Gość: pp
IP: *.limes.com.pl
29.04.04, 08:01
Czy p.Profesor nie miał swego wkładu intelektualnego w prace swych
dyplomantek? A może miał wręcz wpływ decydujący zarówno w tezy jak i w
redakcję...? Nie wiem, mam wątpliwości...Aż mi się nie chce wierzyć, by
Sz.Panie Studentki dokonały tak epokowych odkryć czy konstatacji, by profesor
musiał je przywłaszczać (także ryzykując karierą..!). Dziwne, niezrozumiałe,
pewnie wina profesora jakaś była, ale czy nie powierzchowna, marginalna...?!