Gość: Pieszy
IP: *.204.73.196.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
17.08.12, 17:00
Siedziałem w zeszłym tygodniu ze znajomymi w weekend w Tawernie Rybaki w Sopocie mając przed ponad godzinę podgląd na ścieżkę rowerową krzyżująca się z przejściem na plażę. Mam wrażenie że chamstwo rowerzystów (nie wszystkich oczywiście, ale tej najbardziej dotkliwej części) jest większe niż kierowców na drodze. Zwolnić bo przejście dla pieszych ? - Ależ, po co ? Uważać bo idą ludzie z małymi dziećmi ? - skąd, niech matka uważa. Pełna prędkośc. Jak rowerzysta w pełnym pędzie prawie potrącił starszego pana to jeszcze na niego wulgarnie nawrzeszczał. Szczerze mówiąc takiej liczby incydentów jak widziałem tam przez te półtorej godziny to nie widzę na drodze przez kwartał a sporo jeżdzę. Wg mnie przy takich miejscach powinny się ustawić nieumundurowane patrole i regularnie wlepiać wysokie mandaty chamom na dwóch kółkach a w poważniejszych sprawach sprawy kierować do sądu. Normalnym rowerzystom by to nie szkodziło a wyeliminowałoby naprawdę niebezpieczne sytuacje. Serio - to nie było miejsce przyjaznych użytkowników dróg. Mam wrażenie że słabośc na ulicy niektórzy rowerzyści odgrywali na pieszych albo uznawali że ścieżka dla rowerów jest terenem eksterytorialnym i tylko rowerzyści mają tam wstęp co jest założeniem błędnym.