Dodaj do ulubionych

BRUD, SMROD I...

12.08.02, 12:50
Niejaka perla pisala tu o halasie i brudzie i niemilym wrazeniu jakie na niej
wywarlo Trojmiasto. Bronilem dobrego imienia naszej malej ojczyzny, ale teraz
sie zastanawiam, czy nie bylo w tym troche racji. Wystarczy zobaczyc, co sie
dzialo w czasie Jarmarku na pobliskich uliczkach, pelno smieci, wypadajace z
zapchanych koszy, smietnik jednym slowem. Poza tym plywajace po MOtlawie
kawalki styropianu, butelki itd. Na Zaspie, gdzie mieszkam, ocieplaja
pobliski budynek. To co tamm sie dzieje, to koszmar. Styropian jesz wszedzie,
w poblizu walaja sie kawalki muru. NO zgroza!
Jedna kwestia jest oczwiscie kultura ludzi (a raczej jej brak), ktorzy
wrzucaja butelki do rzeki, a druga to, ze miasto i spoldzielnie oraz osoby
odpowiedzialne za utrzymanie czystosci, nie przejmuja sie tym albo sobie z
tym nie radzo. No i jeszcze ten smrod, o ktorym pisala Morska (Trojmiasto).
Od tygodnia prawie co noc powtarza sie ta sama historia, nagle ni z tego ni z
owego zaczyna smierdziec siarka. No i co? No i nic, sluzby sa na tropie...
Obserwuj wątek
    • green_ Re: BRUD, SMROD I... 12.08.02, 13:02
      No ale...
      Zawsze jest jakieś "ale".
      Wczoraj zasuwałem dobre 10 minut z lepiącym się papierem w garści, bo w
      bocznych ulicach Głównego Miasta (tam właśnie, gdzie był jarmark) znaleźć kosz
      to jest wyczyn. To ja się nie dziwię, ze czasem (często) ktoś po prostu rzuca
      śmieć na ziemię - nie postawili koszy - można rzucać. I kultura nic tu nie ma
      do rzeczy. Zasuwając z tym papierem słyszałem w myślach kpiący głos: jesteś
      kulturalny to popieprzaj z tym zasyfiałym śmieciem frajerze...
      I to mnie złościło niemożebnie.
      Co mam zrobić ze śmieciem jak nie ma kosza? zjeść?
      • cze67 Re: BRUD, SMROD I... 12.08.02, 13:10
        Zgadzam sie z Toba, tez czesto mam ten problem. I tu wlasnie jest ta
        niefrasobliwosc wladz miasta, ktore kosze na smiecie stawia gdzie chce, bez
        ladu a skladu, albo (czesciej) w ogole ich nie stawia...
        Tak czy inaczej - wstyd.
      • cze67 Re: BRUD, SMROD I... 12.08.02, 13:11
        Zgadzam sie z Toba, tez czesto mam ten problem. I tu wlasnie jest ta
        niefrasobliwosc wladz miasta, ktore kosze na smiecie stawia gdzie chce, bez
        ladu a skladu, albo (czesciej) w ogole ich nie stawia...
        Tak czy inaczej - wstyd.
        • green_ Re: BRUD, SMROD I... 12.08.02, 15:08
          Własnie przemknąłem ulicami na których był Jarmark.
          Ulice jak ulice, ale bramy i zaułki są zalane. Nie, nie przez powódź.
          Moczem.
          Nie wiem jak było z dostępnością wasserklozetów i czy były płatne...
          Przypuszczam, że ktoś chciał na tym zrobić pieniądze...
          czy jestem w błędzie?
          • cze67 Re: BRUD, SMROD I... 12.08.02, 15:11
            Byly za dardmo, ale bylo ich za malo...
            • Gość: doraa Re: BRUD, SMROD I... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 19:23
              Przejdźcie ul. Kaletniczą obok bramy prowadzącaej na wewnętrzne podwórko( tam
              gdzie wyjście z kina)z nóg zwala. Jak mogę to unikam tego miejsca latem.
              • Gość: Carioca Re: BRUD, SMROD I... IP: *.dip.t-dialin.net 12.08.02, 20:32
                Takie miejsca znajdziecie wszedzie, nie tylko w Trojmiescie. Zawsze znajdzie
                sie jakas cicha uliczka, cichy kat o podobnych problemach.
                W budynku w ktorym mieszkam sa dwa wejscia : jedno glowne do windy, a drugie
                boczne na schody i tam ....
                Idac schodami nie pomagalo wstrzymanie oddechu, a pies moj chodzil jak na
                szczudlach klejac sie do przeciwnej sciany z obrzydzeniem.
                Bedziecie sie smiac, ale zawsze jak mialam otworzyc drzwi, tracalam klamke
                noga, nie odwazylam sie jej dotknac reka.
                Od roku w tym miejscu jest wstawiona kamera i teraz (nareszcie ! ) jest czysto
                w pelnym znaczeniu tego slowa :)

                Pozdrowionka z Luebeck

                • Gość: burak Re: BRUD, SMROD I... IP: *.proxy.aol.com 13.08.02, 00:22
                  niezgadzam sie z toba Carioca
                  tutaj chocbys mi placila gruba forse
                  takich miejsc nie znajde.
                  Takie miejsca mozna znalezc tylko w Polsce
                  i innych krajach o podobnym braku kultury.
                  Wiem ze Polacy patrzaz wyzszoscia na amerykanow bo to przeciez prostacy itd
                  lecz podczas 22 letniego pobytu tutaj nigdy nie zauwazylem takich miejsc
                  a w czasie moich zimowych wypadow do Polski
                  czesto widzialem zolte plamy na sniegu
                  Kulture kazdy powinien zaczac od siebie.
                  kultura dla mnie zaczyna sie od codziennej zmiany bielizny
                  osobistej ,skarpetek,prysnicu itd.
                  Kultura w Polsce polega na czym innym-czesto widzialem na sopockiej alejce
                  panow przy zastawionej laweczce,tracajacych sie kieliszkami
                  I nie musialem podsluchiwac aby slyszec o czym dyskutowali i jak sie tytulowali.
                  Takich dyskusji pijaczyny amerykanskie nie prowadza to fakt.Ale gdyby tych
                  panow umyc i ogolic i ubrac w czyste ubranie to by nie smierdzieli z daleka.
                  Na sopockim deptaku natomiast zakapiory z tanim winem grzejace sie w sloncu.
                  Tak bylo 4 lata temu mam nadzieje ze zmienilo sie na lepsze bo wkrotce wybieram
                  sie do WAS.
                  Przepraszam ze sie tak rozpisalem ale bardzo lubie to miasto i widzac co tam
                  sie dzialo po prostu......
                  pozdrawiam
                  • Gość: TOM_GD Re: BRUD, SMROD I... IP: 195.116.73.* 13.08.02, 02:02
                    AMERYKA KRAJ WOLNOSCI I KULTURY ????????????? HA
                • Gość: TROY Re: BRUD, SMROD I... IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 10:25
                  Gość portalu: Carioca napisał(a):

                  > Takie miejsca znajdziecie wszedzie, nie tylko w Trojmiescie. Zawsze znajdzie
                  > sie jakas cicha uliczka, cichy kat o podobnych problemach.
                  > W budynku w ktorym mieszkam sa dwa wejscia : jedno glowne do windy, a drugie
                  > boczne na schody i tam ....
                  > Idac schodami nie pomagalo wstrzymanie oddechu, a pies moj chodzil jak na
                  > szczudlach klejac sie do przeciwnej sciany z obrzydzeniem.
                  > Bedziecie sie smiac, ale zawsze jak mialam otworzyc drzwi, tracalam klamke
                  > noga, nie odwazylam sie jej dotknac reka.
                  > Od roku w tym miejscu jest wstawiona kamera i teraz (nareszcie ! ) jest
                  czysto
                  > w pelnym znaczeniu tego slowa :)
                  >
                  > Pozdrowionka z Luebeck
                  >

                  Oczywiscie,ze takie miejsca zmajdziesz wszedzie.z Twojego opisu sadze,ze
                  mieszkasz w Moisling lub Hudekamp,albo?
                  W Berlinie tez nie brakuje zasyfialych i zapomnianych zaulkow.
                  W Londynie i Paryzu podobnie.
                  Nowy Jork poza 5th Avenue i okolicami Central Park to okropienstwo.
                  Wszedzie sa miejsca zadbane i te gdzie przechodzac lepiej zamykac oczy.
                  Pozdrowienia z Berlina
                  • Gość: Carioca Re: BRUD, SMROD I... IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 15:28
                    Gość portalu: TROY napisał(a):

                    > Oczywiscie,ze takie miejsca zmajdziesz wszedzie.z Twojego opisu sadze,ze
                    > mieszkasz w Moisling lub Hudekamp,albo?

                    BINGO !!!!!!
                    To drugie, ale juz niedlugo.... :)

                    > W Berlinie tez nie brakuje zasyfialych i zapomnianych zaulkow.
                    > W Londynie i Paryzu podobnie.
                    > Nowy Jork poza 5th Avenue i okolicami Central Park to okropienstwo.
                    > Wszedzie sa miejsca zadbane i te gdzie przechodzac lepiej zamykac oczy.
                    > Pozdrowienia z Berlina

                    Takowe miejsca widzialam tez w Vancouver ( Canada ) i USA, gdzie bywalam co
                    drugi weekend w ciagu 5 miesiecy ( mialam tylko ca. godzinke do granicy :)
                    Oczywiscie w miejsach zamieszkalych, a nie w gorach i lasach kanadyjskich ;)
                    Czysciutko bylo w Stanley Park ( moje ulubione miesce :), Gastown i wielu,
                    wielu innych, ale tez byly te zaniedbane i zapomniane.

                    Burak mieszka w nieskazitelnym kraju, albo jest domatorem i nie podrozuje po
                    kraju ktory zamieszkuje, albo nosi za czesto ciemne okulary ;)

                    Pozdrowionka :)
                    Dla Ciebie i Berlina, ktore mijam ( a szkoda, bo chetnie tez bym zwiedzila )
                    jadac Autobahn,a do Trojmiasta :)




                    • Gość: TROY Autobahna do Trojmiasta... IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 16:25
                      To wystarczy zjechac w kierunku Berlin Pankow i jechac w strone
                      Alexanderplatz,lub Ausfahrt "Charlottenburg"...i juz sie jest w centrum!
                      A swoja droga,Carioca,to niedlugo bedzie A20 gotowa...a wtedy
                      prosciutko,az do Szczecina,omijajac Berlin!
                      Masz wtedy dobra zaoszczedzona godzine,prawda?
                      Pozdrawiam HL!
                      • Gość: Carioca Re: Autobahna do Trojmiasta... IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 17:51
                        Oj, mysle hmmmm...., ze wiecej bede miala zaoszczedzone, prawie dwie
                        godzinki :)
                        Czesc tej autobahny jest juz otwarta, od Luebeck Mosling do Krumesse i od
                        Schonberg do Rostock, teraz jest tam ruch na calego, a jeszcze niedawno
                        jezdzilam tam z pociecha na wycieczki rowerami :)
                    • Gość: burak Re: BRUD, SMROD I... IP: *.proxy.aol.com 16.08.02, 08:12

                      Burak mieszka w nieskazitelnym kraju, albo jest
                      domatorem i nie podrozuje po
                      kraju ktory zamieszkuje, albo nosi za czesto
                      ciemne okulary ;)


                      Nieprawda-burak mieszka w stanie gdzie toalety sa bezplatne i jest ich bardzo
                      duzo.Ciemnych okularow nie nosi a powinien ze wzgledu na olbrzymia ilosc dni
                      slonecznych.
                      Wracajac do tematu 2 przyklady
                      1-w oliwskim parku podchodzimy do tych malenkich "muszli" i zalatuje nas
                      znajomy zapach moczu.Nic sie nie zmienilo poprzez dziesiatki lat.Smrod ten
                      pamietam od malenkosci-duzo bawilem sie tam jako dziecko.
                      2-przejscie pod torami przez tunel w Sopocie w tym wawozie-tam to bylo zawsze
                      szambo mam nadzieje ze je zamurowano
                      A teraz tak powazniej-ile jest bezplatnych publicznych toalet w tej perle
                      baltyku turystycznej mecce ?
                      Jest chociaz jedna?
    • Gość: henrik Re: BRUD, SMROD I... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 18:26
      niedawno bylem w Londynie, tam to dopiero jest brud, smrod i ubostwo tez. jak
      widac pod tym wzgledem jestesmy juz prawie w Europie. prawie bo u nas w
      porownaniu do nich to jest czysciutko.
      • lucy_z Re: Nie patrzyłam pod nogi ;))) 15.08.02, 20:30
        Byłam, byłam w Gdansku!!!!!:))))))
        Nie patrzyłam pod nogi, patrzyłam na ludzi, na domy, na stare kąty;)))
        Nic złego nie widziałam, ani brudu, ani smrodu. Widocznie widziałam tylko to co
        chciałam:)))
        • kasia_57 Re: Nie patrzyłam pod nogi ;))) 16.08.02, 09:01
          No właśnie, słuchajcie, bo to w ogóle jest tak: widzi się to - co się chce.
          Wielokrotnie tak ganiałam z papierem albo skórka od banana w garści - jak to
          Green opisał. Diabli mnie brali ze złości na mądrali z magistrtatu, którzy w
          dziedzinie rozmieszczenia koszy na śmieci prezentują radosną twórczość własną.
          Z przyzwyczajenie nosze worek foliowy na własne smieci - co jest chore, w takim
          mieście jak Gdańsk. Ja widze ten brud, mimo iz nie jest on wyłączną domeną
          mojego miasta. Widziałam ten brud wszędzie - gdzie mieszkałam, gdzie bywałam.
          Ale... tak jak Lucy napisała - jeżeli sie nie patrzy pod nogi, to widzi się
          urode miejsca.
          A poza tym można również zachować obiektywizm. Brud - jest, ale miejsce piękne.
          I jeszcze jedno - oburza się nietaktowny, a taktowny zmilczy. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka