Szukałam na Wystarczająco Dobrej Pani Domu info o szorstkich ręcznikach i
trafiłam w wyszukiwarce na krótki wątek o ręcznikach "dla gości". Muszę
przyznać, że byłam deczko zdziwiona, że sporo kobiet uważa za najzupełniej
normalne, że dla gości są odłożone inne ręczniki.
Gdybym była u kogoś w gościnie i dowiedziałabym się, że dostaję ręcznik z
innej puli, niż domownicy, zrobiłoby mi się przykro. Czy moje ciało jest
niegodne, by je wytrzeć w ręczniki "państwa"? Przecież to się do cholery
pierze, na ogół w wysokiej temperaturze. Nie jest to jakaś schiza?
Pamiętam moją ciotkę, która w toalecie miała dwa wieszaczki na ręczniki do
wycierania rąk (!). Nad jednym był napis na przyklejonym kawałku plastra: "dla
gości". Podśmiewaliśmy się z tego, a tu proszę, okazuje się, że praktyka
powszechna, tylko panie gospodynie hipokrytki i osobne ręczniki wydają gościom
po kryjomu i plasterków nie przyklejają