Dodaj do ulubionych

Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla rower...

20.06.13, 11:34
Być może prezydent Sopotu uważa, że rowerzyści powinni jeździć z taką prędkością jak on sam. Widziałem prezydenta w akcji, wiele starszych osób jeździ tak samo jak on. Ale równie wiele osób potrzebuje poruszać się szybciej, bo dla nich rower nie służy do spacerów rekreacyjnych, tylko do normalnego poruszania się po mieście. Sam sprawdzałem trasę Kamienny Potok - Olivia (7,5 km). Uważam się za średnio sprawnego fizycznie, nie żadnego harpagona, jechałem naturalnym tempem, i pokonanie tych 7,5 km zajęło mi 20 minut. Tak można dojeżdżać do pracy. Chciałbym tylko, żeby trasy rowerowe pozwalały na spokojną, bezpieczną jazdę, bez ciągłego uważania na pieszych i kluczenia pomiędzy stronami ulicy.

Trasy rowerowe powinny być projektowane dla ruchu z prędkością 30 km/h.
Obserwuj wątek
    • Gość: gsg Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla rower... IP: *.ip.media3.com.pl 20.06.13, 12:04
      Od paru dni kilka razy dziennie przechodzę w Jelitkowie przez ścieżkę rowero-rolkową biegnącą wzdłuż wybrzeża. ZAWSZE muszę czekać przed pasami, aż nikt nie będzie jechał po ściężce i będę mogła przejść na drugą stronę. Tylko raz rowerzysta zatrzymał się, żeby mnie przepuścić. Rozumiem, że na tej ścieżce przepisy ruchu drogowego nie obowiązują? Po co w takim razie te pasy dla pieszych?
      • anty_populista bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 12:16
        i piszę to z punktu widzenia przede wszystkim rowerzysty i członka organizacji rowerowej. niestety - w Polsce panuje wschodnioazjatycka kultura braku ustępowania słabszym uczestnikom ruchu. Przykład dają masowo kierowcy nie ustępując pieszym zbliżającym się do pasów (tak, istnieje taki przepis - kierowca powinien zwolnić już na sam widok zbliżania się pieszego do przejścia), złe nawyki przejmują rowerzyści (z tego co widzę, bywam jednym z nielicznych ustępujących z zasady każdemu pieszemu zbliżającemu się do przejścia przez drogę rowerową). te same anty-wzorce stosują niestety także piesi - normą jest zachodzenie drogi w przejściach i na chodnikach osobom słabszym, wolniejszym, niepełnosprawnym, chodzenie lewą stroną albo "jak mi się podoba" i tym podobne zachowania. To przykre ale musimy - jako całe społeczeństwo - zmienić zasady poruszania się w miejscach publicznych. Zamiast nieustannej walki o egoistyczny komfort, zdobyć się na odrobinę szacunku, empatii i ustępowania słabszym. Którymi sami - czy to z racji zmiany środka lokomocji (pieszym bywa każdy z nas) czy też wieku albo choroby - prędzej czy później się staniemy.

        pozdrawiam,
        Roger Jackowski
        Gdańska Kampania Rowerowa
        • Gość: hmmm Re: bardzo słuszna uwaga IP: 91.212.242.* 20.06.13, 12:25
          Ale z drugiej strony łatwiej pieszemu jest ruszyć z miejsca, niż rowerzyście. Samochód ma jeszcze łatwiej. Czyli samochód zatrzymuje się zawsze, a pieszy ustępuje rowerzyście.
          • stefan4 Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 12:44
            hmmm:
            > samochód zatrzymuje się zawsze, a pieszy ustępuje rowerzyście.

            A ja jednak skłaniałbym się do zdania Anty_Populisty, że w sytuacjach kolizyjnych silniejszy powinien ustępować słabszemu:
            * tir samochodowi,
            * samochód rowerowi,
            * rower rolkarzowi,
            * rolkarz pieszemu,
            * pieszy inwalidzie.
            Co oczywiście nie daje temu słabszemu moralnego prawa do złośliwego utrudniania życia silniejszemu, ale jako ogólna zasada jest słuszne i zdrowe.

            Aha, ja jestem głównie rowerzystą, a nie inwalidą. Nie domagam się więc pierwszeństwa dla siebie.

            - Stefan
            Zwalczaj biurokrację!
            • kaper_trojgard Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 14:25
              Akurat rolkarzowi powinien raczej ustąpić pieszy. Jest to wbrew poczuciu przyzwoitości, ale rolkarzowi jest trudniej zatrzymać się. Będąc na kursie kolizyjnym z rolkarzem, pieszy powinien raczej wykazać się zdrowym rozsądkiem i odrobiną empatii, by nie narażać rolkarza na gwałtowny manewr mogący skutkować wywrotką przy dużej prędkości. Oczywiście, z drugiej strony, rolkarz nie powinien pchać się tam, gdzie chodzą piesi. Ale opisana przeze mnie sytuacja i tak może wystąpić, np. przy przekraczaniu toru dla rolkarzy w Sopocie. Tam zawsze ustępuję rolkarzom.
              • Gość: Kelner Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.146.125.182.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.06.13, 17:44
                Jeszcze trudniej zatrzymać pociąg :)
              • stefan4 Re: bardzo słuszna uwaga 21.06.13, 17:56
                kaper_trojgard:
                > Akurat rolkarzowi powinien raczej ustąpić pieszy. Jest to wbrew poczuciu
                > przyzwoitości, ale rolkarzowi jest trudniej zatrzymać się.

                Jadąc na rolkach, nie oczekuję od pieszych, żeby o tym wiedzieli.

                Akurat na deptaku nadmorskim w Gdańsku (od Jelitkowa w stronę Sopotu bywa już różnie) przed każdym przejściem dla pieszych są dwie ,,fale'' z kostki. Dość skutecznie redukują prędkość rolkarza.

                kaper_trojgard:
                > by nie narażać rolkarza na gwałtowny manewr mogący skutkować wywrotką
                > przy dużej prędkości.

                W braku takich fal rolkarz ma istotnie upośledzone hamowanie (chyba, że dobrze opanował piruety, ale takich jest niewielu). Ale jest zwrotny. W sytuacji kolizyjnej będzie raczej starał się ominąć przeszkodę niż przed nią zahamować.

                - Stefan
                Zwalczaj biurokrację!
        • Gość: tt Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 13:40
          Panie Roger. Ma Pan rację że ilość chamów wśród rowerzystów nie odbiega od innych uczestników ruchu drogowego. Z tym że na ścieżce nadmorskiej problem niezatrzymywania się przed przejściem ten dotyczy wyłącznie rowerzystów ( i rolkarzy, ich na drodze rowerowej w świetle prawa w ogóle nie powinno być). Dobrze Pan wie że ścieżka nadmorska ze względu na swoją specyfikę jest miejscem gdzie przepisy powinny być bardziej zaostrzone i skrupulatniej egzekwowane a objawy nieprzestrzegania tępione. To jet promenada i jedyne dojścia do plaży. To nie jest tor wyścigowy ani główny ciąg komunikacyjny między Sopotem a Gdańskiem.Nikt mi nie wmówi że pędzący po tej ścieżce w niedzielę goście w kolorowych obciskach spieszą się do pracy. To jest teren rekreacyjny gdzie każdy powinien mieć poczucie zwiększonego bezpieczeństwa. Bardzo słusznie wprowadzono w najwęższym miejscu ograniczenie prędkości. Jak ktoś che sobie poszaleć to jest mnóstwo miejsca gdzie indziej: wyasfaltowanych, równych dróg wbrew pozorom mamy w naszym kraju tysiące kilometrów. Fakt że rowerzyści boją się tam chamów w samochodach nie oznacza że mają odreagowywać swoje stresy na udających się na plażę pieszych. To że ktoś łamie prawo nie może być usprawiedliwieniem dla innych wykroczeń. Oburzanie się na próby uspokojenia ruchu na terenach rekreacyjnych świadczy wyłącznie o daleko posuniętym egoizmie i braku poszanowania dla prawa przez używających tej ścieżki większości cyklistów. Na koniec iskierka nadziei. Nie dalej jak wczoraj byłem w Jelitkowie świadkiem jak przed przejściem dla pieszych zatrzymały się dwie rowerzystki aby przepuścić idących na plażę. Były to dwie dziewczynki lat ok 10 -12 na młodzieżowych rowerkach. W tym samym czasie przez przejście śmignęło kilkoro dorosłych. Niektórzy nawet obejrzeli się ze zdziwieniem. Przypuszczam że dzieci uczyły się w szkole o przepisach ruchu drogowego i lekcje te nie poszły na marne. Niemniej smutkiem napawa fakt że musimy chyba czekać aż wymrze pokolenie obecnych dorosłych mistrzów dwóch kółek bo na zmiany w ich mózgach nie można już liczyć.
          • kaper_trojgard Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 14:31
            Co do zasady ma Pan rację - przepisy obowiązują również rowerzystów, w szczególności te dotyczące ustąpienia pierwszeństwa pieszemu (a też i np. zakazu przejeżdżania przez jezdnię na czerwonym świetle), a rowerowi śmigacze powinni swoją prędkość dostosowywać do warunków panujących na drodze (czyli m.in. prędkości innych rowerzystów i liczby innych uczestników ruchu znajdujących się w pobliżu).

            Ale z drugiej strony - gdzie jest ten główny ciąg komunikacyjny między Gdańskiem a Sopotem (i dalej - do Gdyni)? I gdzie na tym ciągu można śmigać?
            • Gość: tt Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 14:59
              To że nie ma porządnej drogi dla rowerów wzdłuż Al. Grunwaldzkiej i Niepodległości nie daje przyzwolenia na łamanie prawa przez rowerzystów w innym miejscu zwłaszcza na terenach rekreacyjnych.
              • kaper_trojgard Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 15:19
                Proponuję więc, żebyśmy wspólnie piętnowali niewłaściwe postępowanie rowerzystów i równocześnie zabiegali o tworzenie warunków do sprawnej, bezkonfliktowej komunikacji rowerowej. Rowerzyści są takimi samymi uczestnikami ruchu jak kierowcy i piesi i psim obowiązkiem urzędników odpowiedzialnych za drogi jest o tym pamiętać.
                • Gość: tt Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 15:23
                  Ano psim. Chociaż ostatnio mam więcej szacunku dla psów.
            • stefan4 Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 16:12
              kaper_trojgard:
              > Ale z drugiej strony - gdzie jest ten główny ciąg komunikacyjny między
              > Gdańskiem a Sopotem

              Tutaj
              • kaper_trojgard Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 19:32
                No i skucha.
                Na Bitwy Pod Płowcami, owszem, jest dobra droga, jak na sopockie warunki można ją nawet uznać za wzorcową.
                Ale dalej - Grunwaldzką - można jechać tylko od Gdańska w stronę Gdyni. W przeciwną stronę nie, bo Grunwaldzka jest jednokierunkowa.

                A jak jechać w przeciwną stronę?
                Wjeżdżając od strony Gdyni i skręcając w Haffnera, mamy, zrobioną w tym roku, idiotyczną przerzutkę na chodnik po przeciwnej stronie ulicy. Jeśli jakoś dobrniemy do linii Monte Cassino, to jak dalej? Grunwaldzką pod prąd?

                A co, gdybym chciał od Gdańska dojechać powyżej Skarpy Sopockiej? Slalom przez Łokietka i kocie łby na Władysława IV?

                Póki co jedyny, w miarę przejezdny, szlak między Gdańskiem a Gdynią, idzie wzdłuż Niepodleglości i Armii Krajowej. Przez Gdańsk jedzie się elegancką drogą, a po wjeździe do Sopotu mamy chodnik wzdłuz Niepodległości, a dla wtajemniczonych Rzemieślniczą z przeskokiem przez podwórze do miejsca, gdzie wzdłuż Niepodległości zrobiono kawałek ścieżki.
                Część Armii Krajowej prosi się o remont, przede wszystkim w miejscu przeskoków między jezdnią a chodnikiem, gdzie łatwo wyłozyć się na krawężnikach; oprócz tego należałoby tam zwiększyć promienie łuków.
                Na wysokości Uniwersytetu mamy jakąś ścieżkę spacerową.
                Zjazd między 23 Marca a Niepodległości jest źle pomyślany, ile razy tam jadę, spotykam pieszych na drodze.
                Odcinek między Malczewskiego a przeskokiem na światłach przy wiadukcie to niedoróbka sznurkiem wiązana, nadająca się do spacerów a nie do ruchu tranzytowego. Czemu na tym odcinku nie puszczono rowerów po przeciwnej stronie Niepodległości?
                Wąskiego chodnika na wiadukcie nie przeskoczymy. W Niemczech wymyślili genialnie prostą rzecz - znak nakazujący zejście i prowadzenie roweru.
                I na koniec, tuż przed Gdynią między Shellem a myjnią, mamy kwintesencję bezmyślnego projektowania. Samochód wyjeżdżający z uliczki, jeśli zatrzyma się przed chodnikiem i przejazdem, to zupełnie nie widzi, co się dzieje na Niepodległości, bo zasłaniają krzaki. Dlatego wjeżdża dalej i centralnie tarasuje przejazd dla rowerzystów. Nie znam zdania specjalistów drogowców, czy ta uliczka w ogóle tam musi być? Samochody spokojnie mogą dojeżdżać od strony ul. Sępiej (od świateł "do aquaparku"). Ewentualnie zrobić ją jednokierunkową i węższą, dzięki czemu będzie można ją odsunąć od płotu myjni, co da miejsce na łuk odsuwający chodnik z DDR dalej od jezdni - tak, żeby samochód mógł zatrzymać się MIĘDZY chodnikiem a jezdnią. I dać znak ostrzegawczy o przejeździe dla rowerzystów (gdzieniegdzie w Sopocie takie znaki są.)

                Krótko mówiąc - jedyny istniejący, choć ciągle niekompletny, ciąg komunikacyjny przez Sopot między Gdańskiem a Gdynią, nadaje się do ruchu z prędkością prezydenta miasta, ale nie do szybkiego ruchu tranzytowego.
          • anty_populista Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 14:42
            Kolejny raz co do ogółu się zgadzam. Niestety diabeł tkwi w szczegółach. Nadmorska Droga Rowerowa JEST także istotnym połączeniem komunikacyjnym. Naturalne byłoby tworzenie wygodnych alternatyw a dopiero później zniechęcanie zakazami i ograniczeniami prędkości. Co w tej sytuacji robi miasto Sopot? Tworzy kompromitujące buble pseudo-ścieżki rowerowe (Rzemieślnicza, Łokietka), zakazuje ruchu rowerów na głównej al. Niepodległości, bezdyskusyjnie odmawia utworzenia kontrapasa rowerowego na Grunwaldzkiej, wycofuje się z otwarcia dla rowerów pod prąd ul. Parkowej. Te tematy nie zmieściły się w artykule ale są naszymi postulatami kierowanymi do władz Sopotu od ponad 2 lat. W tej sytuacji wprowadzanie ograniczenia 10 km/h uważam za przejaw wyjątkowej arogancji prezydenta Karnowskiego i dowód na to, że jest on farbowanym "rowerzystą", a tak na prawdę - nowoczesny ruch rowerowy na równych prawach z innymi użytkownikami dróg, nie mieści się w jego postrzeganiu Sopotu i jego wyobraźni jako włodarza miasta. I jest to wielki minus dla Sopotu, ponieważ rowerzyści mogliby być kolejną, ogromną grupą klientów zagłębia turystyczno-rozrywkowego jakim jest to miasto
            • Gość: tt Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 15:06
              Co do zasady się zgadzasz ale w tym szczególnym przypadku dopuszczasz stwarzanie zagrożenia przez pędzących bezmyślnie rowerzystów? Ja się nie zgadzam na takie postawienie sprawy. Same apele o opamiętanie nie wystarczą czasem trzeba użyć drastyczniejszej metody. Ten odcinek z ograniczeniem do 10 km/h jest w stosunku do całej drogi krótki więc i "dolegliwość" nie jest zbyt wielka. Co do postulatów o drogi w innych miejscach (w skrócie rzecz ujmując) to się w pełni zgadzam.
            • 3miastowy Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 15:37
              Alternatywne i wygodne rozwiazania juz sa - jak chesz sie wygodnie i tanio przemieszczac to kup sobie bilet na komunikacje miejska. Nadmorska promenada to nie miejsce na wyscigi kolarskie. To samo tyczy sie wszelkich sciezek rowerowych wytyczonych na chodnikach. Mam nadzieje, ze policja i straz miejska zajma sie rowerzystami, ktorzy swoim durnym zachowaniem tworza zagrozenie dla pieszych. Wyjatkowa to jest arogancja rowerzystow - Karnowski ma 100% racji.
              • kaper_trojgard Re: bardzo słuszna uwaga 20.06.13, 15:43
                Kolego, myśląc Twoim torem, piesi nie powinni mieć pretensji, jeśli samochód zastawi chodnik - przecież musi gdzieś zaparkować, a jak komuś za ciasno, to niech idzie na autobus.
                Nie tędy droga - są różne sposoby przemieszczania się, w miastach jest dużo ludzi a mało miejsca, dlatego, żeby zgodnie żyć, to musimy szukać porozumienia i tworzyć klimat życzliwości. Zamiast wzajemnie wyrzucać się z drogi, szukajmy sposobów, żebyśmy wszyscy się na niej zmieścili.
          • Gość: WOJT Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.chelmnet.pl 20.06.13, 15:02
            Nie zgadzam się z tym co piszesz , widać że popierasz tego PIS-owskiego Karnowskiego. Powiem ci jedno. Nie każdy rowerzysta ma licznik bo nie jest on obowiązkowy , po drugie jazda z prędkością 10 km/h grozi utratą równowagi uwagi , powolna prędkość jest bardziej niebezpieczna niż ta nieco szybsza. Po trzecie nie ma i raczej nie będzie rowerowej trójmiejskiej obwodnicy , która pozwoliła by na szybsze przemieszczanie się pomiędzy Gdańskiem a Gdynią. Trasa nadmorska to jedyna , na której nie stoi się na światłach i czas przejazdu jest szybszy niż trasą główną. To też jest jedyny dojazd do Sopotu z Nowego Portu. Innej ciągłej trasy nie ma. Jeżeli np. jadę w niedzielę do Jelitkowa ze względu na duży tłok wybieram trasę przez Zaspę , zwłaszcza teraz gdy wreszcie powstała tam w końcu porządna droga rowerowa. Polecam ją jako alternatywę dla nadmorskiej zwłaszcza w weekendy. Z Jelitkowa do Brzeźna też można jechać równoległą ścieżką przez las , jest tam o wiele spokojniej
            • Gość: tt Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 15:14
              "Jeżeli np. jadę w niedzielę do Jelitkowa ze względu na duży tłok wybieram trasę przez Zaspę , zwłaszcza teraz gdy wreszcie powstała tam w końcu porządna droga rowerowa. Polecam ją jako alternatywę dla nadmorskiej zwłaszcza w weekendy. Z Jelitkowa do Brzeźna też można jechać równoległą ścieżką przez las , jest tam o wiele spokojniej"
              I tego się trzymajmy. Co do pozostałych uwag to się nie zgadzam. Jazda 10km/h nie jest taka trudna poza tym dotyczy tylko krótkiego odcinka o dużym natężeniu ruchu pieszego w bardzo wąskim miejscu gdzie często wyjście z posesji jest wprost na ścieżkę. Co do porządnej drogi z Gdyni do Gdańska a może i dłuższej to mam nadzieję że kiedyś jednak powstanie w wyniku wspólnych starań rowerzystów i włodarzy aglomeracji trójmiejskiej.
            • Gość: tt Re: bardzo słuszna uwaga IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 15:26
              Co do Karnowskiego to nie mam co go popierać bo jestem mieszkańcem w Oliwy a rower myślałem że jest apolityczny.
      • trollik.morski Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 12:24
        Gość portalu: gsg napisał(a): .... ZAWSZE muszę czekać przed pasami, aż nikt nie będzie jechał po ścieżce i będę mogła przejść na drugą stronę....
        I bardzo dobrze czynisz:/ Postoisz 15 sek, a rowerzysta nie będzie musiał gwałtownie hamować.
        Jako rowerzysta zawsze mocno zwalniam przed oznakowanym przejściem dla pieszych, a b. często spotykam "człekopodobnych", który celowo/złośliwie zatrzymują się na pasach dla różnych celów [odwracają się i wołają koleżankę, szukają telefonu i wybierają numer...].
        Co powiesz o stadkach pieszych baranów telepiących się po ścieżce torem sinusoidalnym???
        Nic nie zastąpi szacunku dla bliźniego!! :)
        • Gość: tt Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 13:57
          A czemuż to chamie mam ustępować Ci miejsca jak prawo mówi wyraźnie że masz mnie przepuścić to twój psi obowiązek jako rowerzysty. Dla Twojej wygody? Bo Ty nie zamierzasz przestrzegać prawa dla tego że inni go nie przestrzegają. Istna filozofia Kalego (o ile w ogóle wiesz o co chodzi). Takie myślenie to jest właśnie patologia. Ja nie chodzę wzdłuż ścieżki rowerowej od tego mam chodnik a jednak ciągle jestem ignorowany jak chcę przejść po przejściu dla pieszych przez takich leni jak Ty dla których zatrzymanie się to zbyt duży wysiłek . Słusznie mówisz że wykształcenie nie musi być pełne jesteś tego dobitnym przykładem.
          • wirtualnyzbylut Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 14:07
            > A czemuż to chamie mam ustępować Ci miejsca jak prawo mówi wyraźnie że masz mni
            > e przepuścić to twój psi obowiązek jako rowerzysty

            O jakim prawie piszesz ?
            • Gość: tt Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 15:17
              Piszę o przepisach o ruchu drogowym. Nie wiem czy Ty wiesz ale takowe istnieją.
          • trollik.morski Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 14:15
            Gość portalu: tt napisał(a):
            > A czemuż to chamie mam ustępować Ci miejsca ....

            Ładnie się przedstawiłeś :O Od razu wiadomo ktoś zacz:P
            Spróbuj pomyśleć, co się stanie, gdy nagle wtargniesz na przejście, a w rowerze nagle zerwie się linka...

            > ... Słusznie mówisz że wykształcenie nie musi być pełne jesteś tego dobitnym przykładem.
            Przez współczucie dla twej ułomności [umysłowej] nie napiszę czego TY jesteś dobitnym przykładem. Odwykłem od dyskusji rodem z magla:/
            PS
            Spróbuj psychoterapii, niektórym to pomaga:P
            EOT
            • Gość: tt Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 14:52
              Tobie pomogło?
            • Gość: kio Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 23:26
              to również rowerzyści powinni stawać przed każdym samochodem, mimo pierwszeństwa. A nuż w samochodzie nagle zerwie się linka :)
              • trollik.morski Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 23.06.13, 06:09
                Gość portalu: kio napisał(a):
                > to również rowerzyści powinni stawać przed każdym samochodem, mimo pierwszeństwa.
                A nuż w samochodzie nagle zerwie się linka :)

                Jako rowerzysta z IQ<65, widząc b. szybko zbliżający się samochód, zatrzymuję się, mimo zielonego [dla mnie] światła - "ograniczone zaufanie". Dzięki temu kilkakrotnie uniknąłem nieszczęścia(?) i mogę teraz uczestniczyć w tej "twórczej" dyskusji:P , która ujawnia problemy psychiczne niektórych uczestników ...
                EOT
        • 3miastowy Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 15:42
          rowerowych terrorystow nalezy zwalczac.
          • kaper_trojgard Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 15:44
            Tak samo jak samochodowych, pieszych, kibolskich, bejsbolowych i wszelkich innych.
    • trollik.morski Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 12:12
      kaper_trojgard napisał:
      > .... Trasy rowerowe powinny być projektowane dla ruchu z prędkością 30 km/h.

      Trasy rowerowe - owszem. Rekreacyjne ścieżki rowerowe - nie!!!.
      Uważam, że sztuczne ograniczanie prędkości do 10km/h to przesadyzm. Szaleńcy/głupole i tak jeżdżą ze sporo większą prędkością.
      Innym problemem, dla bezpieczeństwa rowerzystów/pieszych, są riksze, które mają szerokość porównywalną z szerokością ścieżki rowerowej...
      • kaper_trojgard Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 14:44
        "Trasa" to określenie potoczne. Wg przepisów mamy drogi, pasy i kontrapasy dla rowerów.
        Ale Kolega poruszył istotne zagadnienie - dostosowania infrastruktury do ruchu o różnym charakterze. Trasa nadmorska powinna być rekreacyjna (choć droga między Jelitkowem a Brzeźnem spokojnie pozwala na intensywniejszy ruch). Ale powinny być też trasy przystosowane do szybkiego ruchu (te "autostrady rowerowe", których jeden z sopockich radnych nie zamierza budować). Należałoby określić główne kierunki ruchu tranzytowego (najbardziej oczywistym jest tu trasa Gdańsk - Sopot - Gdynia, ale takich kierunków będzie więcej, np. między górnym a dolnym tarasem) i na tych kierunkach zrobić drogi do szybkiej jazdy, a na kierunkach bardziej lokalnych - mniejsze drogi lub pasy.

        Jest jeszcze jedna kwestia. Doświadczony rowerzysta poradzi sobie w przeróżnych warunkach, pojedzie i po wydzielonej drodze, i po jezdni, i po trawniku. Ale są jeszcze osoby starsze, mniej doświadczone, dzieci - które zwyczajnie boją się wjechać na jezdnię, nawet tam, gdzie zgodnie z ostatnią polityką policji, musieliby to zrobić. Takim osobom też należy stworzyć możliwość przemieszczania się na rowerze, żeby komunikacja rowerowa kojarzyła się ze zdrowiem, przyjemnością i wygodą, a nie z walką o przeżycie.

        A z rykszami sprawa jest, przynajmniej teoretycznie, prosta. Pojazd mający więcej niż 90 cm szerokości nie jest pojazdem rowerowym i nie ma prawa poruszać się po drodze dla rowerów. W szczególności po wąskiej drodze w spopckim parku nadmorskim.
        • Gość: tt Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row IP: *.dynamic.chello.pl 20.06.13, 15:20
          Z dużą przyjemnością czyta się takie wypowiedzi.
    • stefan4 Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla rower... 20.06.13, 12:20
      ,,tłumaczy prezydent Karnowski. - Sam jestem rowerzystą''

      No, bez przesady! Wystarczy, że jest Pan Wysokim Gryzipiórem Miejskim. Piękną dziewczyną, rowerzystą, naukowcem czy prestidigitatorem już Pan nie musi być, nikt tego po Panu nie oczekuje.

      ,,jeśli ktoś jedzie wolno, aktualna nawierzchnia ścieżki nie wpływa na komfort jazdy.''

      To musi jechać bardzo wolno. Gdzieś w okolicach 1 km/h rowerzysta już nie zastanawia się nad jakością ścieżki, tylko rozpaczliwie stara się zachować równowagę.

      Ale pańskie odkrywcze stwierdzenie stosuje się równie dobrze do samochodów: jeśli ktoś jedzie naprawdę wolno, to mu niestraszne żadne dziury w jezdni. Niech Pan więc każe w całym Sopocie zryć asfalty, pootwierać studzienki, pozwozić z Kaszub głazów narzutowych i rozsypać po ulicach... Jeśli Pańska limuzyna będzie jechała wolno, to taka reforma nie wpłynie jej na komfort jazdy, a przecież Sopot to kurort, a nawet uzdrowisko.

      - Stefan
      Zwalczaj biurokrację!
      • trollik.morski Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 12:39
        stefan4 napisał:
        > ,,tłumaczy prezydent Karnowski. - Sam jestem rowerzystą''
        Dla poprawy "sytuacji rowerowej" UM-Sopot zamierza zatrudnić specjalnego "urzędnika rowerowego". Wyczytałem to na własne/osobiste oczy:O
        Pomysł może i dobry, ale wyjdzie jak zawsze:(
        • berun Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 14:58
          Pełnomocnik ds rowerowych to nie koniecznie urzędnik. W Bydgoszczy została stworzona taka instytucja jednoosobowa i po 2 latach pełnomocnik zrezygnował bo nie zamierzał głową rozbijać tego betonowego muru urzędniczego w Ratuszu gdzie zwykle słyszał - "Niedasie", a on był tylko tam w formie społecznika.
    • Gość: WOJT Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla rower... IP: *.chelmnet.pl 20.06.13, 14:45
      Sama al. Niepodległości jest niebezpieczna bo to główna arteria Trójmiasta , dlatego konieczna jest tam budowa drogi rowerowej , co by ona stanowiła wspólny ciąg pomiędzy Pruszczem Gdańskim , Gdańskiem a Gdynią. Istniejące obecne rozwiązanie Rzemieślnicza , Armii Krajowej też nie jest złe bo jedzie się tam w ciszy i spokoju i bez postoju na światłach. Jednak droga rowerowa na Armii Krajowej i jej fragment na Niepodległości wymagają gruntownej modernizacji i wymiany nawierzchni na asfaltową
      • trollik.morski Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 20.06.13, 18:34
        Gość portalu: WOJT napisał(a):
        > ... dlatego konieczna jest tam budowa drogi rowerowej , co by ona stanowiła wspólny ciąg pomiędzy Pruszczem Gdańskim , Gdańskiem a Gdynią....

        A mnie się marzy utwardzona i gładka droga rowerowa Gdynia-Tczew oraz Gdynia-Słupsk; po 2 pasy [szerokie na 2m każdy] w każdą stronę, z bezkolizyjnymi skrzyżowaniami:)
        Trzeba mieć marzenia...
    • kaper_trojgard Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla rower... 20.06.13, 15:25
      Bez przesady, 10 km/h da się jechać, a ograniczenie teraz jest już tylko na odcinkach, na których nie ma fizycznej separacji ruchu pieszego i rowerowego. W tej postaci to ograniczenie uważam za sensowne, my rowerzyści nie jesteśmy panami alejek i tak, jak domagamy się warunków dla naszej komunikacji, tak powinniśmy pamiętać o innych uczestnikach ruchu. Choćby w rejonie przystani - tam jest wyjście z plaży i przejście na ulicę, wśród pieszych są tam dorośli w stanie różnym i beztroskie dzieci - może się zdarzyć, że oni wtargną na drogę dla rowerów, a wtedy przy 10 km/h skutki będa mniejsze niż przy 30.
    • 3miastowy obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 15:45
      + podatek drogowych na pokrycie kosztow budowy sciezek rowerowych. Plus parkowanie rowerow tylko w wyznaczonych miejscach - oczywiscie platne. Dopiero wtedy bedziecie rownoprawnymi uczestnikami ruchu.
      • stefan4 Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 16:38
        3miastowy:
        > + podatek drogowych na pokrycie kosztow budowy sciezek rowerowych. Plus
        > parkowanie rowerow tylko w wyznaczonych miejscach - oczywiscie platne.
        > Dopiero wtedy bedziecie rownoprawnymi uczestnikami ruchu.

        Czy to jest Twój program wyborczy na prezydenta Sopotu? Ale czym w takim razie korzystnie różnisz się od Karnowskiego, żeby móc z nim wygrać?

        Widzisz, jeśli uda Ci się to przeprowadzić, to ja przestanę jeździć na rowerze i pojawię się w samochodzie przed Twoją maską. Tam, gdzie dotąd stałeś w korku 10 sekund, będziesz musiał stać w korku o 5 sekund dłużej na każdego rowerzystę, który zrobił tak samo. Jeśli będzie nas 10, to już odczekasz minutę zamiast dzisiejszych 10 sekund; w dodatku mój popyt na paliwo zwiększy jego ceny dla Ciebie. Ponieważ nie cierpię blachosmrodów, więc mój będzie zawsze w fatalnym stanie technicznym, a ja nigdy nie będę miał cierpliwości do delikatnego odpuszczania sprzęgła (brrr....), dlatego co jakiś czas rozkraczę Ci się przed maską. Gdyby to był rower, to zabrałbym go z jezdni, zanim byś zauważył, ale rozkraczonego samochodu nie zabiorę, będzie stał przed Tobą, a Ty będziesz bezsilnie trąbił, za co w końcu zapłacisz mandat.

        Więc może jednak opłaca Ci się trochę mniej zajadle zwalczać rowery? Na rowerze przeszkadzam Ci trochę; w samochodzie będę Ci przeszkadzał znacznie bardziej. Jezdnia jest takim ekosystemem, w którym bioróżnorodność jest wartością: niech jedni jeżdżą spalinowymi mastodontami, inni śmigają na rowerach, jeszcze inni biegają na nibynóżkach. Jak wszyscy zrobią się tacy sami, to świat się skończy.

        - Stefan
        Zwalczaj biurokrację!
        • 3miastowy Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 17:09
          w prosty sposob takich dziadow mozna wyeliminowac z ruchu drogowego - rygorystyczne badania pojazdow..... twoje miejsce jest w komunikacji miejskiej.
          • stefan4 Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 17:35
            3miastowy:
            > w prosty sposob takich dziadow mozna wyeliminowac z ruchu drogowego

            Oj, nie wygrasz Ty w ten sposób wyborów na prezydenta, babo jedna, nie wygrasz...

            3miastowy:
            > twoje miejsce jest w komunikacji miejskiej.

            Mylisz się głęboko. Moje miejsce jest na jezdni, na rowerze. Musiałbyś bardzo skomunizować zasady działania Europy, żeby uzyskać prawo do wyznaczania mi mojego miejsca
            • 3miastowy Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 19:09
              > Mylisz się głęboko. Moje miejsce jest na jezdni, na rowerze. Musiałbyś bardzo
              > skomunizować zasady działania Europy, żeby uzyskać prawo do wyznaczania mi moj
              > ego miejsca
              • stefan4 Kali... ziew... 20.06.13, 21:04
                3miastowy:
                > Kali jezdzi rowerem.

                Ten Kali jest aż do zanudzenia patronem wszystkich walczących o Równość i Sprawiedliwość Społeczną; a Ty reagujesz jak przedwojenny rewolucjonista, który w wieku 40 lat nie może pojąć, że nie ma żadnej równości i sprawiedliwości, są tylko interesy. Proponuję Ci interes Twojego życia, a Ty masz za złe, że być może ja zarobię więcej.

                Jakbyś wsiadł na rower, to byś się zasapał, a 10-letnie dziewczynki objeżdżałyby Cię w kółko pokazując język. Za to jak ja wsiadam do blachosmroda, to czuję się, jakby mi ktoś krępował nogi przez przywiązanie do nich motoprotezy. Nie jesteśmy tacy sami i żadnej sprawiedliwości być między nami nie może. Zaakceptuj to, ideowy wnuku Bieruta, to będziemy mogli pogadać o interesach.

                Policz sobie na zimno: czy więcej zyskasz, czy stracisz, jeśli rowerzyści przesiądą się z rowerów na samochody? Teraz Cię tylko denerwują; a w samochodach będą Ci dodatkowo blokować drogę, znacznie silniej niż teraz (w końcu to samochody tworzą korki, a nie rowery). Więc może jest w Twoim interesie namówić kierowców o mniejszym stopniu niepełnosprawności niż Twój, żeby zostawili swoją zawalidrogę w garażu i udali się na miasto na rowerze? Zastanów się głęboko...

                Tylko że kierowca wyłuskany ze swojego pojazdu jest na ogół bezradny i bojaźliwy. Na to, że ja będę jeździć rowerem możesz zawsze liczyć; ale rowerzystom z motoodzysku potrzebna jest rowerowa infrastruktura. Ona nie jest dla mnie warunkiem koniecznym, bo ja sobie poradzę na jezdni, ale nie ukrywam, że ułatwia mi życie. W moim więc interesie leży, żeby powstawała. I w Twoim interesie leży, żeby powstawała, bo zmniejsza korki, w których stoisz. Nie musimy się lubić, ale wygląda na to, że mamy wspólny interes i jeśli go nie zrealizujemy, to będzie znaczyło, że znowu wygrała Twoja leninowska pryncypialność nad rozsądkiem.

                A ograniczeń na ruch samochodowy i parkowanie w miastach bynajmniej nie nakładają rowerzyści. Te czasy, kiedy Twój wujek, Pierwszy Sekretarz PZPR, jako jedyny w dzielnicy miał samochód i pomykał jak chciał po mieście, już dawno minęły i nie wrócą. Teraz każda łamaga ma samochód, nawet ja. I jak te wszystkie samochody wyjadą na miasto, to nie pomoże żadne budowanie dróg, one muszą beznadziejnie się zakorkować. Konieczność ograniczania ruchu samochodowego jest coraz bardziej oczywista dla wszystkich, którym wycieraczki nie zniszczyły jeszcze rogówki w oczach. Ruch samochodowy ograniczają geometryczne własności przestrzeni, a nie rowerzyści.

                - Stefan
                Zwalczaj biurokrację!
                • 3miastowy Bierut.... ziew 20.06.13, 22:09
                  Stefan jestes uposledzony czy naprawde nie rozumiesz w czym rzecz?
                  Terror gromadki polglowkow widzacych w rowerach rozwiazanie problemow komunikacyjnych 3miasta jest z jednej strony smieszny z drugiej irytujacy. Nie masz na bilet i chcesz zaoszczedzic kilka zlotych pedalujac na rowerku? Co do korkow - akurat rowery powoduja korki na drogach - jedzie taki lachmyta na rowerku 20km/h a za nim kolumna pojazdow w tym samym tempie - nie ma jak lachmyty wyminac.....
                  Na wasza halasliwa gromadke jest bardzo prosty sposob - chcecie sciezek to za nie zacznijscie placic. Nie macie kasy - to won do komunikacji miejskiej. I bynajmniej kolku z komunizmem czy Bierutem nie ma to nic wspolnego - wrecz przeciwnie - to myslenie wolno-rynkowe - kapitalistyczne. To wlasnie ty spadkobierco Lenina chcialbys dymac na swoim rowerku po infrastrukturze budowanej za cudze pieniadze.....
                  PS jak widze w poscie 'blachosmroda' to wiem, ze po drugiej stronie siedzi idiota ogarniety swoimi obsesjami...
                  • kaper_trojgard Re: Bierut.... ziew 20.06.13, 22:43
                    Bogacz się znalazł... stać go na samochód... i to jest wystarczający powód do okazywania lekceważenia wobec tych, dla których pokazywanie się we własnej furze nie stanowi wyznacznika statusu.

                    Mnie stać na samochód, a oprócz tego stać mnie (mentalnie, bo chyba to jest najważniejsze) na zostawienie go i pojechanie do celu o własnych siłach. Szczególnie tam, gdzie czas dojazdu rowerem jest porównywalny lub nawet krótszy niż autem. Ot, na przykład z Sopotu do dawnej Akademii Medycznej w 40 minut - samochodem, biorąc pod uwagę korki i szukanie miejsca do zaparkowania, niekoniecznie byłbym szybciej. Do tego satysfakcja z rosnącej formy fizycznej - bezcenna, choć, jak widać, nie dla wszystkich możliwa do pojęcia.
                    • stefan4 Re: Bierut.... ziew 21.06.13, 08:49
                      kaper_trojgard:
                      > Bogacz się znalazł... stać go na samochód...

                      On nie zrozumie. To jest zapiekły ideolo, niewrażliwy nawet na własny interes. Bojownik o taką sprawiedliwość społeczną, w której wszystkim jest gorzej, ale za to równo. A cieszy jego samotność
                      • kaper_trojgard Re: Bierut.... ziew 21.06.13, 10:20
                        To miło, że przeprosił. Tu uderzę się we własną pierś - siedząc za kółkiem, mi również zdarzało się wymusić pierwszeństwo na rowerzystach, zwykle na źle zaprojektowanych przejazdach przez przecznicę. Każdy popełnia błędy, a w tym przypadku powinniśmy cisnąć urzędników, by tworzyli infrastrukturę nie prowokująca do łamania przepisów.
      • anty_populista Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 17:10
        Ja ci sugeruję dobrowolnie opodatkuj się za oddychanie, chodzenie po chodnikach i pisanie w internecie ;)

        może wtedy trochę ochłoniesz z wymyślania innym "obowiązków", jaśnie panie wielmożny władco autorytarny (we własnym mniemaniu, bo świat ma twoją wizję władzy w głębokim poważaniu ;)

        PS. Postaraj się ogarnąć, że rowerzyści już płacą na drogi rowerowe - w podatkach lokalnych, a koszt komunikacji rowerowej (sumując koszt budowy dróg rowerowych, zajęty teren, wypadkowość, zanieczyszczenie środowiska hałasem spalinami i wibracjami) to jest poniżej promila kosztów indywidualnej komunikacji samochodowej
        • 3miastowy Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 17:42
          bzdury wypisujesz
          1. od zawsze rowerowi terrorysci maja mase pomyslow jak ograniczac prawa zmotoryzowanych. A to zabrac im parkingi, a to wprowadzic nowe oplaty czy zakazy.... prezentujesz tu sie jako taki podrecznikowy Kali - wymyslac obowiazki dla zmotoryzowanych dobrze, wymyslac obowiazki dla rowerzystow - zle....
          2. rowerzysci w przeciwienstwie do zmotoryzowanych nie placa na drogi, po ktorych sie poruszaja. Nie placa akcyzy, podatkow drogowych itp. obciazen, z ktorych finansowana jest budowa i remonty drog. Jestescie gromada pasozytow, na dodatek roszczeniowa.
          3. obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow - skoro posiadacz auta musi miec OC to oczywistym jest, ze rownowazny uczestnik ruchu drogowego powinien miec takowe ubezpieczenie - dla waszego wlasnego dobra.

          chcecie miec praw to liczcie sie z tym, ze wiaza sie z tym rowniez obowiazki.....
          • kaper_trojgard Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 19:38
            Przy takim stawianiu sprawy powiedziałbym, że zmotoryzowani usiłują zawłaszczyć całą przestrzeń publiczną wyłącznie dla siebie, zamieniając co się da w jezdnie i parkingi.

            Ale tak nie uważam. Uważam, że w mieście powinno być miejsce dla różnych form aktywności - i transportowej, i rekreacyjnej. I rolą urzędników powinno być takie kształtowanie struktury miasta, by te różne formy harmonijnie ze sobą współistniały. A rolą nas wszystkich jest pogłębianie kultury i wzajemnej życzliwości.
          • anty_populista Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow 20.06.13, 23:10
            Tak się składa że rowerzysta po prostu powinien mieć przywileje a kierowca po prostu powinien mieć ograniczenia.

            Dlaczego: bo rowerzysta zużywa 20 razy mnie terenu na jeden osobokilometr, bo nie truje, nie hałasuje, nie śmierdzi, nie powoduje groźnych i częstych wypadków, nie dewastuje zieleni, nawierzchni ulic i chodników, nie dewastuje budynków wibracjami drogowymi, nie wykańcza drzew tlenkami azotu itd.

            Ponadto możesz kłamać że rowerzyści nie płacą ale robisz tylko z siebie idiotę. Drogi miejskie budowane są z podatków miejskich i płaci je każdy nawet gdy kupuje batonika (część vatu), podatki od nieruchomości itd.

            Ponadto ogarnij się, większość ludzi korzystających z dróg rowerowych w Trójmieście ma samochody. Płacą i na to i na to. Nie mówię już o takiej Holandii gdzie rowerzyści = kierowcy (tylko rowerem jeździ się tam 3 razy dziennie a samochodem 1 raz na tydzień na większe zakupy)

            Ponadto 1/3 dróg rowerowych w Gdańsku powstała za pieniądze Banku Światowego które Miasto Gdańsk dostało w prezencie od organizacji rowerowych które GRATIS napisały projekt o grant 1 mln USD.

            Acha jeszcze to twoje mamrotanie o obowiązkowym OC - to chyba twoja obsesja - tylko że żadne państwo na świecie tego nie wprowadziło, podobnie jak obowiązkowego OC dla pieszych. Z prostego powodu - jest to pomijalny problem w kwestii odpowiedzialności finansowej za straty w wypadkach.

            Tyle w kwestii merytorycznej, natomiast wątpię byś po przeczytaniu tego postu wyzdrowiał - bo to co prezentujesz to niestety objawy chorobowe zwane fobią

            EOT
      • Gość: Robak Re: obowiazkowe ubezpieczenia dla rowerzystow IP: *.181.147.127.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.13, 19:45
        Kto tak powiedział, ty? No to rzeczywiście można się przejąć okrutnie.
    • trollik.morski No, tośmy sobie pojazdotali 20.06.13, 19:17
      Zupełnie jak w naszym Sejmie :P
      Naszym jedynym usprawiedliwieniem jest upał. Ja się ratuję schłodzonym [lekko] Shiraz:)
      Każdy sposób jest dobry, aby przeżyć/wyjść na swoje(?) ...
      • trollik.morski Re: No, tośmy sobie pojazdotali 20.06.13, 19:24
        Errata
        W tytule miało być "pojazdotali" ale ten cholerny upał i ...
        • trollik.morski Re: No, tośmy sobie pojazdotali 20.06.13, 19:26
          "pojazgotali", ...mać
    • Gość: Dawca moczu Kiedy Zoppot będzie bardziej przyjazny? IP: *.147.68.221.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 20.06.13, 22:51
      Jak Niemcy powrócą i zaprowadzą porządek :)
    • Gość: dabljulery Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla rower... IP: *.hosts210.ostrowski.pl 20.06.13, 23:02
      Jutro wyruszam do Trójmiasta (?) rowerem. Przejadę ok. 500 km. Odwiedzę Gdańsk i Gdynię. Sopotu dla zasady nie. Szkoda...
      • stefan4 Re: Kiedy Sopot będzie bardziej przyjazny dla row 21.06.13, 08:35
        dabljulery:
        > Jutro wyruszam do Trójmiasta (?) rowerem. Przejadę ok. 500 km. Odwiedzę Gdańsk
        > i Gdynię. Sopotu dla zasady nie. Szkoda...

        W drodze z Gdańska do Gdyni da się ominąć Sopot drogami leśnymi, ale trzeba trochę nadłożyć i nie zabłądzić.

        Ja Cię jednak namawiam, żebyś odwiedził Sopot. To miasto nie jest prywatną własnością jego nieudanego prezydenta. Nie należy tego miśka utwierdzać w przekonaniu, że jest. Po Sopocie da się jeździć na rowerze, chociaż bez specjalnych ułatwień, razem z samochodami.

        - Stefan
        Zwalczaj biurokrację!
        • Gość: Fetniak wolski Sopot to takie Zakopane na północy :) IP: *.182.80.150.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 21.06.13, 12:00
          Ta sama tandeta, drożyna, choo.jowe żarcie i niemiłosierny tłok - porażka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka