Dodaj do ulubionych

Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu Gda...

IP: *.chelm.gda.pl / *.futuro.pl 31.03.05, 18:40
a w pazdzierniku, nastepna afera hehe.
Obserwuj wątek
    • Gość: Czytelnik Jeszcze Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.chello.pl 31.03.05, 19:05
      Panowie Daszczynski i Wojcik maja wyraznie obsesje na punkcie prof. Andrzeja
      Ceynowy... Coz na to poradzic juz moze tylko psychiatra!!!
      • Gość: Jac Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.chello.pl 31.03.05, 22:42
        - sorry, kliknąłem Enter. Znowu będą pisali co im ślina na język przyniesie.
        Czy nowe kierownictwo GW 3miasto wspiera takie standardy dziennikarstwa, czy
        trzyma Panów dziennikarzy w myśl zasady - nie ważne co piszą, byle by
        czytelnicy mieli o czym później pogadać?
    • leszek.sopot Panie profesorze, gratuluje! 31.03.05, 19:27
      Parafrazujac kompromitujacy lead artykulu moznaby napisac: prof. Andrzejowi
      Ceynowie nie zaszkodziła kompromitujaca dziennikarzy kampania oszczerstw
      związana z aferą rekrutacyjną na Wydziale Prawa UG.
      Panie profesorze, gratuluje!
      • khmara Wstyd 31.03.05, 19:54
        A główni oszczercy to chyba rzecznik praw obywatelskich i MENiS, który przysłał
        kontrolę, która potwierdziła rekrutacyjne nieprawidłowości.
        Dr hab. A. Ceynowa powinien zostać dyscyplinarnie ukarany zakazem pełnienia
        funkcji kierowniczych na uczelni za zaniechanie wszczęcia postępowania
        dyscyplinarnego w stosunku do byłego dziekana i członków komisji rekrutacyjnej.
        Ustawa stawia rektora na straży przestrzegania prawa na uczelni!
        Wstyd, że takiego rektora chce aż połowa społeczności akademickiej UG.
        • Gość: jw Wstyd RPO IP: *.autocom.pl 31.03.05, 20:18
          No niezupelnie tak. RPO kontrolował ale zaraz podpisal z Ceynowa umowe o
          wspólpracy - tworzenie Biur Porad Prawnych. Przekrętow swojej uczelni RPO nie
          kontroluje nauka-edukacja.p4u.pl/articles.php?id=74
          bo jest lojalny w stosunku do swojego przełozonego !!! który także prawa nie
          przestrzega i jest O.K.
          Ceynowa winien byc ukarany ale nie tylko on. Wszyscy sa rowni wobec prawa, a
          wlaściwie winni być bo to martwy zapis Konstytucji
        • Gość: lola Re: Wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 22:30
          Khmara znasz chociaż protokól pokontrolny MENS albo treść wyroku WSA czy też
          wiedzę na temat protokołu i wyroku uzyskałeś (uzyskałaś) z Gazety.Z treśći
          twoich wielokrotnych wypowiedzi na tym czacie wynika,że raczej to drugie jest
          żródłem wiedzy a raczej niewiedzy,którą posiadasz.Istotnie wstyd bo do
          publicznych wystąpień w tym również na czacie należy chociaż trochę się
          przygotować.
          • khmara Re: Wstyd 31.03.05, 23:25
            Lolu, czy chcesz przez to powiedzieć, że na UG toczy się jakieś postępowanie
            dyscyplinarne, o którym nic nie wiem? Czy postawienie zarzutów przez prokuraturę
            to za mało, by wszcząć postępowanie dyscyplinarne przeciw profesorowi Michałowi
            P.(przypominam, że rozwiązanie stosunku pracy nie stanowi przeszkody)? W sprawie
            rekrutacji 2004 znam stanowisko RPO - jest jednoznaczne.
            • Gość: Muminek Re: Wstyd IP: *.limes.com.pl 01.04.05, 10:03
              jaki wstyd.Zawsze i wszędzie były protekcje.To nic nadzwyczajnego i nie ma sie
              czego wstydzić.Specjaliliści w kolejnych pokoleniach mogą być tylko
              lepsi.Gratulujemy JM Rektorowi i elektoratowi Uniwersytetu.Tak trzymać.Gdyby
              tak dobierano, po części kandydatów na dziennikarzy nie byloby tyle głupot.
              Teraz wystarczy średnie, a napewno niepełnie wyższe wykształcenie,by dopuścić
              do pisania bzdetów.
          • Gość: z.potocki Re: Wstyd IP: *.telconet.net 02.04.05, 00:51
            O jakich standartach mamy mowic jesli profesorowie prawa nie widza nic zdroznego
            w nieprzestrzeganiu prawa. Boze przeciez to jest ponizej wszelkiej kultury
            prawnej nie mowiac o spolecznej. Profesor Ceynowa powinien wyemigrowac na wyspy
            hual¡gula bo poziom moralnosci prawnej ktora ma ksztaltowac soleczenstwo jest
            dokladnie na tym poziomie. Biedna nasza Polska cala.
        • leszek.sopot Wyborcy wiedzieli lepiej 31.03.05, 23:21
          khmara napisał:

          > A główni oszczercy to chyba rzecznik praw obywatelskich i MENiS, który
          przysłał kontrolę,


          Przyslal na wniosek rektora

          > która potwierdziła rekrutacyjne nieprawidłowości.


          I senat UG zmienil regulamin.


          > Dr hab. A. Ceynowa powinien zostać dyscyplinarnie ukarany zakazem pełnienia
          > funkcji kierowniczych na uczelni za zaniechanie wszczęcia postępowania
          > dyscyplinarnego w stosunku do byłego dziekana i członków komisji
          rekrutacyjnej.


          Regulamin przyjec na studia uchwala Senat, a tego ciala kolegialnego nie mozna
          podac do komisji dyscyplinarnej.


          > Ustawa stawia rektora na straży przestrzegania prawa na uczelni!

          Tak, nawet tego nie najlepszego, ktorego autorem jest senat UG.


          > Wstyd, że takiego rektora chce aż połowa społeczności akademickiej UG.


          To twoja indywidualna opinia. Ja mysle, ze o UG, o jego elektorach takze,
          dobrze swiadczy to, ze potrafil w sposob rozwazny wybrnac z prasowej nagonki i
          mam nadzieje, ze podonych wpadek, jak ubiegloroczna na wydziale prawa, na
          uczelni juz nie bedzie. Oby tak dzialo sie takze na innych uczelniach.

          PS
          Tytul twojego postu przyjmuje jako zobrazowany przyklad tego jak latwo jest
          prasie wplynac na nastawienie spoleczne, przykleic latke czlowiekowi i uczelni.
          Bardzo latwo jest kogos ochlapac blotem. Niestety to bloto czesto przysycha i
          przykleja sie ku radosci zadnych sensacji czytelnikow, ktorzy mysla, ze sprawa
          jest taka prosta jak ja gazeta opisala.
          • khmara Re: Wyborcy wiedzieli lepiej 31.03.05, 23:31
            leszek.sopot napisał:

            > Wyborcy wiedzieli lepiej

            Dlatego właśnie wstyd, że takich UG ma wyborców.
            A w zbiorową mądrość społeczności akademickiej, która doprowadziła do wybrania
            takich a nie innych elektorów (poza studenckimi) i wyłonienia takich a nie
            innych kandydatów jakoś nie wierzę. To jest moja opinia, oparta na
            doświadczeniu, a nie na tym, czego w GW nie było.
        • Gość: Umberto D. Jaki rektor taki uniwersytet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 08:30
          Co tu dużo pisać. Wystarczy spojrzeć na coroczne spadki pozycji UG w
          ogólnopolskich rankingach uczelni wyższych i mamy odpowiedź na temat poziomu
          tej zaściankowej szkoły. Żenujący jest fakt, że dla ponad połowy elektorów,
          którzy na codzień kształtują świadomość młodych Polaków, przekręty Ceynowy
          związane z odwołaniami na studia, nie mają żadnego znaczenia. Z drugiej strony
          należy też spojrzeć na zachowanie samego Ceynowy, który w normalnie
          funkcjonującym społeczeństwie, po swoich "dokonaniach", sam wyrzuciłby się poza
          jego nawias. W Polsce, z podniesioną głową startuje ponownie w wyborach...
          Etyka nad Wisłą = śmierć frajerom.
          • Gość: Igor Re: Jaki rektor taki uniwersytet IP: 195.225.129.* 02.04.05, 09:39
            Umberto D, ty chyba nie wiecz, co komentujesz, bo albo nie znasz j.polskiego,
            albo nie czytasz proas, na którą się powołujesz. Przeczytaj ostatnie rankingi
            wyższych uczelni Polityki i Newsweeka i przed napisaniem komentarza dobrze się
            zastanów, który fragment chcesz komentować. W razie wątpliwości przeczytaj go
            kilka razy, aby nie przegapić jakiejś ważnej cyfry lub nie pomylić wyznacznika
            rankingu.
      • Gość: :)) Re: Panie profesorze, gratuluje! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 16:08
        ja tez :)
    • zamkowski Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 31.03.05, 20:07
      Po pierwsze, prof. Brodecki ma na imie Zdzisław.

      Po drugie, to nie on powiedział: "Umarł król, niech żyje król"

      Po trzecie, Daszczyński i Wójcik z Gazety Morskiej to kompletni ignoranci i
      amatorzy. W końcu kilka artykułów temu sami prawidłowo nazwali prof.
      Brodeckiego. Nie czytacie, co napiszecie. I nie dziwię się.
      • Gość: pogodzony Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.laczpol.net.pl 31.03.05, 20:40
        3 akapity ledwie i 6 błędów rzeczowych. Pomylone imiona i nazwiska, liczba
        głosujących elektorów, przewodniczący parlamentu, którego nie ma - zna ktos
        Drutela? - wkładanie słów w usta tych, którzy akurat milczeli. Profesjonalizm
        pełną gębą. Do jasnej cholery, czy nikt nie jest w stanie w polskiej prasie
        wyrzucić na zbity pysk nieudaczników uprawiających amatorszczyzne? A może są
        najlepsi? Tym gorzej dla nich i dla nas. Boże nie grzmisz - czas umierać chyba.
        • Gość: Ja Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 23:42
          akurat znam drutela- Sławka, cz o niego biega?
    • Gość: Gosc Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.03.05, 21:07
      Luuudzie, szału można dostać. "Afera na Wydziale Prawa". Aferą nazwałbym to, że
      dwóch czy trzech pismaków o baaaardzo niskich kwalifikacjach zarówno zawodowych
      jak i moralnych udaje się oczernić kogokolwiek z brzegu. Jutro może spotkać to
      kogoś innego i dopiero wtedy ... Jeśli ktoś chce, niech obejrzy nagranie
      www.univ.gda.pl/pl/index.html?id_wyd=193&ar=true Dla mnie, pomimo że od
      wielu lat mam do czynienia z rekrutacją, nagranie to wiele wyjaśniło. Fakt, że
      to prawie dwie godziny, ale jest to faktycznie pokaz "dziennikarstwa"
      przypominający E. Jaworowicz, tyle że z początku lat 90-tych.
      A najgorsze jest to, że w wyniku polowania z nagonką Senat UG wylał dziecko z
      kąpielą. Dlaczego? Bo teraz jeśli osoba, która uzyskała wystarczającą ilość
      punktów by się dostać na studia ale wiozła świadectwo i jej np. ukradli w
      pociągu (było kilka takich przypadków) czy miała (a raczej rodzice) wypadek
      (był jeden taki tragiczny przypadek, bo tatuś się spieszył w drodze z Poznania
      skąd cudem udało mu się wyrwać) i nie dostarczy świadectwa (pomijam np.
      przypadki bardzo mnogie osób, którym świadectwa przetrzymają inne szkoły
      wyższe) będzie mogła sobie popłakać, bo wydziałowa komisja ją skreśli z
      powodu "niedostarczenia w terminie 10 dni oryginałów świadectw". Jeszcze rok
      temu osoby takie praktycznie z automatu były przyjmowane przez uczelnianą
      komisję z odwołania. W tym roku już nie, bo uczelniana może rozpatrywać tylko
      odwołania od formalnych uchybień komisji wydziałowej.
      Poza tym wszystkie osoby niepełnosprawne, których integracja następowała
      poprzez przyjęcie pomimo zdobywania małej czasami ilości punktów (było wbrew
      pozorom sporo osób takich na wydziałach wielu i uważam, że mimo iż uzyskali
      mniej punktów na egzaminie powinni mieć możliwość realizacji swoich ambicji w
      życiu czasem kosztem osób zdolniejszych ale za to w pełni zdrowych, tak samo
      jak godzimy się na wyznaczone miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych) teraz
      będą mogły sobie w domu książki poczytać.
      Wszystkie te osoby będę osobiście bardzo zachęcał do wysyłania osobistych
      podziękowań panom i paniom z redakcji GW Trójmiasto.
      A wszystko przez "Aferę na Wydziale Prawa" "Prawo na lewo" etc.
      • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 31.03.05, 21:15
        Rozumiem, że kolega przyjąłby na studia nawet osobę, która spóźniła się na
        egzamin wstępny (pisemny) o jeden dzień (razem z mamą), bo taki przypadek też
        znam, ale nie umożliwiliśmy tej pani studiowania mimo łez rzęsistych.

        Ale podobno prawnicy nie poparli rektora, który tak wiele dla nich zrobił?
        • Gość: Gosc Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.03.05, 21:24
          Nie, takiego przypadku zapewne nie, bo nie spełnia podstawowego wymogu
          przejścia całej procedury rekrutacyjnej. A kolega nie przyjąłby osoby z
          porażeniem dziecięcym, która pisze bardzo wolno i ma obiektywnie trudniejszy
          egzamin. Czy osoby, która uzyskała 95/100, której np. SGH przetrzymało
          świadectwo (zbierane nie wiedzieć czemu w czasie zapisów) i nie wyrobiła się w
          terminie. Albo osoby, której w trakcie podróży skradziono bagaż ze świadectwem
          i która nie miała szansy na wyrobienie duplikatów w terminie. Owszem, można
          powiedzieć sama sobie winna. Ale wtedy dochodzimy w konsekwencji do
          spartańskiej skały, bo co nam będą zawadzać ...
        • Gość: Gosc Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.03.05, 21:27
          I na marginesie, jeśli ktoś kogoś poparł czy nie, to próżne dywagacje.
          Głosowanie było tajne. W dzisiejszej GW też było kto kogo popiera i co? Głosy
          studentów zdecydowały (sic!)
          • Gość: indywidualista Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: 217.153.241.* 31.03.05, 21:53
            I wspaniale, że Ceynowa został Rektorem i naprawdę nieważne kogo głosy
            zdecydowały o wyborze bo jest to wybór właściwy. Nareszcie skończą się
            knowania "małych ludków", którym obiecano "ciepłe stołki" gdyż za
            zorganizowanie Stępniakowi głosów wśród elektorów niektórzy obiecywali sobie
            bardzo dużo.
            • Gość: Ja Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 23:48
              Jestes indywidualistą- zaiste- w bagnie, a i tu tracisz indywidualizm,bo takich
              jak ty jest krocie. Będziesz kiedyś się smażył w smole.
            • Gość: wigo Do indywidualisty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 12:20
              Zniżasz sie do poziomu szamba. Z takimi pomówieniami nie sposob polemizować.
              Wiesz moze co komu obiecał w przeddzień wyborow Ceynowa, na zwołanych w trybie
              administracyjnym zabraniach elektorów przez część dziekanów. Nie zaproszono obu
              kandydatow, co winno być oczywiste gdyby wybory miały byc uczciwe. To była
              jawna manipulacja.
            • Gość: Filolog Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.osowagora.pl 02.04.05, 20:51
              Zgadzam sie calkowicie. To bardzo dobrze swiadczy o elektorach, ze nie dali sie
              sterowac. Daj Boze innym uczelniom tak dynamicznego i rozsadnego Rektora. Zycze
              powodzenia w realizacji zamierzen, szczegolnie przy budowie kampusu.
        • Gość: monika Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 31.03.05, 21:32
          khmara, zdaje się, że wołasz na puszczy. Dla Twoich adwersarzy, jeśli kolega
          plagiatuje pracę swojej studentki i ta studentka protestuje, to znaczy to tylko
          tyle, że ta studentka to świnia. Jeśli córka nie dostała się na studia i tatuś
          przyjmuje ją z odwołania, to znaczy, że tatuś się sprawdził, wykazał
          znajomością podstawowych zasad funkcjonowania systemu i należy go popierać. A
          dziennikarz, któremu się to nie podoba to gó..arz. Zresztą wszyscy, którym się
          to nie podoba to plebs i gó..arstwo.
          dziękuję Ci khmara, że jesteś
          • Gość: Gosc Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 31.03.05, 21:51
            > khmara, zdaje się, że wołasz na puszczy.
            Nie, bo to daje znak, że jeszcze komus leży coś takiego jak honor

            >Dla Twoich adwersarzy, jeśli kolega
            > plagiatuje pracę swojej studentki i ta studentka protestuje, to znaczy to
            tylko
            >
            > tyle, że ta studentka to świnia.
            Nie, jeżeli tak jest, że mamy do czynienia z plagiatem, to owszem. Ale czy
            wiesz Monika ile wkłada się pracy w pracę magistranta czy doktoranta?
            Zapewniam, że bardzo dużo. Czasami sprzedaje się nawet swoje pomysły, wynalazki
            albo nowe tropy. Czy bez wnikliwej oceny chcesz sądzić kto od kogo ściągał?
            Naprawdę do tych wyboró traktowałem GW jako wiarygodne źródło informacji. Teraz
            mam już bardzo poważne wątpliwości.


            > Jeśli córka nie dostała się na studia i tatuś
            > przyjmuje ją z odwołania, to znaczy, że tatuś się sprawdził, wykazał
            > znajomością podstawowych zasad funkcjonowania systemu i należy go popierać. A
            Ale o kogo Tobie chodzi? O AC? Nie zgadzają się podstawowe fakty w tym co
            piszesz. Podaj konkret

            > dziennikarz, któremu się to nie podoba to gó..arz. Zresztą wszyscy, którym
            się
            > to nie podoba to plebs i gó..arstwo.
            Nie, ale podyskutujmy na argumenty a nie na obelgi i insynuacje

            > dziękuję Ci khmara, że jesteś
            Ja też, tylko merytorycznie poproszę, a nie pomówienia i insynuacje ;)
            • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 31.03.05, 22:13
              Gość portalu: Gosc napisał(a):

              > Nie, jeżeli tak jest, że mamy do czynienia z plagiatem, to owszem. Ale czy
              > wiesz Monika ile wkłada się pracy w pracę magistranta

              Monika być może nie wie, ale ja niestety wiem. Przepisywania od własnego ucznia
              jednak to nie tłumaczy i nie usprawiedliwia. Jak się raz komuś coś dało, to nie
              można tego dostać z powrotem. Taki los nauczyciela.

              > czy doktoranta?

              Nie mam jeszcze własnych doktorantów, ale ze swoich doświadczeń doktorskich mogę
              powiedzieć, że często bardzo, bardzo mało.

              W kwestii odwołań. Dziecka z porażeniem mózgowym jednak nie przyjmę. Dyslektyka
              z obniżonym tempem pisania też nie. Po prostu nie nadaje się na studenta. Nie ma
              na uczelniach zwyczaju przedłużania egzaminów na podstawie orzeczenia poradni
              psychologiczno-pedagogicznej i nie każdy wykładowca zgodzi się na korzystanie z
              dyktafonu podczas wykładów, ze względu na prawa autorskie. Jeżeli chodzi o
              pozostałe przypadki losowe, to na nowej maturze też nie będą respektowane. Jak
              ktoś złamie prawą rękę i nie będzie mógł pisać egzaminu, to na studia pójdzie za
              rok.
              • Gość: Gość Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.04.05, 09:50
                khmara napisał:

                > Monika być może nie wie, ale ja niestety wiem. Przepisywania od własnego
                ucznia
                > jednak to nie tłumaczy i nie usprawiedliwia. Jak się raz komuś coś dało, to
                nie
                > można tego dostać z powrotem. Taki los nauczyciela.
                Pytam tylko skąd wiadomo, kto od kogo przepisywał? Niech to ustali sąd, bo
                fakty na razie są, ale prasowe.

                > > czy doktoranta?
                >
                > Nie mam jeszcze własnych doktorantów, ale ze swoich doświadczeń doktorskich
                mogę
                > powiedzieć, że często bardzo, bardzo mało.
                Bardzo mi przykro, że miałeś promotora, który nie pomógł.

                > W kwestii odwołań. Dziecka z porażeniem mózgowym jednak nie przyjmę.
                Dyslektyka
                > z obniżonym tempem pisania też nie. Po prostu nie nadaje się na studenta.
                Idąc dalej, zlikwidujmy wszystkie miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych,
                jakieś podjazdy itp. Nie nadają się do chodzenia po schodach, to niech siedzą w
                domu, A najlepiej jak w Sparcie, ze skały i do morza. O to Ci chodzi? Czy
                naprawdę nie rozumiesz idei integracji i wspierania osób niepełnosprawnych?

                > na uczelniach zwyczaju przedłużania egzaminów na podstawie orzeczenia poradni
                > psychologiczno-pedagogicznej i nie każdy wykładowca zgodzi się na korzystanie
                z
                > dyktafonu podczas wykładów, ze względu na prawa autorskie. Jeżeli chodzi o
                Jak się boi, bo gada głupoty to się nie godzi. I prawa autorskie to w tym
                wypadku "ściema" jakich mało. Można spisać i opublikować.

                > pozostałe przypadki losowe, to na nowej maturze też nie będą respektowane. Jak
                > ktoś złamie prawą rękę i nie będzie mógł pisać egzaminu, to na studia pójdzie
                > za rok.
                I myślisz, że to jest sprawiedliwe? Czy też jest to tylko wymówka leniwych
                urzędników, którym się nie chce pozwolić na dodatkowy termin, tak jak było ze
                starą maturą. A co powiesz o olimpijczyku, który stoi przed wyborem matura czy
                reprezentowanie Polski na olimpiadzie międzynarodowej? Indeks ma w kieszeni
                jako olimpijczyk, ale bez matury z powodów formalnych nie będzie mógł
                studiować.
                • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 01.04.05, 17:26
                  Uprzejmie proszę nie rozmydlać i nie bajdurzyć o szczegółach nieistotnych dla
                  kwestii zasadniczych.

                  1. Nigdzie nie piszę o tym, co sąd zrobi, tylko o zaniechaniu ze strony władz
                  UG. Obowiązkiem władz UG jest również sprawdzenie jak było. Odmowa wszczęcia
                  postępowania dyscyplinarnego temu nie służy i niestety rzuca brzydki cień na
                  cały uniwersytet.

                  2. Nieistotne jest jakie zasady rekrutacji się przyjmie - UG może sobie
                  postanowić, że w następnej rekrutacji na prawo będą przyjmowani wyłącznie osoby,
                  które najlepiej zdadzą egzamin z rysunku i ze śpiewu. Istotne jest to, że te
                  zasady muszą być ustalone PRZED rekrutacją i nie wolno zmieniać reguł W TRAKCIE GRY.

                  Postscriptum: dyslektycy będą mieli specjalne przywileje na maturze i do mnie
                  jako egzaminatora lub członka komisji rekrutacyjnej nie należy ich
                  kwestionowanie, bez względu na moje subiektywne wyobrażenie o tym, co jest
                  sprawiedliwe, a co nie.
                  • Gość: Gość Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 02.04.05, 20:01
                    > Uprzejmie proszę nie rozmydlać i nie bajdurzyć o szczegółach nieistotnych dla
                    > kwestii zasadniczych.
                    Czy za rzeczy nieistotne uważasz te, w których interlokutor wykazuje, że się
                    mylisz?


                    > 1. Nigdzie nie piszę o tym, co sąd zrobi, tylko o zaniechaniu ze strony władz
                    > UG. Obowiązkiem władz UG jest również sprawdzenie jak było. Odmowa wszczęcia
                    > postępowania dyscyplinarnego temu nie służy i niestety rzuca brzydki cień na
                    > cały uniwersytet.
                    Obowiązkiem? Jakim? Prawnym na pewno nie, moralnym? Może, ale też nie jestem
                    pewien, bo uniwersytet czy rektor nie mają środków prowadzenia postępowania w
                    sprawach kryminalnych, od tego jest prokuratura. Czy jak na terenie zakładu
                    ktoś ukradł, to dyrektor ma prowadzić dochodzenie? Trochę zdrowego myślenia.
                    Podaj też, na jaki obowiązek się powołujesz to dopiero można dyskutować.


                    > 2. Nieistotne jest jakie zasady rekrutacji się przyjmie - UG może sobie
                    > postanowić, że w następnej rekrutacji na prawo będą przyjmowani wyłącznie
                    osoby
                    > ,
                    > które najlepiej zdadzą egzamin z rysunku i ze śpiewu. Istotne jest to, że te
                    > zasady muszą być ustalone PRZED rekrutacją i nie wolno zmieniać reguł W
                    TRAKCIE
                    > GRY.
                    I nie były zmieniane, takie były zasady ustalone przez Senat wiele lat temu.
                    Przyjęcia z limitu punktów + odwołania.

                    >
                    > Postscriptum: dyslektycy będą mieli specjalne przywileje na maturze i do mnie
                    > jako egzaminatora lub członka komisji rekrutacyjnej nie należy ich
                    > kwestionowanie, bez względu na moje subiektywne wyobrażenie o tym, co jest
                    > sprawiedliwe, a co nie.
                    Ja nie pisałem o dysleksji bynajmniej, ale o czymś cięższym. Swoją drogą
                    uważałem to za nowobogacki wymysł na usprawiedliwienie nieuctwa. Aż musiałem
                    pomagać dyslektykowi...

                    • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 02.04.05, 20:07
                      > Podaj też, na jaki obowiązek się powołujesz to dopiero można dyskutować.

                      Ustawa z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym, art. 49 ust. 3 pkt. 4.
        • Gość: Gość Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.intersc.com.pl / *.intersc.com.pl 01.04.05, 14:15
          Podobno prawnicy nie poparli rektora, p o d o b n o, wiesz o tym z GW-
          gratuluję dobrego samopoczucia i miłej lektury Trójmiejskiej wyborczej!Mnie
          Daszczyński i Wójcik się nie podobają- są stronniczy, mało rzetelni, czasem
          wręcz kłamliwi. To nie jest dobre dziennikarstwo, tylko zwykły magiel!
      • Gość: Janek Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 12:10
        Kpisz czy o droge pytasz? Jest oczywiste, iż afera na prawie nie dotyczyła
        przyjęc na studia osób niepełnosprawnych, lecz zdrowych osób z rodzin prawników
        oraz dzieci VIP- ów. Czy czarne jest białe?
      • Gość: absolwent wstyd dla uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:29
        niestety Ceynowa toleruje nepotyzm i układy, jego postać rzutuje negatywnie na
        uczelnię i jej absolwentów. rektorzy powinni być wybierani w publicznych
        wyborach przez podatników może by to coś poprawiło
        • Gość: gosc Re: wstyd dla uczelni IP: *.gdynia.mm.pl 06.04.05, 12:41
          Pan Ceynowa dobrał na następną kadencję samych "swoich",dobrze ze w skladzie
          nie będzie jedynego inteligentnego Profesora z poprzedniej kadencji!
    • Gość: Działacz Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 22:02
      Skandal! Skandal! Skandal! Polską rządzi straszny system. W naszym kraju żyje
      pełno wspaniałych ludzi, którzy niestety muszą być ofiarami postkomunizmu.
      Jestem młodym człowiekiem, który właśnie wybiera się na studia. Na pewno nie
      wybiorę się na UG. Ta placówka jest dla mnie skompromitowana! Współczuję
      studentom tej instytucji. Życie jest zbyt cenne, by je marnować. Wyjeżdżam na
      studia za granicę. Mam nadzieję, że kiedyś wraz z nowym pokoleniem będę mógł
      budować nową Polskę. Na razie jestem tu niszczony. Apeluję do wszystkich -
      uzdrówmy Polskę!!!
    • Gość: Działacz SKANDAL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 22:08
      Skandal! Skandal! Skandal! Polską rządzi straszny system. W naszym kraju żyje
      pełno wspaniałych ludzi, którzy niestety muszą być ofiarami postkomunizmu.
      Jestem młodym człowiekiem, który właśnie wybiera się na studia. Na pewno nie
      wybiorę się na UG. Ta placówka jest dla mnie skompromitowana! Współczuję
      studentom tej instytucji. Życie jest zbyt cenne, by je marnować. Wyjeżdżam na
      studia za granicę. Mam nadzieję, że kiedyś wraz z nowym pokoleniem będę mógł
      budować nową Polskę. Na razie jestem tu niszczony. Apeluję do wszystkich -
      uzdrówmy Polskę!!!
    • Gość: Magister UG Wstyd za dyplom!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 22:18
      Szkoda, że elektorzy, nie licząc studentów, przekładają korupcyjne układy nad
      prestiżem UG. Swoją postawą, wybierając na rektora Ceynowę, splugawili swoje
      dobre imię. Prof. Stępniak był wielką szansą dla gdańskiej uczelni, ale to już
      przeszłość. Dzisiaj wstyd przyznać się, że posiadam dyplom UG.
    • Gość: gdynianka Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.gdynia.mm.pl 31.03.05, 22:28
      Ceynowa nie wygrałby pewnie ze Stępniakiem, gdyby nie to, że był atakowany przez
      sprzyjającą Stępniakowi Gazetę Morską. Dzisiaj, gdy na zebranie elektorów weszły
      media, rozległy się gwizdy. Elektorzy czuli, jak bardzo Morska stara się wpłynąć
      na wynik wyborów.

      Poza tym, fatalne zagranie studentów, którzy w mediach oficjalnie tępili
      kandydaturę Ceynowy. Elektorów - naukowców bardzo to zniechęciło, słyszałam
      głosy, że to przykład wyjątkowej arogancji młodych ludzi.

      • Gość: eRektor Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ds.univ.gda.pl 31.03.05, 23:10
        Gdynianka - wiesz ile zjesz, a i to nie zawsze... Kiedy to ktos w imieniu
        elektorow studenckich wypowiedział sie w mediachnegatywnie na temat Ceynowy?
        Hę? Coś ci się czacha przegrzewa... Zaś co do wyniku wyborów - w ostatniej
        chwili wyłamała się część podobno pewnych elektorów (profesorów) z zarządzania
        popierajacych stepniaka... Zdrada, zdrada:)... I jeszcze poniektórzy dziekani
        mają czelność mówić, że studenci są sprzedajni, upolitycznieni i dbają tylko, i
        wyłącznie o własny interes (jakby było w tym coś zdrożnego)... A jaki, pytam
        się, idzie przykład z góry?
        • Gość: Gdynianka Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu G IP: *.gdynia.mm.pl 01.04.05, 00:11
          Odpowiem Tobie tak:

          Primo,

          nie używaj w dyskusji argumentów ad personam, bo one nigdy nie są wiarygodne, a
          ich używanie wskazuje na braki w argumentacji. Więc nie Obrażaj adwersarza, bo -
          paradoksalnie - Ty wtedy będziesz tracił na wiarygodności.

          Secundo,

          Przypomnij sobie Szanowny Studencie, wypowiedź Tomasza B. na tutejszym forum. Wg
          mnie Tomasz B. wypowiadał się w istocie w imieniu elektorów "pochodzenia
          studenckiego". Może sobie to uzurpował niesłusznie, ale podpisał się imieniem i
          nazwiskiem i "dziękował" elektorom studenckim (a było to po przegraniu Ceynowy).
          Były ponadto wyraźne sugestie tego typu w prasie, o ile tak można nazwać Gazete
          Morska. Nie było żadnego sprostowania z grona studentów, więc nie Mów mi teraz,
          że nie było ze strony elektorów studenckich totalnej - i to upublicznianej przez
          Gazete Morska - abnegacji Ceynowy.

          Tertio,

          Teraz Ci powiem coś, co Cie nie ucieszy. Przegrana Ceynowy w pierwszej rundzie i
          jego publiczne upokarzanie przez Tomasza B. i wypowiedzi prasy - to było
          szczytowe "osiągnięcie" samorządu studenckiego w historii UG. Więcej takich
          "zwycięstw" nie będziecie mieli. Dlaczego? Jestem pracownikiem naukowym UG i
          powiem tak: dlatego, że nikt Was nie potrzebuje i nie ceni. Żaden poważny
          kandydat na rektora nie będzie budował swego zaplecza na basie studentów, gdyż
          Jesteście nieobliczalni i przy tym macie tendencje do arogancji, która jest
          właściwa temu wiekowi. Rok 1968 to było osiągnięcie studentów, ale - Wiesz mi -
          nikt nie lubi ludzi młodych, krytycznych, którzy nie zarabiają na siebie i
          pyskują - w dodatku mają układy z prasą. Przyjmij moje twierdzenia w dobrej
          wierze, bo nie chcę Cię obrazić.

          Więc moje proroctwo jest takie. Jakkolwiek może i prawdą jest, że dorobiono Wam
          (studentom) "gębę" przeciwników Ceynowy, ale - Wierz mi - odtąd rola samorządu
          studenckiego na UG będzie ograniczana, bo nikomu nie jest w smak tego typu
          nieobliczalny partner.

          Czekam teraz na to, aż jeden z was tu napisze pod nazwiskiem, ale teraz pewnie
          nikt tego nie uczyni, to tak naprawdę - pomimo, że młodzi i ambitni - jesteście
          koniunkuralistami. A Tomasz B. pewnie napisze, że nie zwalczał Ceynowy, że
          został "źle zrozumiany".

          Studenci na studia, pasta do zębów!
          • Gość: eRektor Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu IP: *.ds.univ.gda.pl 01.04.05, 01:13
            Szanowna gdynianko tomasz b. nie byl upowazniny do takich wypowiedzi to raz.
            Dwa jestes przewrazliwiona co do swojego ego, ale towraz ze slowami cyt.: -
            Wierz mi - odtąd rola samorządu
            > studenckiego na UG będzie ograniczana, bo nikomu nie jest w smak tego typu
            > nieobliczalny partner.
            Jest tylko i wylacznie zapowiedzia tepienia samorzadu na tej uczelni. Czy
            chodzi o to ze jestesmy nieobliczalnie? G...o prawda. chodzi o to ze student
            prawo do glosu ma ale tylko w tym wypadku gdy mowi to co mu wykladowcy kaza
            mowic. Ze niby na uczelni każdy ma prawo glosu -Student, daj głos!! -Bardzo
            cenię pana/i prof/dr/mgr bo jest taka madra i merytoryczna.
            Moze to ty sznowna gdynianko na zebraniu kolegium elektorów żucołaś gromkie:" -
            To hańba żeby studenci wybierali rektora." Hę.
            Mówisz, że żaden z nas nie przedstawi sie imieniem i nazwiskiem. I masz rację.
            Pod obstrzalem zolnieze siedza w okopie. Bo w studentów będzie się
            teraz "strzelać". Rychło sie zaczną dla elektorów studenckich problemy z sesją,
            ze składaniem papierów na studia doktoranckie i inne jakie tylko sobie jestes w
            stanie wyobrazic. "Bo On jest rektorem msciwym" - Co zreszta pewnie sama wiesz.
            Zarzucasz nam koniunkturalizm spójrz na klikę wokół Andrzeja C. Takie same
            kliki - mocno podejrzane grupki powiązne towarzysko i biznesowo można znalesc
            na kazdym wydziale, kazdym instytucie, co otwarcie mowie aby nie bylo ze
            strzelam li tylko w A.C.
            Mowisz ze jestesmy krytyczni, nastawieni na sukces i w dodatku darmozjady. Masz
            pieniadze paniusiu bo tych darmozjadow uczysz, zyjesz z ich warunkow i oplat
            dydaktycznych. To ze jestesmy niezadowoleni z rzadów czy to rektora czy
            jakiegos dziekana to dla ciebie krytykanctwo, a to ze smiemy to powiedziec
            glosno to juz pyskowanie. Podobno kazdy ma prawo glosu. A ze wiele dzialan
            poniektorych osob smierdzialo naduzyciem wiesz bardzo dobrze tylko, że
            to "twoi" kradna wiec w porzadku. Kiedy zas elektorzy studenccy probowali cos
            wywalczyc dla wiekszej biorowosci - studentow UG w ogóle - to juz chciwośc
            pazernosc i koniunkturalizm... Moja droga rozmówczyni, logika twego rozumowania
            jest wrecz przeurocza...
            Piszesz ze jestesmy nieprzewidywalni gdyz nie postapilismy tak, jak sie tego po
            nas spodziewano. Ale ja sie bardziej obawiam "waszej" przewidywalności. Student
            dostaje w dupe, przechodza coraz wieksze waly, poziom i reputacja UG leca na
            leb na szyje - ot to wasza przewidywalność, porządek dociskanej śruby.
            I na koniec co do argumentow ad personam. Ty droga pani najpierw uzywasz
            kwantyfikatorów (baaaardzo brzydki zwyczaj), i obruszasz sie gdy odpowiadam
            przyslowiem na jawna nazwijmy to przesade w twych slowach. Pani, Ego masz jak
            stodola. Kazda wypowiedz niezgodna z twoja linia jest wulgarna, obrazliwa i
            wysoce nie merytoryczna. A wiec spij dobrze pani. Mam nadzieje ze twoje życie
            po wyborach bedzie latwiejsze niz moje. Bo nawet najgorszym wrogom nie
            zyczylbym tego co bedzie czekalo samorzad za podpadniecie Jego cesarskiej Mości
            Jego Magnificencji Rektorowi
            • Gość: Gdynianka Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu IP: *.gdynia.mm.pl 01.04.05, 07:59
              Masz
              >
              > pieniadze paniusiu bo tych darmozjadow uczysz, zyjesz z ich warunkow i oplat
              > dydaktycznych.

              Świetna argumentacja użyta przez studenta - zapewne członka Parlamentu
              Studenckiego - w dyskusji z nauczycielem akademickim. Teraz przynajmniej
              wiadomo, dlaczego Samoobronie i Lepperowi rośnie poparcie.
              • raczek222 Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu 01.04.05, 08:54
                Powiem tylko że jest pani niesamowicie zawista i prowadzi jakąś prywatną
                krucjatę z Parlamentem.To nie jest miejsce na to.Nie jestem w parlamencie,
                nigdy nie bylem i nie bede ale wiem że można na nich liczyć jeżeli chodzi o
                koła naukowe i sprawy socjalne. Kto się wstawił za mieszkańcami DS.1 wywalonymi
                przez UG? Co oni nie powiedzą "Gdynianka" się odzywa. Niedługo otworze szafe
                czy lodówkę a tam "Gdynianka". Zgadzam się z Panią w 100% w sprawie że artykuły
                im nie pomogły a pewne wypowiedzi członków na forum zaszkodziły ale to nie
                znaczy że to grupa awanturników i pieniaczy politycznych niedaj Bóg z
                Samoobrony, nic nie robiąca dla studentów. Dopuszcza się Pani jawnej
                manipulacji. Pozdrawiam
                • Gość: Gdańszczanin Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.04.05, 09:38
                  Powiem, że wykazujesz zbyt wiele zapiekłości i nie próbujesz zrozumieć nawet
                  wypowiedzi interlokutora. Ponadto insynuujesz "zawiść" i "krucjate" na
                  podstawie jednej i to żle rozumianej przez (bo nie chcę twierdzić, że złośliwie
                  przeinaczanej) Ciebie wypowiedzi. I tak właśnie postępują populiści pokroju
                  Leppera, więc nie dziw się, że uprawnionym wydaje się takie właśnie porównanie.
              • Gość: eRektor Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu IP: *.ds.univ.gda.pl 01.04.05, 13:34
                Szanowna Gdynianko. Odpowiem ci znowu powszechnie znanym powiedzonkiem: psy
                szczekają karawana, jedzie dalej. Poziom twoich argumentów i dyskursu wogóle
                jest poprostu bazarowy...
          • Gość: Tomasz B. Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu IP: *.ds7.univ.gda.pl 01.04.05, 14:46
            Wielce Szanowna Pani Gdynianko! Oświadczam, że oddałem swój głos na prof. Stępniaka tym samym głosując przeciw prof. Ceynowie i nie zamierzam tego faktu ukrywać.Z wyrazami szacunku Tomasz Bubella
          • leszek.sopot Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu 01.04.05, 17:33
            Gość portalu: Gdynianka napisał(a):
            > Teraz Ci powiem coś, co Cie nie ucieszy. Przegrana Ceynowy w pierwszej
            rundzie i jego publiczne upokarzanie przez Tomasza B. i wypowiedzi prasy - to
            było szczytowe "osiągnięcie" samorządu studenckiego w historii UG. Więcej takich
            > "zwycięstw" nie będziecie mieli. Dlaczego? Jestem pracownikiem naukowym UG i
            > powiem tak: dlatego, że nikt Was nie potrzebuje i nie ceni. Żaden poważny
            > kandydat na rektora nie będzie budował swego zaplecza na basie studentów, gdyż
            > Jesteście nieobliczalni i przy tym macie tendencje do arogancji, która jest
            > właściwa temu wiekowi. Rok 1968 to było osiągnięcie studentów, ale - Wiesz
            mi - nikt nie lubi ludzi młodych, krytycznych, którzy nie zarabiają na siebie i
            > pyskują - w dodatku mają układy z prasą. Przyjmij moje twierdzenia w dobrej
            > wierze, bo nie chcę Cię obrazić.


            Zauwazam po fragmencie tego postu, ze glos zabralo pokolenie Marca 68. Szanowna
            Gdynianko, najwyrazniej uwazasz, ze po Marcu 68 roku studenci nic dobrego na
            uczelniach nie byli w stanie dokonac. Mylisz sie bardzo. Tylko dzieki
            samorzadowi studentow i NZS doszlo po 1980 roku do demokratyzacji zycia na
            uczelniach w Polsce. Dzieki naszym dlugotrwalym strajkom wygralismy wowczas
            nastepujacy podzial wladzy na uczelni: 1/3 + 1/3 + 1/3. Uczelnia wyzsza wedlug
            naszego przekonania nie miala byc jedynie miejscem pracy dla pracownikow
            naukowych i wykladowcow, ale miala stac sie wspolnota mistrzow i uczniow. W
            latach pierwszej Solidarnosci i stanu wojennego te wiez miedzy pracownikami
            naukowymi i studentami czulo sie na kazdym kroku. Niewatpliwie cos peklo po
            1989 roku. Ja bardziej obwinialbym za to "mistrzow" a nie "uczniow". Zbyt wielu
            bowiem mistrzom zaczelo zalezec na innych sukcesach niz dydaktyczne i naukowe.
            Studenci, jak kazdy obywatel, ma wolne prawo szukania wsparcia dla swych racji
            w mediach. Jesli sa w tym skuteczniejsi od profesorow, to wcele to o studentach
            zle nie swiadczy. Moze co najwyzej swiadczyc zle o przedstawicielach prasy,
            ktorym w poscigu za sensacja brakuje obiektywizmu, a czesem swiadczy o ich
            checi kreacji falszywej rzeczywistosci.
            • Gość: Igor Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu IP: 195.225.129.* 01.04.05, 18:45
              Jak prof. Stępniak życiorysy pisze
              W związku z wystawieniem swojej kandydatury na rektora UG, na stronach UG
              ukazał się życiorys I Curiculum Vitae, autorstwa samego prof. Stępniaka. W obu
              swoich charakterystykach profesor podaje wiele danych, odwołuje się do działań
              prowadzonych w przeszłości. Porównując jednak te dane oraz dane zawarte na
              innych miejscach, znaleźć można wiele sprzeczności i nieprawdziwych danyzh.
              Zacznijmy więc od początku.
              W życiorysie prof. Stępniak podaje, że „w 1976 uzyskał stopień magistra i
              rozpoczął pracę w instytucie Instytut Ekonomii Politycznej, w Curiculum Vitae
              jest to Instytut Ekonomii Politycznej, Wydział Ekonomiki Transpotru a na
              stronach internetowych Ośrodka Badań Integracji Europejskiej
              (panda.bg.univ.gda.pl/~obie/osrodek.html) jest to Instytut Teorii
              Ekonomii.
              W życiorysie podaje, że w 1977r. Odbywał staż w Komisji Europejskiej i
              organizuje Centrum Dokumentacji Europejskiej na Wydziale, w Curiculum Vitae:
              inicjator i opiekun European Documentation Center, pierwszej tego typu placуwki
              w polskiej uczelni, oraz odbywa staż w Komisji Europejskiej w Bonn
              Aż dziwi, że profesor, specjalista od Unii Europejskiej nie wie od kiedy działa
              Komisja Europejska. Powstała na początku lat 90 ubiegłego wieku, na mocy
              traktatu z Maastricht, parafowanego 10.XII 1991 r., podpisanego 7 lutego 1992,
              który wszedł w życie 1 listopada 1993. Komisja Europejska była następczynią
              Komisji Wspólnoty Europejskiej, powołanej do życia w 1967 r. na mocy Traktatu
              Fuzyjnego. To są małe różnice w nazwie, ale w swojej istocie odnosiły się do
              całkiem innych bytów polityczno gospodarczych jedna do Wspólnoty Europejskiej,
              druga do Unii Europejskiej.
              W dalszej części życiorysu profesor pisze, że „w kolejnych latach zacieśniam
              kontakty z Brukselą i ośrodkami uniwersyteckimi w Europie. W Curiculum Vitae
              pisze natomiast, że w latach 1980 -1981 odbył 14 miesięczny staż profesorski na
              Uniwersytecie w Zurichu w Szwajcarii, w latach 84 – 85 przez 3 miesiące odbywał
              staż a następnie w latach 1986/87 był konsultantem w Commerzbank w Niemczech,
              uczestniczył w grupie roboczej EI oraz brał udział w różnych konferencjach
              międzynarodowych.
              W życiorysie pisze, że w 1983 r. inicjuje „powołanieOśrodka Badań EWG (pierwszy
              tego typu w Polsce), który prowadzi aktywne badania, inicjuje wymianę
              studentów, naukowców i organizuje konferencje naukowe”. Na stronach
              internetowych Ośrodka (panda.bg.univ.gda.pl/~obie/osrodek.html) jest
              natomiast informacja, że „W początkowym okresie badania koncentrowały się na
              procesach integracyjnych zachodzących wewnątrz Wspуlnot uropejskich. Wraz z
              procesem przekształceń w Europie i w Polsce zmieniał się profil badawczy;
              podjęte zostały badania porуwnawcze - Wspуlnota Europejska a kraje Europy
              Wschodniej, rozszerzone obecnie o problematykę dostosowań gospodarki polskiej
              do Wspуlnoty”
              W życiorysie pisze, że „w roku 2000 Komisja Europejska przyznała mi grant Jean
              Monnet Chair”. W Curiculum Vitae w dziale 10 staże i pobyty zagraniczne pisze:
              1988 – 2004 Europejski Instytut Uniwersytecki, Florencja, grant Jean Monnet”.
              Nie bardzo więc rozumiem, od kogo był to grant i w jakich latach, tym
              bardziej, że w życiorysie wspomina, że „byłem stypendystą Jean Monnet we
              Florencji i innych uczelniach zagranicznych (Zurich, Saarbruecken, Bonn) oraz w
              firmach (Commerzbank, RWE – Niemcy). Czy we wszystkich wymienionych
              instytucjach i firmach był prof. Stępniak stypendystą Jean Monnet? W Curiculum
              Vitae tych pobytów nie łączy w jeden program stypendialny.
              W życioysie prof. Stępień pisze, że jest członkiem wielu krajowych i
              zagranicznych stoważyszeń i rad naukowych (ESCA – European CommunityStudies
              Association, PESCA, GNT, PNT, PAN). W Curiculum Vitae pisze natomiast, że jest
              założycielem i wiceprzewodniczącym PESCA.
              Na stronach internetowych ESCA (www.escanet.org) można znaleźć informacje, że
              członkami ESCA są tylko stowarzyszenia narodowe, natomiast na stronach polskich
              tej organizacji można dowiedzieć się, że pan pros. Stępniak był
              wiceprzewodniczącym tego stowarzyszenia ale w latach 1999 – 2002. Obecnie nie
              zasiada w zarządzie.
              Dziwna albo skleroza albo megalomania profesora. Dziwna tym bardziej, że tak
              mętnie napisany życiorys i Curiculum Vitae miały stać się podstawą do
              promowania się na stanowisko rektora UG.
              Wstyd dla profesora, kompromitacja dla tych, ktуrzy tę kandydaturę poparli
              opierając się na kardynalnych błędach w życiorysie natomiast dla braci
              studenckiej zachęta do przyjęcia życiorysu prof. Stępniaka na ćwiczenia z
              logiki i marketingu.
            • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu 01.04.05, 19:21
              leszek.sopot napisał:


              > Zauwazam po fragmencie tego postu, ze glos zabralo pokolenie Marca 68. Szanowna
              >
              > Gdynianko, najwyrazniej uwazasz, ze po Marcu 68 roku studenci nic dobrego na
              > uczelniach nie byli w stanie dokonac. Mylisz sie bardzo. Tylko dzieki
              > samorzadowi studentow i NZS doszlo po 1980 roku do demokratyzacji zycia na
              > uczelniach w Polsce. Dzieki naszym dlugotrwalym strajkom wygralismy wowczas
              > nastepujacy podzial wladzy na uczelni: 1/3 + 1/3 + 1/3. Uczelnia wyzsza wedlug
              > naszego przekonania nie miala byc jedynie miejscem pracy dla pracownikow
              > naukowych i wykladowcow, ale miala stac sie wspolnota mistrzow i uczniow. W
              > latach pierwszej Solidarnosci i stanu wojennego te wiez miedzy pracownikami
              > naukowymi i studentami czulo sie na kazdym kroku. Niewatpliwie cos peklo po
              > 1989 roku. Ja bardziej obwinialbym za to "mistrzow" a nie "uczniow". Zbyt wielu
              >
              > bowiem mistrzom zaczelo zalezec na innych sukcesach niz dydaktyczne i naukowe.
              > Studenci, jak kazdy obywatel, ma wolne prawo szukania wsparcia dla swych racji
              > w mediach. Jesli sa w tym skuteczniejsi od profesorow, to wcele to o studentach
              >
              > zle nie swiadczy. Moze co najwyzej swiadczyc zle o przedstawicielach prasy,
              > ktorym w poscigu za sensacja brakuje obiektywizmu, a czesem swiadczy o ich
              > checi kreacji falszywej rzeczywistosci.

              Po czyjej ty jesteś stronie leszku.sopocie? Sam widzisz, że coś na uczelniach
              pękło. Może nie widzisz, jak głębokie jest to pęknięcie? Kogo bronisz - tych,
              którzy dzierżą stołki i ciągną profity z pogwałceniem elementarnych zasad
              przyzwoitości? Atakujesz wolne media za to, że te patologie ujawniają? Fakt,
              czasami robią to niezbyt profesjonalnie. Ale tutaj raczej trudno dziwić się
              dziennikarzowi, że nie do końca wszelkie niuanse życia akademickiego zrozumiał,
              skoro magistrantom czasami trudno zrozumieć, jaka jest różnica między
              dziekanatem a sekretariatem i że są to dwa zupełnie różne pomieszczenia. Nie
              dziennikarz winien, że sito dziurawe.
              • leszek.sopot Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu 01.04.05, 19:38
                khmara napisał:
                > Po czyjej ty jesteś stronie leszku.sopocie? Sam widzisz, że coś na uczelniach
                > pękło. Może nie widzisz, jak głębokie jest to pęknięcie?

                Nie moge byc ekspertem od "pekniecia" bo od dawna mam tylko przelotne kontakty
                z ludzmi z roznych uczelni.


                > Kogo bronisz


                Wydaje mi sie, ze nie trafine jest pytanie "kogo", lepiej by bylo "czego". Na
                to moglbym moze odpowiedziec, choc nie wiem czy precyzyjne. Staram sie bronic
                rozwagi i miec wzglad na racje drugiego czlowieka. Zbyt czesto, co znam z
                wlasnego zycia, nieprawdziwe oszkarzenia niszczyly dobrych ludzi. Przy
                bezposrednich oskarzeniach drugiego czlowieka trzeba miec w sobie jakas
                refleksje przyzwoitosci i uczciwosci.


                > - tych, którzy dzierżą stołki i ciągną profity z pogwałceniem elementarnych
                zasad przyzwoitości?


                Kogo masz na mysli?


                > Atakujesz wolne media za to, że te patologie ujawniają?


                Za ujawnienie patologii gratuluje, za sposob jej ujawniania moge ganic. Nie
                mozna bowiem tak upraszczas swiata i z powodu jakis "wyzszych celow" niszczyc
                ludzi.

                > Fakt,
                > czasami robią to niezbyt profesjonalnie.


                Chyba zbyt lagodnie to napisales. Dziennikarze to czwarta wladza i trzeba miec
                do nich takie same wymagania jak do wymiaru sprawiedliwosci, parlamentu i rzadu.


                > Ale tutaj raczej trudno dziwić się
                > dziennikarzowi, że nie do końca wszelkie niuanse życia akademickiego
                zrozumiał, skoro magistrantom czasami trudno zrozumieć, jaka jest różnica między
                > dziekanatem a sekretariatem i że są to dwa zupełnie różne pomieszczenia. Nie
                > dziennikarz winien, że sito dziurawe.

                Dziennikarz jak czegos nie rozumie, to jego obowiazkiem jest dopytac.
                Dziennikarzowi sa takze zobowiazani pomoc redaktorzy, ktorzy nie powinni zbijac
                w redakcji bakow. Byc moze nie kazdej redakcji chodzi niestety o jakosc
                dziennikarstwa ale tylko o efekt publikacji - to jest pewna nowa jakosc w
                polskim dziennikarstwie, ktora od kilku lat sie rozpanoszyla, co mi sie wcale
                nie podoba.
                • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu 01.04.05, 20:22
                  leszek.sopot napisał:

                  > khmara napisał:
                  > > Po czyjej ty jesteś stronie leszku.sopocie? Sam widzisz, że coś na uczeln
                  > iach
                  > > pękło. Może nie widzisz, jak głębokie jest to pęknięcie?
                  >
                  > Nie moge byc ekspertem od "pekniecia" bo od dawna mam tylko przelotne kontakty
                  > z ludzmi z roznych uczelni.

                  To nie są te same uczelnie co za pierwszej Solidarności. Raczej duch stanu
                  wojennego wciąż jeszcze straszy. Przynajmniej te same metody i środki. Ludzie
                  często też.

                  > > - tych, którzy dzierżą stołki i ciągną profity z pogwałceniem elementarny
                  > ch
                  > zasad przyzwoitości?
                  >
                  >
                  > Kogo masz na mysli?

                  Nikogo konkretnego po nazwisku. Raczej wszechmocne i wszechpotężne układy, które
                  rozpanoszyły się na wszystkich uczelniach bez wyjątku. Układ działa na zasadzie
                  ty mnie a ja tobie i rączka rączkę myje jakby co. Taki układ wynosi rektora do
                  władzy. W wyborach rektorskich nie zdarza się, żeby wygrał nikomu nie znany
                  "zając", bo miał dobry program i spodobał się wyborcom. Osobiście wierzę
                  przegranemu kontrkandydatowi, że wybory były ustawione, bo wiem z bardzo
                  bliskiej obserwacji jak takie wybory się ustawia. Ale tego nikt nie udowodni, bo
                  nikt nie odważy się ujawnić wszystkiego, co wie. Ja też nie.

                  Żeby nikt postronny nie miał wątpliwości: ta wypowiedź jest skierowana osobiście
                  do leszka.sopota i nie dotyczy bezpośrednio żadnej innej osoby, tym bardziej
                  żadnego pracownika UG.
                  • leszek.sopot Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu 01.04.05, 23:02
                    Ech, takie uklady obowiazuja juz wszedzie. Gdzie sie czlowiek nie obroci tam
                    slyszy badz widzi jak ludzie spoza jakiegos ukladu maja utrudnione zycie -
                    dotyczy to oczywiscie glownie tych spraw, gdzie cos do powiedzenia ma polityka
                    i oparty na niej biznes, a nawet kultura. Jest dobrze jesli te uklady
                    polityczno-biznesowe powstajace na poziomie gmin, wojewodztw a nawet kraju moga
                    byc rozbite przy najblizszych wyborach. Zle, gdy takie uklady nie polegaja
                    tylko na polityce, ale zaleza glownie na ukladach biznesowo-towarzyskich.
                    Dla mnie kiedys bylo jasne, ze dla zdrowia kazdego samorzadu, a co za tym idzie
                    dla spolecznosci lokalnej (wszystko jedno czy akademickiej czy regionalnej)
                    wazny jest udzial we wspolrzadzeniu opozycji. Zle jest dla demokracji
                    utrwalanie sie ukladu rzadzacego. Na szczescie w regulaminach mamy bariere, ze
                    nie mozna pelnic tej samej funkcji dluzej niz przez dwie kadencje. Jednak
                    niestety dotyczy to konkretnych osob, a nie partii politycznych. Do glosnych
                    obecnie skandali w samorzadach lokalnych doszlo w tych gminach, w ktorych SLD
                    niepodzielnie rzadzilo juz od dawna. W Trojmiescie mamy slaba demokracje
                    lokalna dlaytego, ze mamy slaba opozycje. Stad wzrost znaczenia na naszym
                    podworku lokalnych ukladow i towarzyskich powiazan.
                    Czy podobnie jest na UG? Nie wiem. Tam bardziej czuje (szczegolnie po lekturze
                    postow na forum) doszlo do ponownego wyalienowania sie grupy profesorskiej. Z
                    kolei niektorzy studenci opowiadali mi jakich fatalnych maja wykladowcow z
                    grona aduinktow i doktorantow. Byc moze jest tak, ze uczelnia nie potrafi
                    zachecic do pozostania na uczelni najlepszych studentow? Zgaduje takze, ze w
                    dobie bardzo okrojonych pieniedzy na nauke najwazniejsze uklady na uczelni
                    powstaja wokol osob majacych wplyw na przydzial grantow i innych pieniedzy. Tak
                    chyba nie bylo za moich czasow, gdy wszystko bylo centralnie planowane i z gory
                    bylo wiadomo kto i ile pieniedzy dostanie. Przetargi i konkursy maja swoje
                    zalety, ale uznanowosc oceny bedzie zawsze i w tym miejscu zaczyna pewnie
                    nabierac wartosci to kto i jakie ma uklady.
                    Obnecnemu parlamentowi studenckiemu zycze, aby wzial sie za walke z rektorem by
                    przekonac go np. aby najblizsza inwestycja bylo wybudowanie nowych akademikow i
                    hotelu asystenckiego. Liczba studentow na UG wzrosla od mich czasow chyba
                    kilkakrotnie, a akademikow i miejsc dla pracownikow naukowych na UG nie
                    przybylo. czas najwyzszy ten stan zmienic.

                    Co do tzw. ustawiania wyborow. Nie znam szczegolow i trudno mi zabierac glos.
                    Normalne jest jednak to, ze w trakcie kampani wyborczej obiecuje sie rozne
                    rzeczy, ktore sie pozniej najczesciej nie dotrzymuje. Np. w Sopocie 12 lat
                    temu, owczesny prezydent miasta Jan Kozlowski obiecal i oglosil, ze bedzie
                    rozwiazany w miescie problem wspolnych mieszkan komunalnych. Bylo ich w Sopocie
                    ponad tysiac. Do dzis jest ich nadal okolo 500. Dlaczego tego problemu nie
                    rozwioazano? Ano dlatego, ze zwalniane lokale nie byly przekazywane lokatorom
                    mieszkan wspolnych, ale sprzedawane na wolnym rynku (najczesciej znajomym i
                    krewnym krolika). To od przekonywanych zalezy czy w obietnice beda wierzyc,
                    natomiast kandydatom obiecywac wolno co sie chce. Nie wiem co profesor Ceynowa
                    obiecywal prze obecnym wyborem, ale to co zrobil za swojej kadencji to chyba
                    nie bylo malo - jesli spelnil swe poprzednie obietnice, to nie dziwie sie, ze
                    wygral ponowny wybor.
                    • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uni wersytetu 01.04.05, 23:41
                      leszek.sopot napisał:

                      > Jest dobrze jesli te uklady
                      > polityczno-biznesowe powstajace na poziomie gmin, wojewodztw a nawet kraju
                      > moga
                      > byc rozbite przy najblizszych wyborach. Zle, gdy takie uklady nie polegaja
                      > tylko na polityce, ale zaleza glownie na ukladach biznesowo-towarzyskich.

                      To są raczej układy biznesowo-towarzyskie. Uczelnia to ogromne przedsiębiorstwo
                      państwowe i liczący się pracodawca w regionie.

                      > Dla mnie kiedys bylo jasne, ze dla zdrowia kazdego samorzadu, a co za tym
                      > idzie
                      > dla spolecznosci lokalnej (wszystko jedno czy akademickiej czy regionalnej)
                      > wazny jest udzial we wspolrzadzeniu opozycji. Zle jest dla demokracji
                      > utrwalanie sie ukladu rzadzacego.

                      Układy rządzące (z nielicznymi wyjątkami) utrwalały się od kilkunastu lat. Po
                      panującym rektorze rektorem zostaje z reguły prorektor, po dziekanie prodziekan.
                      Opozycja praktycznie nie ma szans zaistnieć, może jedynie kwękać po kątach.
                      Proszę się nad tym zastanowić:
                      I tura: jeden kandydat, dotychczas sprawujący władzę, nikt nie odważył się
                      kontrkandydować,
                      II tura: mówi się o kilku możliwych kontrkandydatach, ostatecznie
                      kontrkandydować odważa się jeden, pozostali wycofują się.

                      > Na szczescie w regulaminach mamy bariere, ze
                      > nie mozna pelnic tej samej funkcji dluzej niz przez dwie kadencje. Jednak
                      > niestety dotyczy to konkretnych osob, a nie partii politycznych.

                      Uczelnią rządzą nieformalne układy, nie partie polityczne.

                      > Czy podobnie jest na UG? Nie wiem. Tam bardziej czuje (szczegolnie po lekturze
                      > postow na forum) doszlo do ponownego wyalienowania sie grupy profesorskiej. Z
                      > kolei niektorzy studenci opowiadali mi jakich fatalnych maja wykladowcow z
                      > grona aduinktow i doktorantow. Byc moze jest tak, ze uczelnia nie potrafi
                      > zachecic do pozostania na uczelni najlepszych studentow? Zgaduje takze, ze w
                      > dobie bardzo okrojonych pieniedzy na nauke najwazniejsze uklady na uczelni
                      > powstaja wokol osob majacych wplyw na przydzial grantow i innych pieniedzy.

                      Wszystko to jest święta prawda.

                      > Normalne jest jednak to, ze w trakcie kampani wyborczej obiecuje sie rozne
                      > rzeczy, ktore sie pozniej najczesciej nie dotrzymuje.

                      Kampania wyborcza sprowadza się do zjednywania sobie osób, które mają wpływ na
                      elektorów. Obietnice złożone w trakcie kampanii wyborczej bezwarunkowo są
                      dotrzymywane.
    • Gość: Jopek A teraz pojadą po studentach :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 22:56
      No przeciez trzeba bedzie na kogos zrzucic wszystko ...
      • Gość: Seis Re: A teraz pojadą po studentach :) IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 01.04.05, 00:39
        W 1993 r. elektorzy-studenci UG - wstrzymując się od głosu - doprowadzili do
        sytuacji, w której Żaden z ówczesnych kandydatów na rektora UG nie otrzymał
        bezwglednej wiekszości. Całą procedurę wyborczą trzeba było powtórzyć od nowa.

        Studenci w 1993 r. odrzucili również kandydata na prorektora ds. studenckiech
        zaproponowanego przez ostatecznie wybranego rektora i zaproponowali swojego
        kandydata, którego "przepchnęli".

        Na nikim się za takie podskakiwanie nie mszczono. Tak więc i teraz studenci
        niczym nie ryzykowali.

        Inna sprawa, że po roku we władzach Parlamentu Studentów UG nie było już nikogo
        z burzycieli z wyborów z 1993 r. Nie ze względu na jakieś represje, ale ze
        względu na znudzenie się działaniem :)

        A swoją drogą - tu przepraszam za brutalny i niczym nie podparty w tej
        wypowiedzi sąd - ale takich dup wołowych jak obecny Parlament Studentów UG to ze
        świecą można szukać po całej okolicy. Jeśli są w Trójmieście chętni do oglądania
        Bezwładu i Lamentu, tam gdzie trzeba Parlamentu to zapraszamy na UG. Książkowy
        przypadek wszystkich fatalizmów ruchu studenckiego ostatnich 15 lat powiększony
        o całkowite oderwanie od problemów braci studenckiej.
      • Gość: z nikąd Re: A teraz pojadą po studentach :) IP: *.chello.pl 01.04.05, 00:43
        Ja już studentom współczuję.Zwłaszcza tym, którzy głosowali za Ceynową (ponoć
        byli tacy). Współpracowałem z tym panem jeszcze przed tym jak został rektorem i
        wiem że nikomu nie odpuści.
        Młodzieży trzymajcie się!!
    • Gość: Maciek GW ponisłą porażkę IP: *.crowley.pl 01.04.05, 08:47
      Gazeta Wyborcza ponisła porażkę w walce o odsunięcie rektora.
      • Gość: Zenek Re: GW ponisłą porażkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 22:18
        I będzie ponosić bo posługuje się półprawdami,manipulacją czytelnikiem a przez
        to brakiem szacunku dla niego.Przykład - afera podczas rekrutacji na prawo.Czy
        szanowni dziennikarze zapoznali rzetelnie czytelnika u ustaleniami
        ministerialnej kontroli np.zapoznając go z protokołem.Nie bo jeszcze ten
        ostatni wyrobi własną ocenę faktów.Oni dbają o czytelnika no bo miałby się
        intelektualnie trudzić.Najlepiej mu podać własną ocenę w formie prawdy
        objawionej no może półprawdy.Ot co- jeden fakt a kilka prawd ale jakie
        to -w ocenie szanownych "bohaterów"ma znaczenie bo do obrzuconych błotko i tak
        zdołało już przyschnąć.
    • Gość: Albin Tojfels Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 08:56
      Jedyne co jest pozytywne związane z wyborem pana C. może byc tylko to że zemści
      sie na pewnym prof z wydz Fil Hist za to że tak go krytykował w artykule dt
      wyborów rektora :-D You can do it Mr C
    • Gość: Mirnal Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: 213.134.152.* 01.04.05, 09:00
      Niestety, tak jest w Polsce - wszystkie referenda dotyczące osób zamieszanych w
      przestępstwa, były nieważne z powodu niskiej frekwencji. Tutaj p. Ceynowa
      pownine sam podać się do dymisji albo mieć poważna sprawę u Temidy. I tak
      byłoby w normalnym państwie. Wstyd dla Polaków. Kolejny.
      • Gość: Gosc Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 01.04.05, 09:32
        A wszystkie osoby oczerniające kogoś, a nie znające podstawowych faktów,
        powinny zaszywać sobie usta albo mieć sprawę u Temidy za oszczerstwo. W jakie
        przestępstwo "zamieszany" jest p. Ceynowa. Dla Ciebie on ukradł czy jemu
        ukradli to wszystko jedno.
        • Gość: Prawnik Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 12:04
          Nie nalezy zaprzeczać faktom. To właśnie pracownicy rektoratu postawiono zarzut
          przyjecia korzyści materialnej za obietnice przyjęcie na prawo, to ta
          pracownica przyznała sie do tego, zeznając, że pieniądze przekazywała dalej.
          Zwolniono pracownicę, ale nie wdrożono na UG postepowania, ktore wyjaśniło by
          komu te pieniądze ( łapówke ) przekazano. To tylko jeden z przykładów rządów JM
          Rektora Ceynowy.
          • leszek.sopot Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 01.04.05, 12:07
            Czyli uwazasz, ze rektor powinien zamienic sie w dedektywa i prokuratora?
            Pzeciez rektor zrobil to, co powinien - od razu powiadomil policje i
            prokurature o przestepstwie.
            • Gość: Prawnik Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 12:34
              Powinien też wszcząć wewnętrzne postepowanie wyjaśniajace, a nie głosić przez
              kilka miesięcy ( a własciwie dodzisiaj ), ze przy rekrutacji nie było zadnych
              nieprawiedliwości. Kryje kogoś czy ma w tym udział?
              • leszek.sopot Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 01.04.05, 17:17
                Gość portalu: Prawnik napisał(a):

                > Powinien też wszcząć wewnętrzne postepowanie wyjaśniajace, a nie głosić przez
                > kilka miesięcy ( a własciwie dodzisiaj ), ze przy rekrutacji nie było zadnych
                > nieprawiedliwości. Kryje kogoś czy ma w tym udział?

                Pod wzgledem formalnym - czyli regulaminu przyjec na studia uchwalonego przez
                Senat UG - prawo nie zostalo zlamane. Skandalem jest natomiast to, ze Senat
                taki regulamin uchwalil. Rektor nie mogl postepowac wbrew opinii senatu, a
                przypomne jedynie, ze taki proceder przyjec na studia byl praktywkowany od
                kilkunastu lat na wielu uczelniach w Polsce.
                Co zas chodzi o przestepstwa to nie rektor wyzszej uczelni jest zobowiazany do
                ich scigania i pociagania winnych do odpowiedzialnosci. Od tego sa organy
                scigania.
        • Gość: monika Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 01.04.05, 19:37
          „A wszystkie osoby oczerniające kogoś, a nie znające podstawowych faktów,
          powinny zaszywać sobie usta albo mieć sprawę u Temidy za oszczerstwo. W jakie
          przestępstwo "zamieszany" jest p. Ceynowa?”
          Nikt nie twierdzi, że rektor jest przestępcą. Przypisywanie swoim adwersarzom
          tez, których nie wygłosili i naigrywanie się tych tez jest tanim chwytem
          erystycznym.
          Zarzuty wobec rektora są następujące:
          1. Rektor nie wszczął postępowania dyscyplinarnego wobec byłego dziekana
          wydziału prawa podejrzanego o plagiat (wszczęcie postępowania to co innego niż
          uznanie b. dziekana winnym).
          2. Rektor nie wykazał dostatecznego stopnia nadzoru nad pracownicą rektoratu,
          która przyjęła łapówkę za obietnicę przyjęcie na prawo.
          3. Rektor dobrał sobie dyrektora administracyjnego nie na podstawie
          merytorycznych umiejętności, ale na podstawie znajomości
          4. Rektor ukrywał wyniki rekrutacji na wydział prawa i nie wydał decyzji
          administracyjnej w tej sprawie mimo, że zobowiązał go do tego NSA w Gdańsku.

          Nie są to przestępstwa i nikt tak nie twierdzi. Są to natomiast zachowania
          niegodne rektora uniwersytetu.
          Chodzi tylko o to, żeby to stanowisko zajmował ktoś, kto nie sprawi, że
          słowo „uniwersytet” będzie się kojarzyło z jarmarkiem.
          • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 01.04.05, 20:27
            Punkt 1, 2 i 4 to również niewywiązywanie się z ustawowych obowiązków i za to
            rektor Ceynowa powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności dyscyplinarnej
            (nie mylić z odpowiedzialnością karną).
          • leszek.sopot Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 01.04.05, 23:16
            Gość portalu: monika napisał(a):

            > „A wszystkie osoby oczerniające kogoś, a nie znające podstawowych faktów,
            >
            > powinny zaszywać sobie usta albo mieć sprawę u Temidy za oszczerstwo. W jakie
            > przestępstwo "zamieszany" jest p. Ceynowa?”
            > Nikt nie twierdzi, że rektor jest przestępcą. Przypisywanie swoim adwersarzom
            > tez, których nie wygłosili i naigrywanie się tych tez jest tanim chwytem
            > erystycznym.
            > Zarzuty wobec rektora są następujące:
            > 1. Rektor nie wszczął postępowania dyscyplinarnego wobec byłego dziekana
            > wydziału prawa podejrzanego o plagiat (wszczęcie postępowania to co innego
            niż uznanie b. dziekana winnym).

            Takiej decyzji nie moze podjac rektor jednoosobowo. Wystarczyloby jednak gdyby
            na uczelni znalazlo sie kilku samodzielnych pracownikow naukowych, ktorzy by
            taki wniosek przedstawili i uzasadnili by rektor procedure uruchomil. Skoro sie
            tacy nie znalezli, a i senat UG nie zabral glosu, to rektor nie mial prawa
            wszczynac takiego postepowania - tym bardziej, ze nie jest specjalista od prawa
            autorskiego.


            > 2. Rektor nie wykazał dostatecznego stopnia nadzoru nad pracownicą rektoratu,
            > która przyjęła łapówkę za obietnicę przyjęcie na prawo.


            Kpiny? Ciekawe jak sobie taki nadzor wyobrazasz?

            > 3. Rektor dobrał sobie dyrektora administracyjnego nie na podstawie
            > merytorycznych umiejętności, ale na podstawie znajomości

            Wydaje sie ten zarzut zasadny. Niestety wszedzie sie obserwuje podobne
            zjawisko, ze stosowana jest zasada BMW i ze raczka raczke myje.
            Nawet nie wiem co z tym sie dzieje - czy cos sie po opisaniu tej sprawy
            zmienilo?


            > 4. Rektor ukrywał wyniki rekrutacji na wydział prawa i nie wydał decyzji
            > administracyjnej w tej sprawie mimo, że zobowiązał go do tego NSA w Gdańsku.


            To nie jest prawda. Wyniki rekrutacji byly jawne - zostaly przeciez wywieszone
            listy przyjetych na studia. Natomiast ja osobiscie gratuluje odwadze rektora,
            ktory nie chcial przylozyc reki na nagonke na studentow i ich rodzicow, ktorzy
            wykorzystali polityke rerutacyjna wydzialu prawa preferujacego dzieci
            prawnikow. To nie wina kandydatow, ze dostali sie w taki a nie inny sposob, ale
            wina kadry egzaminacyjnej na wydziale prawa.

            >
            > Nie są to przestępstwa i nikt tak nie twierdzi. Są to natomiast zachowania
            > niegodne rektora uniwersytetu.


            Nie ma tu zadnego niegodnego rektora zachowania. Ja za godne zachowanie nie
            uznalbym rozpetywanie nagonki na pracownikow i studentow, lowienie nazwisk i
            publikowanie ich w prasie. To by mi przypominalo samosad a nie panstwo prawa.



            > Chodzi tylko o to, żeby to stanowisko zajmował ktoś, kto nie sprawi, że
            > słowo „uniwersytet” będzie się kojarzyło z jarmarkiem.

            Jarmark nie jest taki zly. Gorzej jest gdy slowo uczelnia wyzsza kojarzy sie
            politykom z fabrykom gwozdzi i zmuszaja uczelnie do ograniczania badan
            naukowych i ciaglego poszukiwania sposobow jak by tu zarobic pieniadze - np. na
            zwiekszaniu przyjec na studiach zaocznych.
            • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 01.04.05, 23:53
              To nie jest tak. Ustawa o szkolnictwie wyższym nakłada na rektora obowiązek
              czuwania nad przestrzeganiem prawa na uczelni. Jeżeli istnieje podejrzenie, że
              któryś z pracowników łamie przepisy prawa, rektor ma obowiązek zlecić
              rzecznikowi dyscyplinarnemu przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Decyzję
              o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego podejmuje rektor jednoosobowo. Nawet
              jeżeli na kogokolwiek prowadzona jest nagonka medialna, rektor nie jest
              adwokatem by bronić, ma obowiązek zlecić rzecznikowi dyscyplinarnemu i komisji
              dyscyplinarnej rzetelne zbadanie sprawy. Takie jest prawo.
              • Gość: Seis Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.kolonia.lan / *.kolonianet.pl 02.04.05, 00:42
                Droga/Drogi Khmaro,

                mam wrażenie, że Twoja wiedza o postępowaniu dyscyplinarnym w szkołach wyższych
                w Polsce wypływa z jednego posta Pana Wrońskiego, który ponad pół roku temu
                przeczytałaś(łeś) na tym forum.

                Ponieważ udajesz osobę zorientowaną w przepisach, zalecam, byś się z nimi po
                prostu zapoznał(a). To nietrudne. Ustawa jest w wielu miejscach dostępna. Nawet
                jeśli masz merytorycznie rację. Nie kompromituj się głupimi błędami rzeczowymi.
                Tylko parę przykładów z ostatniego postu:

                1. Jest: "Jeżeli istnieje podejrzenie, że któryś z pracowników łamie przepisy
                prawa, rektor ma obowiązek zlecić rzecznikowi dyscyplinarnemu przeprowadzenie
                postępowania wyjaśniającego"

                powinno być: "Jeżeli istnieje podejrzenie, że któryś z pracowników postapił w
                sposób uchybiający obowiązkom nauczyciela akademickiego lub godności zawodu
                nauczycielskiego rektor ..."

                To był w sumie niewielki błąd ale błąd

                2. Jest: "Decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego podejmuje rektor
                jednoosobowo"

                Powinno być: "Art. 131. 1. Postępowanie dyscyplinarne wszczyna komisja
                dyscyplinarna uczelni na wniosek rzecznika dyscyplinarnego"

                3. Jest: "rektor (...) ma obowiązek zlecić rzecznikowi dyscyplinarnemu i komisji
                dyscyplinarnej rzetelne zbadanie sprawy"

                powinno być : "rektor (...) ma obowiązek zlecić rzecznikowi dyscyplinarnemu
                rzetelne zbadanie sprawy", komisji bowiem nic zlecać nie może.

                Pozdrawiam i proponuję nie szaragać swego doktorskiego stopnia niedbalstwem i
                pismactwem :) Dużo pisujesz na forum - z reguły z sensem, ale bazuj, proszę, na
                swej własnej wiedzy a nie na postach od osób, które uznajesz za autorytety.

                pozdrawiam

                • khmara Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 02.04.05, 02:00
                  Gość portalu: Seis napisał(a):

                  > Droga/Drogi Khmaro,
                  >
                  > mam wrażenie, że Twoja wiedza o postępowaniu dyscyplinarnym w szkołach wyższych
                  > w Polsce wypływa z jednego posta Pana Wrońskiego, który ponad pół roku temu
                  > przeczytałaś(łeś) na tym forum.

                  Moich postów na ten temat i cytatów z ustawy też było na tym forum sporo.
                  Również interesująca dyskusja na temat interpretacji przepisów prawa z pewnym
                  krakowianinem. Pan Wroński o samej ustawie pisał niewiele. Proponuję odszukać te
                  posty, a nie bawić się w pismactwo w oparciu o zawodną w końcu ludzką pamięć.

                  > powinno być: "Jeżeli istnieje podejrzenie, że któryś z pracowników postapił w
                  > sposób uchybiający obowiązkom nauczyciela akademickiego lub godności zawodu
                  > nauczycielskiego rektor ..."

                  Dosłowna interpretacja tego przepisu pozwala na wszczęcie postępowania
                  dyscyplinarnego w przypadku profesora, który prowadził samochód po pijaku,
                  ponieważ daje zły przykład młodzieży. Takie postępowanie zamierza wszcząć pewna
                  uczelnia w Polsce.

                  > 2. Jest: "Decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego podejmuje rektor
                  > jednoosobowo"

                  Powinno być "wyjaśniającego". Słusznie zwracasz uwagę na błąd, ale nieprawidłowa
                  korekta.
            • Gość: monika Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.wirt.pl / *.sopot.wirt.pl 02.04.05, 20:00
              > Takiej decyzji nie moze podjac rektor jednoosobowo.
              Art. 130 ust. 2 ustawy o szkolnictwie wyższym: "Rzecznik dyscyplinarny wszczyna
              postępowanie wyjaśniające na polecenie odpowiednio rektora lub ministra
              właściwego do spraw szkolnictwa wyższego"
              Więc o co Ci chodzi leszku.sopot - o zamieszanie ludziom w głowach?

              >> 2. Rektor nie wykazał dostatecznego stopnia nadzoru nad pracownicą
              rektoratu,
              >> która przyjęła łapówkę za obietnicę przyjęcie na prawo.
              > Kpiny? Ciekawe jak sobie taki nadzor wyobrazasz?

              Wyobrażam sobie tak: "Szanowni koledzy, nie upilnowałem swojego podwładnego,
              przepraszam, oddaję się do Waszej dyspozycji". Na tym polega tzw. wina w
              wyborze. To nie jest przestępstwo, ale po czymś takim nie powinno się
              kandydować ponownie.

              >> 3. Rektor dobrał sobie dyrektora administracyjnego nie na podstawie
              >> merytorycznych umiejętności, ale na podstawie znajomości

              >Wydaje sie ten zarzut zasadny.

              Hosanna! Dla leszka.sopot istnieją jednak sprawy, za tóre należy się komuś
              nagana!

              >> 4. Rektor ukrywał wyniki rekrutacji na wydział prawa i nie wydał decyzji
              >> administracyjnej w tej sprawie mimo, że zobowiązał go do tego NSA w Gdańsku.

              > To nie jest prawda. Wyniki rekrutacji byly jawne - zostaly przeciez
              wywieszone listy przyjetych na studia. Natomiast ja osobiscie gratuluje odwadze
              rektora, ktory nie chcial przylozyc reki na nagonke na studentow i ich
              rodzicow, ktorzy wykorzystali polityke rerutacyjna wydzialu prawa preferujacego
              dzieci prawnikow. To nie wina kandydatow, ze dostali sie w taki a nie inny
              sposob, ale wina kadry egzaminacyjnej na wydziale prawa.

              Dobrze wiesz leszku.sopot, że mi chodziło o wyniki odwołań, ale znowu chcesz
              zamącić wodę, co? Dlaczego uważasz, że ujawnienie kogo uniwersytet przyjął na
              opłacane przez państwo (ergo - nas wszystkich) studia w drodze odwołania jest
              nagonką? Kadra egzaminacyjna na wydziale prawa nie decydowała o wynikach
              odwołań, więc twierdząc co innego pomawiasz tych ludzi.

              leszku.sopot, jarmark na uczelni państwowej jest zły i ręce mi opadają, gdy
              próbuję zabrać się za napisanie dlaczego. Co Ci zrobił poprzedni system z Twoim
              kręgosłupem i charakterem?
    • Gość: sb kompromitacja Gdańska - nie pierwsza i nie ostatni IP: 195.94.206.* 01.04.05, 11:16
      Jak można wybrac osobę, która nie powinna być nauczycielem akademickim?!
      Mieszkałem wiele lat w Gdańsku a teraz patrzę na to z Warszawy i jest mi wstyd,
      że moje miasto tak się kompromituje. Ceynowa nie jest zresztą jedyny, który
      niszczy wiizerunek Trójmiasta, które i tak wygląda przy innych polskich
      metrolpoliach jak grajdoł.
      • Gość: z gd Re: kompromitacja Gdańska - nie pierwsza i nie os IP: *.chello.pl 07.04.05, 00:12
        Szczera i całkowita prawda!
    • Gość: Ola Studentka Wstyd i hańba! IP: *.softel.elblag.pl 01.04.05, 12:48
      Ten człowiek jest skorumpowanym,nieodpowiedzialnym i dbającym wyłącznie o
      własne interesy zwykłym kłamcą! Po takich aferach jego miejsce jest na ławie
      oskarżonych. Zaczynam żałować, że studiuję na UG, bo po tej sprawie czuję, że
      jest to wyjątkowo niehonorowy, pełen hipokryzji, korupcji i kłamstw
      uniwersytet. Przykro mi bardzo. Wiem, że większość studentów była przeciwna
      temu wyborowi. Ale jednak... Panie Ceynowa, powinien się Pan wstydzić! Za grosz
      honoru, odpowiedzialności. Przykro mi, ale jest Pan wyjątkowo niegodnym tej
      funkcji człowiekiem. Powinien Pan odejść
      • Gość: absolwent Re: Wstyd i hańba! IP: *.gdynia.mm.pl 12.04.05, 11:17
        Oj jak dobrze,że nie poparto jednej z tego kręgu,niech wraca na wydział
    • Gość: prawnik Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 13:52
      Bardzo sie ciesze,ze p.Ceynowa jest nadal rektorem.To dobry czlowiek i dobry
      rektor. Gazeta rozdmuchala cos co nikomu nie przynosi chluby ale po co. Nie
      pochodze z rodziny prawnikow i nie mialem klopotu by prawo studiowac.Co do
      szasady bzdura o tych przywilejach.
    • Gość: Studentka Powinnismy sie cieszyc :) IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 01.04.05, 20:01
      Czy nie moglibysmy spojrzec na prof. Ceynowe z troche innej strony niz "afera
      na prawie" ?? mysle ze warto by bylo zainteresowac sie tym co dobrego zrobil i
      co ma w planach zrobic dla studentow UG. Niewielu studentow, ktorzy powinni byc
      najbardziej zainteresowani, wyborami sie tak naprawde interesowalo - a szkoda ,
      no i malo z nic wie co rektor zrobil. Nikt nie spojrzal na wybudowanie nowego,
      swietnego jak mi sie wydaje, nowego gmachu biblioteki, ktory ma zostac oddany w
      pazdzierniku, malo studentow obchodzi plan (juz negocjowany przez rektora z
      ministerstwem edukacji ) na wybudowanie nie tylko campusu na przymorzu, ale tez
      hali rekreacyjno - sportowej.W planach jest takze budowa centrum kultury
      studenckiej... Studenci malo sie interesuja faktami i powtarzaja oklepane hasla
      z gazet, zachowuja sie troche jak male dzieci obrazone, bo z tego co wiem
      to "rektor nie chcial nam dac miejsca na klub studencki to my na niego nie
      zaglosowalismy " (wypowiedz po poprzednich wyborach kiedy jeszcze Ceynowa byl
      jedynym kandydatem)... Zaluje ze moi koledzy studenci maja w nosie te
      osiagniecia, tym bardziej, ze skoro Ceynowa rozpoczal negocjacje w sprawie tych
      inwestycji, to powinien je skonczyc, bo kto wie czy nowy rektor chcialby je
      kontynuowac i czy ministerstwo byloby przychylne jego poczynaniom...
      Ja sie jak najbardziej ciesze z wyboru Ceynowy na rektora i seredecznie mu
      gratuluje :)
      • Gość: pracownik UG Re: Powinnismy sie cieszyc :) IP: *.terminus.pl / 81.219.107.* 01.04.05, 22:17
        Z czego się tu cieszyc? Największym problemem UG jest rektor Ceynowa. Jego odejście dałoby szanse na uspokojenie emocji i zejście z pierwszych stron gazet. Ale odejscie z dobrze platnej funkcji oznacza zajecie sie nauka, w której dr.hab. Ceynowa nic nie znaczy. Slabosc naukowa Ceynowy przeklada sie na jego stosunek do ambitnych pracowników, będzie tępił wszelkie projekty, bo widzi w tym zagrożenie swojej pozycji. Reputacja Uniwersytetu jest w Polsce licha - wystarczy spojrzec do ostatniego rankingu tygodnika Polityka. Jesteśmy w stanie konkurowac z Uniwersytetami w Białymstoku, Opolu, Rzeszowie. Pogratulowac. Biblioteka, która powstanie będzie kamieniem u szyi UG - zapomniano o wzmocnieniu stropów - sa nieprzystosowane do takich przyjecia takiej ilosci ksiazek i zapomniana, bagatela, o magazynach. Ksiazki trzeba bedzie przywozic z dotychczasowych magazynów. Pogratulowac. Uniwersytet potrzebuje pieniędzy - ostatnie próby uzyskania dotacji na campus zakończyły się niepowodzeniem własnie dlatego, bo UG uwikłało się w aferę egzaminacyjna. Który polityk zaryzykuje poparcie Uniwersytetu, który nie jest w stanie zwalczac patologii w swoim gronie? Ceynowa poświeci sie teraz rozprawie ze swoimi przeciwnikami, bo tak sobie własnie wyobraza politykę, dostana w kośc studenci, oraz instytuty lub wydziały, które zadeklarowały poparcie dla Stępniaka.
        • zirby Re: Powinnismy sie cieszyc :) 11.04.05, 21:29
          Pracownik UG? Chyba wykladales tam kiedys kafelki... Zanim zaczniesz pieprzyc
          androny przejdz sie do nowej biblioteki albo chociaz popros kogos gramotnego
          zeby ci pokazal projekt. dopuszczalne obciazenie stropów wynosi 1,7 tony na
          metr kwadratowy, co wystarczaloby na zbudowanie na nich sredniej wielkosci
          tankowca. Magazyny znajduja sie na najnizszej kondygnacji, zajmujac prawie 2000
          metrow kwadratowych. poza tym sprowadzanie WSZYTKICH ksiazek do biblioteki,
          lacznie z tymi ktore znajduja sie w magazynach na Gorkach jets glupota - czesc
          z nich nigdy nie byla nawet zamawiana, co latwo sprawdzic zagladajac albo do
          logow katalogu komputerowego na panda.bgio.gda.pl. Wiec wystarcza powiedzmy 3
          egzemplarze. No, ale zeby to wiedziec to by trzeba wykazac sie elementarna
          aktywnosci i chociaz sladami inteligencji
    • vigla Ceynowa a patologia akademicka 02.04.05, 11:52
      Dobrze spojrzeć na elekcję Ceynowy w szerszym kontekście patologii srodowiska
      akademickiego nauka-edukacja.p4u.pl/
      • Gość: pracownik UG Re: Ceynowa a patologia akademicka IP: *.terminus.pl / 81.219.107.* 02.04.05, 14:20
        istotnie, wybór Ceynowy na rektora wpisuje się w ogólniejsza patologię zycia akademickiego w Polsce; jednak marna topociecha dla środowiska akademickiego UG. Nastepne trzy lata pogłębia petryfikacje systemu degeneracji. Klienci będa wisiec u klamki rektora, który będzie współdecydował o losach nauki gdańskiej. Może tylko prawdziwa studencka rewolucja zmiecie to geriatryczne towarzystwo. Środowisko pracowników, szczególnie tych nieudaczników, którzy zrobili z łaski habilitację po 15 latach, nie potrafi się samodzielnie zreformowac.
        • zirby Re: Ceynowa a patologia akademicka 11.04.05, 21:30
          Gość portalu: pracownik UG napisał(a):

          > istotnie, wybór Ceynowy na rektora wpisuje się w ogólniejsza patologię zycia
          ak
          > ademickiego w Polsce; jednak marna topociecha dla środowiska akademickiego
          UG.
          > Nastepne trzy lata pogłębia petryfikacje systemu degeneracji. Klienci będa
          wis
          > iec u klamki rektora, który będzie współdecydował o losach nauki gdańskiej.
          Moż
          > e tylko prawdziwa studencka rewolucja zmiecie to geriatryczne towarzystwo.
          Środ
          > owisko pracowników, szczególnie tych nieudaczników, którzy zrobili z łaski
          habi
          > litację po 15 latach, nie potrafi się samodzielnie zreformowac.

          A ty "pracowniku" posiadasz chociaz licencjat z czegokolwiek poza otwieraniem
          win owocowych?

        • Gość: Filolog Re: Ceynowa a patologia akademicka IP: *.osowagora.pl 12.04.05, 13:11
          Szanowny Kolego,
          przedstawa program. jezeli bedzie lepszy i masz habilitacje, to cie wybierzemy.
          Pod warunkiem jednak, ze udowodnisz, iz jestes w stanie go zrealizowac. Musi
          byc malo sloganow, duzo przemyslen i wskazowek na przyszlosc. Na razie musisz
          sie jednak zadowolic decyzja wiekszosci. Taka to ci juz jest demokracja.
    • Gość: autor Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.g0.lsk.gda.pl 05.04.05, 10:51
      dyskusja się wreszcie wypaliła
      • Gość: autor Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.g0.lsk.gda.pl 05.04.05, 22:50
        pomyliłem się :). jeszcze się nie wypaliła. ale macie krzepę i zacięcie
        • Gość: gosc Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.gdynia.mm.pl 12.04.05, 14:04
          mimo propozycji P.CEYNOWY nie bedzie w składzie prorektorów "pani prorektor",
          brawa dla elektorów
          • zirby Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G 13.04.05, 10:25
            A co, ostatnio sie zapiło przed kolokwium a potem prorektor nie chciała
            anulować decyzji dziekana o skreśleniu z listy studentów? No cóz, po prostu
            mniej pić wystarczyło...
            • Gość: gosc Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.gdynia.mm.pl 17.04.05, 10:35
              żałosny rektor też będzie wyjaśniac w Toruniu
    • Gość: ewa Re: Ceynowa jednak został rektorem Uniwersytetu G IP: *.delfnet.pl / 83.238.45.* 18.04.05, 09:43
      chyba nie był taki zły jak go wybrali
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka