Dodaj do ulubionych

Marek Kotański nie żyje

19.08.02, 08:31

Zginął człowiek, który tylu ludzi wyrwał ze strasznego uzależnienia od
narkotyków. Strasznie mi żal.....
Obserwuj wątek
    • o__o Re: Marek Kotański nie żyje 19.08.02, 08:35
      Odszedł kolejny Wielki Człowiek. Będziemy pamietać...
      o__o
    • Gość: ach !!!!!!!!!!!!1 IP: 12.23.8.* 19.08.02, 19:11
      lucy?
      jak to nie zyje?
      co sie stalo, barzo prosze o kilka slow na ten temat!!!!!
      • iwa.ja Re: !!!!!!!!!!!!1 19.08.02, 19:24
        Dzisiaj w nocy jechał samochodem i przy wymijaniu (gdzieś pod Warszawą) wpadł
        do rowu. Zmarł w kilka godzin później w szpitalu.... Żal...
      • lucy_z Re: !!!!!!!!!!!!1 19.08.02, 19:25
        Gość portalu: ach napisał(a):

        > lucy?
        > jak to nie zyje?
        > co sie stalo, barzo prosze o kilka slow na ten temat!!!!!

        Ach:) Jechał w nocy samochodem, omijał rowerzystów i wpadł samochodem do rowu!
        Tyle Ach!
        • iwa.ja Re: !!!!!!!!!!!!1 19.08.02, 19:39
          Ściągnęłam z forum warszawskiego:
          Dzisiejsza noc. Droga. Na drodze Jeep Cherokee. Nowy Dwór Mazowiecki. Godzina
          23.30. Ulica Wojska Polskiego. Drzewo. Szpital Bielański. Daremne starania
          lekarzy.
          Dzisiaj w wieku 60 lat zmarł Marek Kotański.
          Przez 19 lat istnienia Monaru stworzył 24 centra dla uzależnionych.
          Wyprowadził z nałogu i uratował od śmierci setki osób.
          Bezdomnych karmił, ubierał i dawał ciepły nocleg.
          Nam wszystkim zwracał uwagę, że w obecnej rzeczywistości są tacy, dla których
          został tylko margines życia i że naszym obowiązkiem jest podawanie im ręki.





          • Gość: michos Re: !!!!!!!!!!!!1 IP: *.dynamic.ziplink.net 19.08.02, 19:49
            "Śpieszmy się kochać ludzi". I co? Znów nie zdążyliśmy?
            • iwa.ja Re: !!!!!!!!!!!!1 19.08.02, 19:53
              Taaaaak. Przed chwilą odleciał Papież. Poczytajcie sobie, ile obrzydliwych uwag
              na temat Jego pobytu padło na warszawskim Forum... A ile pomyj wylano na
              Kotańskiego!!! Ciemnogród. Zaściankowość. Ksenofobia. Brak tolerancji. Dlaczego
              dopiero wtedy, gdy ktoś odejdzie, formułowane są ciepłe słowa pod jego
              adresem...?
              • Gość: michos Re: !!!!!!!!!!!!1 IP: *.dynamic.ziplink.net 19.08.02, 20:05
                Jest w nas wszystkich wszystkiego po trochu. Zło jest bardziej bezczelne i
                zawsze wyrywa do przodu. Przez jakiś czas jest bardziej widoczne od dobra, więc
                odnosimy wrażenie, że wygrywa. Ale na szczęście w końcu zawsze przegrywa.
                Sprawdzone. Więc "spoko". Póki co trzeba mu chociaż figę pokazać. Z szacunkiem.
              • o__o Re: !!!!!!!!!!!!1 19.08.02, 20:05
                Papież odleciał...łzy w oczach....
                • Gość: michos Re: !!!!!!!!!!!!1 IP: *.dynamic.ziplink.net 19.08.02, 20:13
                  Ślicznie Ci z tymi łzami o-o. Nie ocieraj ich, niech błyszczą jak
                  najdłużej.Całusy.m.
                • Gość: papierz toaletowy Re: !!!!!!!!!!!!1 IP: *.sympatico.ca 25.08.02, 23:50
                  o__o napisała:

                  > Papież odleciał...łzy w oczach....trzymam sie ze smiechu za brzuch...twoje
                  lzy leca ma za koszule...ja jestem Bruce Lee King karate mistrz
              • Gość: KRÓLIK Re: !!!!!!!!!!!!1 IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 03:34
                jak tak Ci żal tych wszystkich ćpunów to oddaj im na dworcu swoją pensję.A
                Kotański cóż,to była śmierć na własne życzenie/przekroczył prędkość/ a dzięki
                ćpunom stworzył sobie miejsce pracy.
                • belissarius Re: Obrzydliwe! 20.08.02, 06:53
                  KRÓLIK, to obrzydliwe!
                  Umarł człowiek... nie, źle: CZŁOWIEK, któremu życie zawdzięczają setki, a może tysiące. Który poświęcił
                  się dla potrzebujących, nie tylko "ćpunów", ale także bezdomnych i chorych nie z własnej winy. Mnie
                  dzisiaj było podwójnie źle: odleciał papież i odszedł Marek Kotański. Wszystko się kończy, ale nie
                  wszystko się zaczyna. Ja to wszystko śledzę z odległości ponad 7000km, może jestem zbyt
                  sentymentalny, ale przynajmniej wiem, gdzie mam serce. Ty chyba nie... (:
                  • Gość: KRÓLIK Re: Obrzydliwe! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 08:09
                    Z daleka 7000 km to tak ładnie "radzić" i robić dobre miny.wróć do kraju i
                    spróbój żyć w nim a szybko zmienisz poglądy.ja tu żyję ,pracuję i dosyć się
                    naoglądałem tzw.społeczników,każdy przy tym ogniu swoją kiełbaskę piecze.
                    pozdrawiam KRÓLIK
                    • zoppoter Tak jest Królik... 20.08.02, 12:31
                      Gość portalu: KRÓLIK napisał(a):

                      > Z daleka 7000 km to tak ładnie "radzić" i robić dobre miny.wróć do kraju i
                      > spróbój żyć w nim a szybko zmienisz poglądy.ja tu żyję ,pracuję i dosyć się
                      > naoglądałem tzw.społeczników,każdy przy tym ogniu swoją kiełbaskę piecze.
                      > pozdrawiam KRÓLIK

                      Jasne. Porządny społecznik to powinien sam być bezdomny, żreć odpadki ze śmietnika, poruszac się
                      wyłącznie autobusem na gapę, i jeszcze się cieszyć, że ma tak dobrze...
                      I wtedy nie wzbudziłby Królikowych podejrzeń o pieczenie własnych kliełbasek.
                      • Gość: KRÓLIK Re: Tak jest Królik... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 19:00
                        DO ZOOPTERA i innych.
                        Do P. Kotańskiego nic nie mam / świeć Panie nad Jego duszą/ gdybym się w tym
                        środowisku obracał to może....
                        Ale jest jedno: pijakiem,narkomanem,zostaje się na własne życzenie,a za tym
                        idzie reszta biedy/utrata pracy,mieszkania-bezdomność/ i dlaczego mnie dołujecie
                        że nie współczuję? Komu i po co?
                        Sprawa druga: jak byś jeden z drugim popracował jako zwykły pracownik na
                        etacie / magazynier,kierowca,elektryk,gospodarz obiektu/przez 2 lub 3 lata
                        /celowo napisałem kilka etatów bo dla dawnych znajomych i przełożonych pragnę
                        pozostać anonimowy/ i zobaczył to społecznikowanie od środka to byś szybko
                        zmienił zdanie.Jak ktoś chce podyskutować adresu E nie ukrywam. Zapraszam.
                        KRÓLIK
                        • zoppoter Re: Tak jest Królik... 20.08.02, 20:14
                          > Ale jest jedno: pijakiem,narkomanem,zostaje się na własne życzenie,a za tym
                          > idzie reszta biedy/utrata pracy,mieszkania-bezdomność/ i dlaczego mnie
                          dołujeci
                          > e
                          > że nie współczuję? Komu i po co?

                          Nic o współczuciu nie pisalem. Ja tez uważam, że każdy powinien odpowiadać za
                          siebie, i zapewne dlatego ja Kotanskim nigdy nie zostanę. Tyle, że on swoich
                          podopiecznych uczyl nie czegoś innego tylko... właśnie odpowiedzialności i
                          wymagał bezwzględnie dyscypliny. A fakt, że chcialo mu się tym ludziom pomagać
                          tylko zwiększa mój podziw dla niego. Bo ja zapewne nie zdobyłbym się na to.

                          > Sprawa druga: jak byś jeden z drugim popracował jako zwykły pracownik na
                          > etacie / magazynier,kierowca,elektryk,gospodarz obiektu/przez 2 lub 3 lata
                          > /celowo napisałem kilka etatów bo dla dawnych znajomych i przełożonych pragnę
                          > pozostać anonimowy/ i zobaczył to społecznikowanie od środka to byś szybko
                          > zmienił zdanie.

                          Dosyc to enigmatyczne. Co ma praca na takich etach do oglądania
                          społecznikowania od środka? Ja pracowalem na rozmaitych etatach i nie bardzo
                          rozumiem...

                          > Jak ktoś chce podyskutować adresu E nie ukrywam. Zapraszam.
                          > KRÓLIK

                          I niby gdzie ten adres???
                          I czemu wolisz dyskutować emalia zamiast na forum?
                        • zoppoter Re: Tak jest Królik... 20.08.02, 20:16
                          > Ale jest jedno: pijakiem,narkomanem,zostaje się na własne życzenie,a za tym
                          > idzie reszta biedy/utrata pracy,mieszkania-bezdomność/ i dlaczego mnie
                          dołujeci
                          > e
                          > że nie współczuję? Komu i po co?

                          Nic o współczuciu nie pisalem. Ja tez uważam, że każdy powinien odpowiadać za
                          siebie, i zapewne dlatego ja Kotanskim nigdy nie zostanę. Tyle, że on swoich
                          podopiecznych uczyl nie czegoś innego tylko... właśnie odpowiedzialności i
                          wymagał bezwzględnie dyscypliny. A fakt, że chcialo mu się tym ludziom pomagać
                          tylko zwiększa mój podziw dla niego. Bo ja zapewne nie zdobyłbym się na to.

                          > Sprawa druga: jak byś jeden z drugim popracował jako zwykły pracownik na
                          > etacie / magazynier,kierowca,elektryk,gospodarz obiektu/przez 2 lub 3 lata
                          > /celowo napisałem kilka etatów bo dla dawnych znajomych i przełożonych pragnę
                          > pozostać anonimowy/ i zobaczył to społecznikowanie od środka to byś szybko
                          > zmienił zdanie.

                          Dosyc to enigmatyczne. Co ma praca na takich etach do oglądania
                          społecznikowania od środka? Ja pracowalem na rozmaitych etatach i nie bardzo
                          rozumiem...

                          > Jak ktoś chce podyskutować adresu E nie ukrywam. Zapraszam.
                          > KRÓLIK

                          I niby gdzie ten adres???
                          I czemu wolisz dyskutować emalia zamiast na forum?
                          • lucy_z Re: Tak jest Królik... 20.08.02, 20:32
                            zoppoter napisał:

                            > > Ale jest jedno: pijakiem,narkomanem,zostaje się na własne życzenie,a za ty
                            > m
                            > > idzie reszta biedy/utrata pracy,mieszkania-bezdomność/ i dlaczego mnie
                            > dołujeci
                            > > e
                            > > że nie współczuję? Komu i po co?
                            >
                            > Nic o współczuciu nie pisalem. Ja tez uważam, że każdy powinien odpowiadać za
                            > siebie, i zapewne dlatego ja Kotanskim nigdy nie zostanę. Tyle, że on swoich
                            > podopiecznych uczyl nie czegoś innego tylko... właśnie odpowiedzialności i
                            > wymagał bezwzględnie dyscypliny. A fakt, że chcialo mu się tym ludziom
                            pomagać
                            > tylko zwiększa mój podziw dla niego. Bo ja zapewne nie zdobyłbym się na to.
                            >
                            > > Sprawa druga: jak byś jeden z drugim popracował jako zwykły pracownik na
                            > > etacie / magazynier,kierowca,elektryk,gospodarz obiektu/przez 2 lub 3 lat
                            > a
                            > > /celowo napisałem kilka etatów bo dla dawnych znajomych i przełożonych pra
                            > gnę
                            > > pozostać anonimowy/ i zobaczył to społecznikowanie od środka to byś szybko
                            >
                            > > zmienił zdanie.
                            >
                            > Dosyc to enigmatyczne. Co ma praca na takich etach do oglądania
                            > społecznikowania od środka? Ja pracowalem na rozmaitych etatach i nie bardzo
                            > rozumiem...
                            >
                            > > Jak ktoś chce podyskutować adresu E nie ukrywam. Zapraszam.
                            > > KRÓLIK
                            >
                            > I niby gdzie ten adres???
                            > I czemu wolisz dyskutować emalia zamiast na forum?

                            Nie rozumiem dlaczego te wpisy zostały usunięte??? Przecież tu nic nie było
                            złego napisane????? Kto to zrobił???
                            • lucy_z Re: Tak jest Królik... 20.08.02, 20:52
                              lucy_z napisała:

                              > Nie rozumiem dlaczego te wpisy zostały usunięte??? Przecież tu nic nie było
                              > złego napisane????? Kto to zrobił???
                              >

                              Była awaria, stąd moje zdziwienie... kto tego nie widział, nigdy by nie
                              uwierzył co tu było napisane, dobrze, że naprawili:))
                          • Gość: KRÓLIK Re: Tak jest Królik... IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 04:30
                            Odnośnie "społecznikowania"
                            czy wiesz kto stanowi kadrę na wszelkich wyjazdach rodzaju kolonia,obóz,jeżeli
                            nie to ćię oświecę :kierownik pan x,z-ca kuzyn lub kuzynka,intendent-żona p.x,
                            kucharka-żona p. kuzyna lub mama kogoś z tego towarzystwa .takie spędy
                            finansowane są z wpłat uczestników i dotacji budżetowych .faktury mądrze pisane
                            przejdą /żywa kasa/ a ile dobra na koniec,cukier ,konserwy,używki dla całego
                            towarzystwa starcza na długo/to jest wartość również wymierna/ I TO WIDZIAŁEM I
                            WŁAŚNIE TO NAZWAŁEM 'kiełbaską" upieczoną przy okazji i to jest zasada małe
                            ognisko-mała kiełbaska,ognisko większe i kiełbaska większa.Wystarczy zachować
                            proporcje i czas poświęcony wymiernie przez lata procentuje. Pozdrawiam
                            KRÓLIK
                    • gregorij Re: Obrzydliwe! 20.08.02, 13:42
                      Gość portalu: KRÓLIK napisał(a):

                      > Z daleka 7000 km to tak ładnie "radzić" i robić dobre miny.wróć do kraju i
                      > spróbój żyć w nim a szybko zmienisz poglądy.ja tu żyję ,pracuję i dosyć się
                      > naoglądałem tzw.społeczników,każdy przy tym ogniu swoją kiełbaskę piecze.
                      > pozdrawiam KRÓLIK
                      Żyjemy w takiej społeczności jaką sami stworzymy! Wyżywanie sie, bo masz w
                      życiu problemy prowadzi tylko do jeszcze wiekszej frustracji. Kotański nie żyje
                      i zgasła lampka człowieka, który napewno popełniał błedy ale zrobił o wiele
                      wiecej dobrego. Szale wagi napewno przesunięto mu w zaświatach na plus.!!!!!
    • petelka Re: Marek Kotański nie żyje 20.08.02, 11:32
      Podobno nie ma ludzi niezastąpionych. Ale w tym wypadku boję się, że dużo wody
      upłynie zanim znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie go zastapić.:(((
      • cze67 Re: Marek Kotan´ski nie z˙yje 20.08.02, 11:40
        petelka napisa?a:

        > Podobno nie ma ludzi niezasta˛pionych. Ale w tym wypadku boje˛ sie˛, z˙e
        duz˙o wody
        > up?ynie zanim znajdzie sie˛ ktos´, kto be˛dzie w stanie go zastapic´.:(((
        >
        • petelka Re: Marek Kotan´ski nie z˙yje 20.08.02, 12:00
          Witaj Cze! Nie znałam p. Kotańskiego bliżej. A szkoda. Nie wiem czy i na
          ile "przy okazji piekł własną kiełbaską" (to wg Królika). Ale wiem, że on
          pierwszy i jako jeden z nielicznych pochylił się nad ludźmi, którzy z takich
          czy innych powodów, znaleźli się na marginesie życia. Nad alkoholikami,
          narkomanami i nad...bezdomnymi. A pamiętajmy, że bezdomność nie zawsze jest
          stanem na który ludzie "sami sobie zasłużyli". Często wynika bowiem z
          bezradności, tragedii rodzinnych, splotu niekorzystnych okoliczności. I ja
          bardzo, ale to bardzo chciałabym, żeby więcej ludzi przy takich
          okazjach "tworzyło sobie miejsce pracy" (to również wg Królika).
          Pozdrawiam
    • Gość: gregorij_ Re: Marek Kotański nie żyje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 11:56
      Marka poznałem kilka lat temu przy okazji budowy jednego z domów w Warszawie.
      Musze przyznać, wiele ciekawych osób spotkałem w swoim zyciu ale On robił
      wrażenie ogromne i od pierwszej chwili wiedziałem, że jest postacią
      nietuzinkowa. Nie mówie tu o rozgłosie w mediach, na który niewątpliwie
      zasłuzył. Mówie o człowieku jako takim. Był i pozostanie w mojej pamięci jako
      ktos, kto zrobił więcej dla ludzi niż ja zdołałbym nawet wymyśleć.

      gregorij_
      • cze67 Re: Marek Kotan´ski nie z˙yje 20.08.02, 12:00
        Gos´c´ portalu: gregorij_ napisa?(a):

        > Marka pozna?em kilka lat temu przy okazji budowy jednego z domów w Warszawie.
        > Musze przyznac´, wiele ciekawych osób spotka?em w swoim zyciu ale On robi?
        > wraz˙enie ogromne i od pierwszej chwili wiedzia?em, z˙e jest postacia˛
        > nietuzinkowa. Nie mówie tu o rozg?osie w mediach, na który niewa˛tpliwie
        > zas?uzy?. Mówie o cz?owieku jako takim. By? i pozostanie w mojej pamie˛ci
        jako
        > ktos, kto zrobi? wie˛cej dla ludzi niz˙ ja zdo?a?bym nawet wymys´lec´.
        >
        > gregorij_

        Witaj! A co bys odpowiedzial na zarzuty KROLIKA?
        • iwa.ja takich ludzi jest duuuużo 20.08.02, 12:07
          jak ten Krolik. A co powiesz, Cze, na tego byłego ministra Kaperę (przez
          Rewińskiego i Piaseckiego nazywanego Kapeerą), ktory był przeciwko dystrybucji
          prezerwatyw, bo to diabelskie urządzenie jest wykorzystywane przede wszystkim
          przez homoseksualistów? A co powiesz na reakcje ludzi, którzy rozpirzali domy
          Monaru, bo były za blisko ich domów? Jedyną reakcją na tego rabbita jest go
          olać. Po prostu.
          Jak fajnie mówią o Kotańskim Ochojska, Owsiak, ks. Nowak... Poczytajcie w
          dzisiejszej Rzeczpospolitej.
          • cze67 Re: takich ludzi jest duuuuz˙o 20.08.02, 12:13
            Taaaa, masz racje, olac. Ale sama wiesz, ze czasem po prostu krew sie burzy jak
            taki jeden z drugim naprawiacz swiata pluje na wszystko i wszystkich.
            • iwa.ja Re: takich ludzi jest duuuuz˙o 20.08.02, 12:18
              Cze, spoko. Kiedyś mu zabraknie śliny, jak dostanie sam w d...od zycia. Tak się
              składa, ze "trudno być prorokiem we własnym kraju" jak ulał pasuje do naszych
              realiów. Zrobił, Q..., kasę na ćpunach. Oj, głupia zwierzyno, kasę z taką
              charyzmą zrobiłby bardziej na Zachód, nie w Polsce. Można wytruć narkomanów,
              czemu nie? Tylko że te ćpuny są czyimiś dziećmi, czyimiś braćmi i siostrami,
              czyimiś wreszcie rodzicami. Dzisiaj, żeby stać się narkomanem, wcale nie trzeba
              pochodzić z marginesu. Takie życie. I co, zostawić, niech zdycha na ulicy?????
          • petelka Re: takich ludzi jest duuuużo 20.08.02, 12:18
            iwa.ja napisała:

            > jak ten Krolik

            Tak Iwa, takich ludzi jest dużo, bardzo dużo. Ale na szczęście są i tacy jak
            Marek Kotański. W Gdańsku np. działa ksiądz (sorry, nie pomnę jak się nazywa),
            który z kolędą odwiedza bezdomnych. Oczywiście przynosi im nie tylko dobre
            słowo, ale i żywność...
            • iwa.ja bardzo to była dziwna sprawa 20.08.02, 21:20
              gdzieś koło 20.00 przy dwóch kolejnych wpisach Zoppotera ukazała się notka
              (zamiast tych wpisów), ze zostały one zdjęte, bo coś tam naruszają. I naraz
              wróciły. Lucy też to widziała. O co chodzi?
              • lucy_z Re: bardzo to była dziwna sprawa 20.08.02, 21:30
                iwa.ja napisała:

                > gdzieś koło 20.00 przy dwóch kolejnych wpisach Zoppotera ukazała się notka
                > (zamiast tych wpisów), ze zostały one zdjęte, bo coś tam naruszają. I naraz
                > wróciły. Lucy też to widziała. O co chodzi?

                Iwa:) Też byłam zszokowana ale zaraz poleciałam na forum o forum i się
                okazało, że to jakaś awaria, bo to było wszędzie...i przy każdym wpisie. Zaraz
                naprawili ale ludzie węszą podstęp, cenzurę itd
                A jeszcze mnie zadziwiło to, że Zoppcio jest o tej porze;)))
                • iwa.ja Re: bardzo to była dziwna sprawa 20.08.02, 21:33
                  Mnie też, bo skąd on o tej porze... A jednak tamten wątek zniknął...
                  • lucy_z Re: bardzo to była dziwna sprawa 20.08.02, 21:40
                    iwa.ja napisała:

                    > Mnie też, bo skąd on o tej porze... A jednak tamten wątek zniknął...
                    Zoppcia wątek zniknął???

                    Jak się klikało na "odpowiedz cytując" to było widać to wszystko co napisał,
                    tylko na"czysto" nie było. Ja też napisałam i też był wpis o ocenzurowaniu ale
                    już wszystko wróciło!:)
                    • lucy_z Re: bardzo to była dziwna sprawa 20.08.02, 21:44
                      Iwa:) Nie zaskoczyłam! Już wiem o czym piszesz! Może teraz admini po tym
                      wpisie wariata, który pisał na temat papieża, są czujni??? Czytałam o tym na
                      forum o forum, Mass się wypowiadała, że będą dyżury. Jeżeli było zgłoszenie
                      paru osób, w ten czy inny sposób to zareagowali!!!
                      • iwa.ja Re: bardzo to była dziwna sprawa 20.08.02, 21:48
                        Lucy, masz pocztę... na Psychologii awantura o te usuwane wpisy! Juz tu nie
                        piszmy, bo to przecież wątek o Kotańskim.
                        • lucy_z Re: bardzo to była dziwna sprawa 20.08.02, 22:01
                          iwa.ja napisała:

                          > Lucy, masz pocztę... na Psychologii awantura o te usuwane wpisy! Juz tu nie
                          > piszmy, bo to przecież wątek o Kotańskim.
                          Iwa, odpisałam:)
                          • belissarius Re: bardzo to była dziwna sprawa 21.08.02, 07:44
                            No właśnie, mamy mały problem. Celowo piszę "mały", choć w rzeczywistości jest to wielki problem, a
                            mianowicie problem typowo polski: szarganie świętości. W ostatnich dniach zaczyna się to od "Nie" z
                            obrzydliwym tekstem Urbana "pocmokaj sobie kawioru, staruszku", którego w TVN24 nie chciał
                            skrytykować koleś Oleksy, a kończy na paskudztwach "królika". Dawno temu, jako "młody gniewny",
                            starałem się podważać wielkość Kościuszki gdyż odkryłem, że wyrzekł się wspierania sprawy polskiej za
                            Napoleona, bowiem złożył "przysięgę na honor szlachecki" carowi Pawłowi. Teraz rozumiem, że wartości
                            nie przemijają, że wielkim był Sikorski, wielkim był Piłsudski, wielkim był Kościuszko, choć każdemu z
                            nich możnaby zarzucić to i owo. Kochani, nie szargajmy świętości!
                            • Gość: KRÓLIK Re: bardzo to była dziwna sprawa IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 14:30
                              Nawiązując do wypowiedzi:
                              myśli szanownego internauty mają długą drogę do pokonania /patrz Napoleon .../
                              ale może w końcu dotrą na miejsce i wtedy będziemy mogli porozmawiać o obecnych
                              problemach.

                              Zegnam i pozdrawiam

                              KRÓLIK
                              PS. żeby nie anonimowo królik@hot.pl
                • zoppoter Re: bardzo to była dziwna sprawa 21.08.02, 08:34

                  > Iwa:) Też byłam zszokowana ale zaraz poleciałam na forum o forum i się
                  > okazało, że to jakaś awaria, bo to było wszędzie...i przy każdym wpisie. Zaraz
                  > naprawili ale ludzie węszą podstęp, cenzurę itd

                  Takie własnie wrażenie odniosłem, bo to sie zrobiło natychmiast po wysłaniu wpisu. Na pewno nikt nie
                  zdążyłby tego przeczytać a co dopiero wykasować...

                  > A jeszcze mnie zadziwiło to, że Zoppcio jest o tej porze;)))

                  Niewykluczone, że czasem i o tej porze będę Was tu sprawdzał, hi hi hi.
                  • iwa.ja Re: bardzo to była dziwna sprawa 21.08.02, 08:41
                    zoppoter napisał:

                    > Niewykluczone, że czasem i o tej porze będę Was tu sprawdzał, hi hi hi.
                    No to koniec! Myślałam, ze chociaż wieczorem odpocznę od Zoppotra. A tu masz!
                    Człowiek nie będzie znał dnia ani godziny...
                    • zoppoter Hi hi hi 21.08.02, 08:43

                      > No to koniec! Myślałam, ze chociaż wieczorem odpocznę od Zoppotra. A tu masz!
                      > Człowiek nie będzie znał dnia ani godziny...

