native speakers

28.07.09, 19:17
Potrzebni? Czy jest ich juz wysycenie? Pytam na prosbe kolegi-
Jankesa, ktory chcialby na kilka lat przeniesc sie w rejony Europy
Wsch i zyc i pracowac jako nauczyciel jez. ang: szkoly jezykowe,
konwersacje, prywatne lekcje etc.
Kwalifikacje ma, bo jest nauczycielem ang. w liceum.

Nie na dorobek, ale po zmiane i doswiadczenie. Czy utrzyma sie, tzn.
wynajecie jakiegos malego mieszkania i zycie?
Pytam bardziej o duze miasta: Warszawa, Krakow, Gdansk.
Znacie kogos? Jaki jest rynek?
    • e_r_i_n Re: native speakers 28.07.09, 21:32
      myelegans napisała:

      > Pytam bardziej o duze miasta: Warszawa, Krakow, Gdansk.

      Ja wiem, że popyt jest w mniejszych.
    • bi_scotti Re: native speakers 29.07.09, 01:49
      Kolega pewnie zna ale just in case: www.eslcafe.com - znakomita
      wiekszosc znanych mi nauczycieli pracowala w roznych krajach swiata
      znalazlszy prace przez ten website - krotsze i dluzsze kontrakty,
      rowniez summer volunteering smile
      • myelegans Re: native speakers 29.07.09, 03:21
        O dzieki wielkie, nie wiem, czy wie, ale przekaze smile
    • estragonka Re: native speakers 29.07.09, 07:28
      ja mieszkam w srednim miescie, kolega zalozyl tu rodzine i pracuje jako n-l i
      native sp wlasnie angielskiego, pochodzi z Kenii
      • paliwodaj Re: native speakers 29.07.09, 07:33
        to ja znam jeszcze bardziej skomplikowany przypadek - amerykanina -
        aktora z wyksztalcenia 45-50 lat, ktory zapragnal przyjechac do
        Polski i byc tam aktorem, jap powiada najlepiej wychodza mu "czarne
        charaktery". Ma szanse?
    • frisky2 Re: native speakers 29.07.09, 21:25
      Zależy czy dobrze uczy angielskiego. Jesli tak, to moze liczyc na 60 PLN za
      godzine (a moze ktos da wiecej). Przy 5 godz. dziennie ma 3 stowy, czyli jakies
      poltora tysia w tygodniu, czyli w mies 6. Nie jest to zbyt duzo.
      • myelegans Re: native speakers 30.07.09, 01:27
        No co Ty, 6tys na miesiac dla jednej osoby to malo?, to zupelnie przyzwoite
        zarobki. 1/4 na mieszkanie, troche na zycie, a reszte odlozyc i spokojnie fajny
        objazd Europy mozna sobie zafundowac.
        Poprzekazuje wszystko.
        • frisky2 Re: native speakers 31.07.09, 12:41
          Wynajecie mieszkania w miare przyzwoitego (2 pokojowe) - 2-2,5 tys. WIec zostaje
          niewiele na zycie z tych przyslowiowych 6 tys.
          • myelegans Re: native speakers 31.07.09, 21:37
            4 tysiace to niewiele dla jednego czlowieka na utrzymanie???
            Zartujesz chyba. Cale rodziny utrzymuja sie za 6 tys i nie nazywaja
            tego przyslowiowym, bo to bardzo konkretne dochody.

            Poza tym kawalerke mozna wynajac za mniejsze pieniadze.
      • lolinka2 Re: native speakers 30.07.09, 11:14
        Ojj, stare stawki znasz...
        Polski lektor z pocałowaniem w mały palec dostaje 45 PLN za 45 min. O
        dobrych natives z kwalifikacjami dbają jak o złoto: bloki (min 4 x 45
        min rano plus popołudnia), stawki odpowiednio wyższe, plus zajmują im
        konsekwentnie pełne 5 dni (byle tylko chcieli). I tu mówię o
        współpracy z 1 (słownie: jedną) szkołą językową. Jeśli się kolega
        zaprzyjaźni z kilkoma, może spokojnie mnożyć to przez 2, 3... byle
        czasu i sił starczyło big_grin
        • frisky2 Re: native speakers 31.07.09, 12:40
          Mowisz o szkole jezykowej, a ja mowie o pracy indywidualnej. Ale zgoda, jak
          bedzie w szkole, to zarobi pewnie wiecej.
          Indywidualnie w Warszawie mozna miec nauczyciela za 60 PLN za godzine. Moze
          native speakerzy biora wiecej.
    • morgen_stern OT 30.07.09, 11:16
      myelegans, zajrzyj do wątku o solarkach, podpytałam cię o coś wink
    • lipsmacker Re: native speakers 30.07.09, 21:05
      Moim zdaniem calkiem spokojnie na zycie zarobi a wrecz po pewnym
      czasie bedzie sie musial od nadmiaru klientow oganiac. Ja
      pracowalam jako 'native speaker' w Warszawie 10 lat temu (polski
      jest wlasciwie moim drugim jezykiem) i wtedy byli tak pozadani ze
      szkoly lapaly kazdego cudzoziemca ktory przyszedl z ulicy,
      niekoniecznie z dobrym rezultatem. Dzis sa troszke bardziej
      wybredni bo jednak jakis podstawowych kwalifikacji wymagaja ale w
      dalszym ciagu pracy jest duzo. Ja juz w tym nie siedze ale znam
      kilku wlascicieli szkol (Warszawa i Wroclaw), jak kolega przyjedzie
      to sluze kontaktem.
      • altariel2 Re: native speakers 31.07.09, 12:37
        Teraz już nie ma takiego popytu jak 10 lat temu, kiedy brali każdego, kto mówił po angielsku, niezależnie od tego, czy w rodzinnym kraju wykładał angielski czy kafelki. Ale jesli dobrze uczy, to na pewno będzie miała dobrze płatne zajęcie. Poza tym polecam zgłoszenie się do większych biur tłumaczeń. Sama jestem tłumaczka i wiem, że tam potrzebują native speakerów z dobrą znajomością angielskiego (tzn. sporym zasobem słów, znajomoscią interpunkcji, stylistyki itp, jesli uczył angielskiego w zkole, to na pewno doskonale sie w tym orientuje), do pracy tzw "proof reader'ów". Jest to redakcja/korekta, tylko tekstów na angielski. Nieźle płatna, bo nie każdy sobie z tym radzi.
        • myelegans Re: native speakers 02.08.09, 18:21
          altarier, zaintrygowalas mnie, bo tak sie bawie z pomyslem wyjazdu
          do Polski na jakis czas z rodzina(mieszkam w Stanach)i szukalabym
          pracy dla mojego Jankieskiego meza, ktory byl kiedys edytorem,
          zreszta to uwielbia, moze spokojnie robic editing i proof-reading
          tekstow technicznych i specjalistycznych rowniez i jest w tym na
          prawde dobry. Zreszta to jest to sprawdzenia.
          Moglabys mi podaj jakikolwiek kontakt biur tlumaczen? Kompletnie sie
          w tym nie orientuje.
          Dziekuje
Pełna wersja