Gość: Wusil
IP: *.dynamic.chello.pl
29.03.13, 13:03
W końcu obydwaj panowie działają w tej samej 'firmie'. I jeden i drugi są (nie wiadomo przez kogo albo przez co) 'namaszczeni do kierowania wyznawcami katolicyzmu. Wiadomo, że są jedynie śmiertelnikami. Działają w 'firmie, której pracownicy gwałcili dzieci i zabijali innowierców (najświeższy przykład to Rwanda). Gocłowski, umoczony w Stella Maris mówi zatem, że nie ma różnicy, czy wierzą jego słowom, czy też słowom mojego sąsiada hydraulika bądź innego - kierowcy TIR-a. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Czyli bozia nie istnieje. Dziękuję, ale kieruję się własnym rozumem. I dziękuję katolikom za tyle dni wolnego w roku :)