Dodaj do ulubionych

Gdańsk - Cuda Wianki

31.05.05, 15:19
Wydarzenie mialo miejsce 22 Maja w niedziele w poludnie przy ulicy
Lektykarskiej 1/2. Znajduje sie tam knajpka "Cuda Wianki" do ktorej mialam
nieprzyjemnosc wejsc i zamowic wraz z towarzyszaca osoba: 2 kawy i 4 kanapki
na cieplo. Od momentu zlozenia zamowienia do momentu otrzymania kawy minelo
35 minut, po dwukrotnym przypomnieniu Pani kelnerce ktora przyleciala z
kosmosu prawdopodobnie i nie wiedziec czemu znalazla sie w Cudach Wiankach.
Klientow w knajpie bylo w sumie jedenastu (lacznie z nami- 2 osoby) byla to
liczba niemozliwa do ogarniecia, spiaca krolewna nie wiedziala w co ma rece
wlozyc ;-)). Po 35 minutach przyniosla nam kawe i zapowiedziala ze kanapki
beda za chwileczke, minelo 10 minut i nic. Wyszlismy po 45 minutach, dalej
glodni i zli, placac tylko za kawe.

Zanim usiedlismy w tym miejscu slyszalam pretensje do kelenerki ze strony
innych klientow ktorzy takze wyszli oburzeni, zaluje ze glod zwyciezyl i
znalazlam sie w tym lokalu.

Ten post zamieszczam po to, aby osoby wybierajace sie do Gdanska badz
mieszkajace w Trojmiescie nie byly narazone na takie sytuacje.
Obserwuj wątek
    • orissa Re: Gdańsk - Cuda Wianki 31.05.05, 15:35
      Dziwne to wszystko, co napisałaś,
      kiedyś w tym samym miejscu była pierwsza Pi-Kawa (teraz jest na Piwnej),
      właściel ten sam. Byłam nieraz ze znajomymi i w Cuda-Wianki i w Pi-Kawie. Nigdy
      nie zdarzyło mi się czekać dłużej niż 10 minut, obsługa zawsze była miła,
      sympatyczna i pomocna. Często też z Cudów biorę sałatkę na wynos. I od ponad
      roku nie mogę na nich złego słowa powiedzieć.
      • monia_77 Re: Gdańsk - Cuda Wianki 01.06.05, 13:06
        No ja i moi znajomi mozemy powiedziec. W Gdansku jestem moze 2 razy w roku wiec
        do tego miejsca trafilam przypadkiem. Tego dnia wszyscy goscie byli
        niezadowoleni, wiem ze nie tylko my wyszlismy bo wyszla za nami jakas para (tez
        wsciekli) wczesniej reklamacja od innych ludzi.

        Nie wiem co sie stalo, ale kelnerka byla sama i nieporadna. Nie uwazam tez aby
        przy 11 gosciach czyli doslownie 4 stoliki i nie byla w stanie tego ogarnac.
        Bledem szefostwa bylo zatrudnienie takiej sieroty bez przeszkolenia, dziewczyna
        naprawde miala obled w oczach i gdyby nie fakt ze jestem osoba kulturalna to
        zrobiilabym jej dzika awanture.
        • x2468 Re: Gdańsk - Cuda Wianki 01.06.05, 14:54
          To taki Gdanski standard.Niestety.Zaprosilem moich gosci na Dlugi Targ.Poniewaz
          spacer byl dosc dlugi postanowilismy wypic piwo.Z ogrodka pierwszej restauracji
          nas wyproszono,poniewaz stoliki byly tylko dla tych ktorzy chca zjesc
          obiad.(!)pomimo ze nikt przy nich nie siedzial,innych miejsc nie bylo,kelner
          dlubal z nudow w uchu,nie.Niema problemu.Poszlismy do drugiej.Niestety zabraklo
          piwa.W miedzyczasie zwolnil sie stolik w ogroku obok,Wiec sie
          przesiedlismy.Pech,Obok byla kratka kanlizacyjna z ktorej szedl niemilosierny
          fetor.Wic nastepna zmiana.W koncu normalne miejsce,prawie pod Neptunem.Powoli
          doczlapala pani kelnerka.Zamowilismy piwo i herbate.Piwo oczywiscie w
          plastiku,bez piany(standard).Trwalo to wszystko tak dlugo ze
          zglodnielismy.Zamowilismy pierogi.Cena 20zl porcja.I tu jak w tym
          dowcipie"myslalem,przypuszczalem,no dajmy na to".A czasu dla wyobrazni mielismy
          az nadto.Okolica szybko zaczela sie wyludniac.Wreszcie sa.Porcja 4 lub 5 blade i
          rozlazle jakby 6 razy odgrzewane.Zjesc sie nie dalo.Jednak zaplacilismy i
          poszlismy do innej znanej od przedwojny restauracji.Wnetrze,biale obrusy.Bez
          zarzutu.Co z tego.Kuchnia zamknieta,wlasnie wypedzali ostatnich gosci.Pozno
          Chyba po 21.Wlasnie cumowal statek,"przemytnik"z Baltijska.Zapytalem marynarza o
          szczegoly.Czyli kiedy za ile i jak dlugo i co mozna w Baltijsku
          zobaczyc.Obejrzal nas z zdziwiony dokladnie,i szeptem poinformowal ze zobaczyc
          nie mozna niczego i winnismy sie trzymac od tej imprezy jak najdalej."to nie dla
          Panstwa".Dobrze ze sa taksowki,ucieklismy z Gdanska jak najdalej.I wraz z
          taksowka wyszlo taniej i lepiej.Przyjemna obsluga,piwo w szkle,Porcja ryby z
          szykanami nie wiele drozsza od wymoklych pierogow na Dlugim Targu.Kapela grala
          szanty,dolaczali sie jacys ludzie(zeglarze),Holendrzy,Rosjanie z
          Kruzenszterna,Niemcy.Wyszlismy okolo 8 rano.Nie bylismy ostatni.My poszlismy nad
          morze,czesc gosci do swych koi a jeszcze inni do lokalu obok.
          • Gość: master Nie czytaj głupot tego x on używa słowa "mondry" IP: *.sm-rozstaje.pl 01.06.05, 15:57
            miałaś po prostu pecha w Gdańsku jest wile fajnych lokali.
            Może kelnerka miała zły dzień.
            Mamy kapitalizm ale czasami niestety takie rzeczy się zdarzają.
      • Gość: ata Re: Gdańsk - Cuda Wianki IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 22:16
        niestety włąściciele PI-KAWY i Cuda Wianki to
        zupełnie inne osoby !!!
        od czasu kiedy tam była PI-KAWA właściciel Wianków zmienił sie już drugi raz
    • monia_77 Re: Gdańsk - Cuda Wianki 02.06.05, 13:55
      No pech to pech! Co zrobic? Dzieku Bogu pochamowano mnie od wszczecia awantury,
      bo czula jestem na "serwis" i "kuchnie". Uwazam, ze to nie wina Gdanska, ktory
      bardzo lubie, chociaz faktycznie troszke sie gdanszczanie rozbestwili jezeli
      chodzi o obsluge klienta i naleza sie klapsy za to. Moze za mala konkurencja w
      Gdansku?

      A czy Wy macie jakies zle doswiadczenia z gdanskimi knajpkami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka