Gość: :-)
IP: *.greenet.pl
09.01.04, 21:52
ale krezel scieme wali.. :-)
a dziennikarze bezkrytycznie przyjmuja wszystko (bo sa cieniasami)
Krężel przez blisko godzinę dyskutował z nimi o niuansach restrukturyzacji.
Zapewnił, że Ungar jest zainteresowany ratowaniem stoczni, ponieważ jest od
niej uzależniony. Tylko Gdynia jest w stanie budować takie statki, jakich
izraelski armator potrzebuje - daje dzięki temu gwarancje wieloletnich
zamówień o łącznej wartości 500 mln USD.
GOWNO PRAWDA
takie statki z "palcem w d..." i z pocalowaniem reki buduja chetnie na peczki
statki w:
- Chorwacji
- Korei Poludniowej
- Japonii
Chiny juz zaczely albo zaraz zaczna...
calkiem mozliwe, ze nasze statki tego typu naleza do najlepszych (ale NIE
koniecznie sa najlepsze, nie koniecznie sa lepsze od Chorwackich i poludniowo-
koreanskich, chociaz moze sa, a BARDZO nie koniecznie sa lepsze od Japonskich
a moze nasze sa tansze (znaczaco)?
moze tak - to wtedy nie ma sensu ich u nas budowac, bo konkurowanie cenami z
Korea Poludniowa i Chinami do dla stoczni europejskich (a my wchodzimy do
Europy i u nas koszty pracy beda tylko ROSLY) to samobojstwo... (budowanie
ponizej kosztow wlasnych)