Gość: bart_bart IP: *.capital-rusztowania.com.pl 27.10.04, 08:37 A jakiś rysunek, rysuneczek chociażby? ... rysunioooo.... Jak te wierze miałyby wyglądać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rysunio Re: Dyskusja o wieżowcu Invest Komfortu trwa IP: *.gdynia.mm.pl 27.10.04, 16:08 miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,49422,2263564.html Odpowiedz Link Zgłoś
gdynianin8 Re: Dyskusja o wieżowcu Invest Komfortu trwa 27.10.04, 17:47 Tak to ja bym chcial zeby te wieze wygladaly...ale cos mi sie zdaje ze Invest Komfort zbuduje cos znacznie mniej przeszklonego...niestety...Nadzieja w tym, zeby miasto postawilo na swoim i zeby projekt ostateczny byl niemalze identyczny z konkursowym-przeciez to bedzie wisytowka calego Trojmiasta! Te budynki beda wuidoczne z wiekszosci dzielnic miasta...nie mowic juz ze beda sie rzucaly w oczy wszystkim wplywajacym do portow zarowno w Gdyni jak i w Gdansku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdynianka Re: Dyskusja o wieżowcu Invest Komfortu trwa IP: *.gdynia.mm.pl 28.10.04, 00:52 Brudnoszara plastikowa tandeta w rodzaju tzw "cerentrum Kwiatkowskiego" to za mało... No cóż, rządy Szczura w Gdyni odcisną piętno lokowaniem brzydoty w "mieście z morza i marzeń". Kwiatkowski w grobie sie przewraca. Muzeum MW niszczące niedokończoną piękną przedwojenną Riwierę. Pięść do nosa... Oszpecanie miasta. Zapamiętajcie te nazwiska - Szczurek, Stępa, Szwabski... Doktorzy ha, ha... Haniebna megalomania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Architekt Re: Dyskusja o wieżowcu Invest Komfortu trwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.04, 01:31 Jakie masz kompetencje "gdynianko", żeby rzucać takie oszczerstwa na powstającą w Gdyni architekturę i włodarzy miasta? Na prawie, medycynie i informatyce znasz się równie dobrze? Może w tych dziedzinach spróbuj podobnych panfletów jak Twój powyższy. Jeśli forum dyskusyjne można uznać za śmietnik opinii to Twoja jest wyjątkowo śmierdzącym odpadem. Namawiam do mniejszej aktywności na łamach forum. Jeśli podajesz coś mocnej kryce to postaraj się wyjść również z konstruktywnymi propozycjami. W innym wypadku zrównasz się z poziomem krytycznym reprezentowanym przez Andrzeja Leppera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gdynianka "Architekt" ha, ha... IP: *.gdynia.mm.pl 30.10.04, 02:08 Architekcie, ty nawet nie wiesz co to architektura! Pod nickiem "architekt" kryjesz się przydupasie z Urzędu Miasta. "Powstająca w Gdyni architektura"... Koń by się uśmiał... Powstająca w Gdyni architektura to skandal. Czy ty masz pojęcie np o umiarkowanym moderniźmie międzywojennym? A późny funkcjonalizm czyli takie perełki gdyńskiej architektury jak gmachy na skrzyżowaniu ul. 10 lutego i 3 Maja... Doktor Stępa, doktor Kulczyk, doktor Szwabski i doktor Szczurek. Tacy doktorzy szpecą krajobraz Polski... Konstruktywne propozycje? A chociażby dokończenie przedwojennej Riwiery zamiast przygniatać ją kosztownym bunkrowatym bohomazem. Pytaj się "architekcie" czekających pod światłami na skrzyżowaniu ul. 10 lutego i ul. Władysława IV przechodniów, czy podoba im sie sprofanowany imieniem Kwiatkowskiego gniot. Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giles ??? IP: 160.44.72.* 27.10.04, 19:16 to projekt na miare ktorejs z chinskich stref gospodarczych czy wietnamu. osobiscie uwazam, ze gdynia zasluguje na lepsza architekture. mam nadzieje, ze rada miasta nie poprze tego projektu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin genialne określenie-wzorowo trafne IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.04, 19:26 nie wiedziałem z czym mi sie kojarzą te wieze a teraz z wiem wietnam i chiny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leoKADIA NAJLEPIEJ TAKIE SAME JAK WTC NA MANHATANIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 21:28 STARSI BRACIA W WIERZE(WG.CHOREJ TEORII MASONERII WATYKAŃSKIEJ)ALBO CI OD FARTUSZKA I KIELNI BEDĄ ZACHWYCENI DZIAŁANIAMI SWOICH MŁODSZYCH ADEPTÓW TAKICH JAK SZCZURKI,SZWABSKIE I INNE PRZYDPASY GOCŁOWSKIEGO... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: whoever tu nie o gusta chodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.04, 14:33 Tu nie chodzi o gusta czy nawet o lokalizację tej inwestycji, bo o tym można (najlepiej przy wódeczce)godzinami gadać i każdy będzie miał rację. Zdania są podzielone nawet wśród architektów i urbanistów, więc co nam, maluczkim to rozważać. Czytałem wszystkie teksty Bauera na ten temat i dostrzegam parę rzeczy: 1) Najpierw był konkurs. Przystąpiło do niego kilka pracowni i wygrał Kapuścik. Problem w tym, że wersja "prawie wykonawcza" zasadniczo zmieniła się od konkursowej - a robił ją nadal dla Invest Komfortu Kapuścik. To niby naturalne - wiadomo, że wizje architektów zmieniają się pod wpływem perswazji tych, którzy wykładają kasę. Tu spora rola władz miasta, by pilnować, aby nie odbiegało to od ogólnej wizji. Ale gdy porównamy te obie koncepcje zauważamy, że "prawie wykonawcza" poszła w zasadniczo innym kierunku. Pytanie brzmi: czy gdyby wersja z jaką obecnie mamy do czynienia pojawiła się w konkursie miałaby szansę na zwycięstwo? Jaki wobec tego jest sens urządzania takiego konkursu, skoro inwestor może zmienić WSZYSTKO - wygląd, funkcję (przypomnijmy, że ma to być prawie wyłącznie mieszkaniówka), wysokość, proporcje... Każda z pracowni mogłaby spokojnie na życzenie Invest Komfortu takie coś zrobić. Konkurs pełni więc tu funkcję listka figowego. 2) Byłoby fajnie, że gdyńscy radni dokładnie wiedzieli chociaż co przegłosowali zmieniając plan zagospodarowania przestrzennego. Ale tak nie jest. Nadal nie wiadomo jak to "coś" będzie wyglądało. Podobno inwestor wraz z projektantem pracują nad ostateczną wersją na życzenie zarządu miasta. Na jakiej podstawie więc głosowali radni? Zdaje się na zasadzie "tako rzecze Marek Stępa". Wszyscy byli "za" (dwa głosy wstrzymujące się bodajże), chociaż nie bardzo wiedzieli o co chodzi. To niestety efekt tego, że w radzie miasta przygniatającą większość mają ludzie Szczurka. Nie ma więc czego głosować, skoro taka jest "linia partii". Nie ma dyskusji. Sesje rady miasta przypominają wybory do komitetu centralnego PZPR - wszystko przechodzi bez zająknięcia. Komisje niby dyskutują, ale wynik jest zawsze taki sam. Niby demokratycznie, bo to "głos ludu" wybierający ludzi z "partii Szczurka" określił taką sytuację, niemniej jednak demokracji, a napewno dyskusji to nie służy. 3) Dokładnie widać na tym przykładzie, że duży inwestor może WSZYSTKO. Decyzja o budowie tych wież nie zapada właśnie teraz - tu wszystko jest już dawno uzgodnione, bo Invest Komfort nie ładowałby środków i czasu w niepewny biznes. Nie po to pozyskiwał grunt (patrz wątek: DALMOR czyli 200 mln do chapnięcia), by teraz dostać prztyczka w nos. Cała akcja zaczęła się parę lat temu i teraz mamy do czynienia z końcówką jej realizacji. Także bez złudzeń: te wieże staną, choćby nie wiem co. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blendamed Re: tu nie o gusta chodzi IP: *.gdynia.mm.pl 31.10.04, 19:36 Radni przegłosowali plan miejscowy a nie projekt tej czy innej inwestycji. Plan daje szanse ale zarazem ogranicza zapędy inwestorów.W tym przypadku chodziło o dwie zasadnicze, lecz ogólne kwestie: wprowadzenie do tej strefy miasta mieszkaniówki i sprawę wysokości budowli - tej nowy plan nie ogranicza. Zatem są to generalne wytyczne , a poza nimi jeszcze bedzie wiele innych - dla inwestora i projektantów - wynikajacych z warunków jakie postawią takie słuzby jak komunikanci, energetycy,gazownicy etc. To wszystko razem określi skalę przedsięwzięcia. No i biznesplan inwestora, który co raczej naturalne, bedzie chciał na tym zarobic a nie stracić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A.J. Re: Dyskusja o wieżowcu Invest Komfortu trwa IP: *.telia.com 30.10.04, 20:36 Wszystkim zainteresowanym polecam strone internetowa z : SANTIAGO CALATRAVA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -_- Re: Dyskusja o wieżowcu Invest Komfortu trwa IP: *.pro-internet.pl 25.02.05, 12:16 Cóż... ja ratuję przynajmniej toruński funkcjonalizm... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=20107381&v=2&s=0 pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś