Dodaj do ulubionych

Plac manewrowy

15.12.09, 20:08
Plac manewrowy, to tez pas ruchu! Włascicieli garazy też bedziecie
karać znakiem D-40?

HĘ ? (góralskie jak zwykle)
Obserwuj wątek
    • kriskrisowski Re: Plac manewrowy 15.12.09, 20:27
      Prawo jest równe dla każdego . Dla Nich też
      • moria8 Re: Plac manewrowy 15.12.09, 23:21
        Kris, tak między nami, czy Ty cos wiesz o prawie? Bo narazie mówimy
        tylko o mandatach - o sankcjach i to tylko przy tak drobnych
        deliktach jak parkowanie 50 cm w tą lub tamtą. Brakuje Ci jakiś
        emocji - zapisz się na jazdę konną, albo żagle. Proszę skończcie
        już, bo zabrniemy w jakąś chorą dyktaturę, a nie szanujacą inność
        wspólnotę równych żyjacych obok siebie (nie koniecznie z sobą) ludzi.
        Pamietacie Panią od "złego parkowania"- zawsze uważałem że się na
        niej wyżywacie za jej podobieństwo do Dody - jej fury - tyle było
        szumu i co? I nic, pewnie dalej szczesliwie sobie zyje gdzieś w
        małopolsce.
        Jeżeli chcecie (chcemy) być wspólnotą nie możecie (nie możemy - nie
        wolno nam!) reagować na kazdą pchłę wypalając z armaty - tyle i
        KONIEC.
        • kriskrisowski Re: Plac manewrowy 16.12.09, 11:15
          Widzę , że Szanowny Sąsiad na hasło "prawo jest równe dla każdego"
          reaguje wysypką :-)....Cóż jakoś sobie musisz z tym poradzić :-). Za
          pomysł spędzania wolnego czasu bardzo dziękuję .
          • luke-gda Re: Plac manewrowy 04.01.10, 15:59
            Osobicie polecam zeglowanie - pelno zdrowych emocji :), choc jesli komus bedzie
            malo to raczej paint-ball :)

            Fakt - ciezko jest ustalic co jest dzialaniem zdroworozsadkowym (np. psie kupy)
            a co "wypalaniem z armaty".

            Dla mnie odpowiedzia jest uchwala - jesli przejdzie, to znaczy, ze WIEKSZOSC
            chce tak a nie inaczej, jesli nie - oznacza to ze bylo to "strzelaniem do pchly
            z armaty".

            W tym konkretnym momencie jestem za utrzymaniem znaku - robi on wiecej dobrego
            niz zlego (choc nie powiem - jak wypakowuje wieksze zakupy to mam stracha ze
            bedzie mandacik ;) ). Oczywiscie kazdy ma prawo do zmiany zdania - moze zamiast
            skupiac sie czy znak ma zniknac, czy nie postarajmy sie wypracowac to, czego
            kazdy z nas oczekuje. Jesli bedzie zgoda w sasiedzkim narodzie to WSPOLNIE
            zdejmiemy znak i ustalimy inne zasady. Osobiscie jednak nie wierze w dzialania
            zgodne z doktrynami anarchii - usunmy znak, a sasiedzki lud na pewno bedzie
            stawial samochody tak, zeby nikomu nie przeszkadzaly. Po dwuletnim okresie bez
            znaku i trudnosciach w manewrowaniu pomiedzy pojazdmi ustawionymi przypadkowo
            stwierdzam, ze dla mnie znak jest dobrodziejstwem.

            Pomysly do dyskusji:
            1 Jakie mialyby byc zasady alternatywne do znaku, ktorych wprowadzenie
            pozwoliloby zdjac znak

            2 Wydzielenie miejsc dla gosci

            3 Stworzenie przed kazdym blokiem tzw. "drop zone" (przyznaje sie - skrot z
            USA), czyli miejsce z mozliwoscia postoju np. 10 min. Osadzcie sami czy to
            sensowne (mi by sie przydalo) :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka