Dodaj do ulubionych

Po co konsultacje społeczne, skoro planiści mie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.12, 14:55
Pod uwagę brana jest tylko miejska kasa (pusta), a więc zasady gry dyktuje deweloper.
Obserwuj wątek
    • Gość: pikuś Re: Po co konsultacje społeczne, skoro planiści m IP: *.hestia.pl 26.07.12, 15:10
      Niestety, mam wrażenie, że tzw. konsultacje społeczne to zwykłe mydlenie oczu. To zwykła fikcja, skoro odrzuca się prawie wszystkie uwagi mieszkańców.
    • m.akacja Po co konsultacje społeczne, skoro planiści mie... 26.07.12, 15:15
      Jako mieszkanka Gdańska czuję się oszukana i ośmieszona, kolejny raz zresztą.

      Pani Pujdak mówi: "Bardzo często w procesie sporządzania mpzp partycypacja społeczna jest rozszerzana o takie działania jak: współpraca z radami dzielnic i osiedli, a więc dodatkowe spotkania i dyskusje z mieszkańcami, procedura SLOW (Studium lokalizacji obiektów wysokościowych), które zobowiązuje projektantów do obowiązkowego umieszczenia projektu mpzp wraz z lokalizacją projektowanego obiektu wysokościowego w internecie oraz poddaniu go ocenie publicznej"

      To są martwe zapisy do odhaczenia. Spotkanie się odbyło - Ok; uwagi wpłynęły - OK. Teraz tylko to wszystko odrzucić i dalej róbmy swoje. We Wrzeszczu wiemy o tym najlepiej....Wiadomo - mieszkańcy w mieście tylko przeszkadzają - ale raz na kilka lat, przy okazji wyborów, trzeba się im podlizać, że przecież konsultacje były i Wy mieszkańcy jesteście ukochani i najważniejsi.

      Ciekawe, że mówi się o interesie publicznym wtedy gdy na horyzoncie widnieje interes developera. Kiedy zaś na budynku wisi okropna reklama, zakłócająca ład przestrzenny, święte staje się prawo własności = prawo właściciela budynku....

      Pamiętajmy zatem Kochani Gdańszczanie, że raz na kila lat "moc jest po naszej stronie" i z tego skorzystajmy! A na co dzień nie odpuszczajmy!

      Brawo mieszkańcy Żabianki!



    • Gość: mieszkaniec_zaby Re: Po co konsultacje społeczne, skoro planiści m IP: *.net.stream.pl 26.07.12, 15:31
      Koniec warchołstwa "milionerów" z żaby!!!
      We wszelkich konfliktach z tymi ludźmi jest tylko jeden "słuszny" punkt widzenia: ja tu za komuny dostałem mieszkanie za darmo, niedawno mnie uwłaścili (też za darmo) i teraz jestem milionerem z żabianki i wara mi tu cokolwiek budować. Guzik mnie obchodzi, że ludzie nie mają gdzie mieszkać, tu jest moje i wara od tego. Nie ważne, że nowe osiedla muszą powstawać gdzieś na obrzeżach. Liczy się tylko mój interes. Jak mi coś tu wybudują to nie daj boże strace ja. Bo nikt mi już nie da 8tyś/m kw mieszkania w ohydnym wieżowcu z wielkiej płyty ( z resztą wskażcie mi idiote który dawałby tyle kiedykolwiek, ceny wyssane z palca, pobożne życzenia). Ja tu mieszkanie dostalem za darmo i reszta niech s...dala. Ja tu kawalerke (31m kw) dostalem za darmo i teraz sprzedam to za pół miliona.

      Niedawno protestowali przeciwko budowie odcinka drogi zielonej (od grunwaldzkiej do ergo areny). Chcieli odszkowań od miasta!!! Za co? Za to, że im miasto chce ułatwić życie! Miasto powinno sie na nich wypiąć i nie dawać żadnych pieniędzy. W zamian za to zamknąć pomorską,gospody i zlikwidować przystanki tramwajowe i skm. Mieszkańcy tego pięknego osiedla sami przyszliby do urzędu miasta na kolanach prosząc o budowę drogi.

      A teraz znowu protesty, że na gospody się korki robią. Gospody powinna być poszerzona i tyle. A protesty to tylko po to by zablokować budowe czegoś nowego. Ale gdyby obiecać ze 100 mieszkańców żabianki dostanie za darmo (znowu jak za komuny) mieszkanie w nowo powstającym budynku na gospody to pierwsi by krzyczeli, że chcą więcej takich inwestycji.

      Tym ludziom tylko o kasę chodzi, nic więcej!!! Nie liczy się dobro społeczne tylko ich interes. Aby go bronić wymyślą każdą bajeczkę.

      Tak na marginesie, teren na którym będzie wybudowany nowy blok to teren prywatny. Nie mieszkańców żaby. I te protesty to sobie mogą wsadzić... Jak im sić coś nie podoba to niech pierw wykupią wszystkie tereny przyległe do żabianki i wtedy będą mieli coś do powiedzenia. Teraz to jest wpiepszanie się do nie swojego interesu.



      • Gość: żenada mieszkaniec 100% z kim tu konsultować IP: *.sm-rozstaje.pl 26.07.12, 16:07
        kwiat moherstwa protestuje przeciwko wszystkiemu ich jedynym marzeniem są naftykane wszedzie srajtrawniki.
      • kotek.filemon Re: Po co konsultacje społeczne, skoro planiści m 27.07.12, 14:01
        Ziomuś, a powiedz mi, kiedy to za tej komuny mieszkania za darmo rozdawali? Bo mnie się coś przypomina, że kwaterunki tużpowojenne po nacjonalizacji. Mieszkania, nawet spółdzielcze lokatorskie, trzeba było kupić i wcale nie było to takie tanie, jak to gimbusy myślą...
    • Gość: german Planowanie ? IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.12, 15:31
      Zgoda na Galerie Bałtycka i wiele innych idiotycznych pomysłów obniżających standard życia w zatłoczonym mieście to... a nie sztuka. Frazesy i olewanie mieszkańców to zakres pani kompetencji. Każdy deweloper w Gdańsku wie jak się załatwia w urzędzie miasta. Proszę nie traktować Gdańszczan jak idiotów.
    • Gość: kol Po co konsultacje społeczne, skoro planiści mie... IP: 158.126.247.* 26.07.12, 15:35
      Co by o tych developerskich cwaniakach nie mowic,to jednak spryciarze z nich sa pierwsza klasa!
      Tak narysowac grafike, ze 15 pietrowy blok wyglada na nizszy ,niz stojace w tle 10-pietrowce-to trzeba jednak umiec!
    • Gość: Espen Po co konsultacje społeczne, skoro planiści mie... IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.12, 17:50
      Pani Pujdak ma rację, kołtunerię z Żabianki należy olewać a nie z nimi dyskutować.
    • Gość: Ax Po co konsultacje społeczne, skoro planiści mie... IP: 213.192.80.* 27.07.12, 06:37
      Wszystkie uwagi odrzucone... No toż paranoja. Czy pani Pujdak jest zdrowa?

      "Budowanie miasta do wewnątrz". Tak, idea słuszna. Tylko dlaczego nie polega na wypełnianiu wyrw w zabudowie na Oruni, Dolnym Mieście czy Siedlcach, a rozwalaniu dość udanych urbanistycznie rozwiązań osiedli z czasów PRL? Wtedy jakoś dało się budować tak, aby nie oglądać sąsiadów w gaciach. Teraz się nie da? I jaki interes ma miasto w stłaczaniu ludzi jak szczury? czyżby nie znało wyników badań społecznych, z których wynika, że po przekroczeniu pewnego poziomu zatłoczenia rośnie agresja?

      A co do plujących jadem na mieszkańców Żabianki: pierwsi darlibyście ryja, gdyby pod Waszymi wsiowymi "apartamentami" pod śmietniskiem na Szadółkach chciano wybudować kolejny budynek albo fabrykę celulozy (to do tych, dla których właściciel ma pełne prawo robienia ze swoim gruntem, czego tylko zachce)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka