Gość: beast
IP: *.nsm.pl
27.04.01, 10:36
Ludzie!Jankowski to nie cały Gdańsk,ja na przykład w kościele św.Brygidy byłem
tylko raz,a mieszkam tu już ponad 20 lat.Gdyby ktoś taki jak on pojawił się w
Bydgoszczy,Olsztynie,Koszalinie czy innym czerwonym zagłębiu i tam znalazłby
swoich "wyznawców".W Gdańsku jest tolerowany tylko z powodu świeżej jeszcze
pamięci swoich zasług z okresu
Sierpnia.
Fakt,że facet jest wyjątkowo niezręczny i nieskuteczny.Chcąc zaszkodzić Żydom
i bronić dobrego imienia Polski(bo chyba o to mu chodzi) osiąga efekt dokładnie
odwrotny(podobnie zresztą jak niejaki Moskal z Chicago).A przecież aby poprawić
wizerunek Polski w kontekście żydowskim na świecie trzeba to rozgrywać zupełnie
inaczej(co jest chyba oczywiste dla każdego rozsądnego Polaka).Pokazywać ilu z
nich zostało uratowanych przez Polaków(czy to nie skandal,że powstają filmy o
Niemcach ratujących Żydów a o Polakach jakoś cicho),pokazywać fenomen
przedwojennych polskich zdeklarowanych antysemitów,którzy w obliczu holokaustu
zmienili się kompletnie i zaczęli im pomagać,prznajmniej niektórzy-to jest
temat na film ,a nie o jakimś tam geszefciarzu Schindlerze,któtry zresztą jako
Niemiec miał niporównywalnie większe możliwości
pomagania.
Jak wiele rzeczy z innych dziedzin życia i ta sprawa zostala zaniedbana przez
komunistów.To po wojnie był czas aby wyjaśnić Zachodowi i przypominać Żydom
oczywstości i promować własne zasługi.Francuzi np. zdołali stworzyć wilką
legendę swego dość marnego ruchu oporu i tak już zostało.Nikt im specjalnie nie
wypomina kolaboracyjnego państwa i zistytucjonalizowanej współpracy tego
państwa w wywózkach
Żydów.
No ale się coś troszeczkę za dużo
rozpisałem.
Jankowski na Madagaskar!