Dodaj do ulubionych

Muzyczne podsumowanie Open'era

IP: 91.213.137.* 05.07.10, 19:05
"[...]za dwa, trzy lata festiwal stanie się skansenem dla zespołów
sprzed kilku dekad, które wciąż rozpalają wyobraźnię grupy, do
której adresowany jest dziś Open'er: dobrze sytuowanych 30-40-latków
z dużych miast.[...]" - zgadzam się z tym stwierdzeniem: na
festiwalu np. totalnie "leży" scena klubowa - grają głównie kumple
organizatorów, a przecież możnaby zaprosić kogoś bardziej sławnego.
Skoro mogą to zrobić małe kluby w ciągu roku, to tak dotowany
festiwal letni też chyba jest w stanie sobie na to pozwolić.
Obserwuj wątek
    • Gość: mon Re: Muzyczne podsumowanie Open'era IP: 109.243.213.* 05.07.10, 23:40
      "[...]za dwa, trzy lata festiwal stanie się skansenem dla zespołów
      > sprzed kilku dekad, które wciąż rozpalają wyobraźnię grupy, do
      > której adresowany jest dziś Open'er: dobrze sytuowanych 30-40-latków
      > z dużych miast.[...]"

      Ale cóż Pan plecie - podawać tu jako kontrę przykłady Pavement i Reginy? Toż to
      są właśnie artyści, którzy przyciągają na Openerze ową "starszą" publiczność

      "Młodzież" bawiła się na tym festiwalu przy zespołach ,które przywiozły do Gdyni
      spory powiew świeżości, a które Pan w swoich relacjach omijał szerokim łukiem.
      Hot Chip, Dead Weather, Psio Krew, Kasabian - to była w tym roku prawdziwa
      poszukiwana przez Pana "alternatywa". I jak na razie na skansen się nie
      zapowiada, bo ta właśnie alternatywa grzeje i raczej nie wydaje się, żeby z tym
      podobnych zespołów miał festiwal rezygnować
    • Gość: BLONDYNA Muzyczne podsumowanie Open'era IP: *.swietojanska.net 06.07.10, 10:15
      KINGS OF CONVENIENCE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Dabrus Muzyczne podsumowanie Open'era IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.10, 11:14
      A Fatboy Slim? Ja wiem, że nie każdemu musi się podobać, ale było to świetne
      zakończenie festiwalu! Byłem i widziałem co się działo;) Jakoś tak jest tu
      pomijany, jedno zdjęcie tylko jest z nim z niedzieli i zero wywiadów ani nic:\
    • Gość: openerowicz Muzyczne podsumowanie Open'era IP: 169.143.244.* 06.07.10, 13:39
      "Co do artystycznej wartości jego występu podzieleni byli natomiast nawet sami
      fani: jedni chwalili jego dynamikę, inni narzekali na krótki czas trwania i
      dystans między zespołem a publicznością."
      jednak jestes id.... dziwny.
      koncert byl w miare dlugi jak na koncert festiwalowy, ale nie tylko. trwal
      ponad 2h, dluzej na scenie wystepowali chyba tylko distant realtives... ale to
      byly 3 koncerty.
      jak fani zarzucali dystans miedzy zespolem a publicznoscia to nie mam pojecia
      co to za fani i czy kiedyklwiek widzieli chocby na jutubie koncert PJ.
      Od 2000 r taki dystans jest zawsze, od festivalu w roskilde gdzie zginelo 9
      osob, zostalo zadeptanych w tlumie. Stad tez 'standardowa' dla Eddiego Vadera
      prosba o 3 kroki w tyl po 3-4 kawalkach...
      wystep Reginy przyciagnal mniejsza publicznosc? juz podczas Skunk Anansie bylo
      w miare pelno a od polowy namiotu scisk, a w polowie koncertu doszlo jeszcze
      wiecej osob.
      • Gość: marek Re: Muzyczne podsumowanie Open'era IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.10, 14:48
        Wczoraj bez problemow wróciłem do domu.O festiwalu można wiele mówic.
        Z upływem czasu impreza się zmienia,czy na lepsze ?
        Na openerze coraz więcej cooltury,niż kultury.Rok temu rozmawiajac
        ze znajomym coś mi się wyrwało.Ktoś obok zwrócił mi uwagę,ze będzie
        kara i trzeba będzie iśc po piwo.Obydwoje usmialiśmy się serdecznie.
        W tym roku ku, h bylo dużo za dużo i nie w moim wykonaniu.
        Obniża się przedział wiekowy,dużo dziewcząt w wieku 16 + masakra.
        Dobór wykonawców kontrowersyjny,z jednej strony dobry poziom
        muzyczny,Pearl Jam ,Ben Harper ,Grace Jones,Regina Spector,
        Skunk Anansie- absolutna rewelacja- Przybiła mi piątke, stage daving,
        this was fucking rock and roll,Dead Weather.To jest to.Reszta to
        takie mega dvd na trzech ekranach i dyskoteka dla 50 tys.
        Droga Gdynio organizacyjnie ok , ochroniarze ok,autobusy ok.
        Ok 8 rano wyjechałem autobusem na dworzec bez problemow.
        Dwie sprawy na minus.Taksówkarze którzy podjeżdżali pod camping.
        No wstyd i hańba.Jakieś ogolone na łyso pały,wypasione
        karczycha,białe adidasy i białe skarpetki fujj.
        Dworzec to nie sprawa miasta ,ale nie zmienił się od ponad 40 lat.
        Ogólnie na plus ,tylko bądzcie trochę milsi dla nas.
    • orangewhatever Muzyczne podsumowanie Open'era 08.07.10, 10:17
      oj, pan autor to chyba nie był na tegorocznym Openerze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka