Gość: lepszy śledczy
IP: *.dynamic.chello.pl
09.04.13, 10:29
"- Walka wywiadów? Bzdura - mówi jeden ze śledczych. - Obaj panowie się znali, byli zafascynowani starymi militariami. Prawdopodobnie doszło między nimi do sprzeczki. Samir S. strzelił. Z kuchni wbiegła żona Adama K. z dzieckiem na rękach. Samir znowu strzelił. Spanikował - zabił dziecko. "
Zaraz zaraz. TRZY GODZINY wybiegała z kuchni? Bo wedle wcześniejszych doniesień między śmiercią Adama K a śmiercią jego żony i dziecka mineło trzy godziny.