izka82
16.06.05, 22:53
Ech, chyba lepiej bylo mi samej.Z facetami same problemy..:-/ Niby jest ok,
niby jest mi z nim dobrze, a jednak czegos brakuje, male szczegoliki sprawily
ze nie jestem przekonana, czy chce to ciagnac..Pisze smsy, ja probuje
odpisac, ale zaraz kasuje i nie wysylam.. Chce zeby czasem do mnie zadzwonil,
a nie wciaz te same smsy..Nawet po sprzeczce przepraszal smsami...Ja
wymiekam, powiedzcie mi czemu zwiazki i milosc jest sa tak przeterminowane,
czemu poczatki sa taki piekne, a potem zaczyna czegos brakowac!!??...:-//
Niby mial byc moja bratnia dusza..