Dodaj do ulubionych

żona i dziecko

IP: *.* 17.08.01, 08:22
Mam pytanie do tatusiów. Koleżanka "ja" napisała na forum emama, że jej mąż kocha ją bardziej niż córeczkę. Mój mąż też czasami tak mówi - że kocha bardzo nasze maleństwo, ale mnie bardziej. Wydaje mi się to dziwne i nawet trochę mnie martwi. Jest przy tym cudownym ojcem. Więc moje pytanie do panów: jak Wy to czujecie? Czy myślicie czasem też w ten sposób?
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 17.08.01, 12:49
      Moja filozofia życiowa, sprawia iż postrzegam dzieci jako Osoby bardzo ważne w moim życiu, ale takie które pod moimi skrzydłami wyrosną i odlecą w świat daleki. To znaczy, że przez pewien czas będę im bardzo potrzebny, ale w końcu się usamodzielnią. Nie wiążę z nimi mojego życia, w tym sensie, że będą przy mnie aż do śmierci.A z Żonką jest nieco inaczej. To jej ślubowałem, że "Cię nie opuszczę aż do śmierci". Moje życie jest związane z nią nierozerwalnie, jesteśmy jednym ciałem (nie podpisywaliśmy intercyzy ;-) ). Uważam, że żonę kocham inaczej niż dzieci. Inaczej ale nie w sensie jakościowym (gorzej czy lepiej), czy ilościowym (mocniej czy słabiej). Z żoną łączy mnie miłość na wielu płaszczyznach, także seksualnej. Te wszystkie płaszczyzny budują bardzo silną więź miedzy nami. Trudno mi nazwać "jak" używając przymiotnika. Więc opiszę to co czuję. Gdybym maił wybierać (czego sobie drugi raz nie życzę) życie żony, czy życie dziecka - wybrałbym życie żony.pozdrawiam
      • Gość: plepla Re: żona i dziecko IP: *.* 17.08.01, 18:48
        Mariusz fajny z ciebie gość. Mój mąż gdy miałby wybór pomiędzy życiem żony, dzieci i swoich rodziców - wybrałby to ostatnie!
      • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 17.08.01, 20:10
        W zasadzie mógłbym się pod Twoim postem podpisać - tyle, że ja nie zastanawiałem się nad takim dylematem (śmierć do wyboru). Na pewno wiele zależałoby od sytuacji - dziś nie jestem w stanie tego powiedzieć.
    • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 20.08.01, 07:45
      Misia nie ma się co przejmować wydumanymi problemami. To tak jakbyś zapytała "które oko lubisz bardziej". Miłość to miłość, każda jest inna, a nie słabsza czy mocniejsza.
      • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 20.08.01, 08:32
        Tak bardzo to się nie martwię :), w końcu mój mąż kocha mnie i naszą córeczkę (jak pisałam, jest świetnym ojcem i ma bardzo dobry kontakt z naszą małą). Ale dobrze wiedzieć, że inni mężczyźni też czują tak, jak mój mąż. Jest to pewna specyfika męskiej psychiki (gdybym ja tak czuła, jak mój mąż, to byłoby chyba coś nie tak). POzdrawiam wszystkich tatusiów.
        • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 20.08.01, 10:01
          Znam wiele kobiet, które mówią, że kochają bardziej swoich mężów, niż dzieci. Nie uważam, że z nimi jest coś nie tak. Po pierwsze ta miłość jest zupełnie inna, po drugie - tu zgadzam się z Mariuszem - to mąż i żona ślubowali sobie bycie razem do końca. Uważam, że miłość do dzieci musi mieć zdrowe granice. Inaczej bardzo silnie będziemy przeżywać syndrom opuszczonego gniazda i nasz edzieci będą miały problemy z usamodzielnieniem się (a raczej my z pozwoleniem im na to). Poza tym dla dzieci nie ma nic, co daje większe poczucie bezpieczeństwa, niż kochający się rodzice.Misiu, czy Ty rzeczywiście umiesz powiedzieć sobie, że dziecko kochasz bardziej, niż męża? Sorry, ale mnie się wydaje, że ta pewność jest niepokojąca.
    • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 20.08.01, 11:08
      Jak twierdzi Maje Kochanie - kocha nas obie najbardziej - ją najbardziej jak dziecko, mnie najbardziej jak kobiete.To nie jest ta sama miłość...Ja czuje to samo w stosunku do męża.Monika P
      • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 20.08.01, 11:09
        Co nie znaczy, że kocham go jak kobiete :-)
      • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 20.08.01, 12:55
        Ładnie powiedziane. Zapamiętam.
    • Gość: guest Re: żona i dziecko IP: *.* 20.08.01, 21:35
      Nie Agato, ja nie czuję (i nie napisałam tego), że bardziej kocham dziecko od męża. Kocham te dwie najbliższe mi osoby na pewno w różny sposób i nie byłabym w stanie porównywać tego. Na pewno nie mogłabym powiedzieć, że kocham bardziej męża niż dziecko. I trudno mi sobie wyobrazić taką sytuację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka