Dodaj do ulubionych

Problem psa i jego pani

21.02.04, 18:30

Właśnie byłem świadkiem wypadku. Wszystko dobrze się zakończyło, ale kosztowało
mnie kąpiel w stawie w ubraniu. Wypadki z hepi-endem są po to, żeby je
przemyśleć na przyszłość.

Pewna młoda kobieta wyszła z psem na spacer do tego nowego parku ze stawami
ciągnącego się od mola na Zaspie prawie do Jelitkowa. Pies wbiegł na
zamarznięty staw i gdzieś na środku lód się pod nim załamał. Psie łapy nie są
skonstruowane z myślą o wydobywaniu się na śliską taflę. Pływał w tej wodzie
coraz bardziej skostniały i było jasne, że sam sobie nie poradzi. Jego pani
stała przerażona na brzegu jak słup soli a ludzie przechodzili obok zajęci
własnymi sprawami i nieświadomi, że rozgrywa się dramat.

Co powinna była zrobić właścicielka psa?

Nie dopuścić do takiej sytuacji. Dwuletni pies może jeszcze nie wiedzieć, że
lód bywa zdradliwy, ale jego pani musiała o tym wiedziec. Stawy dobrze
zamarznięte nie są zagrożeniem, stawy bez lodu nie są zagrożeniem, a stawy ze
słabym lodem są.

Jeśli już do tej sytuacji doszło, to COŚ ROBIĆ. Nie zostawia się przyjaciela
samego w biedzie. Przy biernej postawie właścicielki należało się spodziewać,
że pies za chwilę utonie jak ten podrywacz z filmu ,,Titanic'', dziewczyna
odczeka aż przestaną wypływać banieczki powietrza a następnie pójdzie do domu i
całą noc będzie płakać w poduszkę. Bez żadnej korzyści dla kogokolwiek.

W najgorszym wypadku zaryzykować kąpiel
Obserwuj wątek
    • windyga Święta racja 21.02.04, 19:48
      Z pokorąa przyznaje, że kilka dni temu przez mój brak dostatecznej przynajmniej
      wyobraźni, moja sunia też o włos była od śmierci - pod kołami samochodu...
      Mieszkam przy wąskiej, cichej uliczce. Ok. godz. 22.00 - panuje tu kompletny
      bezruch. Tuz przed tą godziną i zarazem tuż przed zamknięciem sklepiku
      wyskoczyłam po jakies duperele. Pies spojrzał mi w oczy z nadzieją na wspólne
      wyjście no i jak tu nie zmięknąć, choć było to kompletnie bez sensu. Wzięłam.
      Na 3minuty. Na smyczy. Ale pod sklepikiem było pełno... psich kup. Nie chciałam
      żeby dziewczyna wlazła w toto, więc nie przywiązywałam i zdjęłam jej smyczke.
      No i jak na złość, na mojej bezludnej i bezauciej uliczce pojawił się
      samochód , co gorsza diesel o znienawidzonym przez mego psa odgłosie. Jasne, że
      dysponując licznymi genami wiejskiego Burka pognała za ofiarą, żeby jej odgryźć
      co najmniej kawałek zderzaka. Ba, nie zauwazyła, że tego pechowego wieczora
      samochody pchały się na naszą uliczkę jeden za drugim. I własnie ten drugi
      puknął psine w pysk. O matko, jaki to był szok dla nas obu.Pisk, płacz, drżenie
      łap i ciała. Sunia mogła stracić głowę, straciła ząb.
      Teraz, po trzech dniach od zdarzenia, samochody nadal są dla niej wyzwaniem,
      natomiast potworem, którego obchodzi szerokim łukiem, jest... sklepik przy
      którym to wszystko sie stało.
      No, a ja mam oczywiście nauczkę, żeby psa spuszczać ze smyczy hen daleko od
      cywilizacji.
      • Gość: visavisFil Śnięta nacja IP: 5.5.* / 80.58.44.* 21.02.04, 21:44
        Gdybymż to ja nie był bliskim sąsiadem windygi,
        Skłonny byłbym do uznania jej postu za dowód intrygi!
        Lecz mijając ją dziennie po parę razy -
        Przyznaję: rozpacz bije z jej twarzy!
    • Gość: hołdFil Problem stefana4 i jego jaźni IP: 5.5.* / 80.58.44.* 21.02.04, 21:25
      Do dziś żyliśmy w nieświadomości
      Jakiego to gieroja nasze forum gości ...
      Pod nos podsunięto epistołę nam chytrze -
      Nu panowie, stefanem4 nikt se tera gęby nie wytrze!
      On bohatyr narodowy i światowy!!!
      Chapeau bas - czapki przed NIM z głowy!
    • Gość: bolo UWAGA ! dla debili IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 21:49
      Stefan, jeśli na przyszłość cos takiego zrobisz to zapamietaj - zgłoś ten fakt
      na Policje lub przede wszystkim do Inspekcji Weterynaryjnej albo ostatecznie do
      Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami. Inspekcja Weterynaryjna jest organem
      egzekwującym zapisy Ustawy o Ochronie Zwierząt. R
    • Gość: bolo UWAGA ! dla debili. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.04, 21:54
      Stefan, jeśli na przyszłość cos takiego zrobisz to zapamietaj - zgłoś ten fakt
      na Policje lub przede wszystkim do Inspekcji Weterynaryjnej albo ostatecznie do
      Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami. Inspekcja Weterynaryjna jest organem
      egzekwującym zapisy Ustawy o Ochronie Zwierząt. Również TOZ. Włascicielka tego
      psa popełniła wykroczenie.- do miesiaca pierdla lub do 5 tys grzywny ! Jesli
      nie zabuierzemy sie do bezmózgów takich jak ta baba lub jakaś tam "windyga" to
      zwierzeta będa nadal bezsensownie ginąc przez bezmózgich włascicieli.
      Zwierzetom należy zawsze pomagać ale czas zacząć ich karać ich właścicieli.
      Za pozostawianie bez opieki.
      • stefan4 Re: UWAGA ! dla debili. 21.02.04, 22:20
        bolo:
        > Włascicielka tego psa popełniła wykroczenie.- do miesiaca pierdla lub do 5 tys
        > grzywny ! Jesli nie zabuierzemy sie do bezmózgów
        [...]
        > zwierzeta będa nadal bezsensownie ginąc przez bezmózgich włascicieli.
        > Zwierzetom należy zawsze pomagać ale czas zacząć ich karać ich właścicieli.
        > Za pozostawianie bez opieki.

        Moim zdaniem właścicielka zawiniła brakiem wyobraźni w stopniu, który jeszcze
        nie może być karalny. Ma gdzieś tam w głowie zapisane niebezpieczeństwa, jakie
        mogą w miescie grozić jej psu i staw przy alejce nie figurował na liście.
        Tydzień temu był niegroźny, bo lód był mocny; za tydzień będzie niegroźny, bo
        nie będzie lodu a pies umie pływać. Ona zdążyła przywyknąć do myśli, że ten
        park jest bezpieczny dla jej psa; dlatego nie było go na liście zagrożeń.
        Wszyscy działamy wg takich list
        • Gość: bolo Stefan! To była idiotka. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.04, 19:47
          Stef, a jak ci cię wydaje, czy debilna baba zachowała by sie tak samo gdyby nie
          chodziło o zwierze ale np. o jej własne dziecko? Czy gdyby była na spacerze z
          dzieckiem to tez byłoby jej wszystko jedno? Debilna włascicielka psa powinna
          prowadzić go na smyczy! (można kupic smycze automatyczne o długości do 7-8
          metrów !. A grzywnę mogłaby dostać za niezachowanie środków ostrożności przy
          trzymaniu zwierzęcia -artykuł 77 kodeksu wykroczeń. 250 złotych głupiej babie.
      • Gość: Andy&Felix Bardzo dziwimy się, Bolo ... IP: 5.5.* / 80.58.44.* 22.02.04, 14:13
        że Twoje postulaty, by karać nieodpowiedzialnych właścicieli psów znajdują
        prawie zerowy odzew. A`propos tej paniusi, niewydarzonej widygi: babsko wie, że
        pod żadnym pozorem nie należy spuszczać psa ze smyczy, gdyż naraża i psa i
        kierowców i ludzi! A to bezmóżdże jeszcze się tym przechwala! Chyba jest duża
        prawda w tym, że Gdynia jest miastem o największym odsetku głupoli na metr
        kwadratowy. Pozdrawiamy Cię Bolo, i nieustawaj w swojej walce w tak słusznej
        sprawie - w miarę naszych możliwości, będziemy Cię wspierać!
        • Gość: bolo Dzięki ale... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.04, 19:55
          chciałbym żeby odpowiednie służby (policja, straże miejskie, inspekcja
          weterynaryjna, organizacje ochrony zwierząt) zaczęły wreszcie coś robić. Na
          razie biorą pieniądze podatników i spokojnie olewają problem. Kiedy wreszcie
          zaczną egzekwować przepisy ustawy o ochronie zwierząt i pochodnych? Kiedy
          wreszcie będa karani właściciele (i debilne właścicielki) beztrosko puszczjące
          psa - bo musi sie wybiegać?? Schroniska pękają w szwach !
    • Gość: KRÓLIK Re: Problem psa i jego pani IP: 213.199.221.* 21.02.04, 22:04
      Jeszcze są tacy co mają serce. Gratuluję i pozdrawiam.
      • Gość: bolo Brawo Stef! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.04, 19:58
        gdyby nie on to odeszłoby jedno istnienie. Ze swojej strony wolałbym żeby
        zamiast psa spotkało to jej właścicielkę. Człowiek tym różni sie od zwierzęcia
        że ma zdolność PRZEWIDYWANIA. Jesli właściciele nie maja zdolności
        przewidywania to niech nie biorą zwierząt ppod opiekę. Iniech lepiej nie maja
        własnych dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka