Dodaj do ulubionych

koronkowa bielizna i co dalej...

IP: *.* 28.09.01, 18:09
No właśnie bez niej nasze kontakty intyne nie sa zwykle tak "owocne " jak z nią.Poza tym mój partner bardzo sie do tego przyzwyczaił a ja jeśli nie mam jej na sobie czuje sie jakby gorsza i nieatrakcyjna.To z kolei powoduje poczucie zaniżonej wartości.Jestem ciekawa męskiego punktu widzenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 01.10.01, 21:42
      Nie jestem mezczyzna ale uwazam, ze bielizna koronkowa nie ma nic do rzeczy w udanym pozyciu dwojga ludzi.Dla mnie kojarzy sie z czyms banalnym, kiepskim filmem erotycznym z lat 80tych. Uwazam tez ze duzo bardziej sexy jest bielizna bardziej wyrafinowana, z oryginalnym przemyslanym design. A koronki...? Zalezy od amatora.
    • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 03.10.01, 11:42
      Mia napisała/ł:> Jestem ciekawa męskiego punktu widzenia.A swojego mężczyzny pytałaś? To chyba pierwsza rzecz, którą powinnaś zrobić...
    • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 03.10.01, 14:19
      Jako facet muszę stwierdzić,że koronkowa bielizna trąci mi trochę sorry, ale burdelem.Może inni panowie obruszą się,ale kojarzy mi się to ze starą pudernicą,u której jedyną atrakcyjną rzeczą są właśnie koronki.A poza tym nazywa się to fetyszyzmem i podlega leczeniu(dobrowolnemu).Owszem,oglądając pornosa widzi się czasami jak panny rozbierają się do bielizny,właśnie koronkowej, ale to wszystko jest ekranowa fikcja dla pobudzenia wyobraźni oglądających panów.Wybaczcie wszyscy, ale dla mnie kobieta jest najpiękniejsza gdy jest naga i bez znaczenia jest,że ma za mały,czy za duży biust i inne mankamenty,które dziewczyny same sobie wmawiacie.Jesteście PIĘKNE bez dodatków,a dodatki można obejrzeć sobie w sklepie z bielizną.PozdrowieniaJacek
      • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 04.10.01, 18:02
        Dzieki Jacku,myślę ,ze polałeś trochę miodu na wiele kobiecych serc...Pozdrawiam. Mia
        • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 05.10.01, 13:51
          Wcale nie miałem takiego zamiaru,Mia.Napisałem co naprawdę myślę,a te wady,które sobie wmawiacie wziąłem na przykładzie swojej osobistej małżonki.PozdrawiamJacek
      • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 05.10.01, 18:40
        Eeee, nie przesadzaj, myślę podobnie jak Ty, ale nie tak kategorycznie, a po wtóre to jeszcze nie jest żaden fetyszyzm.
      • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 15.11.01, 11:59
        O Jacku! Mądry z Ciebie facet. Poproszę męża, by przeczytał Twój post. Aneczka
    • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 06.10.01, 16:29
      Przepraszam że się wtrące na męskie forum.....ale ja w kwestii tej bielizny......Otóż napewno to Panowie decydują co jest sexy, ale myślę że sexy belizna nie musi być koronkowa.W sklepach z bielizną jest duży wybór bardzo ponętnej bielizny i nie jest ona nota bene koronkowa. Jest satynowa i bawełniana. Myślę i mówię tu z autopsji - delikatna bielizna cieszy męskie oko. :ouch:Te wszystkie koronkowe cuda wiszą w sex-shopach i są raczej wulgarne. Poza tym co tu dużo mówic taka bielizna jest niewygodna, uwiera i nie jest miła w dotyku.Ja osobiście polecam zestaw delikatnej bielizny 2 częściowej z cieniutkiego materiału, ładnie wyprofilanej i do tego samonośne pończochy - działa!!!!!! :love:Sprawdzony strój na wyjątkowe okazje i opornego męża. Nieruszony w szafie od m-cy bo w 8 m-cu ciaży mogę sobie z majtek zrobić jedynie gumkę do włosów :lol:I jeszcze taki przerywnik. Niedawno w mojej firmie mielismy wizytę właścicieli korporacji. Dla mojego szefa przygotowałam 10 stronnicową prezentacje z wynikami naszego Pionu. Trochę tekstu i tabelki. Wszystko w kolorze w Power Point. Szef przejrzał prezentację i rzekł "Pani Aniu zależy mi na tym aby ta prezentacja był bardziej sexy..." :what:Pozdrawiam Anja
      • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 06.10.01, 16:33
        To wyżej napisałam oczywiscie ja Anja a nie mój mąż Piciu !!!!!Kurka blaszka no!!!!!!!Anja
      • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 06.10.01, 22:05
        Anja, popieram i stosuję... tzn. stosowałam :-(Dorka
        • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 07.10.01, 10:59
          Dorka,ten czas przeszły ma tu swoiste znaczenie......:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Anja
      • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 08.10.01, 07:23
        Pozwólcie, że się wtrące...to nie chodzi o to, czy koronkowa, czy przezroczysta, czy nie wiem jaka...chodzi o to, że Mia twierdzi, że bez "dopalaczy" ;-) nie jest tak fajnie! No bo zaraz, jeśli zaczniemy się bawić w show, i zatracimy ten instynkt, który każe nam zdzierać z kochanej osoby nawet gatki w różowe słoniki ;-) , to coś tu jest nie tak...to za dwa lata Mia będzie pisać "Nie mamy ochoty na seks, pomimo, że tak się staram, bielizna, świece muzyka - co robić ? "To wszystko kwestia hierarchii wartości. Wszelkie urozmaicenia są tylko "wisienką" na torcie, który powinien być dobry sam w sobie.
        • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 08.10.01, 07:26
          No właśnie Andzie ,trafiłas w sedno.Nie o koronki tu chodzi,to tylko takie uproszczenie-czasem jest satyna,czasem atłas albo jeszcze cos innego.A tort nie moze sie przecież składac z samych wisienek...Pozdrawiam Mia
          • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 08.10.01, 10:51
            Hmmmmm Mia,faktycznie trochę odbiegliśmy od tematu. Wygląda na to że problem jest głębszy i wynika z twojego niskiego poczucia własnej wartości.Nie znam Ciebie i twojego męża i trudno mi powiedzieć co powoduje u Ciebie taki stan. Może Tobie sie po prostu wydaje ze bez tej "wisienki" jesteś nie atrakcyjna czy nie pociągająca dla swojego męża. Moze jest to tylko w twojej głowie. Czy mąż Ci dał do zrozumienia ze bez tej bielizny jest gorzej????Mia napisz coś więcej dlaczego tak się czujesz, jaki jest powód coś wtedy zaradzimy.Pozdrawiam Cię serdecznie Anja
          • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 09.10.01, 13:08
            Czesc Mia"Wisienki" to fajna i normalna rzecz byle nie używana w nadmiarze, bo i one mogą się znudzić, a wtedy pozostaje tylko zmiana partnera. Osobiście "wisienki" traktuję jako wyjątkową atrakcję i antidotum na zły dzień. Tak z grubsza radzę odstawić Twojego faceta od "garów" na to dłuższe chwile, sądzę że wówczas bielizna będzie mieć mniejsze znaczenie - dojrzałe wiśnie pozostawcie na święta.pozdrawiam kazyaka(jesli to ta Mia, to pozdrawiam zbigniewo)ps. wcale nie musisz być poniżej średniej, piękne kobiety też mogą się znudzić.
            • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 09.10.01, 16:16
              jestem ciekawa czy w waszych zwiazkach też jest podobnie?czy dluzszy staz okupiony jest tym,ze najlepiej jest wtedy gdy jest z "atrakcjami"?Pozdrawiam Mia
              • Gość: guest Re: koronkowa bielizna i co dalej... IP: *.* 09.10.01, 16:39
                Mia,wydaje mi sie z w każdym dłuższym związku w pewnym momencie należy zdabać o urozmaicenie w sprawach seksu. Urozmaicenia, a mogą one być róznorodne w zależnosci od wyobraźni i temperamentu napewno dodają swoistej pikanterii i wpływają na jakość doznań. Ale obsesyjne myślenie o tym co tu zrobić żeby zadowolić partnera chyba jest już niezdrowe. Generalnie jestem "za " urozmaiceniami ale w granicach rozsądku - u nas raczej dzieje się to spontanicznie. Szczerze to nie narzekam na jakość naszego seksu i jest OK nawet w "standardowej" wersji.pozdrawiam Anja
    • anianieanna Re: koronkowa bielizna i co dalej... 08.05.25, 19:26
      Znam ten mechanizm – sama kiedyś miałam wrażenie, że bez koronkowej bielizny „czegoś mi brakuje”. Ale z czasem zrozumiałam, że to nie sama koronka daje pewność siebie, tylko to, jak się w niej czujemy. Dobrze dobrana, wygodna, kobieca bielizna może być dodatkiem, nie warunkiem. Ja np. wybieram rzeczy, które są zmysłowe, ale też komfortowe – mam kilka takich z Pernille i czuję się w nich dobrze, nawet jak noszę je tylko dla siebie. Myślę, że kluczem jest to, żeby nie zakładać jej dla efektu, tylko dla siebie. Reszta przyjdzie sama. 😊

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka