Dodaj do ulubionych

czy sie tak da

03.08.09, 15:58
Za ok. 10 lat chcialabym urodzić drugie dziecko. Bede sporo po 30.
Chcialabym 3-4 lata po porodzie zostac w domu, kompletnie jechac na
oszczędnościach, zbieranych do tego czasu. Do tego czasu pracowac,
potem iścn a wychowawczy-o ile jeszcze będzie. Pierwsze dizecko
miałam w mlodym wieku, a drugie chce by było bardziej 'przemyslane'
i juz bez pomocy finansowej innych, a jednak tak jak za pierwszym
razem siedzialabym w domu. Może to zbyt odlegle planowanie, ale jak
patrze na ludzi z dziecmi, pracujacych, to jakos mi sie to gryzie z
tym, co mialam przy pierwszym, oczywiscie niepaklaowanym dziecku.

Pytanie tylko, czy to tylko moj wymysl, czy rzeczywiscie da sie
odlozyc tyle kasy, by spokojnie z jednej pensji + jakies zasilki i
inne dodatki moc siedziec 4 lata w domu?

Nie wiem tylko czy przez 4 lata nie zwariuje, bo za pierwszym razem
mialam studia..
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:06
      > Pytanie tylko, czy to tylko moj wymysl, czy rzeczywiscie da sie
      > odlozyc tyle kasy, by spokojnie z jednej pensji + jakies zasilki i
      > inne dodatki moc siedziec 4 lata w domu?

      Poczekaj będziesz zdana tylko na oszczędnosci,czy oszczędnosci +pensja ojca
      dziecka(partnera)?
      • cioteczkakolteczka Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:08
        Tak.
        oszczędnosci skladane w tym celu + pensja jednej osoby.

        Mam znajomych ktorzy tak to zorganizowali, tylko ze ich oszczędności
        to kilkakrtonosc sredniej krajowej....
        • gryzelda71 Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:17
          No to zależy na jakim poziomie.
          Bo pytanie o tyle glupawe,że dużo rodzin żyje z jednej pensji.Zyje nie wegetuje.
          • cioteczkakolteczka Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:27
            Ok. Duzo rodzin zyje. Ale ja nie chce okresu narodzin dziecka
            wegetowac. Nie po to je planuje, żeby pozniej nie miec z czego zyc.
            Chcialabym chociaż jedno z dwojki swoich dizeci zaplanowac i sie do
            tego przygotowac. Wpadkom mowie NIE.
            • paolka_82 Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:29
              Moze doradca finansowy rozwieje twoje wątpliwości. A tak powaznie to śmiesza
              mnie takie 10-letnie plany bo przewaznie g.wno z tego wychodzi. To takie troche
              wróżenie z fusów.
            • gryzelda71 Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:30
              Sorki nie wiem na jakim poziomie zyjesz,jakie macie zarobki i jak wam idzie
              odkładanie.Jeśli macie za te 10 lat(szmat czasu)nie zorientować się,że jednej
              pensji nie ma to teraz to odczujecie odkładając.No chyba,że oboje zarabiacie
              tyyyyle,że zotaje drugie tyle.
    • figrut Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:29
      Dać, to może się i da, jeśli masz w tej chwili duże dochody i takie utrzymasz
      przez te 10 lat. Tylko dorastające dziecko pochłania tych dochodów więcej i może
      się okazać, że za dziesięć lat może przestać być Cię stać, a i z zajściem w
      ciążę możesz mieć większe problemy. Im kobieta starsza, tym trudniej.
    • moofka Re: czy sie tak da 03.08.09, 16:45
      zupelnie abtrakcyjny problem jest teraz bez konkretow
      ile chcesz odlozyc na te cztery lata?
    • triss_merigold6 Re: czy sie tak da 03.08.09, 17:44
      Przy odpowiednich dochodach się zapewne da. Słowo
      klucz "odpowiednich".
    • super-mikunia Re: czy sie tak da 03.08.09, 19:47
      Musiałabyś wiedzieć czy przynajmniej nic się nie wydarzy co nie
      zmieni na gorsze waszych dochodów i jak będzie wyglądać twoja
      sytuacja zawodowa po powrocie z drugiego urlopu czy po 3-4 latach
      będziesz miała gdzie wracać...jak zmienią się realia...ile wtedy
      będzie kosztować wychowanie 2 dzieci bo oszczędności się skończą
      tak...jaka ja jestem antyprorodzinna i antyurlopowychowawcza... wink
    • 18_lipcowa1 az tak planujesz? co bedzie za 10 lat? 03.08.09, 19:49
      troche to takie naiwne
      • moofka Re: az tak planujesz? co bedzie za 10 lat? 03.08.09, 19:56
        nie, no
        to jest swiadome rodzicielstwo tongue_out
      • gryzelda71 Re: az tak planujesz? co bedzie za 10 lat? 03.08.09, 20:00
        Oj lipcowa,a to nie ty zawsze pisałaś,że masz wszystko pod kontrolą i jesteś
        zabezpieczona?A może miałaś na myśli dzień dzisiejszywink
        • 18_lipcowa1 Re: az tak planujesz? co bedzie za 10 lat? 03.08.09, 21:11
          gryzelda71 napisała:

          > Oj lipcowa,a to nie ty zawsze pisałaś,że masz wszystko pod
          kontrolą i jesteś
          > zabezpieczona?A może miałaś na myśli dzień dzisiejszywink

          Nigdy nie pisalam nic o 10 latach naprzod.
          Ba nawet jesli to sobie moge planowac ile to kasy bede miala,albo co
          bede robila, ale nie to ze se w ciaze zajde, bo przeciez to nie
          takie proste.
    • adsa_21 Re: czy sie tak da 03.08.09, 20:10
      nie poptrafilabym tak planowac, nie umiem. Przyszlosc mam
      zaplanowana w ciagu kilku miesiecy wprzod - ale lat? Odpowiadajac na
      pytanie: mysle, ze sie da zakladajac ze partner i jego pensja
      pozostana bez zmian..ale tak naprawde wszystko sie moze zdarzyc.
    • dea81 Re: czy sie tak da 03.08.09, 20:17
      A jak Cie partner pusci w trąbe? tez bedziesz tak skrupulatnie
      planowac? hehe marzenia gimnazjalistki, uzbieram na nowego
      laptopa smile)
    • lilka69 a mnie zastanawia autorko i rozmowczynie 03.08.09, 21:04
      co autorka miala na mysli piszac ZASILKI???
    • lilka69 poza tym popieram planowanie 03.08.09, 21:06
      moje plany wybiegaja daleko w przyszklosc i w duzej mierze jestem w stanie je
      zrealizowac. dziecka nie planowalam przez 10 lat malzenstwa i nie mialam potem
      zaplanowalam z 4 letnim wyprzedzeniem i ...mam.
    • majenkir Re: czy sie tak da 03.08.09, 21:14

      cioteczkakolteczka napisała:
      > Za ok. 10 lat chcialabym urodzić drugie dziecko. Bede sporo po 30

      Bedac sporo po 30-ce nie chcialoby mi sie znow babrac w pieluchach...
      • moofka Re: czy sie tak da 03.08.09, 21:57
        majenkir napisała:

        >
        > cioteczkakolteczka napisała:
        > > Za ok. 10 lat chcialabym urodzić drugie dziecko. Bede sporo po 30
        >
        > Bedac sporo po 30-ce nie chcialoby mi sie znow babrac w
        pieluchach...



        przed 30 to babranie jest inne jakies, lepsze?
        • gryzelda71 Re: czy sie tak da 03.08.09, 22:04
          Babrająca się jest starsza.Nie każda ma już ochotę.
          • moofka Re: czy sie tak da 03.08.09, 22:07
            ja zauwazam trend odwrotny
            rzadko ktora decyduje sie pobabrac przed trzydziestka wink
            • gryzelda71 Re: czy sie tak da 03.08.09, 22:11
              No wiesz,ja przed 40 w życiu bym już w pieluchy nie właziła.
              • moofka Re: czy sie tak da 03.08.09, 22:20
                a ja bym spoko wlazla
                ja po prostu nie rozumiem takiego argumentu, ze po trzydziestce to
                zle sie babrac
                bo niby czemu?
                mam ponad trzydziesci i sie babram i zupelnie rzesko sie czuje i w
                krzyzu mnie nie lupie jak nosze swoj slodki ciezar i reumatyzm
                jeszcze nie dokucza, ani klima az tak nie daje sie we znaki wink
                • denea Re: czy sie tak da 03.08.09, 23:17
                  > a ja bym spoko wlazla
                  > ja po prostu nie rozumiem takiego argumentu, ze po trzydziestce to
                  > zle sie babrac
                  > bo niby czemu?
                  > mam ponad trzydziesci i sie babram i zupelnie rzesko sie czuje i w
                  > krzyzu mnie nie lupie jak nosze swoj slodki ciezar i reumatyzm
                  > jeszcze nie dokucza, ani klima az tak nie daje sie we znaki wink
                  >

                  Ja Cię po prostu kocham, Moofka smile !
                  A kiedy przyjdzie czas, to ja też się jeszcze pobabram, tak cudnie
                  to brzmi smile
                  O !
                • gryzelda71 Re: czy sie tak da 04.08.09, 10:32
                  Być po 30 a przzed 40 to taka drobna róznica.I ja rozumiem,że ktoś w moim wieku
                  nie chce juz mieć niemowlaka w domu.
                  • denea Re: czy sie tak da 04.08.09, 15:07
                    Ja rozumiem, że ktoś nie i chce, i rozumiem, że ktoś chce smile
                    I niech każdy robi, jak mu pasuje.

                    A Moofka tak zabawnie to napisała, że się roześmiałam i chandra mnie
                    odeszła, za co wdzięczna jestem smile
                    • moofka Re: czy sie tak da 04.08.09, 15:30
                      Denea smile
                      Ja zwyczajnie nie rozumiem, czemu 'wielki cud macierzynstwa' i 'sens zycia' u
                      dwudziestoparolatki nagle w opinii matek traci na wartosci i po trzydziestec
                      staje sie 'babraniem w pieluchach'
                      ja znam ten argument i zyczajnie go nie rozumiem
                      najbardziej mnie rozwalilo kiedy kolezanka zrobila sobie jedno, potem szybko
                      drugie i zarobiona miedzy dwojka maluchow zapatrzona jak w obrazeczek w ten swoj
                      tobolek obesrany rozcwierkana jak kurka powiedziala mi "ach ja tak chcialam,
                      zeby szybko szybko, to potem nie bede sie musiala babrac w pieluchach" smile

                      no ni cholery nie rozumiem argumentu
                      czy predzej czy pozniej to babranie jest inne? surprised
                      • lacitadelle Re: czy sie tak da 04.08.09, 15:45
                        > no ni cholery nie rozumiem argumentu
                        > czy predzej czy pozniej to babranie jest inne? surprised

                        To zależy od podejścia do życia, ja mam takie, że rzeczy niemiłe a nieuchronne,
                        wolę mieć za sobą jak najszybciej.

                        Zaczęłam bardzo wcześnie, bo już w przedszkolu, jak musiałam zjeść obiad, to
                        najpierw pochłaniałam szybko to, co niesmaczne (np. kasza gryczana), a potem
                        delektowałam się kotletem smile
                      • denea Re: czy sie tak da 04.08.09, 15:52
                        > czy predzej czy pozniej to babranie jest inne? surprised

                        No ja nie wiem, kurde. Jestem kinder niespodzianką 38-latki i
                        siostrą kobiety, która pierwsze dziecko miała tuż po 30-tce, a
                        drugie w wieku 35 lat.
                        Zwolennicy argumentów o młodszym macierzyństwie dodają, że łatwiej
                        wtedy znieść nieprzespane noce i inne rozkosze, że ma się więcej
                        siły.
                        Z kolei starsza kobieta jest bardziej doświadczona, może
                        spokojniejsza, może mniej skłonna czegoś żałować. Może też -
                        niestety - mniej lekkomyślna, ale to prywatna obserwacja smile

                        A zacząć powinnam w ogóle od tego, że "babranie się w pieluchach"
                        już po prostu nie istnieje w takiej skali, jak wcześniej. Posiadanie
                        niemowlaka nie jest tak wyczerpujące ani tak logistyczno cyrkowe jak
                        jeszcze -naście lat temu. Nie twierdzę, że to chleb z masłem, ale
                        nie musimy się aż tak mordować jak nasze matki smile

                        Co kto lubi, no. Na mnie argument o różnicy wieku, która na zawsze w
                        jakiś sposób dzieli rodzeństwo też nie robi wrażenia.

                        Osobiście jestem na tak, jak najbardziej. Zwłaszcza, że czasy mamy
                        średnio sprzyjające wczesnemu myśleniu o rozrodzie, więc rwać włosów
                        z głowy nie zamierzam i owszem, jak los da, to będę z tych
                        babrzących w podeszłym wieku po 30-tce smile
                • gryzelda71 Re: czy sie tak da 04.08.09, 10:35
                  Prawdę mówiąc nie interesuje mnie w jakim wieku ludziska się rozmnażają,ale ja
                  już nie będę,choć w krzyżu nie łupie itp.
                  • moofka Re: czy sie tak da 04.08.09, 10:38
                    naprawde nie ma przymusu wink
                    • gryzelda71 Re: czy sie tak da 04.08.09, 10:39
                      Bo juz myślałam,że jest.Bo napisałaś ze możnasmile
                      • moofka Re: czy sie tak da 04.08.09, 10:41
                        no to dobrze, ze juz sie nie martwisz smile
    • kali_pso Re: czy sie tak da 03.08.09, 21:15

      To jakiś znak naszych czasów? Jak pierwsze wpadka to drugie będzie
      zaplanowane z zegarkiem w ręku? Cóż, można i tak, ale 10 lat to
      epoka....cholera podziwiam wiarę w to, że po 10 latach nadal
      będziecie chcieli tego samego, co dzisiaj.
      • cioteczkakolteczka Re: czy sie tak da 03.08.09, 21:42
        kali_pso napisała:

        >
        > To jakiś znak naszych czasów? Jak pierwsze wpadka to drugie będzie
        > zaplanowane z zegarkiem w ręku? Cóż, można i tak, ale 10 lat to
        > epoka....cholera podziwiam wiarę w to, że po 10 latach nadal
        > będziecie chcieli tego samego, co dzisiaj.


        No właśnie. Teraz nie chcemy, tego co planuje za te 10 lat.

        Mowicie ze to szmat czasu, ale ja wiek sowje. Szybko mija!
        • moofka Re: czy sie tak da 03.08.09, 21:59
          nowy trol nam sie objawil smile
          i nawet troche do jopowej pododobny
    • sefora74 Re: czy sie tak da 04.08.09, 10:28
      Ja spędziłam w domu 10 lat. Był to świadomy wybór mój i męża w tym
      czasie urodziłam i odchowałam dwoje dzieci. Żyliśmy wtedy z jednej
      pensji i spokojnie dawaliśmy sobie radę (mam bardzo zaradnego męża).
      Teraz od dwóch lat pracuję i to nie dlatego że muszę ale dlatego że
      chcęsmile
      • kajak75 Re: czy sie tak da 04.08.09, 15:11
        Kup mieszkanie - np kawalerke. Sprobuj splacic kredyt w 10 lat. JAk urodzisz
        dziecko bedziesz miala oddatkowe dochody z wynajmu albo sprzedasz je po
        urodzeniu dziecka. Na troche wystarczysmile
    • spacey1 Re: czy sie tak da 04.08.09, 19:25
      a wyjaśnisz nam co to są te "zasiłki, dodatki"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka