Gość: St Patryk IP: *.nwrk.east.verizon.net 16.03.10, 09:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
3miastowy kto to finansuje? 16.03.10, 10:13 zabawy pana profesora z UG to kolejny dowod na DENNY poziom naukowy tej uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: craftwork 3miastowy wracaj lepiej do swojej zagęszczarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 10:42 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: kto to finansuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 10:48 czy ja wiem?? chyba lepiej coś robić razem ze studentami a nie siedzieć bezczynnie i narzekać lub pisać artykuły o niczym albo organizować projekty nikomu nie potrzebne. jeśli nie widzisz pożytku z obserwacji języka, analizowania go, to pewnie nie jesteś humanistą ani językoznawcą. my się właśnie tym zajmujemy w odróżnieniu od innych kierunków ;) Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: kto to finansuje? 16.03.10, 13:51 Gość portalu: m napisał(a): > jeśli nie widzisz pożytku z obserwacji języka, analizowania go, to pewnie nie jesteś humanistą ani językoznawcą. Chętnie się dowiem, jaki pożytek widzisz w tym konkretnym badaniu. Zajmuję się filozofią języka i sensu nie widzę, także jestem ciekaw co widzi humanista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: kto to finansuje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 14:10 np. rejestrowanie zmian w języku polskim, w szczególności tym, którym posługują się młodzi ludzie. to tak na gorąco, ale znalazło by się więcej. nie zdziwię się jak po wydaniu słownika pojawią się artykuły analizujące mowę młodych ludzi. lepsze to niż tysiąckrotne analizowanie dzieł mickiewicza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: kto to finansuje? 16.03.10, 15:28 To byłoby pomocne, gdyby jakiś badacz rzeczywiście potrzebował skorzystać z takiego słownika. Ale kiedy wyobrażam sobie pracę językoznawcy, w której stoi odwołanie do słownika slangu, to widzę pracę człowieka, który nie wstał zza biurka, żeby się czegokolwiek dowiedzieć u źródeł. Pracę, która wzbudzi ciekawość u ludzi, którzy pierwszy raz słyszą słowo dajmy na to "wiksiarz" i która jednocześnie będzie śmiertelnie banalna, dla kogoś kto obserwował jak to słowo powstaje. Taka praca ma mniej więcej taką wartość naukową, jak program w discovery chanel. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: kto to finansuje? 16.03.10, 13:51 coz to ma za zwiazek z nauczaniem jezyka angielskiego? zapewne teraz pan profesor wypromuje jakiego doktora - z rozprawa n/t 'bicz - anglicyzmy w slangu studentow UG'... kto to badziewie finansuje? Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: kto to finansuje? 16.03.10, 14:04 3miastowy napisał: > coz to ma za zwiazek z nauczaniem jezyka angielskiego? > zapewne teraz pan profesor wypromuje jakiego doktora - z rozprawa n/t 'bicz - > anglicyzmy w slangu studentow UG'... > kto to badziewie finansuje? > Uspokój się z tymi pieniędzmi, drukowanie ankiet kosztuje grosze, a studenci roznoszą je za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
3miastowy Re: kto to finansuje? 16.03.10, 15:13 > albo organizować projekty nikomu nie potrzebne. toz praca pana profesora wyczerpuje definicje takie projektu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 10:57 świetny pomysł! oby takich więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... IP: *.ir.intel.com 16.03.10, 11:14 "Badanie przynosi też odpowiedź, jakim slangiem mówią studenci gdańskiej uczelni. - Bardzo zwulgaryzowanym, z dużą ilością anglicyzmów i amerykanizmów" POkolenie młodej polskiej inteligencji, wyborców Tuska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ponuro & kaczo Re: Ktorzy to politycy od dawna sa wulgarni? IP: 132.170.66.* 16.03.10, 16:34 "Bardzo zwulgaryzowanym..." Czy uzywaja okreslen w rodzaju "spieprzaj dziadu", Sz.P. "miko"??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kcin Czym różnią się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:17 studenci od gimnazjalistów? Że mają trochę trudniej w "szkole" i dalej do domu? Nawet na kierunkach artystycznych klnie się jak na kompanii podczas sprzątania "rejonów". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franz Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang IP: *.grupalotos.pl 16.03.10, 11:17 almamater Kaczora wielkiego I. więc czego się spodziewacie Oxfordu MIT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wyluzowany Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang IP: *.aster.pl 16.03.10, 11:18 chyba ktoś zapomniał wziąć tabletkę Odpowiedz Link Zgłoś
citizenpoland Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... 16.03.10, 11:18 Proponuje o wystąpienie do odpowiednich organów, aby zarejestrowano ten język jako język pewnej grupy społecznej. Niektórzy Ślązacy chcą rejestracji swojej godki to i studenci maja do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciri Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... IP: *.devs.futuro.pl 16.03.10, 11:19 Dla mnie to jest czysta żenada. Zamiast uczyć młodzież poprawnego wysławiania się, Pan Profesor przez dwa lata zbiera wszelkie owoce cudownego słowotwórstwa i układa je w słownik. Połowa z nich to pewnie po prostu fonetyczny zapis słow obcego pochodzenia, jak na przykład cytowana(y?) "bicz". Dla mnie to konkretne słowo znaczy to, co znaczy - bat, kańczug (kto teraz wie, co to w ogóle jest?) a już na pewno w tłumaczeniu (ang. bitch) nie jest tak delikatne jak "nielubiana i pogardzana kobieta". Rozumiem, że język się zmienia i trudno wymagać od kolejnych pokoleń zaściankowych archaizmów. Nie oznacza to jednak, że należy się godzić na tego typu absurdy. Jak tak dalej pójdzie, z języka polskiego niewiele zostanie... zwłaszcza, że co pokolenie, region, podwórko - to nowy slang, inny, charakterystyczny tylko dla tego miejsca. I co zrobić z tym fantem? Przez dwa lata tworzenia słownika przez uczelnię przeszło tysiące studentów, z różnych miejsc w kraju i nie tylko. Tego typu słownik mógłby, ewentualnie, powstawać na żywo, w internecie, wtedy każy mógłby dodać te słowa, które są używane "na jego podwórku". Założę się, że większość haseł z prezentowanego słownika jest niezrozumiała dla samych studentów, więc po co ten cyrk? Zwłaszcza, że za rok już nikt nie będzie pamiętał, co miał na myśli mówiąc któreś ze słów podanych wcześniej do słownika. Jeśli Pan Profesor taki chętny do szukania wspólnego języka ze studentami (czy też może poszukiwania języka studentów), niech pozwoli napisać pracę magisterską właśnie tym językiem i niech ją opublikuje jako przykład... nowoczesności? trudno tak do końca powiedzieć, czego. Nie będzie mu wstyd? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang IP: 195.205.221.* 16.03.10, 12:05 Nie goraczkuj sie tak. Slang to zupelnie normalna rzecz - zamykanie oczu (a wlasciwie zatykanie uszu) nic tu nie da, wiec zamiast biadolic i zakazywac, moze lepiej po prostu poznac to, w jaki sposob porozumiewa sie ze soba mlodziez. Dla jezykoznawcy jest to na pewno ciekawa sprawa, bo w koncu jezykoznawca bada jezyk i jest to jego praca. Poznaje i analizuje nie tylko to, jak powinno sie mowic, ale takze to, jak sie rzeczywiscie mowi. Tobie sie wydaje, ze profesor Widawski wspiera slang, czy tez staje w jego obronie, albo probuje sprawic, aby wszedl do poprawnej polszczyzny (vide Twoja absurdalna propozycja napisania pracy naukowej slangiem). A przeciez ten czlowiek nie namawia nikogo do mowienia takim jezykiem, jest to tylko syntetyczny opis, proba zindeksowania pewnego dynamicznego zjawiska. Zreszta slangu nie mozna sila "upoprawnic", bo przeciez przestalby byc slangiem. A cala idea slangu opiera sie na tym, ze ma byc zrozumialy nie tyle dla ogolu, co dla osob sie nim poslugujacych. W dawnej Polsce tez byly mody na pewne slowa, zapozyczano na potege wyrazy z francuskiego, niemieckiego, rosyjskiego, itd. Czesc z tych slow uzywamy obecnie w jezyku polskim i nikomu nie przychodzi do glowy biadolic, ze nie sa to slowa pochodzenia polskiego. Zgadzam sie, ze powinnismy dbac o nasz jezyk i uczyc poprawnych zasad mowienia i pisania, ale kazdy jezyk ewoluuje i nic tego nie zmieni. Praca pana profesora moze nam na przyklad pokazac, w ktora strone nasz jezyk zmierza. Nie rozumiem Twojego ataku akurat na te pozycje; wydaje mi sie, ze nie do konca rozumiesz powody, dla ktorych powstala. Szanuje Twoja obawe dotyczaca przyszlosci naszego ojczystego jezyka, ale nie sadze, zeby taki slownik w jakis negatywny sposob wplynal na to, jak mlodziez potocznie mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
normalniejszy2 Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang 16.03.10, 14:02 To bardzo wyważony punkt widzenia, ale ja podzielam zdanie twojego rozmówcy. W badaniu brakuje bowiem zasadniczej dla mnie rzeczy - analizy, komentarza. Profesor potraktował slang jako rzecz zastaną i neutralną, nadającą się do sklasyfikowania jak motyle w gablocie - a przecież slang jest częścią dynamicznego procesu, bycia w grupie i jednocześnie bycia wykluczonym z innej grupy, bycia akceptowanym wśród swoich, ale jednocześnie bycia pośmiewiskiem w oczach innych ludzi. Myślę, że to czego brakuje przede wszystkim to analizy socjologicznej i psychologicznej. Bez tego językoznawstwo jest puste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang IP: 195.205.221.* 16.03.10, 14:23 Moze to tylko wstep. Z artykulu wiemy tylko, ze powstal slownik, ale moze (a jest to bardzo prawdopodobne) na tej podstawie sa prowadzone dalsze prace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang IP: *.aster.pl 17.03.10, 12:04 Zgoda co do tego, ale slownik sam w sobie jest narzedziem o charakterze porzadkujacym. Czyms w rodzaju bazy, referencji (lepszej lub gorszej), do ktorej mozna sie odwolac prowadzac badania. Innymi slowy nie bedzie slownika bez ankiet, a zanim rozpocznie sie badania jezykowe czy socjologiczne nalezy rzeczywistosc uporzadkowac. I na tym moze polegac wartosc tego slownika. Inna wartoscia jest mozliwosc wykorzystania takiego slownika w innych - chocby slownikach jezyka polskiego. Przesuniecia semantyczne istnieja i istnialy zawsze, a w konsekwencji niektore wyrazenia slangowe moga kiedys tam stac sie wyrazeniami ogolnymi. Uwazam ponadto, ze wszelkiego rodzaju inicjatywy zwiazane z naszym jezykiem sa wartosciowe - im wieksze zasoby, chocby slownikowe, tym szansa na wieksza swiadomosc wlasnego jezyka i jego wartosci. Pzdr www.eczytelnia.pl/oblezenie Odpowiedz Link Zgłoś
a_weasley Odkryli Amerykę w konserwach 16.03.10, 11:22 Samo to, że się takie zjawisko bada, jest oczywiste, takie samo dobre zjawisko językowe jak każde inne, ale żeby o tym pisać w gazecie i wyciągać na czołówkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Re: Odkryli Amerykę w konserwach IP: *.xdsl.centertel.pl 16.03.10, 11:54 Młode elity przygotowują się do roli biznesmenów i język ten pozwoli dobrze porozumieć się w Zakladach Karnych, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cromio Jesteś chorym człowiekiem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:26 A żal mi Ciebie tym bardziej, że pozostaniesz w tym stanie chorobowym jeszcze wiele, wiele lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cromio I jeszcze pytanko. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.10, 11:40 Jak być się czuł, czy sądzisz że popchnęlibyśmy rozmowę do przodu, gdybym nazwał Ciebie - na przykład - PISkliwe PISki PISuarowych PISkorzopodobnych PISdzielców i PISuardes ? Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... 16.03.10, 11:52 częściow się zgadza, tylko większość z tego slangu pochodzi jeszcze z czasów podstawówki czy gimnazjum. Część nie jest już nawet używana. Masa slangu jest też mocno zlokalizowana. tzn. odnosi się do konkretnego miasta, uczelni czy nawet wydziału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eks-student samozachwyt pseudobadacza IP: *.chello.pl 16.03.10, 12:31 Pan Widawski widać specjalizuje się w badaniach bliżej nieokreślonych obiektów. Sporządził już słownik slangu i potocznej angielszczyzny, tylko zapomniał opatrzyć go kwantyfikatorem "bardzo osobisty". Można sobie ten słownik poczytać, ale już biada temu, kto chciałby z niego skorzystać. W dodatku ponieważ autor połasił się na tytuł niezgodny z prawdą, a sugerujący solidne kompendium, nie wiadomo, kiedy po ten słownik sięgać. Konia z rzędem temu, kto znajdzie w nim jakieś slangowe określenie z zachodniego wybrzeża (pan Widawski balował na wschodnim). Mało tego, próbowałem się nim posłużyć, czytając książkę o strażakach nowojorskich - nie znalazłam nic, a np. w Urban Dictionary wszystko było. Teraz zaś mamy słownik slangu studentów UG - powstał na anglistyce, o dziwo, choć nie mam pojęcia, odkąd anglistyka bada język nasz ojczysty. Ale to szczegół. Ja też studiowałem na UG, nawet w tym samym budynku, w który teraz rezyduje Autor Słownika, i nie znam tego slangu. Czy ludzie, którzy będą studiować za lat 5, coś z niego zrozumieją? Czy może będą mieli własny slang? Może warto byłoby zdjąć koronę z głowy i gwoli uczciwości dodać do tytułu, że mowa o slangu studentów z lat np. 2008-2010? Ale wtedy by się okazało, że to projekt niszowy i śmieszny, nie byłoby o co robić szumu, prawda? O, może by się okazało, że wystarczy to niszowe opracowanko wrzucić do netu? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: samozachwyt pseudobadacza 16.03.10, 13:48 Gość portalu: eks-student napisał(a): Ja też studiowałem na UG, nawet w tym samym budynku, w który teraz > rezyduje Autor Słownika, i nie znam tego slangu. ************************ Artykuł zawiera błędna sugestię, że studencki slang jest w istocie grypserą, którą studenci posługują się codziennie. A tak nie jest. Pojawiają się różnego rodzaju bardziej i mniej udane wyrażenia, które zastosowane w codziennej komunikacji nie wymagają tłumaczenia - nie musimy zatem zastanawiać się nad ich znaczeniem, by zrozumieć treść przekazu. Tym bardziej, że występują w konkretnych kontekstach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 13:59 nie wiem dlaczego nazywasz prof. widawskiego pseudobadaczem... kurcze facet ma habilitacje! to chyba cos znaczy! no chyba, ze nie dla ciebie! nie zgadzam sie z twoja ocena slownika slangu i potocznej angielszczyzny. mi jak rowniez wielu innym anglistom bardzo sie przydal. nie zapominaj, ze slownik ten zostal wydany dawno czyli, jesli sie nie myle w 1997 roku, a to dla slangu wiecznosc!! wiec nie ma sie co dziwic, ze nie znalazles w nim nowego slangu!! mozna miec tylko pretensje do wydawcow, ktorzy nie wznowili poprawionego i uaktualnionego wydania ;) zreszta byl to na tamten czas jedyny tego typu slownik w polsce! chwala za to, ze ktos sie tym zajal! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eks-student Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.chello.pl 16.03.10, 15:02 Pierwsze wydanie ukazało się nawet bodajże w 1992, tylko było mniejsze. Od lat do tego słownika nie sięgam - a próbowałem w 1992, 1993 i tak dalej, w 1997 również. Problem w tym, że ten słownik jest bardzo subiektywny - i takie ostrzeżenie rzetelny autor powinien umieścić w tytule. Habilitację na tej uczelni może mieć każdy, kto chce ją mieć. Wystarczą gniotowate badania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 15:33 jesli habilitacje na UG moze miec kazdy, cytuje "za gniotowate badania" to ciekawe dlaczego na tej uczelni jest tak malo habilitowanych (szczegolnie z jezykoznastwa)...hmmmm. chyba jednak jest inaczej ;) a co do slownika - widzialam gorsze slowniki z tej dziedziny. zreszta nikt nie jest wszystkowiedzacy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eks-student Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.chello.pl 16.03.10, 18:56 Jasne, sam jestem winien, bo nie sprawdzam we wstępie, czy autor przegiął w tytule. Nieważne, że można by dać rzetelny tytuł. Są słowniki slangi wspinaczkowego, slangu informatycznego itd. Tylko jeden Maciej Widawski pisze słowniki wszechslangu. Argument, że są słowniki gorsze, jest rzeczywiście nie do odparcia. Polemika nt. habilitacji też jakoś się nam rozeszła - napisałem, że może się habilitować, kto CHCE. Na tej uczelni jest tak mało habilitacji, bo może nikt nie chce na niej się habilitować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 19:07 ;) hm, sorki a jaki niby miałby być ten tytuł? "tylko wybrane hasła ze slangu i potocznej angielszczyzny" ?? wybacz ;) bez przesady!! ja zawsze czytam wstęp (przecież to tylko kilka stron!!)i zaglądam do środka, żeby wiedzieć co kupuję i się nie rozczarować. swoją drogą widziałeś słowniki, które obejmują wszystko wszystko z danej dziedziny lub języka? Odpowiedz Link Zgłoś
idiothater Re: samozachwyt pseudobadacza 17.03.10, 18:49 Gość portalu: eks-student napisał(a): > Jasne, sam jestem winien, bo nie sprawdzam we wstępie, czy autor przegiął w > tytule. Nieważne, że można by dać rzetelny tytuł. Są słowniki slangi > wspinaczkowego, slangu informatycznego itd. Tylko jeden Maciej Widawski pisze > słowniki wszechslangu. > Argument, że są słowniki gorsze, jest rzeczywiście nie do odparcia. > Polemika nt. habilitacji też jakoś się nam rozeszła - napisałem, że może się > habilitować, kto CHCE. Na tej uczelni jest tak mało habilitacji, bo może nikt > nie chce na niej się habilitować. slang wspinaczkowy? a nie przypadkiem zargon? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 18:42 pozwolę sobie jeszcze raz odnieść się do tematu słownika potocznej angielszczyzny... tak mnie zdenerwował twój bezpodstawny krytycyzm tej książki, że sięgnęłam po nią i co się okazuje... autor zaznaczył we wstępie, że słownik ma ograniczoną ilość haseł i obejmuje zaledwie kilkanaście dziedzin. cytuje: "Słownik zawiera 10 000 słów...jest to liczba znaczna... choć naturalnie nie wyczerpuje tematu. Zdając sobie w pełni sprawę z tego, że ten skromny wybór haseł stanowi jedynie "wierzchołek góry lodowej", twierdzę, nie bez pewnej nadziei, że niniejszy słownik stanowić może zachętę do dalszego pogłębiania wiedzy w tak interesującej dziedzinie..." (z wydania 1997 ale wstęp z 1992 jest podobny w wymowie. sam autor pisze, że: "Książka nie jest ... wyczerpującym, akademickim słownikiem slangu" itp, itd) sam sobie jesteś winny, trzeba czytać wstępy, żeby uchronić się przed rozczarowaniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zak Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 18:56 No to kolego, na co czekasz? Stwórz własny słownik slangu, przedstaw metodologię prowadzenia badań i podziel się wnioskami z zainteresowanymi. Jeśli słowniki Widawskiego są złe, to zrób lepsze. Proste. Każdy może spróbować - Ty więc się przebij. Zrobisz, porówna się i będzie po sprawie. Z pewnością wielu będzie zainteresowanych takim słownikiem slangu. Natomiast jak na razie potrafisz tylko narzekać i krytykować, zresztą jak większość "prawdziwych Polaków - malkontentów". Tylko niszczyć, nic budować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Quo Vadis? Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.gdynia.mm.pl 23.03.10, 21:05 Kurcze, mam wrażenie, ze pod literką m kryje sie sam "Profesor" Widawski, slynacy z 'rzetelnosci' naukowej i autolansu. Moze Wyborcza cos napisze na temat slynnego tlumaczenia Quo Vadis dokonanego przez pana profesora przy pomocy OCRa, w zwiazku z ktorym ciaza na nim podejrzenia o plagiat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K. Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.chello.pl 16.04.10, 10:45 Popieram, nic dodać, nic ująć. Widawski jak człowiek to dramat... W życiu nie spotkałam kogoś bardziej żałosnego, a znam go zawodowo i prywatnie. Sam słownik nie jest do końca złym pomysłem, chociaż ewidentnie służy dalszemu lasnowaniu się M.W. Co do osoby ukrywającej się pod nickiem m - ciepło, ciepło, ale to nie sam Widawski! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zak Re: samozachwyt pseudobadacza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.13, 19:10 Do: Quo Vadis? Widawski przynajmniej pisze prace naukowe, stale wydaje słowniki, a wiele miernot naukowych poprzestaje na obdarzaniu się tytułami. Dla niektórych lepiej pewnie jest nic nie robić. Co do tłumaczenia, sprawę powinien rozstrzygnąć sąd, a nie plotkarze gazetowi. Do K. Też mi argument. Równie dobrze każdego, kto pisze pracę naukową czy robi projekty badawcze można posądzić o lansowanie się. A prof. Miodek się nie lansował w telewizji? Ciepło, ciepło... a czy przypadkiem pod nickiem K. nie kryje się pan exlibris czyli krótko mówiąc typowy człowiek dramat, że trudno o kogoś bardziej żałosnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ponuro & kaczo Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang? IP: 132.170.66.* 16.03.10, 16:30 Hej "Saint Patryku"! Czy zbyt dlugi pobyt, np. za oceanem tak mocno zaszkodzil ci na glowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: St Patryk Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang IP: *.nwrk.east.verizon.net 16.03.10, 22:14 mam pewnie przyleciec PO terapie ? No,Thanks! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tichy62 Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... IP: *.83.230.24.76.debacom.pl.e-zabrze.pl 17.03.10, 14:36 Śmieciowy język śmieciowych ludzi ... Odpowiedz Link Zgłoś
idiothater Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang 17.03.10, 18:51 Gość portalu: Tichy62 napisał(a): > Śmieciowy język śmieciowych ludzi ... no tak to w koncu przyszle wyksztalciuchy cepie :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tichy62 Re: Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang IP: *.83.230.24.76.debacom.pl.e-zabrze.pl 18.03.10, 07:55 "no tak to w koncu przyszle wyksztalciuchy cepie :D" Jak widać, moja uwaga odnosi się również do Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cynkwais Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... IP: *.pool.mediaWays.net 17.03.10, 16:32 Daj es siana ty ćmo! Przestań jeździć farmazonem i bij na brezę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania K Bałns na afterku - kminisz ten kombajn? Slang s... IP: *.nyc.res.rr.com 28.05.10, 15:42 Gratulacje Sasiad! Odpowiedz Link Zgłoś