Dodaj do ulubionych

Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku

    • Gość: JFK Dzieci się nudzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 11:38
      i chcą na siłe zaistniec w mediach, takie to cool i jazzy
    • Gość: Strider Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.09.11, 11:46
      A propos kobiet ubierających się wyzywająco, występ jednego z komików www.youtube.com/watch?v=6fxG41-NCGw
    • Gość: spin Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 11:48
      Co za idiotyczna idea! Przeciez nikt nikomu nie zabrania ubierac sie jak chce, chodzi tylko o to ze wyzywajacy ubior zwieksza prawdopodobienstwo gwaltu (co jest chyba oczywiste).
      • rikol Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 20:11
        No wlasnie ubior nie zwieksza ryzyka gwaltu.
    • Gość: hmm Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 11:51
      Bycie kobietą nie zwalnia z myślenia
      Czasami zachowanie niektórych dziewczyn analogicznie przypomina działanie "kibica" piłki nożnej który idzie na mecz siada w wrogim sektorze, wśrod obcych sobie i drze jape, dopinguje swoją drużynę - idiota prawda ? Nie pomyśli że cos tu nie pasuje. Nie pomyśli że może dostać łomot za takie kretyńskie zachowanie - dostaje nagrodę Darwina
      A teraz dziewczyna - naczyta sie głupot w gazecie dla nastolatek typu Ple Ple gdzie w co drugim artykule sa porady jak być powabną, agresywną, pewną siebie, wyzywajacą, rozkochujacą w sobie facetówi tym podobne bzdury. Potem dziecie idzie na dyskoteke, napruje sie jak szpak i zaskoczona ze ktos jej zrobił krzywde. Trzeba myśleś a nie zachowywać sie jak idiotka na wyprzedaży - odrobina instyktu samozachowania,
      nie pić alkoholu który przynosi świeżo poznany przystojniak
      nie jechać z nim do domu i nie przeżywać przygody jaką opisywali w gazetce
      nie wsiadać i nie ryzykować jazdy z nieznajomym choćby miał nie wiem jaką furę
      i nie robic wielu innych głupot.
      A co do marszu to podejrzewam ze koleś coś powiedział, ktoś to przekrecił i nagle sie zrobił szum. W krajach które walczą o zrzucenie jarzma niewoli internet ludziom słuzy do szczytnych celów a w krajach demokratycznych do tego typu bzdur jak powyzej.
      Mózg jest najlepszą bronią każdego człowieka, moje panie i czas z niego zacząć korzystać.
      • maura4 Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 12:10
        Bycie mężczyzną też nie zwalnia z myślenia i z pomocy komuś, kto z nawet z powodu własnej głupoty znalazł się w trudnej sytuacji. Czy też wydzielanie się testosteronu w organizmie może usprawiedliwić każdą zbrodnię ? Wielu panów tutaj argumentuje w/g mnie niedopuszczalnie. Na tej samej zasadzie można twierdzić, że zakatowane dziecko jest sobie winne, bo przecież tatuś czy opiekun prosił, aby było grzeczne, nie płakało. A ono zachowywało się tak, jakby było pozbawione instynktu samozachowawczego. No to testosteron miał prawo nie wytrzymać.
        • Gość: elo rozumiem ze chcialabys bysmy traktowali kobiety IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 14:08
          jak dzieci - one nie rozumieja otaczajacego je swiata i rzadzacych nimi zaleznosci wiec trzeba wobec nich stosowac specjalne srodki. W stosunku do kobiet tez? Podobno sa dojrzale i myslace.
          • maura4 Re: rozumiem ze chcialabys bysmy traktowali kobie 24.09.11, 15:52
            Pewnie, że są te już dorosłe dojrzałe i myślące. Podobnie jak dorośli mężczyźni. Jedyne czego chcę, to nie stosowania argumentacji, z której wprost wynika, że nierozważna kobieta jest winna tego, że została zgwałcona. Jej wina polega tylko na tym, że była nierozsądna, a to przestępstwem nie jest. Podobnie jak mężczyzna, który nadużyje alkoholu, zostanie pobity i okrdziony, nie jest winien, że jakiś bandyta wykorzystał jego nierozsądek. On nie popełnił przestępstwa pobicia i kradzieży. Mówienie o tym, że sam się prosił, to dawanie przyzwolenia bandytom. Dokladnie to samo jest z gwałtem. Podnoszenie, że kobieta była tak, czy inaczej ubrana, że nie w tym co trzeba miejscu, że zbyt mało przewidująca to zdejmowanie z gwałciciela części odpowiedzialności. To mówienie mu, że właściwie mu się nie dziwicie. Tak naprawdę to połowę kary za gwałt powinna w więzieniu odsiedzieć baba, bo miała za krótką kieckę i za głęboki dekolt. Gwałcicieli trzeba bezwzględnie potępiać i karać. Oni często mają przekonanie, że są niewinni, że to baba ich sprowokowała. No przecież, gdyby tak kusząco nie wyglądała, to on biedaczek nadal byłby porządnym chłopakiem, a nie pogardzanym gwałcicielem.
            • Gość: elo niestety dorosly czlowiek potrafi wziac na siebie IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 17:53
              odpowiedzialnosc za konsekwencje swoich czynow.

              Jakis czas temu zostawilem w pubie fajna bluze i poszedlem tanczyc (bylem rowniez pijany). Przy wyjsciu okazalo sie ze mojej bluzy nie ma... Ale ja nie zwalam swojej winy na swiat tylko otwarcie przyznaje - to moja wina ze w Polsce w pubie zostawilem cokolwiek bez nadzoru. Jestem dorosly, znam nasze spoleczenstwo i niedostatecznie chronilem swoja wlasnosc.

              Dotarlo to do ciebie?

              Tak samo jest z wystawianiem dupy i cyckow na widok publiczny w miejscach ustronnych uczeszczanych czesto przez rozny element czekajacy na takie okazje. Co jeszcze trzeba tutaj wyklarowac?
              • bee-for Re: niestety dorosly czlowiek potrafi wziac na si 24.09.11, 18:14
                wg prawa moge nosic, co chce i chodzic gdzie chce. i powinnam byc bezpieczna. i partnera tez mam prawo dobierac sobie sama. natomiast gwalt jest przestepstwem. mam nadzieje, ze widzisz roznice. nie chce sie bac chodzic po ulicach przez samczych zwyrodnialcow, ktorzy mysla, ze jesli nosze krotka spodniczke, to chce zostac zgwalcona. bo to by sugerowal twoj post. czyli, ze jestes potencjalnym gwalcicielem, to chcesz powiedziec? mam nadzieje, ze nie, wiec jeszcze raz sie zastanow nad swoim patronizowanie seksownie ubranych kobiet.
                • Gość: elo jak bedziesz wypisywac takie bzdury to jeszcze IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 19:56
                  dlugo bedziesz doswiadczac patronizujacych przemow.

                  Otoz wyobraz sobie ze wg. prawa nie mozesz ubierac sie tak jak chcesz anie nie mozesz chodzic tam gdzie chcesz - rowniez w tej dziedzinie zycia dotycza nas ograniczenia.

                  Co do reszty twojej wypowiedzi - kazdy by chcial zyc w swiecie idealnym. Moze tak mogloby byc w Niebie jesli by ono istnialo. Niestety 'ziemiany' nie sa doskonale i jest wsrod nas wielu przestepcow. Jesli ktos probuje ten fakt igonorowac narazajac sie na niebezpieczenstwo to jego sprawa - chyba nie sadzisz ze mozliwym jest by policjant stal na kazdym rogu ulicy i co 20 metrow w ciemnym parku? Chyba nie sadzisz ze tak jest? No to jesli tak nie jest to dbaj o swoja dupe w kazdy mozliwy sposob - jak nie dbasz i cie zgwalca to pokiwamy glowa, 'pozalujemy' i pojdziemy dalej a policja bedzie miala 256834 sprawe do rozwiazania. Czujesz bluesa?

                  Do kogo ma niby apelowac ten przemarsz? Do mnie? Ja cie nie zgwalce... Do tego kto lubi gwalcic albo ma tak uksztaltowana psychike ze dla niego gwalt to pestka? I myslisz ze przejmie sie tym marszem?

                  Zabawnie sie czuje probujac wytlumaczyc idiotce jej ograniczonosc...
                  • maura4 Re: jak bedziesz wypisywac takie bzdury to jeszcz 24.09.11, 21:29
                    Czytam, że nie rozumiesz po co ten marsz. Otóż ten marsz jest dla takich jak ty. Kobiety domagają się, aby nie usprawiedliwiać ohydnych czynów gwałcicieli wyglądem zgwałconej. To nie może mieć wpływu na osąd tego bestialskiego przestępstwa. Nie szukać dla bandziora usprawiedliwienia, tak jak ty to czynisz. Każdemu w życiu zdarzają się momenty nierozwagi, zapomienia albo zbytniej ufności, że kolega czy sąsiad krzywdy zrobić nie może. To w niczym nie zmniejsza winy przestępcy. Mężczyźni i chłopcy też bywają gwałceni, a cycków nie mają.
                    • Gość: elo Re: jak bedziesz wypisywac takie bzdury to jeszcz IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 22:03
                      otoz jak to juz wielokrotnie tutaj napisano - nikt nie usprawiedliwia czynow gwalcicieli ani tez nikt nie traktuje wygladu zgwalconej kobiety jako okolicznosci lagodzacej kare.

                      Zupelnie nie rozumiem w jaki sposob ten marsz moglby mi sie w czymkolwiek przysluzyc (szczegolnie ze jestem za granica i nie bede mogl go zobaczyc), natomiast - takim jak ja? a skad ty wiesz jacy to tacy jak ja?

                      Na szczescie mozemy miec jeszcze prawo do osadu glupoty - czyli wybierania sie z dupa na wierzchu w niebezpieczne miejsca - niestety wydaje mi sie ze ten marsz ma przede wszystkim sluzyc temu by nam odebrac to prawo - czyz nie?
                      • cytrynowe Re: jak bedziesz wypisywac takie bzdury to jeszcz 25.09.11, 00:12
                        Gość portalu: elo napisał(a):

                        > otoz jak to juz wielokrotnie tutaj napisano - nikt nie usprawiedliwia czynow gw
                        > alcicieli ani tez nikt nie traktuje wygladu zgwalconej kobiety jako okolicznosc
                        > i lagodzacej kare.

                        chyba żartujesz. Oczywiście, że i policja i sądy ze śmiertelną powagą rozważają w przypadku gwałtu, jak ofiara była ubrana, czy sama przyszła do mieszkania gwałciciela (nierozsądek!), czy sama szła tą ulicą, i czy broniła się do krwi.
                        • Gość: elo no oczywiscie ze tak - na tym polega dochodzenie IP: *.cableplus.com.cn 25.09.11, 05:36
                          do prawdy. A ty bys chciala zyc w swiecie w ktorym blondi by mogla wsadzic pana prezesa banku do wiezienia tylko dlatego ze sie z nim przespala? Vide - Strauss-Kahn - na szczescie sad musi dojsc mozliwie blisko prawdy i nie chce dawac wiary klamczuszkom ktore przychodza na spotkanie niczym prostytutki a potem szantazuja 'gwaltem'.
                          • cytrynowe Re: no oczywiscie ze tak - na tym polega dochodze 25.09.11, 11:28
                            O, czyli najpierw kłamiesz, że nie bierze się ubrania ofiary pod uwagę, a teraz jesteś z tego brania ubrania pod uwagę zadowolony?
                            Oraz bycie pokojówką w hotelu to nie jest "przyjście niczym prostytutka". A czy w przypadku DSK był gwałt czy nie, to koleś, który nie umie się powstrzymać przed seksem z pierwszy raz w życiu widzianą pokojówką (nie umiejąc przewidzieć, że to potencjalnie duże kłopoty), nie nadaje się na polityka.
                            • Gość: elo nie moja droga - znowu ci sie wszystko pokrecilo.. IP: *.cableplus.com.cn 25.09.11, 14:38
                              to jak kobieta jest ubrana podczas gwaltu jeszcze o niczym nie swiadczy. Natomiast ogol zaistnialych okolicznosci jak najbardziej tak - i sad jest od tego by dojsc prawdy czy mial miejsce gwalt czy paniusia kreci i chce cos ugrac.
                              Rozumiem ze moze ci sie to nie podobac ale calej reszcie cywilizowanego spoleczenstwa to odpowiada ze zadaniem sadu jest dojscie do zrozumienia zajscia i wydanie adekwatnego wyroku. Moze to nawet byc wyrok - niewinny.

                              Masz z tym problem?
                              • cytrynowe Re: nie moja droga - znowu ci sie wszystko pokrec 25.09.11, 15:22
                                Mam problem z twoimi kłamstwem, że się ubraniem ofiary nie usprawiedliwia gwałciciela. Co myślę o wysoko postawionym polityku angażującym się w seks z pokojówką, i o ludziach, którzy automatycznie rozstrzygają sprawę przeciw "paniusi" (żeby tak twoja córka kiedyś została taką "paniusią", może zmądrzejesz) i w XXI wieku potrafią takie wygibasy myślowe stosować, to inna bajka.
                                0.asset.soup.io/asset/2379/6464_ec9b.jpeg
              • maura4 Re: niestety dorosly czlowiek potrafi wziac na si 24.09.11, 21:03
                Chyba dociera do mnie, że rozgrzeszasz gwałcicieli. Poza tym kompletnie mylisz czyn z cechą charakteru czy stanem emocji. Zlodziej dokonał czynu kradzieży, tobie zdarzyło się zapomnieć. To porównanie kompletnie nieadekwatne. Strata nawet najcudowniejszej rzeczy jest niczym wobec gwałtu. Nikt nie ma prawa stosować brutalnej przemocy wobec drugiego cżłowieka, Nawet jeżeli to baba z gołymi cyckami. Gwałty zdarzają się wszędzie. Nie trzeba ustronnego miejsca. Bywa i to dość często, że gwałcicielem jest kolega, znajomy, sąsiad. Zdarza się, że zgawałcona kobieta zostaje zamordowana. Naprawdę stawanie w obronie tych kanalii nie wystawia ci dobrego świadectawa.
                • Gość: elo a skad to sobie wymyslila IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 22:09
                  ze staje w obronie gwalcicieli? Cos palila wczesniej czy tak po prostu jak 70% spoleczenstwa - nie kuma tego co czyta.

                  robi sie wesolo - moze powinnas w kabarecie wystepowac?

                  tak czy siak - nie wystawia to ci zbyt dobrego swiadectwa - co wiecej - jak nie potrafisz przeczytac ze zrozumieniem prostego tekstu to raczej nie powinnas sie wypowiadac na tak trudne tematy.
                  • maura4 Re: a skad to sobie wymyslila 25.09.11, 14:17
                    Przykro mi, ale to ty nie rozumiesz, że argumentacja, którą stosujesz jest obroną gwałcicieli. Pośrednią, ale jednak. Poczytaj swoje wpisy. Pewnie z 90% jest o głupocie,nierozsądku, niewłaściwym ubiorze kobiet, bywaniu w niewłaściwych miejscach. Piszesz jak adwokat, który bierze ciężką kasę, aby gwałciciela od winy wymigać. Jeżeli się nie da, to przynajmniej maksymalnie zmniejszyć wymiar kary, podnosząc właśnie sprawę ubrania, wypitego drinka, czy to, że dobrowolnie poszła z gwałcicielem na spacer. Tak to wszystko przedstawia, aby zgoda na spacer była równoznaczna ze zgodą na seks. Zgwałconej kobiecie nie trzeba mówić, że w tej konkretnej sytuacji zachowała się głupio, mało przewidująco, nierozsądnie. Ona sama obwinia się o to, że została zgawałcona, dlatego ogromna liczba gwałtów nie zostaje nigdy zgłoszona, a gwałciciel pozostaje bezkarny. To problem społeczny. Jeszcze niedawno w opinii społecznej zawsze dziewczyna była winna, że facet ją zgwałcił. Pies nie weźmie, jak suka nie da. Prawda ? Problem mają terapeuci, aby uświadomić dziewczynie, że winien jest gwałciciel, a nie ona. Ona przecież nie zrobiła nic złego, nikogo nie skrzywdziła.
                    • Gość: elo przykro mi ale bredzisz... IP: *.cableplus.com.cn 25.09.11, 14:46
                      nie stosuje takiej argumentacji - wina za gwalt to wina za gwalt i nie ma tutaj co dyskutowac - oczywiscie jesli do gwaltu doszlo (to rozstrzyga sad, opierajac sie na prawie oraz na dowodach ze sledztwa). Mozesz mi pokazac gdzie konkretnie niby stosuje argumentacje broniaca gwalciciela? Jesli tego nie potrafisz to przestan insynuowac takie brednie.

                      to o czym pisze to fakt iz nalezy byc przewidujacym i unikac zbednego ryzyka (oczywiscie zaden czlowiek nie jest doskonaly i nie da sie uniknac wszystkich nieprzyjemnych zdarzen w zyciu - co nie znaczy ze nie nalezy ich unikac). Jak ktos jest niefrasobliwy to ma problem i moze miec nieprzyjemne doznania (pomimo swojego prawa do zycia bez tych doznan). Tyle mniej wiecej z mojej strony.
                      Rzeczony marsz ma mniej wiecej taki sam sens jak maszerowanie przeciwko zlej pogodzie albo 'batozenie' fal nakazane przez Kaligulle po tym jak morze bylo zbyt wzburzone by je przebyc na drodze do Bretanii...
    • Gość: wielbiciel Pań Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.181.6.242.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 24.09.11, 12:05






      Macie rację drogie Panie,żaden strój czy sposób bycia/byle nie wzywający do czynności niedozwolonych/nie usprawiedliwia zboczeńców,gwałcicieli i innych dewiantów,czy to stary czy młody.Każdy powinien wiedzieć,że może w wolnym społeczeństwie realizować swoje marzenia,upodobania ale w sposób nie naruszający wolności osobistej drugiego człowieka.Jeśli jego mózg jest chory, niech idzie do lekarza albo wyprowadzi się na pustelnię,z dala od ludzi.Kobiety mają prawo chodzić spodniczkach mini,midi, maxi,spodniach, szortach, bikini,stringach lub całkiem nago.Kobiety są piękne -a ci przygłupi faceci, którzy tego nie dostrzegaja, a jeśli juz dostrzegą,to od razu rozum odpowiada im posłuszeństwa-powinni być kastrowani i przydzielani kobietom jako niewolnicy/z urzędu/.Tak więc jestem za walką KOBIET o normalność i proponuję hasło- " DAMY,NIEDAMY,NIEKAŻDEMUDAMY - MAMY DO TEGO PRAWO".
    • fajny.mongrel róbcie swoje 24.09.11, 12:07
      Mam wrażenie, że tu się sprytnie chowają panowie broniący kultury macho. Takie argumenty przedstawiają - marsz właścicieli aut niezamykanych, budowanie domów w niebezpiecznych miejscach itp itd. Dziewczyny, róbcie swoje! I tak zawsze znajdzie się tlum prześmiewców, ktzy sami nic nie zrobią a będą krytykować. Chyba, ze pewnego dnia sami staną się ofiarą.
      KROPLA DRĄŻY SKAŁĘ.
      P.S. Polska to wolny kraj. Właściciele mesiów też mogą sobie marsz zorganizować:)
      • jozef.ok Re: róbcie swoje 24.09.11, 12:21
        Niestety wyzywający ubiór i takież zachowanie są zachętą.
        Ma rację kanadyjski policjant.
        A np. dlaczego nie zaleca się zostawiania w zamkniętym aucie torebek, aparatów foto itp. przedmiotów nęcących potencjalnych złoczyńców.
        Głupie dziewczątka i tyle
        • Gość: ktos_z_netu Re: róbcie swoje IP: *.opaltelecom.net 25.09.11, 18:41
          kolejny wpis tego typu, nie rozumiem jak można być aż tak ograniczonym??
          nikt tu nie chce podkreślić głupoty.
          Jedna z naszych cech (prznajmniej teoretycznie) to rozsądek.
          Każdemu z nas zdarza się postąpić nierozsądnie.
          Tylko że jak nasze nierozsądne postępowanie jest przyczyną np. nieszczęścia, to my jesteśmy temu winni.
          Natomiast jeśli ktoś wykorzysta nasz brak rozsądku (np. z powodu alkoholu) to nie jesteśmy winni my.
          Proste, prawda? i jeśli spojrzy się w ten sposób, to najprawdopodobniej każdy dojrzy obydwie strony medalu. Być może jest nierozsądne ubieranie się w taki czy inny sposób.Dlaczego? bo ktoś to może wykorzystać. I nie jest to nasza wina, tylko pokręcenia psychiki kogoś kto wykorzystuje.

          I - jak rozumiem - ideą marszu jest zwrócenie uwagi na to że - obojętnie od okoliczności - winny jest zawsze wykorzystywacz, osoba nieroztropna, ufająca innym, słabsza (nie ważne w jakich okolicznościach) winna nie jest
    • m-kow Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 12:18
      Tym ze zdjęcia przemoc seksualna raczej nie grozi, w ogóle modę na seks powinny raczej przeczekać.

      -
      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
    • Gość: miko Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.dynamic.mm.pl 24.09.11, 12:25
      Zaklinanie świata wg własnego widzimisię dotąd nie przyniosło żadnych efektów. Marksizm, komunizm, najnowszy przykład - bankructwo strefy euro. A teraz baby próbują wmówić, że wybór i zachowanie kobiety nie ma najmniejszego wpływu na szanse bycia zgwałconą. Cóż, próbujcie, może akurat wam się poszczęści.
    • dolarekkanadyjski A po marszu będzie wielkie bungabunga :) 24.09.11, 12:52
      Każdy pretekst jest dobry, żeby pokazać kawałek tyłka. Nie prościej jednak zrobić to bez niepotrzebnych pretekstów?
    • Gość: zorro Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.48.60.213.dynamic.mundo-r.com 24.09.11, 12:55
      Następne studenciaki organizują ,marsze,protesty aby tylko w życiu nie robić i dostać się do fundacji typu : nie wrzucać gówna do szamba lub obrońcy zwierząt i przekiwać się na ciepłym biurku.A co do tematu to puszczalska zawsze będzie puszczalską
    • Gość: zorro Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.48.60.213.dynamic.mundo-r.com 24.09.11, 13:04
      Następne studenciaki organizują ,marsze,protesty aby tylko w życiu nie robić i dostać się do fundacji typu : nie wrzucać gówna do szamba lub obrońcy zwierząt i przekiwać się na ciepłym biurku.A co do tematu to puszczalska zawsze będzie puszczalską i po co ma się ubierać jak kobieta jak jest puszczalską.
    • Gość: Puszczalska Kiedy Wawa?! IP: *.home.aster.pl 24.09.11, 13:15
      Halo Warszawa! Do Gdańska trochę daleko! Organizujemy w Warszawie?
      • Gość: Bolesław Organizujcie, będę Waszym fotografem IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.11, 14:59
    • Gość: gość Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: 95.108.79.* 24.09.11, 13:19
      promujemy piękne i zgrabne kobiety a kiedy takie się robią to mówimy puszczalskie itd.
    • Gość: La Guerra zaskarżyć IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 13:22
      w miejscu publicznym ludzie powinni się ubierać tak aby nikt nie czuł się nieswojo. Chodzenie nago w miejscach publicznych lub częściowo nago utrudnia dobre samopoczucie innym obywatelom. Od rozbierania się są plaże naturystów i zamknięte pomieszczenia, głównie prywatne. Jak czuje się mężczyzna z zaawansowaną prostatą, jeśli ciągle przed nim paradują roznegliżowane kobietki? To jest tak samo jego przestrzeń jak innych. Jakiemu celowi służy odkrywanie się w miejscach publicznych? Dobremu samopoczuciu coraz bardziej rozbierających się ciągle niezaspokojonych kobiet? Rozumiem goliznę w prasie, można nie czytać, lub w TV prywatnej, można zmienić kanał, ale na ulicy powinny być jakieś zasady.
      • fajny.mongrel Re: zaskarżyć 24.09.11, 14:23
        La Guerra - uczysz nas jak się ubierać w miejscu publicznym? Spójrz latem, jak ubiera się spora częsc panow idąc do urzędu, banku itp. Podkoszulek bez rękawów, lisy pod pachami, gacie, klapki, a może kłamię? Przechadzanie się w upale bez koszuli, goły tors, ciało niekoniecznie atrakcyjne i zjeżdżające gacie czyli po amerykańsku "smiley". To jets polski obrazek. No ale panom się wybacza, prawda? Przecież w upale można pokazywać co się chce. Jakoś rzadko na ulicy spotkasz panią w bieliźnianym biustonoszu, może czasem starsze panie na kąpielisku mają takie pomysły, ale wiadomo, że to passe.
        • nikodem_73 Re: zaskarżyć 24.09.11, 14:35
          To w bankach gwałcą facetów w podkoszulkach?

          W takim razie powinni z pewnością zorganizować "marsz zapuszczonych". To najistotniejsza rzecz w ich wypadku.
        • Gość: La Guerra kilka spraw IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 19:54
          gdyby upał wszystko tłumaczył to w Brazylii powinni chodzić nagusieńcy większość roku, a u nas od czerwca do września, czy tego chcesz? Uzasadnienie klimatyczne odpada. Co do plaży to nie miałem zamiaru namawiać aby ludzie się opalali w ubraniach, każdy kto idzie na plażę świadomie wie na co się decyduje, w końcu plaże są od opalania i skromnego lub zupełnego braku stroju, w saunie też nie wymagam ubrania. Co do "Panów" to chyba razem się zgodzimy, że ich brak stroju nie powoduje podniecenia, ani bólu w żadnych częściach ciała, dlatego niech im futro z soplami wystaje spod pach, a kwaśny zapach eksploduje, jest to nieestetyczne i niesympatyczne, ale nikt sie od tego nie rozchoruje. Jednak nadmiar porozbieranych kobiet na każdym kroku w mieście, nie jest czynnikiem wydłuzającym życie mężczyznom.
        • eryn_7 Równe prawa, a definicja ekshibicjonizmu 25.09.11, 19:36
          Nie wiem, czy wiesz, że w Kanadzie (gdzie cała sprawa się zaczęła) są w Kodeksie Karnym surowe prawa przeciw publicznemu obnażaniu się. Ale, że jest to kraj, gdzie precedens zmienia interpretację prawa, to niedawno obchodzono dwudziestolecie wyroku sądowego, który uwolnił od zarzutów młodą studentkę, która w upalny dzień ściągnęła bluzkę i bez stanika wracała z uczelni do domu ulicą. Wyrok był taki właśnie, gdyż jeśli mężczyźni mają prawo pokazywać się z odsłoniętą klatą w upale, czy innych okolicznościach, to nie można tego zabronić kobietom. Od tego czasu można w Kanadzie chodzić "topless".
    • Gość: paris Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.11, 13:57
      Przeciez to jest wierutne kłamstwo,jak ktoś chce zaprotestowac przeciwko gwałtom to jeżeli już ma protestwać to niech zorganizuje marsz przeciwko gwałtom,a nie marsz puszczalskich,jeżeli te ''kobiety''idą w Marszu Puszczalskich(nazwa mówi sama za siebie) to oznacza,że same są puszczalskie,że są dziwkami,a nie ofiarami gwałtów. Ofiara gwałtu mówi o sobie,że jest ofiarą gwałtu(i może wziać udział w marszu ofiar gwałtów),a nie,że jest puszczalska.Mam nadzieje,że tym wpisem uświadomiłem niektórym naiwniakom o co chodzi tak naprawde tym ''kobietom''.
      • fajny.mongrel Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 14:25
        taaaaaaaaaaaaa... kolejny frustrat, który nie umie czytać i nie zna do końca znaczenia słowa. Siedzi odważniak przed monitorem i myśli, jak ubliżyć innym.
        • Gość: tadeł Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.11, 19:40
          Mnie akurat nie razi słowo puszczalska,razi mnie nazwa marsz puszczalskich,tak samo jak raziłaby mnie nazwa marsz złodziejów czy marsz kryminalistów,nazwa marsz puszczalskich dla kogoś kto nie zgłębił tematu,nie wie jaka jest jej geneza jest po prostu myląca i może spowodować u wielu ludzi podejrzenie,że oto jakieś tam kobiety lekkich obyczajów zorganizowały sobie marsz puszczalskich(czyli dziwek).
          • eryn_7 Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 25.09.11, 19:43
            Złodziej zawsze zasługuje na potępienie, a kobieta, która sama podejmuje decyzje o swojej seksualności, nawet gdy uprawia promiskuityzm, nie. Promiskuityzm ofiary nie usprawiedliwia gwałciciela. Kobiety, które miały wcześniej partnerów seksualnych też zasługują na prawo do odmowy współżycia. (Nawet płatne prostytutki nie powinny być gwałcone)
            • nikodem_73 Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 26.09.11, 17:17
              Zgadza się.

              Dodałbym jeszcze, że kobiety równocześnie powinny apelować aby kobiety przestały uważać, że seks faceta do czegokolwiek zobowiązuje. W końcu on tylko podejmuje decyzje o swojej seksualności.

              Dlatego też oczekuję zorganizowania "marszu gnojów" w którym to mężczyźni będą protestować przeciwko nagminnie używanym sformułowaniom "wszyscy faceci to świnie", "gnojek", "palant", itp. itd.

              No jak walczymy z rzeczywistością to na całego!
      • Gość: nowy regulamin dlaczego nazwa "Marsz Puszczalskich" a nie inna? IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 16:01
        On January 24, 2011 Constable Michael Sanguinetti spoke on crime prevention at a York University safety forum.[7] He said: "women should avoid dressing like sluts in order not to be victimized."[7] Co-founders Sonya Barnett and Heather Jarvis decided to use the word slut in their response.[8

        en.wikipedia.org/wiki/SlutWalk

        nie umiem ładnie przetłumaczyć ale pokrótce: pan inspektor (konstabl to inspektor?) na stwierdził że kobiety nie powinny ubierać się jak puszczalskie to nie będą odpowiedzialne za gwałty

        jak ktoś umie lepie przetłumaczyć , poproszę. bo tu masa osób zastanawia się nad przyczyną wyboru nazwy, a można zapoznać się po prostu z genezą. i nie trzeba wtedy pisać takich lekko nie na temat postów jak ten przedmówcy: "jak ktoś chce zaprotestowac przeciwko gwałto
        > m to jeżeli już ma protestwać to niech zorganizuje marsz przeciwko gwałtom,a ni
        > e marsz puszczalskich,jeżeli te ''kobiety''idą w Marszu Puszczalskich(nazwa mów
        > i sama za siebie) to oznacza,że same są puszczalskie,że są dziwkami,a nie ofiar
        > ami gwałtów. "

        swoją drogą, już byli tacy co się bardzo śmiali, że można zgwałcić dziwkę. bo przecież nie można, wiadomo, dziwka nigdy nie jest ofiarą gwałtu. Widać, że akurat tę światłą ideę wiele osób sobie przyswoiło... strach mieć córki w takim świecie.
        • Gość: elo ze zgwalceniem dziwki chodzi nie o to ze nie IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 18:48
          mozna takiej zgwalcic tylko o to ze wiarygodnosc takiej osoby jest bardzo niska i nie nalezy za bardzo sie przejmowac oskarzeniami wysuwanymi przez osoby parajace sie ta profesja.

          Najlepsza ilustracje tego o czym mowie mielismy niedawno z przypadkiem Straussa-Kahna. Kobieta niskiego stanu z pobudek niskich oskarzyla go o cos do czego nie doszlo... To wlasnie dlatego kiedys takie osoby byly uznawane za malo wiarygodne.
          • Gość: Trzezwy Ze zgwałceniem dziwki jest tak: IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.11, 18:55
            W przypadku dziwki może mieć miejsce gwałt, lub tylko nieuiszczenie opłaty.

            W tym drugim przypadku sprawa ma charakter cywilny, coś jak niezapłacenie rachunku w knajpie. Brzmi strasznie? Być może, ale to skutek, przyczyną jest wystawienie "towaru na sprzedaż".

            Tak że z tymi gwałtami na dziwkach byłbym ostrożny.
            • eryn_7 Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transakcji 25.09.11, 19:56
              Twoje myślenie jest z gruntu chore. Prostytucja nie jest transakcją rozpoznawaną przez prawo cywilne.
              Prostytutka żebrze o pieniądze, a prostytutor nie musi dać. Prostytutor żebrze o seks, a prostytutka też nie musi dać. Prostytutki zwykle biorą pieniądze"z góry". To nie znaczy wcale, że gdy prostytutor nie jest zadowolony ma prawo odebrać swoją "opłatę" z powodu niezrealizowania usługi. Jeśli pieniądze darował dobrowolnie, to prawo do zwrotu darowizny ma tylko, gdy zachodzi rażąca niewdzięczność obdarowanego. (Jak gdy babcia zapisze nam mieszkanie w zamian za obietnicę opieki i prawo do użytkowania, a my ją pozbawimy środków do życia i wyrzucimy na bruk) Odmowa współżycia nie jest rażącą niewdzięcznością, bo obowiązek współżycia nie zachodzi nigdy. Czyli prostytutor odbierający prostytutce podarowane pieniądze to złodziej, a prostytutka, która szantażuje prostytutora kompromitacją publiczną, bądź agresją swojego sutenera dopuszcza się wyłudzenia/ wymuszenia.
              • nikodem_73 Re: Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transak 26.09.11, 17:12
                > Twoje myślenie jest z gruntu chore. Prostytucja nie jest transakcją rozpozna
                > waną przez prawo cywilne.


                Zapomniałaś dodać "w Polsce". Tym nie mniej istnieją kraje, gdzie prostytutka to taki sam zawód jak np. kelnerka, czy kucharka.
                • eryn_7 Re: Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transak 27.09.11, 04:27
                  Masz na myśli Niemcy, gdzie taki eksperyment jest prowadzony od 10-ciu lat, czy Holandię, gdzie może trochę dłużej i już im to bokiem wychodzi, bo mafie rozpanoszyły się grożąc bezpieczeństwu osób postronnych? Tam ten wewętrznie sprzeczny układ może funkcjonować tylko dlatego, że ponad 80% prostytutek w tamtejszych burdelach to "imigrantki" bez obywatelstwa, czy nawet znajomości języka, czyli osoby, których losem nie bardzo się przejmujemy.
                  Ale, w większości cywilizowanych krajów nie da się zawrzeć umowy o pracę, gdzie w ramach obowiązków służbowych pracownica musi współżyć z każdym przysłanym przez szefa facetem. Współżycie seksualne nie kwalifikuje się jako obowiązek służbowy nawet gdyby tego chciały jakieś związki sutenerów (podszywające się pod związki prostytutek) z tej prostej przyczyny, że uznawanie go za taki godziłoby w prawa i wolność większości kobiet.
                  • nikodem_73 Re: Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transak 27.09.11, 12:28
                    No naprawdę cholernie mi przykro, że jeszcze większość świata nie jest tak światła jak Szwecja.

                    Tym nie mniej fakt pozostaje faktem, że istnieją kraje w których kupczenie własnym ciałem jest normalnym zawodem.

                    I nie wiem dlaczegóż to coitus nie kwalifikuje się jako obowiązek służbowy? Bo to seks? Nie widzisz tu tej pięknej "drobnoburżuazyjnej moralności" z którą tak dzielnie niektóre walczą? :D
                    • eryn_7 Re: Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transak 28.09.11, 06:53
                      Jakie drobnomieszczaństwo? Wyobraź sobie przez moment, ze od Ciebie w ramach obowiązków służbowych wymaga się współżycia z jakimiś obcymi mężczyznami lub kobietami, których nasłał Ci szef, a którzy wcale nie muszą Ci się podobać, być może masz zastrzeżenia do ich higieny, zdrowia, brutalnego sposobu z jakim Cię traktują? Jeśli się od nich czymś zarazisz to cała wina spada na Ciebie i tracisz "pracę", lub, powinniśmy raczej powiedzieć, zostajesz wyrzucony jako towar obecnie wybrakowany. To trochę tak, jak gdybyś w ramach obowiązków służbowych musiał oddać nerkę, dać sobie uciąć rękę na rosół dla szefa, lub zostać wysłanym na stanowisko służbowe, gdzie z góry wiadomo, że stracisz życie. Jednym słowem jest to rodzaj obowiązków, którymi tradycyjnie byli obciążeni niewolnicy, lecz nie ludzie wolni: obywatele równi wobec prawa.
                      A jeśli uznać by prostytucję za transakcję, to musi dojść do sytuacji, gdzie prostytutor mógłby dowolną, Bogu ducha winną kobietę np. zaprosić na obiad, podwieźć z miejsca na miejsce, lub wyświadczyć dowolną inną drobną przysługę i w zamian domagać się współżycia. Bo przecież wiele transakcji zachodzi bez umowy na piśmie - jedna strona wystawia towar na sprzedaż (np. bułkę w witrynie) i przyjmując zapłatę godzi się towar wydać. A kobieta ubrana w powszechnym mniemaniu (lub tylko w mniemaniu prostytutora) wyzywajaco, mogłaby być uznana za wystawiającą się na sprzedaż.
                      • nikodem_73 Re: Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transak 28.09.11, 21:12
                        > Jakie drobnomieszczaństwo? Wyobraź sobie przez moment, ze od Ciebie w ramach ob
                        > owiązków służbowych wymaga się współżycia z jakimiś obcymi mężczyznami lub kob
                        > ietami, których nasłał Ci szef, a którzy wcale nie muszą Ci się podobać, być mo
                        > że masz zastrzeżenia do ich higieny, zdrowia, brutalnego sposobu z jakim Cię t
                        > raktują?

                        A powiedz mi - czym to się różni od nakazu obcowania (np. poprzez "siedzenie na kasie") z ww.?

                        Może Cię zszokuję, ale generalnie dla większości praca polega na obcowaniu z ludźmi z którymi niekoniecznie człowiek ma ochotę przebywać.

                        Tylko wiesz co robi większość w sytuacji gdy praca im drastycznie nie odpowiada? ZWALNIA SIĘ i szuka innego zajęcia.

                        > Jednym słowem j
                        > est to rodzaj obowiązków, którymi tradycyjnie byli obciążeni niewolnicy, lecz n
                        > ie ludzie wolni: obywatele równi wobec prawa.

                        No i powiedz mi - dlaczego ludzie wolni, obywatele równi wobec prawa, nie mogą zawierać dowolnych umów? A co jeżeli ja chcę sprzedać nerkę, prostytuować się, lub oddać rękę na rosół? Nie mogę, bo Tobie się to nie podoba? A kto Ci powiedział, że Twój pogląd na świat jest uniwersalny i wszyscy muszą go takim uznać?

                        To jest właśnie owo drobnomieszczaństwo - ten sam mechanizm, tylko normy inne.

                        > A kobieta ubrana w powszechnym mniemaniu (
                        > lub tylko w mniemaniu prostytutora) wyzywajaco, mogłaby być uznana za wystawiaj
                        > ącą się na sprzedaż.

                        I dlatego obecnie w wielu ulotkach reklamowych możesz znaleźć notkę "nie stanowi oferty ani informacji handlowej w myśl Kodeksu Cywilnego”. A robi się to aby unikać nieporozumień wynikających z formy mogącej sugerować coś innego.
                        • eryn_7 Re: Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transak 29.09.11, 08:00
                          A powiedz mi - czym to się różni od nakazu obcowania (np. poprzez "siedzenie na kasie") z ww.?

                          Prawo do godności i integralności osoby rozpoznawane są jako podstawowe prawa człowieka. Jeśli nie ma żadnych różnic, to znaczy, że szef może złapać cię za kark i zacząć szorować Tobą podłogę, nie musi przestrzegać przepisów BHP, jeśli się zgodzisz, a nawet poddać Cię wymyślnym torturom. Że się tak nie dzieje, to dlatego, że nie jesteś niewolnikiem i godność i integralność Twojej osoby są szanowane, a Ci, którzy przeciw nim występują, w pracy, czy poza nią są ścigani z urzędu.
                          Zwróciła moją uwagę lektura, relacjonująca historię marszu wojsk jakiegoś cesarza rzymskiego, gdzie jako niepomyślną dla przebiegu kampanii wróżbę opisano napotkanego, leżącego na drodze człowieka, którego określono jako "ani martwego, ani żywego". Obdarty ze skóry i nieruchomy wydawał się martwy, ale oczy, niezmętniałe, były żywe. Zaskakujące dla mnie w tej opowieści było, że nikt nie szukał sprawców - widać jeśli właściciel niewolnika miał taką fantazję, to jako "szef" mógł swojego "pracownika" obedrzeć ze skóry, przetrącić mu kręgosłup i wyrzucić na drogę, by w męczarniach długo konał i nikt nie myślał sprzeciwiać się takiemu porządkowi rzeczy. Najwyraźniej chciałbyś wrócić w te wspaniałe czasy "mocnych ludzi".
                          W czasach starożytnych prostytucja, jak wiadomo kwitła, nie jako "profesja" lecz forma niewolnictwa: sutenerzy "podnosili" porzucone przez rodzinę (decyzją ojca) niemowlęta żeńskie i po niedługim czasie zaczynali na podchowanych zarabiać. Lub po prostu kupowali je na targu niewolników, jak bydło.

                          Tylko wiesz co robi większość w sytuacji gdy praca im drastycznie nie odpowiada? ZWALNIA SIĘ i szuka innego zajęcia.

                          Tak jest w przypadku pracy. Z prostytucją zorganizowaną nader często jest inaczej. Jak opisuje Wiktor Malarek - kanadyjski autor ukraińskiego pochodzenia prostytutki w "agencjach towarzyskich" Europy zachodniej i Ameryki północnej to często młode dziewczęta porwane przez handlarzy z drogi do szkoły w Mołdawii lub "odebrane" przez "dalekich krewnych" z sierocińca w Rumunii, czy zwabione fałszywymi ofertami pracy z Ukrainy. Na terenie krajów dawnej Jugosławii trafiają na "breaking grounds" - gdzie łamie się je psychicznie wielokrotnymi, brutalnymi zbiorowymi gwałtami i biciem. Są sprzedawane od jednego handlarza do drugiego, a cena za każdym razem rośnie i nie mają prawa odejść i poszukać sobie "innej pracy", aż "dług" nie zostanie "spłacony", na co nie ma szans. Prostytutorzy w pełni współpracują z sutenerami. Odbita przez policję w Bośni (w tym policjantów, których rozpoznała jako "stałych klientów") relacjonowała, że wielokrotnie prosiła wizytujących prostytutorów - w tym niebieskie berety - żołnierzy ONZ, by pozwolili jej skorzystać z telefonów komórkowych (chciała dać znać rodzinie, że żyje), które mieli przy sobie. Nie tylko nie zgodzili się, ale donieśli sutenerom, którzy w odwecie ciężko ją pobili. (A tyle się mówiło o potwornościach gwałtów wojennych w byłej Jugosławii...)
                          Tak jest w warunkach "nielegalnej" zorganizowanej prostytucji. Ale czy w warunkach "legalnych" jest lepiej?
                          W jednym z powiatów Nevady w USA zorganizowana prostytucja jest legalna. I co? Te same zasady "narastającego długu do spłacenia" są wmontowane w "umowy o pracę" prostytutek. Umowa jest zawierana na minimum 2 tygodnie, a za każde nie stawienie się na wezwanie klienta (odmowę współżycia) się płaci + obowiązuje opłata za pobyt i utrzymanie. Prostytutki siędzą w swoich pokojach, a gdy pojawia się klient na dzwonek od szefa muszą przyjść "zaprezentować się" w lobby, gdzie "klient" jak handlarz na targu bydła może zaglądać im w zęby i inne miejsca - za brak stawiennictwa na ten pokaz - opłata. Legalnie "zatrudniają" tylko pełnoletnie, ale wszystkie zaczęły wcześniej "nielegalnie", średnio w wieku 13 lat, a jak je spytać, o te początki "kariery" to płaczą w kamerę i rozmazują gruby makijaż. Czyli i tu rzucić "pracę" i poszukać innej nie jest tak prosto.
                          I chyba nie znasz wielu małych dziewczynek, którym marzy się "kariera prostytutki".

                          No i powiedz mi - dlaczego ludzie wolni, obywatele równi wobec prawa, nie mogą zawierać dowolnych umów?
                          Polecam lekturę "Kupca Weneckiego" Szekspira - mimo, że w czasach Szekspira handel niewolnikami nadal kwitł w najlepsze, już pojawiły sie pewne wątpliwości, czy każda umowa, również ta, gdzie obiecane jest "wydanie funta ciała", jest zgodna z duchem praworzadności. Okazało się że nie.
                        • eryn_7 Re: Prawo nie rozpoznaje prostytucji jako transak 29.09.11, 09:00
                          A kobieta ubrana w powszechnym mniemaniu (ub tylko w mniemaniu prostytutora) wyzywajaco, mogłaby być uznana za wystawiającą się na sprzedaż.

                          I dlatego obecnie w wielu ulotkach reklamowych możesz znaleźć notkę "nie stanow
                          i oferty ani informacji handlowej w myśl Kodeksu Cywilnego”. A robi się to aby unikać nieporozumień wynikających z formy mogącej sugerować coś innego.


                          Czyli kobieta, która nie chce narazić się na gwałt albo posądzenie, że chce się prostytuować musi wypalić sobie na czole napis: "nie stanowi oferty ani informacji handlowej w myśl Kodeksu Cywilnego”. Znowu napiętnowana (dosłownie) jak niewolnik, albo bydlę.
              • Gość: ? Tere fere IP: *.adsl.inetia.pl 26.09.11, 23:26
                Ludzie "rozpoznają". Płacisz - wymagasz. Koniec i kropka. Skoro jedna strona wystawia TOWAR na sprzedaż, to druga może to kupić. Twoje opowieści o darowiznach i EWENTUALNYM DOBROWOLNYM DANIU DUPY możesz sobie między bajki o Kopciuszku wsadzić. Tu jest twarda rzeczywistość.

                Aha, prostytucja przynajmniej bywa DOBROWOLNA. Na "handlowe zasady" godzą się obie strony.


                I jeszcze jedno: posiadanie słownika języków obcych nie uczyni ciebie ani trochę mądrzejszą.
                • eryn_7 Re: Tere fere 27.09.11, 04:44
                  Złodziej wystawia na sprzedaż kradziony wisiorek a paser płaci jedną dziesiątą jego wartości i masz dwóch ludzi rozpoznających tę "transakcję". Nie licz jednak na to, że w razie nieporozumień będą mogli o rozstrzygnięcie zwrócić się do sądu.
                  Zaczynam podejrzewać, że starasz się dowartościować jako prostytutor. To przecież dużo bardziej pochlebnie brzmi: być "klientem", który "płaci i wymaga", niż żałosnym żebrakiem, który zszedł się z pożałowania godną żebraczką.
                  Muszę Cię jednak przestrzec przed korzystaniem ze zorganizowanej prostytucji (agencji towarzyskich vel burdeli). Nie ma tam warunków dla uzyskania zgody na współżycie od kobiety (prostytutki), gdyż zachodzi wielkie prawdopodobieństo iż taka zgoda zawiera wady oświadczenia woli (została wydana pod przymusem). Jednym słowem korzystając z burdeli jesteś z wielkim prawdopodobieństwem gwałcicielem.
                  • nikodem_73 Re: Tere fere 27.09.11, 12:30
                    A to co - prostytutka komuś coś podprowadziła?
                    • eryn_7 Re: Tere fere 28.09.11, 06:17
                      Ależ Nikodemie_73, dlaczego tak Cię oburza wpis skierowany do Gościa ? Czyżby była to tylko męska solidarność, czy może poczułeś się dotknięty osobiście, bo zmieniasz niki pod którymi się wpisujesz, jak rękawiczki, by sprawić wrażenie, że Twoje mizoginistyczne poglądy są szeroko rozpowszechnione wśród internautów?
                      • nikodem_73 Re: Tere fere 28.09.11, 20:58
                        > Ależ Nikodemie_73, dlaczego tak Cię oburza wpis skierowany do Gościa ?

                        Ponieważ rażą mnie błędy w rozumowaniu. A w szczególności takie popełniane na skutek jakiejś "idée fixe".
    • al.fondo Ja też mam prawo... 24.09.11, 14:34
      Też mam prawo chodzić po slumsach w Rio z plikiem pieniędzy w ręku i drogim aparatem na szyi, tudzież w szaliku Widzewa po Limance w Łodzi. I mam prawo zostawiać swój samochód i mieszkanie otwarte na oścież. Nikt mi nie zabroni ani nie wmówi, że ma to jakiś związek z faktem, że dali mi w mordę albo okradli. Może nawet zorganizuję jakiś marsz w tej sprawie...
      Pozdrawiam wszystkich zaklinających rzeczywistość.
    • hirszhahr Brawo organizatorki/rzy. 24.09.11, 16:29
      Świetna inicjatywa.
    • Gość: Xxx Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.zone8.bethere.co.uk 24.09.11, 16:42
      po pierwsze..nigdy nie slyszlem aby jakikolwiek sad zlagodzil wyrok tylko dlatego ze ofiara byla zbyt frywolnie ubrana...
      po drugie samo w sobie to idiotyzm...nie biega sie z pieniedzmi czy drogim aparatem w biednej dzienicy.. nie mowcie ze tego nie wiecie..lub mini po dyskotece natrzepana alkoholem... madry czlowiek wie jak sie zachowac i jak ubrac w zaleznosci od okolicznosci...
      co ma zmienic ten marsz ???? swiatopoglad jakiegos zbereznika ????
      dla mnie to bedzie parada idiotow..
      • Gość: syntwegoproboszcza o to to! ubranie dobrane do okoliczności! IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 17:14
        "po drugie samo w sobie to idiotyzm...nie biega sie z pieniedzmi czy drogim aparatem w biednej dzienicy.. nie mowcie ze tego nie wiecie..lub mini po dyskotece natrzepana alkoholem... madry czlowiek wie jak sie zachowac i jak ubrac w zaleznosci od okolicznosci... "

        sądzę, że rausz i kusa kieca uchodzą właśnie wieczorem w dyskotece i okolicach, a nie dajmy na to w czasie mszy świętej lub świtem podczas wydawania paczek na poczcie tudzież uczenia twojego dziecka jak rysować grafy...

      • cytrynowe Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 25.09.11, 00:24
        Gość portalu: Xxx napisał(a):

        > po pierwsze..nigdy nie slyszlem aby jakikolwiek sad zlagodzil wyrok tylko dlate
        > go ze ofiara byla zbyt frywolnie ubrana...

        to najwyższa pora się dokształcić, bo tak właśnie się dzieje. Że się źle ubrała albo że wpuściła gwałciciela do mieszkania albo że sama poszła do jego mieszkania albo że piła alkohol. Maksymalna kara za gwałt to 12 lat, w praktyce za gwałty zbiorowe padają wyroki w okolicach 3-4 lat.
    • bee-for Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 17:45
      mamy prawo sie ubierac, jak nam sie podoba. to tak jak by zlodziej sie usprawiedliwial: ukradlem to porshe, panie sedzio, ale sam pan rozumie, ja ma tylko starego forda.
      • white_lake Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 18:41
        bee-for napisała:

        > mamy prawo sie ubierac, jak nam sie podoba. to tak jak by zlodziej sie usprawie
        > dliwial: ukradlem to porshe, panie sedzio, ale sam pan rozumie, ja ma tylko sta
        > rego forda.

        jasne, że tak, tylko jeśli ubierasz się wyzywająco, to zastanów się, dlaczego się tak ubierasz i po co?
        bo ci kolorowe gazetki zrobiły wodę z mózgu i myślisz tylko o tym "jak eksponować swoje walory"? czy sama chcesz być właśnie wyzywająca? wyzywająca dla kogoś, prawda?
        strój jest rodzajem komunikatu, w przeważającej większości ten komunikat jest kierowany do płci przeciwnej, kto tego nie rozumie, ten niczego nie zrozumie
        nie zamierzam bronić gwałcicieli, ale wydaje mi się, że to są osobniki, do których taka finezyjna argumentacja nie trafi, oni nie słyszeli o panu konstablu z Kanady, ten marsz to dla nich okazja, żeby się pogapić, to po prostu podnieca i prowokuje
        kto tego chce, proszę bardzo, ale niech o tym pamięta
        natomiast jeśli chodzi o opinię publiczną (choć nie zauważyłam, żeby ofiary gwałtów były u nas napiętnowane), to machanie wdziękami też raczej nie będzie tu skuteczne, zamiast głupich przebieranek (no chyba że chodzicie tak na co dzień ;) może jakaś akcja informacyjna, billbordy, współpraca z policją, informowanie o statystykach, uświadamianie
        • bee-for Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 18:54
          tak sie sklada, ze nie czytm kolorowych czasopism, nie ogladam telewizji, bo uwazam, ze jest odmozdzajaca wlasnie i nie ubieram sie wyzywajaco. zazwyczaj. jako ze jestem w szczesliym zwiazku od 9 lat, robie to czasami da mojego mezczyzny. i czy to oznacza, ze jakis pajac ma prawo mnie zgwalcic, kiedy ide sie z nim spotkac? chodzi o to, zeby jak najwiecej mezczyzn w koncu zrozumialo, ze mozemy sobie nie zyczyc ich zaczepek. rowniez slownych. bo nadal pokutuje takie przekonanie, ze kobieta tylko czeka, zeby ja jakis facet ja zaczepil. i zeby dotarlo, ze wyzywajaco ubrana kobieta, to nie puszczalska i nie ubiera sie tak, bo chce zostac zgwalcona. bo chyba o to w tej akcji chodzi.
          • Gość: elo nic biedactwo nie zrozumialas... IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 19:30
            to wcale nie oznacza ze jakis pajac ma prawo cie zgwalcic. To tylko oznacza ze jak tak sie ubierasz to ryzyko ze zostaniesz zgwalcona wzrasta. A rozsadny 'homo sapiens' stara sie redukowac ryzyko. W tym przypadku - najlepiej nie ubierac sie wyzywajaco - wowczas ryzyko gwaltu jest nizsze.
            Analogiczna sytuacja jest z moim portfelem - podczas wyjscia do pubu istnieje ryzyko ze ktos go sobie przywlaszczy - dlatego trzymam go w kieszeni a nie na konutarze... Cos jeszcze wyklaryfikowac?
          • nikodem_73 Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 21:29
            Świetnie - a co z mężczyznami, którzy nie życzą sobie zaczepek w postaci dekoltu po pępek i mini mogącej robić za opaskę na włosy? Wskakujesz w burkę? No, ale dlaczego nie?

            Cóż takiego powoduje, że wolność kobiet od zaczepek jest istotniejsza od wolności mężczyzn od golizny?

            PS. I nie - nikt (z tu się wypowiadających) gwałcicielowi nie daje żadnych praw.
            • Gość: ktos_z_netu Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.opaltelecom.net 25.09.11, 18:58
              a to taki mężczyzna "zaczepiony" nie może odwrócić głowy?
              • nikodem_73 Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 25.09.11, 19:16
                A to dlaczego ma odwracać głowę?

                To by oznaczało ograniczanie jego wolności od konieczności kręcenia głową. Dlatego chciałbym wiedzieć dlaczego wolności kobiet mają być postrzegane jako bardziej istotne i wymagające większej ochrony - także kosztem wolności mężczyzn.
        • cytrynowe Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 25.09.11, 00:26
          > strój jest rodzajem komunikatu, w przeważającej większości ten komunikat jest k
          > ierowany do płci przeciwnej, kto tego nie rozumie, ten niczego nie zrozumie

          Jeśli jakikolwiek komunikat od kobiety rozumiesz jako "chcę być zgwałcona", to może nie wychodź z domu, bo stwarzasz poważne zagrożenie dla otocznia.
          • Gość: elo problem polega na tym ze to ty nie rozumiesz IP: *.cableplus.com.cn 25.09.11, 05:17
            iz stroj i zachowanie stanowia komunikat odbierany przez innych.

            W kulturze europejskiej wyzywajace ubranie stanowi komunikat - jestem otwarta na seksualne propozycje - popatrz na to jak sie ubieraja prostytutki. Jesli tego nie rozumiesz to stanowisz zagrozenie sama dla siebie i lepiej nie wychodz z domu - mozesz natrafic na przestepce ktory zinterpretuje twoje komunikaty niewerbalne w taki a nie inny sposob - a na dodatek nie bedzie sluchal twoich komunikatow werbalnych (sa tez tacy).

            Zastanow sie co komunikujesz.
            • misiu-1 Re: problem polega na tym ze to ty nie rozumiesz 25.09.11, 07:56
              Gość portalu: elo napisał(a):

              > nie bedzie sluchal twoich komunikatow werbalnych (sa tez tacy).

              I nie sposób będzie nie przypisać mu w tym momencie pewnej dozy rozsądku, zważywszy głębokość intelektualną komunikatów werbalnych koleżanki. ;)
            • cytrynowe Re: problem polega na tym ze to ty nie rozumiesz 25.09.11, 11:33
              >
              > W kulturze europejskiej wyzywajace ubranie stanowi komunikat - jestem otwarta n
              > a seksualne propozycje - popatrz na to jak sie ubieraja prostytutki.

              propozycje. Od kiedy to gwałt jest propozycją? Od kiedy to można podejść do prostytutki i bez zapłaty i bez jej zgody rzucić się na nią?
              W kulturze europejskiej mamy coś takiego jak język
              • white_lake Re: problem polega na tym ze to ty nie rozumiesz 25.09.11, 12:10
                cytrynowe napisała:


                > > Zastanow sie co komunikujesz.
                >
                > Nikt i nigdy nie komunikuje zgody na gwałt. Po to są te marsze, żeby lud
                > zie przestali uważać mężczyzn za bezrozumne istoty, które nie potrafią tak pros
                > tej prawdy przyswoić

                prawda, zgadza się, ale problem polega na tym, że niektórym żadna zgoda nie jest potrzebna, gwałciciel parkowy to dla mnie po prostu wiązka odruchów, nie spodziewałabym się po nim żadnych procesów myślowych i przyswojenia jakiejkolwiek prawdy, możemy sobie myśleć i chcieć, co nam się podoba, ale fakty są faktami
                i to co lud myśli nie ma tu naprawdę znaczenia, bo na te fakty wpływu najmniejszego nie ma

                poza tym i tak chyba większość gwałtów (nie jestem specem od statystyk, ale tak na zdrowy rozum) dzieje się w domu, wśród bliskich i znajomych, a tam dzieje się to z całą świadomością, wręcz satysfakcją, upokorzenie i przemoc jest celem, więc i w tym przypadku jakby akcja jest nietrafiona
                a że gwałt jest złem i nie powinien się zdarzać - to naprawdę wie każdy
                problem polega na tym, jak żyć ze świadomością, że się zdarza
                • Gość: elo Prosze - jednak posiadanie chromosomow XX nie IP: *.cableplus.com.cn 25.09.11, 14:51
                  wyklucza logicznego rozumowania.

                  Pozdrawiam Pania - wiecej myslacych Pan prosze o opinie.
                • cytrynowe Re: problem polega na tym ze to ty nie rozumiesz 25.09.11, 15:28
                  >
                  > prawda, zgadza się, ale problem polega na tym, że niektórym żadna zgoda nie jes
                  > t potrzebna, gwałciciel parkowy to dla mnie po prostu wiązka odruchów

                  oczywiście! Właśnie dlatego ubranie nie ma nic do rzeczy. I dlatego potrzebna jest walka z mitami, że ofiara swoim ubraniem albo zachowaniem cokolwiek sprowokowała.

                  >
                  > poza tym i tak chyba większość gwałtów (nie jestem specem od statystyk, ale tak
                  > na zdrowy rozum) dzieje się w domu, wśród bliskich i znajomych, a tam dzieje s
                  > ię to z całą świadomością, wręcz satysfakcją, upokorzenie i przemoc jest celem,
                  > więc i w tym przypadku jakby akcja jest nietrafiona

                  ależ trafiona, bo jednym z owych mitów jest, że gwałt wynika z prowokacji ofiary. Zgwałcona myśli, że to ona czymś zawiniła. To samo policjant, to samo prokurator, to samo sędzia. Akcja polega na uświadomieniu ludziom, że gwałtowi winni są gwałciciele.
            • eryn_7 Kulturę można zmieniać. 25.09.11, 20:11
              Jeszcz 100 lat temu w Europie nikt mie pokazywał publicznie nóg. I to się zmieniło, a poziom gwałtów nie wzrósł i mężczyźni się dostosowali.
              Interpretacja pozawerbalnych sygnałów to rzecz płynna. Doradzam panom, by się nie dali zwieść wnioskom nasuwającym im się z interpretacji sygnałów pozawerbalnych, lecz gdy zachodzi możliwość komunikacji słownej, po prostu z niej korzystali w celu ustalenia życzeń kobiety, która im się podoba.
              • nikodem_73 Re: Kulturę można zmieniać. 26.09.11, 17:29
                1. Mylisz się - 100 lat temu już pokazywano publicznie nogi - na plaży. Świadczą o tym fotogramy z epoki.
                2. Zapewniam Cię, że gdyby przejrzeć statystyki to w ciągu 100 lat z pewnością dałoby się zauważyć wzrost ilości gwałtów. A to, że nie ma to specjalnie związku ze strojem to akurat inna bajka.
                3. Mężczyźni zawsze i do wszystkiego się dostosują. Popatrz sobie nawet na tutejsze fora kobiece i policz wątki w których panny żalą się, że ten oto taki i owaki do pracy nie idzie, całymi dniami siedzi w domu, a ona musi zarabiać na utrzymanie.

                To konsekwencja tego, że "kobieta musi pracować zawodowo" ponieważ patriarchalne "kobieta musi wychowywać dzieci" to ZŁO. Kobiety same sobie ukręciły bicz na własną d*. Bezmyślnie demontując patriarchat (a tak, bo można by go demontować rozsądnie) spowodowały, że jak na razie to tracą na tym całym dilu, bo chcąc upodobnić się do mężczyzn spowodowały, że oto faceci nie poczuwają się do czegokolwiek.

                Wieszczę, że dalsze luzowanie norm moralnych nie napotka na silny opór ze strony panów (szczególnie młodszych). No bo po kiego mają cokolwiek robić skoro będą kursowały stada "młodych, wyzwolonych, realizujących się seksualnie". Wystarczy być tylko odrobinę lepszy niż tło i już.

                Fajnie będzie - tak romantycznie i podniośle - na ulicy do faceta będzie podchodziła taka młoda, wyzwolona i będzie wypalać "idziemy się ru...". I już.

                Później to już tylko czekać na pojawienie się "gwałtu na psychice i nieodwracalnych zmian" u takiej młodej, wyzwolonej, gdy kolo powie "nie".

                Bo, że to i tak będzie wina faceta to przecież każdy mężczyzna, mający za sobą jakikolwiek związek, to i tak wie. My to po prostu mamy w genach :D
                • eryn_7 Re: Kulturę można zmieniać. 27.09.11, 04:11
                  Zapewniam Cię, że nie będzie aż tak źle. A po każdym nieudanym związku, moze pojawić się nowy, bardziej udany. Nie ma co odgradzać się murem pogardy od wszystkich pań. One bez Was, przecież, naprawdę nie potrafią się obejść! Uszy do góry, uśmiech na twarz, głęboki oddech i otwartość w sercu, a relacje z paniami będą układać się świetnie!
                  • nikodem_73 Re: Kulturę można zmieniać. 27.09.11, 12:32
                    Ależ ja nie narzekam na relacje z paniami. :D Natomiast z tego co widzę to one narzekają na relacje z panami.

                    I wcale mi nie jest ich szkoda.
    • Gość: lipa Co ma gwałt z puszczaniem jakaś paranoja IP: *.ip.jarsat.pl 24.09.11, 18:31
      Komuś sie pod czapką pomyliły pojęcia
    • Gość: me Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.me.uk 24.09.11, 18:35
      Brawo panie organizatorki i brawo... pani urzędniczka! Przywraca mi pani wiarę w tę profesję, zaś wszystkie trzy panie razem – w ludzi.
    • Gość: mn. Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 19:06
      oczywiscie ze nie usprawiedliwia ale PROWOKUJE.Wiktymologia sie klania.
    • fajny.mongrel Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 24.09.11, 19:51
      Nazwa marszu niezbyt fortunna dla wielu, ale śledząc dokładnie większość wypowiedzi utwierdzam się w jednym - za sporą z nich stoją faceci. Bardzo stereotypowe myślenie, jeśli można nazwać te dywagacje myśleniem. Ciężko mieć córkę w tym kraju, z tym się zgadzam.
      Widać marsz jednak jest potrzebny, zeby choć na chwilę ktoś się zastanowił.
      Mam nadzieję, że większość tu się mądrzących i powołujących na kryminologię, prawo itd ma niewiele wspólnego z w/w. God save us from such justice.
      Spadam stąd.
      • Gość: Digital słusznie IP: *.play-internet.pl 24.09.11, 19:59
        tylko się ubierz
        • Gość: gość Re: słusznie IP: *.wroclaw.mm.pl 24.09.11, 20:08
          uważaj na rectum, facetom też się zdarza, ostatnio na przystanku w pewnym mieście, w biały dzień - takie są fakty, mądralo
      • Gość: elo powiedz jeszcze - do czego potrzebny ten marsz IP: *.cableplus.com.cn 24.09.11, 20:05
        co jest jego celem?
    • Gość: Ola Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku IP: *.dynamic.chello.pl 24.09.11, 20:06
      Uważam że, to dobra incjatywa. Żyjemy w wolnym kraju i każdy ma prawo do ubierania sie w taki sposób w jaki chce . Osobom, które tego nie rozumieją trzeba to pokazać .
      • misiu-1 Re: Marsz Puszczalskich w obronie ofiar w Gdańsku 25.09.11, 08:05
        Mylisz się. Żyjemy w totalitarnym państwie, w którym władza uzurpuje sobie prawo do decydowania, w czym możesz chodzić, a w czym nie. Ponieważ jest to przy tym władza lewacka, więc akurat nie przeszkadza jej ubieranie się kobiet w strój prostytutki. Ale w burki już tak, dlatego gdzieniegdzie chodzenie w burkach jest zakazane.
        • Gość: elo Masz 'sluszna slusznosc' Misiu IP: *.cableplus.com.cn 25.09.11, 14:57
          ta banda komentujacych pan nie zdaje sobie sprawy ze tak naprawde zyje w spoleczenstwie w ktorym funkcjonuje nowoczesna forma niewolnictwa, czego jednym z przejawow jest wlasnie zakaz ubierania sie (lub rozbierania) wedlug wlasnej woli - bo przeciez jakbys sie pokazal nago na miescie to grozi ci za to kolegium.

          Podobnie jest z miejscem przebywania - prosze sprobowac zwiedzic obszar koszar (co jeszcze moge zrozumiec - szpiegostwo itd.) - ale np. do Sejmu juz tez tak latwo sie nie dostaniesz, politycy bardzo chetnie 'izoluja' sie od wyborcow bo przeciez nie dzialaja w ich interesie wiec wola to robic w zaciszu gabinetow. Powodzenia zycze.
    • zablokowany-obrazliwy-nick wróćmy do listka figowego 24.09.11, 20:53
      wszyscy będziemy nadzy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka