Gość: ilquad
IP: *.limes.com.pl
05.06.04, 01:08
Jak widać, na egzaminie sprawdzano przede wszystkim rzeczy, których w szkole
się nie uczy, "bo uczeń powinien wiedzieć" oprócz czytania. Ważniejsze od
nauczenia rozwiązywania problemów i radzenia sobie z zadaniem jest
podyktowanie formułki i kazanie nauczenia sie jej na pamięć. Na szczęście
przykład dzieci z redy dowodzi, że jednak gdzieniegdzie zależy komuś na
dzieciach, a nie na wytworzeniu elektoratu A.Leppera.