakładając moją sytuację.Tylko, że to jest akurat moja sytuacja, jedyna, wyjątkowa i w niczym niepodobna do kolejnej sytuacji i kolejnej osoby. I stwierdzenia "da się" w odniesieniu do ogółu są bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 15:20 pitahaya1 napisał: > To ja powiem, że nie da się. Nie da się zakładając moją sytuację. Otóż to. W moim przypadku też się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Do edzieckomama 08.07.09, 15:51 W moim się da za 4 tys., ale bez kredytu, samochodu i jacuzzi Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:04 dodam ze nigdy nie kupowałam samego fileta z kurczaka, zawsze całego kurczaka, na 6-7 zł kg, więc do 10 zł wyjdzie spokojnie 1,5 kg kurczaczek. Wycinam i na tym juz oszcżedzam. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:07 No ok. , że gotować mozna w miare ekonomicznie to sie zgodze, ale nie wiem jak ci wychodzi z 0,5 kg miesa mielonego spaghetti na dwa dni- u mnie ledwo na raz starcza. No i bardzo mnie ciekawi ta kwestia z samochodem. napisz prosze jaki to samochód, ew. z jakim silnikiem, ze pali 5l. gazu na setke. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:13 paolka_82 napisała: > No ok. , że gotować mozna w miare ekonomicznie to sie zgodze, ale nie wiem jak > ci wychodzi z 0,5 kg miesa mielonego spaghetti na dwa dni- u mnie ledwo na raz > starcza. > No i bardzo mnie ciekawi ta kwestia z samochodem. napisz prosze jaki to > samochód, ew. z jakim silnikiem, ze pali 5l. gazu na setke. spagetti na dwie osoby, na raz za dużo, wioęc zostaje. Pomidory, makaron i mięso to pnad kg wychodzi, my tyle nie zjemy na raz. czasem dziecko tez zje, ale nie przepada. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:14 samochód mam bardzo ekonomiczny, nie bede podawała jaki, to tajemnica, ale jest superowy. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:18 Nie chcesz to nie podawaj marki ale napisz prosze jaki ma silnik, bo z tego co sie orientuje to 5 l benzyny na setke to małe spalanie, natomiast gazu to samochód zawsze wiecej spali niz benzyny. A nie słyszałam o samochodach z pojemnościa 0,4.sorry Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:20 paolka_82 napisała: > Nie chcesz to nie podawaj marki ale napisz prosze jaki ma silnik, bo z tego co > sie orientuje to 5 l benzyny na setke to małe spalanie, natomiast gazu to > samochód zawsze wiecej spali niz benzyny. A nie słyszałam o samochodach z > pojemnościa 0,4.sorry wiesz mi nie zależy czy wierzysz czy nie ja tyle wydaje, wiec tyle pali. Inaczej to bym musiała pkesem dojezdzam 5 godzin wczesniej do rpacy czyli lepiej juz nocowac w pracy i do tego nie byłoby mnie stac na pks. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:41 Wcześniej zadałam pytanie co do marki samochodu, bo mnie naprawdę ciekawi co to za samochód, który pali około 5 litrów gazu na 100 km. Jak do tej pory z takim cudem w swoim warsztacie się nie spotkałam. Sama jeżdżę bardzo ekonomiczną renówką, która na trasie mieszanej pali 7,5 litra gazu (gaz u nas 1,59-1,70 za litr). Owszem, dało by się wyregulować ją tak, aby paliła 6,5 litra, ale wtedy byłaby żółwiem szos, bo do 100 km. można by ją było rozpędzić co najwyżej z dużej górki, a o wyprzedzaniu nie byłoby mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Do edzieckomama 06.08.13, 03:48 Też mnie to zastanawia. Moja stara audica bierze 12/13 litrów gazu w trasie, ok. 15 litrów po mieście. Fakt, ze silnik kosmiczny, bo 2,6. Ojczulo jeździ lanosem, 1,5 litra - ma spalanie nieco tylko niższe od naszego. Fakt, ze zakładał gaz w 1999 roku i ma punktowy wtrysk, my zakładaliśmy później i mamy dużo nowszą instalację. Więc pewnie stąd niewielka różnica. Ale o spalaniu 5 litrów gazu, to ja jeszcze nie słyszałam. I to nawet w tico - a to były cholernie ekonomiczne silniki. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:20 edzieckomama napisała: > samochód mam bardzo ekonomiczny, nie bede podawała jaki, to > tajemnica, ale jest superowy. hahahaha Musisz najpierw skonsuktować się z kimś kto się zna,żeby głupoty nie walnąć Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:21 gryzelda71 napisała: > edzieckomama napisała: > > > samochód mam bardzo ekonomiczny, nie bede podawała jaki, to > > tajemnica, ale jest superowy. > > hahahaha Musisz najpierw skonsuktować się z kimś kto się zna,żeby głupoty nie > walnąć nie musze nikogo sie pytac mam taki samochód, zazdrosciecie i tak gadacie poprostu. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:25 Dzieciaku, nikt ci tu nie zazdrości ale zrozum wreszcie ze nie ma czegoś takiego jak spalanie 5 l gazu w samochodzie- zadnym samochodzie, chyba że z górki jedziesz na wyłączonym silniku a pod górke go pchasz. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:26 Zazdroszczę czego?Ja wiem jaki samochód może tyle palić.I nie ma tu czego zazdrościc Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:27 gryzelda71 napisała: > Zazdroszczę czego?Ja wiem jaki samochód może tyle palić.I nie ma tu czego > zazdrościc napisz jaki, tak z ciekawości, ja i tak nie przyznam się. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:29 Moja ciekawość zaspokojona.A ty trzymaj w tajemnicy ten swój cud techniki hehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:30 gryzelda71 napisała: > Moja ciekawość zaspokojona.A ty trzymaj w tajemnicy ten swój cud techniki heheh > ehe napewno nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:36 Na pewno.Cicho sza,bo jeszcze ktoś podprowadzi hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Do edzieckomama 06.08.13, 03:51 seicento, czy tico? Z drugiej strony - żadna strata. Ostatnio kuzyn opchnął seicento za 600 plnów Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:27 Moze ona jednak na rowerze do tej pracy nagina... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:29 paolka_82 napisała: > Moze ona jednak na rowerze do tej pracy nagina... ojejej pewnie tak Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:22 Widzę, że gotujesz bardzo rozsądnie, dziecko jest małe i pewnie niewiele z tych obiadów je, byłoby pewnie inaczej gdybys miała ciągle głodnego nastolatka. Ale tu już widzę jakiś konkret - sensowne zakupy, przemyślane obiady. Masz czas na robienie pierogów itd? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:25 mm1124 napisała: > Widzę, że gotujesz bardzo rozsądnie, dziecko jest małe i pewnie > niewiele z tych obiadów je, byłoby pewnie inaczej gdybys miała > ciągle głodnego nastolatka. Ale tu już widzę jakiś konkret - > sensowne zakupy, przemyślane obiady. Masz czas na robienie pierogów > itd? dziecko małe nie jest, je z nami większość, ale przewaznie w przedszkolu obiady, w domu kolacje. Tylko w weekendy jemy razem Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:08 Dziecko w wieku przedszkolnym to małe dziecko. Nie masz pojęcia, ile potrafi zjeść chłopak w wieku dorastania. I lepiej, żeby nie były to hektolitry zupy, ale coś konkretnego. Nie wyobrażam sobie, jakim cudem 2 piersi z kurczaka starczyłyby wtedy dla 3 osób. Nie mówiąc już o tych udkach. Pomijam fakt, że moje rodzina nie jadłaby przez 3 dni tej samej zupy, chyba, że trzeba by bardzo oszczędzać. A Ty mówisz, że odkładasz. Oczywiście, że za takie pieniądze można wyżyć, ale bez przesady, że nie trzeba sobie niczego odmawiać. I jeszcze do tego ten kredyt i super oszczędny samochód, którego marki nie chcesz zdradzić. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:25 azile.oli napisała: Nie wyobrażam sobie, jakim > cudem 2 piersi z kurczaka starczyłyby wtedy dla 3 osób. Nie mówiąc > już o tych udkach. Pomijam fakt, że moje rodzina nie jadłaby przez 3 dni tej samej zupy, chyba, że trzeba by bardzo oszczędzać no wiesz - lecisz na jednej zupie przez 3 dnia, ale za to codziennie plawisz sie w jacuzi wybor nalezy do Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Do edzieckomama 06.08.13, 03:54 I tu się pozwolę sobie nie zgodzić, bo ja z dwóch piersi też robię dwa obiady. Tylko, że u mnie najczęściej jeden dzień to są kotlety, a na drugi dzień ryż z warzywami i kawałeczkami kurczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:56 jadłospis rewelacja, makaron, kurczak, pomidorowa.. a Twoje dziecko jadło kiedyś wołowinę? a rybę? pewnie nie, bo na tym się nie da oszczędzić, chyba, ze kupujesz przecenione warzywa i owoce pewnie z własnego ogrodka, uprawianego po nocach bo przeciez te dojazdy... żałosna jesteś z tą wyliczanką: plazma, jakuzi, "kakałko" nesquik , chyba Ci się wydaje, ze to luksus co? a TY super zaradna jesteś? Masz rację, WYDAJE CI SIĘ Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:01 pade napisała: > jadłospis rewelacja, makaron, kurczak, pomidorowa.. > a Twoje dziecko jadło kiedyś wołowinę? a rybę? > pewnie nie, bo na tym się nie da oszczędzić, chyba, ze kupujesz > przecenione > warzywa i owoce pewnie z własnego ogrodka, uprawianego po nocach bo > przeciez te dojazdy... > żałosna jesteś z tą wyliczanką: plazma, jakuzi, "kakałko" > nesquik , chyba Ci się wydaje, ze to luksus co? a TY super zaradna > jesteś? Masz rację, WYDAJE CI SIĘ a co czepiam sie Ciebie czegoś? moze mi sie wydaje ale gotuje to co lubimy, podałam tlyko dwa dania, a jest ich mnóstwo. Wołowinę moje dziecko je w postaci gulaszu np. Jestes prosta pade. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:04 pade, mieszkam w polsce i dziecku podaje najdroższe rzeczy jakie sa na rynku, nie oszczedzam na dziecku, pewnie zazdroscisz i dajesz własnemu dizecku kakałko z biedronki. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:14 Daj już spokój z tymi najdroższymi rzeczami na rynku. Co takie drogie: danonki? Jeszcze napisz, że ubierasz dziecię w najdroższych sklepach. Bo na dziecięciu nie oszczędzasz i zawsze mu kupisz to, co najlepsze na rynku. Poczekaj jeszcze parę lat i zobaczysz, czy kupisz dziecku adidasy za 300zł i dresik za 500zł. Poczekaj, aż dziecię pójdzie do szkoły i będziesz musiała wydać koilkaset złotych na książki. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:33 żałosne damusie. Niepotraficie rządzic to wam nie zostaje złamany grosz. Zapraszam na lekcje do siebie. A do postu której z was, gdzie pisałas ze ryba to droga. jaka ryba? ryby sa tansze jak mięso. I łososia tez jem nieraz. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:37 azile, wiem ile potrafi zjesc dziecko 15 letnie, bo przyjeżdza do nas na weekendy chłopak 15 letni i wiem ile potrafi zjeśc, nie przeraza mnie to. Tak jak pisałam w poście wczesniejszym nie przerazaja mnei wydatki bo mam milion oszczedności na koncie, wrazie czego sobie dobiorejak zabraknie. A poza tym, niedługo bede zarabiała 6 tys, za miesiąc, z męzem bedziemy mieli grubo ponad 10 tyś. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:38 Uważaj bo zyłka zaraz pęknie hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:40 gryzelda71 napisała: > Uważaj bo zyłka zaraz pęknie hehehe ale zawiśc was bierze. Tylko wspomniec ze komus sie lepiej powidzi i juz zawistne damusie. Takie sa ematki co niektóre. Ja nie zazdroszcze komus kto ma 20 tys miesiecznie, bo ja mam sporo oszczedności, ale mózg mi si enie lasuje na wysokośc gotówki, potrafię zaoszczedzic, kiedy nie muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:47 Mój mózg się lasuje jak twoje wyliczenia czyta z dopiskiem NIE OSZCZĘDZAM NA DZIECKU Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:48 No nie oszczędza. Oszczędza na milionie Odpowiedz Link Zgłoś
kotobala Re: Do edzieckomama 06.08.13, 00:13 > ale zawiśc was bierze. Tylko wspomniec ze komus sie lepiej powidzi i > juz zawistne damusie. Takie sa ematki co niektóre. Ja nie > zazdroszcze komus kto ma 20 tys miesiecznie, bo ja mam sporo > oszczedności, ale mózg mi si enie lasuje na wysokośc gotówki, > potrafię zaoszczedzic, kiedy nie muszę. Ile Ty masz lat, dziecko drogie? Swoją drogą, fajną bajkę ułożyłaś. Jutro opowiem ją swojej trzylatce. Bajka pt."Chciałabym, ale nie będę... Oczywiście z morałem Dzięki za inspirację! Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:46 edzieckomama napisała: > A poza tym, niedługo bede zarabiała 6 tys, za miesiąc, z męzem bedziemy > mieli grubo ponad 10 tyś. Ale rozwój wypadków. Jeszcze dwa dni temu miało być 6 tyś. łącznie. Gratuluję podwyżki rosnącej z dnia na dzień forum.gazeta.pl/forum/w,567,97502049,97521654,Re_Zycie_za_3_4_tysiace.html?wv.x=2 Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:48 e_r_i_n napisała: > edzieckomama napisała: > > > A poza tym, niedługo bede zarabiała 6 tys, za miesiąc, z męzem bedziemy > > mieli grubo ponad 10 tyś. > > Ale rozwój wypadków. Jeszcze dwa dni temu miało być 6 tyś. łącznie. > Gratuluję podwyżki rosnącej z dnia na dzień pomyliłam sie myslałam o sobie a napisałam łącznie. Zmieniam pracę gdzie zarobie teraz 6. Maż dostaje podwyżkę. Ale życia nie zmienię bede zyc jak żyłam, tlyko więcej odłoże. Mi sie podoba takie zycie, kupuje co chce, stac mnei na co mam ochote po co to zmieniac. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:52 e_r_i_n napisała: > Super. A podobno kryzys mamy tak sie własnie zastanwaim czy ten kryzys to nie tylko taka podpucha, ja nie odczuwałam go nigdy. Ale to zależy jak oszczedności lokujesz. Kryzys dotknął może osoby mające fundusze inwestycyjne. Ale nie lokatki i konta oszczedzjaące. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:54 Ale Ty mądra jesteś. Nic dziwnego, że tak sobie radzisz. To może powiedz nam, biednym, co można robić, żeby taaak zarabiać? Wiesz, z mądrych przykład trzeba brać, żeby do końca życia nie tkwić w tych zupach na kostce rosołowej. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:56 e_r_i_n napisała: > Ale Ty mądra jesteś. Nic dziwnego, że tak sobie radzisz. > To może powiedz nam, biednym, co można robić, żeby taaak zarabiać? Wiesz, z > mądrych przykład trzeba brać, żeby do końca życia nie tkwić w tych zupach na > kostce rosołowej. mądra jestem? nie zycie mnie nauczyło rządzic. Zazdrość wami przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:57 Nie no, ja podziwiam. Naprawdę. Podziel się proszę pomysłami - w końcu kryzysu nie ma, Tobie nie zabraknie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:58 Zazdrość wami > przemawia. Przełożę na polski:zazdrość przez was przemawia Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:00 gryzelda71 napisała: > Zazdrość wami > > przemawia. > > Przełożę na polski:zazdrość przez was przemawia wiesz j.polski jest moim czwartym językiem, mogę jakieś błędy robić, sory. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:40 e_r_i_n napisała: > edzieckomama napisała: > > A poza tym, niedługo bede zarabiała 6 tys, za miesiąc, z męzem bedziemy mieli grubo ponad 10 tyś. > > Ale rozwój wypadków. Jeszcze dwa dni temu miało być 6 tyś. łącznie. > Gratuluję podwyżki rosnącej z dnia na dzień zazdroscisz i tyle! zreszta jak my wszystkie kazda jedna by chciala miec tyle szmalu co edzieckomama, a przy tym byc taka madra, zaradna, z samochodem jezdzacym na powietrze i otoczona najdrozszymi rzeczmi dla siebie i rodziny - ot co! czekam teraz z nieukrywana niecierpliwoscia jak na stol wjedzie zamaist kurczaka, mielonego i makaronu - udziec jagniecy, szynka z dzika, swiezy tunczyk i swiezo wyciskane soki z organicznych upraw owocow tropikalnych - a to wszystko za jedyne 500zl/miesiecznie. Jak ktos zaradny i madrze sie gospodarzy, to przeciez zadna sztuka, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Do edzieckomama 05.08.13, 22:25 > czekam teraz z nieukrywana niecierpliwoscia jak na stol wjedzie > zamaist kurczaka, mielonego i makaronu - udziec jagniecy, szynka z > dzika, swiezy tunczyk i swiezo wyciskane soki z organicznych upraw > owocow tropikalnych - a to wszystko za jedyne 500zl/miesiecznie. Jak > ktos zaradny i madrze sie gospodarzy, to przeciez zadna sztuka, > nieprawdaz? No i wykrakała Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:42 Poważnie? ŚWIEŻE ryby, nie mrożona panga z marketu, są droższe, niż mięso. Zdecydowanie droższe. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:44 e_r_i_n napisała: > Poważnie? ŚWIEŻE ryby, nie mrożona panga z marketu, są droższe, niż mięso. > Zdecydowanie droższe. zależy gdzie kupiona i jaka ryba. za rybami nie przepadamy, więc nie musimy si ezmuszac, pomimo witamin w niej. Jak czegoś nie lubię albo nie przepadam to nie jem, a ni dzieck anie zmuszam. Wy wciskacie do geby na hama swojemu dziecku jak czegoś nie chce bo witaminy? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:46 moje dziecko jadłoby tylko nabiał, ma odruch wymiotny na myśl o poledwicy, czy szynce, jak na przymus to zje, ale tak z siebie to nie. A umnie króluje poedwica sopocka i łososiowa, więc nie to ze rzadko kupuje ui dziecko nie przyzwyczajone. Poprostu woli sery. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:48 Aaa, tego łososia to sobie na 'hama' wpychasz? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:49 e_r_i_n napisała: > Aaa, tego łososia to sobie na 'hama' wpychasz? nooooooooo, po to zeby wam było lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:50 Dzięki, dzięki. Wiesz, ja to łososia tylko na tramwajach oglądam (akurat w Warszawie się jakaś knajpa reklamuje). Zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:35 Pytanie, co jest najdroższy sklep. Może "baby_coś_tam' na Chmielnej w Warszawie ze skarpetkami dla niemowlaka za 150 zł? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:09 Kochana, mieszkam w duzym mieście, mam dwoje dzieci, starszych od Twojego i dokładnie wiem jakie są koszty utrzymania, jakie ceny w sklepach itd. Piszesz, ze jesteś oszczędna a potem, ze opływasz w luksusy, zdecyduj się wreszcie. Rzadko kiedy wypowiadam się na forum, mało kto mnie wkurza na tyle bym mu dopiekła, ale Ty wybitnie mnie zirytowałaś. Bardzo nie lubię osób licytujących się z innymi, przechwalających się, opowiadających bzdury. A Ty po prostu bzury piszesz i to takie, ze czytać się nie da. A jak widzę, że inne forumki łykają te Twoje dobre rady to mi się słabo robi. Łatwo jest pisać: jestem zaradna, boska, oszczędna, wyzyję za 3 tys jesli się dostało mieszkanie np. po dziadkach, rodzice dołozyli do auta za 10 tys, małe dziecko je w przedszkolu a w weekendy cała rodzina stołuje się u dziadków, ubrania kupuje się w ciucholandzie a dla dziecka dostaje od koleżanki, itd, itd. Spróbujcie same zarobić na mieszkanie, auto, ubrać, wyzywić i wykształcić dzieci w dużym mieście, wychodzić do kina, na basen, do restauracji, kupować książki, wyjeżdżać na wakacje na dwa-trzy tygodnie a nie na tydzień, spróbujcie, za trzy tysiące bez pomocy rodziców. Nie da się, po prostu się nie da, zawsze trzeba wybierać, albo albo, Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:10 pade napisała: > Kochana, mieszkam w duzym mieście, mam dwoje dzieci, starszych od > Twojego i dokładnie wiem jakie są koszty utrzymania, jakie ceny w > sklepach itd. > Piszesz, ze jesteś oszczędna a potem, ze opływasz w luksusy, > zdecyduj się wreszcie. > Rzadko kiedy wypowiadam się na forum, mało kto mnie wkurza na tyle > bym mu dopiekła, ale Ty wybitnie mnie zirytowałaś. Bardzo nie lubię > osób licytujących się z innymi, przechwalających się, opowiadających > bzdury. A Ty po prostu bzury piszesz i to takie, ze czytać się nie > da. > A jak widzę, że inne forumki łykają te Twoje dobre rady to mi się > słabo robi. > Łatwo jest pisać: jestem zaradna, boska, oszczędna, wyzyję za 3 tys > jesli się dostało mieszkanie np. po dziadkach, rodzice dołozyli do > auta za 10 tys, małe dziecko je w przedszkolu a w weekendy cała > rodzina stołuje się u dziadków, ubrania kupuje się w ciucholandzie a > dla dziecka dostaje od koleżanki, itd, itd. > Spróbujcie same zarobić na mieszkanie, auto, ubrać, wyzywić i > wykształcić dzieci w dużym mieście, wychodzić do kina, na basen, do > restauracji, kupować książki, wyjeżdżać na wakacje na dwa-trzy > tygodnie a nie na tydzień, spróbujcie, za trzy tysiące bez pomocy > rodziców. Nie da się, po prostu się nie da, zawsze trzeba wybierać, > albo albo, nie dostałam nic od rodziny, kompletnie nic, pomagam jeszcze rodzinie, jednej i drugiej Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:12 edzieckomama napisała: > pomagam jeszcze rodzinie, jednej i drugiej Z tych 3 tysięcy czy miliona? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:14 e_r_i_n napisała: > edzieckomama napisała: > > > pomagam jeszcze rodzinie, jednej i drugiej > > Z tych 3 tysięcy czy miliona? > a co Cie to Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:15 e_r_i_n napisała: > edzieckomama napisała: > > > pomagam jeszcze rodzinie, jednej i drugiej > > Z tych 3 tysięcy czy miliona? > zapyrtaj moze z 15-20 tysięcy czy miliona, bo moja nabliższa wypłata i męza bedzie juz na takiej wysokości. 3 juz nie bede miała. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:11 pade napisała: > A jak widzę, że inne forumki łykają te Twoje dobre rady to mi się > słabo robi. Myślisz, że są tutaj aż TAK naiwne osoby? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:31 eee no erin, dopiero niedawno się wtrąciłaś i gryzelda a reszta czytała z otwartmi dziubkami i prosiła o jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:33 A może nie karmią trolla? Skoro ma dobre pożywienie i jak widać dopiero się rozkręca. Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:32 Ja od wczoraj bawię się setnie. Idę do jakuzi ze szklanką kakałka. Po drodze sprawdzę, ile mi urosło na końcie oszczędzającym. Proszę o więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Do edzieckomama 06.08.13, 03:57 Wiesz co, kochana? Ja tam mojemu dziecku takiego świństwa jak nesquick w życiu bym nie dała. Gotuję mu kakao sama, z deco moreno, bo to chyba najlepsze kakao ogólnie w Polsce dostępne. Choć przyznaję, że biedronkowego barona też czasem kupuję. Tylko ZAWSZE jest to prawdziwe kakao, a nie chemizowane g...o. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:06 Też przeczytałam twoja wyliczankę i są tam jeszcze luki.Możesz spokojnie rocznie 7 tys odłożyć.Przelicz wszystko jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:47 gryzelda71 napisała: > Też przeczytałam twoja wyliczankę i są tam jeszcze luki.Możesz spokojnie rocznie 7 tys odłożyć.Przelicz wszystko jeszcze raz. co tam 7! - lekka raczka powiem dyche! bedzie mozna wtedy 2 jacuzi dokupic i dookola swiata co miesiac zaiwaniac rozkoszny watek tyle radosci za free Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: Do edzieckomama 08.07.09, 09:21 Zalezy ile dasz pomidorów - no i od żarłoczności U nas 0,5 kg mięsa + 2 puszki pomidorów krojonych + jakieś warzywa dale wyżerkę na 2 dni - do wypęku - ale nadal makaronu jest w tym wiecej niż sosu Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 10:11 Wiesz co, edzieckomama, ja już prawie uwierzyłam że ty umiesz oszczędzać, ale widzę że ty zmyślasz. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:20 ok - dobra, rozwiklala mi sie zagadka "dobrego" czy "najlepszego" jedzenia. Zesataw - kurczak, mielone, przecenione pieczarki i makaron z lidla za 1.5zl - dla mnie jest daleki od synonimu wysokojakosciowego pozywienia - nazwalabym to wersja oszczednosciowa. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:26 lady_nina napisała: > ok - dobra, rozwiklala mi sie zagadka "dobrego" czy "najlepszego" > jedzenia. Zesataw - kurczak, mielone, przecenione pieczarki i > makaron z lidla za 1.5zl - dla mnie jest daleki od synonimu > wysokojakosciowego pozywienia - nazwalabym to wersja oszczednosciowa. kupuje makaron malma, albo z tych kolorowych nawet za 5-10 za torebkę. W lidlu jest taki makaron za 2 zł co wcale jakością nie rózni się od malmy, nawet lepszy. Za 1,5 tez jest dobry. więc jak mi cos smakuje i mojej rodzinie to kupuję, czasem nawet jak jest tansze. Pieczarki przecenione to nie chłam. Są piękne, ale akyrat jakas przecena, szczeólnie wieczorem, zeby towar nie leżał na drugi dzień. Ja oszczdenie wydaje kase z tego powodu ze nie lubię wydawac na coś więcej co nie jest warte. Zapłacę za szampon vichy 45 zł, bo jest wart, chociaż dużo nie rózni się od szamponu za 20 zł. Kupuje paste do zębów elgydium bo jest dobra i warta ceny. ale jak widze ze coś tanije mozna kupic to po co przepłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:39 Pieczarki przecenione to nie chłam. Są piękne, ale akyrat > jakas przecena, szczeólnie wieczorem, zeby towar nie leżał na drugi > dzień. Zastanawiam się jaki sens przeceniać piękne pieczarki,kiedy następnego dnia nadal są piękne i można je sprzedać w tej samej cenie Zapłacę za szampon vichy 45 zł, bo > jest wart, chociaż dużo nie rózni się od szamponu za 20 zł. Kupuje > paste do zębów elgydium bo jest dobra i warta ceny. A używasz potem,czy stoi w ramach wystawki? Proszę przystopuj troszkę,bo straszne bzdury piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Do edzieckomama 08.07.09, 11:41 > Zapłacę za szampon vichy 45 zł, bo > jest wart, chociaż dużo nie rózni się od szamponu za 20 zł. No to jak się dużo nie różni, to po kiego grzyba płacisz aż ponad 100% więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Do edzieckomama 08.07.09, 12:23 > kupuje makaron malma Tej Malmy, co zbankrutowała? Odpowiedz Link Zgłoś
crises Re: Do edzieckomama 06.08.13, 09:32 Makaron z Lidla jest akurat jedną z nielicznych w tym sklepie rzeczy, która się nie nadaje. Wypróbowałam już kilka, z każdym razem wtopa. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Do edzieckomama 08.07.09, 13:09 A u nas kilogram kurczaka (w całości) kosztuje 14zł. Odpowiedz Link Zgłoś
edziu0482 Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 09:39 Nasza rodzina to 2 plus 3 (2-letnie trojaczki). Zarabiam ja (1600) i mąż (1600-2000)plus rodzinne 240 m-c. W dobrym miesiącu mamy więc 3.900 i otwarty debet na 5.000 i zawsze nam brakuje. Dom 250m2 własny ale utrzymanie kosztuje same opłaty 200 prąd 100 woda 100 TV 60 gaz 60 internet 200 podatek na rok 4000 na rok ogrzewanie plus drewno 200 paliwo mamy forga diesla z 2004r (prezent od rodziców) 1000 Oc plus ac za rok niedawno mieliśmy 3 kredyty w sumie ponad 1000zł/m-c teraz zostało kilka rat i koniec wydatki na dzieci pochłaniają wszystko, pampersy kupują rodzice, ciuchy dostajemy ale i tak jest ciezko... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 09:42 edziu0482 napisała: > Nasza rodzina to 2 plus 3 (2-letnie trojaczki). Zarabiam ja (1600) i mąż > (1600-2000)plus rodzinne 240 m-c. W dobrym miesiącu mamy więc 3.900 i otwarty > debet na 5.000 i zawsze nam brakuje. Dom 250m2 własny ale utrzymanie kosztuje > same opłaty > 200 prąd > 100 woda > 100 TV > 60 gaz > 60 internet > 200 podatek na rok > 4000 na rok ogrzewanie plus drewno > 200 paliwo mamy forga diesla z 2004r (prezent od rodziców) > 1000 Oc plus ac za rok > niedawno mieliśmy 3 kredyty w sumie ponad 1000zł/m-c teraz zostało kilka rat i > koniec > > wydatki na dzieci pochłaniają wszystko, pampersy kupują rodzice, ciuchy > dostajemy ale i tak jest ciezko... można załatwic rodzinne przy takich dochodach? bo ja mam mniej i nie załapałam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 10:54 chyba nie masz mniej... dochód nie może przekroczyć 504 na członka rodziny.. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 10:55 super-mikunia napisała: > chyba nie masz mniej... dochód nie może przekroczyć 504 na członka > rodziny.. Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:08 jest także dodatek z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej 80 PLN na dwoje dzieci po 60 na jedno 40 + 80 wychodzi 240 Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:09 super-mikunia napisała: > jest także dodatek z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie > wielodzietnej 80 PLN na dwoje dzieci po 60 na jedno 40 + 80 wychodzi > 240 niezależnie od dochodów? zasięłk zawsze był od zarobków 500 na osobę. więc nie kalkuluje sie. Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:11 zależnie - nie mogą przekraczać 504 a czy kalkulują sie dochody 504 na osobę... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:13 super-mikunia napisała: > zależnie - nie mogą przekraczać 504 a czy kalkulują sie dochody > 504 na osobę... aha rozumiem ze masz 6-cioro dzieci i rodzice? to 500x8=4000, więc niby nie przekracza Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:19 tyaa zależy na ile masz jeszcze wystawione te dochody...na ile jesteś zarejestrowana...czy premie dostajesz do ręki... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:22 super-mikunia napisała: > tyaa zależy na ile masz jeszcze wystawione te dochody...na ile > jesteś zarejestrowana...czy premie dostajesz do ręki... > chyba tez załatwię sobie dochody za tysiaka a bede brała 6 i dostane zasiłek, bo maz tez sobie załatwi i bedzie okradac państwo-nie pomyslałam, dobra sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
super-mikunia Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:25 oo to już zachłanność...nie zwykła oszczędność...ale po co Ci chcesz drugi milion uzbierać tym sposobem...no nie gadaj... Odpowiedz Link Zgłoś
edziu0482 Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 13:12 można załatwic rodzinne o ile mąż ma na umowie najniższą krajową a resztę dostaje "w łapę" coś za coś niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 10:59 bede zarabiała 6 tys, uważam ze to mało jak na znajomość 3 języków i pracę jaką mam. Nie posiadam studiów, bo do niczego nie były mi potrzebne, skonczyc zawsze można, zeby zdobyc papierek. Opłacana jestem bez studiów. Biegle wystarczy mówic w 3 językach, bo to podstawa życia na tym świecie. Studia to ma każdy, iwęc jak bedzie potrzeba to pochodze,mózg mam do nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
bswm Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:03 edzieckomama napisała: > bede zarabiała 6 tys, uważam ze to mało jak na znajomość 3 języków A polski też w to wchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:04 No, nie przecież napisała, że to jej czwarty język. Może to bianka_bianka vol. 2? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:05 edzieckomama napisała: Studia to ma każdy Oprócz ciebie prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:07 gryzelda71 napisała: > Oprócz ciebie prawda? Hłe, hłe Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:08 e_r_i_n napisała: > gryzelda71 napisała: > > > Oprócz ciebie prawda? > > Hłe, hłe haha Odpowiedz Link Zgłoś
mm1124 Re: Życie za 3-4 tysiące 09.07.09, 20:57 Wątek bardzo się rozrósł, w dużej mierze dzięki edzieckomamie No cóż, trochę nazmyślała, ale wiele osób pisało że nie znam życia, że można spokojnie żyć nawet za mniej, szczególnie w małych miasteczkach. Przypomniało mi się że znam rodzinę prawie 40 latków, którzy mają dwoje dzieci szkolnych. Zarabiają około tych 4 tysięcy i stać ich na wiele bo dostali od rodziców część domu (rodzice tez tam mieszkaja i jeszcze inni lokatorzy) z wynajmu opłacają rachunki (więc nic to ich nie kosztuje) dostali od rodziców samochód, drugi kupili sami rodzice płaca za obozy wnuków, za komputer itp. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Życie za 3-4 tysiące 10.07.09, 20:00 Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy żyją za 1200 zł. + rodzinne. Mają własny domek kupiony w czasach wyjazdów "na saksy" , syna który idzie teraz do 1 klasy, 10 letnią corsę i choć na wczasy ich nie stać, żyją z zeszytem w ręku, to jednak mogą sobie jeszcze pozwolić na drobne przyjemności (wycieczki do pobliskiego skansenu, do parku dinozaurów itp.). Nie chodzą do kina, teatru, książki wypożyczają z biblioteki, nikt im nie pomaga. Jest im ciężko, ale nie mieszkają w norze i mają meble za własne pieniądze. Jedyne, co dostają od rodziców, to ziemniaki i mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:12 Popracuj jeszcze nad spójnością historii - dlaczego dopiero teraz taki skok? Bardziej dociekliwi się nie złapią na tę część historii. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:36 Dzięki za poprawienie mi humoru Normalnie oplułam monitor ze śmiechu, niezła jesteś i widzę, ze się rozkręcasz. Poopowiadaj coś jeszcze...proszę. Napisz jakie ciuszki kupujesz dziecku, jakiego masz męża, teściów...Noo, opowiadaj Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka edzieckomama... 08.07.09, 15:54 edzieckomama... tak sobie ciebie czytam... czytam... dotarłam do tego postu... i to by wiele tłumaczyło zejdź dziecko na ziemię i przestań się tu rzucać, bo mnie irytujesz (i zdaje się że nie tylko mnie) Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Życie za 3-4 tysiące 06.08.13, 04:14 Tiaaaa, litewski, węgierski i suahili, ofkors. Polskiego bowiem za bardzo koleżanka nie zna. Odpowiedz Link Zgłoś
daszutka Re: Życie za 3-4 tysiące 06.08.13, 09:08 Biegle w trzech językach. Ciekawe w jakich? Polski też wliczasz? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:29 musze isc na fitness, wiec odpocznijcie wrażeniami, jak mi sie wiedzie, papa Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:39 Błagam, poćwicz polską składnię. Te 3 obce języki wszystkiego nie załatwią. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:41 edzieckomama napisała: > > musze isc na fitness, wiec odpocznijcie wrażeniami, jak mi sie > wiedzie, papa Pewnie na tym fitnesie uczą jak się odpoczywa wrażeniami Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:44 no patrzcie, a karnetu w wydatki nie wliczyła, no i poszła sobie, chlip, a tak się dobrze bawiłam wracaj mamo dziecka bez płci! Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 11:47 No wiesz, fitness to też bieganie i ściezka zdrowia w parku i masz za darmo. trzeba się umieć rządzić I nie bój się, wróci. Takie zawsze wracają. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 12:00 tafasola napisała: > No wiesz, fitness to też bieganie i ściezka zdrowia w parku i masz > za darmo. trzeba się umieć rządzić no toz mialam mowic pewnie w ramach tego fitness'u to te 100km z roboty pogina na piechte przy okazji oszczedza 5 litrow tego LPG x1,86zl - i w miesiacu sie na szampon Vichy odlozy. Dobra - koniec rozrywki - do roboty trzeba sie wziac, bo ja nie dosc, ze taka niegospodarna, to i nawet farta w zyciu nie mam i drzewko szczescia mi milionami nie owocuje Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 12:13 > Dobra - koniec rozrywki - do roboty trzeba sie wziac, bo ja nie > dosc, ze taka niegospodarna, to i nawet farta w zyciu nie mam i > drzewko szczescia mi milionami nie owocuje Po prostu nie umiesz oszczędzać i troszkę zazdrościsz. Spokojnie byś nie zauważyła nawet, kiedy milion na lokatce i końcie oszczędzającym by narósł, gdybyś przestała się wyzłośliwiać i przemyślała wydatki. Nawet na danonki by się znalazło. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 12:47 Ech ty mały dziwny człowieczku. po pierwszych dwóch postach jeszcze mialam jakies złudzenia ale teraz to pewna jestem ze albo sobie jaja robisz albo ty jakas ciężko uposledzona jesteś 1. Nikt przy zdrowych zmysłach kto ma milion na koncie nie kupuje mieszkania w kredycie na 30 lat 2. Te dochody rosną ci z minuty na minutę. na poczatku było 3-4 tys, teraz jest 15-20 - jesteś szybsza niz hiperinflacja. 3 Kwestia samochodu i jego spalania zupełnie cię dyskredytuje jako osobę zdrową na umyśle. 4 Podobnie z kwestia zasiłku rodzinnego. 5 Twoje posty są tak niespójne i nielogiczne ze aż mało śmieszne. A na koniec przyjmij do wiadomości że tu ci nikt niczego nie zazdrości, nawet tej pomidorówki trzydniowej, po prostu nikt nie wierzy w twoje brednie, co ty opacznie odczytujesz jako zazdrośc. Żal mi cię... Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 12:57 O rety, juz się chowam pod stół, ale za co tak oberwałam? Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 13:02 Kurczę, tafasolo, tak mi się ciśnienie podniosło, że nie zauwazyłam pod kim sie dopisałam. To nie do ciebie tylko do tej żałosnej matki dziecka. Sorki. Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 13:05 do edziecka matki Daj pokój kobiecie, bo jeszcze się zniechęci, a tak to może nam zdradzi jeszcze kilka sposobów na odłożenie miliona. Oraz jak kupić najdroższe jedzenie dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 13:51 paolka_82 napisała: > Ech ty mały dziwny człowieczku. po pierwszych dwóch postach jeszcze mialam > jakies złudzenia ale teraz to pewna jestem ze albo sobie jaja robisz albo ty > jakas ciężko uposledzona jesteś > 1. Nikt przy zdrowych zmysłach kto ma milion na koncie nie kupuje mieszkania w > kredycie na 30 lat > 2. Te dochody rosną ci z minuty na minutę. na poczatku było 3-4 tys, teraz jest > 15-20 - jesteś szybsza niz hiperinflacja. > 3 Kwestia samochodu i jego spalania zupełnie cię dyskredytuje jako osobę zdrow > ą > na umyśle. > 4 Podobnie z kwestia zasiłku rodzinnego. > 5 Twoje posty są tak niespójne i nielogiczne ze aż mało śmieszne. > A na koniec przyjmij do wiadomości że tu ci nikt niczego nie zazdrości, nawe > t > tej pomidorówki trzydniowej, po prostu nikt nie wierzy w twoje brednie, co ty > opacznie odczytujesz jako zazdrośc. > Żal mi cię... oprcentowanie kredytu hipotecznegp jakie mam to nieco ponad 1%, a lokatki mam na 6% a więc 5% mam do przodu rocznie z jednej lokaty. A biorąc kredyt nie miałam miliona to po pierwsze, mam go dopiero teraz, po kilku latach. I w związku z tym ni nadpłacam kredytu bo odsetki mam znikome, a lokata to dopiero procentuje, ze kredyt mógłby sie spłacać sam. Całe forum zazdrosnic. Jeszcze od trola wyzywają normalnego człowieka. Co tu można ściemniać, przecież wiele rzeczy nie kupuje się codziennie, ze kupię sobie perfumy raz na jakis czas, szamopn tez nie codziennie, ciuchy codziennie tez przeciez się nie kupuje. Tylko je sie codziennie, a potrafię tanio i bardzo świetnie ugotować, wcale nie wkółko to samo, mam ekstra przepisy, kalafior, bób, fasolka, marcheweczka, my tez jemy warzywa, nawet zimą kiedy sa droższe jak ryby najlepsze. Samochód nie mogę podac jaki mam ale mały, oczywiście nie maluch, poj 1300. Naprawde tyle pali gazu, ale tylko tankując na statoil i orlen. Jak inne podróby to 7 nawet. Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 13:59 oprcentowanie kredytu hipotecznegp jakie mam to nieco ponad 1%, a > lokatki mam na 6% a więc 5% mam do przodu rocznie z jednej lokaty Czy ja mogę stanąć w obronie matematyki? Do tej pory było śmiesznie, ale od czegoś takiego to oko wypływa. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:01 tafasola napisała: > oprcentowanie kredytu hipotecznegp jakie mam to nieco ponad 1%, a > > lokatki mam na 6% a więc 5% mam do przodu rocznie z jednej lokaty > Czy ja mogę stanąć w obronie matematyki? > Do tej pory było śmiesznie, ale od czegoś takiego to oko wypływa. co to moze być śmieszne? płacę odsetki 1% od kwoty 300 tyś rocznie, a z lokaty mam 6% z miliona, co tutaj takiego dziwnego? Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:06 w oprocentowaniu nic dziwnego, ale Twoje traktowanie matematyki cechuje się dużym okrucieństwem. A co to jest 300 tyś, tak na marginesie? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:07 tafasola mam 60 tyś rocznie z lokaty a kredytu odsetek muszę zapłacic 3000 tyś, więc co się opłaca trzymac lokate i miec kredyt czy spłacic i nie miec nic? a poza tym odliczam sobie odsetki od kredytu rocznie 3 tyś. żyć nie umierac. Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:10 Ale ja zupełnie nie o tym. ale nie martw się, tylko konserwa twierdzi, że kazdy powinien umieć matematykę. co to jest te tyś? Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:10 tafasola napisała: > Ale ja zupełnie nie o tym. > ale nie martw się, tylko konserwa twierdzi, że kazdy powinien umieć > matematykę. > co to jest te tyś? miałbyć ptyś, to literówka, hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:31 % od ptk % odrozniasz? poza tym trzymasz melona na rocznej lokacie? nie lepiej kwartalnej - % skladany etc. poza tym majac 60 tys rocznego dochodu z odsetek nie chcialoby mi sie popylac 200km codziennie, zeby zarobic miesiecznie 3 tys (nawet dla 6 tys bym nie popylala) Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 15:11 [b]a mi csie chciało zapitalać za 3 tyś. Bo wczęsniej lokaty nie miałam. A jak juz mam to mi woda sodowa nie uderzyła do mózgu zeby rzucic pracę, bo teraz zmieniam warunki na 2 razy więcej pensji. A tak naprawdę to nie ja tylko dojeżdżam, mąż i dziecko też, więc dlatego zdecydowałam sie na pracę ze mogę dojechac z nimi, no i przedszkole mam blisko pracy. gdybym nie dojeżdżała to bym nie miała szans na przedszkole. Coś za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 17:01 edzieckomama - chyle czola. Naprawde urzekla mnie twoja historia. mam jeszcze jedna niesmiala prosbe - moze w swej laskawosci i przyplywie fantazji zdradzisz nam w jaki cudowny sposob rzeczony milion znalazl sie na twym koncie? jesli bys zgodzila sie zaspokoic moja niezdrowa ciekawosc, bylabym doprawdy ukontentowana merci Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 17:07 Spadek, darowizna, wygrana... Tu akurat jestem w stanie uwierzyć, że taka suma może znaleźć się na koncie z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 17:15 lady_nina napisała: > edzieckomama - chyle czola. Naprawde urzekla mnie twoja historia. > mam jeszcze jedna niesmiala prosbe - moze w swej laskawosci i > przyplywie fantazji zdradzisz nam w jaki cudowny sposob rzeczony > milion znalazl sie na twym koncie? jesli bys zgodzila sie zaspokoic > moja niezdrowa ciekawosc, bylabym doprawdy ukontentowana > merci > lotto Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 17:38 no, intuicja mnie nie zawiodla - tez stawialam na lotto. no coz prawdziwy z ciebie przyklad "baby born with the silver spoon" kolejnych wygranych milionow zycze Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 13:45 nie czytałam waszych wpisów bo nie mam czasu, ale po wpisach widac jak dużo dajecie mi radości tym rozkręcaniem się. Hahahahahahhahahahahahahahahahahaahha zupełnie za darmochę. Odpowiedz Link Zgłoś
lady_nina Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:05 tafasola napisała: > Po prostu nie umiesz oszczędzać i troszkę zazdrościsz. Troszke?? z zazdrosci tozem paznokcie do krwi obgryzla, ze nie mam tak dobrze jak edzieckowamama Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:07 Musisz się podszkolić z matmy, to może jakoś wyjdziesz finansowo na prostą. Patrz pare postów powyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
edzieckomama Re: Życie za 3-4 tysiące 08.07.09, 14:09 tafasola napisała: > Musisz się podszkolić z matmy, to może jakoś wyjdziesz finansowo na > prostą. > Patrz pare postów powyżej. zalezy jak masz ustawione wyświetylanie postów, bo u mnei powyżej nie ma nic.haha Juz się wygadałam skąd mam kase na zwiedzanie, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 W godzinach pracy???? 08.07.09, 13:26 O ten fitness pytam. Własna działalność, bardzo elastyczny szef albo...zgłupiałam już. Odpowiedz Link Zgłoś
tafasola Re: W godzinach pracy???? 08.07.09, 13:36 Nie bądź okrutna. Może ma drugą zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: W godzinach pracy???? 08.07.09, 14:56 Dziewczyny, przecież każdemu przysługuje przerwa w pracy, co za problem skoczyć sobie w tym czasie na fitness te 30 km- jak ma się magiczny samochodzik co to spalania nie ma. Czas trzeba liczyć po gospodarsku-jak to powiedział pewien mechanik w filmie. Zaradność i gospodarność tej panny jest wręcz powalająca. Aż mi się przypomniała sygnaturka "maroco"- klękajcie narody... he he he Odpowiedz Link Zgłoś
pitahaya1 Re: W godzinach pracy???? 08.07.09, 15:01 Fakt. Założyłam błędnie, że wszyscy pracują na etacie w godzinach 8-18. Przyznaję Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: W godzinach pracy???? 06.08.13, 04:16 Ej, Pade, nie przesadzaj To, że ja piszę o 04:16, to nie znaczy, że piszę z domu. Wprost przeciwnie, piszę z pracy, bo się za małe dorabianie na zastępstwo wzięłam i właśnie mam nockę Odpowiedz Link Zgłoś