Dodaj do ulubionych

okropny prezent od teściowej

03.09.09, 09:11
kilka dni temu obchodziliśmy z mężem 10 rocznicę ślubu.
Były życzenia, tort, prezenty... od teściowej dostaliśmy wycieraczkę.
Ohydną wycieraczkę. Mieszkamy w nowym domu i teściowa uparła się że
na tarasie musimy mieć wycieraczkę. Mówiłam jej kiedyś że nie chcę
żadnych dywaników, srików i innego badziewia na trasie bo okoliczne
koty będą się na nich wysypiały. Mów do słupa...
Teraz do sedna, jak zniszczyć tę paskudą wycieraczkę, ale tak że
niby przypadkiem coś jej się przytrafiło. Myślałam żeby jej
(teściowej) powiedzieć że jakiś kot się na niej zeszczał i trzeba
było wyrzucić. Może macie jakieś inne pomysły.
Wiem, wiem mój problem jest dość śmieszny ale przed chwilą
dowiedziałam się że teściowa zaprosiła DO NAS rodzinę, żeby
zobaczyli jak mieszkamy bez uzgodnienia tego z nami.
Prawda że szlag może człeka trafić. Więc szykuję dla teściowej
wycieraczkową zemstę.


Ewa
Obserwuj wątek
    • atra1 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:17
      ty się na teściowej nie mścij, nie masz lat 5-ciu, tylko wycieraczki nie kładź. I tyle. Jeśli zaczniesz kombinowac, że się zniszcyzła kupi ci drugą.

      Z zaproszeniem gości do was lekka przeginka
    • chloe30 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:19
      Zadzwonić do teściowej, powiedzieć, że ma gości odwołac, wycieraczkę
      wyrzucić, jak się zapyta powiedzieć prawdę.
      Byłam w obu sytuacjach - gości zaproszonych przez nią i ohydnych
      prezentów.
      O gościach rozmawiał mąż, o prezentach na jej pytanie odpowiedziałam
      ja.
      No tyle że ja nie mam parcia na poprawne stosunki i zwisa mi
      kalafiorem bycie niedobrą synową.
    • pyzunia2007 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:19
      A po co, chcesz się teściowej tłumaczyć co stało się z wycieraczką?
      wywal ją i już,a jak zapyta co się z nia stało, to powiedz, że nie
      pasowała ci, do ogólnego wystroju domuwink
    • lila1974 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:20
      Zaniosłabym ją do piwnicy lub garażu.
      A jak by teściowa zapytała, to bym powiedziała, że nie chcę żadnej wycieraczki
      na tarasie.
    • solaris31 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:20
      z zaproszeniem to owszem, przegięcie, ale z reszta to trochę
      przesadzasz. wycieraczka to nie jest takie problem, żeby z jej
      powodu nie spac po nocach i obmyślac plan zemsty wink teściowa
      wywaliła swoją forsę na jej zdaniem rzecz potrzebną, Twoim zdaniem
      rzecz zbędną i tyle. wywal wycieraczkę, skoro Ci sie nie podoba i
      już.
    • ola_motocyklistka Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:23
      zależy z czego jest ta wycieraczka?smile Niech mąż widzi jak idziesz i potykasz się
      o tą wycieraczkę np z barszczem....albo domestosem...albo inną substancją, która
      trudno se spierasmile
      Jeżeli palisz papierosy to niech Ci albo zapałka rozpalona upadnie, albo cały
      papieros, który zostawiłaś na parapecie, pod którym była wycieraczkasmile Postaraj
      się mieć świadkówsmile
      hihihi
    • gandzia4 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:23
      Farbę olejną wylej na wycieraczkę, chociaż akryl jak wyschnie też jest nie do
      usunięcia, no niechcący oczywiście. Kocura sik, szczególnie gdy znakuje teren
      jest nie do wywabienia i powala, jakby tak jakiemuś podsuną by specjalnie
      oznaczył później ostawić ową wycieraczkę w kącie działki by jak przyjdzie
      teściowa dać jej do powąchaniawink poszarpać ją ostrym narzędziem i poinformować ,
      że jakiś bezpański pies się do niej dorwał. Więcej pomysłów nie mam, bo ja to
      wredna sucz jestem i jak mi się prezent nie podoba to albo walę prosto w oczy że
      niestety ale do wystroju mi absolutnie nie pasuje, a jak wiem że ktoś
      nadwrażliwy na punkcie dawanych prezentów to bunkruje na dnie szafy i na pytanie
      darczyńcy przy jakiejś tam wizycie o owe "cudo" odpowiadam, że tak bardzo nie
      chcę by się zniszczyło, że jest w szafie w "poszanunku"tongue_out
    • owocowe78 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:24
      wycieraczka na prezent podarowana wiec daj ja mezowi do garazusmile a tesciowej jak
      bedzie sie dopytywac o wycieraczke to powiedz gdzie lezy i ze jak kupi nastepna
      to znowu w garazu wyladuje bo na tarasie nie chcesz miec wycieraczki i juz.
      a z zaproszonymi goscmi powiedz tesciowej ze ma odwolac zaproszenie bo w tym
      dniu wypada ci cos waznego ( lekarz, urzad??) i nie ma cie w domu a na
      przyszlosc niech najpierw z wami ustala czy moze kogos zaprosic.
      pozdr.
      • solaris31 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:26
        ale po co te kombinacje ze zniszczeniem wycieraczki/ teściowa
        zapewne i tak kupi drugą big_grin więc lepiej jest ja usunąc i powiedzieć
        wprost, że się tego nie chce i koniec. z czasem teściowa da sobie
        spokój.
    • serei Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:27
      nie musisz jej niszczyć wystarczy jej po prostu nie położyć lub dać gdzieś gdzie
      się przyda, np. przed drzwiami do garażu czy przed inne wyjście z domu jeśli
      takowe posiadasz( jednak odnoszę wrażenie że chcesz jej na złość zrobić a
      potrzeba posiadania wycieraczki nie ma z tym nic wspólnego). Co do gości, cóż
      chamstwo że bez waszej wiedzy ale widać jest dumna z tego do czego doszliście i
      chce się tym z innymi cieszyć, jeśli ci to aż tak przeszkadza to po prostu
      powiedz jej to i razem uzgodnijcie albo odwołanie tej wizytacji albo inny termin.
      Nie baw się w niszczenie wycieraczki bo to żenada, jesteście dorosłe i powiedz
      jej wprost że ci się nie podoba, nie potrzebujesz, jak ją zniszczysz to
      zachowasz się tak samo jak teściowa która na rocznicę ślubu wycieraczki kupuje.
      • default Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:38
        serei napisała:

        >> teściowa która na rocznicę ślubu wycieraczki kupuje.

        A może jej nie stać na nic innego, a wymyśliła sobie, że taki
        prezent będzie praktyczny, przydatny ? Nie cierpię oskarżania ludzi
        o złą wolę w związku z nietrafionym prezentem, kiedy ja taki
        dostaję, bardziej mi żal tych darczyńców niż siebie, bo zakładam, że
        ktoś chciał mi zrobić przyjemność i jeśli prezent jest nietrafiony,
        to absolutnie nie daję nic poznać, sam fakt, że ktoś CHCIAŁ mi
        zrobić prezent jest prezentem. Mszczenie się na teściowej za kupno
        wycieraczki - kompletna bdura, chyba nie masz kobieto problemów w
        życiu, że sobie takie konflikty tworzysz.
        • solaris31 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:40
          bo teściowa to największa zakała tego świata big_grin
        • serei Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:41
          nie wnikam dlaczego i za ile kupiła wycieraczkę, napisałam tylko że to żałosne
          się mścić za tą wycieraczkę, a może już wcześniej dawała teściowej pretekst aby
          na tą wycieraczkę zasłużyć?.
          Poza tym jak piszesz Default wycieraczka to nie jest zły prezent ja sama przed
          drzwi wejściowe kupiłam wycieraczkę za 120 zł i nie pogardziłabym gdybym dostała
          ją w prezencie smile
        • chicarica Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:51
          A może po prostu teściowa WIE LEPIEJ że potrzebna będzie wycieraczka i głucha
          jest na słowa synowej że synowa nie chce mieć żadnych wycieraczek na tarasie?
          Ja bym tej wycieraczki po prostu nie położyła i nie tłumaczyła się. Nie bawiła
          się w niszczenie czy zalewanie farbą. Jak teściowa zapyta gdzie wycieraczka - to
          metodą zdartej płyty: "przecież mówiłam mamusi, że nie chcę mieć wycieraczek na
          tarasie" - no ale dlaczego - "bo mówiłam mamusi, że nie chcę mieć..." itede
          itepe. W końcu jej się znudzi pytanie.
          I może w końcu dotrze do niej, że to nie jej dom i nie ona go urządza.
          • margerytka69 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 11:44
            ale dlaczego "mamusi", przecież to nie jej matka, tylko tesciowa

            co do wycieraczki, położyłabym ja na kilka wizyt teściowej, potem
            schowała

            a w ogóle to chyba bardzo Ci się nudzi, że wymyślasz takie problemy
            • chicarica Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 12:11
              Jasne. A jak schowa, to się zaczną pytania czemu schowała i problem wróci. Nie
              kłaść i tyle. Niech sobie teściowa u siebie wszystko usła dywanikami.
            • ledzeppelin3 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 15:59
              > a w ogóle to chyba bardzo Ci się nudzi, że wymyślasz takie problemy
              > [/b]

              Lepsze takie problemy niż brak orgazmu
      • lacitadelle ładnie tak korzystać z czyjegoś logo? 03.09.09, 11:04
        magiel.waw.pl/
        • kasiorekk Re: ładnie tak korzystać z czyjegoś logo? 03.09.09, 13:33
          lacitadelle napisała:

          > magiel.waw.pl/

          wyjęłaś mi to pytanie z ust smile
    • annasi23 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:43
      Może i trochę racji mają dziewczyny, że nie ma co się tak denerwować o głupią
      wycieraczkę, ale ja Cię rozumiem, podejrzewam, że to nie pierwsza akcja Twojej
      teściowej w tym stylu.
      Moim zdaniem, skoro mówiłaś o kotach, powinnaś zaprosić jakiegoś kocura, żeby
      porządnie obsikał wycieraczkę. A gości razem z teściową zaprosić od razu na
      taras ze śmierdzącą wycieraczką.
      • chicarica Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:51
        To kupi drugą i tak w kółko.
    • krejzimama Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 09:56
      To proste, nie wpuść ich. Jeśli trudno Ci odprawić ich z kwitkiem od bramy to
      udawaj, że cie nie ma. Jak pozniej bedą pretensje to mozesz powiedziec ze
      przeciez z nikim sie nie umawiałas. Mi nawet nie przyjdzie do głowy podejsc do
      domofomu jesli z nikim sie nie umawiałm. Jesli jest dzwone do drzwi to owszem bo
      może to byc sasiad z jakas sprawa. Choc ten obok latem zazwyczaj drze ryja w
      balkonusmile
      A wycieraczkę wywal w jasną cholere. Nam kiedyś podarowali taki zegar jakby
      skórzany to dopiero był hardcore i skonczył na smietniku bo obrazła ludzkie
      poczucie gustu.
    • mamamisi2005 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 10:06
      hehe, wycieraczka to lajcik - wywal lub odłóz do graciarni jak wolisz
      ale motyw z zapraszaniem gosci do Was - łomatko.
      Przypomina mi sie, jak jakis czas temu tesciowa zaprosila mnie i
      męza do brata męza na obiad; na pytanie czy szwagier o tym
      zaproszeniu wie i obiad zrobi padla odpowiedz: "jak mu każę to zrobi"
      rzecz jasna z zaproszenia nie skorzystalismy wink
    • marsupilami25 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 10:15
      Wycieraczke wynies do garazu, albo komus oddaj. Do zaproszonych gosci zadzwoncie i powiedzcie wprost, ze termin wizyty nie byl z Wami uzgadniany i chetnie sie z nimi spotkacie, ale przy innej okazji. Zaznaczcie, ze pomysl jest autorstwa Tesciowej i jestescie bardzo zaskoczeni jej postawa. Jesli kulturalni ludzie to zrozumieja, jesli nie to skorzystaj z rady "nikogo nie ma w domu".
    • bea.bea Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 10:23
      Po co robić jakąś dziecinadę z psuciem wycieraczki.
      Własnie takie zachowanie spowoduje to, ze będziesz dostawała niechciane
      prezenty, choc o nich mówiłaś.
      Nie położyłabym wycieraczki, a mamie gdy zapyta!!! powiedziałabym , ze bardzo
      dziekuję, ale mówiłam wcześniej, ze na tarasie niczego nie będzie, a tę
      wykorzystam w innym miejscu, jeszcze nie wiem w jakim...
    • bea.bea Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 10:24
      A jesli chodzi o gości to powiedziałabym, ze mnie w ten dzień nie ma bo mam taka
      sprawę ( wpisać) i nie mozesz jej przełozyć...koniec
    • anika772 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 10:43
      Ja bym nie robiła tricków (tzn. jeszcze 10 lat temy bym robiła, albo
      co gorsza grzecznie położyła wycieraczkę na tarasie, ale już nie
      terazsmile), tylko zwyczajnie wywaliła przedmiot, a na ewentualne
      uwagi/pytani powiedziałabym spokojnie "przecież mówiłam, że nic tu
      nie będzie leżeć". Bez żadnych dyskusji, tłumaczeń, po prostu jak
      zacięta płyta to samo, jedno zdanko.
    • dry.ice Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 11:16
      Od 6 lat dostaję takie prezenty - ostatnio pościel czarną z białym
      wzorkiem pogrzebowym, kompletnie nie w naszym rozmiarze, z Ikei za
      14,99 zł - nie chciałam jej, ale teściowa powiedziała, że mogę sobie
      ją przecież zmniejszyć u krawca. Powiedziałam, że oddam do
      schorniska dla psów. Obraziła się na chwilkę. Jeszcze wymienię
      sweterek w serek ala Kononowicz o jakieś 4 rozmiary za mały na mnie
      z ostatniej Gwiazdki.

      Poza tym uwielbia składać zapowiedziane wizyty w towrzystwie jakiejś
      ciotki czy nawet dwóch, dzwoni z trasy, że już jedzie i obraża się,
      jak mówię ja albo mąż, że właśnie wychodzimy do znajomych, jedziemy
      do lekarza etc.

      Jestem w ciąży, rodzę za tydzień, dwa i już sobie wyobrażam, co
      będzie się działo sad
      • ewasuwek Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 11:21
        no to masz bardziej przechlapane niż ja,
        moja teściowa kiedy starsza córka miała kolki mówiła, że jak dziecko
        nie śpi pod pierzyną to ma kolki (chciałam zaznaczyć że teściowa jet
        osobą wykształconą i jest szefową w jednej z większych instytucji w
        miom mieście)

        Ewa
    • wobbler Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 11:25
      Powiedz, że ktoś ukradł, bo taka ładna była...
    • deodyma Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 12:13
      nie przejmuj sie, nie jestes jedynasmile
      znam przypadek, gdzie babka od swojej niedoszlej tesciowej, dostala
      na imieniny fioletowego mopa, przewiazanego zolta wstazkabig_grin
      moja przyjaciolka przy tym byla i na ten widok malo ze smiechu nie
      umarla.
      • agatar-m moja koleżanka dostała od teściowej wagę :/ 03.09.09, 13:36
        n/t
      • kajak75 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 14:38
        moja tesciowa wreczala mi wyjatkowo nietrafione prezenty. W drodze kompromisu
        ustalilysmy, ze bede zadowolona z roznego rodzaju sciereczek, zmywakow i innych
        super wynalazkow do sprzatania:-0 - latwo zuzyc, trzyma sie w szafiesmile
        Gdybym jednak dostala mopa bez konsulatacji, poczulabym sie urazonasmile
        • deodyma Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 17:42

          > Gdybym jednak dostala mopa bez konsulatacji, poczulabym sie
          urazonasmile


          tamta tez poczula sie urazona i to nawet bardzo.
          jak sie pozniej okazalo, to jej niedoszli tesciowie pozwolili
          mieszkac jej z ich synem tylko dlatego, bo potrafila gotowac i
          sprzatac...
    • margotka28 Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 13:36
      ty się kobieto ciesz, bomasz anioła a nie teśiową. Moja kiedyś mi
      kupiła gacie z lumpeksu i była zdziwiona, ze się nie cieszę tongue_out:
    • drinkit A po co takie podchody? 03.09.09, 13:43
      daj komuś, albo wywal, a jak teściowa zapyta to powiedz - zgodnie z prawdą - że
      jest Ci niepotrzebna
    • m_o_k_o Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 20:32
      wyrzuć ją i zadzwoń do teściowej i w głosie miej żal, złość i
      powiedz, ze ukradli Ci wycieraczkę !

      A gdyby znów chciała kupić - kategorycznie zabroń - bo znów
      ukradna big_grin
      • e.mama.s Re: okropny prezent od teściowej 03.09.09, 21:55
        chyba wolalabym wyceiraczkę od teściowej niż mopa na urodziny od
        męża, kiedyś dostalamuncertain
    • suazi1 Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 00:13
      No wiesz, zawsze mogłaś dostać wycieraczkę z napisem typu:" Oh shit,
      that you again!"...
      • bi_scotti Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 03:08
        Ale sie nakrecacie!
        Podobnie jak komus powyzej, mnie jest zawsze lekko glupio gdy nie
        potrafie sie ucieszyc z nietrafionego prezentu, bo zawsze zakladam,
        ze byl dany w dobrej wierze. Ja daje z nadzieja, ze moje prezenty
        odbiorce uciesza, podejrzewam, ze opisywana tesciowa rowniez!
        Kwestie wycieraczki zkonsultowalabym z mezem (mojemu, jak znam
        zycie, byloby to wysoce obojetne czy jest czy nie jest i jak
        wyglada wink ) i najprawdopodobniej na jakis czas polozylabym zeby
        UCIESZYC TESCIOWA. Bo Jej na pewno byloby milo widziec, ze uzywam
        prezent od Niej a coz by mnie to kosztowalo zrobic Jej frajde? Jedna
        glupia wycieraczka i tyle radosci dla starszej pani smile
        Co do gosci to pierwsze pytanie jest czy w ogole planowaliscie Ich
        zaprosic. Jesli tak, to w czym problem? Przyjda z tesciowa i macie
        wuzyte z glowy. Tesciowej na boku maz powinien powiedziec "wiesz
        mama, fajnie, ze przyszli ale mysmy chcieli SAMI Ich zaprosic -
        nastepnym razem daj NAM szanse!" - jesli mama kocha syneczka
        powinna wykumac wink Gorzej jesli w ogole nie chcieliscie tych ludzi
        goscic w swoim domu. Wtedy juz nie ma wyjscia tylko prosto i jasno
        wylozyc tesciowej, ze Xinskich nie zapraszamy i jesli tesciowa sie z
        Nimi juz umowila to niech Ich zaprosi do swojego domu a Wy
        ewenualnie mozecie tam wpasc na 5 minut grzecznosciowego "pokazania
        sie".
        Nie ma co walczyc - to naprawde nie sa rzeczy ani sprawy warte
        wytaczania armat. Poza tym jesli mozna komus (nawet i tesciowej wink )
        zrobic przyjemnosc to czemu tego nie zrobic? Milo jest byc milym.
      • agatar-m Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 08:50
        suazi1 napisała:

        > No wiesz, zawsze mogłaś dostać wycieraczkę z napisem typu:" Oh shit,
        > that you again!"...


        ja bym taka chciała!!!!..nie żartuję smile
        • larenata Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 11:44
          Ja też bym taka chciała :-d
          Moja teściowa nie robi mi prezentów, zawsze daje kasę smile
      • nullik Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 12:37
        Moja teściowa kupiła sobie kiedys krzesełka na swoj balkon. Kiedy
        przyniosła je do domu, zmieniła zdanie. Stwierdzila, ze te krzeselka
        jej sie nie przydadza, wiec sru do mnie: wez je sobie.
        Krew sie we mnie zagotowala... ale zeby tesciowa ucieszyc ( tak to
        tutaj ktos napisal ) wystawilam krzeselka na balkon. Staly tam te
        krzeselka w deszczu, w sniegu, w skwarze... az w koncu tapicerka sie
        kompletnie zniszczyla. Trwalo to jakis rok.
        Tesciowa widzac jak jej krzeselka niszczeja, postanowila, ze juz mi
        wiecej niczego nie podaruje. I BARDZO DOBRZE!
        • ola_motocyklistka Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 13:56
          Ja mam tak z dywanikami do łazienki., W tym mieszkaniu gdzie teraz mieszkam te
          dywaniki nie zdają swojej roli wcale, poniewaz po pożarze mój mąż myje części,
          które potrzebują mycia właśnie w łazience. I wparowuje w butach warsztatowych do
          łazienki zasyfiając mi przy tym dywaniki. To je zdjęłam, jak myję
          córkę-ogarniam, kładę ręcznik. Teściowa zobaczyła, i już mam 4 dywaniki, które
          jak przychodzę to leżą za każdym razem w łazience....zdejmowałam je po kolei,
          ale jak zobaczyłam piąty niedawno to go wzięłam i pojechałam specjalnie by
          oddać, eh....smile
          To samo jest z okleiną do mebli. Nie wiem czemu ubzdurała sobie że meble w
          kuchni powinny być oklejone okleiną. I za każdym razem jak przyjechała jak nie
          byłam w domu miałam meble oklejone. Ale nie całe, dla zabawy po kawałeczku.
          Miałam naklejane kwadraty na blacie, w szafce pod zlewem
          kawałki...Protestowałam, prosiłam. NIE. więc odklejam za każdym razem od razu
          jak mi przyklei....szkoda czasu i pieniędzy...A moja córka ma co robić bo ona
          uwielbia to odklejaćsmile

          No i dobrze, że stadion likwidują. Przestałam być zarzucana bluzkami z kotem z
          przodu ( bo jej córka lubi koty to i ja bluzki z kotami dostaję), i to kotem ze
          srebrnymi i innymi dżetami, fuj. Świetny dodatek do bojóweksmile

          smilesmiledom wariatówsmile
          • paliwodaj Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 14:32
            nisikaj sama i powiedz ze to smierdzacy kot big_grin
          • princy-mincy Re: okropny prezent od teściowej 04.09.09, 18:56
            i to moim zdaniem jest wlasnie przesadzanie-
            czyli uszczesliwianie kogos na sile i szarogeszenie sie w cudzym domu

            mnie by szlag trafil, gdyby ktos w moim domu bez mojej wiedzy i pod
            moja nieobecnosc poukladal mi jakies dywaniki lub co gorsza nakleil
            jakies paskudztwa na szafe
            w glowie mi sie to nie miesci
            nie mozesz sobie zamkow zmienic? bo ja bym jej samej do domu nigdy
            wejsc nie pozwolila
            • asieksza Re: okropny prezent od teściowej 05.09.09, 17:24
              Ha a ja mam problem natury odwrotnej. Zawsze staramy się dawać
              prezenty raczej przemyślane. Niestety z moją teściową nie przejdzie,
              większość prezentów ląduje na dnie szafy.daliśmy jej piękny koc -
              tapczan ma przykryty starą okropną kapą, czajniczek do herbaty bo
              nasz jej się bardzo podobał i to, że ciepła herbatka długo na stole,
              półeczkę ze słoiczkami przypraw, DVD i jeszcze pewnie pare rzeczy
              których już nie pamiętam, no i tak mi z tego powodu trochę przykro.
              Teraz mieli okrągłą rocznicę ślubu a my ogromny problem z zakupem
              prezentu, w końcu wybraliśmy telefon taki z przenośną słuchawką,
              został od razu zainstalowany więc muszą używać i nie wyląduje w
              szafie. My na szczęście prezentów jako takich od teściów nie
              dostajemy. Kiedyś za to mąż przywiózł od niej używany fotel ( w
              takim sobie stanie ) bo stwierdziła, że jak u nas będzie to będzie
              jej się wygodnie siedziało.stoi to to w pokoju w kącie, na razie mam
              gdzie składać wyprane rzeczy nim trafią do szafy ale przy pierwszym
              remoncie wyląduje w śmieciach albo altance na działce
              Jeśli chodzi o gości to od kiedy z mężem jesteśmy razem to ciągle
              święta były u nas bo mamy największe mieszkanie. W tym roku się
              zbuntowaliśmy , oboje pracujemy, dwójka małych dzieci ( szwagier ma
              dwójkę już prawie dorosłych dzieci i niepracującą żonę ) , mąż
              rozmawiał z teściową i jakoś przeszło, byliśmy trochę u nich trochę
              u mojej mamy.
              • iwoniaw I po co się nakręcać? 05.09.09, 17:28
                Dostaję prezent, to dziękuję, a jak mi nie pasuje, to wywalam/ chowam/ daję komuś.
                Wycieraczkę bym zainstalowała gdzie indziej, a na ew. pytania odpowiadała - jak
                już ktoś napisał - konsekwentnie "nie będzie tu leżeć, albowiem nie planuję tu
                żadnej wycieraczki" i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka