Dodaj do ulubionych

Calowanie w reke.

IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.02, 14:59
Podczas pobytow w Polsce rzuca mi sie czesto w oczy
powitania damskiej czesci towarzystwa pocalunkiem w reke.
Nie czynie tego,bo w Niemczech gdzie doroslem i mieszkam bylby
to pewnie "dziwny" czyn,spotkajacy sie ze zdziwnieniem.
Czy ta (w pewnych momentach... :) "ladna"
tradycja wywodzi sie z Polski? czy z Francji,gdzie
zaobserwowalem podobne zachowania?


Obserwuj wątek
    • lucy_z Re: Calowanie w reke. 24.07.02, 15:10
      Gość portalu: TROY napisał(a):

      > Podczas pobytow w Polsce rzuca mi sie czesto w oczy
      > powitania damskiej czesci towarzystwa pocalunkiem w reke.
      > Nie czynie tego,bo w Niemczech gdzie doroslem i mieszkam bylby
      > to pewnie "dziwny" czyn,spotkajacy sie ze zdziwnieniem.
      > Czy ta (w pewnych momentach... :) "ladna"
      > tradycja wywodzi sie z Polski? czy z Francji,gdzie
      > zaobserwowalem podobne zachowania?

      W Polsce jeszcze jest ten zwyczaj. Stosują go raczej panowie w średnim wieku
      i starsi. Młodzi uważają, że to przeżytek itd, często słyszę taką opinię!
      Uważam, że jest to miły gest ale nigdy nie oceniam negatywnie jeżeli tego
      mężczyzna nie zrobi;)
      Bardziej zachwycają się tym gestem albo są zaskoczone kobiety, cudzoziemki! :)
      • Gość: sharky Re: Calowanie w reke. IP: *.in-addr.btopenworld.com 24.07.02, 17:45
        W Anglii mozna za cos takiego dostac po buzi albo byc oskarzonym o molestowanie
        seksualne hehe.
        • Gość: les1 Re: Calowanie w reke. IP: 5.1D* / *.mweb.co.za 24.07.02, 19:42
          Wiem co masz na mysli...:-)))
          Coz....tamte sa...hmm...kompletnie inne?.....:-)))
    • o__o Re: Calowanie w reke. 24.07.02, 22:57
      Mnie całowanie w ręke krępuje...bardzo tego nie lubię...Panowie, zlitujcie
      si....nie róbcie tego :(((
      • belissarius Re: Calowanie w reke. 25.07.02, 08:05
        Kiedy Kwaśniewski pocałował w rękę Laurę Bush, ta spłonęła i wyglądała jakby jej kto złotego jaguara z
        rubinowymi klamkami podarował. Ten zwyczaj wywodzi się z średniowiecznego kodeksu rycerskiego
        Europy i w Polsce przetrwał w stanie szlacheckim (podobnie jak zwracanie się przez "pan" lub "pani",
        aczkolwiek "panicz" i "panienka" dawno wyszły z użycia) i dotrwał do naszych czasów. We Francji, gdzie
        mieszkałem ok. roku ma to lekki podtekst erotyczny, a w sensie grzecznościowym zawarowane jest dla
        wąskiego kręgu osób wysoko postawionych (np. gdy przedstawiono mnie Hrabinie Paryża zwrócono mi
        uwagę, że należy pocałować ją w rękę), natomiast wśród znajomych bardziej rozpowszechnione jest
        obcałowywanie sobie nawzajem powietrza w okolicach uszu. Zupełnie tak, jak w Ameryce zapewnianie
        siebie nawzajem o doskonałym samopoczuciu.
        Pozdrawiam, Piotr
        • belissarius Re: Calowanie w reke. 25.07.02, 08:13
          Acha, jeszcze jedno: nie zawsze całuję kobiety w rękę. Mniej więcej wyczuwam, kogo można. Ale do szału
          doprowadzają mnie te kobietony, które silą ciągną męską dłoń ku dołowi (podobnie zresztą jak te, które
          podają tzw. "łabądka" � przedramię uniesione, dłoń opuszczona lekko ku dołowi, ze wskazaniem "całuj!").
          Kobieta winna podawać rękę normalnie, ale bez wymuszeń. Nie lubisz całowania? Podaj rękę mocno,
          twardo, krótko. Prawdziwy mężczyzna z miejsca pojmie o co biega...
          • Gość: Stefan Re: Calowanie w reke. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 09:52
            belissarius:
            > do szału doprowadzają mnie te kobietony, które silą ciągną męską dłoń ku
            > dołowi (podobnie zresztą jak te, które podają tzw. "łabądka" ( przedramię
            > uniesione, dłoń opuszczona lekko ku dołowi, ze wskazaniem "całuj!").

            Piotrze, Ty o tym w czasie teraźniejszym?! Oba zachowania pamiętam z
            zamierzchłego dzieciństwa: tak robiły moje podstarzałe ciotki. Kobiety dawno
            już tego nie robią, przynajmniej w Polsce. A może to ja żyję w jakimś
            wyizolowanym półświatku?

            Chyba źle interpretujesz ,,łabądka''. To nie był nakaz ,,Całuj!'', to była
            grzeczność w stosunku do całuśnika wywodząca się z czasów, gdy jasne było, że on
            i tak pocałuje. Otóż przy całowaniu w rękę nie wolno było tej ręki podnosić do
            ust, należało się do niej schylić. Kobieta w trosce o kark całującego mężczyzny
            podnosiła przegub, żeby mu było bliżej.

            - Stefan

            • fritzek Re: Calowanie w reke. 25.07.02, 18:20
              całowanie w rękę jest obrzydliwe!!!jedyna forma jaką dopuszczam,to całowanie
              przez najbliższych przyjaciół.poza tym szlaban.w dziecinstwie nienawidziłam
              obcałowywania przez ciotki i wujków,które było niezbędnym rytuałem powitalno
              pożegnalnym.d0o tej pory przechodzą mnie dreszcze na samo wspomnienie tej
              wylewności uczuć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka