Dodaj do ulubionych

Georgshallen

IP: 195.116.214.* 05.04.02, 14:03
Mam pytanie:
Do '45 r. po prawej stronie Złotej Bramy stał neorenesansowy budynek wzorowany
na Strzelnicy św. Jerzego. Miał podobną sygnaturkę, zwięńczoną czymś... A
pytanie brzmi - Co to było?
Obserwuj wątek
    • iwa.ja Re: Georgshallen 05.04.02, 17:31
      Oczywiście nie wiem, o co pyta Green. Niestety, od dawna już nie jestem w
      stanie odpowiedzieć na żadne pytanie (jaki ładny rym, jakiś prawie
      arturowy...). Ale, ponieważ niegdyś ten wątek założyłam i cieszę się, że się
      tak fajnie rozwija, mam prywatną prośbę, np. do Sombre i Krzyśka (Krzyśka i
      Sombre): powiedzcie, czy ja nie przywaliłam z tą ryndabuliną. Bo w książkach na
      ten temat ani słowa. Może mi kiedyś ktoś głupotę jaką, a ja
      naiwna...Powiedzcie, proszę!
    • Gość: Krzysiek Re: Georgshallen IP: 192.168.2.* 06.04.02, 08:10
      To była fabryka likierów ;-)
    • Gość: Krzysiek Re: Georgshallen IP: 192.168.2.* 06.04.02, 08:24
      Adres Żabiego Kruka:
      www.republika.pl/zabi_kruk/polska.htm
      i chodzi.
      Nie ma ograniczeń co do pływania po Motławach, Opływie itd. Można wziąć sprzęt
      na dwa dni i popłynąć nawet do Wróblewa. Inna sprawa to wody morskie, a pod tym
      hasłem kryje się ładny kawałek Wisły (na pewno od Polskiego Haka). Żabi Kruk
      nie ma nic przeciw temu, ale aby wypłynąć na Wisłę trzeba mieć zgodę kapitanatu
      portu. Można się nadziać na policję wodną. Albo wybrać się z "Wodniakami" - tam
      policja będzie dla eskorty ;-)
      • petelka Re: pływanie 08.04.02, 09:06
        Dzięki Krzysiu za informacje nt. pływania po Gdańsku i za podanie namiaru na
        Żabi Kruk. Jak miałam ich stary adres, jeszcze z hogi.pl i dlatego nie działał.
        Pozdrowienia
        Pętelka
    • kasia_57 Re: Georgshallen 06.04.02, 22:53
      No nie!!!!! Jeszcze pare takich pytań, Green, a ja zapisze się na kurs od nowa!
      litości!
      Odpowiedz na to pytanie, bo inaczej spokoju miec nie będę!!!
      :)))
      • Gość: Krzysiek fabryka likierów IP: 192.168.2.* 07.04.02, 08:00
        To naprawdę była firma wyskokowa, chyba nawet "Goldwasser" tam lali.
        Tylko nie pamietam gdzie to znalazłem...
        • iwa.ja Kasiu i Pętelko!!! 07.04.02, 18:57
          Z niewielką pomocą moich przyjaciół (dzięki jeszcze raz) ustaliłam ponad
          wszelką wątpliwość, że urządzenie, ktorym tak Wam namieszałam, nazywa
          się "ringabulina". Że nazwałam to nieco inaczej, to dowód, że jednak czasem z
          człowieka Krakus wychodzi. Serdecznie sie obśmiałam z powodu Waszych rozważań
          na temat Zielonego Balonika i Zaczarowanego dorożkarza. Ale, ale...Kończę, bo
          znowu ktoś szarpie moją ringabuliną...
          • petelka Re: Kasiu i Pętelko!!! 08.04.02, 09:09
            Cześć Iwa.:))) Toś mi trochę namieszała z tą rynda, przepraszam, z ringabuliną.
            Ponieważ mnie się to skojarzyło z pojazdem, a więc miałam obawy czy coś nie
            stało się z Twoim samochodem.:)))
      • Gość: Green Re: Georgshallen IP: 195.116.214.* 08.04.02, 08:50
        A ja po raz kolejny wyjaśniam, że nie na wszystkie pytania znam odpowiedź. Łażę
        przez Gdańsk codziennie to zauważam różne szczegóły i pytam bo nie wiem.
        A w tak uczonym Gronie zawsze ktoś wie.
        • iwa.ja Re: Georgshallen 08.04.02, 21:44
          A ja mam pytanie natury zasadniczej. Zastrzegam się, że odpowiedzi nie znam.
          Tyle się mówi, że gotyk gdański to zupełnie inny typ gotyku niż gotyk
          wrocławski (trzy gotyki w jednym zdaniu, hmmmm). A tak na dobrą sprawę, czym
          się one różnią? Poza tym oczywiście, że w GDańsku i w całej północnej Europie
          wyraża sie on budownictwem sakralnym, a we Wrocławiu mamy ratusz? To jedyna
          cecha wyróżniająca?
          • zoppoter Gotyk 09.04.02, 08:24
            iwa.ja napisał(a):

            > A ja mam pytanie natury zasadniczej. Zastrzegam się, że odpowiedzi nie znam.
            > Tyle się mówi, że gotyk gdański to zupełnie inny typ gotyku niż gotyk
            > wrocławski (trzy gotyki w jednym zdaniu, hmmmm). A tak na dobrą sprawę, czym
            > się one różnią? Poza tym oczywiście, że w GDańsku i w całej północnej Europie
            > wyraża sie on budownictwem sakralnym, a we Wrocławiu mamy ratusz? To jedyna
            > cecha wyróżniająca?

            Nie jestem pewien, czy tu nie chodzi o budulec. Czerwona cegła charakterystyczne dla naszych stron
            wygląda inaczej niż kamienne ciosy albo jakaś inna cegła. Możliwe że w grę wchodzi też inna
            ornamentyka. Może wpływ na to ma fakt, że ten nasz "północny" gotyk, to architektura krzyżacka, podczas
            gdy gdzie indziej Krzyżaków nie było.
            Tyle, że to niekoniecznie uzasadnione jest tu pojęcie gotyk "gdański", może raczej "pruski", sprawa nie
            dotyczyłaby tylko Gdańska.
            Ale to tylko moje zgadywanie.
            • iwa.ja Re: Gotyk 09.04.02, 08:35
              Użyłam pojęcia "gotyk gdański" wyłącznie w celach lokalizacyjnych. A poza tym coś mi kołacze w
              głowie, ze ten gotyk nazywa się "nadwiślański". A może znowu coś namieszałam? I nie jestem
              przekonana, ze tu chodzi o budulec. No i - przecież nie wszędzie, w całej północnej Europie, byli
              Krzyżacy. Ale to tylko takie sobie rozważania. Chyba muszę do jakiej biblioteki...
              • flybylot1 Re: Gotyk 09.04.02, 08:56
                Iwo, Slodkosci Moje,
                gotyk gdanski, albo inaczej krzyzacki, to cegla pruska (wymiarowo wieksza od przecietnej, polskiej lub
                niemieckiej - podobno dodawano tam bycza krew, ale ja to miedzy bajki), a ponadto przypory
                wewnatrz, a nie na zewnatrz (jak w calej Europie). Stad ciekawe zjawisko (jedyne w Europie) kaplic
                wewnatrz swiatyn - jak np w kosciele mariackim lub w katedrze oliwskiej, zeby daleko nie szukac. W
                calej sredniowiecznejk Europie budowano swiatynie tak, by mialy regularne 3 nawy i nic nadto. U nas
                budowano odwrotnie - 3 nawy + kaplice w "oknach" - stworzone przez przypory wewnetrzne (niby 4 i 5
                nawa). W ten sposob powstawaly koscioly ogromne i z zewnatrz proste (mariacki), a dopiero
                wewnatrz rozrastaly sie do rozmiaru niespotykanego.
                Pozdrawiam
                Piotr
              • Gość: Green Re: Gotyk IP: 195.116.214.* 09.04.02, 09:05
                O ile ja sie znam na medycynie, to pojęcie "gotyk gdański" chyba byłoby ciut
                zbyt szowinistyczne, ale pewnie, gdyby się uprzeć to możnaby znaleźć cechy
                charakterystyczne.
                Ad questionem:
                1) My też mamy gotycki ratusz bez łachy.
                2) Krzyżacy nie bardzo "byli" w całej północnej Europie, bo i owszem tu i
                ówdzie cóś mieli, a to zameczek, a to biuro handlowe, a to zamtuz, ale zawsze
                na przyczepkę. W Prusach mieli ten komfort, że organizowali i budowali miasta
                po swojemu i według własnych koncepcji. I tu prawdopodobnie leży przyczyna
                pewnych charakterystycznych cech stylu, który powinien się nazywać "gotykiem
                krzyzackim".
            • Gość: marek (norddeutsche) backsteingotik IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.02, 00:46
              pozdrawiam!
              przypadkiem odkrylem to bardzo ciekawe forum!
              na temat gotyku gdanskiego, pruskiego badz krzyzackiego ukazalo sie ostatnio
              kilka interesujacych artykulow. moze pomoze to w dalszych poszukiwaniach?:
              elzbieta pilecka: die spätgotische architektur in den preußischen städten und
              die sogenannte "architektonische tradition des deutschen ordens", w: sztuka w
              kregu zakonu krzyzackiego w prusach i inflantach (=2.; studia borussico-baltica
              torunensia historiae artium). torun 1995, s. 93-109 (streszczenie w jezyku
              polskim),
              kazimierz pospieszny: typ pruski zamku regularnego - idea cesarska?, w:
              argumenta, articuli, quaestiones. studia z historii sztuki sredniowiecznej.
              torun 1999., s. 361-390.
    • Gość: Green Gdzie jest Kasia? IP: 195.116.214.* 09.04.02, 09:12
      Zakuwa? ona chyba tak jakoś teraz ma ten swój egzamin...co nie?
      • iwa.ja Re: Gdzie jest Kasia? 09.04.02, 09:23
        No, też się zastanawiam, gdzież ona? Cóś mi się obiło o oczy, że koło 20.04. ma ten prysznic.
        A z gotykiem toście mi zasunęli tak, że teraz nic nie wiem. Piotr, moje złotko, chyba coś jest na rzeczy z
        tymi nawami i przyporami wewnętrznymi. Fakt, o ile sobie przypominam chociażby katedrę św. Jana w
        Warszawie, to przypory, faktycznie, z zewnątrz. Czyli zakładam, ze ten, hmmmm, gdański to przypory w
        środku (więc i kaplice) oraz budulec z krwią. Czy sakralny, czy świecki zaś - aha, bez znaczenia (czym
        sie rózni ratusz w Gdańsku od ratusza we Wrocławiu w takim razie, po odrzuceniu przypór)). Jeszcze
        pozostaje gdzieś uściślić samą nazwę.
        • Gość: Green Re: Gdzie jest Kasia? IP: 195.116.214.* 09.04.02, 09:57
          No to trzymamy za nią duże palce u stóp.

          A co do gotyku....
          Ratusz gdański, i cały okoliczny gotyk charakteryzuje się surowością. Dlatego z
          takim zapałem dodawano później renesansowe elementy, że się z resztą nie
          gryzły, bo nie miały z czym. Przypuszczam, że to efekt ustawodawstwa
          krzyżackiego albo reguł prawa chełmińskiego ("wilkierze przeciwko zbytkowi"),
          bo nie przypuszczam by zamożnością Gdańsk ustępował innym miastom.
          • iwa.ja Prawo...? 09.04.02, 10:10
            Green, a gdzie można o tym prawie poczytać? Znowu trafiłam na rafę! Buuu...
            • iwa.ja a Frombork?!!!! 09.04.02, 10:12
              Zaraz, zaraz, przeciez tam są przypory zewnętrzne! No więc, co jest z tym gotykiem, znowu nic nie wiem!
              • petelka Re: Toruń i Gdńsk 09.04.02, 10:56
                A bo to raczej podobnego stylu trzeba szukać w Toruniu a nie we Fromborku.
                Dlatego bardziej pasowałoby mi określenie "nadwiślański", chociaż też nie do
                końca. Gdzieś wyczytałam, że właśnie w Toruniu i w Gdańsku powstawały kościoły
                wzmacniane skarpami wewnętrznymi, co na zewnątrz dawało jednolite płaszcyzny a
                wenwątrz jakby szeregi kaplic.
                ps. Zoppoter, znowu ściągałam:)))
                • Gość: Green Re: Toruń i Gdńsk IP: 195.116.214.* 09.04.02, 13:14
                  A od kiedy to Frombork jest miastem krzyżackim?
            • lucy_z Kasia!!!!!! 09.04.02, 10:13
              iwa.ja napisał(a):

              > Green, a gdzie można o tym prawie poczytać? Znowu trafiłam na rafę! Buuu...

              Dzień dobry:)))))
              Kasia ma te egzaminy koło 20-go, tak jak mówi Iwa. Ale ma klopoty hmmm z ciocią
              i nie wiem czy dlatego jej nie ma. A może sieć jej padła!!!
              • Gość: Green Re: Kasia!!!!!! IP: 195.116.214.* 09.04.02, 13:15
                To pozdrowienia dla Kasi, cioci i sieci. I czekamy
                • Gość: lucy_z Re: O Kasi :) IP: 192.168.0.* 09.04.02, 13:59
                  Gość portalu: Green napisał(a):

                  > To pozdrowienia dla Kasi, cioci i sieci. I czekamy

                  Uprzejmie donoszę, że:

                  1, z ciocią lepiej
                  2. Kasia się uczy
                  3. sieć cała

                  Myślę, że Kasia pozdrowienia przeczytała:)))))
                  • Gość: Green Re: O Kasi :) IP: 195.116.214.* 09.04.02, 15:25
                    To świetnie...
            • Gość: Green Re: Prawo...? IP: 195.116.214.* 09.04.02, 13:13
              O prawie miejskim, magdeburskim i filialnych (średzkim, chełmińskim) poczytasz
              u Karola Koranyego, i u Juliusza Bardacha. tytułów z pamięci nie przytoczę, ale
              oba zaczynają się słowem "Historia" i zawierają słowa "państwo" i "prawo"
              • iwa.ja Re: Prawo...? 09.04.02, 14:25
                Dzięki, Green. Poszukam.
    • petelka Re: osiagnięcia dawnej medycyny gdańskiej 09.04.02, 12:02
      O Mateuszu N. Wolfie, który szczepił przeciw ospie to już pisaliśmy. Ale prof.
      Januszjtis wyszperał, że dawna medycyna gdańska może poszczycić się nie tylko
      tym osiągnięciem. Wiecie coś na temt pozostałych?
      • Gość: Green Re: osiagnięcia dawnej medycyny gdańskiej IP: 195.116.214.* 09.04.02, 13:19
        Piwo Heweliusza było zdrowe na kamicę nerkową
        • petelka Re: osiagnięcia dawnej medycyny gdańskiej 09.04.02, 13:37
          :)))))
          • kasia_57 Re: osiagnięcia dawnej medycyny gdańskiej 09.04.02, 19:47
            Wszystkich Was bardzo pozdrawiam, wpadłam bo się zaa Wami stęskniłam. Wrócę,
            jak nabiore trochę normalności. Na razie sńią mi się po nocach rzygacze,
            przypory, łęki ... Buziaczki
            • Gość: Green Re: osiagnięcia dawnej medycyny gdańskiej IP: 195.116.214.* 10.04.02, 10:53
              Trzymaj sie Kasiu. Jezdeśmy z Tobą.
              (a putta Ci się śnia?)
              • Gość: Krzysiek bobry w Gdańsku? IP: 192.168.2.* 11.04.02, 22:43
                Kasia to na pewno wie, ale kto jeszcze wie, gdzie w granicach administracyjnych
                Gdańska jeszcze w latach 60-tych żyły bobry?
                • Gość: Jurek Ch Re: bobry w Gdańsku? IP: *.sprint.ca 12.04.02, 06:58
                  bede strzelal... Dolina Radosci??
                  • flybylot1 Re: bobry w Gdańsku? 12.04.02, 07:13
                    Tak, na samym koncu Doliny Radosci. Mialem wtedy, eh, szesnascie lat... I kochalem sie w Ewie, warszawiance.
                    Raz poszlismy na spacer w Doline i tam trafilismy na tame i zeremia. Samych bobrow nie widzielismy, ale
                    nadgryzione w charakterystyczny sposob pnie i liczne slady mowily same za siebie. A bylem krotko po lekturze
                    ksiazeczki "Sejdzio i jej bobry". Zachwyt - tylko tak moge opisac swoje owczesne przezycia. A 3 lata pozniej nie
                    bylo juz ani stawu, ani zeremi, ani sladu po bobrach...
                    Zasmucony wielce
                    Piotr
                    Ps.: czytam, ze teraz ich w Polsce znow wiecej, ale nie w okolicach Gdanska...
                    • Gość: Green Re: bobry w Gdańsku? IP: 195.116.214.* 12.04.02, 09:12
                      Za to są działki pracownicze...
                      Ale to co się obecnie dzieje w Dolinie to po prostu zgroza
                    • lucy_z Re: bobry w Gdańsku? 12.04.02, 10:36
                      flybylot1 napisał(a):

                      > Tak, na samym koncu Doliny Radosci. Mialem wtedy, eh, szesnascie lat... I kocha
                      > lem sie w Ewie, warszawiance.
                      > Raz poszlismy na spacer w Doline i tam trafilismy na tame i zeremia. Samych bob
                      > row nie widzielismy, ale
                      > nadgryzione w charakterystyczny sposob pnie i liczne slady mowily same za siebi
                      > e. A bylem krotko po lekturze
                      > ksiazeczki "Sejdzio i jej bobry". Zachwyt - tylko tak moge opisac swoje owczesn
                      > e przezycia. A 3 lata pozniej nie
                      > bylo juz ani stawu, ani zeremi, ani sladu po bobrach...
                      > Zasmucony wielce
                      > Piotr
                      > Ps.: czytam, ze teraz ich w Polsce znow wiecej, ale nie w okolicach Gdanska...

                      Piotrze!! Książkę " Sejdzio i jej bobry" mam tu w domu. Uchowało mi się trochę
                      tych ksiązek z dzieciństa:))) Pozdrawiam:)))
                      • Gość: Krzysiek Re: bobry w Gdańsku? IP: 192.168.2.* 12.04.02, 19:53
                        Zgadza się, na samym końcu Doliny Radości, a ściślej w bocznej dolince zwanej
                        (nomen omen) Doliną Bobrów. Na rozstajach gdzie droga w Dolinie Radości
                        przecina zielony szlak należy skręcić pójść kawałek ze szlakiem w prawo. Szlak
                        po chwili odejdzie dalej dróżką w prawo, my zas zostaniemy na Drodze
                        Matarniańskiej, która prowadzi przez Dolinę Bobrów. Nad strumieniem można
                        jeszcze gdzieniegdzie dostrzec zmurszale pniaki przycięte przez bobry, aler juz
                        coraz trudniej...
                        Ale jak ktoś się stęsknił za bobrami, niech płynie na Wdę. Na odcinku Czarna
                        Woda - Tleń czasami wręcz ciężko przepchać kajak, tyle ich tam pływa ;-))).
                        A tak na serio to na ostatnim zimowym pływaniu widziałem tam dziesiątki miejsc
                        ich żerowania.
      • petelka Re: osiagnięcia dawnej medycyny gdańskiej 12.04.02, 09:56
        petelka napisał(a):

        > O Mateuszu N. Wolfie, który szczepił przeciw ospie to już pisaliśmy. Ale prof.
        > Januszjtis wyszperał, że dawna medycyna gdańska może poszczycić się nie tylko
        > tym osiągnięciem. Wiecie coś na temt pozostałych?

        No to chyba Petelka sama sobie odpowie:)))

        - rok 1613 - gdańszczanin wykonuje pierwszą w Europie Środkowej publiczną sekcję
        zwłok,
        - rok 1666 - inny gdańszczanin, jako trzeci na świecie zaczyna stosować zastrzyki
        dożylne,
        - w Gdańsku powstała pierwsza w Polsce Farmakoppea (oficjalny zbiór przepisów na
        lekarstwa),
        - rok 1636 - zatwierdzona zostaje pierwsza w Polsce Izba Lekarska - Kolegium
        Medyczne,
        - rok 1724 - gdański lekarz obala przekonanie, że kołtun jest chorobą.

        (źródło: Gazeta Wyborcza)

        Życzę dużo zdrowia:)))



    • petelka Re: Plac Hanzy 16.04.02, 11:33
      Gdzie w przedwojennym Gdańsku znajdował się Plac Hanzy?
      • zoppoter Re: Plac Hanzy 16.04.02, 11:58
        To mniej więcej tam gdzie dzisiaj jest plac Solidarności. Ale niedokładnie, bo układ ulic po zniszczeniu całej
        zabudowy trochę sie zmienił.
        • Gość: Green Re: Plac Hanzy IP: 195.116.214.* 16.04.02, 15:44
          Ciut bardziej w stronę Dworca - przylegał do obecnego Liceum I
          • Gość: u92 Kim byl?! IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 18:08
          • Gość: u92 Re Kim byl ?! IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 18:13
            Pytanie dreczace mnie od dosc dlugiego czasu!

            Kim byl " Peter von Danzig" mial swoj pomnik w Gdansku ale nic nie wiem na jego
            temat.
            Moze ktos z tego tematu mnie oswieci macie tak duzo wiadomosci na temat Gdanska
            ze mysle ze napewno uzyskam odpowiedz na to pytanie. :)))
            • Gość: Green Peter von Danzig IP: 195.116.214.* 17.04.02, 08:50
              M.in. autorem podręcznika szermierki z 1452 bodajże roku
              • petelka Re: Peter von Danzig 17.04.02, 09:02
                Gość portalu: Green napisał(a):

                > M.in. autorem podręcznika szermierki z 1452 bodajże roku

                Cześć Green. A te "inne". Coś wiadomo?

                • Gość: u92 Re: Peter von Danzig IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.02, 20:38
                  Za podrecznik szermirki nikomu nie stawiaja pomnika? ale Grenn przynajmniej juz
                  cos wiem.
                  Moze ktos cos wiecej dolozy do tego tematu? hmmmmmmm :)))))
                  • lucy_z Konserwator zabytków odchodzi............ 18.04.02, 10:54
                    A ja wrzucę do tego wątka wiadomość, którą dostałam wczoraj od Kasi a dzisiaj
                    przeczytałam w gazecie. Co Wy na to???????

                    wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=795361&dzial=gdg010100
                    • petelka Re: dla uzupełnienia tematu 18.04.02, 11:08
                      Witaj Lucy! Dla uzupełnienia tematu zajrzyj tutaj
                      www.trojmiasto.pl/wiadomosci/news.phtml?id_news=3265
                      Nie nastraja zbyt optymistycznie, prawda?
                      • lucy_z Re: dla uzupełnienia tematu 18.04.02, 11:22
                        petelka napisał(a):

                        > Witaj Lucy! Dla uzupełnienia tematu zajrzyj tutaj
                        > Nie nastraja zbyt optymistycznie, prawda?

                        Tak, Pętelko!!!!!! To jest smutne, właściwie to mało -smutne, to jest
                        wstrząsające:((((((
                    • petelka Re: Konserwator zabytków odchodzi............ 18.04.02, 11:37
                      A więc rodzą się pytania:
                      a. czy nowo mianowany konserwator będzie rzeczywiście osobą kompetentną czy też
                      następne stanowisko zostanie obsadzone z partyjnego klucza?
                      b. czy mianowana osoba bedzie miała jakiś dobry pomysł na ratowanie ginących
                      zabytków i dostateczną siłę przebicia aby je zrealizować?
                      c. last but not least: skąd wziąść potrzebne fundusze?
                      Kto mi odpowie???
                      • flybylot1 Re: Peter von Danzig 23.04.02, 06:49
                        Wiem tylko, ze tak nazywala sie wielka karawela (francuska "Pierre de la Rochelle") zajeta w porcie
                        gdanskim w roku 1470. Nie wiem, czy to na jej pokladzie, czy tez na innym okrecie, Paul Beneke -
                        najbardziej znany kaper gdanski - zdobyl galere florencka, a wraz z nia "Sad ostateczny" Memlinga.
                        Kim natomiast byl Peter von Danzig nie wiem, a tez chcialbym wiedziec.
                        Pozdr.
                        Piotr
                        • zoppoter Re: Peter von Danzig 23.04.02, 09:13

                          > Kim natomiast byl Peter von Danzig nie wiem, a tez chcialbym wiedziec.
                          > Pozdr.
                          > Piotr

                          No jak to? To przecież TY!
                          • iwa.ja Teatr 23.04.02, 09:19
                            Swojego zasu dopytywałam się o teatr. Już wiem. Co Wy na to, co niżej?
                            wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?xx=803996&dzial=gdg010100
                            • Gość: Green Re: Teatr IP: *.big.pl / 172.16.1.* 23.04.02, 09:37
                              Ja już chyba wspominałem, ze po synagodze to się nic nie da wybudować...
    • zoppoter A kto wie... 23.04.02, 15:06
      Kto kupił uzdrowisko sopockie od spadkobierców Haffnera, po czym sprzedał przed najwiekszym jego
      rozwojem?
      • Gość: Green Re: A kto wie... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 23.04.02, 15:41
        No chyba gmina Zoppot... 1877?
        • zoppoter Re: A kto wie... 23.04.02, 15:44
          Gość portalu: Green napisał(a):

          > No chyba gmina Zoppot... 1877?

          To byli ci następni nabywcy. Ja pytam o rodzinę dzierżącą uzdrowisko między Haffnerem a gminą.
          • Gość: u92 Re Kim byl Peter von Danzig???? IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.02, 00:22
            Kto mi wreszcie odpowie na to pytanie?.Dreczy mnie od paru lat to pytanie, nie
            ma znawcy historii Gdanska?.
            • flybylot1 Re: Re Kim byl Peter von Danzig???? 24.04.02, 06:48
              Cosik mi sie widzi, ze nie ma...
            • zoppoter U92, nie psuj mi! 24.04.02, 09:48
            • zoppoter U92, nie psuj mi! 24.04.02, 09:49
              Co mi temat zmieniasz?
              Juz ustaliliśmy, że Peter von Danzig to Flybylot!
          • sloggi Re: A kto wie... 24.04.02, 11:54
            Największym osiągnięciem było wykupienie przez gminę w 1877 r. od
            spadkobierców Haffnera całego przedsiębiorstwa kąpielowego za kwotę 180 tyś.
            marek, a następnie wybudowanie domu zdrojowego (patrz Domy Zdrojowe).
            • zoppoter Re: A kto wie... 24.04.02, 11:57
              sloggi napisał(a):

              > Największym osiągnięciem było wykupienie przez gminę w 1877 r. od
              > spadkobierców Haffnera całego przedsiębiorstwa kąpielowego za kwotę 180 tyś.
              > marek, a następnie wybudowanie domu zdrojowego (patrz Domy Zdrojowe).

              Tak, ale to nie od spadkobierców Haffnera gmina to odkupiła, tylko od rodziny Böttcher, która wcześniej odkupiła
              kapielisko od spadkobierców Haffnera.
              • Gość: Green Re: A kto wie... IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 12:32
                Jakieś źródło tej informacji?
                • zoppoter Re: A kto wie... 24.04.02, 12:37
                  Któras z książek dostępnych w księgarniach... Nie pamiętam, która. Może "Nowy Bedeker Sopocki"? nie jestem
                  pewien
                  • sloggi Re: A kto wie... 24.04.02, 12:39
                    Pierwszy raz słyszę o jakichś Botthnerach.
                    Zoppo, może jeszcze bardziej szczegółowe pytanie ?
                    • zoppoter Re: A kto wie... 24.04.02, 12:52
                      sloggi napisał(a):

                      > Pierwszy raz słyszę o jakichś Botthnerach.

                      O jakichś Botthnerach ja też pierwszy raz słyszę.
                      Natomiast Böttcherowie to stary gdański ród z wieloma odgałęzieniami i wielowiekową tradycją w naszych stronach.

                      > Zoppo, może jeszcze bardziej szczegółowe pytanie ?

                      Czy ja wyczułem w tej propozycji sarkazm, czy mi się tylko tak wydaje...?
                      • sloggi Re: A kto wie... 24.04.02, 13:05
                        Naturalnie, że sarkazm.
                        Wiesz, niektóre z Twoich pytań są tak drobiazgowe, że dla przeciętnego
                        człowieka nie do odgadnięcia. Chyba, że taki jest Twój zamiar.
                        Mimo wszystko, pytaj o rzeczy łatwiejsze, a szybciej otrzymasz prawidlową
                        odpowiedż - nie karz ludziom główkować.
                        • zoppoter Re: A kto wie... 24.04.02, 13:11
                          sloggi napisał(a):

                          > Naturalnie, że sarkazm.
                          > Wiesz, niektóre z Twoich pytań są tak drobiazgowe, że dla przeciętnego
                          > człowieka nie do odgadnięcia. Chyba, że taki jest Twój zamiar.
                          > Mimo wszystko, pytaj o rzeczy łatwiejsze, a szybciej otrzymasz prawidlową
                          > odpowiedż - nie karz ludziom główkować.

                          A kto mówił, że pytania mają być tylko łatwe??? Ja też połowy odpowiedzi nie znałem i jakoś nie żądałem, żeby
                          autorzy pytań obnizali poziom. Przynajmniej można było sie czegoś dowiedzieć. I na pewno to jest ciekawsze, niż
                          uporczywie wracające na forum bzdury o gnebionym przez Żydów i nie wiadomo kogo jeszcze świętym i
                          nieskalanym narodzie...
                          I nikogo tu za nic nie karałem...
                          • sloggi Re: A kto wie... 24.04.02, 13:12
                            "Powiedział i zarżał, cóż czyni z ludzi oburzenie"

                            :)

                            Nie urażaj się.
                            • Gość: Green Ejże! IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 13:16
                              Proszę na tego typu dyskusje założyć odrębny wątek, a tu nie obniżać łaskawia
                              poziomu. Ani pytań, ani rozmowy. Zoppoter, jak każdy uczestnik nieformalnej
                              grupy gdańskich maniaków spod znaku Rzygacza, ma prawo zadawać takie pytania
                              jakie chce. A jak ktoś nie potrafi odpowiedzieć, to należy się uprzejmie
                              zamnkąć i dokształcić.
                              • sloggi OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 13:20
                                Kiedy i jak kursował tramwaj miejski do Sopotu ?
                                • zoppoter Re: OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 13:23
                                  sloggi napisał(a):

                                  > Kiedy i jak kursował tramwaj miejski do Sopotu ?

                                  Tramwaj z Oliwy do Wielkiej Gwiazdy jeździł do 1945 roku dzisiejszą Al. Niepodległości, ul. Armii Krajowej i
                                  ul. 23.Marca.
                                  Później trasa sięgała z Oliwy do obecnej pętli trolejbusowej w Świemirowie, ale pod koniec lat czterdziestych
                                  zlikwidowano i to połączenie.
                                  • Gość: Green Re: OK - to ja zadam pytanie IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 13:32
                                    W temacie kolej i tramwaje to na Zoppotera nie ma mocnych....
                                    Gratuluję, Zoppoter!
                                    • sloggi Re: OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 13:36
                                      Z pozycji Warszawy trudno stanowić konkurencję dla rodowitego.. no właśnie, w
                                      Sopot nie ma ( przynajmniej nie było ) szpitala położniczego; gdzie się
                                      Zoppoter'ze urodziłeś ?
                                      • zoppoter Re: OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 13:55
                                        sloggi napisał(a):

                                        > Z pozycji Warszawy trudno stanowić konkurencję dla rodowitego.. no właśnie, w
                                        > Sopot nie ma ( przynajmniej nie było ) szpitala położniczego; gdzie się
                                        > Zoppoter'ze urodziłeś ?

                                        No niestety nie w Sopocie, ładnych kilka lat sie spóźniłem. Ale jestem rodowitym sopocianinem i nikt nie smie twierdzić
                                        inaczej, hi hi hi
                                • sloggi Re: OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 13:38
                                  Do kiedy funkcjonowało lotnisko na Zaspie ?
                                  • petelka Re: OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 13:53
                                    sloggi napisał(a):

                                    > Do kiedy funkcjonowało lotnisko na Zaspie ?

                                    Cześć Sloggi. Obecne osiedle Zaspa, konkretnie jego starsza część, powstała w
                                    1975 r. A więc lotnisko musiało przestać funkcjonaować trochę wcześniej
                                    (dokładnej daty nie pamiętam).

                                  • zoppoter Re: OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 13:53
                                    sloggi napisał(a):

                                    > Do kiedy funkcjonowało lotnisko na Zaspie ?

                                    Jakoś tak do 1973 roku...
                                    • petelka Re: OK - to ja zadam pytanie 24.04.02, 14:01
                                      Hi, hi Zoppoter w jednej minucie odpowiadaliśmy.:)))
                                      A jeszcze do Sloggiego - jak masz ochotę to poszukaj na forum wcześniejszych
                                      wątków z rzygaczem lub z czołgiem w tytule. Tam takich szczegółowych (i jeszcze
                                      bardziej) było od groma i ciut, ciut.:)))
                                  • Gość: Green Lotnisko na Zaspie IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 14:22
                                    Przepraszam ale w roku 1977 osobiscie widziałem tam jeszcze samoloty. I mam na
                                    to dowody w postaci fotografii z moją skromną osobą w roli głównej. Nie były to
                                    wprawdzie już samoloty pasażerskie, a chyba już tylko sportowe, tym niemniej
                                    samoloty. Rozpoczęcie budowy osiedla nie przerwało zupełnie funkcjonowania
                                    lotniska, bo na wspomnianych zdjęciach widać już stojące charakterystyczne
                                    zaspowe budynki w kształcie schodków.
                                    • petelka Re: Lotnisko na Zaspie 24.04.02, 14:31
                                      Gość portalu: Green napisał(a):

                                      > Przepraszam ale w roku 1977 osobiscie widziałem tam jeszcze samoloty. I mam na
                                      > to dowody w postaci fotografii z moją skromną osobą w roli głównej. Nie były to
                                      >
                                      > wprawdzie już samoloty pasażerskie, a chyba już tylko sportowe, tym niemniej
                                      > samoloty. Rozpoczęcie budowy osiedla nie przerwało zupełnie funkcjonowania
                                      > lotniska, bo na wspomnianych zdjęciach widać już stojące charakterystyczne
                                      > zaspowe budynki w kształcie schodków.

                                      Nowe lotnisko w Rębiechowie otwarto 2 maja 1974 r. Całkiem możliwe, że jeszcze
                                      przez pewien czas teren dawnego lotniska wykorzystywany był przez samoloty
                                      sportowe, dopóki i tam nie podpełzły nowe bloki.

                                      • Gość: Green Re: Lotnisko na Zaspie IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 14:36
                                        No właśnie o to chodzi! :) w pytaniu stało: do kiedy funkcjonowało, a nie do
                                        kiedy lądowały samoloty pasażerskie liniowe i czarterowe :)
                                      • zoppoter Re: Lotnisko na Zaspie 24.04.02, 14:41

                                        >
                                        > Nowe lotnisko w Rębiechowie otwarto 2 maja 1974 r. Całkiem możliwe, że jeszcze
                                        > przez pewien czas teren dawnego lotniska wykorzystywany był przez samoloty
                                        > sportowe, dopóki i tam nie podpełzły nowe bloki.
                                        >

                                        Byc może tak było. W kazdym razie pamiętam, że nazwa przystanku SKM z "Lotnisko" na "Zaspa" nastąpiła własnie
                                        w okolicach 1973 - 1974 roku.
    • petelka Re: Green, myślę że będziesz wiedział 24.04.02, 14:17
      Green, z godzinkę temu przechodziłam przez New Port City obok zespołu budynków:
      szkoła specjalna + stara łaźnia. I zaczęłam się zasatanawiać, co tam było przed
      wojną. Wiesz może? Nb. ten budynek starej łaźni niszczeje w sposób
      zastraszający. Aż żal patrzeć.
      Ukłony:)
      • Gość: Green Re: Green, myślę że będziesz wiedział IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 14:26
        Wybacz jeśli się mylę, ale myślę, że to samo. Poprawcie mnie jeśli nie. Łaźnia
        była jeszcze czynna za moich młodych lat. A neoromańska szkoła chyba była
        szkołą. Po wojnie była to podstawówka nr 32, potem nie zmieniając numeru,
        utworzono tam szkołę specjalną, w związku z utworzeniem obok szkoły podst. nr
        55. "trzydziestadruga" stała się synonimem upośledzenia i jako taka
        funkcjonowała w uczniowskim żargonie. Tyle wiem z głowy. Poszukam i popytam.
        • petelka Re: Green, myślę że będziesz wiedział 24.04.02, 14:34
          Łaźnia też mi się kojarzy że i przedtem była łaźnią. Ale ten budynek obecnej
          szkoły? I jescze taki mniejszy (latach powojennych też była tam
          szkoła "dziewiętnastka"). Jak byś coś znalazł, to podpowiedz.:)))
          • Gość: Green Re: Green, myślę że będziesz wiedział IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 14:40
            O, o tej 19stce nie wiedziałem...
            Ale łaźnia normalnie działała. W NewPortCity było sporo mieszkań bez łazienek,
            więc miała spore uzasadnienie. W ogóle Nowy Port sprzed budowy tych koszmarków
            przy Wyzwolenia, to było właściwie małe miasteczko. Wszyscy się właściwie
            znali, wszystko było: łaźnia, szkoła, liceum, milicja, działki, dworzec
            kolejowy...
    • Gość: Green TV IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 14:31
      Proste pytanie: Gdzie mieściła się pierwsza siedziba telewizji w Gdańsku?
      • zoppoter Re: TV 24.04.02, 14:47
        Gość portalu: Green napisał(a):

        > Proste pytanie: Gdzie mieściła się pierwsza siedziba telewizji w Gdańsku?

        Przez długie lata we Wrzeszczu pod lasem (ul. Sobótki chyba). Ale czy to była pierwsza siedziba to ja łba pod topór
        nie podłożę...
        • Gość: Green Re: TV :)) IP: *.big.pl / 172.16.1.* 24.04.02, 14:48
          To nie kładź bo to nie tam :)))
          • Gość: u92 Re: Zoppoter / U92 nie psuj mi ! IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.02, 21:56
            Dobrze jak sobie zyczysz! tylko zapomniales dopisac magicznego slowa "PROSZE"
            Forum to nie jest Twoja prywatna wlasnoscia jak dobrze wiesz i kazdy ma prawo
            wypowiedzi czy sie to Tobie podoba czy tez nie!!!.
            Zakrawa to wrecz na groteske co sie tu odbywa ale nie ma problemu ,widze ze
            bede naprawde zmuszony zapytac Güntera Grassa o ten pomnik Petera von Danzig
            gdyz nasi experci nie wiedza o co pytam. Juz widze jak peka ze smiechu jakich
            znawcow Gdanska mamy.
            Juz nic Tobie nie bede psul! :)
            • iwa.ja Re: Zoppoter / U92 nie psuj mi ! 24.04.02, 22:19
              Ludzie! Przesilenie wiosenne?!!! Albo jesteście spod Rzygacza, albo się kłoćcie
              gdzie indziej! Pozdrawiam, U...
              • Gość: u92 Re: Zoppoter / U92 nie psuj mi ! IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.02, 22:26
                .................................................enter
                • iwa.ja Re: Zoppoter / U92 nie psuj mi ! 24.04.02, 22:32
                  Takie kształty słabo wystepują w Gdańsku: pozioma acz złamama...Ale próbuję!
    • kasia_57 Re: Georgshallen 24.04.02, 22:42
      A teraz pozwolę sobie na luksus :
      NIE WIEM
      a co to było????
      • kasia_57 to był poegzaminacyjny objaw "przegrzania styków" 24.04.02, 22:55
        • flybylot1 Re: tramwaj do Sopotu, lotnisko na Zaspie 25.04.02, 07:18
          1. Tramwaj do Sopotu jezdzil takze po wojnie, az do czasu przebudowy glownej trasy przelotowej (to
          wtedy, gdy zburzono zabytkowy przytulek dla starcow kolo petli w Oliwie, a granitowa kostke zastapiono
          asfaltem) roku nie pomne, ale byly to lata 60. a moze nawet 70.;
          2. W roku 1974, w Swieto Lotnika (30 rocznica bitwy powietrznej ludowego lotnictwa gdzies tam z kims
          tam) urzadzono na b. gdanskim lotnisku pokazy. Najpierw wyladowal bombowiec IL-28, ktory przy tej
          operacji tak wyrznal ogonem w pas, ze gdyby tylny strzelec siedzial w swoim "kiosku"... strach
          pomyslec! A wkrotce potem pilot sportowego Zlina - wykonujac tuz nad ziemia tzw. "beczke" - wryl sie
          do gory kolami w ogrodki dzialkowe przy torach. Pol Wrzeszcza asystowalo przy wydobywaniu
          niefortunnego (ale calego i zdrowego) pilota z marchewki i kapusty. Jest dowod - nie wprost - ze lotnisko
          bylo wtedy jeszcze uzytkowane, bowiem budowe Zaspy prowadzono od polnocy, tj. od Kolobrzeskiej, a
          tam bylo przeciez jeszcze dobre 750 m poligonu im. gen. Waltera.
          W moich zbiorach istnieje fotografia cokolu (obelisk 2 m wys., kula na szczycie, na froncie (przy
          Piastowskiej i Gospody sie ow poligon zaczynal) cementowy medalion z "podobizna"
          Swierczewskiego...
          I zeby was zanudzic zupelnie - na terenie poligonu - blizej lotniska - znajdowalismy takie kregi piasku,
          ktorego nie porastala ta twarda, szorstka i szara "trawa". Raz zaczelismy - szczeniaki - gmerac w tym
          piasku i znalezlismy ciekawe rzeczy: fragmenty stopionego szkla i aluminium, rownie potopione i
          porozrywane luski od dzialek lotniczych, fragmenty jakichs urzadzen z angielskimi napisami, a nawet
          zlota obraczke z jakimis inicjalami. Duzo pozniej dowiedzialem sie, ze na terenie wokol lotniska w
          czasie wojny znajdowaly sie stanowiska artylerii przeciwlotniczej - ergo owe kregi musialy stanowic
          miejsca upadku alianckich bombowcow lecacych na Gdansk...
          Pozdrowienia
          Piotr
          • kasia_57 Re: tramwaj do Sopotu, lotnisko na Zaspie 25.04.02, 08:32
            Ja niestety pamiętam tylko, ze w pewnym momencie wracałam do domu już nie via
            lotnisko we Wrzeszczu - tylko w Rębiechowie. Pamiętam, że po długiej
            nieobecności - nagle zaastałam bloki, na miejscu skąd zawsze startował samolot.
            Zdiwiło mnie to niepomiernie. I tak na dobrą sprawę - do dzisiaj zastanawiam
            się, czy to było możliwe, żebym formalności załatwiała w budynku, gdie mogę
            teraz kupić lampy...
            :)
          • zoppoter Re: tramwaj do Sopotu, lotnisko na Zaspie 25.04.02, 09:11
            flybylot1 napisał(a):

            > 1. Tramwaj do Sopotu jezdzil takze po wojnie, az do czasu przebudowy glownej tr
            > asy przelotowej (to
            > wtedy, gdy zburzono zabytkowy przytulek dla starcow kolo petli w Oliwie, a gran
            > itowa kostke zastapiono
            > asfaltem) roku nie pomne, ale byly to lata 60. a moze nawet 70.;

            Tramwaj z Oliwy do Sopotu przestał istnieć na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych. To w rzeczy
            samej było po wojnie...
      • Gość: Green Re: Georgshallen IP: *.big.pl / 172.16.1.* 25.04.02, 15:31
        No, Kasiu, witaj wśród żywych... jak tam...?
        Tu jak widzisz bez Ciebie zrobiło się nieco agresywnie...
        • kasia_57 Re: Georgshallen 25.04.02, 22:51
          Hm, widzę, że jakośtak faktycznie różne tematy sie tutaj pojawiały, i tak
          wsyztskiego nie przeczytałam. Na jedno brakowało mi cierpliwości, na inne po
          prostu żal mi było czasu!
          Witaj Green!!!!
          :)))
    • Gość: Green Nowy wątek? IP: *.big.pl / 172.16.1.* 25.04.02, 15:47
      Iwo! stówa przekroczona. Czas na nowy wątek! Wymyśl nazwę i problem :)
      • iwa.ja Re: Nowy wątek? 25.04.02, 16:46
        OK.
        Poszukiwacze zaginionego Gdańska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka