Dodaj do ulubionych

Festiwal Open'er otwarty

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 22:01
a ja nie poszedłem bo nie było mnie stać na bilet .
mam żonę i roczne dziecko na utrzymaniu . gdybym chciał ( musiał ) pójść z
żoną + dojazd + jakieś żarcie,picie + wynajęcie opiekunki na noc to musiałbym
wyskoczyć z 500,- a tyle to nie mogę wydać na przyjemności bo musiałbym
wpierniczać kaszankę przez miesiąc . szkoda że tak jest ale ja się jeszcze
odkuję i wszystkim pokażę . jeszcze będę siódemką zajeżdżał i piątki ze
snoopem przybijał a potem będziemy razem nosy ładować w podewilsie . tak
będzie ....
Obserwuj wątek
    • Gość: Funthomas Re: Festiwal Open'er otwarty IP: *.ima.pl / *.ima.pl 08.07.05, 22:06
      I tego Ci właśnie życzę :-D
      Tylko uważaj z tym ściąganiem kresek, bo jeszcze przez nie tę siódemkę
      stracisz... :D
    • Gość: Tom Re: Festiwal Open'er otwarty IP: *.softlab.gda.pl 09.07.05, 13:04
      A ja nie poszedłem bo ten cały festiwal to syf, kiła i mogiła. : )
      • Gość: ukk98 Re: Festiwal Open'er otwarty IP: *.limes.com.pl 09.07.05, 13:13
        a ja bylem i nie zaluje tych 200 zeta. a czy Snoop to najbardziej oczekiwana gwiazda to bym sie klucil. Wiekszosc czekala na FatBoya i sie nie zawiodla. To co gostek pokazal to wedlug mnie rewelka :)
        • Gość: leszek Re: Festiwal Open'er otwarty IP: *.wrzeszcz.net / *.devs.futuro.pl 09.07.05, 13:30
          Moim zdanie było super i rzeczywiście warto było wydać 200 złotych, szczególnie
          że dzisiaj czeka mnie jeszcze The Music, White Stripes i mój ukochany
          Underworld.
          Pierwszego dnia byłem od momentu, gdy zaczął grać Ostry. Wkur... mnie, gdy
          pozdrowił kibiców Arki Gdynia. Lekka przeginka. Rozumiem, że lubi śledzi i jest
          na ich terenie, ale w ten sposób uraził masę innych ludzi, którzy tam byli i
          kibicują innym drużynom. Nieważne.
          Snoop Dog to typowa gangsta i bez rewelki. Osobiście gość mi lata, więc
          spędziłem czas na popijaniu browców.
          Wreszcie Faithless. Świetny koncert, super kontakt z publiką, szczególny moment
          w We Come One, kiedy rzeczywiście staliśmy się - mówiąc patetycznie -
          jednością, dzięki pomocy Maxi Jazza. Ale porównując do zeszłorocznego Open'er,
          to Massive Attack był bardziej powalający.
          Fatboya obejrzałem jakieś 20 minut. Gość ma klasę i pokazał to. Profesjonalizm.
          Konkludując, organizatorzy poprawili się w stosunku do ubiegłego roku z Toi
          Toiami. Było ich dużo więcej i jakoś dało radę. Rok temu był to prawdziwy
          dramat. Niestety, dużo gorzej było wczoraj ze stoiskami handlowymi (piwo,
          żarcie itd). Kolejki wieczorem tak gigantyczne, że dałem sobie spokój. Boję się
          co będzie dzisiaj, kiedy zamierzam bawić się do rana. Poza tym ludzi było tak
          dużo, że tak naprawdę nie mieścili się na tym placu. Organizatorzy muszą
          koniecznie zmienić miejsce, bo tak dalej nie da rady.
          Ale nic to. Najważniejsza jest muzyka i ona wczoraj wygrała. Mam nadzieję, że
          dzisiaj też tak będzie.
          Pozdrowienia z Gdańska
          Tylko BKS!!!!
    • Gość: Irek Organizacyjne dno ! Tylko muzycy nie zawiedli ! IP: *.infinity.net.pl 09.07.05, 16:49
      Wszędzie kolejki. Do wejścia, po opaski ( brak koordynacji przy wpuszczaniu), po
      bony, browar, jedzenie, wodę. Zakaz wychodzenia z browarem z "zagrody piwnej" !!
      Co za debil to wszystko wymyślił !! Do tego jeszcze powrót. Masakra. SKMka o
      godz.03:05 nie pomieściła wszystkich. Ludzie wchodący przez okna. Do tego był to
      jeszcze krótki skład !! Gdy kolejka odjechała jeszcze był pełny peron. Jeszcze
      dużo muszą się organizatorzy nauczyć. Dobrze, że muza była super. Koncerty
      rewelacyjne !!!!!!!!!!
      • marban Re: Organizacyjne dno ! Tylko muzycy nie zawiedli 09.07.05, 19:09
        Zgadzam się w 100%. Sprzedaż kuponów to była jakas kpina. Nie wszystkie punkty
        były otwarte. Kolejki długaśne. A jak już zdobyłeś te karteluszki (jak one były
        zabezpieczone - niczym dolary) to koleja po cokolwiek była dłuższa niż Dar
        Pomorza. Organizaja do kitu. Wg mnie ta firma nigdy nie organizowała dużego
        koncertu, a jeżeli już to pewno tez to był syf. I kto to wymyślił, zeby Pogodno
        grało na drugiej scenie. I to, że potem leciał tam jakiś DJ - pewno konkurencja
        dla FatBoySlim'a :-) Na drugiej scenie powinna grać inna muza - to pozwoliłoby
        rozładowac tłok.
        Jedyny miły akcent jaki mnie spotkał:
        Jak już się doczekałem po opaskę to na bilet jednodniowy dostałem wejście na 2:-
        ) CO z tego dziś już mnie w Gdyni nie ma :-(
        Dla mnie Faithless, FBS - rewela. I ognie sztuczne niczego sobie :-)
        Pozdrawiam

        • Gość: music fan Re: Organizacyjne dno ! Tylko muzycy nie zawiedli IP: *.acn.waw.pl 11.07.05, 14:29
          Zgadzam się w 100% jakiś amator to organizaował
          w sumie w kolejkach spędziłem połowe imprezy,
          poprostu śmiech mam nadzieje że ten debil
          już nic nie zorganizuje zapłaciłem 200 zł
          a czułem się jak bydło puszczone na ubicie.

          albo nie organizuje zjazd dresów szybko by mu wybili
          te pomysły z głowy.


    • Gość: hub Re: Festiwal Open'er otwarty IP: *.gdynia.mm.pl 10.07.05, 15:25
      Organizacja do d......
      Fesitiwal powinien zmienic nazwę na "Festiwal Kolejka". Mega kolejka po opaskę,
      nastęnie do wejścia, w środku po kupony i w końcu po browara. Organizacja DNO.
      Całe szczęście że muzycy nie dali ciała, drugi dzień był stanowczo lepszy.
    • Gość: eva Re: Festiwal Open'er - super IP: *.fota.pl / 194.9.79.* 11.07.05, 09:19
      Koncert był super zwłaszcza pierwszy dzień - Snoop Dogg, jedyne co nie dopisało
      to firma ochrona zabezpieczająca imprezę. Kompletnie nie poradziła sobie z
      zapewnieniem "bezpieczeństwa" już przed koncertem prawie zostałam staranowana
      przez tłum w walce o opaskę, natomiast pod wieczór opuszczając na chwilę
      koncert dowiedziała się ze nie mogę ponownie wejść na kancer- Pan przy bramce
      miał chyba zły dzień, uzasadnieniem tej decyzji była odpowiedź „bo nie” bardzo
      inteligentna!. Po ciężkich bojach udało się i znowu byłam na koncercie - szkoda
      tylko że to już pół występu grupy Faithless. Gratuluje organizatorowi wyboru
      firmy ochroniarskiej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka