Gość: wet
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.10.04, 00:08
Nareszcie, zastanawiam sie czy nie zaczac wierzyc w dobre intencje Szczurka!
MAXIM - rzeczywiscie slynny... itd. Ciekawe z czego? Lokal prowadzony przez
znanego na Wybrzezu bywalca - doktora, ale nie medycyny (a moze kogos
zaciekawilby temat jego doktoratu?), komunistycznego szpicla i donosiciela. A
dzis upadajacego wydawce jednego z trojmiejskich brukowcow towarzyskich...
Czyzby byl to taki nasz maly trojmiejski odprysk w temacie specsluzby?
Wiec moze jest jakas nadzieja na normalnosc?