Dodaj do ulubionych

Chciałbym dziecko, a żony brak.

20.08.14, 16:38
Ostatnio coraz częściej czuję potrzebę by zostać ojcem. Mam 30 lat na karku i póki co kiepskie perspektywy na to. Najłatwiej, wiadomo, byłoby znaleźć sobie kobietę, ożenić się i spłodzić potomka, ale nic nie poradzę, że do tej pory nie udało mi się poznać nikogo z kim chciałbym stworzyć związek. Wiem, że adopcja dla samotnego ojca jest praktycznie niemożliwa, z resztą też nie o to chodzi, chcę mieć SWOJE dziecko, choć wiem, że to samolubne, ale chcę, czuję potrzebę. W zasadzie to wiem, że zakładanie wątku na forum niczemu nie pomoże, ale może chociaż znajdę tu mężczyzn albo i kobiety w podobnej sytuacji? Żeby ot tak pogadać...
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 20.08.14, 19:39
      z drugiej strony są pewnie kobiety które chciałyby mieć dziecko a nie mają z kim
      a ojczyzna wzywa wink
      proponuję nie próbować się wikłać w małżeństwo, tylko prosto z mostu dawać ogłoszenia na portalach matrymonialnych - jestem zainteresowany potomstwem i ew. konkubinatem na okres próbny,mam IQ =X zarabiam średnią krajową *Y, oferuję alimenty Z i regularny kontakt z dzieckiem.
      • gucek_lbn Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 21.08.14, 17:38
        Dzięki za odpowiedź, to jednak nie to czego chcę. Takie kombinowanie to przede wszystkim nic dobrego dla dziecka, to byłoby zaspokojenie własnego egoizmu. Póki jestem młody i w pełni sił będę oczywiście czekał z nadzieją, aż pojawi się ktoś z kim będę mógł założyć rodzinę. Choć ostatnio odnoszę wrażenie, że kobiety w wieku podobnym do mojego, które poznaję wcale nie myslą o macierzyństwie, stawiają karierę na pierwszym miejscu, a dziecko odkładają na "jeszcze nie teraz". Nie wiem czy to kwestia środowiska w jakim się obracam czy ogólnie zmiana nastawienia płci przeciwnej?
        • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 21.08.14, 19:03
          nie rozumiem tego z "zaspokojeniem swojego egoizmu"
          masz dziecko, starasz się, jesteś dobry , jaki egoizm?

          oczywiście że zrobisz jak chcesz, jakiś czas sobie poczekasz, założysz rodzinę, a potem być może (tfu!) zaczniesz myśleć jak się wymiksować z tego. szkoda nerwów.

          i czasu też, chociaż zakładam że wianuszek pięknych panienek nie czeka na Twoje zapłodnienie a więc i tu czas jest wymagany.

          dziecko w dzisiejszej Polsce to luksus, tańsze będzie chyba Rolls Royce albo jacht na raty więc nie ma się co dziwić że się nie rozmnażają jak króliki smile
          • bazyli001 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 23.08.14, 21:50
            Z tym, że dziecko to luksus to się zgadzam. I będzie tylko gorzej w tym zapyziałym kraju.
            • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 08:30
              > Z tym, że dziecko to luksus to się zgadzam. I będzie tylko gorzej w tym zapyziałym kraju.

              nie ma stabilności, jak ktoś straci pracę i nie znajdzie nowej to co to kogo obchodzi,
              ale mamy w kraju ponad pół miliona urzędników których nikt nie zwolni z pracy chyba że popełnią jakieś przestępstwo itp.
              czyli można by w budżetówce wprowadzić taki mechanizm wynagrodzeń - dla bezdzietnych zwolnienie z pracy, z jednym dzieckiem obniżka minus 20%, dwoje dzieci - zostawiamy jak jest , trójka +20% itd.

              a ponieważ posady urzędnicze w naszym kraju często się dziedziczy, to za kilkadziesiąt lat byśmy mieli miliony nowych urzędników - wszyscy by sobie wydawali pozwolenia, zaświadczenia, przeprowadzali kontrole, odpowiadali na zażalenia, wręczali decyzje itd. - widzę Polskę wielką jakieś 50 milionów ludzi plus jeszcze wszyscy ci spoza tego systemu którzy wyjechali za granicę smile
              • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 15:57
                heniek.8 napisał:
                > czyli można by w budżetówce wprowadzić taki mechanizm wynagrodzeń - dla bezdzie
                > tnych zwolnienie z pracy, z jednym dzieckiem obniżka minus 20%, dwoje dzieci -
                > zostawiamy jak jest , trójka +20% itd.

                Tak zwane bykowe, choćby w Rosji w formie podatków dla bezdzietnych.
                Jak dla mnie pomysł bardzo fajny- my płacimy na utrzymanie naszych dzieci teraz a w przyszłości na równi będziemy korzystać z ich pracy z bezdzietnymi, którzy do ich utrzymania się nie dorzucają. Więc forma dodatkowego podatku lub jakichś konkretnych odliczeń podatkowych dla dzieciatych nie byłaby taka głupia. A te pieniądze można by przeznaczyć na tych którzy chcą a nie mogą lub mało mogą ze względów finansowych i może niżu demograficznego nie było by tak dużego. Ale pomysł niepoprawny politycznie - choć sam nie wiem dlaczego wink
                • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 19:08
                  egon26 napisał:

                  > Tak zwane bykowe, choćby w Rosji w formie podatków dla bezdzietnych.
                  > Jak dla mnie pomysł bardzo fajny

                  a dla mnie nie - zawsze jestem za tym żeby obniżać podatki równając do najbardziej uprzywilejowanych, niż domagać się podwyższania

                  > my płacimy na utrzymanie naszych dzieci teraz
                  > a w przyszłości na równi będziemy korzystać z ich pracy z bezdzietnymi, którzy
                  > do ich utrzymania się nie dorzucają. Więc forma dodatkowego podatku lub jakich
                  > ś konkretnych odliczeń podatkowych dla dzieciatych nie byłaby taka głupia.

                  no nie wiadomo - jak dobrze pokierujesz edukacją swoich dzieci, to w wieku 20-25 lat będą znać ze 2 języki i będą mogli wybierać Polska, Niemcy czy może Dania. Zatem jeżeli chcesz ulg dla rodziców, to domagaj się też wprowadzenia niewolnictwa dla ich dzieci smile

                  ale np. taki pomysł jak zerowy VAT na pieluchy, ubrania określonego rozmiaru to by można wprowadzić ( wtedy Urząd Skarbowy musiałby powołać specjalną policję skarbową która by kontrolowała czy osoby chore na karłowatość nie wykorzystują luki w prawie żeby kupić sobie tańsze body smile )
                  albo podręczniki które można ściągnąć w pdf - po pierwsze można je drukować w każdej drukarni co by obniżyło koszty bo konkurencja, a po drugie można wydrukować dwie-trzy kartki na domowej drukarce żeby nie nosiło w plecaku kompletu ciężkich książek
                  • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 22:35
                    heniek.8 napisał:
                    > no nie wiadomo - jak dobrze pokierujesz edukacją swoich dzieci, to w wieku 20-2
                    > 5 lat będą znać ze 2 języki i będą mogli wybierać Polska, Niemcy czy może Dania

                    Mam nadzieje że będą znali wcześniej. Sam znam dwa języki, żona trzy a za granicę jeździmy tylko na urlop. I nigdy nawet nie było pomysły by się z polski wyprowadzić, człowiek obrotny da sobie radę wszędzie. Ci mniej roztargnieni tylko narzekają na otaczającą ich rzeczywistość.

                    > . Zatem jeżeli chcesz ulg dla rodziców, to domagaj się też wprowadzenia niewolnictwa dla ich dzieci smile

                    Nie znam statystyk ile procent młodych ludzi wyjeżdża a ile zostaje. Myślę jednak ze większość zostaje i to jest najważniejsze. Część się rozpije, część nie będzie pracować, części przydarzą się nieszczęścia wykluczające ich z rynku pracy. Więc pewnie według ciebie ich rodzice powinni wrócić z odsetkami to co odliczyli?!
                    Niewolnictwo to lekka przesada ale zwrot kasy za studia państwo dla tych co wyjechali wcale nie jest taki zły. Czemu za nasze pieniądze mają się szkolić specjaliści do innych krajów?!

                    > ale np. taki pomysł jak zerowy VAT na pieluchy, ubrania określonego rozmiaru to by można wprowadzić
                    > a dla mnie nie - zawsze jestem za tym żeby obniżać podatki

                    Komunistyczne myślenie. Pieniądze spadną nam z nieba, niech nam państwo da itd.
                    Niestety by dało musi komuś zabrać, więc albo zmniejszy wydatki rządu i zwolni połowę urzędników tylko gdzie te biedaki znajdą pracę na normalnym rynku pracy. Albo doda kolejny podatek.
                    W zasadzie ja mam to w nosie, dzieciaki sami utrzymujemy, stać nas na opiekunkę byśmy z żoną mogli normalnie pracować. Ale części ludzi nie stać. Więc wydaje mi się że byłoby sprawiedliwie gdyby bezdzietni dorzucili się trochę więcej na żłobki, na vat na ubranka, na dłuższy macierzyński itd.
                    • bazyli001 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 25.08.14, 19:02
                      Żeby bezdzietni się dołożyli na przedszkola itd? Czyli żeby "dzietnym" było łatwiej? A z jakiej paki?
                      • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 26.08.14, 10:22
                        bazyli001 napisał:
                        > Żeby bezdzietni się dołożyli na przedszkola itd? Czyli żeby "dzietnym" było łatwiej? A z jakiej paki?

                        To akurat proste. Starzenie się społeczeństwa to poważny problem który niestety zaczyna się w Polsce, więc rząd powinien bardziej skupić się na pomocy tym którzy chcą mieć dzieci lub chcą mieć ich więcej, a mają z tym problem ze względów finansowych.

                        A dlaczego uważam że bezdzietni też powinni się dołożyć- w zasadzie bardziej uważam że na czas wychowania dziecka rodzice powinni mieć konkretne ulgi od podatków lub może by rząd wracał część składek na ZUS, bo tu są konkretniejsze pieniądze. Niestety nie sądzę by nasze państwo było na to stać teraz wiec pewnie trzeba by komuś zabrać.

                        A dlaczego bezdzietnym.
                        Jak myślisz ile jest wart materiał z którego jest zrobiony Iphone 5s?! Połączone ze sobą 200-300 gram plastiku, aluminium, szkła itd. jeśli tak liczyć jego wartość to nie przekroczy 50 pln, dokładając nawet wartość czasu pracy na wykonanie jednego modelu będzie to góra 200 pln. A cena sklepowa przekracza 2 tyś. Więc skąd ta cena? Opracowanie technologi wytwarzania poszczególnych elementów było kosztowne więc firma teraz dokłada lwią część do każdego modelu.
                        Niestety z ludźmi jest inaczej bo liczy się teraz tylko koszt aktualnego życia, no i studiów doświadczenia zawodowego. Nikt nie liczy ile kosztowało wychowanie, a z późniejszej pracy naszych dzieci będziemy korzystać wszyscy po równo dzietni i bezdzietni.
                        Dlatego uważam że powinni wspierać przyrost naturalny, choćby finansowo.
            • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 15:51
              bazyli001 napisał:
              > w tym zapyziałym kraju.

              Zawsze jak ci się nie podoba możesz spakować walizki i wyjechać. Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, a obrażanie kraju z taką historią jak nasz to totalna dziecinada. Jeśli chcesz na kogoś bluźnić to od tego mamy nieudolny rząd/polityków który sami wybieramy co 4 lata, kraju w to nie mieszaj.
              Z drugiej jednak strony pomyśl jak długo kapitalistyczny dobrobyt mają kraje zachodu a ile mamy my. Może nie jest najlepiej ale myślę że mogło by być też dużo gorzej, bo ciężko tak nadrobić w 10-20 lat.
              • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 19:11
                egon26 napisał:

                > Zawsze jak ci się nie podoba możesz spakować walizki i wyjechać. Wszędzie dobrz
                > e gdzie nas nie ma,

                też tak można powiedzieć w jakiejś Somalii czy innej Erytrei - nie podoba się to możesz wyjechać do Kongo czy Gabonu. co nie zmienia faktu że Somalia jest zapyziała i Polska (zachowując proporcje) też
                • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 22:46
                  heniek.8 napisał:
                  > co nie zmienia faktu że Somalia jest zapyziała i Polska (zachowując proporcje) też

                  To mi wytłumacz czym dla ciebie jest ta zapyziałość?! Bark prądu, edukacji, opieki zdrowotnej, prehistoryczne technologie na wystawach sklepowych, o co chodzi?!
                  Kilku moich kumpli z wioski wyjechało do Irlandii bo tu (na wsi) nie mogli znaleźć pracy. Więc pojechali tam (do dużego miasta) i tam praca jest- szokwink

                  A Polska to nie tylko to co mamy teraz ale też to co było kiedyś i gdyby nie napadli nas jedni z zachodu, a inni z zachodu by nam pomogli tak jak obiecywali i jeszcze gdyby ci z zachodu nie oddali nas Rosji. Ta tacy ludzie jak ty nie patrzyli by teraz na tych z zachodu z zazdrością i nie mieszali by z błotem kraju w którym się urodzili.
                  • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 25.08.14, 19:16
                    egon26 napisał:

                    > To mi wytłumacz czym dla ciebie jest ta zapyziałość?!

                    zapyziałość polega na tym że mamy skorumpowanych polityków, zadłużamy się szybciej niż rozwijamy, owszem jeszcze w większych miastach są wysepki zamożności, ale i tak to wszystko kiedyś trafi szlag uncertain

                    > A Polska to nie tylko to co mamy teraz ale też to co było kiedyś

                    no tak, husaria, powstania i Wembley 1974 - sorki już mnie wyprostowałeś smile
                    • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 26.08.14, 11:14
                      heniek.8 napisał:
                      > zapyziałość polega na tym że mamy skorumpowanych polityków,
                      Włochy Berlusconi, Francja chyba Chirac, w Anglii też był jakiś skandal niedawno, USA setki milionów dolarów przeznaczanych na kampanie prezydencką z pieniędzy korporacyjnych. A do polski docierają tylko te najważniejsze skandale. Więc tak jak pisałem wcześnie wszędzie dobrze gdzie nas niema.
                      Tylko że ty nie rozumiesz jednego że ja nie bronie rządu, czy też ekip które rządzą nami od lat tylko nie lubię jak ktoś miesza z błotem Polskę .

                      > no tak, husaria, powstania i Wembley 1974 - sorki już mnie wyprostowałeś smile
                      Zapomniałeś o bitwie pod grunwaldem, obronie wizny, solidarności itd. A jeśli uważasz że na twoje życie mają wpływ tylko czasy w których żyjesz to ... (zmilknę na chwilę) wink
                      Z grunwaldem i z obroną wizny trochę żartowałem choć tak naprawdę wszystkie tego typu wydarzenia z przeszłości napawają nas dumą narodową - jestem polakiem i jestem z tego dumny. Jednak ruch solidarnościowy czy tego chcesz czy nie ma bezpośredni wpływ na nasze życie i życie naszych dzieci.

                      Jednak jeśli brzydko mówiąc masz to wszystko w d... i w Polsce jest ci tak źle to co ty tu jeszcze robisz, zrób coś dla siebie i dla twoich dzieci, spakuj walizkę i do Irlandii, Anglii, Norwegii. I jeśli nawet ty znajdziesz pracę poniżej swoich kwalifikacji, twoje dzieci dorastające w tamtym środowisku będą mogły zapomnieć z jakiej zapyziałości pochodzą i pewnie już znajdą pracę na swoim poziomie wykształcenia.
                      • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 26.08.14, 20:33
                        > I jeśli nawet ty znajdziesz pracę poniżej
                        > swoich kwalifikacji, twoje dzieci dorastające w tamtym środowisku będą mogły z
                        > apomnieć z jakiej zapyziałości pochodzą i pewnie już znajdą pracę na swoim pozi
                        > omie wykształcenia.

                        czego im życzę, ale jeżeli wyjadą stąd to będzie to ich wybór a nie mój

                        a propos wcześniejszych fragmentów, argumenty historyczne (miniona chwała) nie znaczą dla mnie wiele, jak rozmawiasz np. z Grekiem to licytuj się w tym np. (zależnie od stanowiska) kto ile worków cementu potrafi przerzucić, albo ile linijek kodu napisać, albo ilu pacjentów wyleczyć - a nie że kiedyś u nich kwitła filozofia i herosi dokonywali niezwykłych czynów bo nasi wtdy mieszkali w ziemiankach w lesie smile
                        • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 28.08.14, 07:56
                          heniek.8 napisał:
                          > a propos wcześniejszych fragmentów, argumenty historyczne (miniona chwała) nie
                          > znaczą dla mnie wiele, jak rozmawiasz np. z Grekiem to licytuj się w tym np. (z
                          > ależnie od stanowiska) kto ile worków cementu potrafi przerzucić, albo ile lini
                          > jek kodu napisać, albo ilu pacjentów wyleczyć

                          Tylko po co się z kimś licytować?! Czy to jest istotne.
                          Żyjemy w świeci który został ukształtowany przez naszych rodziców, dziadków. Zdaje sobie sprawę że nie jest idealnie ale wielu z nich dużo poświęciło byśmy mogli żyć w lepszej Polsce. Więc choćby przez szacunek dla nich nie powinno się o Polsce mówić źle i przekazywać z pokolenia na pokolenie pamięć o historii naszego pięknego kraju. Równie dobrze możesz mieć pretensje do swoich rodziców że nie zaliczają się do 100 najbogatszych polaków, wtedy pewnie żyło by ci się tutaj dużo lepiej.
                          *Nie pytaj co kraj może zrobić dla Ciebie ale co ty możesz zrobić dla kraju*- Kennedy. To jest wspaniałe podejście i może też ma wpływ na to jak teraz żyje się w USA, a oni są dumnymi patriotami. Choć dobrze by było u nas jakby rząd nie przeszkadzał wink
                          • bazyli001 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 30.08.14, 23:35
                            egon26 napisał:


                            > *Nie pytaj co kraj może zrobić dla Ciebie ale co ty możesz zrobić dla kraju*- K
                            > ennedy. To jest wspaniałe podejście i może też ma wpływ na to jak teraz żyje si
                            > ę w USA, a oni są dumnymi patriotami. Choć dobrze by było u nas jakby rząd nie
                            > przeszkadzał wink

                            Moja babcia się cieszy, że tusk wyleciał z polski, teraz wszystko będzie inaczej i super! big_grin
                          • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 31.08.14, 07:42
                            > *Nie pytaj co kraj może zrobić dla Ciebie ale co ty możesz zrobić dla kraju*- K
                            > ennedy. To jest wspaniałe podejście i może też ma wpływ na to jak teraz żyje si
                            > ę w USA, a oni są dumnymi patriotami. Choć dobrze by było u nas jakby rząd nie
                            > przeszkadzał wink

                            moim zdaniem to w stanach jest wyższy poziom życia niż w Polsce tylko do pewnego momentu był związany z tym że ludzie tam nie pytali tylko brali się do pracy. obecnie, owszem mają rozwiniętą infrastrukturę co jest atutem, ale głównie żyją z tego że zapożyczają się w swojej własnej walucie, którą mogą drukować w dowolnych ilościach a jeszcze gdy gdzieś im podskoczy jakiś producent ropy że niby nie chce rozliczeń w dolarach, to zaraz mu zrobią rewolucję czy "misję pokojową".
                            • egon26 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 31.08.14, 10:36
                              heniek.8 napisał:
                              > moim zdaniem to w stanach jest wyższy poziom życia niż w Polsce tylko do pewneg
                              > o momentu był związany z tym że ludzie tam nie pytali tylko brali się do pracy.

                              Tak naprawdę to stany to zupełnie inna bajka nie do zaakceptowania w krajach europejskich. Jeśli ktoś jest zdrowy, silny, pracowity - ułoży tam sobie życie. Wynajmuje lokal tutaj od gościa który mieszka w stanach i ma tam hotel. Ostatnio jak go widziałem mówił mi że u nich robi się coraz ciężej bo niedługo trzeba będzie pracownikom płacić ubezpieczenie zdrowotne ;D A z innych rzeczy to: urlop liczony od stażu w danej firmie 2 dni po roku i delikatnie zwiększany z czasem. Składki na emeryturę minimalną wystarczy odprowadzać przez 10 lat i to ma ci wystarczyć na jedzenie na starość.
                              Mi się akurat ten system nie podoba, bo państwo powinno też chronić tych biedniejszych schorowanych itd. Ale dzięki temu widać ten dobrobyt na ulicach.
              • trusska Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 24.08.14, 22:33
                Zgadzam się ogólnie z Tobą, jesteśmy "100 lat za murzynami" przez komunę i szybko pokonujemy przepaść dzielącą nas od krajów zachodu, ale jednocześnie przeraża mnie, jak bardzo obywatel nie ma wpływu na wydawanie publicznych pieniędzy. U nas w miasteczku obok postawili pomnik, 3 bańki na niego wydali. Po co to komu?
      • murasz16 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 25.08.14, 20:31
        To by było kompletnie niepoważne. Dziecko potrzebuje rodziców, którzy się kochają, a nie ludzi znających się li i jedynie z ogłoszenia....
        • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 25.08.14, 20:46
          tak jakby teraz w większości rodzice się znali (że nie wspomnę o kochaniu) smile
          • nigolla Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 26.08.14, 23:14
            heniek.8 napisał:

            > tak jakby teraz w większości rodzice się znali (że nie wspomnę o kochaniu) smile

            A nie znają? Nie wspomnę o kochaniu? wink
            • murasz16 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 28.08.14, 15:36
              nigolla napisał(a):

              > heniek.8 napisał:
              >
              > > tak jakby teraz w większości rodzice się znali (że nie wspomnę o kochaniu
              > ) smile
              >
              > A nie znają? Nie wspomnę o kochaniu? wink

              No jak wpada po pierwszej nocy nastąpi to skąd mają znać?
              • gucek_lbn Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 31.08.14, 12:54
                Widzę, ze dyskusja rozwinęła się w jakiś dziwnych kierunkach wink jak pisałem- nie chcę dziecka z przypadkową kobietą, jestem zdania, że dziecko powinno wychowywać się w pełnej rodzinie jeśli tylko jest to możliwe. Sytuacja w naszym kraju zdecydowanie nie sprzyja zakładaniu rodzin- sam jestem ofiarą podążania za karierą kosztem życia prywatnego. A w chwili obecnej, mając stabilizację finansową i możliwości żeby utrzymać rodzinę tejże rodziny brak. Natomiast obserwując znajomych który dawno założyli rodziny widzę, że daleko są od komfortowej sytuacji materialnej przeważnie. Smutna to rzeczywistość.
                • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 31.08.14, 19:07
                  > A w chwili obecnej, mając stabilizację finansową
                  > i możliwości żeby utrzymać rodzinę tejże rodziny brak.

                  chcesz pełnej rodziny to fajnie, ale może zaproponuj kandydatce rozdzielność majątkową?
                  od razu odsiejesz te które zauważyły "stabilizację" i chętnie z niej skorzystają
                  • gucek_lbn Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 04.09.14, 22:55
                    Niewątpliwie jest to jakieś rozwiązanie wink a póki co pojawił się "ktoś" na horyzoncie, ale nie chcę zapeszać póki co, bo do "rodzielności majątkowej" jeszcze długa droga.
                • funkcyjna Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 12.04.17, 20:24
                  Poszukaj starszej o kilka lat od siebie.
    • najdluzszapodroz Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 09.09.14, 23:18
      hmsmile ja mam dziecko, męża już nie mam. i strasznie ubolewam nad tym że syn jest jedynakiem. i daj boże żeby to się kiedyś zmieniło. tak więc ciebie jak najbardziej rozumiem! szukaj a znajdziesz. powodzenia!!
      • gucek_lbn Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 11.09.14, 19:28
        no cóż, życie właśnie takie przewrotne bywa wink dzięki za wsparcie i również powodzenia życzę smile
        • heniek.8 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 11.09.14, 20:00
          czy tylko ja widzę bardzo proste rozwiązanie które załatwia problem Was obojga? wink
          • najdluzszapodroz Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 13.09.14, 23:22
            heniek.8 nie filozofuj smile pozdrawiam
          • bazyli001 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 15.09.14, 14:17

            heniek.8 napisał:

            > czy tylko ja widzę bardzo proste rozwiązanie które załatwia problem Was obojga?
            > wink

            Rozstanie? Czy co Ty tam widzisz innego? wink
          • gucek_lbn Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 16.09.14, 10:38
            jakby takie rozwiązania były faktycznie proste to na świecie byłoby niewiele samotnych osób wink tylko, że gadanie sobie, a życie sobie wink
            • monique_111 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 01.11.14, 21:33
              Witajcie Panowiewink Tak przypadkiem tu zajrzałam- i przejrzałam przelotnie Wasze wypowiedziwink Gucek- kariera jest ważna dla kobiety i dla mężczyzny, bo wiąże się z utrzymaniem siebie i potomstwa właśnie. Dla nas też nie jest najłatwiejsze znalezienie balansu pomiędzy realizowaniem się zawodowo (a jesteśmy ambitne, tak jak i Wy) a chęcią bycia jak najwięcej ze swoimi najbliższymi. I tutaj tylko od Waszej postawy i dojrzałości zależy jak długo kobieta z Wami wytrzyma. Rzadko spotykaną potrzebę masz (jak na mężczyznę)- czego z całego serca Ci gratulujęsmile. Jestem mamą- i mimo że spełniam się zawodowo, jestem przekonana, że nic nie daje takiego "kopa" i szczęścia jak dziecko. Mimo że to koszty, stresy i tym podobne rzeczy-nic, co nie wymaga wysiłku, nie przynosi satysfakcjismile. Powodzenia ! smile pozdrawiam serdeczniesmile Monika
    • atyp3 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 15.02.15, 00:12
      Nie tędy droga, Dziecko jest efektem miłości. Miłości pomiędzy dwójka ludzi. Więc jak poczujesz najpierw potrzebe poznania kogos, potrzebe milosci . Potrzebe DAWANIA i BRANIA. To bedzie znaczylo ze jestes na dobrej drodze do poznania tej drugiej osoby i w dalszej perspektywie do posiadania dzieci. Tak wiec do roboty ! smile
    • kckk Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 27.05.15, 08:25
      Ty, a może zacznij słuchać Eski... poważnie
      Nastaw się na działanie zamiast negowanie.
      Za tydzień daj znać wink
    • alojzymo Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 16.10.25, 18:07
      Po co nam dzieci skoro zapowiadają brak emerytur i rosnące bezrobocie, zapowiadają wojnę a ja nie chciał bym żeby moje dziecko zginęło na wojnie i żeby broniło tego kraju. To nie moja wojna. Niech walczą politycy jeśli tego tak bardzo chcą. Precz z nienawiścią.
      • chocolate_dog123 Re: Chciałbym dziecko, a żony brak. 16.10.25, 18:46
        Precz z komuna i dyktatura kobiet. Niech żyje wolna Polska 👏
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka