15.12.09, 14:39
Fakty

Teren na przeciw bramy nr1 jest miasta a droga i część pobocza to
jeszcze nasza działka informacje uzyskałem od prezesa Jaszkula z
EKO.Przy odrobinie społecznej inicjatywy będzie parking. Można się
wykazać zamiast pluć na Zarząd. Pozdrawiam dociekliwych czekamy na
informacje w tej sprawie.
Obserwuj wątek
    • emde77 Re: Fakty 15.12.09, 15:11
      Witam
      to istotne informacje i jestem za rozwiązaniem w tym kierunku
      czy to własnie zarząd wspólnoty widząc konflikty wokoł parkowania nie powinien z
      tym pomysłem wystąpić i doprowadzić do realizacji zanim zaczęto ustawiać znaki i
      karać?
      swoją drogą to do końca nie rozumiem gdzie miało by sie znalezć tyle miejsca na
      ten parking
      -czy za ulicą na przeciw bramy przy bloku 30 na płytach gdzie teraz czasem auta
      parkują?
      czy to o ten teren chodzi?
      można troche precyzyjniej?
      pzdr
      • wojtek.gdansk Re: Fakty 15.12.09, 15:36
        Tak to ten teren! Na przeciw 1 i 2 bramy, stoi tam buda 1.5x1.5
        metra.
        • wojtek.gdansk Re: Fakty 15.12.09, 15:38
          Ochotników brak !? Może portal nawala
      • dondiego7 Re: Fakty 15.12.09, 15:40
        Ciekawe czyli że teren poza ogrodzeniem jest nasz? Przydałby się na to jakiś
        dokument z planem na najbliższe zebranie, które już niebawem. Pozdrawiam
        • wojtek.gdansk Re: Fakty 15.12.09, 15:43
          Spożytkuj energie na działania w tej sprawie ,masz moje poparcie
          • wojtek.gdansk Re: Fakty 15.12.09, 15:45
            Możesz zrobić dokumentacje zdjęciową ponoć jesteś w tym dobry
            • moria8 Re: Fakty 15.12.09, 18:05
              eko palcem nie kiwnie za darmo, bo jezeli to icj to dawno tam
              powinna być zrobioan rekultywacja,
              po drugie to raczej pas drogowy (drogi są włąsnoscia Gminy), a
              miasto też palcem nie kiwnie, ma Euro 2012 na głowie, protesty
              oferentów przy budowie terminala na Rebiechowie, nie bedzie potrzeby
              dokładania miesjc - bo u nas juz od 2 dni jest koszarowy porzadek i
              Straż Miejska ma stałe źódło mandatów - nikt nie bedzie zarzynał
              dojnej krowy (czyli nas z naszym problemem)

              Ale sam pomysł dobry - tylko ze samo wyłożenie trylinką to mało -
              jakiś tydzień temu widziałem akcję naszych dzielnych starżaków na
              dojazdówce do Królewskiego Wzgórze.

              Zlikwidujmu znak i pogadajmy na zebraniu. Jak Polak z Polakiem (to
              jest polskie! zaczyna mi sie podobać).

              PS. przepraszam za moje czarnowidztwo - ale jeszcze jedno pytanie
              jak mamy inwestować na nie naszej własnosci (u mnie w akcie
              notarialnnym nie było ani słowa o tamtym terenie lub nawet
              słuzbenosci, nic ?
              • jamal_gda Re: Fakty 18.12.09, 13:38
                Ja znam kilka roziwazan na rozwiazanie problemu parkujacych
                1. Sprzedac samochod
                2. Kupic miejsce postojowe
                3. Wynajac miejsce postojowe
                4. Parkowac na dozwolonym miejscu poza osiedlem. Jak nie ma miejsca przy osiedlu
                to kawalek dalej. Chocby przy Bulonskiej. Sa tam nawet platne i strzezone parkingi.

                Jak widac rozwiazan jest wiele, a osoby parkujace w niedozwolonych miejscach
                kieruja sie jedynie wlasna wygoda i checia zaoszaczedzenia paru zlotych, szkoda
                tylko ze kosztem wygody i bezpiecznestwa innych...
                • moria8 Re: Fakty 18.12.09, 13:48
                  no Ty to widać Krezus jesteś - wow! imponujesz mi z kazdym postem.
                • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 18:10
                  a ja mam też dla Ciebie doskonałe rozwiązanie sprzedaj mieszkanie i zamieszkaj
                  na śmietniku! Nie będziesz miał problemów z sąsiadami!
                  Prawda, że wspaniały pomysł???
                  • jamal_gda Re: Fakty 18.12.09, 20:27
                    Ja w przeciwnosci do co niektorych tutaj zgromadzonych na tym forum kupowalem
                    mieszkanie z pelna swiadomoscia, ze na terenie osiedla nie ma zadnych
                    ogolnodostepnych miejsc parkingowym i zadbalem o to aby miec gdzie zostawic swoj
                    samochod. Osoba poruszajaca sie samochodem za kilkadziesiat tysiecy zlotych, nie
                    kupujaca miejsca na osiedlu za kilka tysiakow, a nastepnie placzaca, ze nie ma
                    gdzie zostawic samochodu jest po prostu zwyklym dziadem i cwaniakiem. EOT

                    PS. Wesolych Swiat
                    • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 20:59
                      nie wiem czy jesteś w stanie wyobrazić sobie taką sytuację, że rodzina posiada
                      jedno auto a po kilku latach wynika potrzeba posiadania drugiego, po wielu
                      latach dzieci dorosną i dojdzie trzecie. I tego wszystkiego wyobraź sobie nie
                      przewidziałem. Ty natomiast zaplanowałeś chyba swoje życie aż do końca. Miejsce
                      na cmentarzu też już masz kupione? Pokaż mi gdzie mogę kupić miejsce na tym
                      osiedlu. Płacę gotówka od ręki.
                      • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 21:08
                        Jesteś zainteresowana wydzierżawieniem miejsca?
                        • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 21:11
                          1200PLN za rok
                          • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 21:26
                            sąsiadka wynajęła swoje za 50/miesiąc. 1200 to wygórowana stawka. Proponuję 600
                            złotych. Tym bardziej, że erta sugerowała cenę nowych miejsc 50 pln miesięcznie
                            właśnie. Ale rozumiem, że miejsca nie powstaną bo problemu już nie ma, przecież
                            został rozwiązany ?
                            • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 21:37
                              1200 w hali garażowej pod blokiem nr2.Niepytaj mnie czy miejsca
                              powstaną, bo nie administruje osiedlem. Właściciel solarium wynajął
                              miejsce w poniedziałek panu z mercedesa wiec jak się szuka to można
                              cos znaleźć. Inna sprawa, że można samemu ogłoszenia rozwiesić.
                              • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 21:46
                                Inna sprawa,że dopiero po niedzielnym nalocie SM ktoś a w tym
                                przypadku Pan ML zainteresował się wynajęciem miejsca.Do tego czasu
                                nikt nie był zainteresowany płatnym korzystaniem z jego własności
                                • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 21:48
                                  A to strasznie drażniło Właścicieli solarium
                                  • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 21:59
                                    trafiło się chłopu. Gdybym wiedział sam bym wynajął. Widocznie był lepiej
                                    zorientowany.
                            • kriskrisowski Re: Fakty 18.12.09, 22:03
                              wiesz...nie patrz tylko przez pryzmat róznicy w cenie ale także
                              wyzerowania nerwówki przy niewłaśiwym parkowaniu. A 600 PLN rocznie
                              to tylko jakieś 3 , góra 4 mandaty
                              • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 22:09
                                Szyb nie trzeba skrobać i auta odśnieżać i w lato się tak nie
                                nagrzewa pojazd To atut hali
                                • moria8 Nie wiem jak to nazwać - wy mi pomóżcie 18.12.09, 22:25
                                  ...ale chyba zaczynam rozumiec o co chodzi - znak postawiła banda
                                  spekulantów, co miejsca się nie odnajmowały?, 8.000 w błoto
                                  wyrzucone? - a tak bedzie zawsze ciepły grosz! Nikt nie chciał
                                  płacic wiec nasłano STraZ Miejską - coś jak wprowdzic prohibicję - a
                                  kasa sama popłynie. Najlepsze jest to że 80 lat temu też świete
                                  niewiasty z Armii Zbawienia dały sie nabic w butelkę by potem
                                  nabijac kabzę Alowi.

                                  Teraz rozumiem, trawniczki, porządeczki, czściutkie osiedle - rzygac
                                  mi sie chce!!!





                                  Jesteście WSTĘTNI!

                                  A wiecie jak to sie nazwywa - bo biznes to to nie jest - bo w
                                  biznesie nie wykorzytuje się nalotów skarbówki etc. Chyba jedyny
                                  biznes jaki mozecie prowdzic z takimi kwalifikacjami moralnymi to
                                  magiel! Pozdrawiam

                                  HOWK! (maluje juz twarz!)
                                  • wojtek.gdansk Re: Nie wiem jak to nazwać - wy mi pomóżcie 18.12.09, 22:31
                                    Nie brałem kredytu na mieszkanie, które musiałem nabyć z miejscem
                                    parkingowym, aby ktoś na tym miejscu parkował za darmochę. Czy
                                    wyglądam na Św Mikołaja?
                                    • moria8 Re: Nie wiem jak to nazwać - wy mi pomóżcie 18.12.09, 22:40
                                      No napewno nie na Świętego!

                                      i co trzeba było Strażą postraszyć - i sumienie czyste - bo kryzys i
                                      kredyt, a motłoch szczęsliwy że jest porządek na osiedlu i cieszy
                                      się z okien jak innym mandaty wlepiają. Jesteś jak Robespier!
                                      Imponujesz mi!


                                      Twój Kochany Danton!

                                      Rozejrzyj sie za tym maglem!
                                      • wojtek.gdansk Re: Nie wiem jak to nazwać - wy mi pomóżcie 18.12.09, 23:05
                                        Chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa nigdy
                                        • wojtek.gdansk Re: Nie wiem jak to nazwać - wy mi pomóżcie 18.12.09, 23:08
                                          Jesteś bardzo ciężkim przypadkiem. Zbyt szybki awans społeczny
                                          zaszkodził Tobie
                                          • wojtek.gdansk Re: Nie wiem jak to nazwać - wy mi pomóżcie 18.12.09, 23:22
                                            Miasto prawdopodobnie nie jest twoim naturalnym środowiskiem
                                • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 22:30
                                  wady to kradzieże felg, odległość (mieszkam w 1 bloku). No i cena 1200 to tyle
                                  co 4 czynsze za mieszkanie!
                              • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 22:32
                                mandat dostałem o straży wiejskiej 100 złotowy, zatem to 6 mandatów.
                                Nie wyzerujesz w ten sposób nerwówki, bo nawet jeśli 2-3 właścicieli wynajmie
                                wolne miejsca to dalej nie rozwiązuje problemu. Ach zapomniałem, że zarząd już
                                rozwiązał problem....
                                • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 22:35
                                  NO TAK ZAWSZE MOŻESZ ODWOŁAĆ SIE OD MANDATU JEST SPORA SZNSA 99%,ŻE
                                  MANDAT ZOSTANIE ANULOWANY
                                  • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 22:46
                                    tak myślisz? Nie sądzę aby odwołanie coś dało. Ale jeśli możesz rozwinąć myśl to
                                    chętnie poczytam. No wiesz tak po sąsiedzku byś mi doradził.
                                    • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 22:55
                                      W Polsce mamy ruch prawo stronny i znaki stawia się po prawej
                                      stronie .Więc napisz w odwołaniu że wjechałaś na osiedle od strony
                                      bloku nr 30 a tam znak stoi po lewej stronie .Proste co ?
                                      • wojtek.gdansk Re: Fakty 18.12.09, 22:56
                                        Wesołych świąt
                                      • kamila.stefanowicz Re: Fakty 18.12.09, 23:02
                                        dzięki :-)
            • dondiego7 Re: Fakty 18.12.09, 15:31
              Przepraszam myślałem, że odpisałem a tu ups nie ma mojego postu. Jasne że
              należy sprawdzić i spożytkować energię dobrze mówisz Wojtek.gdańsk proponuję
              zdjąć znak znany redakcji z naszego osiedla.
              Teren poza osiedlem powinno wykonać EKO dla miasta (w rozliczeniu kosztów
              bodajże 50/50 nie wnikam w umowy pomiędzy deweloperem a miastem ale tak to
              działa), lub teraz samo już miasto bo o ile mi wiadomo droga i pas drogowy
              ul. Morenowe Wzgórze jest własnością Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.
              Także my możemy zrobić coś dla Nas u siebie. Pozdrawiam już coraz bliżej
              przedświątecznie :)... ale napadało a oświetlenia na Morenowym jak nie ma tak
              nie ma chodnika również tam nie ma. Miejsc parkingowych na zewnątrz również
              niewiele a ktoś tu Straż jeszcze wezwał w niedzielę. Tak sobie rymnąłem. Z
              czasem ufam, że to się wszystko z rozsądkiem wykona oby jak najszybciej by
              było więcej uśmiechu i zadowolenia z życia a nie morenanetowego marazmu do
              wszystkiego co się rusza i stoi na naszym osiedlu, mam taką nadzieję
              pozdrawiam Was w przygotowaniach. :)
              • mtbike do moria i don diego 19.12.09, 12:59
                witam

                Mam merytoryczne pytanie do morii i don diego.
                Wytlumaczcie mi prosze skad u Was taka wrogosc (specjalnie nie pisze niechec)
                skierowana przeciw slynnemu znakowi D40?
                Obydwaj korzystacie z wlasnych miejsc nie wadzac nikomu.
                Zycze innym i sobie by tylko takie osoby mieszkaly u nas na osiedlu. Osoby
                respektujace dobre zasady by nikomu nie wchodzic w szkode.
                A niestety osoby parkujace w niektorych (bo z pewnoscia nie we wszystkich)
                miejsach skutecznie przeszkadzaja a niekiedy uniemozliwaja skorzystania czy z
                chodnika czy z wykupionych miejsc parkingowych.

                Jesli jako sasiedzi nie bedziemy reagowac na nagminne lamanie praw
                innych(naszych), bez wzgledu na to czy jest to prawo do swobodnego poruszania
                sie po naszej drodze wewnetrznej czy prawo do czystych trawnikow zabrniemy w
                slepa uliczke.

                spokojnych swiat i radosnych przygotowan do nich.

                pozdrawiam

                Krzysztof
                • dondiego7 Re: do moria i don diego 21.12.09, 11:42
                  Do mtbike
                  Witam witam kulturalne pytanie więc można merytorycznie odpowiedzieć bo wiesz
                  Krzysztofie niektórzy nie czytają a już krytykują innym razem Straż wzywają i
                  się cieszą przy tym :) (jakie to spotykane dla ponoć typowych czyli ponoć
                  większości Polaków). Otóż krótko odpowiadając.
                  Nie mam wrogości do ogólnego stosowania znaku D-40 na osiedlach gdzie ma on
                  zasadność to jest np. osiedla nie ogrodzone z miejscami dla mieszkańców i ich
                  gości. Tam bardzo często wjeżdżają w dużej ilości samochody które parkują w
                  celu dojścia do pobliskiego supermarketu.
                  Niestety nasze osiedle nie spełnia warunków dla zastosowania D-40 brak
                  wyznaczonych miejsc ogólnodostępnych stąd dzielę się swoim doświadczeniem
                  zawodowym. Po za tym u nas na osiedlu jest paru zawistnych sąsiadów
                  (żenujące) którzy wezwą Straż Miejską i cieszą się mandatów swoich sąsiadów
                  którzy nie powodowali żadnych utrudnień dla ogólnego ruchu tym bardziej dla
                  tych co wzywają. W związku z powyższym wnioskuję o zdjęcie znaku D-40. Cieszę
                  się że zauważyłeś że parkujemy razem z Moria poprawnie, aczkolwiek zdarza mi
                  się zostawić na chwil kilka samochód przed blokiem i nie życzę sobie żeby na
                  naszym wspólnym terenie kochany sąsiad typu "morenanet" (czy inni mu podobni)
                  wzywał Straż Miejską (bo mu się tak podoba akurat). Zresztą sprawdzam
                  zasadność ich tu interwencji. Chciałbym spokojnie mieszkać czego i innym
                  życzę. Mamy ogrodzone osiedle zamknięte bramą, przytulne Nasze osiedle, teren
                  prywatny (choć rozumiem że dla niekórych wciąż to mało). Nawet kraty w
                  piwnicach były dla chętnych a jednak stoją bo nikt z zewnątrz nie musi
                  dodatkowo udawać że nas pilnuje. Pamiętasz tą propozycję po 6 włamach firma
                  ochroniarska z zewnątrz ;) (śmiechu warte) Moi goście chwalą naszą czystość i
                  prywatność. Czekam na rozsądną decyzję Zarządu również w tej sprawie tj
                  zdjęcia znaku D-40. A na osoby które łamią prawo własności mam parę pomysłów,
                  ale to sprawa do Zarządu a nie na łamach tego forum.
                  Pozdrawiam coraz bardziej świątecznie.
                • moria8 Re: do moria i don diego 21.12.09, 13:41
                  Ja osobiście jestem za naturalnym porządkiem spraw, i także by mi
                  się niepodobały modyfikacje zwierzat, i tak jeżeli jeleń, muflon,
                  czy baran albo daniel ma rogi, to nie ma ich świnia, bo czym by to
                  się skończyło, jak mówi stare przyłowie pszczół :)

                  Wpisuje sie w te wszystkie głosy, które apelują o zachowanie
                  prywatnego statusu naszego osiedla i nie obdzielanie wszystkich
                  słuzb mudurowych naszymi pilotami. Stąd moje wypowiedzi w tej
                  sprawie są spójne i konsekwentne w odróznieniu od wypowiedzi
                  adwersaży. Ta konsekwencja w wypowiedziach siega az czasów uroczej
                  pani od dżipa, twojego parkowania (nie widziałem i nie widzę w nim
                  nic złego), podnoszonych przez niektórych własnych słabosci w
                  umiejetnosci parkowania pojazdów mechanicznych (pomiomo posiadanych
                  uprawneiń w formie prawa jazdy nr......), do tego w połaczemiu z
                  dziwną zawiscią, majac również dosawidczenia zawodowe oraz naukowe,
                  osmielem się ZDZIWIĆ, ze jeden z wybranych do zarzadu
                  przedstawicieli wykazywał się dwoma fakultetemi (w ramach
                  samorekomendacji przed wyborem - pamietam te wybory) .
                  Już co najmniej z racji szacunku dla nauki, ja też stawiam wszystkie
                  swoje fakultety, przeciwko pogladom, których skutkiem jest radość w
                  ogladaniu publicznych egzekucji przed naszymi oknami. Jeżeli kogos
                  cieszą takie sceny to są mentalnie conajmniej w wiekach średnich (u
                  ich schyłku), natomaist pojmowanie prawa w kategoriach jego surowsci
                  i równości jest w doktrynie prawa nazywany "poglądem prymitywnym",
                  gdyż korzeniami swoimi siega kodeksów Hammurabiego (bardzo głęboka
                  Starożytnosć - niemal neolit). Nie znaczy to jakby sie wydawało że
                  jest to postulat by prawo było nieskuteczne, tak samo jak (idąc
                  analogią) - nie straciło na mocy nic z Dekalogu - lecz jest to
                  wzorzec moralny dla ludzi tego samego okresu - Hammurabiego i jemu
                  wspólczesnym - nie zabij, nie kradnij, nie nie, nie, będziesz). My
                  jestesmy nowocześniejsi o Kazanie na górze i przykazanie Miłosci).
                  tak samo jest z prawem - prawo nie jest już jak antyboityk,
                  czyszczący cały organizam z "obcych" złych i dobrych czynników, lub
                  jak amputacja całej nogi (chociaż są to metody skuteczne ale!),
                  ale ! chcę wyrobić w was wrażliwość godną skalpelu, precyzyjnego
                  instrumentu, który pozowli sąsiadom cieszyć się ze wspólnego
                  zamieszkiwania, bez obaw że "naruszenie" wspólnej przestrzeni na 15
                  min, chwilowe objecie we własne włądanie - bedzie skutkowało,
                  napaściami nadgorliwej jednostki.
                  Zrozummy, ze skoro niektóre elememnty są wsólne oznacza, ze ktoś z
                  nas (czesto, zawsze, nigdy, na zmianę) od czasu do czasu może wziąć
                  we władanie daną przestrzeń (za wyjatkami które macie wskazane do
                  wyłacznego korzytania w aktach notarialnych). Wspólny teren nie
                  oznacza (pasa ziemi niczyjej), i podnoszoych utrudnień, że dana
                  przestrzeń jest zajeta, bo akurat wy w danym momencie chcecie z niej
                  skorzytać. Jesteście równi w swoich wspólwłąsnosciach (chociaż
                  faktycznie ustawa - narzuca moc głosów zależną od ilosci udziłów we
                  wsólwłasności). i to by było na tyle. Mam dosyć pdeudodytatury,
                  psedopraworzadnych (oko za oko - stare!) i zwykłego ŚWIĘTEGO
                  SPOKOJU! (po to ja brałem kredyt)

                  Pozdrawiam Wesołuch Świat.
                  • puma_sa Re: do moria i don diego 23.12.09, 10:25
                    W całości popieram obydwu forumowiczów. Też nie parkuje na drodze, z wyjątkiem
                    krótkiego kilkuminutowego postoju dla wyładowania zakupów. Przed nadchodzącymi
                    świętami życzę wszystkim mieszkańcom wzajemnego szacunku.
                    • luke-gda Re: do moria i don diego 04.01.10, 15:36
                      Witam,

                      Tak czytałem Wasze posty i zastanawiałem się o co chodzi. W koncu zalozenie jest
                      takie (mam nadzieje), ze wszyscy chcemy dobrze. Osobiscie posiadam dwa miejsca
                      parkinkngowe i przyjalem to za cos oczywistego - w koncu osiedle jest zamkniete.

                      Argumenty mori i dondiego przekonuja mnie, lecz tylko czesciowo. Czy nie
                      mieliscie sytuacji, gdy o malo co nie uszkodziliscie samochodu swojego lub
                      sasiada ze wzgledu na to, ze ktos zaparkowal samochod na drodze? Osobiscie
                      uwazam, ze to plaga. Mialem kilka takich przypadkow w 2009. Wg mnie prawo
                      ustalone dla Naszego osiedla ma nie byc srogie, ale uciazliwe dla osob, ktore
                      notorycznie lamia "reguly dobrosasiedzkiego wspolzycia" - fakt, ze oberwalo sie
                      i tym, ktorzy stawiaja auto "na chwile w celu wyladowania zakupow" (przyznaje
                      sie, ze i ja jestem w tej grupie). Rozwiazanie wprowadzone w osiedlu jest
                      drastyczne, ale musicie przyznac ze rozwiazalo problem NADUZYWANIA mozliwosci
                      stawiania auta dowolnie. Ludzie (zwlaszcza w Polsce) maja tendencje do
                      NADUZYWANIA prawa gdy nie ma jasnych uregulowan prawnych. Mysle, ze brak
                      konsensusu jest dobrym punktem wyjscia do wspolnych "dobrosasiedzkich"
                      uzgodnien. W koncu - nie chodzi o to czy ktos ma racje, ale o to czy zyje sie
                      dobrze i milo wsrod sasiadow.

                      Aby przejsc do konkretow chcialbym zaproopnowac wyznaczenie miejsc do parkowania
                      dla gosci wewnatrz osiedla. Jesli bedzie to przeprowadzone w taki sposob, ze nie
                      utrudni ruchu - jestem za.

                      Jesli usunac znak - to tylko dajac alternatywne sposoby karania osob, ktore
                      parkujac ZNACZNIE pogarszaja komfort i bezpieczenstwo poruszania sie po osiedlu.

                      Czy jesli teren pomiedzy droga a osiedlem jest nasz, to czy nie moznaby go
                      wlaczyc poprzez przesuniecie ogrodzenia i w tym samym ruchu zrobienia nowych
                      miejsc postojowych dla gosci?

                      Jesli miejsca ogolnodostepne (wybudowane m.in. za moje pieniadze) o chcialbym,
                      aby OD RAZU pojawily sie metody i uregulowania walki z typowym cwaniactwem (po
                      co mam kupowac miejsce parkingowe, jak caly rok mam za zarmo miejsce dla gosci).


                      Pozdrowienia dla wszystkich
                      Lukasz
                      • dondiego7 Re: do moria i don diego 04.01.10, 17:02
                        Witam również, cieszę się że jest i taki głos na forum. Otóż na najbliższym
                        zebraniu trzeba to właśnie zaproponować. Taki miałem zamiar ale cieszę się że
                        są inni którzy myślą podobnie o innych a nie tylko o sobie. Zgadzam się
                        niemal z każdym zdaniem które napisałeś poza jednym. Nie sądzę by teren poza
                        ogrodzeniem był nasz jeśli nawet to tylko i wyłącznie tymczasowo gdyż sama
                        droga na pewno należu do ZDiZ-u. Także jedyną drogą jaką można uczynić z
                        terenem zewnętrznym to pisać do miasta, zaś wewnątrz konieczne są miejsca
                        wolne ogólnodostępne dla naszych co podkreślam naszych gości. Wtedy typowo
                        chamskie przypadki naruszania czyjejś własności można by tępić na dwa sposoby
                        albo D-40 ze Strażą Miejską (gorszy wariant) lub innymi metodami (np.
                        rachunek za wynajem nieswojego miejsca parkingowego dołączony do rachunku
                        miesiecznego, ale jak mówię jedynie w wypadku łamania czyjejś własności).
                        Dokładnie to co napisałeś "reguły dobrosąsiedzkiego współżycia" Myślę też że
                        tych przypadków zajmowania czyjegoś miejsca jest coraz mniej ale może się
                        mylę... Nawet jeśli znak D-40 stoi, to nie wyobrażam sobie oficialnego
                        wydawania naszego pilota Straży Miejskiej lub pisma upoważniającego do
                        interwencji Straży Miejskiej a to tu niestety wystąpiło i osobiście żądam
                        wycofania tego typu spraw na koszt pomysłodawców (co i tak pewnie "zamkniętym
                        kołem finansowym" odbije się na naszych rachunkach ;)).
                        • luke-gda Re: do moria i don diego 04.01.10, 17:08
                          a dlaczego nie chcesz, aby SM miała pilota? Ciekawi mnie to, bo mi osobiście
                          wcale to nie przeszkadza...
                          • dondiego7 Re: do moria i don diego 04.01.10, 17:29
                            Może odpowiem inaczej jeśli ktoś chce oddać pilota na osiedlu to może oddać
                            również klucze do mieszkania bo to jest jego własność. Natomiast wspólna
                            własność należy do mieszkańców i osobiście nie życzę sobie rozdawania naszej
                            współwłasności za pokwitowaniem na zewnątrz dla Straży Miejskiej. Miałem
                            przyjemność rozmawiania z dwoma Strażnikami Miejskimi na naszym osiedlu dnia
                            13.12.2009 i niestety ale poziom ich wypowiedzi nie wzbudzał we mnie
                            pragnienia zabezpieczenie nam bezpieczeństwa na osiedlu. Przyszli nabijać
                            kasę gdzie się da gdzie popadnie. Nie mi przypadł mandat, natomiast dany
                            niesłusznie sąsiadowi, jak to mówi morenanet cytuję "wku... mnie" :).
                            Pozdrawiam :).
                            • luke-gda Re: do moria i don diego 04.01.10, 17:31
                              No to zaczynam rozumieć o co chodzi w tej dyskusji.... - dzieki za rozjaśnienie.
                        • luke-gda Re: do moria i don diego 04.01.10, 17:30
                          Już co prawda odpowiedziałem, ale po przemyśleniu (o tej porze głowa mi nie
                          działa szybko :) ) dodam, że dopisywanie do rachunku to znacznie lepszy pomysł
                          niż SM. Podobnie jest z opłatami za zaparkowanie w mieście - po prostu jak się
                          "zapomni" zapłacić za 1h to płaci się za cały dzień.

                          W sumie to bardziej pożyteczne byłoby, aby Ci, którzy parkują nieprawidłowo
                          wzbogacali kasę osiedlową, a nie SM. Problem jak zwykle tkwi w szczegółach -
                          czyli jak to zrealizować.

                          Tak sobie głośno (na piśmie) myślę (moga więc wychodzić głupoty :) ), że gdyby
                          wynająć firmę ochroniarską do patrolowania osiedla to może nasz prywatny
                          strażnik mógłby też dokumentować (zdjęcia) nieprawidłowe parkowanie i na ich
                          podstawie można by dopisywać "opłaty parkingowe"...? Nie chciałbym się w tym
                          rozumowaniu zapędzić, bo zaraz się okaże, że powinniśmy zorganizować biuro
                          obsługi opłat parkingowych i parkometry... :)

                          A jak wiadomo - biurokracji musi być minimum, bo inaczej cały misternie
                          zbudowany system runie :)

                          Rozwiązanie ze znakiem D bije również we mnie - mimo że mam dwa miejsca
                          parkingowe to czasem stawiam na chwilkę przed blokiem - np. ostatnio wnosiłem
                          choinkę i stałem 10-20 min., a jak już przyjeżdżają goście to zaczyna się
                          koszmar i parkowanie na chodnikach :| . Jednak przyznacie chyba, że znak ma tę
                          zaletę, że jest to rozwiązanie proste i działające (nie pisze tu że nie ma wad -
                          bo ma). To czy żyje się lepiej, czy gorzej to wg mnie kwestia indywidualnej
                          wrażliwości. Szkoda, że w naszym osiedlu nie mamy świetlicy (jak w "Alternatywy
                          4" :) ) - byłoby gdzie się spotkać, pogadać i ustalić gryplan akceptowalny dla
                          wszystkich.
                          • dondiego7 Re: do moria i don diego 04.01.10, 17:48
                            Dobrze piszesz bo tak pół żartem pół serio powstają dobre pomysły :) Ja chcę
                            by również żyło nam sie dobrze i nie jestem za bezmyślnym zdjęciem znaku ale
                            jestem po prostu przeciwny bezmyślnemu jego postawieniu. (dobrze się
                            wyraziłem ;)?) Reasumując sam znak jako znak mógłby stać jednakże Straż
                            Miejska wykorzystuje lukę prawną (nie mylić z luke_gda ;)) i działa na
                            terenie do którego nie ma wstępu miasto (czyt ZDiZ) gdyż to jest teren
                            prywatny zaś Strażnik może bo to znak D-40 mu na to zezwala.
                          • sq2gcw Re: do moria i don diego 04.01.10, 21:56
                            Pozostawienie znaku i pozbawienie SM upoważnienia można porównać do
                            postawienia stracha na wróble, który nie straszy wróbli. Mam
                            nadzieje, że zdrowy rozsądek mieszkańców okaże się łaskawy dla
                            obecnej formy znaku.Auto można pozostawić na awaryjnych na parę
                            minut w celu wypakowania zakupów. Mandatu jeszcze nikt za takie
                            postępowanie nie dostał
                            • morena.net Re: do moria i don diego 04.01.10, 22:10
                              www.rp.pl/artykul/56663,360689_Wspolnoty_kaza_obcym_placic_za_parkowanie.html
                              • dondiego7 Re: do moria i don diego 05.01.10, 09:15
                                Przeczytałem artykuł i już wiem skąd te chore pomysły :). to może teraz
                                parkomaty :)
                                • morena.net Re: do moria i don diego 05.01.10, 15:47
                                  Raczej Wojtku fotoradar ,a na sam koniec parkometry i Pan Roman co w
                                  centrum Gdańska pilnuje parkingu .Interes ostatnio kuleje, więc
                                  pewnie chętnie się przeniesie na nasze osiedle
                              • luke-gda Re: do moria i don diego 05.01.10, 18:19
                                No ale się uśmiałem. Nie myślałem, że ktoś faktycznie coś takiego zrobi u
                                siebie. W pracy robimy systemy automatycznego rozpoznawania tablic
                                rejestracyjnych :) - może to się nada ;) ?

                                Ja widzę tu jedną rzecz, o kt. czasem rozmawiałem z żoną - wszystko to efekt
                                niedoboru ("za krótka kołderka"). Jak w ustawie nie było nic o miejscach
                                parkingowych to deweloperzy ich po prostu nie robili. Jak każą robić to robią na
                                styk - wszystko przez konkurowanie ceną za m2 mieszkania, brak wyobraźni i chęć
                                dużego zysku. To oczywiście pusta (=nic nie wnosząca) uwaga :)
                                • dondiego7 do luke-gda 06.01.10, 09:44
                                  To dobra uwaga niestety, dokładnie tak, obdarzono nas taką małą ilością
                                  miejsc parkingowych. Mamy jednak ogrodzenie, bramę wjazdową, teren prywatny i
                                  wydawałoby się że spokojny. Dobra organizacja ruchu jest niezbędna, niestety
                                  są na osiedlu tacy którzy tak jak zauważyłeś wymyślają coraz bardziej chore
                                  rzeczy (grzecznie mówiąc). Nadal istnieje fakt postawienia znak D-40, wydania
                                  pilota do bramy SM i pisma uprawniającego do działań dla Straży Miejskiej na
                                  naszym osiedlu. Chore ale jednak fakt, podobnie jak Ty widziałbym tu inne
                                  rozwiązania związane z zapewnieniem miejsc parkingowych. Pewnych rzeczy nie
                                  robi się na "hurra i "po kryjomu". Wielokrotnie rozmawiałem z ludźmi którzy
                                  zajmują się takim oznakowaniem na codzień i dla wszystkich to co się dzieje u
                                  nas na osiedlu to absurd. (Cieszę się że nie tylko u nas jak pokazał
                                  morena.net dzieją sie takie chore rzeczy ale gdzieś tam Zarząd Wspólnoty w
                                  Warszawie proponował przeforsować parkometry i inne chore pomysły na osiedlu
                                  aczkolwiek to indywidualna sprawa danego miejsca). Wielokrotnie podchodziłem
                                  do ustaw na zasadzie "podpisuję jestem za", a teraz zapewniam każdą ustawę
                                  będę uważnie czytał. Bo potem lakoniczne ogólne ustawy są wykorzystywane w
                                  szczególnych przypadkach przeciwko mieszkańcom i zasadom zdrowego współżycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka