Gość: tom O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: *.static.icpnet.pl 14.01.13, 13:05 Dla człowieka wrażliwego, inteligentnego i wykształconego przebywanie w zakonie, armii albo w innej instytucji wymagającej podporządkowania się , wyrzeczenia samego siebie i swoich poglądów. To jest nie do przyjęcia. Kościół od swoich urzędników wymaga wyrzeczenia się swojego człowieczeństwa dlatego nie oczekujmy od tej instytucji żadnych ludzkich reakcji! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wigorek42 Re: TVN i Lis czekają..... IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 13:07 eldemonie - błyskotliwość Twojego rozumowania jest wyjątkowa, wręcz jak u starożytnej Pytii czy późniejszego Nostradamusa. Proponuję wszystkim wielkim politykom rangi światowej by skłonili się przed Tobą i poprosili o przepowiednie, jak mają przeprowadzić swoje kraje przez światowy kryzys. Mam, głęboką nadzieję, że staniesz się przez to sławny i bardzo bogaty. Czego z całego serca życzę Tobie. Niedorozwinięty internetowy niemowlak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hyhy lemingi O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 13:10 Tak jest, gdy zabijesz, okradniesz też nie mów nikomu - samemu trzeba się z tym uporać, kwestia zdrowego rozsądku. Kto by myślał w dzisiejszym postępowym świecie o ponoszeniu jakiejkolwiek odpowiedzialności przed innymi za własne czyny. Ja pierdziele, każdy ksiądz lansowany przez wyborczą musi absolutnie wygadywać kompletne absurdy, im dalej od nauki kościoła tym większy lansik i poklaski od lemingów. Ludzie ogarnijcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.Z. Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: *.zie.pg.gda.pl 14.01.13, 13:40 Nie rozumiesz. Pisać o lemingach jest łatwo, zrozumieć - w Twoim przypadku trudno. Wytłumaczę Ci to prosto, tak żebyś (być może) zrozumiał. Jeśli masz żonę i ją kochasz (a ona Ciebie), to jeśli kiedyś się upijesz i bzykniesz koleżankę z pracy (czego po wytrzeźwieniu żałujesz i nie zamierzasz więcej powtarzać), to nie ma powodu, by Twojej żonie o tym mówić. Co to da? Swoim wyznaniem ją zranisz, swoim wyznaniem każesz JEJ podjąć decyzję, czy ma dalej z Tobą być. Przerzucasz na nią odpowiedzialność za zaistniałą sytuację, a to przecież Ty ją spowodowałeś. To nie jest fair. Oszczędź jej tego. Lepiej już niech Ciebie gryzą wyrzuty sumienia, a ona cieszy się związkiem z Tobą, skoro oboje się kochacie. A jeśli wiadomo, że i tak się dowie, to lepiej od Ciebie niż od koleżanki. Proste, oczywiste i rozumne. Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl 14.01.13, 14:21 o jeju, ale madrosci no bez ojca Jacka jego przemyśleń nie poradzilibysmy sobie oj nie Dziękujemy Ci KZ żes nam wyjasnił te zawiłości. Gdyby mój mąż po pijaku zrobił to o czym piszesz to uwazam, że mam prawo wiedzieć - po to choćby, zeby mnie czymś nie zaraził brudas jeden. A ojcu Jackowi nic do mojego małzeństwa i naszych zdrad. I Ty piszesz tu o miłości... zdradzanie po pijaku to głupota, brak szacunku do siebie, swojego zdrowia i zycia. A dalej do zdrowia oszukiwanej zony itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: K.Z. Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: *.zie.pg.gda.pl 14.01.13, 15:18 Tak, tak.. Mam nieodparte wrażenie, że naprawe doskonale sobie radzisz bez przemyśleń. Nie tylko tych byłego ojca Jacka, ale jakichkolwiek w ogóle. Nigdzie w moim poście nie padło stwierdzenie, ze zdrada jest OK, więc nie musisz w pocie czoła wykazywać, ze tak jest. Z mojej strony EOT, bo staram się nie przywyknąć do prowadzenia dyskusji na poziomie przekupki targowej. Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 zaiste głębokie przemyslenia 15.01.13, 09:51 Nie próbowałam wykazywać, ze zdrada jest BE, bo nie w tym problem tylko zatajaniu, myśłisz razem z tym swoim ojczulkiem, że kobiety to IDIOTKI Zapomnieliście w tej swojej mądrosci, że ów mąż może zarazić czymś żonkę, no ale w końcu załpać HIV-a w imie miłości to największe marzenie kazdej IDIOTKI. Taka kobieta ma prawo wiedzieć i sama podjąć decyzję czy chce z takim bezmyślnym brudasem dalej być Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aldis Pierd*lisz 3 po 3 para 15 IP: *.static.chello.pl 14.01.13, 17:34 a ja tam do targów na poziomie przekupki nic nie mam... pierd*lisz bzdury 3 po 3 jak potłuczona. Zero kumacji, zero przemyśleń, zero wogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista jaki lansik? 14.01.13, 13:42 Na msze św i kazania ojca Jacka przychodziły - z własnej, nieprzymuszonej woli, bez reklamy TVN i GW - tysiące osób! Podczas 12tki u Dominikanów w Krakowie kościół był pełen - ciężko było nawet o dobre miejsca stojące. Co ciekawe, kościół był pełen gł. młodych ludzi. Ba, nawet w ciągu tygodnia na 7 rano na mszę "beczkową" potrafiło przyjść ponad 100 osób! Podobnie było w Gdańsku. W dodatku o. Jacek rzadko występował w mediach, nie zabiegał o to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AHAHA Re: jaki lansik? IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 14:07 ku..., jak można bronic sukienkowego, który a) był zamieszany w brudy plichty i jego tłustej żonki, b) ruchał na boku???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: owieczka Nie uważal mrożenia zarodkow za zbrodnię IP: *.toya.net.pl 14.01.13, 13:11 ludobójstwa , więc musiał odejść,zastąpi go Terlikowski. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek.gaj O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. 14.01.13, 13:22 Idzie szukać czegoś czego poza zakonem nie znajdzie. Przygnębiające. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. 14.01.13, 13:41 przemek.gaj napisał: > Idzie szukać czegoś czego poza zakonem nie znajdzie. > Przygnębiające. A skąd wiesz? może ty nie żyjesz, tylko ci się zdaje? Innymi słowy, sam jesteś przygnębiający. A z drugiej strony, rzeczywiście, poza zakonem nie znajdzie takiej pewności bytu, obiadków, pewności jutra. Tu trzeba walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
przemek.gaj Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. 14.01.13, 13:57 Tym się różnimy (patrząc na Twoje wpisy, to należy diodać "między innymi tym"), że ja znałem osobiście tego człowieka. Albo oszukał przez tyle lat "Nas", albo teraz oszukuje "siebie", albo nie wiadomo w co już wierzyć na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. 14.01.13, 15:40 przemek.gaj napisał: > Tym się różnimy (patrząc na Twoje wpisy, to należy diodać "między innymi tym"), > że ja znałem osobiście tego człowieka. > Albo oszukał przez tyle lat "Nas", albo teraz oszukuje "siebie", albo nie wiado > mo w co już wierzyć na tym świecie. Przemek, przyznam, nie znałem człowieka, nie jestem z Gdańska. Przypuszczam, że różnimy się również czym innym, choćby tym, że jestem starszy i wiele potrafię zrozumieć. Nie wiem do czego nawiązujesz mówiąc "w co już wierzyć na tym świecie", ale od bardzo wielu lat nie wierzę ani politykom ani namiestnikom Boga, więc może łatwiej (lub z przymrużeniem oka) podchodzę do tego w co wierzyć na tym świecie. Bardzo łatwo dajemy się wmanipulowywać i często słuchając polityka lub księdza myślę: dlaczego on to mówi, z czego się to bierze. Poczytaj Cialdini o manipulacji albo Kahnemana (Thinking Fast and Slow - jest już po polsku) o tym dlaczego myślimy tak jak myślimy i jak się bronić przed manipulacją. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista bardzo, bardzo mnie to zasmuciło 14.01.13, 13:26 Nie byłem może "beczkowiczem", ale na msze o. Jacka chodziłem, znałem też środowisko duszpasterstwa akademickiego. Miałem też zaszczyt znać o. Jacka osobiście. Był dla mnie zawsze wielkim autorytetem. Dla mnie ta informacja jest szokująca. Nie dlatego, że dorosły facet nagle zdał sobie sprawę z tego, że nie może żyć bez kobiety. To jest po ludzku zrozumiałe. I w sumie można to usprawiedliwić. Z drugiej jednak strony, jeśli człowiek o tak głębokim życiu duchowym, który na co dzień udowadniał swoim zachowaniem, że wiara to dla niego sprawa najważniejsza - tak nagle odchodzi od stanu kapłańskiego, to jest to zaskakujące. Zaskakujące i przykre, bo o. Jacek należał do tych kapłanów i zakonników, którzy powszechnie wszem i wobec afirmowali, że są w tym stanie szczęśliwi. Że im rodzina i dzieci nie są potrzebni, bo mają wspólnotę zakonną, która jest substytutem tej rodziny. Wtedy takie poglądy wydawały się dla nas - młodych ludzi - przekonywujące. Dla wielu właśnie o. Jacek był przewodnikiem duchowym, przyjacielem. Błogosławił do ich ślubu, chrzcił ich dzieci. Inni za jego przykładem zdecydowali się na drogę kapłaństwa, a nawet na dołączenie do Dominikanów. Więc o. Jacek swoją nagłą woltą zaskoczył i niestety zranił tysiące ludzi, dla których był kimś więcej niż zwykłym księdzem. Ja sobie myślę: jeśli Krzysztofowicz odchodzi od kapłaństwa, to co w tym Kościele którym znam jest jeszcze stałego i pewnego? Za chwilę jeszcze o. Leon rzuci habit na rzecz rajdu Dakar, a ks. Boniecki dołączy do Nergala na trasę koncertową Behemoht... Przepraszam za te przykłady, ale po prostu ręce mi opadły. Gdyby jeszcze o. Jacek prosto z mostu powiedział: trudno, zakochałem się i musiałem wybierać. To jeszcze byłoby proste. Problem w tym, że w jego wypowiedzi pojawiają się fragmenty niepokojące, jak np.: "Wierzę w Boga dorosłości. W Boga, który nie jest ani opiekunem, ani kimś komu musimy być posłuszni, komu musimy służyć.". A dalej: "w rzeczywistości ten Bóg często w naszym życiu, a tak naprawdę był w moim życiu, jest pustką. I patrzenie w stronę Boga oznacza patrzenie w stronę pustki." Mi to osobiście wygląda bardziej jak kryzys wiary, niż "pójście za głosem serca". Bardzo to smutne, bo od tej decyzji nie ma już odwrotu... O. Jacku: takie sformułowania mają się nijak do kazań, które głosiłeś na ślubie swoich przyjaciół-beczkowiczów. Tam mówiąc o małżeństwie mówiłeś dokładnie to samo. Pytanie więc: jaka będzie ta nowa droga życiowa? Co z posłuszeństwem i odpowiedzialnością wobec tej drugiej osoby, skoro tak lekko rozprawiasz się w kazaniu z zobowiązania, które sam zaciągnąłeś? O. Jacku: mimo, że jestem bardzo rozczarowany życzę szczęścia na nowej drodze życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agnieszka Re: bardzo, bardzo mnie to zasmuciło IP: *.uznam.net.pl 14.01.13, 13:36 Nie chodzę do kościoła i zupełnie nie znam tego księdza, ale myślę, że masz 100% racji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loczko Re: bardzo, bardzo mnie to zasmuciło IP: *.uph.edu.pl 14.01.13, 13:51 To dlaczego nie przeszedł do Unitów? A może wcześniej zobaczył Licheń nie Watykan, działalność Amber Gold a nie ZUS. To, dlatego miał na swoich kazaniach elity Trójmiejskie. Sam jednak też nie może się uporać z własnym sumieniem (po to żona). Zrozumiał, że wierni nie uwierzyli w to, iż lepiej kłamać, oszukiwać, zdradzać, bić drugiego… i samemu żyć z tym problemem. Po co więc dziesięć przykazań i spowiedź? Wiara musi być w każdym z nas. Wiara w to, co o. Jacek opowiadał jest przykładem ślepej drogi, którą było łatwo pójść a trudniej jest zawracać. Odpowiedz Link Zgłoś
flamengista cóż 14.01.13, 14:00 ja wierzę nie w o. Jacka, tylko w coś znacznie bardziej poważniejszego. Na szczęście. Natomiast dla mnie wygląda to na jednak kryzys wiary, a nie sprawę sercową. I to jest właśnie bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Danziger Re: bardzo, bardzo mnie to zasmuciło IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 15:20 Popieram w 100%, również jestem zasmucony i zszokowany (w szczególności argumentacją zawartą w nagraniu). Kryzys wieku średniego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: bardzo, bardzo mnie to zasmuciło IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 15:58 Lepiej nie można było tego ująć; poza tym - nie pokładać nadziei w człowieku, choćby anielskim głosem nauczał, tylko w Bogu. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ezil Re: bardzo, bardzo mnie to zasmuciło IP: *.free.aero2.net.pl 14.01.13, 21:23 "Problem w tym, że w jego wypowiedzi pojawiają się fragmenty niepokojące, jak np.: "Wierzę w Boga dorosłości." Widać jeszcze nie wydoroślałeś duchowo, skoro te słowa ciebie niepokoją. Odpowiedz Link Zgłoś
baba67 Re: bardzo, bardzo mnie to zasmuciło 14.01.13, 21:48 Pomrocznosc spermatoidalna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joka Patrząc z tej perspektywy, ile warte są IP: *.internetia.net.pl 14.01.13, 13:30 Patrząc z tej perspektywy, ile warte są te wszystkie jego kazania głoszone przez lata? Są nic nie warte. Nawet jeżeli był bardzo uczciwy w tym co mówił i autentycznie dzielił się swoimi przemyśleniami, wiarą, wiedzą. To trochę tak jakby ktoś przez lata opowiadał o tym jak to przepiękna jest płaska ziemia. I nagle odkrył że ziemia jest okrągła... I wtedy cóż z tego że to były cudowne, barwne opowieści, działające na wyobraźnie i intelekt? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Patrząc z tej perspektywy, ile warte są IP: *.iitis.gliwice.pl 14.01.13, 13:37 Nie ma mowy o tym, by zwątpił w Boga, albo nawet porzucił katolicyzm. Odchodzi tylko z zakonu. Odpowiedz Link Zgłoś
corpus_delicti Re: Patrząc z tej perspektywy, ile warte są 14.01.13, 13:39 Gość portalu: joka napisał(a): > Patrząc z tej perspektywy, ile warte są te wszystkie jego kazania głoszone prze > z lata? > Są nic nie warte. > Nawet jeżeli był bardzo uczciwy w tym co mówił i autentycznie dzielił się swoim > i przemyśleniami, wiarą, wiedzą. > To trochę tak jakby ktoś przez lata opowiadał o tym jak to przepiękna jest płas > ka ziemia. > I nagle odkrył że ziemia jest okrągła... > I wtedy cóż z tego że to były cudowne, barwne opowieści, działające na wyobraźn > ie i intelekt? a byłaś/łeś choć na jednym jego kazaniu? czy tak sobie piszesz żeby cos napisać bo inaczej pękniesz od tej swojej madrości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Patrząc z tej perspektywy, ile warte są IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 17:35 Ja bywalem często i też dzisiaj, jakoś tak czuje się zwyczajnie oszukany. .. Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka47 Re: Patrząc z tej perspektywy, ile warte są 15.01.13, 01:20 Gość portalu: marcin napisał(a): > Ja bywalem często i też dzisiaj, jakoś tak czuje się zwyczajnie oszukany. .. ......................................................................................................... to teraz wypada dojrzec i samemu docierac do boga :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tfu na psa urok O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. IP: *.pan.pl 14.01.13, 13:33 Jeżeli to z powodu kobiety ... to dał się nabrać. Nic z tego co mu się wydaje nie okaże sie prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. 14.01.13, 13:38 Gość portalu: Tfu na psa urok napisał(a): > Jeżeli to z powodu kobiety ... to dał się nabrać. > Nic z tego co mu się wydaje nie okaże sie prawdą. . . . a może dał się nabrać idąc do zakonu? Nie pomyślałeś o tym? Skąd wiemy, co okaże się prawdą? Jeszcze w 88 nikt nie wierzył, że komuna padnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tfu na psa urok Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. IP: *.pan.pl 14.01.13, 13:48 Na pewno się, za którymś razem pomylił. Moim zdaniem za drugim. A jeśli to miał być wybór w oparciu o kobietę, to nie strzał w stopę, tylko w głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. IP: *.hsd1.pa.comcast.net 15.01.13, 04:06 Poszedl za zlotem, a to nie to zloto co sie swieci. Madrej napewno nie znalazl, bo madra z ksiedzem do lozka by nie poszla. A jak wzial glupia to sie szybka ja zmeczy, bo ja znam juz dwoch takich ktorzy rzucili sutanne dla kobiet, a one wykorzystaly ich do wychowania swoich dzieci, a dzisiaj juz sa z nastepnymi ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eliza Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. IP: *.toya.net.pl 15.01.13, 14:08 z czego bedzie zyl ? gdzie bedzie pracowal ? A moze ma na koncie sume pieniedzy ? Przeciez musi on z czegos zyc ? A jak chce zalozyc rodzine , to pieniadze na kazdy dzien tez potrzebne . Nic nie mówi o pracy . Z czego sie bedzie utrzymywal ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. IP: *.toya.net.pl 15.01.13, 15:21 "Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?" (Biblia Tysiąclecia) - 1 List do Tymoteusza 3:2-5 "W tym celu zostawiłem cię na Krecie, byś zaległe sprawy należycie załatwił i ustanowił w każdym mieście prezbiterów. Jak ci zarządziłem, [może nim zostać], jeśli ktoś jest nienaganny, mąż jednej żony, mający dzieci wierzące, nie obwiniane o rozpustę lub niekarność. (Biblia Tysiąclecia) - List do Tytusa 1:5-6 I ostrzega: "A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku, którzy zabraniają zawierania związków małżeńskich, przyjmowania pokarmów, które stworzył Bóg, aby wierzący oraz ci, którzy poznali prawdę, pożywali je z dziękczynieniem. Bo wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre, i nie należy odrzucać niczego, co się przyjmuje z dziękczynieniem; albowiem zostają one poświęcone przez Słowo Boże i modlitwę". - 1 List do Tymoteusza 4:1-5 Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Ciurlania mu się zachciało 15.01.13, 20:55 A reszta to zwyczajne lanie wody dla frajerów. Odpowiedz Link Zgłoś
wiezap Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. 16.01.13, 13:41 Tyko, że to było na progu chrześcijaństwa, kiedy nie było zgromadzeń zakonnych i slubów. Nikt nikogo do ślubów nie zmuszał, a jak je złożył, to niech trwa... Niech mowa wasza będzie - tak, tak, nie,nie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin6512 O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... 14.01.13, 13:45 Też mi informacja. Odchodzi to jego sprawa. Czyżby cytując za klasykiem " Ciurlać wam się chce!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: *.toya.net.pl 14.01.13, 13:45 Żałosny człowiek. Jak można popierać ukrywanie prawdy dotyczącą zdrady przed partnerem/partnerką? Brzydzę się takimi ludźmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pbrus Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: *.opera-mini.net 20.01.13, 16:27 Tępy jesteś I wcale nie jest mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
augustianin O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... 14.01.13, 13:46 Mamy przykry przykład człowieka, który przegrał z własnym popędem. Człowiek nie powinien szukać oparcia w drugim człowieku, ale w Bogu. Poza tym, człowiek, który szuka raju już tutaj na ziemi, zachowuje się tak, jakby zarzucał Bogu kłamstwo, że po naszej śmierci już nic nie będzie. Czas na radość będzie, ale po tym życiu, teraz trzeba się trochę namęczyć, ale jak widać temu dominikaninowi (dominikanowi (?) się nie chce i woli wybrać hedonizm... Owszem, należy miłować człowieka, ale po co zaraz uprawiać z nim seks? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aimięjego44 Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: 91.244.214.* 14.01.13, 13:59 XD IKS DE szkoda, że twoi rodzice tak o tym nie myśleli. Odpowiedz Link Zgłoś
cleryka Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl 14.01.13, 14:39 A co wykastrowany jesteś? Zaraz za Nim pójdą inni Dominikanie,bo tam znam kilku,co to uprawiają seks z młodymi dziewczynami...Oj,będzie się działo!..Pochwalam Jego krok i życzę jak najlepiej,bo szkoda życia na ciągłe ukrywanie się. Każdy Człowiek rodzi się Wolny,m,tylko Terlikowski jakiś taki spętany ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 09:07 przeczytaj jeszcze raz to, co napisales i zastanow sie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.13, 18:00 Nie popędowi a miłości bogicie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.13, 18:00 Celowa lterówka bigocie Odpowiedz Link Zgłoś
miki_riki_11 O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... 14.01.13, 13:49 Pewnie też....prał? Jacy oni wszyscy "naiwni"...powiedzmy;> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bogdan W O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: 88.220.49.* 14.01.13, 13:50 Bardzo ale to bardzo żałuje! uwielbiałem jego msze i jego kazania ! docierał do najgłebszych zakątków duszy i tłumaczył niezrozumiałe arkana życia i kościoła ! ciśnie się na usta pytanie "Dlaczego ojcze ?". :-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość4 O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: 95.108.119.* 14.01.13, 14:07 widać nie chce być samolubem, chce być normalny ,dostał życie chce więc dać życie .życie jest ciężkie i dla mnie zakon jest to chowanie głowy w piasek. Odpowiedz Link Zgłoś
von.g Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl 14.01.13, 14:12 Dał się nabrać jak tysiące innych osób. Nie każdy jest tak mądry jak Ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adek Re: O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 14:31 gdyby sie nie dal nabrac to by nie byl duchownym.Chociaz z drugiej strony wiekszosc tych darmozjadow wie ze zyja z tego ze nabieraja na te swoje bajki o bogu Odpowiedz Link Zgłoś
r1111111 O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... 14.01.13, 14:14 "Gdy jeden z tabloidów zapytał go, czy żona, która dopuściła się zdrady, powinna o tym poinformować męża - odpowiedział, że nie. Sama powinna uporać się z tym problemem, jak najszybciej zapomnieć i nie zdradzać. Jeśli powie mężowi, przerzuci tylko na niego część ciężaru. Jest tylko jeden wyjątek - gdy istnieje uzasadniona obawa, że prawda i tak wyjdzie na jaw." No ... głębokie bardzo. Takiej rady to każdy kumpel udzieli. Psychoterapeuta. Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 głebokie przemyslenia 14.01.13, 14:28 "prawda wyjdzie na jaw" najsampierw powinna iść zrobic testy na HIV a te są wiarygodne dopiero po 6 miesiącach od zarażenia, znaczy przez ten czas powinnna codziennie bolec ją głowa ;-) głebokie przemyslenia jak bum cyk cyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkk Re: głebokie przemyslenia IP: *.internetia.net.pl 14.01.13, 15:36 nie po 6 tylko 3 miesiacach, poza tym kto wierzy tabloidom...? Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond przykazanie miłości jedynie poza Kościołem 14.01.13, 14:22 Czyżby przykazanie MIŁOŚCI możliwe było jedynie poza Kościołem? Bardzo mnie postawa szanownego ojczulka zachwyciła ale i przeraziła. Dochodzę do wniosku że facet ma rację ! Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: przykazanie miłości jedynie poza Kościołem 14.01.13, 14:30 no wystarczy to robic na tyle dyskretnie, żeby prawda nie wyszła na jaw, ojczulek bedzie miał teraz okazję to sprawdzić w praktyce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: przykazanie miłości jedynie poza Kościołem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 15:49 I ma rację. Przykazanie miłości można realizować wszędzie, ale w Kościele jest to bardzo utrudnione. Kościół wmawia ludziom proste prawdy, żeby czerpać z tego korzyści. Czy większość wiernych ma pojęcie o tradycji Kościoła, o liturgii? Nie, ponieważ nikt im tego nie tłumaczy, ponieważ są zmanipulowani i nie szukają niczego na własną rękę. Nie pójdziesz w niedzielę do kościoła - grzech ciężki. Wystarczy. A u góry kasa i układy wprawiają w ruch hierarchiczną maszynę. Gratuluję temu ojcu odwagi w dążeniu do szukania prawdy Odpowiedz Link Zgłoś
michau101 witam 14.01.13, 14:28 Dlaczego GW pisze o takich pierdołach, a nie wspomni słowem (zresztą jak inne media) o kilkuset tysięcznej demonstracji w Paryżu przeciwko związkom homoseksualnym? Przecież jak na tak zlaicyzowany kraj, to wręcz sensacja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ontos2 Re: witam IP: *.strong-pc.com 14.01.13, 14:33 Bo to jest jedyna "słuszna" w swej niewierze gazeta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: witam IP: *.icpnet.pl 14.01.13, 15:58 bo o tym pisali, lepiej dobrze poszukaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: witam IP: *.dab.02.net 14.01.13, 16:00 Pisali o tym wczoraj, wiec bez przesady. A demonstracja nie jest przeciwko zwiazkom homoseksualnym, bo te sa legalne od jakiegos czasu, a przeciwko malzenstwom tej samej plci i adopcji! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
acototak Re: witam 14.01.13, 16:36 żeś się obudził. demonstracja była wczoraj i wczoraj pisali wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,13193661.html Odpowiedz Link Zgłoś
maniakon O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... 14.01.13, 14:34 celibatu nie wymyslil JH tylko pazerny KK Odpowiedz Link Zgłoś
bp_2 O. Jacek Krzysztofowicz chce miłości ... 14.01.13, 14:37 Bezdzietny "ojciec" T. Rydzyk mu pokazał, że w zakonie jest miejsce na fałsz, obłudę i szykany, ale nie miłość ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aone O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: *.static.espol.com.pl 14.01.13, 14:40 jeden idiota wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w gdzie 20 mln Amber Gold ??? czy on wie ??????????? IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 14:48 czy ten przyjaciel małżeństwa P. wie gdzie 20 mln Amber Gold ??? trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13191195,Amber_Gold__Gdzie_zniknelo_20_milionow_panstwa_P_.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: *.56.220-216.q9.net 14.01.13, 14:50 "czy żona, która dopuściła się zdrady, powinna o tym poinformować męża - odpowiedział, że nie" ....czyzby mowil to z wlasnego doswiadczenia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a zachciało mu się DUPCYĆ IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 14:55 a dorabia do tego ideologię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: zachciało mu się DUPCYĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 15:35 Łatwo jest wysnuć taki wniosek, prawda? Miał ochotę na babę. Proste. Dalej już się nie zastanawiamy. Jego wina. Kościół jak zawsze czysty. Gratuluję uproszczenia i krótkowzroczności. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: zachciało mu się DUPCYĆ 14.01.13, 16:00 Gość portalu: Maja napisał(a): > Łatwo jest wysnuć taki wniosek, prawda? Miał ochotę na babę. Proste. a co, na chłopa miał ochotę? No to wtedy byłby pod niebiosa wynoszony w gejzetce. Na razie wiec będzie tylko zwykłym "ałtorytetem" > Jego wina. Kościół jak zawsze czysty. a czyja? w czym niby kościół zawinił? Że gość chuci nie potrafi opanować? To nawet lepiej ze dał sobie spokój z byciem zakonnikiem. Przynajmniej Boga i zwykłej ludzkiej uczciwości nie będzie tak obrażał Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: zachciało mu się DUPCYĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 17:10 Nie zgadzam się z Tobą. Na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że nie potrafi opanować chuci? Na jakiej podstawie oceniasz, że obraża Boga? A może odchodząc zachował się właśnie uczciwie.. Kościół jako instytucję mamy prawo oceniać, ale poszczególne osoby mają swoje sumienia i nie możemy być pewni, co nimi kieruje. Nie możemy szufladkować i wrzucać wszystkich do jednego worka. A Kościół nie jest święty, wystarczy mieć z nim trochę styczności, aby się o tym przekonać. Tylko do tego potrzebne jest logiczne myślenie i odrobina refleksji. Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: zachciało mu się DUPCYĆ 15.01.13, 12:26 Gość portalu: Maja napisał(a): > Nie zgadzam się z Tobą. Na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek, że nie potrafi o > panować chuci? na takiej podstawie ze dorosły chłop nie potrafi słowa dotrzymać i rezygnuje z czegoś co przysiegał dla... no dla czego jak nie dla zaspokojenia chuci? > Nie możemy szufladkować i wrzucać wszystkich do jednego worka. ależ niczego nie szufladkujemy ani nie wrzucamy "wszystkich" do wora, wręcz przeciwnie: oceniamy jeden konkretny przypadek. Przypadek gościa który się na głowy pozamieniał z pewną czescia ciała i robi do tego ideologię. A wybiórczej w to graj. Ma następnego "ałtoryteta". Mieli kapusi, mieli łapówkarzy teraz mają krzywoprzysięzcę. Ładna kolekcja... >A Kościół nie jest święty, zdaję sobie z tego sprawę. Ale to nie jest powód by usprawiedliwiać brzydkie czyny takie jak tego "duszpasterza". Już nawet nie o to ze wystąpił z zakonu chodzi. Chodzi o to ze robi z tego jakieś niewodomoco, co niby ma być dobre. Aha, i jedna rzecz, być może pożyteczna, się pokazała: to był ksiądz "postępowy". I od razu widać ze takim postępakom w habitach nie ma co wierzyć, bo dla własnego fiubździu zdolni są do wszystkiego. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: zachciało mu się DUPCYĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 13:12 Przecież to logiczne, że może mieć wiele powodów dla których postanowił odejść, nie tylko ten, o którym dyskutujemy. Hmm.. Oceniamy konkretny przypadek. Dobrze, ale zauważ, że jak z kapłaństwa rezygnuje osoba duchowna, to zazwyczaj jest bardzo szybko szufladkowana, tak jak tutaj. Stąd moje zdanie, że jednak mamy tendencję do wrzucania do jednego worka. Zgadzam się z tym, że takie rozgłaszanie odejścia to nic sensownego. To nie znaczy jednak, że zostanie "ałtorytetem" i będzie to wykorzystywał. Teraz druga sprawa. Moim zdaniem nie ma czego usprawiedliwiać w jego postanowieniu, bo samo odejście z zakonu nie jest niczym złym, a być może to, co złe w Kościele skłoniło go do odejścia. Mamy różne poglądy Losiu, więc raczej nie sądzę, żebyśmy się dogadali w tej sprawie :) Zwracam tylko uwagę, żeby tak łatwo nie oceniać, bo naprawdę można się pomylić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
losiu4 Re: zachciało mu się DUPCYĆ 16.01.13, 12:55 Gość portalu: Maja napisał(a): Wiec tak tylko pokrótce, bo widzę ze chęci nie masz. Aha, zakładam iż jesteś kobietą. Młodą kobietą :) > Przecież to logiczne, że może mieć wiele powodów dla których postanowił odejść, > nie tylko ten, o którym dyskutujemy. wybacz, ale i on i gejzetka mówią tylko o jednym :) > To nie znaczy jednak, że zostanie "ałtorytetem" i będzie to wykorzystywał. nie pojmujesz sensu czegos takiego jak wybiórczy "ałtorytet". Pewnie za młoda jesteś by wiedziec kto, po co i -przy okazji - za czyim przyzwoleniem stworzył wybiórczą :) Zajmując sie tylko odcinkiem "ałtorytetuf": otóz "ałtorytet" nie jest po to by wykorzystywać swoją pozycje tylko po to by go wykorzystywano do gierek które wybiórcza prowadzi. W tym przypadku są to gierki ideolo :) Idę o zakład że już ja niedługi czas nasz były zakonnik będzie głośniejsze lub łagodniejsze gromy rzucał na polski zaścianek ze szczególnym uwzględnieniem katoli i księży oraz nawracał "yntelygentuf z dużych miast" na jedyną słuszną wiarę - gejzecianą :) > bo samo odejście z zakonu nie jest niczym złym, widzisz, tu się trochę różnimy. Otóż łamanie danego słowa to nie jest piękna sprawa. Jeśli masz chłopaka/męża to postaw sie w sytuacji ze puszcza Cię on w trąbę, bo znalazł sobie inna panienkę. Wiem ze odejscia z zakonów czy ze stanu kapłańskiego sie zdarzają, ale ze tak powiem nie jest to powód do dumy, jak to nam gejzetka stara się wcisnąć. Pozdrawiam Losiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: zachciało mu się DUPCYĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.13, 14:14 Losiu, masz rację jestem kobietą, jednak na tyle dojrzałą, aby pamiętać stworzenie "wybiórczej". Dalekie są mi przepychanki ideologiczne, więc nie zamierzam koncentrować na tym swojej uwagi. Uważam, że podział na "katoli", "yntelygentuf" czerpiących z "wybiórczej" itp. jest w pewnym stopniu podsycany przez zwolenników, bądź przeciwników wyżej wymienionych opcji. Świat nie jest czarno-biały, a w związku z tym, że mówimy o konkretnym człowieku, sądzę, że czas pokaże jaką postawę przyjmie w przyszłości. Owszem, być może jego przypadek zostanie wykorzystany do gierek ideologicznych, ale to był jego wybór i to jest najważniejsze, a nie to w jaki sposób zostanie to wykorzystane. Łamanie danego słowa, to faktycznie nic dobrego. Ogólnie. Wyobraźmy sobie sytuację małżeństwa, w którym mąż bije żonę i dzieci. Jeśli ona odejdzie - złamie dane słowo i ochroni dzieci i siebie. Co w tym wypadku jest sensowniejsze? Jeśli Kościół przystosował naukę Jezusa do własnych, złych celów, to lepiej jest trwać czy odejść? Uważam, że najlepiej jest odejść i szukać dobrego Boga w swoim sercu. Jest to powód do dumy, bez względu na to co "gejzetka" stara się wciskać. Świat nie dzieli się też na złą "wybiórczą" oraz dobrych "katoli" i księży. Jeśli jest się dojrzałym człowiekiem (bez względu na metrykę) to zrozumienie tego faktu przychodzi z łatwością. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ls Re: zachciało mu się DUPCYĆ IP: 217.153.80.* 14.01.13, 16:00 Ok, ale po co zwalniać sie od razu z roboty?? Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka47 Re: zachciało mu się DUPCYĆ 15.01.13, 01:29 Gość portalu: a napisał(a): > a dorabia do tego ideologię. ............................................................................. dupczy - mówiąc Twoim językiem - wiekszośc kleru i nie widzi w tym nic niewłasciwego , nauczając jednoczęsnie moralności innych , według ciebie to zapewne jest w porządku natomiast człowieka, który chce życ w zgodzie ze swoim sumieniem i uczciwie pożegnac swoich wiernych - potępaisz mnie to nie dziwi , wszak wiekszośc przynaleznych tej katolickiej organizacji podwójną moralnoś uważa za normę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rlena O. Jacek Krzysztofowicz odchodzi z zakonu. Dla ... IP: *.dsl.mindspring.com 14.01.13, 15:07 Nie wiem,czy moj post sie nie ukazal,czy ja niedowidze.. Tak wiec, gdy po 25 latach maz lub zona odkryje,ze nie wiedzieli co to milosc i madrosc, to zielone swiatlo.. Niewazne dzieci, rodziny (w wypadku ojca wierni, wspolbracia, rodzina)..Troche pozny bunt w wieku 44 lat, a moze po prostu kryzys wieku sredniego,ktory nie udaje sie prezyc z wdziekiem... GW dzis swietuje, nigdy wczesniej o ojcu nie napisala slowa... Nie zycze powodzenia, raczej opamietania. I prosze nie obarczac nas swoja zdrada. W kazdym razie, smutne. I prosze nie obarczac nas swoja zdrada tylko radzic sobie samemu. Odpowiedz Link Zgłoś