Gość: Kamikaze
IP: 153.19.176.*
03.09.04, 09:35
Jak wszem i wobec wiadomo, nagminnym jest fakt wymuszania haraczu (datku)
dla "pilnujących" samochodów. Na Brzeżnie są poarkingi bezpłatne ? Juz nie !!
Nie zapłacisz !!! to uwazaj.
Wczoraj jednak widziałem, absurdalna zdawałoby się, sytuację. Targ przy
Teatrze Wybrzeże (bodajrze Węglowy - nie moge ich spamietac, a tyle mam lat)
ZNÓW JEST ZAMKNIETY. Ale nie w tym rzecz.
Obok zamknetego wjazdu jest parking na chodniku (oczywiście płatny).
Płatny dwukrotnie. Po pierwsze trzeba wykupić bilet i wożyć za szybkę. Po
drugie chodzi "uprzejmy" (do czasu gdy nie powiemy nie) Pan i proponuje
przypilnowanie auta. Oczywiście lusterka checemy miec całe i lakier
nieporysowany. Tak się dzieje również na samym targu. Wyborcza widzi to z
okna ale nic na ten temat nie pisze. Chyba zaczynam rozumiec pojęcie Gazeta
Wybiórcza. Moze wreszczcie, ktos by sie tym zajął.