IP: *.talnet.pl 13.02.02, 09:02
Nawiązując do artykułu o wodzie, jaka płynie w naszych kranach, to chciałam
uściślić, że brunatną wodę mają także mieszkańcy osiedla PODGRODZIE w Gdańsku-
Wrzeszczu. I to już od 2, 3 lat.
I mam pytanie: jak to się ma do ceny wody (ciągle podwyższanej przez SAUR)?
Jak mam się kąpać ja i cała moja rodzina w czymś, co nie jest podobne do wody
tylko do jakiejś cieczy?
Co robi firma SAUR z naszymi pieniędzmi (oprócz tego, że je przejada), aby woda
była lepsza?
Wątpię, abym uzuskała odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewka* Re: Woda IP: 172.20.0.* 13.02.02, 10:05
      Mieszkam we Wrzeszczu na Słowackiego i u mnie też leci z kranu brunatna ciecz;
      co prawda nie zawsze ale często (pomijam już fakt, że od trzech dni w ogóle nie
      mam ciepłej wody); moje dziecko po myciu w takiej wodzie dostaje uczulenia, ze
      mną też jest podobnie; do czajnika wlewam tylko mineralną; tylko podnoszą ceny,
      a ty człowieku nawet prania w tym syfie nie możesz zrobić bo zamiast białej
      bluzki wyciągaszz pralki brązową...
      • Gość: kosa Re: Woda IP: *.gdan.gazeta.pl 13.02.02, 10:11
        Podobo woda nie szkodzi, kolor jest od utleniacza. Tylko skad ta wysypka?
    • Gość: ks Re: Woda IP: *.gdan.gazeta.pl 13.02.02, 10:36
      Pytanie co SAUR robi z Pana pieniędzmi jest - przepraszam za sarkazm -
      retoryczne. Firma je po prostu zarabia. Niestety jest na naszym lokalnym rynku
      monopolistą i to wpływa na jakość świadczonych przez nią usług i skłonność do
      zwiększania przez nia komfortu swojego klienta. Ale to wszystko Pan zapewne
      wie.
      Jednak to jak postępuje - mimo iż jest prywatną firmą - w jakimś stopniu zależy
      też od naszych lokalnych władz, bo to one przed laty zapewniły firmie SAUR taką
      pozycję pozotawiając sobie jednak pewien wpływ na jej działanie. I to na nie
      powinniśmy w większym stopniu wywierać nacisk.
    • Gość: Tomek Jakość życia IP: *.stenaline.com 13.02.02, 10:50
      Mieszkam na Orunii Górnej - kiedyś powiedziałbym, że jestem szczęśliwym
      mieszkańcem Gdańska od 10 lat. (Przeprowadziłem się tu z Łodzi). Teraz już tak
      nie powiem. Jakość życia w Gdańsku systematycznie spada - ciepła woda nie
      nadaje się do mycia. Nie tylko ma obrzydliwy kolor, ale na umytej podłodze
      zostawia smugi. Sam już dawno się przemogłem i się w niej myję. Znajomi, którzy
      mnie odwiedzają jakoś nie mogą. Do tego trzeba dodać niewydolną komunikację
      miejską (zatłoczone 154 do centrum), dziury w drogach, brud, wreszcie arogancje
      władzy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka