Pomogą Magdzie

IP: *.netglob.com.pl 18.03.04, 22:42
1.opisane przez Was postepowanie dr W naganne,to oczywiste
2.Wy macie o czym pisac, a z tego zyjecie,i nie chodzi Wamo IDEE a o
wierszowke
3.zawsze mozecie wrocic do tematu Elefanta ktory ma sie lepiej niz "znany
sopocki laryngolog"
Pozdrowienia
    • Gość: rodzina Re: Pomogą Magdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 00:08
      Tak sie składa, ze jestem rodzina lekarza i mam juz dosyc czytania KLAMSTW na
      temat nagabywania "Magdy". Nikt nigdy ni zmuszal jej do oddalenia wniosku, czy
      wycofania sie ze sprawy. Mataczenie jakiego dopuszcza sie Gazeta, a moze i sama
      zainteresowana jest oburzajace. Juz sam sposob przeprowadzenia "wywiadu" z
      lekarzem mogl byc obrazem podejscia redaktora do sprawy ,a wydrukowanie
      przekreconych odpowiedzi - tylko jego smutną konsekwencją. Naprawde trudno
      opisac jak wiele faktów zostało zmienionych. Nikt nie napisal, ze sprawe o
      wyjasnienie zarzutów wniosł sam lekarz, a nie osoby poszkodowane, sam rownież
      zawiesił swoje obowiazki pełnione w Izbie Lekarskiej. Kontakty z
      rodziną "poszkodowanej" ograniczyły sie do rozmowy w celu zrozumienia
      postępowania jej i jej rodziny /obrazliwe telefony od jej ojca do córki
      lekarza/. Trudno było zrozumieć drogę, którą wybrała, gdyz sama kiedyś uniknęła
      przykrych konsekwencji swojego lekkomyślnego postepowania, dzieki rodzinie
      lekarza. Uważny czytelnik może zaobserwować jak różnią sie relacje trojmiejskie
      od ogólnopolskich, zmienione po to, by stworzyc wulgarną atmosferę wokół
      zdarzenia. Zmieniono wiek, imię dolegliwosc, oraz nawet sposób rzekomego
      molestowania. Zmienia się również liczba kobiet, wnoszących skargi. Sam
      obwiniony nie ma szans na jakiekolwiek wyjasnienia, gdyz redaktor nie chcial
      słuchać zarzutów o zmianach w wypowiedzi.
      • Gość: no_perverts_pls do rodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 12:29
        Nie wiem czy dziennikarz kłamie, raczej nie, a pewne niescisłości wynikaja
        zapewne z zwiekszania sie liczby zgłaszajączych sie poszkodowanych jak i
        wymieszania faktów dotyczacych róznych ofiar , kłamie za to z cała pewnoscią
        pani.

        Pisze pani: "Kontakty z
        > rodziną "poszkodowanej" ograniczyły sie do rozmowy w celu zrozumienia
        > postępowania jej i jej rodziny /obrazliwe telefony od jej ojca do córki
        > lekarza/. "

        Rzeczownik w liczbie pojedynczej 'rozmowa' w sposób jednoznaczny sugeruje
        jednorazowość tego wydarzenia. Jednak w tym przypadku ta definicja moze sobie
        słabo poradzic z faktami. Z utrzymanymi w agresywnym tonie pretensjami dzwoniła
        najpierw córka(1), potem zona(2) zboczeńca (sorki ale trudno mi mówic lekarza),
        a telefon ojca dziewczyny (wbrew uzytej przez pania liczby mnogiej był tylko
        jeden) i był bezposrednią reakcją na wspomniane telefony pań a obraźliwy był co
        najwyżej w tym sensie, ze nazywał zachowanie zboczeńca po imieniu.
        Prawdziwą zas perełką było zachowanie żony zboczeńca podczas ostatniej
        pasterki, kiedy to w uduchowionej atmosferze szczęścia, pojednania i radości z
        nadeścia Zbawiciela, dała radę na chwilę oderwać się od tego klimatu, zeby
        powiedzieć 'ty świnio'(3), do dziewczyny w której rozpoznała pacjentkę
        zboczeńca.
        Potem jeszcze doszedł długi, uwieńczony sukcesem bieg przez zaspy córki
        zboczeńca, zeby tylko złapać ową pacjentkę i dac upust swoim emocjom(4) zanim
        wsiądzie do samochodu i odjedzie.
        a wulgarny sms(5?) w dniu ukazania sie artykułu - mimo wszystko nie chce
        wierzyc, ze to państwo
        tak pokrótce przedstawiała sie owa "rozmowa w celu zrozumienia
        postępowania jej i jej rodziny"

        Co zas do zdania
        "Trudno było zrozumieć drogę, którą wybrała,"

        to moze jak kiedys trafi pani albo pani córka na takiego lekarza to bedzie
        łatwiej to zrozumieć

        i jeszcze na koniec

        "gdyz sama kiedyś uniknęła
        >
        > przykrych konsekwencji swojego lekkomyślnego postepowania, dzieki rodzinie
        > lekarza."

        Powtarzacie tą mantrę cały czas i jakoś nie dociera do was prosta w sumie
        informacja, że to nie ona była odpowiedzialna za to wydarzenie, a zresztą nawet
        jakby tak było, to co, usprawiedliwiałoby to zachowanie zboczeńca?

        Pretensje możecie mieć tylko do swego meża/ojca, gdyby zachowywał się jak
        lekarz, a nie jak zboczeniec nie byłoby tej sprawy
        • Gość: rodzina Re: do rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 14:53
          BŁAD! nie jestem panią tylko panem i dziwię sie przede wszystkim, ze zaden z
          panow nie zareagowal od razu tak jakby to zrobil kazdy ojciec czy brat. Poza
          tym przed gabinetem czekala matka i nie zauwazyła wzburzenia corki - dziwne!?
          co do rozmów czy SMS nie bede sie wypowiadac, ale rozmowa pana profesora o
          ciagu upokorzen sprzed 20 lat i prosby o wymazanie z pamieci niektorych
          okreslen dala wiele do myslenia na temat stosunku calej rodziny do sprawy oraz
          checi odwetu. widze, ze jest pani/pan zorientowany na tyle w temacie, ze
          przytacza kazde zdarzenie. Co do sprawy zaniedbania, nie wyszla ona jako
          usprawiedliwienie dla "zboczenca" ale z tej prostej przyczyny, ze w te feralna
          noc narazono zycie i zdrowie gromady dzieci, a pacjentka sama musiala zeznawac,
          przyznajac sie tym samym do winy. Nikt nie poszedł z tym do gazety, a warto
          bylo.....
          • Gość: no_perverts-pls Re: do rodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 16:25
            czyli tym razem pan nie pani, sorry, dotąd bylem przekonany, ze werbalnie
            agresywne w pańskiej rodzinie sa kobiety a mezczyźni (przynajmniej jeden) sa
            aktywni na innym polu.

            I o czym tu z panem rozmawiać, najpierw pan CAPS LOCKIEM zarzuca kłamstwa, a
            potem mówi ze na temat tych rozmów nie bedzie sie wypowiadać, ale za to podaje
            pan jakies informacje szyfrem zrozumiałym chyba tylko dla pańskiej rodziny.
            Żyjcie sobie dalej w tym swoim swiecie, ma pan racje to rodzina pacjentki
            wszystko to ukartowała, tak manipulowała żyłami wodnymi pod gabinetem i
            lokalnym biobolem nie mówiac juz o sterowanej wiązce promieniowania
            kosmicznego, by komunikujacy co niedzielę parafianin poza swą świadomoscią
            molestował pacjentki regularnie od 30 lat, ze nawiąże tą liczbą do
            zaproponowanej przez pana szerokiej perspektywy czasowej

            Pa!
            ( nie powiem buźka, bo to w pańskim domu pewno drażliwy temat)
            • Gość: odp Re: do rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 17:24
              na temat rozmow nie bede sie wypowiadal, bo to i tak nie ma sensu. Slyszycie
              tylko to co chcecie, Po jezyku jakim pan/pani sie posluguje widze stan umyslu
              ale obrazac wszystkich czlonkow rodziny nie dam. Przytoczone zdarzenie na
              Pasterce swiadczy o stanie nerwow calkowicie niewinnej osoby. Tak, prasa jest
              wszechmocna i nieobliczalna,ale zawsze poza prawem.
    • Gość: icik_mcartman 30 lat to trwalo? IP: *.chello.pl 19.03.04, 04:47
      Nie, no sorry, to jest zwyczajne przyzwolenie. To, ze pojecie molestowania
      seksualnego narodzilo sie niedawno oznacza, ze kobiety dopiero niedawno poczuly
      dyskomfort z tego tytulu?!
    • Gość: mika Re: Pomogą Magdzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 09:59
      Najlepszym sposobem na tzw. molestowanie - jest danie w pysk takiemu amoroso. I
      potem nawet dalsze leczenie przebiega ekstra uprzejmie:))) Lekarz jest milutki
      i potulny, pacjentka na wizyty chodzi bez strachu. Drogie panie bądźcie
      odważne, a nie występujcie z pozycji zarzynanej owcy.
      • Gość: aga Re: Pomogą Magdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 10:21
        no własnie! tak trzeba! jezeli pacjentka wychodzi z gabinetu jak gdyby nigdy
        nic, wtedy daje ciche przyzwolenie na takie traktowanie. Lepiej byłoby choć
        krzyknąć, a najlepiej dać w ....
    • Gość: pacjent jeste jeden taki podobny lekarz IP: *.atena.pl / *.atena.pl 19.03.04, 10:00
      w Pruszczu Gd, czarny, koło 40stki, z grubym złotym łańcuchem na szyi .. :-)
      Jak mi robił badania okresowe sypał głupimi tekstami: ehh w tej Stoczni, to się
      pracuje, ehh. Jak sięokazało że gada z informatykiem to sięzmarszczył. A co do
      pacjentek to do osłuchania płuc kazał zdejmować stanik i długo, długo
      słuchał ...
    • etrusek W-F 19.03.04, 11:34
      Czy nazwisko tego znanago laryngologa zaczyna się na W... a kończy na ...F?
      • Gość: absolwent awfis Re: W-F IP: *.crowley.pl 19.03.04, 11:55
        etrusek napisał:

        > Czy nazwisko tego znanago laryngologa zaczyna się na W... a kończy na ...F?

        WF
        :))
        wychodzi na to, ze byłby z niego niezły nauczyciel wuefu
        • Gość: sanso Re: pomoc Magdzie IP: *.nsm.pl 19.03.04, 22:09
          czyście oczadzieli? Facet nie jest w porzadku, a wy wszyscy gadacie bzdury.
          Wypieprzyć dziada, nie wolno bac sie . Pamietajcie o psychce takie dziewczyny,
          jak ona bedzie dalej z tym żyć. Ciągle bronimy zwyrodnialców- patrz- maesrto
          ponoć przez duże m.
    • Gość: Czytelnik GW Re: Pomogą Magdzie IP: 195.245.226.* 19.03.04, 22:42
      Trafiam na tę sprawę w GW Trójmiasto któryś raz z rzędu. Nie mam zamiaru
      oceniać oskarżanego lekarza ani oskarżającej go o molestowanie grupy kobiet.
      Zadziwia mnie rola w tej sprawie GW, którą skądinąd cenię, jestem stałym
      czytelnikiem i prenumeratorem wersji elektronicznej.
      Stawiam tylko pytanie: gdzie tu zachowanie proporcji? Jakiej sprawie z gatunku
      molestowania seksualnego poświęciliście tyle uporu, jeśli nie powiedzieć
      zacietrzewienia. A spraw z tego gatunku jest mnóstwo, z o wiele większym
      ciężarem gatunkowym. Jak tu porównać molestowanie pracownicy, która boi się o
      utratę pracy, z niewłaściwym, naszym zdaniem, zachowaniem wobec pacjentki przez
      lekarza, któremu może ona bez żadnych konsekwencji dać stosowną reprymendę i
      więcej się u niego nie pokazać.
      Dla postronnego obserwatora sprawia to wrażenie celowej nagonki, chęci
      zniszczenia za wszelką cenę z nieznanych bliżej pobudek. Atakuje się też bez
      ogródek rozsądne postępowanie w tej sprawie lekarskich organów odwoławczych.
      Angażowanie w to Helsińskiej Fundacji ... i Pełnomocnika Rządu ... godne jest
      lepszej sprawy.
      Tego sie po mojej Gazecie nie spodziewałem.
      • Gość: wmk Re: Pomogą Magdzie w GW? IP: *.gdynia.mm.pl 20.03.04, 00:28
        Zgadzam się absolutnie z tą opinią. Tym bardziej, że GW Trójmiasto odmawiało
        publikacji szeregu krytycznych ocen sopockiego samorządu a szczególnie
        jego "naczalstwa" oraz jego idiotycznych pomysłów (decyzji) inwestycyjnych, że
        przytoczę pomysł hali widowiskowo-sportowej, koncepcję portu marina, Centrum,
        nowego hotelu obok Grandu itd itd. A przecież były to i są działania na szkodę
        miasta i jego społeczności, a więc znacznie poważniejsze niż problem doktora.
        Wydawało się, że to DB jest na usługach samorządowych funkcjonariuszy perły
        bałtyku - nie GW. Niestety w tym mieście duperele dla ekipy Wróblewskiego mają
        większe znaczenie niż przestrzenna pseudogospodarka i
        niekompetencja "naczalstwa". Czy Trójmiasto to coś innego niż Gazeta Wyborcza.
        Co Ty na to Adamie?
        • Gość: czytelnik GW Re: Pomogą Magdzie w GW? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 11:26
          Przyłączam się do tych opinii.
          Jestem wiernym czytelnikiem GW od samego początku jej powstania. Ze smutkiem
          stwierdzam, że Trójmiejski dodatek steruje w stronę "Faktów" i "Super Expressu"
          Proponuje ciekawsze temat: sens budowy hali na granicy Gdańska i Sopotu.
          Sprawę doktora należy pozostawić powołanym do tego organom Izba Lekarska,
          Prokuratura

    • Gość: Jakub Re: Pomogą Magdzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 00:20
      Ja bym wziol paru czarnuchow i zrobilbym mu (dr W) z dupy jesien sredniowiecza.
      • Gość: ludwik Re: Pomogą Magdzie IP: *.nsm.pl 20.03.04, 10:25
        Sam fakt, że tyle kobiet mówi o jego zachowaniu świadczy otym że prawdopodobnie
        facet jest zboczeńcem. I zawsze są tacy którzy takich kryją. Jak w Poznaniu
        krainie pedofilów.
    • Gość: diagnozoFil Jest coś niezdrowego w tym "zachłyśnięciu się" .. IP: 5.5.* / 80.58.44.* 20.03.04, 11:51
      tematem tzw. molestowania czyli grubiańskiego potraktowania pacjentki przez
      lekarza /bo do tego sprowadza się cała sprawa/. Widać, że ten temat rajcuje tu
      wypowiadających się, gdyż furt dookoła niego się kręcicie.! I to jest bardziej
      naganne a już zupełnie oślizgłe i niezdrowe a tym samym godnym potępienia, niż
      sam leitmotiv.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja