Dodaj do ulubionych

Kraina Łagodności

IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 24.04.02, 20:14
Co jakiś czas w różnych wątkach pojawiają się słowa ze świata zwanego "Krainą
Łagodności". Proponuję zamieszczać je także w tym miejscu.

Na dobry początek:

MAJSTER BIEDA
(Wojciech Belon)

Skąd przychodził, kto go znał
Kto mu rękę podał, kiedy
Nad rowem siadał, wyjmował chleb
Serem przekładał i dzielił się z psem
Tyle wszystkiego co z sobą miał
Majster Bieda

Czapkę z głowy ściągał, gdy
Wiatr gałęzie chylił drzewom
Śmiał się do słońca, śpiewał do gwiazd
Drogę bez końca, co przed nim szła
Znal jak piec palców, jak szeląg zły
Majster Bieda

Nikt nie pytał skąd się wziął
Gdy do ognia się przysiadał
Wtulał w się w krąg ciepła jak w kożuch
Znużony drogą wędrowiec boży
Zasypiał, długo gapiąc się w noc
Majster Bieda

Aż nastąpił taki rok
Smutny rok, tak widać trzeba
Nie przyszedł Bieda zielona wiosna
Miejsce, gdzie siadał, zielskiem zarosło
I choć niejeden wytężał wzrok
Choć lato pustym gościńcem przeszło
Z rudymi liśćmi, jesieni scheda
Wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
Majster Bieda

Obserwuj wątek
    • iwa.ja znowu będzie Wojtek... 24.04.02, 21:30
      Laską zataczam kręgi na drodze
      dłonią niepewną w ciemności błądzę
      gdzie krok mój zmierza
      dokąd wiatr krzyk niesie
      eli eli lamma sabachthani
      Po omacku wdycham kurze
      po omacku jabłka które
      gardło mi śliną kwaśną moszcząc
      zasnąć nie dają zrywam nocą
      a świat tuż na odległość ręki
      słysze padające krople
      czuję zapach czesanej wiatrem trawy
      eli eli lamma sabachthani
      ja jeden mały w strefie cienia
      nie w stanie by cokolwiek zmienić
      sen mi zostaje
      niechaj więc sen krzyczy
      eli eli lamma sabachthani
      Moje dłonie zwyczajne duże i ciepłe
      kryję w nich przed wiatrem
      przed chłodem i ciemnem
      słowo
      znalazłem je w bukowej dziupli
      schylone drżące
      pod jesień się miało
      ostatnie soki letniego słońca
      i drzew parowały złotą kulą
      zmierzchało i moje szukanie z tą chwilą
      znalazło ścieżkę na bezdrożach
      czy wiem jaki byłem
      wypełnił się mej duszy orzech
      nowym
      i woła mnie Bukowina
      żywicznym zapachem domu
      i w ręku ją trzymam
      i czuję ją w sobie
      wierząc w bukowy święty ogień
      wiem że już celu jestem bliski
      jak nieba bliski i ziemi
      tlić poczynają się zielenie
      jesień tuż tuż rudzieją rżyska
      mocniej bije serce Bukowiny w moich dłoniach
      i czegóż pragnąć więcej pieść zakończona
      Ja jeden mały w strefie cienia
      nie w stanie by cokolwiek zmienić
      sen mi zostaje niechaj więc sen krzyczy
      eli eli lamma sabachthani
      niech wykrzyczy niech wyśpiewa
      to co się śniło we mnie
      lasy strzępiste góry czarne niebo łupiące niczym kastet
      kraj zawieszony ponad czasem wymiarów pozbawiony czterech
      kto mnie zawiedzie zaprowadzi gdzie sen jak słowo ciałem się staje...
      • iwa.ja Żeby się odreagować... 24.04.02, 22:56
        Kiedy w szarości pradawnego czasu Bóg czynił rzeczy.
        Stworzył słońce:
        I slońce przychodzi i odchodzi i znowu wraca.
        Stworzył księżyc:
        I księżyc przychodzi i odchodzi i znowu wraca.
        Stworzył człowieka:
        I człowiek przychodzi i odchodzi i nie wraca nigdy.
        • lucy_z Re: Żeby się odreagować... 24.04.02, 23:45

          Jedyne co mam to złudzenia
          że mogę mieć własne pragnienia
          Jedyne co mam
          to złudzenia że mogę je mieć

          Miałam siebie na własność
          ktoś zabrał mi prywatność
          Co mam zrobić bez siebie jak żyć
          bez siebie jak żyć
          Miałam słowa własne
          ktoś stwierdził że zbyt ciasne
          Co mam zrobić bez słów jak żyć
          bez słów jak żyć

          Jedyne co mam to złudzenia...

          Miałam serce dla wszystkich
          ktoś klucz do niego obmyślił
          Co mam zrobić bez serca jak żyć
          bez serca jak żyć
          Miałam myśli spokojne
          lecz ktoś wywołał w nich wojnę
          Co mam zrobić teraz jak żyć
          jak teraz żyć

          Jedyne co mam to złudzenia...
          • flybylot1 Re: A limeryki? 25.04.02, 07:31
            Ja bede lapidarniejszy, bo limeryki z natury takie sa:

            Wytrawny jurysta z Chicago
            Pic kawe poranna zwykl nago,
            Lecz umiar zatracil
            I kiedys bez gaci
            Utopil sie w wannie z Marago.
      • inot Re: znowu będzie Wojtek... 25.04.02, 19:00
        Pójdę tam, gdzie serca biją równiej,
        Gdzie zegary tracą rytm,
        Tam, gdzie można śmiać się w niepogodę,
        Gdzie słońce świeci dłużej.

        Kiedy wstajesz lewą nogą, o nie mart się,
        Może jutro już pójdziesz tam.

        Pójdę tam, gdzie ludzie okłamują
        Swoje diabły,
        Tam gdzie nie podnosi nikt z ulicy
        Ukradkiem papierosa.

        Kiedy wstajesz...
    • Gość: ARTUR Re: Kraina Mroków IP: 212.244.184.* 25.04.02, 08:29
      PARUZJA

      Na bruk paryski padł ściętej lilii Burbonów kwiat.
      Spoglądam martwym wzrokiem na konający świat:
      Marat, którego zdradzona kochanka zarżnęła w wannie pewnego poranka,
      Ściętą głowę Dantona widzę wzniesioną nad motłochu głowami
      i gilotynę połyskującą w słońcu krwawymi kroplami.
      Rodzi się we mnie bestia, wynurza się z mrocznej otchłani.
      W rękach mych miecz zagłady, w białe szaty jestem przyodziany.

      Czy jestem tylko zwykłym szaleńcem,
      może kimś gorszym ... Armagedonu jeźdźcem?
      Czy jestem Nocy synem i Śmierci oblubieńcem,
      czy tylko bezwolną ofiarą, wyroków losu jeńcem?
      Patrzę śmiało w Śmierci tajemne oblicze,
      w skrytości duszy na jej moc, wsparcie liczę.

      Wiem: urzeczywistnię czarne ludzkości sny.
      Wygram na złotej trąbce żałobne hymny.
      Koszmarem będę, co ziści się na jawie
      Wykąpię się we krwi, unurzam w mrocznej sławie.
      Prorocze wizje spełnią się, ponure obrazy przyszłości
      Na ziemi nigdy już radość i szczęście nie zagości.

      Widzę jak Chrystus daremnie umiera na krzyżu,
      lwy rozszarpują chrześcijan na rzymskiej arenie.
      Ogarnia mnie gorączka, niezdrowe podniecenie.
      Upajam się wizjami krew w żyłach mrożącymi.
      Korowód trupów ciągnie się ulicami pustymi.
      Żywych już nie ma!!!
      A wycie wilków nie poruszy niczyjego sumienia.
      Zwłaszcza tego, co został posłany,
      by zgasić ostatnie tchnienia.


    • petelka Re: moja ulubiona 25.04.02, 08:41
      Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

      > Co jakiś czas w różnych wątkach pojawiają się słowa ze świata zwanego "Krainą
      > Łagodności". Proponuję zamieszczać je także w tym miejscu.
      >
      > Na dobry początek:
      >
      > MAJSTER BIEDA
      > (Wojciech Belon)
      >
      > Skąd przychodził, kto go znał
      > Kto mu rękę podał, kiedy
      > Nad rowem siadał, wyjmował chleb
      > Serem przekładał i dzielił się z psem
      > Tyle wszystkiego co z sobą miał
      > Majster Bieda

      ...dziękuję Krzysiu, że zacząłeś ten wątek i to moją ulubioną piosenką.:)))))


    • petelka Re: trochę bluesa 25.04.02, 09:02
      TRATWA BLUES

      Zbuduję sobie tratwę i popłynę rzeką w dół,
      Zbuduję sobie szałas na prerii pośród gór.

      O blues jest wtedy (kiedy?)
      Kiedy człowiekowi jest źle.

      W fotelu na biegunach bujałem się nie raz
      Choć ludzie mi mówili, że mogę skręcic kark.

      O blues...

      Przedwczoraj na moim polu grasował jeden chrząszcz
      Dziś trzy tysiące chrząszczy bawełnę zżera mą.

      O blues...

      Zabrałem ją na tańce, tańczyła z nim nie raz,
      Po slubie przysiegała, ten ktoś, to był jej brat.

      O blues...

      Przedwczoraj w mej zatoce grasował jeden śledź,
      Dziś trzy tysiące śledzi pożera moją sieć.

      O blues...
      • Gość: bno1 Re: trochę bluesa IP: *.gunb.gov.pl 25.04.02, 09:25
        Ech, przypomniały się czasy śpiewania na Bazunie (np. w Żaku) i w Szklarskiej
        Porębie. Jeden człowiek zwrócił się wczoraj (trzeba trafu...) do mnie z prośbą
        o materiały o Wojtku Belonie. Robi film. Może niedługo obejrzymy i
        posłuchamy ... Miło poczytać stare dobre teksty. Pozdrowienia.
    • petelka Re: Modlitwa 25.04.02, 10:14
      MODLITWA
      Dopóki nam Ziemia kręci się, dopóki jest tak czy siak
      Panie, ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak:
      mędrca obdaruj głową, tchórzowi dać konia chciej,
      sypnij grosza szcześciarzom... I mnie w opiece swej miej.
      Dopóki Ziemia obraca się, o Panie nasz, na Twój znak
      tym, którzy pragną władzy, niech władza ta pojdzie w smak,
      daj szczodrobliwym odetchnąć, raz niech zapłacą mniej,
      daj Kainowi skruchę... I mnie w opiece swej miej.
      Ja wiem, że Ty wszystko możesz, ja wierzę w Twą moc i gest,
      jak wierzy zabity żołnierz, że w siódmym niebie jest,
      jak zmysł każdy chłonie z wiarą, Twój ledwie slyszalny głos,
      jak wszyscy wierzymy w Ciebie, nie wiedząc, co niesie los.
      Panie zielonooki, mój Boże jedyny, spraw
      - dopóki nam Ziemia toczy się, zdumiona obrotem spraw,
      dopóki czasu i prochu wciąż jeszcze wystarcza jej
      - daj każdemu po trochu... I mnie w opiece swej miej.
      • iwa.ja Coś dla Sombre 25.04.02, 17:08
        Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
        Czy księgę mądrą napiszesz,
        Będziesz zawsze mieć w głowie
        Tę sama pustkę i ciszę.
        Słowo to zimny powiew
        Nagłego wiatru z przestworzy,
        Może orzeźwi, ale donikąd
        Dojść nie pomoże.
        Zwieść się może ciągnącymi ulicami tłum,
        Wódka w parku wypita, albo zachód słońca.
        Lecz pamiętaj, naprawdę nie dzieje się nic
        I nie stanie się nic aż do końca.

        Nie martw się, Sombre. Jeszcze kiedyś TAM pojedziemy...
        • Gość: lucy_z Re: Coś dla Sombre IP: *.com / 192.168.0.* 25.04.02, 17:33
          iwa.ja napisał(a):


          > Nie martw się, Sombre. Jeszcze kiedyś TAM pojedziemy...

          Moż i ja coś miłego Ci też zaśpiewam, ku pocieszeniu;)

          Świecie nasz -
          Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
          Świecie nasz -
          Daj ugasić ogień zły!
          Świecie nasz -
          Daj nam radość, której tak szukamy!
          Świecie nasz -
          Daj nam płomień, stal i dźwięk!
          Świecie nasz -
          Daj otworzyć wszystkie ciężkie bramy!
          Świecie nasz -
          Daj pokonać każdy lęk!
          Świecie nasz -
          Daj nam radość blasku i odmiany!
          Świecie nasz -
          Daj nam cień wysokich traw!
          Świecie nasz -
          Daj zagubić się wśród drzew poszumu!
          Świecie nasz -
          Daj nam ciszy czarny staw!
          Świecie nasz -
          Daj nam siłę krzyku, śpiewu, tłumu!
          Świecie nasz -
          Daj nam wiele jasnych dni!
          Świecie nasz -
          Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie!
          Świecie nasz -
          Daj ugasić ogień zły!
          Świecie nasz...

          Świecie nasz, świecie nasz,
          Chcę być z Tobą w zmowie,
          Z blaskiem twym, siłą twą,
          Co mi dasz - odpowiedz!
          • Gość: Krzysiek Jeszcze słychac śpiew i rżenie koni... IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 25.04.02, 21:28
            Nie mogę się oprzeć by tego tu nie zacytować.
            Oto wiersz - manifest, autorstwa największego poety wśród polskich
            kawalerzystów i największego kawalerzysty wśród poetów, generała Wieniawy-
            Długoszowskiego, mojego ulubionego bohatera historycznego.
            Jeszcze słychac śpiew i rżenie koni...

            Bolesław Długoszowski (Wieniawa)

            [Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato...]

            Przeżyłem moją wiosnę szumnie i bogato
            Dla własnej przyjemności, a durniom na złość
            W skwarze pocałunków ubiegło mi lato,
            I, szczerze powiedziawszy, mam wszystkiego dość...

            Ustrojona w purpurę, bogata od złota,
            Nie uwiedzie mnie jesień czarem zwiędłych kras
            Jak pod szminką i pudrem starsza już kokota,
            Na którą młodym chłopcem nabrałem się raz.

            A przeto jestem gotów, kiedy chłodną nocą
            Zapuka do mych okien zwiędły klonu liść,
            Nie zapytam go o nic, dlaczego i poco,
            Lecz zrozumiem, że mówi "No, czas, bracie iść".

            Nie żałuję niczego, odejdę spokojnie,
            Bom z drogi mych przeznaczeń nie schodząc na cal,
            Żył z wojną jak z kochanką, z kochankami w wojnie,
            A przeto i miłości nie będzie mi żal...

            Bo miłość jest, jak karczma w niedostępnym borze,
            Do której dawno nie zachodził nikt,
            Gdzie wędrowiec wygodne zwykle znajdzie łoże,
            Ale - własny ze sobą musi przywieść wikt.

            A śmierci się nie boję - bo mi śmierć nie dziwna;
            Nie słałem na nią Boga żadnych śmiesznych skarg
            Więc kiedy z śmieszną kosą stanie przy mnie sztywna,
            W dwóch słowach zakończymy nasz ostatni targ.

            A potem mnie wysoko złożą na ławecie,
            Za trumną stanie biedny sierota - mój koń,
            I wy mnie szwoleżerzy, do grobu zniesiecie,
            A piechota w paradzie sprezentuje broń.

            Ja wiem, że mi tam w niebie z karku łba nie zedrą -
            Trochę się na mój widok skrzywi święty Duch -
            Lecz się tam za mną wstawią Olbromski i Cedro
            Bom był, jak prawy ułan, lampart, ale zuch.

            Może mnie wreszcie wsadzą w czyścu na odwachu
            By aresztem o ... wodzie spłacić grzechów kwit,
            Ale myślę, że wszystko skończy się na strachu
            A stchórzyć raz - przed Bogiem - to przecież nie wstyd.

            Lecz gdyby mi kazały wyroki ponure
            Na ziemi się meldować - by drugi raz żyć
            Chciałbym starą z mundurem wdziać na siebie skórę -
            Po dawnemu.... wojować, kochać się i pić.

    • petelka Re: góry 26.04.02, 08:22
      Dla tych co właśnie ruszają w góry z najlepszymi życzeniami:


      W górach

      W górach jest wszystko co kocham
      Wszystkie wiersze są w bukach
      Zawsze kiedy tam wracam
      Biorą mnie klony za wnuka

      Zawsze kiedy tam wracam
      Siedzę na ławce z księżycem
      I szumią brzóz kropidła
      Dalekie miasta są niczem

      Ja się tam urodziłem w piśmie
      Ja wszystko górom zapisałem czarnym
      Ja jeden znam tylko Synaj
      Na lasce jałowca wsparty

      I czerwień kalin jak cyrylica pisze
      I na trombitach jesieni głosi bór
      Że jedna jest tylko mądrość
      Dzieło zdjęte z gór

      (Jerzy Harasymowicz)
      • lucy_z Re: góry 26.04.02, 08:35
        To i ja coś dorzucę:)))

        Bieszczady jak co roku,
        witają raz deszczem, raz słońcem.
        Wracam tu z łezką w oku,
        jak zwykle przed lata końcem.
        W Bieszczadach jak co roku,
        spotykam krzywe cerkwie, mchem pokryte.
        Stoją jak staruszki przygarbione,
        w cieniu lasu pod Otrytem.


        Połoniny wzywają mnie,
        na swe rude grzbiety.
        Mam czas tu wędrować chcę,
        Tylko lato kończy się niestety.

        W Bieszczadach jak co roku,
        snuje wspomnienia z babim latem,
        przy ognisku grzeję ręce,
        wsłuchany w las nad Wołosatem.
        Bieszczady jak co roku,
        otula poranna mgła o świcie,
        z ogniska strzela jeszcze płomień,
        na nowo w las wstępuję życie.

        Połoniny wzywają mnie ...
        • petelka Re: góry 26.04.02, 08:43
          Hej Lucy. A nasi "górale" już chyba szykują się do wyjazdu albo i już jadą. Mam
          nadzieję, że przywiozą nam trochę tych gór, przynajmniej w formie wspomnień.:)))
          ps. zajrzyj na pocztę:)))
          • lucy_z Re: góry 26.04.02, 08:51
            petelka napisał(a):

            > Hej Lucy. A nasi "górale" już chyba szykują się do wyjazdu albo i już jadą. Mam
            >
            > nadzieję, że przywiozą nam trochę tych gór, przynajmniej w formie wspomnień.:))
            > )
            > ps. zajrzyj na pocztę:)))

            Ja myślę, że jadą dopiero jutro!!! Mam nadzieję, że się odezwą jeszcze!!!
            Hej góralka z góralami, odezwijcie się!!!!! :)))
            • iwa.ja Re: góry 26.04.02, 09:12
              Przecież się odzywam! Jutro, jutro...To znaczy ja jutro. 3mieszczanie dzisiaj po południu. Więc jeszcze dzis
              gotowanie na zapas dla rodziny, pranie (hihihi, Kasiu i U, przytrzymajcie za mnie kciuki!), pakowanko, zakupki. A
              na koniec zmyję lakier z paznokci i to właśnie będzie oznaczało, że nie jestem juz iwą nizinną (po łacinie: salix
              caprea).
              Hymnem naszego Koła Przewodników jest: Jasno płonie watra w lesie...
    • szaszka Re: Kraina Łagodności 26.04.02, 10:16
      A mi tak teskno w Bieszczady, ze az dusza skowyczy...

      Wyjedz ze mna dzis jeszcze
      Przeciez blisko jest dworzec
      Wyjedz ze mna natychmiast
      Tylko to nam pomoze

      W Leluchowie mila czeresnie dziko krwawia
      Tam granicy pilnuje calkiem wesoly aniol
      W Leluchowie mila zaczyna sie koniec swiata
      Tam aniol traci glowe, z brzozami sie brata.
      [SDM]

      Ale teraz nie moge tam wyjechac, dopiero jesienia...
      pozdrawiam,
      Szaszka
      • iwa.ja Re: Kraina Łagodności 26.04.02, 10:24
        Poprawka: Leluchów to jeszcze Beskid Sądecki. Ale i tak jest tam pieknie. Wszystko jedno, mi też skowyczy...
        • Gość: bno1 Re: Kraina Łagodności IP: *.gunb.gov.pl 26.04.02, 10:52
          A koło Leluchowa, w lasach, rośnie duuuużo leszczyny, a na niej prawdziwe leśne
          orzechy. Pzdr.
        • szaszka Re: Kraina Łagodności 26.04.02, 10:59
          No coz, ja tej piosenki nie biore doslownie. Leluchow to po prostu taka
          mityczna kraina, do ktorej sie teskni. Na moj prywatny uzytek, kiedy
          podspiewuje pod nosem, wstawiam tam "Strzebowiska". To miedzy Cisna a Wetlina.
          Problem w tym, ze "Strzebowiska" nie rymuja sie potem w ostatniej zwrotce
          piosenki.
          Szaszka
    • petelka Re: Witkacy 26.04.02, 11:12
      Iwa, ja wiem, że Witkacy to się chyba w grobie przewraca, że wpisuję go tutaj
      w "krainę łagodności", ale specjalnie dla Ciebie taki fragmencik z wierszy dla
      Tymbciów.:)))))

      Na Olczy wszystko tak jak dawniej — cicho i spokojnie,
      U Tymbciów tylko swieżo wymyto podłogi
      I pachnie wciaz choinka i konfiturami
      I kazali nam tylko dobrze wytrzeć nogi.
      Mama pasjans swój kladzie i wszystkim sie zdaje,
      Ze zycie tak jak dawniej spokojnie uplywa —
      A tu takie rzeczy, Chryste Panie Jezu!
      Tak to, moi Tymbciowie, tak to czasem bywa.
      Tu komuś się dziurka w eterycznym ciałku
      Tak sie duża zrobiła, jako wole oko,
      Tam kogoś w kącie zgnietli, jak ciasto na walku,
      Tam znów ktos sie zakochal w kimiś nazbyt gleboko.
      Lecz miną złe uroki i będzie jak dawniej —
      Tylko nas juz nie będzie na tym nudnym świecie,
      Gdy Tymbcio w siódmym kręgu łeb swój stary złoży
      • lucy_z Dla naszych góraliczków :) 26.04.02, 19:31
        Bawcie się dobrze :)))

        Słońca dysk zaginął już w konarach,
        na polanę spłynął szary mrok,
        smętnie zadzwoniła gdzieś gitara,
        w nocnej ciszy czyjś zamiera krok.
        Smętnie zadzwoniła gdzieś gitara,
        a w nocnej ciszy czyjś zamiera krok.

        Przy ognisku wędrowców gromada,
        w blasku iskier zamarł cieni krąg,
        wysłuchując struny opowiadań
        zasłyszanych gdzieś daleko stąd.

        Pięciolinia wyznaczonym szlakiem
        błądzi zapomniany niemy cień,
        a w swych troskach smętnie zadumany
        żegna światek odchodzący dzień.

        Znika w dali kalejdoskop twarzy,
        Zgasłych ognisk dym już sięga chmur.
        Pomyśl ile niespełnionych marzeń,
        Łączy w sobie pożegnanie gór.

        Już nie znikną góry z twoich wspomnień,
        Oczy ikon, nieprzebyty szlak.
        Szumu jodeł nie da się zapomnieć,
        Będziesz do nich wracać w swoich snach
        • iwa.ja Dla tych, co na morzu. I dla Lucy. 26.04.02, 20:57
          Popatrz, niebo sie kłania, niebo różowe,
          Wiatrem sypane w kolorze.
          Słońce przychodzi, jak gość najlepszy,
          Wiatr się umila na wietrzyk.
          Jeszcze się tyle stanie,
          Jeszcze się tyle zmieni,
          Rosną nam nowe twarze
          Do słońca.
          Popatrz, drzewo się czesze, drzewo olbrzymie.
          Po niebie gałęźmi pisze.
          Rzeka się śmieje dobrą nowiną.
          Wszystkie żale odpłyną
          • flybylot1 Re: Do Wszystkich... 27.04.02, 08:30
            To jest najwpanialszy watek ze wszystkich, ktore mi bylo dane czytac na tym Forum. Kochani (a
            zwlaszcza Kochane) jestem zbudowany! Zero zlosci, nienawisci, zero potrzasania szabelka, pala,
            kutasem (przepraszam Damy). Ot, odrobina poezji. I to sie liczy. Bardzo dziekuje za cytat z Wieniawy,
            ktorego kocham i za zycie i za smierc brzydka, przykra, niepotrzebna, ale smierc bedaca w pewnym
            sensie manifestem. Biedny Wieniawa, nie mial - niestety - ani konia, ani szwolezerow u swego
            grobu. Ale umarl wielki. Podobnie jak samobojca Witkacy i zamordowany Boy...

            Groby nasze nie z bieli, ani tez z marmuru,
            Stoi posrodku Czysca zwykly, szary krzyz...

            Kto dopisze dalszy ciag wiersza (jednego z ostatnich) Wieniawy? Rzucam wyzwanie...
            Piotr
            • Gość: Stefan Wyzwanie Piotra IP: 213.76.179.* 28.04.02, 00:58
              flybylot1:
              > Groby nasze nie z bieli, ani tez z marmuru,
              > Stoi posrodku Czysca zwykly, szary krzyz...
              >
              > Kto dopisze dalszy ciag wiersza (jednego z ostatnich) Wieniawy? Rzucam wyzwanie


              ...Z naszych zaslug nie wstanie orzel srebrnopiory
              A przewiny nie beda wyly posrod zgliszcz.

              Ot, moze ktos przypomni wiersz o szwolezerach
              I we mgle sie zatraci echo jego slow.
              Lecz my wiemy, ze jazda w galopie umiera
              By kiedys na zew trabki obudzic sie znow.

              Niech darmo nie zawodzi wicher na rozstaju,
              Bo pode mna widmowy nadal parska kon...


              Kto dopisze jeszcze dalej? Dorzucam sie do wyzwania.

              - Stefan

    • Gość: Stefan Bajka o diable i aniele IP: 213.76.179.* 27.04.02, 13:05

      Wieczorne pomarły już zorze,
      rozbłysnął pysk tępy księżyca.
      Wtem pękły przestworza
      i w moim śpiworze
      zjawiła się górska diablica.

      Jej włosy tym wiatrem pachniały,
      co łapska smrekowe porusza.
      Jak stawki spod skały
      jej oczy błyszczały,
      gdy w góry porwała mą duszę.

      Więc nie dbam, co jutro się stanie --
      los pewnie w pokera mnie ogra.
      Lecz teraz na graniach
      kozice doganiam,
      bo tak przewiduje cyrograf.



      Na niebie brzask nikły rozkwitał
      zwiastując nadejście poranka.
      W niewinność przedświtu
      piórami okryta
      zstąpiła niebiosów wysłanka.

      Upalnym kusiła mnie słońcem,
      jeziorem wśród lasów zieleni,
      kwiatami na łące
      i ziemią pachnącą,
      i słodką nadzieją zbawienia.

      Przedziwna mnie gna losu kolej,
      wyboru nadeszła godzina:
      • lucy_z Morze......... 27.04.02, 20:45
        Ponieważ brakuje mi go ciągle więc :

        Puste plaże juraty , zasnęły kosze już
        Tylko facet zawiany , podpiera nosem klucz
        Szarą płachtę gazety , unosi w górę wiatr
        Dzisiaj nikt nie odczyta co nam donosił świat

        Serce gryzie nostalgia a dusze ścina lód
        W radiu śpiewa Natalia , swój czarny smętny blues
        Hotel wolnych pokoi , w recepcji pająk śpi
        W torby składam powoli , okruchy tamtych dni

        Już nie ma dzikich plaż
        Na której zbierałam bursztyny
        Gdy z psem do ciebie szłam
        A mewy ósemki kreśliły , kreśliły
        Już nie ma dzikich plaż
        I barwnej kafejki przy molo
        Nie jedna znikła twarz
        I wielu przegrało swą młodość - swą młodość

        Wsiadam w pociąg powrotny , ocieram jedną łzę
        Ludzie są samotni , czy tego chcą czy nie
        Patrzą w oczy jesieni , nad morzem stada chmur
        Pejzaż moich nadziei , umyka mi z pod kół

        Serce gryzie nostalgia a dusze ścina lód
        W radiu śpiewa Natalia , swój czarny smętny blues
        Hotel wolnych pokoi , w recepcji pająk śpi
        W torby składam powoli , okruchy tamtych dni

        • Gość: Stefan Re: Morze......... IP: 213.76.179.* 27.04.02, 21:23
          lucy_z:
          > W radiu śpiewa Natalia , swój czarny smętny blues

          Lucy, czy to nie byla Mahalia? Mahalia Jackson?
          - Stefan

          • lucy_z Re: Stefan:))))) 28.04.02, 00:21
            Gość portalu: Stefan napisał(a):

            > lucy_z:
            > > W radiu śpiewa Natalia , swój czarny smętny blues
            >
            > Lucy, czy to nie byla Mahalia? Mahalia Jackson?
            > - Stefan
            >
            Stefan:) Ja to ściągnęłam z internetu:)))
            • Gość: u92 Re Lucy IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.02, 00:50
              Ech! :)
              lucy Ty znowu buszujesz po nocy:))))))))
              • Gość: lucy_z Re: Re Lucy IP: *.com / 192.168.0.* 28.04.02, 00:55
                Gość portalu: u92 napisał(a):

                > Ech! :)
                > lucy Ty znowu buszujesz po nocy:))))))))

                Witaj:) Tylko zaglądam;) Pozdrawiam:)
                • Gość: u92 Re: Re Lucy IP: *.dip.t-dialin.net 28.04.02, 00:57
                  ja wiem :) ja tez tylko zagladam hihi,chodz na chat to pogadamy ,jesli masz
                  ochote?
            • Gość: Stefan Re: Stefan:))))) IP: 213.76.179.* 28.04.02, 00:58
              lucy_z:
              > Ja to ściągnęłam z internetu:)))

              A czy znasz jakas Natalie od smetnych czarnych bluesow?

              - Stefan

              • Gość: lucy_z Re: Stefan:))))) IP: *.com / 192.168.0.* 28.04.02, 01:12
                Gość portalu: Stefan napisał(a):

                > lucy_z:
                > > Ja to ściągnęłam z internetu:)))
                >
                > A czy znasz jakas Natalie od smetnych czarnych bluesow?
                >
                > - Stefan
                >
                :))) Stefan, to tylko przenośnia, wyobraźnia autora tekstu......Bo ta tu,
                którą się słyszy, bluesa nie spiewa;)
                • Gość: Stefan Re: Stefan:))))) IP: 213.76.179.* 28.04.02, 01:21
                  lucy_z:
                  > to tylko przenośnia, wyobraźnia autora tekstu......Bo ta
                  > tu, którą się słyszy, bluesa nie spiewa;)

                  W takim razie poddaje sie. Dobranoc
                  - Stefan

                  • Gość: Jurek Smutna poezja IP: 149.99.197.* 28.04.02, 05:33
                    Nie moge sie oprzec, by Wam tego nie dac
                    To na smierc mojej Matki
                    Za mlodu tanczyla w balecie opery
                    Uwielbiala konwalie
                    ciekawym odbioru i zrozumienia

                    Jerzy Chudziński

                    Z cyklu: Mych myśli worek

                    Już nie

                    Już motyl baletu nie wzleci
                    na łące parkietu nie siądzie
                    konwalia rankiem nie wzkwieci
                    na leśnej sypialni pobłądzi

                    Motylek jak życie leciutki
                    niekształtny admirał chodzika
                    przez chwilę przepełza malutki
                    zgarbiony pod losem ludzika

                    Bukiecik konwalii z pościeli
                    na kwietnia dywanie tańczony
                    do nocnych zapomnień bezbieli
                    z piątego żywiołu wyśniony

                    Już motyl konwalii nie czeka
                    konwalia motyla nie ściga
                    zakryła dzwoneczki powieka
                    a skrzydło zawisło w bezśmigach

                    Napisane: London, 27 kwietnia 2002
                    • flybylot1 Re: Smutna poezja 28.04.02, 08:52
                      Jurku,
                      piekne epitafium. Szkoda, ze ja swojej Matce takiego nie bylem w stanie sklecic. Klaniam Ci sie
                      gleboko i widze, ze groby nasdzych Bliskich to wiecej niz piach...
                      Wspolczujacy
                      Piotr
                      • Gość: lucy_z Blues...-...minus...... IP: *.com / 192.168.0.* 28.04.02, 13:37

                        Wyszedłem ze wszystkim na swoje
                        Minus pożyczka, plus premia
                        Teraz przy piffku sobie stoję
                        U góry niebo, na spodzie ziemia
                        Nie jest mnie dobrze
                        Nie jest mnie źle
                        Cholera wie, czego ja chcę
                        Chłopaki biorą mnie za szajbusa
                        Kiedy nie śpiewam tego bluesa

                        Blues - minus
                        Średnio jest
                        Wiąże człowiek koniec z końcem
                        Blues - minus
                        Smutno mnie
                        Że nie jestem przepięknym łabędziem
                        Popłynąłbym sobie gdzieś
                        Po eleganckim stawie
                        Blues - minus
                        Smutno mnie
                        Chyba jeszcze jedno piffko zaprawię
                        Potem może jeszcze z jedno
                        Żeby mnie nie było tak średnio
                        Bez dania racji coś mnie padło na mózg
                        Blues - minus
                        Minus - blues

                        Wyszedłem ze wszystkim na swoje
                        Minus składki, plus nadgodziny
                        Regularnie robię co moje
                        Kawalerem jestem bez rodziny
                        Normalka, fajrant
                        Zwijam swój kram
                        Pchać się nie lubię
                        Wychodzę sam
                        I kiedy czekam na autobusa
                        Śpiewam do siebie tego bluesa

                        Blues - minus
                        Średnio jest
                        Wiąże człowiek koniec z końcem
                        Blues - minus
                        Smutno mnie
                        Że nie jestem przepięknym łabędziem
                        Co ma pióra bieluśkie jak śnieg
                        I elastyczną szyję
                        Blues - minus
                        Smutno mnie
                        Z taką szyją to ja bym wiedział, że ja żyję
                        Łabędzicę bym znalazł odpowiednią
                        Z nią na pewno nie byłoby mnie tak średnio
                        Bez dania racji coś mnie padło na mózg
                        Blues - minus
                        Minus - blues

                        (To przychodzi na każdego człowieka
                        Szarpie się jak jakiś taki niewychowany ordynus
                        Kiedy czuje, jak mu życie ucieka!
                        Nie! Nie!... Ja wcale nie narzekam
                        Blues - minus
                        Minus - Blues
                        Taaak jeeeest!)

                        Jonasz Kofta
    • Gość: Stefan Wyjazd IP: 213.76.179.* 28.04.02, 21:10

      Jeszcze w gębę mi wieje morska bryza słona,
      jeszcze krzesło w siedzenie gniecie mnie paskudnie,
      lecz myślami już jestem w całkiem innych stronach
      odkąd kupiłem w kasie bilet na południe.

      Gdańsk wydał mi się raptem ciasny i niemiły,
      wspomnienia spać nie dają, tęsknota mną trzęsie.
      Wiem, że góry się za mną tak samo stęskniły
      • flybylot1 Re: Wyjazd 29.04.02, 06:30
        Slicznosci!
        • Gość: lucy_z Re: Pożegnanie z górami IP: *.com / 192.168.0.* 01.05.02, 16:10

          W hałas miast, w ulic nurt, w pisk klaksonów i kół -
          powracamy,choć tam próżno szukać nam miejsca.
          Opuszczamy już szczyt, opuszczamy się w dół,
          zostawiając wśród gór swoje serca.
          Refren: Więc uciszcie swarliwe swe chóry -
          nikt przekonać nie będzie mnie mógł -
          wszak od gór lepsze są tylko góry,
          te, na których nie stawiał jam stóp,
          te, na których nie stawiał jam stóp.

          Kto w nieszczęściu by chciał bez oparcia sam być?
          któż wbrew sercu by chciał od szczęśliwej zbiec chwili?
          Lecz schodzimy i my, zostawiając nasz szczyt,
          cóż bogowie też przecież na ziemię schodzili.

          Refren: Więc uciszcie...

          Tyle słów, tyle snów, tyle pieśni wciąż w nas
          budzą góry i chcą,chcą, abyśmy zostali,
          lecz schodzimy, na rok lub na zawsze, gdy czas,
          byśmy znów, byśmy znów, byśmy znów powracali.

          Refren: Więc uciszcie...

          Włodzimierz Wysocki

          Wczoraj za 50 gr kupiłam w bibliotece jego piosenki i wiersze, taką książeczkę
          z 86r :))
          • Gość: Stefan Re: Pożegnanie z górami IP: 213.76.179.* 01.05.02, 17:47
            lucy_z:
            >
            > W hałas miast, w ulic nurt, w pisk klaksonów i kół -
            > powracamy,choć tam próżno szukać nam miejsca.
            > Opuszczamy już szczyt, opuszczamy się w dół,
            > zostawiając wśród gór swoje serca.

            Wysocki:
            > W sujetu gorodow, i w potoki maszin
            > wozwraszczajemsia my, słowno nikuda diet'sia.
            > I spuskajemsia wniz s pokorionnych wierszin
            > ostawliaja w gorach, ostawliaja w gorach swoi sierdca...

            lucy_z:
            > Wczoraj za 50 gr kupiłam w bibliotece jego piosenki i wiersze, taką
            > książeczkę z 86r :))

            Gdzie kupiłaś? Czyje tłumaczenie?
            - Stefan

            • Gość: lucy_z Re: Pożegnanie z górami IP: *.com / 192.168.0.* 01.05.02, 18:55
              Gość portalu: Stefan napisał(a):

              > lucy_z:
              > >
              > > W hałas miast, w ulic nurt, w pisk klaksonów i kół -
              > > powracamy,choć tam próżno szukać nam miejsca.
              > > Opuszczamy już szczyt, opuszczamy się w dół,
              > > zostawiając wśród gór swoje serca.
              >
              > Wysocki:
              > > W sujetu gorodow, i w potoki maszin
              > > wozwraszczajemsia my, słowno nikuda diet'sia.
              > > I spuskajemsia wniz s pokorionnych wierszin
              > > ostawliaja w gorach, ostawliaja w gorach swoi sierdca...
              >
              > lucy_z:
              > > Wczoraj za 50 gr kupiłam w bibliotece jego piosenki i wiersze, taką
              > > książeczkę z 86r :))
              >
              > Gdzie kupiłaś? Czyje tłumaczenie?
              > - Stefan
              >

              Stefan:))) Ja nie mieszkam teraz w Gdańsku!!!

              To jest wydanie "biblioteka akcentu" Lublin 86. Tłumaczenie Ziemowita
              Fedeckiego, Wojciecha Młynarskiego, Bogusława Wróblewskiego, Bohdana Zadury.
              Są tam jednocześnie piosenki po polsku i po rosyjsku. Byłam u siebie w bibliotece
              i rzuciły mi się w oczy jakieś stare gazety, czasopisma i to, a nad tym cena -
              50gr ;)) Tu jest napisane, że to jest kwartalnik literacki z Lublina, drukujący
              współczesne utwory literackie, polskie i obce. Muszę się zainteresować czy to
              jeszcze istnieje.:)
              • Gość: Jurek A co cos o muzyce? IP: *.peel.edu.on.ca / 10.13.129.* 01.05.02, 23:52
                Nokturn

                nokturnem zaczyna się wieczór
                gdy wolno ciemność się skrada
                powolną i jakże żałosną
                melodią niejasnych przeczuć

                to nocy wołanie odwieczne
                gdy życie zwalnia oddechy
                do snu szykują skrzydełka
                ćwierćnutki kszałtu motyli

                spod powiek ostatnie spojrzenie
                do kogo, dla kogo to wszystko
                łza może, a może westchnienie
                a może samotność najgorsza

                wyśpiewać marzenia nie zdążę
                co chowam na wieczność skrycie
                więc zagram po raz ostatni
                noc krótka i krótkie me życie



                Walczyk

                Ósemki, nutki malutkie
                biegną w powietrzu, a płyną
                szestnastki, nutki szybciutkie
                a trwają tylko minutkę

                Do tańca gotowe niezmiennie
                nie drzemią w fotelu, zmęczone
                jak zawsze, jak wtedy, tak dzisiaj
                uśmiechem partnerki wskrzeszone

                A jednak, gdy słucham walczyka
                nie słyszę warszawskich salonów
                lecz dworku polskiego duszyczka
                raz, dwa, trzy odlicza kroki

                raz, dwa, trzy

                Czy walczyk to jeszcze, czy może
                odgłosy mojego serduszka
                czy echo warszawskiej tęsknoty
                czy może moja zaduma

                raz, dwa, trzy... raz, dwa, trzy...

                • iwa.ja Re: A co cos o muzyce? 04.05.02, 22:27
                  To tylko, że mi się przypomniało: wysze gor mugut byt tolko gory, na katorych
                  jeszczo nikt nie bywał (Wysocki, jak wyżej)
                  • Gość: lucy_z Re: A co cos o muzyce? IP: *.com / 192.168.0.* 04.05.02, 22:33
                    iwa.ja napisał(a):

                    > To tylko, że mi się przypomniało: wysze gor mugut byt tolko gory, na katorych
                    > jeszczo nikt nie bywał (Wysocki, jak wyżej)

                    Iwa!!!!!! Wszelki duch.......:)))))) To już wróciliście??? No i jak było???
                    • flybylot1 Re: A co cos o muzyce? 05.05.02, 07:08
                      No dobrze, jak juz jestesmy przy Wysockim - kto mi poda tekst (moze byc po rosyjsku lub w tlumaczeniu
                      Kaczmarskiego) tej piosenki ze slowami "to moja droga z piekla do piekla..." i "siodmy krag, za ktorym nie ma juz
                      nic..." Kto? Prosze!
                      Piotr
                      • lucy_z Re: Piotr :)) 05.05.02, 14:13
                        flybylot1 napisał(a):

                        > No dobrze, jak juz jestesmy przy Wysockim - kto mi poda tekst (moze byc po rosy
                        > jsku lub w tlumaczeniu
                        > Kaczmarskiego) tej piosenki ze slowami "to moja droga z piekla do piekla..." i
                        > "siodmy krag, za ktorym nie ma juz
                        > nic..." Kto? Prosze!
                        > Piotr

                        Piotrze ta pierwsza piosenka to jest "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego".
                        To muzyka i słowa są Jacka Kaczmarskiego. Pieśń jest strasznie długa więc
                        wrzuciłam Ci do skrzynki pocztowej. A tu tylko kawałeczek:

                        To moja droga z piekła do piekła
                        W dół na złamanie karku gnam !
                        Nikt mnie nie trzyma, nikt nie prześwietla
                        Nie zrywa mostów, nie stawia bram !


                        • flybylot1 Re: Piotr :)) 06.05.02, 04:56
                          Lucy,
                          dzieki bardzo!
                          Caluje, Piotr
                          • flybylot1 Re: Piotr :)) 06.05.02, 05:05
                            Nie znalazlem, buuuu!
                            Przeslij mi to raz jeszcze na adres: Belissarius5@netscape.net
                            Dzieki sliczne!
                            Piotr
                            • Gość: lucy_z Re: Piotr :)) IP: *.com / 192.168.0.* 06.05.02, 11:00
                              flybylot1 napisał(a):

                              > Nie znalazlem, buuuu!
                              > Przeslij mi to raz jeszcze na adres: Belissarius5@netscape.net
                              > Dzieki sliczne!
                              > Piotr

                              Piotrze! Wysłałam, chociaż pierwszy raz mi zwróciło ale jeszcze raz wysłałam i
                              poszło!!! Mam nadzieję, że doszło???
                              • flybylot1 Re: Piotr :)) 07.05.02, 06:08
                                Doszlo, Lucy, ach jak doszlo:))) Zajrzyj do poczty!
                                Calusy
                                Piotr
                                • iwa.ja Ja też chcę!!! 07.05.02, 06:51
                                  Boże, gdybym nie wiedziala, do jakiego wątku przynależy ostatni wpis...Prawie
                                  jak wyznanie z filmu wcale nie dla dzieci!!! A w ogóle:
                                  a. Lucy, ja też mam pocztę, ktora oczekuje tego samego dżdżu;
                                  b. Piotr, bardzo ładnie występujesz w roli mediatora zwaśnionych (a może byś
                                  kiedyś odpisał?)

                                  c. Czy ktoś ma słowa piosenek Wertyńskiego?
                                  • lucy_z Re: Ja też chcę!!! 07.05.02, 08:19
                                    iwa.ja napisał(a):

                                    > a. Lucy, ja też mam pocztę, ktora oczekuje tego samego dżdżu;

                                    Iwa:) Żebyś Ty wiedziała w jakiej to formie doszło do Piotra. Jeden wielki
                                    szyfr:))) Strasznie się ubawiłam:) Chcesz też te słowa????? Oczywiście, że
                                    wyślę!!!:))) A na innym wątku, tym o Gdańsku coś Ci napiszę:)))
                                  • lucy_z Re: Ja też chcę!!! 07.05.02, 10:48
                                    iwa.ja napisał(a):

                                    > c. Czy ktoś ma słowa piosenek Wertyńskiego?

                                    Iwa, znalazłam parę wierszy. Tu jeden z nich:

                                    Jamais (Papuga Flaubert)

                                    Pamiętam tamtą noc. Płakała Pani tyle,
                                    Aż granat Pani smutnych oczu zbladł
                                    I nagle diament z nich do wina wpadł...
                                    Choć przeszło trochę lat, wspominam wciąż
                                    Tak dawno już, tak dawno już...
                                    Przeżytą wtedy chwilę.

                                    Oparcie krzesła wciąż przykryte Pani bluzką.
                                    Odeszła Pani, pusto stało się,
                                    Przy drzwiach Flaubert – papuga z żalu schnie...
                                    I mówi tak: jamais, powtarza tak:
                                    Jamais, jamais, jamais, jamais...
                                    I płacze po francusku.

                                    przekład Tadeusz Lubelski.
                                    • Gość: lucy_z Re: Iwa:)) IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 00:05
                                      lucy_z napisał(a):

                                      > iwa.ja napisał(a):
                                      >
                                      > > c. Czy ktoś ma słowa piosenek Wertyńskiego?
                                      >
                                      Cieszę się, że chociaż do Ciebie doszło. Weryńskiego nie zauważyłaś???
                                • lucy_z Re: Piotr :)) 07.05.02, 08:13
                                  flybylot1 napisał(a):

                                  > Doszlo, Lucy, ach jak doszlo:))) Zajrzyj do poczty!
                                  > Calusy
                                  > Piotr

                                  Piotrze!!!!! Ale się ubawiłam:))))) Co to za licho?????
                                  No nic! Może to było za długie?????
                                  Może poślę to w załączniku??? ;)))
                                  Napewno dostaniesz, zeby tam nie wiem co!!! ;)))))
                                  • Gość: lucy_z Re: Piotr :)) IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 00:07
                                    lucy_z napisał(a):

                                    Piotr! Poszło w załączniku!!!!! Choroba, jak nie dojdzie to się wścieknę i będę
                                    gryźć, wrrrrrrrr ;)))
                                    • flybylot1 Re: Piotr :)) 08.05.02, 07:19
                                      Lucy, doszlo! Kochana jestes i stokrotne dzieki! W Chicago nikt mi nie mogl pomoc (przynajmniej w kregu znanych
                                      mi osob), a tak kiedys kochalem ten song!
                                      Pozdrawiam serdecznie!
                                    • flybylot1 Re: Iwa :)) 08.05.02, 07:20
                                      A na co mam odpowiedziec, Mila Iwo? :)))))))))))))
                                      • iwa.ja Re: Iwa :)) 08.05.02, 08:52
                                        Przecież Ci z miesiąc temu puściłam @!!! Nie dostałeś?
    • petelka Re: Lucy i teksty Wysockiego 08.05.02, 10:45
      Lucy! Mogłabyś zajrzeć do tekstów Wysockiego i zobaczyć czy są tam dwie
      piosenki:
      1."Koniec obławy na wilki"
      2. "Statki na kurs" (albo: "Statki na kursie").
      Jeśli są, czy mogłabyś mi przesłać ich tłumaczenia?
      • lucy_z Re: Lucy i teksty Wysockiego 08.05.02, 10:55
        petelka napisał(a):

        > Lucy! Mogłabyś zajrzeć do tekstów Wysockiego i zobaczyć czy są tam dwie
        > piosenki:
        > 1."Koniec obławy na wilki"
        > 2. "Statki na kurs" (albo: "Statki na kursie").
        > Jeśli są, czy mogłabyś mi przesłać ich tłumaczenia?

        Zaraz zajrzę!!! :))))) Nie tego nie ma ale mam strone Kaczmarskiego to Ci
        prześlę. Tam jest chyba "obława".
        • petelka Re: Lucy i teksty Wysockiego 08.05.02, 11:24
          lucy_z napisał(a):

          > Zaraz zajrzę!!! :))))) Nie tego nie ma ale mam strone Kaczmarskiego to Ci
          > prześlę. Tam jest chyba "obława".

          Dzieki Lucy.:))) Zaraz zajrzę.

          • lucy_z Re: Wolosatki 08.05.02, 11:35
            To jeszcze sobie pośpiewamy:)

            TO CO BYŁO MINĘŁO WOŁOSATKI

            Gdzieś na rajdowym szlaku,
            maj nas deszczem zaprasza w swe progi.
            Tęczę słońcem tkał na drutach deszczu,
            kurzem ścielił nam rajdowe drogi.

            To co było minęło,
            to co było nie wróci.
            Tylko wiatr, wędrowny wiatr,
            nasze piosenki nuci.

            Ciche dźwięki gitary,
            pozwalały płonąć ognisku.
            Z dymem snuł się refren stary,
            po uśpionym już wrzosowisku.

            To co było minęło ...

            Często w myślach wracamy,
            do gitary, ogniska i szlaków.
            Z biciem serca piosenek słuchamy,
            zaglądamy do starych plecaków.

            To co było minęło ...

            Czas wędrował za nami,
            zmienił nas i przyjaciół pozmieniał.
            Wszyscy gdzieś się rozbiegli po świecie,
            dziś zostały już tylko wspomnienia.

            To co było minęło ...
      • Gość: Stefan Re: Lucy i teksty Wysockiego IP: 213.76.179.* 08.05.02, 16:09
        petelka:
        > 2. "Statki na kurs" (albo: "Statki na kursie").

        Korabli postojat i ułożiatsia na kurs --
        no oni wozwraszczajutsia skwoź niepogody.
        Nie projdiot i połgoda, i ja pojawliuś
        sztoby snowa ujti, sztoby snowa ujti na połgoda...

        Czy o to Ci chodzi? "Statki na kurs"
        • iwa.ja Stefan! 08.05.02, 16:19
          Stefan, a masz może teksty Wysockiego w oryginale? Jakoś mi nie pasuje żadne
          tłumaczenie. Były u nas w zeszłym roku obchody, aktorzy spiewali polskie
          wersje, ale to mi mocno zgrzyta! Np. np. "a na newtralnaj pałasie cwiety,
          nieabyczajnaj krasaty..."
          • Gość: Stefan Niejtralnaja połosa IP: 213.76.179.* 08.05.02, 20:27
            iwa.ja:
            > Stefan, a masz może teksty Wysockiego w oryginale?

            No, niby niektóre mam. Na starej kasecie magnetofonowej i w dzikim bałaganie.
            Niektóre nagrania mają kiepską jakość, nie wszystko potrafię zrozumieć.
            ,,Niejtralnuju połosu'' miałem, ale coś nie mogę znaleźć, chyba komuś
            pożyczyłem...

            Czy Twoja przeglądarka czyta cyrylicę? Bo właśnie wyczaiłem pod
            www.kulichki.com/vv/pesni/na-granice-s-turciej.html .

            - Stefan

            • Gość: lucy_z Re: Niejtralnaja połosa IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 20:52
              Gość portalu: Stefan napisał(a):

              > iwa.ja:
              > > Stefan, a masz może teksty Wysockiego w oryginale?
              >
              > No, niby niektóre mam. Na starej kasecie magnetofonowej i w dzikim bałaganie.
              > Niektóre nagrania mają kiepską jakość, nie wszystko potrafię zrozumieć.
              > ,,Niejtralnuju połosu'' miałem, ale coś nie mogę znaleźć, chyba komuś
              > pożyczyłem...
              >
              > Czy Twoja przeglądarka czyta cyrylicę? Bo właśnie wyczaiłem pod
              > <a href="www.kulichki.com/vv/pesni/na-granice-s-turciej.html"target="_bl
              > ank">www.kulichki.com/vv/pesni/na-granice-s-turciej.html</a> .
              >
              > - Stefan
              >

              Otworzyłam tę stronę i nawet wysłuchałam piosenkę!!!!! :)
              • iwa.ja Re: Niejtralnaja połosa 08.05.02, 21:25
                Stefan, zrobiłeś mi wieeelką przyjemność. Już tej "pałasy" słucham kolejny raz.
                A i słowa pisane cyrylicą...O to właśnie chodzi!!! Masz jakiś link na inne W.W.?
                • Gość: lucy_z Re: Niejtralnaja połosa IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 21:40
                  iwa.ja napisał(a):

                  > Stefan, zrobiłeś mi wieeelką przyjemność. Już tej "pałasy" słucham kolejny raz.
                  >
                  > A i słowa pisane cyrylicą...O to właśnie chodzi!!! Masz jakiś link na inne W.W.
                  > ?

                  Stefan i mnie też!!!!!! Ale fajna strona:) Słucham już czwartą czy piątą
                  piosenkę:)
                  • Gość: lucy_z Re: Niejtralnaja połosa IP: *.com / 192.168.0.* 08.05.02, 22:45
                    Gość portalu: lucy_z napisał(a):

                    > Stefan i mnie też!!!!!! Ale fajna strona:) Słucham już czwartą czy piątą
                    > piosenkę:)

                    Cały czas słucham:))))) Już chyba dwudziestą piosenkę!!! Strona super!!!!
                    • flybylot1 Re: Niejtralnaja połosa 09.05.02, 07:29
                      Stefan,
                      dolaczam sie do podziekowan NPP (Naszych Pieknych Pan), ta strona jest swietna!
                      Pozdrawiam, Piotr
        • petelka Re: Lucy i teksty Wysockiego 09.05.02, 09:10
          Gość portalu: Stefan napisał(a):

          > petelka:
          > > 2. "Statki na kurs" (albo: "Statki na kursie").
          >
          > Korabli postojat i ułożiatsia na kurs --
          > no oni wozwraszczajutsia skwoź niepogody.
          > Nie projdiot i połgoda, i ja pojawliuś
          > sztoby snowa ujti, sztoby snowa ujti na połgoda...
          >
          > Czy o to Ci chodzi? "Statki na kurs"
          • Gość: Krzysiek spod budy IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 10.05.02, 18:59
            Odrobina nostalgii spod znaku "Pod Budą"...

            JEŚĆ, PIĆ, KOCHAĆ...

            Kiedy poranną sączę kawę
            rozgrzany po niedawnym śnie
            przeglądam pierwsze strony gazet
            i mówiąc szczerze boję się

            Wokół ruiny i pożogi
            płyną powodzie spada śnieg
            i wszędzie twarze pełne trwogi
            bo zbliża się kolejny wiek

            Więc ci dziękuję losie choćby tylko za to
            że nie musiałem się urodzić pod wulkanem
            że średni u nas klimat i przeciętne lato
            ale dzieciaki są przeważnie roześmiane
            i chociaż czasem przyfruwają szare dni
            a przez mój ogród nie chce płynąć żyła złota
            to przecież zawsze mogłem robić rzeczy trzy
            jeść pić kochać...

            Kiedy poranną sączę kawę
            i topię w niej niedawny sen
            przeglądam pierwsze strony gazet
            to jedno wiem naprawdę wiem

            Gdy dookoła puste słowa
            i nowa bitwa wciąż u drzwi
            to trzeba umieć uszanować
            tę jedną chwilę która lśni

            Więc ci dziękuję losie...
            • iwa.ja FLYBYLOT!!!! 13.05.02, 20:14
              Ciągle mi zwraca list do Ciebie. Sprawdź, czy podałeś dobry @!!!!
              A na marginesie tego wątku podbudowego: uwielbiam "Ciotkę Matyldę" (może
              dlatego, ze byłam prawie przy porodzie "Pod Budy"...
              • Gość: Krzysiek Nowy wątek czas zacząć... IP: *.brzezno.xlan.pl / 192.168.2.* 13.05.02, 21:26
                Ponieważ ten wątek zrobił się dość pokaźny, listy w nim z natury rzeczy są
                masywne, zaś całość wchodzi z coraz większymi oporami - zapraszam do "Krainy
                Łagodności II".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka