Gość: Paragon
IP: *.dynamic.chello.pl
17.05.13, 07:43
To dobrze, że Gazeta Wyborcza ruszyła z akcją "Miasta muszą być dla ludzi". Byłaby to jednak spora strata, gdyby w ramach tej akcji skupić się na parkingach i placach. Rowery są OK, jednak to nie ruch samochodowy jest największym problemem polskich miast. Jest nim przede wszystkim podejmowanie decyzji bez udziału mieszkańców, czego skutkiem są inwestycje, które niewiele mają wspólnego ze zrównoważonym rozwojem i budowaniem miasta przyjaznego dla ludzi. O demokrację lokalną warto zawalczyć w Trójmieście znacznie bardziej, niż o Targ Węglowy bez samochodów. Gdzie jest na przykład udział mieszkańców Gdańska w ustalaniu wydatków z budżetu miasta?