                      Nie ma letko, chciałaby dusza do raju ino grzechi nie pozwalajut, hi hi hi
                      • iwa.ja Oglądajcie w TVP 2 23.08.02, 21:35
                        teraz właśnie jest program o Kotańskim.
                        • lucy_z Re: Oglądajcie w TVP 2 23.08.02, 22:16
                          iwa.ja napisała:

                          > teraz właśnie jest program o Kotańskim.

                          Oglądnęłam! Tak, to był wielki człowiek!!!
                          Pięknie pisze o NIM Zbyszek Hołdys na forum Aktualności, tylko jak zwykle
                          znajdują się ludzie i ludziska co wszystko chcą zepsuć, nawet pamięć chcą
                          zbrukać! Mali, podli ludzie.....
    • kasia_57 Re: Marek Kotański nie żyje 23.08.02, 22:39
      Własnie trafiłam tutaj. Nie lubiłam Kotańskiego. Zwyczajnie. PO ludzku. Ale
      wiem jedno, że to był JEDYNY człowiek, który pomagał wsyztskim, nawet tym,
      którzy Go nie lubili.
      Miałam kolegę, uzaleznionego. Którego rodzice się wyparli, zmasakrowali
      chłopaka psychicznie strasznie.
      No i do kogo napisałam?
      Do Kotańskiego. Pan Marek przyjął kolegę. Narzycił mu taki rygor - także ten
      wewnętrzny, że chłopak ani zipnął.
      I kiedy napisał do mnnie ten mój kolega, przeczytałam, że Marek Kotański, to
      jedyny człowiek w życiu, który się do niego ... uśmiechnął bezinteresownie.
      Teraz kolega jest za granicą, nie ćpa. Ożenił się, żyje.
      Kotański może i sobie tę kiełbaskę pichcił przy tym ogienku, jak to ktoś jadem
      posypał wątek tutaj.
      A niechby nawet!
      To wciąż, jako jedyny w tym zakłamanym i pełnym zawiści i hipokryzji
      społeczeństwie - miał odwagę, i serce.
      Można kogoś nie lubić, ale jeżeli zasłużył na szacunek - to ten szacunek mu się
      należy.

      I czas by wreszcie przestać fajdać w swoje gniazdko.

      Umarł, zginął, wszystko jedno, czy jechał zaa szybko, czy za wolno.
      Nie ma Go i takiego drugiego już nie będzie.

      A jadem pluć to każdy mierny potrafi.

      Jest mi przykro.
      I współczuję teraz ludziom potrzebującym w tym kraju.
      • iwa.ja Re: Marek Kotański nie żyje 23.08.02, 23:00
        Preczytałam cały wątek wskazany przez Lucy... i ryczę (przepraszam za taką
        ekshibicję)
        • lucy_z Re: Marek Kotański nie żyje 24.08.02, 15:47
          W dzisiejszej wyborczej jest artykuł:
          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,985884.html
          Warto poczytać!
          • krzysiek_n Re: Marek Kotański nie żyje 25.08.02, 17:11
            Ja też go nie lubiłem. Nie odpowiadała mi jego retoryka, zacietrzewienie w
            różnych sprawach, niektóre poglądy czy argumenty.
            Ale szkoda faceta, bo robił dobrą robotę, bo mu się chciało ją robić. I zdaje
            się był równym gościem. Fajnie jest posiedzieć w kapciach przed telepudłem,
            rzadko komu chce się robić coś dla innych. A on w kapciach nie siedział...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka