one.zero
31.10.09, 14:29
Nic dziwnego, że Muzeum II Wojny Światowej atakuje Podhorskiego za jego
książkę. Sami wydali kilkaset tysięcy na książkę dr Drzycimskiego o
Westerplatte wydaną w tym roku we wrześniu, którą ten chyba napisał ze 40
lat temu. Już choćby z tego względu trzeba niszczyć konkurencję, że o
innych sprawach związanych z Westerplatte nie wspomnę.
Marszalec bezczelnie insynuuje, że autor chyba okradł archiwa ze zbiorów
ikonograficznych (!), a sam okazał się być zwykłym złodziejem, który w
swoim artykule w magazynie "30 dni" z sierpnia br. m.in. wykorzystał bez
zgody właściciela Piotra Matuszewskiego, nomen omen autora wizualizacji 3D
w książce Podhorskiego, mapę Westerplatte perfidnie zakrywając miejsca z
podpisem autora (!).